Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
4 dni 🤷
Odwiedziliśmy też Chopok, polecam , zwlaszcza że można super pomyszkować na najwyższy szczyt Tatr Niżnych.
Jedzenie słowackie rzeczywiście do ulubionych nie należy, myślę że restauracyjne zostawiliśmy Słowaków daleko w tyle. Ale tereny mają piękne, widoki, ludzi akurat tyle ile powinno być. Nie ma kolejek ludzi i jakiegoś permanentnego przytłoczenia turystami.
Tak. Nie chcę zbytnio się dzielić prywatą..powiem tyle.... i ja również widziałem siedemdziolatków którzy formą i kondycją nie ustępowali młodszym o kilkadziesiąt lat. W moim przypadku akurat nie o wiek chodzi a ogólnie mówiąc o problemy medyczne. Gdyby nie te ograniczenia latał bym se po skałkach mimo słusznego wieku.
Miałam na myśli miejscowość. Ale ok, tam chyba gdzie by się nie zatrzymał to wszedzie będzie blisko. Mnie aneks kuchenny akurat jest bardzo potrzebny, i to mi się podoba u Słowaków, że jest w każdym.pokoju kuchenka na dwa palniki i lodówka, bo mi ichniejsze dania w ogóle nie smakują i wolę swoje.
To musiał być krotki pobyt, jeśli tylko jedną trasę zrobiliście.
Wycofy - kontuzje, pogody...chyba nie ma takiego zucha co by ich nie zaliczył,
Pozazdrościć, bo były to zapewne czasy, gdy tłumów na Orlej nie było.
Jeśli się postarać to kondycja tak szybko nie poleci, tak to widzę u siebie, a też mam swoje lata.
Nie wiem ile masz lat ale widywałam.juz siedemdziesieciolatków i na Polskim Grzebieniu i na Trzech Kopach i osiemdziesięciodwulatkę na Nosalu. Taka starość to byloby coś 🙂
Iiiii bazę mieliśmy wyśmienitą bo wpisywała się w nasze potrzeby, ale czy potrzebujesz domek z czterema sypialniami i salonem z aneksem kuchennym? Nie sądzę.
Warunki ?😁 Warunkiem było żeby mimo wielu przeciwności losu jednak wejść 😅 Demanowska góra z kolei ma w zasadzie jeden szlak żółty i nie ma wielu kombinacji.
Musisz jednak wiedzieć że szczyt możliwosci mojego traperstwa po górach już od pewnego czasu jest za mną. Trudno przy tych przeciwnościach losu, no licznych kontuzjach grupy, liczyć na jakieś spektakularne wejścia. I w tej sytuacji Demanowska góra to jest dla nas, jak Czomolungma dla himalaisty.
Ale jeszcze kilka lat temu biegało się po Orlej Perci czy też innych szczytach szczęśliwy jak młody Bóg. No cóż dodać ...przemijanie?
To mi przypomina taki kawał:
Żona pyta męża:
- Kochanie, jakie kobiety podobają Ci się najbardziej, piękne czy mądre?
Mąż odpowiada:
- Ani takie, ani takie, Ty mi się najbardziej podobasz
🙂
Ale jeśli zostać w temacie kobiet, to:
,,Na pełny etat"
Francuski film o kobiecie, która po rozwodzie próbuje pogodzić pracę z opieką nad dwójką dzieci. Mieszka poza miastem, aby dzieci miały przestrzeń, ogród, ale przez to dużo czasu traci na dojazd do pracy . Jest pokojówką w dobrym paryzańskim hotelu. Szuka innej pracy, co też pochłania czas. Niesprzyjające okoliczności, czyli strajki w Paryżu sprawiają, że trudno jej dostać się na czas do pracy i wrócić przed nocą do domu. Pociągi i autobusy albo wcale nie jeżdżą albo jeżdżą w ograniczonym rozkładzie.
Towarzyszymy jej dzień po dniu i podobnie jak ona jesteśmy zmęczeni tą jej codzienną walką z przeciwnościami.
Ten film to swietny portret samotnej matki, który powinni obejrzeć wszyscy niedorosli tatusiowie.
Demianowska Góra - to widzę, resztę zasłaniają butelki z kolorowym piwem ( fuj)
Chodziło mi o jakąś relacje, gdzie byłeś, którym szlakiem, jakie warunki. Może jakieś miejsce bazowe godne polecenia? Nie znam Niżnych, są w planach i chętnie bym przeczytała coś więcej.