Skocz do zawartości


Dżulia

Na temat wiary...

Polecane posty

Tako rzeczka Brahmaputra
10 godzin temu, Gość w kość napisał:

i na tym zakończmy?

bo już się zmęczyłem,

 

ja w ogóle nie chciałem tu dyskutować!

po prostu znowu się zgubiłem i tradycyjnie trochę zboczyłem z tematu?

po prostu chciałem zwrócić tylko uwagę, że nie podoba mi się takie stanowisko:

ja wierzę, a nawet wiem!

a Ci co myślą/wierzą inaczej, to mają urojenia!

Zakończmy :)
Jakoś tak tylko jeszcze chcę napisać (chyba nieprowokacyjnie), że rozumiem i stanowisko Hogan i Twoją niechęć wobec tego stanowiska. To wcale nie musi być (nie musiało być) pole konfliktu. Po prostu słowa bywają używane w niedoskonałych zestawieniach a odbierając czyjś przekaz opieramy się też mocno na swojej interpretacji, podstawiamy swoje definicje pod użyte słowa, podstawiamy swoje rozumienia. W tym przypadku miejscem zapalnym było chyba słowo urojenia i przypisany mu przez odbiorców pejoratywny odcień. To samo można było powiedzieć inaczej. Sam fakt różnego kategoryzowania danych nie jest jednak czymś złym. Na przykład dziecko może wierzyć w to, że to święty Mikołaj przynosi mu nocą prezent. Ja wiem, że to fałsz, ale tej wiary mu nie odmawiam, nie zwalczam. (Teoretyzuję tu, bo dzieci nie mam ;)  ) Albo taki przykład - ja swojego ojca praktycznie nie znałem bo nie miałem z nim kontaktu mniej więcej od 7 roku życia. Cieszyłem się gdy pojawiał mi się w snach. W ten sposób kształtowałem sobie wyobrażenie o nim. I nie oburzałbym się na stwierdzenie, że były to moje rojenia.

2 godziny temu, Dżulia napisał:

Wszystko się kręci wokół tu i tam.

Z pewnością tak jak tu widzicie mój zapis, to istnieje "tam".

Prawda jest, że materia czyli nasze ciało po śmierci zostaje w ziemi i zmienia stan, ale "tam" idzie duch/dusza.

Żaden duch nie powie tu na ziemi żyjącym jak "tam" jest, ale poinformuje, że to "tam" jest/istnieje.

 

No cóż, bywa tak, że wiara w "tam" pomaga ludziom lepiej żyć "tu" i to może cieszyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dżulia
Dnia 31.05.2021 o 00:45, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

 I nie oburzałbym się na stwierdzenie, że były to moje rojenia.

No cóż, bywa tak, że wiara w "tam" pomaga ludziom lepiej żyć "tu" i to może cieszyć.

Urojenia? Nie o Twój sen chodzi.

Można i tak nazwać, jeśli mamy na myśli znaki od P. Boga lub inne, które umysł ludzki nie jest wstanie wyjaśnić, ale ci co widzą są wybranymi, a ci co nie widzą uważają, że to urojenia...a może zazdrość. ?

Ad. Pewne rzeczy dotyczące wiary nie zawsze tylko na wierze można opierać...ja z całą pewnością i zdrowym rozsądkiem powiem, że niektórych jestem pewna.

I pewna jestem tego, że istnieje życie po śmierci ciała że dusze/duchy po śmierci jakie widziałam przybierają różne formy.

Wiara w "tam" (znaczy miejsce duszy po śmierci-to tak bym była zrozumiana) może i pomaga ludziom żyjącym, ale jedno jest pewne "tam" samemu nie można sobie pomóc, dlatego nawiedzają nas duchy by pomóc im, by załatwić coś na ziemi czego nie zdążyli, co obiecali...przykładów mogłabym podać mnóstwo, ale nie będę zanudzać, a wybór do tej części wątku zawsze należy li do człowieka.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
16 minut temu, Dżulia napisał:

Urojenia? Nie o Twój sen chodzi.

Półżartem się odniosę, że jest to trochę podobne do tego, na co zwracał uwagę Gosć w kość. Coś na zasadzie moje priorytety są bardziej priorytetowe. ? Mój sen o ojcu to nie Twój sen o Ojcu. Ale... zaznaczam... to tak półżartem i ze zrozumieniem

 

22 minuty temu, Dżulia napisał:

I pewna jestem tego, że istnieje życie po śmierci ciała że dusze/duchy po śmierci jakie widziałam przybierają różne formy.

Nie masz wrażenia, że poprzez tą pewność coś tracisz? Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli... (To już nie jest półżart ani tym bardziej żart. Całkiem poważnie). Albo nie przeczuwasz zagrożeń wynikających z tej pewności? Że na przykład Ty decydujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
16 godzin temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Jakoś tak tylko jeszcze chcę napisać...

jakoś tak... mnie tu już nie ma!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 30.05.2021 o 13:10, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Dobijasz mnie ?
?

Teraz to ja się pogubiłam. ?

Dnia 30.05.2021 o 13:43, Gość w kość napisał:

po prostu chciałem zwrócić tylko uwagę, że nie podoba mi się takie stanowisko:

ja wierzę, a nawet wiem!

a Ci co myślą/wierzą inaczej, to mają urojenia!

 

 

nauka poszła do przodu,

ale zastanawiam się, jakby to z hogan było, kiedy powszechnie uważano, że Ziemia jest płaska?

 

Mi Twoje stanowisko także się nie podoba ale muszę Ciebie tolerować, nie mam innego wyboru.

 

Zrozum w końcu, że mam prawo także do swego zdania i dla mnie zawsze ktoś, kto wierzy w duszki, aniołki, bogów, itd. będzie

na etapie urojeń, bo jak można inaczej to nazwać z punktu naukowego?

W psychologii, jeśli ktoś powie, że widział ducha, uznany będzie za wariata i wyląduje na psychiatryku, nieprawdaż?

I takie właśnie mam do tego podejście, jednakże bardziej lajtowe, bo zwyczajnie nie interesuje mnie to, w co kto wierzy ale

gdy ktoś mnie o to pyta, to odpowiadam jakie mam o tym zdanie, bo mi wolno, nieprawdaż?

Hogan tu jest a więc możesz ją zapytać.

 

Nie wierzyłabym w płaską ziemię z prostego powodu. Biblia była jednym z podstawach narzędzi, na którym oparłam

moje poglądy a potem poglądy naukowe a w biblii czytamy o ziemi, jako o kuli zawieszonej na niczym.

Chociaż gwarancji nie mam ale z pewnością bym taką opcję przeanalizowała i wyciągnęłabym własne wnioski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
8 godzin temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Półżartem się odniosę, że jest to trochę podobne do tego, na co zwracał uwagę Gosć w kość. Coś na zasadzie moje priorytety są bardziej priorytetowe. ? Mój sen o ojcu to nie Twój sen o Ojcu. Ale... zaznaczam... to tak półżartem i ze zrozumieniem

Jasne.

8 godzin temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Nie masz wrażenia, że poprzez tą pewność coś tracisz? Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli... (To już nie jest półżart ani tym bardziej żart. Całkiem poważnie). Albo nie przeczuwasz zagrożeń wynikających z tej pewności? Że na przykład Ty decydujesz?

A niby co mam tracić?

Wierzyłam nie widząc, a widzenie potwierdziło, ze istnieje "tam".

A jakie mam odczuwać zagrożenie?

Śmierci się nie boję.

Nie bardzo wiem czego dotyczy ostatnie pytanie: "Że na przykład Ty decydujesz?"

O czym ja decyduję o śmierci, o zagrożeniu...też nie wiem co masz na myśli.

Nieładnie odpowiadać pytaniem na pytanie...sorry, ale zwyczajnie nie wiem o co chodzi.

4 godziny temu, hogan napisał:

...dla mnie zawsze ktoś, kto wierzy w duszki, aniołki, bogów, itd. będzie

na etapie urojeń, bo jak można inaczej to nazwać z punktu naukowego?

W psychologii, jeśli ktoś powie, że widział ducha, uznany będzie za wariata i wyląduje na psychiatryku, nieprawdaż?

Chyba nie bardzo rozumiesz co piszesz.
Urojenia to fałszywe treści, które mimo dowodów wskazujących na ich  fałszywość w dalszym ciągu są podtrzymywane, ale czy fałszywość jesteś wstanie
udowodnić...np. mnie?
Nie życzę Ci kontaktu z duchami, bo jest to bardzo niemiła sytuacja, ale gdyby się zdarzyło i bliska/znajoma osoba Ci zmarła  i zwyczajnie coś powiedział lub tylko się pokazała...uznałabyś siebie za wariatkę?
A zresztą Twój osąd mojej osoby niech Ci będzie jak uważasz Miła Kobieto @hogan i @Maybe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra

@Dżulia Myślę, że to dobry moment, bym trochę przystopował w dyskusji. Za dużo piszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
20 godzin temu, Dżulia napisał:

Chyba nie bardzo rozumiesz co piszesz.
Urojenia to fałszywe treści, które mimo dowodów wskazujących na ich  fałszywość w dalszym ciągu są podtrzymywane, ale czy fałszywość jesteś wstanie
udowodnić...np. mnie?
Nie życzę Ci kontaktu z duchami, bo jest to bardzo niemiła sytuacja, ale gdyby się zdarzyło i bliska/znajoma osoba Ci zmarła  i zwyczajnie coś powiedział lub tylko się pokazała...uznałabyś siebie za wariatkę?
A zresztą Twój osąd mojej osoby niech Ci będzie jak uważasz Miła Kobieto @hogan i @Maybe.

Mam takie wrażenie czytając Twoje posty, że gubisz się w tym o czym piszesz.

Urojenia, to urojenia. Coś, co się komuś wydaje, że istnieje a tak naprawdę tego nie ma a więc jeśli twierdzisz, że widziałaś ducha, Twoja psychika płata Ci figla. Oczywiście, że takie schizy nie są niczym przyjemnym a osoba tego doświadczająca, będzie bojowo nastawiona do całego świata i w pełni przekonana, że to nie były schizy ale jednak są.

Jak mi takie coś by się ukazało, uznałabym że najwyższy czas iść do psychiatry.

I nie osądzam Ciebie, odpisywałam do "Gość w kość".

I co ma Maybe wspólnego z moją osobą, nie proszę lecz żądam wyjaśnień!

 

W zasadzie powinnam to przyjąć na klatę, bo ludzie nie mogący czegoś wyjaśnić, zawsze atakują, tylko po to aby zmienić temat.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Dnia 31.05.2021 o 17:45, hogan napisał:

Zrozum w końcu, że mam prawo także do swego zdania i dla mnie zawsze ktoś, kto wierzy w duszki, aniołki, bogów, itd. będzie

na etapie urojeń,

Kurcze zastanawiam się dlaczego wszyscy wierzący jeszcze nie siedza w psychiatrykach. 

Kurcze jak ktoś nie miał do czynienia z urojeniami nigdy nie zrozumie ich istoty. 

I tak np osoba która chodzi po ulicy i za każdym razem wzywa policję bo uważa, że ludzie ja sledza, chodzą za nią, obserwują, obgadują, śmieją z niej. Czuje się zagrożona. 

Oczywiście teoretycznie jest to też możliwe ale niuanse jakies decydują o tym, że to są urojenia a nie rzeczywistość. 

Tak samo jest z wszystkim, każdy ma prawo wierzyć w duchy, w UFO nawet i Boga ale pytanie jest inne czy w życiu zachowuje się racjonalnie i nie twierdzi   ze słyszy glosy które szeptaja jej do ucha. Nie wychodzi na ulicę i nie krzyczy, że widzi smoka na niebie. Nie zakłada korony na głowę i nie twierdzi że jest królowa angielska. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
2 minuty temu, Arkina napisał:

Kurcze zastanawiam się dlaczego wszyscy wierzący jeszcze nie siedza w psychiatrykach. 

 

Może powinni? ?

 

 

Poza tym, napisałam, że ja postrzegam to jako urojenia, że jest to moje zdanie, bo chyba każdy się z tym zgodzi, że nasz umysł często płata figle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, hogan napisał:

Może powinni? ?

 

 

Poza tym, napisałam, że ja postrzegam to jako urojenia, że jest to moje zdanie, bo chyba każdy się z tym zgodzi, że nasz umysł często płata figle.

I to, że jest to twoje zdanie usprawiedliwia obrażanie wierzących? Fajnie. Czyli można tutaj pisać wszystko co się chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
4 minuty temu, hogan napisał:

Poza tym, napisałam, że ja postrzegam to jako urojenia, że jest to moje zdanie, bo chyba każdy się z tym zgodzi, że nasz umysł często płata figle.

Wiesz oczywiście masz prawo do własnego zdania ale dobrze je też odnieść do przyjętych ogólnie norm i skoro reszta świat nie leczy ludzi z wiary w Boga to chyba nie należy postrzegać tego jako sytuacji zero jedynkowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow

?coś czuję że ciekawie będzie

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
24 minuty temu, hogan napisał:

Poza tym, napisałam, że ja postrzegam to jako urojenia, że jest to moje zdanie, bo chyba każdy się z tym zgodzi, że nasz umysł często płata figle.

A jeżeli dwie osoby jednocześnie czegoś doświadczają, to też jest to urojenie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze(ś)firek
20 godzin temu, Dżulia napisał:

 


Nie życzę Ci kontaktu z duchami, bo jest to bardzo niemiła sytuacja, 

Niemiła sytuacja? sama ją wyemitowałaś. Jest dziwnie, owszem ale nie niemiło. Czysta energia nie straszy tylko informuje. Zrozum a przestaniesz czuć dyskomfort.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Ze(ś)firek napisał:

Niemiła sytuacja? sama ją wyemitowałaś. Jest dziwnie, owszem ale nie niemiło. Czysta energia nie straszy tylko informuje. Zrozum a przestaniesz czuć dyskomfort.

Na ten przykład mieliście spotkanie z Widmem? Ja miałem. Uwierzcie nic przyjemnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze(ś)firek
4 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Na ten przykład mieliście spotkanie z Widmem? Ja miałem. Uwierzcie nic przyjemnego.

Kojarzę, owszem mało przyjemne;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
12 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Na ten przykład mieliście spotkanie z Widmem? Ja miałem. Uwierzcie nic przyjemnego.

I dopiero tutaj zahaczamy trochę o temat urojeń ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

I dopiero tutaj zahaczamy trochę o temat urojeń ?

Ja się chyba nie zmienię całe życie niepoważny.? sugerujesz że powinienem zobaczyć się z specjalistą? ?

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
8 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Ja się chyba nie zmienię całe życie niepoważny.? sugerujesz że powinienem zobaczyć się z specjalistą? ?

Nie ? Chodziło mi o modelowy obiekt produkujący urojenia, z którym ponoć miałeś styczność ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
4 godziny temu, Pieprzna napisał:

I to, że jest to twoje zdanie usprawiedliwia obrażanie wierzących? Fajnie. Czyli można tutaj pisać wszystko co się chce.

Kogo niby obrażam? Piszę o moich poglądach. Nie robię personalnych wycieczek, poza tym jak miałabym w ten sposób na to patrzeć, to pod adresem niewierzących padło tu chyba o wiele więcej niestosownych sformułowań.

 

3 godziny temu, Arkina napisał:

Wiesz oczywiście masz prawo do własnego zdania ale dobrze je też odnieść do przyjętych ogólnie norm i skoro reszta świat nie leczy ludzi z wiary w Boga to chyba nie należy postrzegać tego jako sytuacji zero jedynkowej.

Co to są ogólnie przyjęte normy? Podporządkowywanie się wierzącym? Nic z tego.

Nauka na temat wiary mówi jedno- przypadki nieuleczalne. To piszę żartem.

A swoją drogą, wielu bogów i Jezusów jest w psychiatrykach, tak jak Napoleonów i innych postaci. Hitlerów także jest sporo.

 

3 godziny temu, Aco napisał:

A jeżeli dwie osoby jednocześnie czegoś doświadczają, to też jest to urojenie? 

Zapewne słyszałeś o psychozie zbiorowej?

 

 

Edytowano przez hogan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
11 minut temu, hogan napisał:

Zapewne słyszałeś o psychozie zbiorowej?

 

Nie. Sam tego doświadczyłem z moją mamą, jak zmarł mój wujo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
16 minut temu, hogan napisał:

Co to są ogólnie przyjęte normy? Podporządkowywanie się wierzącym? Nic z tego.

Nauka na temat wiary mówi jedno- przypadki nieuleczalne. To piszę żartem.

A swoją drogą, wielu bogów i Jezusów jest w psychiatrykach, tak jak Napoleonów i innych postaci. Hitlerów także jest sporo.

W psychiatrii zastrzega się, że uznawanie utrwalonych w kulturze przekonań religijnych nie jest zaburzeniem psychicznym i nie podlega leczeniu psychiatrycznemu. Natomiast jeżeli wierzenia religijne dezorganizują komuś życie, na przykład ze względu na intensywność lub charakter uniemożliwiają pracę zawodową i normalne funkcjonowanie, to wtedy najpewniej mamy do czynienia z zaburzeniami psychicznymi. Przykłady osób które wierzą, że są Jezusami i mają misję do spełnienia to raczej objaw psychozy.

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
20 minut temu, hogan napisał:

Kogo niby obrażam? Piszę o moich poglądach. Nie robię personalnych wycieczek, poza tym jak miałabym w ten sposób na to patrzeć, to pod adresem niewierzących padło tu chyba o wiele więcej niestosownych sformułowań.

To ja bez personalnych wycieczek napiszę, że niewierzący to zadufani w sobie idioci ??‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 740
    • Postów
      264 426
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      Oesu wszędzie są w każdym markecie przy workach na śmieci, albo przy woreczkach do kanapek.
    • Vitalinka
      letni gorący wieczór   🙂
    • Vitalinka
      To, że miałam spokojny dzień, bezpieczny🙂
    • Vitalinka
      To prawda, czarnoksiężnik z krainy Oz jest książką filozoficzną, a nawet i psychologiczną. Kiedyś omawialiśmy ją sobie z Boo🤗
    • Vitalinka
      TAK! Kocham to!🙂
    • Vitalinka
      Tu już jest ciemniej, co akurat w przypadku martwej natury wcale mi nie przeszkadza, tylko jak dla mnie lampa się rozjeżdża, ale cienie właśnie tu super są🙂
    • Vitalinka
      Ta twarz mi się podoba. Jest jaśniejsza i co z tym idzie nie straszna🙂
    • Astafakasta
      Trudno wchodzić w polemikę z kimś, kto permanentnie ma rację. 
    • Nomada
      I tak, widzę tę osobę zamkniętą w pustej szklance. Oczywiście to tylko moje subiektywne spojrzenie  ;  )
    • Nomada
      Słońce    Wyobraź sobie, jak słońce świeci na Twoją twarz, zalewając Cię ciepłem i życiem. Czujesz się dobrze? Słońce budzi zmysły i tchnie życie w naszego ducha. Wiosenne słońce po długiej zimie jest czymś upragnionym i wyczekanym, zwłaszcza tutaj w Polsce, gdzie średnie nasłonecznienie wynosi 1600 godzin rocznie, czyli tylko 66 dni słonecznych w roku. Jak widać Polsce daleko, pod względem liczby słonecznych dni do krajów śródziemnomorskich, więc z każdych bezcennych promieni warto skorzystać, gdyż z naukowego punktu widzenia światło słoneczne ma wiele zalet dla organizmu. Oto siedem świetnych powodów, dlaczego warto wyjść na zewnątrz i wygrzać się na słońcu: Poprawia sen Twoje ciało wytwarza hormon zwany melatoniną, który ma kluczowe znaczenie dla snu. Ponieważ organizm zaczyna go wytwarzać, gdy jest ciemno, zwykle zaczynasz odczuwać senność dwie godziny po zachodzie słońca. To dlatego nie czujesz się wiosną tak szybko zmęczony. Badania wskazują, że aktywność w godzinach naturalnego światła słonecznego pomoże Ci lepiej spać. Promienie słońca regulują rytm dobowy, informując organizm kiedy należy zwiększyć i zmniejszyć poziom melatoniny. Tak więc im więcej ekspozycji na światło dzienne możesz uzyskać, tym lepiej Twoje ciało będzie produkować melatoninę, gdy nadejdzie czas, aby iść spać. Zmniejsza stres Melatonina przynosi kolejne dobrodziejstwo − obniża również reaktywność na stres, a przebywanie na zewnątrz pomaga Twojemu organizmowi w naturalnej jej regulacji. Dodatkowo przebywając na zewnątrz często robisz coś aktywnego (spacer, zabawa, dodatkowe ćwiczenia itp.), wtedy też zaczyna krążyć w ciele serotonina – czyli hormon szczęścia, który również pomaga poprawić Twój dobrostan. Utrzymuje mocne kości Jednym z najlepszych (i najłatwiejszych) sposobów na uzyskanie witaminy D jest przebywanie na zewnątrz. Twoje ciało wytwarza witaminę D, gdy jest wystawione na działanie promieni słonecznych – około 15 minut na słońcu dziennie jest wystarczające, jeśli masz jasną karnację. A ponieważ witamina D pomaga organizmowi wiązać wapń i zapobiega łamliwości, budowie cienkich lub zniekształconych kości, kąpiel na słońcu może być właśnie tym, co zaleci Ci lekarz. Wzmacnia układ odpornościowy Witamina D ma również kluczowe znaczenie dla Twojego układu odpornościowego, a przy stałej ekspozycji na światło słoneczne możesz go wzmocnić. Zdrowy układ odpornościowy może pomóc zmniejszyć ryzyko chorób, infekcji, niektórych nowotworów, a nawet śmiertelności po operacji. Promieniowanie UV przenikające w promieniach słońca mogą pomóc w stanach zapalnych skóry, takich jak łuszczyca, egzema i trądzik. Światło słoneczne jest również związane z poprawą stanu zdrowia w przypadku chorób autoimmunologicznych, takich jak zapalenie stawów i nieswoiste zapalenie jelit. Zwalcza depresję Istnieje naukowy powód, dla którego przebywanie na słońcu poprawia nastrój. Promieniowanie słoneczne zwiększa poziom serotoniny w organizmie, która jest substancją chemiczną co poprawia nastrój i pomaga zachować spokój i koncentrację. Zwiększona ekspozycja na światło naturalne może pomóc Ci złagodzić objawy sezonowej choroby afektywnej – zmiany nastroju, która zwykle występuje w miesiącach jesienno-zimowych, kiedy światło dzienne jest krótsze. Pomaga utrzymać wagę Przebywanie na zewnątrz przez 30 minut między 8 rano a południem wiąże się z utratą wagi. Badanie zespołu z Northwestern University wskazało, że osoby wystawione na działanie promieni słonecznych w porze porannej są szczuplejsze. Wyniki eksperymentu wskazywały na to, że jeśli ktoś nie otrzymał wystarczającej dawki światła w odpowiedniej porze dnia, mogło to zaburzyć jego wewnętrzny zegar, co jak wiadomo zmienia metabolizm i może prowadzić do wzrostu wagi. Może dać dłuższe życie Naukowcy uważają, że dzięki wystarczającej ilości światła słonecznego, a tym samym odpowiedniemu poziomowi witaminy D, można żyć dłużej. Badanie 30 000 kobiet w Szwecji w ciągu 20 lat wykazało, że te które spędzały więcej czasu na słońcu, żyły nawet o dwa lata dłużej niż te, które miały uboższy dostęp do słońca. „Wskaźnik śmiertelności wśród osób unikających ekspozycji na słońce był około dwa razy wyższy w porównaniu z grupą o najwyższej ekspozycji na słońce” – podsumowali naukowcy z uniwersytetu Karolinksa i Lund w artykule opublikowanym w Journal of Internal Medicine. Oczywiście „trochę słońca” może dla każdego oznaczać co innego, a zbyt długa ekspozycja może być szkodliwa dla Twojej skóry. W zależności od odcienia skóry naukowcy szacują, że organizm może wytworzyć witaminę D w ciągu około 5 do 30 minut na słońcu. Optymalny czas to 15 minut wystawienia się na słońce w godzinach 10–15, przy odsłonięciu 18 proc. ciała (krótka koszulka i spodenki), bez filtrów UV oraz zachmurzenia lub smogu.
    • Nomada
      A ja lubię pomagać, rycerza z papieru mogę zrobić ;   )
    • Nomada
      Jakie klimaty są Twoje?
    • Nomada
      a tworzy się ;  )    ;  )
    • Astafakasta
    • Astafakasta
    • Vitalinka
      O to tak samo jak mi!🙂 Ja wolę mieszkać w mieście, wieś kocham, ale jest tam zdecydowanie ciężej.
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Też tak mam, ze coś się śni potem się obudzę i jak zasnę to mi się kontynuuje🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Lepiej nie uczesać myśli Może ktoś tam mi się przyśni🙂
    • Vitalinka
      Lepiej myśli mieć kosmate  Niż z faceta zrobić tate🙃
    • Vitalinka
      a ja nie wiem po co mi tu bazgrasz jak nie masz żadnego przepisu! Sio! Proszę moderację o usunięcie mojego tego posta i powyższego posta Pana Nieoczytanego. Do wiadomości Pana N.: aktualnie nie mam weny do pisania przepisów, ale to nie znaczy, ze nie napiszę kiedyś tam kilku. A ta strona jest super!
    • Nafto Chłopiec
      Miał być lekki trening żeby się nie zajechać, a i tak wykończyło mnie te 17 km 🥵
    • Gość w kość
      i dobrze, rycerza na białym koniu zostawmy na czarną godzinę🤨
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...