Skocz do zawartości


dorka84

Muzyczna Kawiarenka

Polecane posty

Gość w kość
3 godziny temu, Vitalinka napisał:

Chciej napisać swoją wersję? Powinieneś? Zechciej napisać?

pfffffff pfffffffffff pffffffffff🙄

dzięki,

u mnie bez zmian👇

Dnia 9.05.2026 o 16:17, Gość w kość napisał:

nic mi się nie chce🤨

no, prawie nic☕

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość w kość

nikt nie chce pisać o kofeinie🤷‍♂️

... i słusznie,

dobra kawa nie jest zła😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość

dzień dobry aniołki,

 

... kawa,

mój "feel good time"😛

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
Napisano (edytowany)
5 godzin temu, Gość w kość napisał:

dzień dobry aniołki,

🤗

Dzień dobry Kurczaczku🤭

 

Jaki realistyczny i życiowy scenariusz teledysku, w sam raz dla Kościa🙂

Bez urazy, ale taki w stylu Twoich ulubionych filmów🤭

 

ps: jesteś okropny😭

 

Edytowano przez Vitalinka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
19 godzin temu, Vitalinka napisał:

Jaki realistyczny i życiowy scenariusz teledysku, w sam raz dla Kościa🙂

realistyczny i życiowy to wymarzony dla Wiosennej🤔

(zgaduję, że to był sarkazm🥱)

 

ale reszta się zgadza🤷‍♂️

choć Aniołków nie oglądałem,

widziałem kilka fragmentów...

które mnie... zniechęciły🥴

 

19 godzin temu, Vitalinka napisał:

jesteś

jestem🤨

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 13.05.2026 o 16:38, Gość w kość napisał:

dzień dobry aniołki,

 

... 

mój

 

Hmm, 

Charles Aznavour w jednym ze swoich utworów śpiewał;

Twój czas, mój czas

a gdzie nasz?

 

Jak na złość nie mogę znaleźć;  )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
22 godziny temu, Nomada napisał:

Twój czas, mój czas

a gdzie nasz?

 

Jak na złość nie mogę znaleźć;  )

pewnie gdzieś pomiędzy...

 

... ale egoistycznie odpowiem:

w kawiarni!🤨

brad-pitt-coffee.gif


 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość

kawa...

... działa...

giphy.gif

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość

pada sobie...

deszcz i kawa🤷‍♂️

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość

z cyklu rozmyślań przy kawie:

... a może by tak rzucić wszystko i...

... iść w Bieszczady?🤨

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
4 godziny temu, Gość w kość napisał:

z cyklu rozmyślań przy kawie:

... a może by tak rzucić wszystko i...

... iść w Bieszczady?🤨

 

Blisko, jednak już wkrótce będą Słowackie Tatry Nizne.. Byłeś? Widziałeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
21 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

Widziałeś?

nie mogłem,

bo jakoś zawsze trafiam w to samo miejsce:

W Karkonosze🤷‍♂️

małe wyjątki się zdarzyły, 

więc byłem w Tatrach: Giewont, Kasprowy i takie tam...

 

... trochę tak bez ładu i składu chodzę,

no właśnie: chodzę!

wspinanie trochę mnie przeraża,

więc kiedy ostatnio zupełnie przez przypadek dowiedziałem się,

że najdłuższy szlak w Polsce: Główny Szlak Beskidzki ciągnie się przez ładny kawałek,

ale taki nie za wysoki,

to siedzi mi to teraz w głowie🤨

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
50 minut temu, Gość w kość napisał:

nie mogłem,

bo jakoś zawsze trafiam w to samo miejsce:

W Karkonosze🤷‍♂️

Ja też trafiam ciągle w te samo miejsce, ale nie są to góry, wiec się nigdy nie spotkamy.

 

51 minut temu, Gość w kość napisał:

... trochę tak bez ładu i składu chodzę,

no właśnie: chodzę!

To tak jak ja! Ja ciągle chodzę odkąd zaczęłam chodzić, a zaczęłam bardzo wcześnie i moja mama musiała oddać spacerówkę, bo jak zaczęłam chodzić to już nie przestałam🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
2 godziny temu, Gość w kość napisał:

że najdłuższy szlak w Polsce: Główny Szlak Beskidzki ciągnie się przez ładny kawałek,

16 do 21 dni wędrówki, to ja nie idę jednak🙂 ja bym szła 32 do 42, bo ja mogę przechodzić cały dzień, ale muszę co drugi dzień odpocząć🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
Napisano (edytowany)
13 godzin temu, Gość w kość napisał:

nie mogłem,

bo jakoś zawsze trafiam w to samo miejsce:

W Karkonosze🤷‍♂️

małe wyjątki się zdarzyły, 

więc byłem w Tatrach: Giewont, Kasprowy i takie tam...

 

... trochę tak bez ładu i składu chodzę,

no właśnie: chodzę!

wspinanie trochę mnie przeraża,

więc kiedy ostatnio zupełnie przez przypadek dowiedziałem się,

że najdłuższy szlak w Polsce: Główny Szlak Beskidzki ciągnie się przez ładny kawałek,

ale taki nie za wysoki,

to siedzi mi to teraz w głowie🤨

 

 

👍 Dam ci lubię to, 

O Karkonosze, moja pierwsza górska miłość, 

Zdeptane wzdłuż i wszerz ale wciąż przez tą pierwotną platoniczną miłość bliskie memu sercu. 

Dałbym radę chyba przewodnik o nich napisać tyle tylko że jest ich już bez liku, więc bez sensu.

Zatem zapytam czy masz jakieś białe plamy na mapie Karkonoszy miejsca w których nie byłeś a chciałbyś lub są w planach. 

Bo ja i siebie znajdę oczywiście takie i dotyczą podejść z czeskich  miejscowości na grań .w dużej mierze mam ich stronę zaliczoną ale białe plamy są.

Ps.

Wspinanie jest najciekawsze i najfajniejsze szkoda że nie mogę 😞

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
9 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

O Karkonosze, moja pierwsza górska miłość, 

moja też🤨

w końcu to moje pierwsze góry,

(nie wliczam czasów szkolnych, bo to było takie... całkowicie nieświadome)

i w zasadzie wciąż numer 1,

 

9 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

czy masz jakieś białe plamy na mapie Karkonoszy miejsca w których nie byłeś a chciałbyś lub są w planach. 

same białe i czarne plamy!

to jest, powiedzmy, taka moja słabość,

dużo chodzę, ale wciąż dość nieświadomie,

 

zazwyczaj na miejscu coś tam ambitnego wyszukuję,

ambitnego pod względem kilometrażu,

lubię chodzić🤷‍♂️

no, i wtedy mniej więcej wiem gdzie idę, co widzę...

ale po powrocie jakoś zapominam te wszystkie... nazwy,

 

za to kiedy wracam w Karkonosze,

to oczywiście przypominam sobie,

że kiedyś tu byłem, tędy szedłem...

 

a więc jasnym jest, że jeszcze wiele nie widziałem,

tym bardziej, że dotychczas zawsze były to wędrówki jednodniowe z każdorazowym powrotem do hotelu,

a zazwyczaj stacjonuję w Szklarskiej,

a w 1 dzień stamtąd wszystkiego zobaczyć się nie da,

 

9 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

Wspinanie jest najciekawsze i najfajniejsze szkoda że nie mogę 😞

mam specyficzną wyobraźnię,

która podsuwa mi czarne scenariusze,

a podczas wspinania łatwiej o czarnowidztwo,

 

zrozumiałem, że wolę chodzić po górach,

kiedy raz wyjątkowo pojechałem w Tatry,

zobaczyłem co znaczy termin: ekspozycja😬

 

rzadko widzę informację, że ktoś zginął w Karkonoszach, 

a w Tatrach...

takie rzeczy na mnie działają...

a ja chyba wciąż chcę żyć!🤨

 

... kawą się cieszyć😋

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
1 godzinę temu, Gość w kość napisał:

z każdorazowym powrotem do hotelu,

🤗

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Gość w kość napisał:

jednodniowe 

🤗

 

Edytowano przez Vitalinka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
1 godzinę temu, Gość w kość napisał:

 

... kawą się cieszyć😋

 

Też piję kawę i przysięgam, że wczoraj myślałam, żeby wstawić tu tę piosenkę. Czytasz mi w myślach🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 15.05.2026 o 17:14, Gość w kość napisał:

pewnie gdzieś pomiędzy...

 

... ale egoistycznie odpowiem:

w kawiarni!🤨

brad-pitt-coffee.gif

 

 

Gdzieś pomiędzy to obszar tak rozległy że zgubić się łatwo, ale kawiarnia Cię uratowała i byle nie na plotki, w żadnej formie nie trawię.

 

Liczę że to zdrowy egoizm ;  )

Ciekawe, że w teledysku jest scena z mojego obrazu.

 

że, że, że, tak, od dziś lubię że i będę tego spójnika nadużywać, jeśli pozwolisz ;  )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
7 godzin temu, Gość w kość napisał:

moja też🤨

w końcu to moje pierwsze góry,

(nie wliczam czasów szkolnych, bo to było takie... całkowicie nieświadome)

i w zasadzie wciąż numer 1,

 

same białe i czarne plamy!

to jest, powiedzmy, taka moja słabość,

dużo chodzę, ale wciąż dość nieświadomie,

 

zazwyczaj na miejscu coś tam ambitnego wyszukuję,

ambitnego pod względem kilometrażu,

lubię chodzić🤷‍♂️

no, i wtedy mniej więcej wiem gdzie idę, co widzę...

ale po powrocie jakoś zapominam te wszystkie... nazwy,

 

za to kiedy wracam w Karkonosze,

to oczywiście przypominam sobie,

że kiedyś tu byłem, tędy szedłem...

 

a więc jasnym jest, że jeszcze wiele nie widziałem,

tym bardziej, że dotychczas zawsze były to wędrówki jednodniowe z każdorazowym powrotem do hotelu,

a zazwyczaj stacjonuję w Szklarskiej,

a w 1 dzień stamtąd wszystkiego zobaczyć się nie da,

 

mam specyficzną wyobraźnię,

która podsuwa mi czarne scenariusze,

a podczas wspinania łatwiej o czarnowidztwo,

 

zrozumiałem, że wolę chodzić po górach,

kiedy raz wyjątkowo pojechałem w Tatry,

zobaczyłem co znaczy termin: ekspozycja😬

 

rzadko widzę informację, że ktoś zginął w Karkonoszach, 

a w Tatrach...

takie rzeczy na mnie działają...

a ja chyba wciąż chcę żyć!🤨

 

... kawą się cieszyć😋

 

No owszem trzeba mieć predyspozycje, bo bywało już  tak że ktoś ,,odpadał"  na szlaku w sensie konczył wyprawę z lęku przed odpadnięciem właśnie, z tym że ja bywałem tym faktem mocno zdziwiony, bo niebezpieczeństwa były dopiero przed nami, a ktoś już właśnie poczuł ekspozycję, Ale dla mnie ta przestrzeń otaczająca to magia, która sprawia że znikają bóle i zmęczenie i wstępuje dziką radość z zaliczania wysokości. Rozumiem zatem tych wszystkich wielkich Kukuczkę Czy Wandę Rutkiewicz, jaka to siła pchała ich w szpony śmierci. 

Oczywiście każdy myśli jak podróżnik samolotem że wystartuje i wyląduje a przecież z tyłu głowy wiemy na co się umawiamy , że może jednak coś pójść nie tak. Myślę że tu trochę podobnie w kwestii leku przed zgonem. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 20.05.2026 o 18:26, Nomada napisał:

i byle nie na plotki, w żadnej formie nie trawię

oj tam,  

bez trudu znalazłabyś coś zdrowego na trawienie😉  

Dnia 20.05.2026 o 18:26, Nomada napisał:

zdrowy egoizm

nie znałem,  

ale zawsze warto poświęcić czas dla własnego zdrowia🙂

Dnia 20.05.2026 o 18:26, Nomada napisał:

że, że, że, tak, od dziś lubię że i będę tego spójnika nadużywać, jeśli pozwolisz ;  )

🤷‍♂️

wszystko w ramach Twojego zdrowego egoizmu😉

 

... a w ramach mojego:

kawa😋

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 21.05.2026 o 00:13, KapitanJackSparrow napisał:

No owszem trzeba mieć predyspozycje

giphy.gif

Dnia 21.05.2026 o 00:13, KapitanJackSparrow napisał:

Ale dla mnie ta przestrzeń otaczająca to magia, która sprawia że znikają bóle i zmęczenie i wstępuje dziką radość z zaliczania wysokości.

wszystko się zgadza,

mam tak z kilometrami,

Dnia 21.05.2026 o 00:13, KapitanJackSparrow napisał:

Rozumiem zatem tych wszystkich wielkich Kukuczkę Czy Wandę Rutkiewicz, jaka to siła pchała ich w szpony śmierci. 

i tu też powiedzmy,

że w pewnym sensie rozumiem,

i jednocześnie cieszę się,

że póki co wędrowanie po górach absolutnie mnie satysfakcjonuje,

Dnia 21.05.2026 o 00:13, KapitanJackSparrow napisał:

że może jednak coś pójść nie tak. Myślę że tu trochę podobnie w kwestii leku przed zgonem

zawsze i wszędzie coś może pójść coś nie tak,

(w zeszłym roku biegałem w Karkonoszach, potknąłem się... no i w ostatniej chwili jakoś się uratowałem,

ale gdybym upadł,... różnie mogłoby się to skończyć),

ale jednak w przypadku gór im wyżej,

tym ryzyko większe,

(choć zdaje sobie sprawę, że pewnie są wysokie szczyty łatwe technicznie),

 

kawa mi się skończyła🤨

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 20.05.2026 o 17:55, Vitalinka napisał:

Czytasz mi w myślach🙂

no,

a teraz zrób mi kawę, kobieto,

giphy.gif

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 644
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...