Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Też byś chciał mnie "brać"?? Kokietka?

Edek bystrzaku aaa gdzie twoi forumowi kumple? Yyy tak tylko zapytałem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Bledny
2 minuty temu, Żebrak napisał:

Też byś chciał mnie "brać"?? Kokietka?

Marzy ci się na indianina? Ja się zaczynam o ciebie martwić, naprawdę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Edek bystrzaku aaa gdzie twoi forumowi kumple? Yyy tak tylko zapytałem ?

Wybacz, nie gustuję w facetach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Bledny napisał:

Marzy ci się na indianina? Ja się zaczynam o ciebie martwić, naprawdę ?

Mam pełne zaufanie do prawdziwych mężczyzn, nieważne że we własnym mniemaniu. Ważne, że tak często o tym wspominają? To urocze na swój sposób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Mam pełne zaufanie do prawdziwych mężczyzn, nieważne że we własnym mniemaniu. Ważne, że tak często o tym wspominają? To urocze na swój sposób.

Muszę założyć kieckę bys miał odwagę mnie sponiewierać? 

Czekaj co ty mówiłeś o prawdziwych mężczyznach i ich mniemaniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Chłopcy, olejcie to. Koniec pitolenia. Ważne, że się "kochacie", szkoda, że dzieci z tego nie będzie?

Też lubię się bawić, ale na swoich warunkach, jak każdy zresztą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Bledny napisał:

Muszę założyć kieckę bys miał odwagę mnie sponiewierać? 

Czekaj co ty mówiłeś o prawdziwych mężczyznach i ich mniemaniu?

Do tego nawet odwagi nie trzeba. Wybacz, że Ci ciśnienie podniosłem. Niepotrzebnie. Teraz sobie przypomniałem, że miałeś hujowy dzień. Wybacz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
8 minut temu, Żebrak napisał:

Wybacz, nie gustuję w facetach. 

@Bledny noo co powiesz? zawsze to jakiś facet ?

IMG-20220127-232417.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Do tego nawet odwagi nie trzeba. Wybacz, że Ci ciśnienie podniosłem. Niepotrzebnie. Teraz sobie przypomniałem, że miałeś hujowy dzień. Wybacz??

Wybaczam.

Jutro będę w aptece to wezmę zapas 4you. Wezmę ze skrzydełkami bo odlot jest ważny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Bledny napisał:

Wybaczam.

Jutro będę w aptece to wezmę zapas 4you. Wezmę ze skrzydełkami bo odlot jest ważny

Tylko nie szybuj zbyt wysoko, bo jak jepniesz o glebę....to wiesz?

Dyskretnie poproś o największy rozmiar, albo kup se ten...pampersy. Właśnie, pampersy!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
Przed chwilą, Bledny napisał:

W sumie prawda. 

 

W dodatku na warunkowym nie jest mu łatwo ...wulgary się Cisna a tu trzeba grać dobra miną o taką ☺️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Bledny napisał:

Dobranoc Edi, muszę się pakować. Dzięki ? 

Wyjeżdżam w nocy ?

Szczęśliwej podróży i bezpiecznego powrotu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Tylko nie szybuj zbyt wysoko, bo jak jepniesz o glebę....to wiesz?

Dyskretnie poproś o największy rozmiar, albo kup se ten...pampersy. Właśnie, pampersy!?

Słabe. jesteś jak tynkarz pierwszy dzień na praktyce. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

W dodatku na warunkowym nie jest mu łatwo ...wulgary się Cisna a tu trzeba grać dobra miną o taką ☺️

Ty jak zwykle jesteś dwa takty do tyłu? Do grupy szybkiego reagowania za huja się nie nadajesz. Dobranoc Sparrow?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Słabe. jesteś jak tynkarz pierwszy dzień na praktyce. 

Fajne? Podoba mi się. Muszę sobie tylko rękawy sznurkiem zawiązać, bo będę miał w nich więcej zaprawy niż na ścianie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
3 minuty temu, Żebrak napisał:

Ty jak zwykle jesteś dwa takty do tyłu? Do grupy szybkiego reagowania za huja się nie nadajesz. Dobranoc Sparrow?

Serio ?...a pan doktór mówił oddychaj głęboko dasz radę zmierz ciśnienie tabletka pod język iii ostrożnie z netem! Dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Serio ?...a pan doktór mówił oddychaj głęboko dasz radę zmierz ciśnienie tabletka pod język iii ostrożnie z netem! Dobranoc

Słuchaj zaleceń doktora. Stosuj jego rady. Będzie dobrze Sparrow. Będzie. Wierzę w Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 godziny temu, Frau napisał:

Spadam stąd, wiesz gdzie mnie szukać ? 

 

@Żebrak miłej zabawy Ci życzę ?

Teraz dopiero doczytałem o co kaman.

Wybacz mu @Frau , chłopina, jak sam o tym wspomniał, miał ciężki dzień. Jedno co mogę zrobić, to przeprosić w jego imieniu. Nie jesteś Ty aby trochę nadwrażliwa??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 godzin temu, Fifka napisał:

Każdy ma to na ile sobie pozwoli. 

Myślałam że Kapitan odniósł się do mojej wypowiedzi nie ogólnikowo. 

Acha to jak ktos słabszy, nie zorientuje się w czas w manipulacji, to dobrze mu tak! Należało mu się!

Brawo Fifka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Gwoli wyjaśnienia pewnego niuansu. Z niektórymi userami "znamy się" od lat. Sparrow w jednym poście, bodaj swoim pierwszym wczorajszym, zaznaczył, że był moim nauczycielem. Swego czasu tyrał mną jak ścierą po pokładzie statku....ja tylko zawsze staram się być pojętnym uczniem. Nie przypominam sobie by ktoś wtedy współczuł mi. Pewnie dzisiaj byłoby tak samo. Wszystko sprowadza się przecież do tego, kto kim tyra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Przepraszam, pomyliłem się. Wszak Sparrow, jak to dzisiaj sam mówi, uczył mnie tylko kultury? Mój błąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Znowu kolejne moje niedomówienie. Co jest? Chodzi o kulturę zachowań forumowych. A my jesteśmy z forum, na którym zawsze trzeba było mieć bardzo twardy tyłek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...