Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

Żebrak

Zmieńmy temat, bo przecież nie można żyć ciągle aferami, plotkami, tyrkami i innymi bzdurami. 

Bywa, że zaglądam na temat o covidzie. Zastanawiam się czy adekwatnym będzie użycie nazwy "czas zarazy"? Może to trochę na wyrost? Nie wiem. Przecież przez Europę przetaczały się fale zarazy. Jedno było wspólne: wylęg różnej maści proroków. Dopust Boży, czas winy za grzechy, ludzie módlcie się i takie tam...dzisiaj mamy teksty adekwatne do czasów i dostępnych środków naukowych. W głowach ludziom się jednak nie poprzestawiało. Prorok to prorok. Pogadać se każdy lubi. A zaraza, cicha i podstępna zbierała swoje żniwo. Siedemnasty wiek, czas dżumy. Ludzie instynktownie czuli, że to za sprawą morowego powietrza i pierwsze co trzeba zrobić to izolować ludzi. Jak niby? W ciasnych miastach, gdzie jeden drugiemu siedział na plecach? Więc pojawili się lekarze ubrani w czarne spiczaste czapki zakrywające  twarz i oznaczali zarażone domy czerwonym krzyżem na drzwiach. Zajrzyjmy do takiego domu w tamtych czasach...w większości drewniane lub na bazie drewna (pruski mur), ciasne i wilgotne. Przepełnione, bo ludzie żyli razem ze zwierzętami, co nie jest śmieszne. Kiedyś czytałem taką anegdotę, że w czasie budowy huty Katowice, ludzie zasiedlając nowe bloki mieszkalne, czasami sobie świnkę przychodowali w wannie. Nie wiem na ile w tym prawdy. 

Co było powodem szalejącej dżumy? Pchły. Zwykłe pchły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Żebrak

Nie! Ploteczki są lepsze, zdecydowanie lepsze. Coś czuję w kościach, że @Frau drugi raz ewakuowała się z tego forum na dłużej. Szkoda. Mnie wystarcza jej sama obecność. Przynajmniej jest co poczytać. No cóż, osławiona normalność ma wiele twarzy, nigdy nie wiadomo która nas zaboli. Życie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Jestem spokojny? Wierzę, że gdzieś tam w cyberprzestrzeni, kiedyś tam, znowu na siebie wpadniemy. I przy trzecim poście będzie tradycyjne:

-ty to ty?!

- ja, jo to jo!

-jo Anna, a ty Alojz? 

Wiem, że czyta??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
16 minut temu, aliada napisał:

No i to są monologi, wreszcie. ;)

Monologi, prawdziwe monologi to będą wtedy, kiedy polecona przeze mnie książka nie przypadnie Ci do gustu. Liczę na to, że nie zdążysz jej nawet otworzyć, bo termin zwrotu zbliża się dużymi krokami. Cholera, jak ten czas zapiernicza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
20 minut temu, aliada napisał:

No i to są monologi, wreszcie. ;)

Dzień dobry @aliada ? Co mi tam przyniosłaś w wiklinowym koszyczku? Widzę jakąś szyjkę? To szyjka gęsi czy butelki? Aż tak dobrze nie widzę? A coś Ty się tak na czerwono poubierała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
2 godziny temu, Żebrak napisał:

Zmieńmy temat, bo przecież nie można żyć ciągle aferami, plotkami, tyrkami i innymi bzdurami. 

Bywa, że zaglądam na temat o covidzie. Zastanawiam się czy adekwatnym będzie użycie nazwy "czas zarazy"? Może to trochę na wyrost? Nie wiem. Przecież przez Europę przetaczały się fale zarazy. Jedno było wspólne: wylęg różnej maści proroków. Dopust Boży, czas winy za grzechy, ludzie módlcie się i takie tam...dzisiaj mamy teksty adekwatne do czasów i dostępnych środków naukowych. W głowach ludziom się jednak nie poprzestawiało. Prorok to prorok. Pogadać se każdy lubi. A zaraza, cicha i podstępna zbierała swoje żniwo. Siedemnasty wiek, czas dżumy. Ludzie instynktownie czuli, że to za sprawą morowego powietrza i pierwsze co trzeba zrobić to izolować ludzi. Jak niby? W ciasnych miastach, gdzie jeden drugiemu siedział na plecach? Więc pojawili się lekarze ubrani w czarne spiczaste czapki zakrywające  twarz i oznaczali zarażone domy czerwonym krzyżem na drzwiach. Zajrzyjmy do takiego domu w tamtych czasach...w większości drewniane lub na bazie drewna (pruski mur), ciasne i wilgotne. Przepełnione, bo ludzie żyli razem ze zwierzętami, co nie jest śmieszne. Kiedyś czytałem taką anegdotę, że w czasie budowy huty Katowice, ludzie zasiedlając nowe bloki mieszkalne, czasami sobie świnkę przychodowali w wannie. Nie wiem na ile w tym prawdy. 

Co było powodem szalejącej dżumy? Pchły. Zwykłe pchły.

Bry ?

 

spacer.png???? Ciekawe czym naraziliśmy się Bogu tym razem? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
4 minuty temu, Merkana napisał:

Bry ?

 

spacer.png???? Ciekawe czym naraziliśmy się Bogu tym razem? 

Wynalezieniem prezerwatywy. Kiedyś to był worek zrobiony ze skóry jąder jakiegoś zwierza. Nie pamiętam jakiego?

Wróć! Chodziło o jelito.

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

A Ty, dlaczego masz takie wielkie zębiska?...

Nie, znasz mnie już trochę, @Żebrak i wiesz, że nie jestem dobra w takich gadkach.

Czekamy na @Frau.

Ja sobie w międzyczasie poczytam  książkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, aliada napisał:

A Ty, dlaczego masz takie wielkie zębiska?...

Nie, znasz mnie już trochę, @Żebrak i wiesz, że nie jestem dobra w takich gadkach.

Czekamy na @Frau.

Ja sobie w międzyczasie poczytam  książkę.

Byle nie moją?

Za dużo ostatnio tracę wirtualnych koleżanek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Ciągle się zastanawiam czy dziewczyna nie zna się na żartach, czy co? Zna się. Potem wyraźnie dała do zrozumienia, że nie z każdym lubi w ten sposób żartować. Wróci, bo to twarda sztuka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
42 minuty temu, Żebrak napisał:

Ciągle się zastanawiam czy dziewczyna nie zna się na żartach, czy co? Zna się. Potem wyraźnie dała do zrozumienia, że nie z każdym lubi w ten sposób żartować. Wróci, bo to twarda sztuka?

Twarda dupa wie, kiedy zejść ze sceny. 

Spokojnie. W depresję nie wpadnę, nie takie przerwy żem robiła ? 

 

Masz rację, czytam ? ino pisać mi się nie chce.

Trochę podłapałam Twój dawny tekst. Taki z przekazem. 

Żem go przerobiła na potrzeby własne. To takie małe podsumowanie tego, co mi w głowie teraz loto. 

Uwaga! Będę recytować:

 

Mówi żul do żula.

Nie pij chłopie!

Od chlania tylko

rozum i zdrowie tracisz!

Do tego jeszcze się szmacisz! 

 

      Autor: Frau ?

 

I coś, co kiedyś przeczytałam i uznałam za godne zapamiętania.

 

Mądry człowiek, który czuje intelektualną przewagę nad swoim rozmówcą, nigdy nie da mu tego odczuć.

Jeśli ktoś chce uchodzić za mądrego, niech o tym pamięta, nim kogoś głupcem nazwie. 

 

No. Będzie tego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
51 minut temu, Żebrak napisał:

Wynalezieniem prezerwatywy. Kiedyś to był worek zrobiony ze skóry jąder jakiegoś zwierza. Nie pamiętam jakiego?

Wróć! Chodziło o jelito.

Od lnianych woreczków nasączonych nieorganicznymi solami, jelita baranie, świńskie i kozie czy owcza ślepa kiszka po skóre węża. Doktor Condom zaproponował owcze jelita angielskiemu królowi Karolowi II który nie chciał mieć więcej dzieci.  Nazwisko doktora do dziś jest używane jako potoczna nazwa prezerwatywy. Ale przecież oczytany jesteś to wiesz wszystko na ten temat ? 

To cholerstwo musi być za coś innego albo od czasu wynalezia prezerwatywy do momentu wybuchu pandemii Bogu się ulało. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
58 minut temu, Frau napisał:

Twarda dupa wie, kiedy zejść ze sceny. 

Spokojnie. W depresję nie wpadnę, nie takie przerwy żem robiła ? 

 

Masz rację, czytam ? ino pisać mi się nie chce.

Trochę podłapałam Twój dawny tekst. Taki z przekazem. 

Żem go przerobiła na potrzeby własne. To takie małe podsumowanie tego, co mi w głowie teraz loto. 

Uwaga! Będę recytować:

 

Mówi żul do żula.

Nie pij chłopie!

Od chlania tylko

rozum i zdrowie tracisz!

Do tego jeszcze się szmacisz! 

 

      Autor: Frau ?

 

I coś, co kiedyś przeczytałam i uznałam za godne zapamiętania.

 

Mądry człowiek, który czuje intelektualną przewagę nad swoim rozmówcą, nigdy nie da mu tego odczuć.

Jeśli ktoś chce uchodzić za mądrego, niech o tym pamięta, nim kogoś głupcem nazwie. 

 

No. Będzie tego ?

No i dobrze, że jesteś. Czytaj, czytaj. Czasami człowiekowi nic się nie chce. Frau, spójrz na naszego kolegę @FAMME , twierdził, że potrafi odnaleźć się w każdym towarzystwie. Też zamilkł i oklapł jak przysłowiowy...po stosunku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
59 minut temu, Merkana napisał:

To cholerstwo musi być za coś innego albo od czasu wynalezia prezerwatywy do momentu wybuchu pandemii Bogu się ulało. 

To ja już nie wiem. Boję się zapytać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 godzinę temu, Frau napisał:

Mądry człowiek, który czuje intelektualną przewagę nad swoim rozmówcą, nigdy nie da mu tego odczuć.

Jeśli ktoś chce uchodzić za mądrego, niech o tym pamięta, nim kogoś głupcem nazwie. 

To chyba nie o to biega. Zwykłe pyskówki, przepisywanie się. Mądrzy wiedzą, że to nie ma nic wspólnego z tym, co tak naprawdę o sobie myślimy. Zwykłe przekamarzanie się, kto komu bardziej zajdzie za skórę. To nie ma nic wspólnego z intelektem. Mądry człowiek unika takich konfrontacji. I słusznie.

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Unika konfrontacji, ba! Unika nawet rozmów. Dajmy na to Aliada, przewyższa o głowę większość z nas intelektem, a przeprasza, że żyje. Cichutka, skromniutka, ale podpaść bym jej nie chciał?

 

@aliada , zostaw tę książkę! Frau wróciła! Słyszysz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Skoro to Monologi, to pozwolę sobie każdego z Was pomęczyć osobno, w stosownym czasie. Tych krzykliwych odpuszczam i tak jest ich za dużo.

 

Skoro napatoczyła się @aliada , to zacznijmy od niej. Jak ją odbieram...lubi mnie. To znaczy, lubi moją pajacowatość kompletnie nie pasującą do jej świata. Subtelny świat ciszy, dyskrecji i spokoju. Wieczorne spotkania przy świecach i lampce dobrego wina okraszone rozmowami na najwyższym poziomie intelektualnym, okraszone trudnymi słowami. A ja? Szkoda takiego wina, bo nawet nie jestem w stanie rozpoznać co to za gatunek. Poza kolorem oczywiście. Nie wysiedzę za długo na dupie w jednym miejscu. Nosi mnie. Kieliszek zamieniłbym na coś większego z mocniejszą zawartością. Rozmowy ze mną? Mój Boże, zostawmy to?. Spacer, gdyby był, to jaki byłby? Pewnie wieczorny, tak myślę. Uniosłaby głowę w górę i ciepłym głosem wyszeptałaby: zobacz Endriu! Jaki piękny księżyc! Faktycznie piękny! Jedno oko na niego, drugie na lekko odkryty biust. Robi mi się klasyczny zez rozwarty. 

Do czego zmierzam? Każdy z nas jest inny. Każdy z nas inaczej widzi, czuje i mówi. I zbuduj tu człowieku forum by to mogło normalnie funkcjonować. Gdyby dziewczyna kapnęła się na co faktycznie patrzę, dostałbym w twarz, a obserwujący tę scenę momentalnie zjawiliby się na tej scenie ze słowami współczucia dla Aliady i potępienia dla mnie? Nikt by nie wpadł na pomysł, że tak naprawdę chciała mi ten biust pokazać, ale nie wiedziała jak?

 

Kto chce być drugi opisany??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Zrobimy inaczej. Maszyna losująca, usuwamy blokadą, piłeczki z nickami wpadają do bębna maszyny losującej, w tle plumka muza zespołu (wpisz jaki lubisz) i uruchamiamy ustrojstwo. Zapomniałbym...obstawiamy online.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
48 minut temu, Żebrak napisał:

Skoro to Monologi, to pozwolę sobie każdego z Was pomęczyć osobno, w stosownym czasie. Tych krzykliwych odpuszczam i tak jest ich za dużo.

 

Skoro napatoczyła się @aliada , to zacznijmy od niej. Jak ją odbieram...lubi mnie. To znaczy, lubi moją pajacowatość kompletnie nie pasującą do jej świata. Subtelny świat ciszy, dyskrecji i spokoju. Wieczorne spotkania przy świecach i lampce dobrego wina okraszone rozmowami na najwyższym poziomie intelektualnym, okraszone trudnymi słowami. A ja? Szkoda takiego wina, bo nawet nie jestem w stanie rozpoznać co to za gatunek. Poza kolorem oczywiście. Nie wysiedzę za długo na dupie w jednym miejscu. Nosi mnie. Kieliszek zamieniłbym na coś większego z mocniejszą zawartością. Rozmowy ze mną? Mój Boże, zostawmy to?. Spacer, gdyby był, to jaki byłby? Pewnie wieczorny, tak myślę. Uniosłaby głowę w górę i ciepłym głosem wyszeptałaby: zobacz Endriu! Jaki piękny księżyc! Faktycznie piękny! Jedno oko na niego, drugie na lekko odkryty biust. Robi mi się klasyczny zez rozwarty. 

Do czego zmierzam? Każdy z nas jest inny. Każdy z nas inaczej widzi, czuje i mówi. I zbuduj tu człowieku forum by to mogło normalnie funkcjonować. Gdyby dziewczyna kapnęła się na co faktycznie patrzę, dostałbym w twarz, a obserwujący tę scenę momentalnie zjawiliby się na tej scenie ze słowami współczucia dla Aliady i potępienia dla mnie? Nikt by nie wpadł na pomysł, że tak naprawdę chciała mi ten biust pokazać, ale nie wiedziała jak?

 

Kto chce być drugi opisany??

Ja. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Ja. ?

Dobra! Poczekasz chwilkę? @Frau z maszyny wyskoczyła. Załatwię ją w dwóch zdaniach i biorę się za Ciebie, ok??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Dwa zdania. Nie dlatego, że nie mam o czym pisać. Po prostu, ten opis nie byłby obiektywny. Znaczy nigdy nie jest, ale ten szczególnie by nie był. Moment...wyreguluję oddech...a Ty Sparrow napisz mi oświadczenie, że nie będziesz wnosił uwag do swojego "portretu".

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

@Frau , zalecana jest szczególna ostrożność. Nie, nie dlatego, że jest mimozą, laleczką porcelanową. Twardo stąpa po ziemi, realnie ocenia sytuację, trafne wyciąga wnioski. Jest pewien obszar, którego nie można dotykać. Nie chodzi o ciało, ale zachowanie w stosunku do Frau. Ona dużo wybacza, potrafi to zrobić, ale jeżeli ktoś przekroczy granice, zamyka się jak ślimak w muszli i uj wie, kiedy wyjdzie. Więc jak? Więc o co chodzi? Z Frau się nie eksperymentuje, nawet w żartach. Wystarczy ją uważnie czytać i postępować według tego o czym pisze. To wymaga trochę trudu, ale warto, bo to fajna dziewczyna jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...