Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu
5 minut temu, Penelopka napisał:

Na dobranoc dla wszystkich. Nieważne czy tych po stronie @Żebrak czy z drugiej strony. Niech ten świat będzie wreszcie" ludzki ". Nie plujmy sobie więcej w twarz.  Człowieczeństwo ponad wszystko i.. kultura osobista. 

Masz rację Penelopko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Arkina
10 godzin temu, Penelopka napisał:

Na dobranoc dla wszystkich. Nieważne czy tych po stronie @Żebrak czy z drugiej strony. Niech ten świat będzie wreszcie" ludzki ". Nie plujmy sobie więcej w twarz.  Człowieczeństwo ponad wszystko i.. kultura osobista. 

Nie znam Cię i chyba nie zamieniłam słowa z Toba jedyna tutaj ?

Słowa piękne ale to tylko utopia. 

Marzę o takim świecie od dawna ale wiem, że nigdy taki nie będzie. Cóż zawsze i wszędzie znajdą się mali i podli ludzie, którzy nawet nie czują wstydu z tego powodu a wręcz dumę ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
8 godzin temu, Arkina napisał:

Nie znam Cię i chyba nie zamieniłam słowa z Toba jedyna tutaj ?

Słowa piękne ale to tylko utopia. 

Marzę o takim świecie od dawna ale wiem, że nigdy taki nie będzie. Cóż zawsze i wszędzie znajdą się mali i podli ludzie, którzy nawet nie czują wstydu z tego powodu a wręcz dumę ?

 

Kiedyś pisałam na studiach  rozprawkę, czy człowiek z natury jest już zły w sobie czy nabywa złych cech wraz z rozwojem (wpływ środowiska i tego wszystkiego, co tak w ogóle chłonie od dziecka). No.. i szukałam oczywiście odpowiedzi u wielkich myślicieli tego świata. Moja konkluzja po wnikliwej analizie różnych publikacji jest taka :"Każdy z nas jest zły od urodzenia. Jednak czy to zło ujrzy światło dzienne zależy od tego, czy dojrzewając będziemy cierpieli przez postępowanie innych  tzn. dam może przykład. Jeśli dziecko od wczesnych lat jest non stop krytykowane, to wyrośnie z niego osoba o niskim poczuciu wartości i wtedy może swoje krzywdy z dzieciństwa przenosić na innych poprzez bycie egoistyczną świnią, która rani innych. Myślę,ze tylko osoba, która szanuje i kocha siebie, potrafi być dobra. Te, co nie akceptują siebie, często są wredne i podłe. Brak akceptacji siebie wynika z bardzo niskiej samooceny. Tacy ludzie powinni nad sobą pracować. Jednak czy chcą tego? Z reguły nie widzą swoich wad w sobie, tylko u kogoś innego..

 

Masz rację. Taki świat to wielka utopia. Jednak ja wychodzę z założenia, że dobro które człowiek czyni wraca do niego pomnożone z wielu stron. Stąd wolę być dobrą osobą i pomagać innym zmieniać się na lepsze.

 

 

?

Edytowano przez Penelopka
  • Lubię to! 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
18 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Masz rację Penelopko :)

Hmm.. czasami ją mam??Dobrze, że nie znasz mnie w realu. Potrafię być uparta przy swojej racji  bardziej niż wszystkie osly tego świata. ??

Dobra, żarty mnie imają. Jeśli nie mam racji, to się do tego przyznaję wysluchujac oczywiście  wnikliwie argumentów strony drugiej. 

 

????

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
36 minut temu, Penelopka napisał:

Kiedyś pisałam na studiach  rozprawkę, czy człowiek z natury jest już zły w sobie czy nabywa złych cech wraz z rozwojem (wpływ środowiska i tego wszystkiego, co tak w ogóle chłonie od dziecka). No.. i szukałam oczywiście odpowiedzi u wielkich myślicieli tego świata. Moja konkluzja po wnikliwej analizie różnych publikacji jest taka :"Każdy z nas jest zły od urodzenia. Jednak czy to zło ujrzy światło dzienne zależy od tego, czy dojrzewając będziemy cierpieli przez postępowanie innych  tzn. dam może przykład. Jeśli dziecko od wczesnych lat jest non stop krytykowane, to wyrośnie z niego osoba o niskim poczuciu wartości i wtedy może swoje krzywdy z dzieciństwa przenosić na innych poprzez bycie egoistyczną świnią, która rani innych. Myślę,ze tylko osoba, która szanuje i kocha siebie, potrafi być dobra. Te, co nie akceptują siebie, często są wredne i podłe. Brak akceptacji siebie wynika z bardzo niskiej samooceny. Tacy ludzie powinni nad sobą pracować. Jednak czy chcą tego? Z reguły nie widzą swoich wad w sobie, tylko u kogoś innego..

 

Masz rację. Taki świat to wielka utopia. Jednak ja wychodzę z założenia, że dobro które człowiek czyni wraca do niego pomnożone z wielu stron. Stąd wolę być dobrą osobą i pomagać innym zmieniać się na lepsze.

 

 

?

Owszem, kształtuje nas wiele rzeczy a przede wszystkim doświadczenia życiowe te dobre i złe. Osoby skrzywdzone mogą reagować agresja, czuć jak zbity pies który pogryzie rękę która go karmi gdy poczuje się niepewnie. Piszesz też chyba o projekcji, która jest mechanizmem obronnym polegającym na przelewaniu swoich cech innym z którymi nie chce się utożsamiać. Samoświadomość to dar jak dla mnie. Widziec siebie okiem kamery i z boku patrzec na swoje czyny nie każdy potrafi. Nawet najwnikliwnejsi mogą wszystkiego nie dostrzegać. 

 

Czy dobro powraca? Nie zawsze ale może wrócą łzy do tego co je spowodował? 

Edytowano przez Arkina
  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 10.07.2021 o 19:44, Penelopka napisał:

Jeśli nie mam racji, to się do tego przyznaję wysluchujac oczywiście  wnikliwie argumentów strony drugiej. 

Wielką sztuką jest przyznawanie się do własnych błędów.
Ponoć kto ma racje ten stawia kolację? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
Dnia 10.07.2021 o 19:38, Penelopka napisał:

Każdy z nas jest zły od urodzenia

Myślałem zawsze odwrotnie. Zła się uczymy w trakcie życia a tu patrz ...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 minut temu, Bledny napisał:

Myślałem zawsze odwrotnie. Zła się uczymy w trakcie życia a tu patrz ...?

Ja podzielam zdanie @Penelopka a dobra się uczymy, gdyby było odwrotnie, nie byłoby tyle zła na świecie. My żyjemy i tak w dosłownie doskonałych warunkach, żeby być dobrymi ludźmi a wychodzi jak wychodzi, a popatrz na cały świat, gdzie człowiek człowiekowi gotuje okrutny los, gdzie wojny, niesprawiedliwość, nierówność, pogarda itpitd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 minutę temu, Maybe napisał:

Ja podzielam zdanie @Penelopka a dobra się uczymy, gdyby było odwrotnie, nie byłoby tyle zła na świecie. My żyjemy i tak w dosłownie doskonałych warunkach, żeby być dobrymi ludźmi a wychodzi jak wychodzi, a popatrz na cały świat, gdzie człowiek człowiekowi gotuje okrutny los, gdzie wojny, niesprawiedliwość, nierówność, pogarda itpitd.

Nie można nauczyć się dobra będąc złym. To jest niemożliwe i w imię czego, dobra? Przecież jesteśmy źli, po co tyle zachodu by stać się dobrymi? 

Dlatego zostaję przy swoim ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Czasami tutaj jeszcze zaglądam z przyzwyczajenia. I co widzę? Cztery osoby, te najbardziej mi "przychylne" w wypowiedziach na mój temat, nagle mają najwięcej do powiedzenia na temat dobra i zła. Tego już nawet nie można nazwać hipokryzją. Faktycznie, lepiej nic nie pisać??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Bledny napisał:

Nie można nauczyć się dobra będąc złym. To jest niemożliwe i w imię czego, dobra? Przecież jesteśmy źli, po co tyle zachodu by stać się dobrymi? 

Dlatego zostaję przy swoim ?

Moim zdaniem można, przecież kształtuje cię wiele rzeczy. Ludzie się zmieniają, mimo to mają w sobie to nasienie zła. Udowodniły to nawet eksperymenty (więzienny i z zadawaniem bólu - nie pamiętam ich fachowych nazw, ale mogę odszukać) Co więcej myślę że wiele by się okazało, gdyby kodeks karny przestał obowiązywać. Nie mówię, że morderców, ale złodziei, gwalcicieli byłoby co nie miara.

 

A to se zostań. :)

 

  • Ha Ha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
9 minut temu, Maybe napisał:

Moim zdaniem można, przecież kształtuje cię wiele rzeczy. Ludzie się zmieniają, mimo to mają w sobie to nasienie zła. Udowodniły to nawet eksperymenty (więzienny i z zadawaniem bólu - nie pamiętam ich fachowych nazw, ale mogę odszukać) Co więcej myślę że wiele by się okazało, gdyby kodeks karny przestał obowiązywać. Nie mówię, że morderców, ale złodziei, gwalcicieli byłoby co nie miara.

 

A to se zostań. :)

 

Tak. I masz rację. Tylko jeśli z gruntu jesteśmy źli to dalej nie rozumiem fenomenu dążenia do dobra. Dobro nas kosztuje więcej zachodu, siły, środków w imię czegoś co jest sprzeczne z naszą natura? 

Myślę że jesteśmy z gruntu dobrzy. Aby utrzymać się w społeczeństwie nabywamy umiejętności zła ( kłamania, oszukiwania, mataczenia). Uczymy się bycia samolubnymi. Dziecko które jest malutkie i które ma zabawkę lub coś do jedzenia( oczywiście gdy nie odczuwa braku tego czegoś) podzieli się z innym. To dorosły schowa na półkę na później bo w tym momencie nie ma na to ochoty.

 

- Mamo jaka ta pani ma wielką dupę

-co ty mówisz synku, nie wolno tak mówić, przeproś panią.

 

A ja się pytam co tu właśnie zaszło. Czego to jest nauka? Pani ma wielką dupę, dlaczego dziecko ma przeprosić? Dlaczego zostało zganione? Aby żyć w społeczeństwie musimy się nauczyć też kłamać lawirować mijać z prawdą. Dziecko nie umie bo jest...bo nie ma wrodzonych tych cech które uważamy za zle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 minut temu, Bledny napisał:

Tak. I masz rację. Tylko jeśli z gruntu jesteśmy źli to dalej nie rozumiem fenomenu dążenia do dobra. Dobro nas kosztuje więcej zachodu, siły, środków w imię czegoś co jest sprzeczne z naszą natura? 

Myślę że jesteśmy z gruntu dobrzy. Aby utrzymać się w społeczeństwie nabywamy umiejętności zła ( kłamania, oszukiwania, mataczenia). Uczymy się bycia samolubnymi. Dziecko które jest malutkie i które ma zabawkę lub coś do jedzenia( oczywiście gdy nie odczuwa braku tego czegoś) podzieli się z innym. To dorosły schowa na półkę na później bo w tym momencie nie ma na to ochoty.

 

- Mamo jaka ta pani ma wielką dupę

-co ty mówisz synku, nie wolno tak mówić, przeproś panią.

 

A ja się pytam co tu właśnie zaszło. Czego to jest nauka? Pani ma wielką dupę, dlaczego dziecko ma przeprosić? Dlaczego zostało zganione? Aby żyć w społeczeństwie musimy się nauczyć też kłamać lawirować mijać z prawdą. Dziecko nie umie bo jest...bo nie ma wrodzonych tych cech które uważamy za zle.

Myślę że jak jesteśmy dzieckiem to za bardzo nie rozumiemy co jest dobre a co złe i dopiero tego nas uczą. Zauważ że walniecie metalowym samochodem w głowę dziewczynki, czy sypniecie piachem w oczy chłopakowi w piaskownicy nie jest dla dzieci niczym złym, gdy się wkurzą, to mama czy tata później kiwa paluszkiem i mówi "nie wolno"

Unikam lawirowania i udawania, konwenansów, bo uważam to za zbyteczną dyplomację, która jest niczym innym, niż oszukiwaniem i też jestem postrzegana przez niektórych jako zła, z czego oczywiście nic sobie nie robię i to też grzech ? ale wolę tak, niż tłumić emocje lub sączyć jad, lub knuć za plecami. Bo gdzieś te złe emocje zazwyczaj znajdują ujście i nie są to czesto dobre rzeczy. Myślę że im mniej konwenansów tym człowiek jest bardziej sobą. I to też hartuje.

Jeśli ktoś mi powie że mam dużą dupę, to jeśli mam kompleksy to się załamię/wscieknę, zrobię się złośliwa, rozważę czy może rzeczywiście jest wielka, albo stwierdzę "pierdoli głupoty, złośliwiec". To zależy od nas jak różne rzeczy przyjmujemy. I myślę że warto mieć tego świadomość.

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Dzieci z natury rodzą się dobre, chcą kochać i być kochane. A to, że są szczere i mówią to co widzą nie jest niczym złym. Potrafią zareagować złością ale to nie oznaka, że są złe. Złość to taka sama emocja jak radość tylko odczuwamy ją jako negatywną i tak też ją postrzegamy.

Jako dorośli uczymy dzieci jak poruszać się w społeczeństwie. Co by nie powiedzieć człowiek to zwierzę stadne i dobrze nabyć zdolności interpersonalne. Tylko psychopaci rodzą się bez uczuć a empatia jest im obca. Wychodzi to już we wczesnym dzieciństwie bo dzieci nie potrafią udawać i nawet rodziców takie dziecko traktuje jak obcych ludzi.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Człowiek jest  zwierzęciem i gdyby nie proces wychowywania, wpajania całymi latami, jakie  postępowanie jest właściwe,  że są jakieś wyższe wartości (albo wpajania mu złych zachowań, jeśli trafił w patologiczne środowisko), kierowałby się tylko instynktem przetrwania, tym, żeby przeżyć samemu  w jak najlepszych warunkach i żeby bezpiecznie przekazać swoje geny potomstwu.

Nie jest więc z natury ani dobry, ani zły, tak jak nie jest dobry ani zły kot czy słowik, którym też "egoistycznie" chodzi o to, żeby przeżyć.

4 godziny temu, Bledny napisał:

po co tyle zachodu by stać się dobrymi? 

Dla dobra społeczności. Ludzie żyją stadnie i żeby stado przetrwało, wypracowali reguły współżycia; chwalone  i nagradzane od małego jest to, co służy innym, np. bezinteresowne poświęcenie, pomaganie innym, wybaczanie, dzielenie się, wierność,  tłumienie gniewu... Wychowanie służy tłumieniu naturalnego egoizmu, który mógłby szkodzić ogółowi.

4 godziny temu, Żebrak napisał:

Czasami tutaj jeszcze zaglądam z przyzwyczajenia. I co widzę? Cztery osoby, te najbardziej mi "przychylne" w wypowiedziach na mój temat, nagle mają najwięcej do powiedzenia na temat dobra i zła. Tego już nawet nie można nazwać hipokryzją. Faktycznie, lepiej nic nie pisać??

Miej gest, pozwól nam rozmawiać w swoim wątku. Refleksja nad dobrem i złem właśnie grzesznikom jest najbardziej potrzebna.;)

 

Fajnie, że zaglądasz, chociaż  lepiej pisać...

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, aliada napisał:

Człowiek jest  zwierzęciem i gdyby nie proces wychowywania, wpajania całymi latami, jakie  postępowanie jest właściwe,  że są jakieś wyższe wartości (albo wpajania mu złych zachowań, jeśli trafił w patologiczne środowisko), kierowałby się tylko instynktem przetrwania, tym, żeby przeżyć samemu  w jak najlepszych warunkach i żeby bezpiecznie przekazać swoje geny potomstwu.

Nie jest więc z natury ani dobry, ani zły, tak jak nie jest dobry ani zły kot czy słowik, którym też "egoistycznie" chodzi o to, żeby przeżyć.

Dla dobra społeczności. Ludzie żyją stadnie i żeby stado przetrwało, wypracowali reguły współżycia; chwalone  i nagradzane od małego jest to, co służy innym, np. bezinteresowne poświęcenie, pomaganie innym, wybaczanie, dzielenie się, wierność,  tłumienie gniewu... Wychowanie służy tłumieniu naturalnego egoizmu, który mógłby szkodzić ogółowi.

Miej gest, pozwól nam rozmawiać w swoim wątku. Refleksja nad dobrem i złem właśnie grzesznikom jest najbardziej potrzebna.;)

 

Fajnie, że zaglądasz, chociaż  lepiej pisać...

Z tym zwierzęciem i instynktami się zgodzę, ale z ludzkiego pkt widzenia kierowanie się instynktem mogłoby krzywdzić innych, a to już w naszym schemacie ocen postrzegane jest jako zło.

Co do reszty zgadzam się, że tak się dzieje, ale nie zgadzam się, że zawsze tak powinno być. Tresowanie ludzi na grzecznych i ułożonych, zmuszanie do życia w konwenansach wg mnie jest czymś okropnym.

Ktoś jest egoistą, to niech sobie będzie, to on z czasem odczuje, że jego zachowania są odrzucane przez innych. Jak mu tak dobrze, to niech tak żyje. Taki właśnie jest. Egoiści też mają prawo być sobą. A my nie mamy obowiązku wchodzić z nimi w relacje.

Myślę że ludzie powinni bardziej skupić się na sobie, na budowaniu własnej odporności, odpowiedniej samooceny, asertywności, na własnym rozwoju wewnętrznym. Wówczas nie będzie w nas tyle pretensji do świata zewnętrznego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow

Wszystkie dzieci są dobre tylko Edek urodził się zły hehehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Nie róbcie nagonki na @Żebraka.

NIkt nie jest święty.

Może warto samemu nauczyć się stawiać granice. W myśl tego co napisałam powyżej.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
10 minut temu, Maybe napisał:

Nie róbcie nagonki na @Żebraka.

NIkt nie jest święty.

Może warto samemu nauczyć się stawiać granice. W myśl tego co napisałam powyżej.

 

Jesteś dziś w wyjątkowo pokojowym nastroju ?

  • Ha Ha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
19 minut temu, Pieprzna napisał:

Jesteś dziś w wyjątkowo pokojowym nastroju ?

Nigdy nie jestem zwolennikiem nagonek, mogę powiedzieć komuś coś bardzo wprost i bezpośrednio, ale nie uważam, że należy ludzi wykluczać. 

Nie wiem co on tam tym kobietom wypisywał na privach, więc nie będę go bronić, ale też uważam że robienie z @Żebraka złego nie ma sensu, nie wiem dlaczego tak cierpią, mogły mu napisać "spieprzają dziadu", wsadzic do ignorowanych i żyć dalej życiem forumowym. 

Czasem sami dajemy się skrzywdzić bo jesteśmy zbyt naiwni, brniemy nie w tą stronę co trzeba.

 

Edytowano przez Maybe
  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
5 minut temu, Maybe napisał:

Nigdy nie jestem zwolennikiem nagonek, mogę powiedzieć komuś coś bardzo wprost i bezpośrednio, ale nie uważam, że należy ludzi wykluczać. 

Będę wracać do tego wpisu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
14 minut temu, Pieprzna napisał:

Będę wracać do tego wpisu ?

Wracaj wracaj, nawet wyryj sobie na ścianie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 minut temu, Maybe napisał:

Wracaj wracaj, nawet wyryj sobie na ścianie. 

A ty sobie w stopce ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Nie róbcie nagonki na @Żebraka.

NIkt nie jest święty.

Może warto samemu nauczyć się stawiać granice. W myśl tego co napisałam powyżej.

 

@Maybe nie wkręcamy się z tą nagonką tak. Ot zwykła beka z kolegi. A że beka, no bo zasłużony jest. Hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

A ty sobie w stopce ?

Dla ciebie wszystko, żebyś pamiętała że nie wolno ludzi piętnować.....i biegać za nimi po forum dręcząc i narzucając się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 499
    • Postów
      247 494
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      789
    • Najwięcej dostępnych
      8 477

    polskaNaomi
    Najnowszy użytkownik
    polskaNaomi
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      😁  też go nie lubię😉 ale zapowiedz całkiem, całkiem może zobaczę Zaczęłam, ale tylko te sceny z Madsem poskakałam, bo te śpiewające lwy to też nie dla mnie, jednak wolę go w wersji człowieczej😉
    • Moniqaa
      Badanie hemoglobiny glikowanej pokazuje, czy już się przeszło w zakres cukrzycy czy jeszcze nie. I to jest w sumie informacja dla lekarza, która najbardziej go interesuje czy już włączyć leki przeciwcukrzycowe czy nie. I dobrze żeby takie badanie zlecił lekarz na NFZ. Wtedy jest za free.   Ale dla osoby zmagającej się ze stanem przed cukrzycowym wg moich obserwacji to najlepiej monitorować sobie cukier na czczo i przed kolejnym posiłkiem samemu w domu glukometrem żeby nie dokładać sobie za dużo w posiłku węglowodanów kiedy np. mamy jeszcze we krwi podwyższony cukier. Za to białko i tłuszcze i warzywa o niskim IG bez obaw można jeść. 
    • Monika
      Są, są. Albo specjalne sklepy eko, ale nawet w zwykłych trzeba szukać i wszystko czytać. Można poznać też po cenie, bo takie  "prawdziwe" są droższe. Jak pisze Nomada można też piec nie tylko kurczaka, ale schab (ponakłuwać powkładać czosnek) i co tam tylko chcecie.
    • Moniqaa
      Dzięki za przepis:) Wypróbuję go i ja:)
    • Moniqaa
      Gdzie kupujesz wędliny bez konserwantów i bez glutenu z indyka, z gęsi czy szynkę wołową albo z baraniny? Chętnie bym kupiła takowe no ale nie są one ogólnie dostępne. 
    • Moniqaa
      Akurat ja spokojnie zjadam suchą krakowską po ok.50g do śniadania jako białko i nie zauważyłam żeby jakoś odczuwalnie mnie otumaniała jak np. duże ilości węglowodanów. 
    • Moniqaa
      Qurczaczek... gdybym mogła jeść kapustę i dynię... no ale przez IBS niestety nie mogę.    O selenie i mio-inzytolu chętnie poczytam. Cynamon cejloński już mam i poczytam jak też jak go stosować.   Swego czasu o piperynie sporo czytałam, że również zwiększa odporność i w sumie zapomniałam, że odchudza. Tylko muszę go wypróbować czy się zaprzyjaźni u mnie z IBS. Berberynę stosowałam ale albo za małe dawki albo za krótko bo jakichś widocznych efektów nie widziałam u siebie. Może do niej powrócę.     Hmm... że cukier ma wpływ na jakość i długość snu to tego nie wiedziałam.    Super, że widzisz u siebie na buzi efekt swoich działań:) To zawsze ładnie motywuje:) 
    • Moniqaa
      Skąd takie informacje? Z zakazów UE dot. wędzenia? Ogólnie to współczesne wędliny nie są wędzone ale dodawany jest do nich aromat wędzarniczy i obok wędzonego nawet nie leżały;)  
    • Moniqaa
      Ogólna zasada jest taka, że jak masz coś z wysokim IG np. ziemniaki, chleb, makaron itp. to zmniejszasz do możliwie jak najmniejszej ilości - dla Ciebie akceptowalnej a zwiększasz ilość warzyw nie skrobiowych np. sałata, pomidor, ogórek itp. - do wielkości min. połowy talerza i tej ilość zwiększonej nie masz się co obawiać. Dodajesz słuszną ilość białka: mięsko, jajka itp. + tłuszcz np. oliwa z oliwek, masło itp.    Wówczas glukoza ze zbilansowanego posiłku powoli się wchłania i nie ma wysokich pików cukrowych, które insulina musi zbić dużą ilością.    Takie połączenie daje sytość i nie ma napadów na przekąski po takim posiłku a glukoza jest stabilna.  
    • Moniqaa
      Witaj:) O, i jak fajnie, że się tutaj pojawiłaś:) Ładnie schudłaś - 9kg w 6 miesięcy? Suuuper:) Poczytam też chętnie o tym sposobie coś "a la dieta Mosleya". Ostatnio też stosowałaś tą metodę?  
    • Moniqaa
      Może nie tak od razu expertem;) ale sporo już rzeczy zdążyłam wypraktykować na sobie. I wiem po moich doświadczeniach co działa a co nie działa. Zeszłam z bardzo wysokiej insuliny i częstych napadów hipoglikemii reaktywnej. I np. uważam, że jednak waga nie ma tutaj znaczenia. Ważyłam wcześniej mniej a miałam wyższą insulinooporność i codzienne koszmarne hipoglikemie po posiłkowe. Wyszłam z tego tylko dietą, postami IF i bardzo delikatnym nieforsownym ruchem. No ale jeszcze jestem w procesie do jednocyfrowej insuliny na czczo. Po wzlotach i upadkach teraz mam już plan jak to robić.       Też nad tym pracuję właśnie teraz żeby wyrobić sobie nawyk chodzenia wcześniej spać bo paradoksalnie właśnie sen ma też spory swój wpływ na metabolizm glukozowo-insulinowy.   
    • polskaNaomi
      Cześć dziewczyny, jestem! Cudem zajrzałam do wiadomości na <reklama> i zobaczyłam, że tu przechodzicie 😁 już myślałam, że czasy for minęły i żadnego nie znajdę, a potrzebuję Waszej motywacji, żeby dokończyć redukcję. Ostatnio odchudzałam się od lipca do grudnia i brzydko Was porzuciłam, ale nie potrafiłam wrócić do odchudzania. Schudłam wtedy z 69 na 60. Do diety wróciłam dopiero co, z wagą 62, więc nie ma tragedii, pewnie dlatego, że jadłam więcej, ale jednak zachowałam rutynę ćwiczeń. Od tygodnia testuję nowy sposób na schudnięcie, coś a la dieta Mosleya, ale nie do końca. Przez 3 dni w tygodniu jem max. do 1000 kcal, a przez 4 dni w okolicy 2000 kcal (lub więcej jeśli coś wypadnie, np. niedługo Tłusty Czwartek). Jestem zmęczona już tym odchudzaniem, a taki system pozwala mi jednocześnie nie być na diecie (przez połowę tygodnia) i chudnąć w chude dni. Mam nadzieję, że system się sprawdzi. Stęskniłam się za Wami ❤️
    • la primavera
      ,,Zloto" pojawiło mi się w polecajkach, z opisu wynikało, że będzie to rozprawa o przewrotności ludzkiego serca, której ulega gdy zostaje wystawione na pokuszenie. Tym pokuszenie w filmie  mialo byc tytulowe złoto, które dwójka głównych - i prawie jedynych- bohaterów  odnajduje na pustyni.  Ale po kolei. Zac Efron gra tu główna rolę,  niestety. Wprawdzie  jest na tyle brudny, że na upartego można  go nie poznać, ale gdy jest głównym bohaterem i przez większą część filmu jest na ekranie tylko on,  to trudno go nie zauważyć. Scenerie ma niczym z Mad Maxa- pustynia, piach, pustynia, piach. Bo wszystko to dzieje się w postapokaliptycznej przyszłości,  bliżej nieokreślonej ani miejscem ani czasem. Po prostu gdzieś tam w przyszłości poznajemy Efrona który jedzie  skądś do jakiejś strefy, a zawieźć ma go tam drugi bohater. I tak jadą, dwóch obojętnych sobie mężczyzn,  zdezelowanym autem, nie wiadomo gdzie i po co. Az auto sie psuje,  znajduja zloto i postanawiają współpracować  by je wydobyc, zatem jeden jedzie po koparkę a drugi zostaje by... no władnie nie wiem po co on został? Ale gdyby nie został, to o czym byłby film?   Dla mnie film bardzo średni. Tak jakby trochę pościągane z innych filmów co lepsze ale taki zlepek mnie sie nie spodobal.  A może po prostu nie powinnam oglądać filmów  z nieprzekonującym  mnie aktorem. Tak, ale fascynacja animacjami jest mi obca,  zatem nie myślałam, by oglądać. Ty Widziałaś?  Masz wyjątkowo soczystą mowę   
    • Monika
      arbuza! (przypomniało mi się) fuuuuj😖
    • Monika
      jak tak mam jak ktoś umie stawiać przecinki tam gdzie być powinny (czarna magia)   Taaaaaaaak!!! Zapach cukinii, agawy, i nie wiem jakiegoś gruszko-ogórka wychodzący w tej trzeciej nucie, czy jak to się zwie psuje wiele fajnych na początku zapachów. Mnie aż cofa od niego (w perfumach tylko). Ja lubię wszystko co pachnie frezjami i inne świeże cytryna, a pod spodem wanilia bez tych ciężkich nut goździkowych, lilii itp. co jestem w nich zawinięta jak w dywan, zamiast w lekką przezroczystą wiosenną chustę. Dla facetów? Myślę, że to zależy od faceta, bo każdy zapach przecież inaczej pachnie na innym człowieku. Jednak bardzo wypsikanych i wypacykowanych facetów nie lubię.  
    • gruszeczka
      nie jest latwo dopasowac mezczyznie odpowiednie perfumy.. moj lubi inne zapachy niz ja dlatego wyczytalam o probkach <reklama> i teraz mu takie zamawiam a dopiero jak wyda aprobate ze sa ok to zamawiam pelne
    • Gretta
    • Gretta
      🙂 Po dwóch godzinach. W tym laboratorium co robię od dawna, tylko po dwóch godzinach. W sumie to nie wiem jak robią, robiłam to drugi raz w życiu. Pierwszy raz było to 11 lat temu.Też po dwóch godzinach.    Też nie wiedziałam.. Aż bym powtórzyła za rok, w sierpniu robiłam badanie, to teraz w sierpniu znowu. ..    
    • MamaMai
      Ojej, to ciekawe co piszesz z powtarzaniem badań dopiero co 3 lata. Nie wiedziałam tego. 
    • Moniqaa
      cd. nastąpi jutro    Dobranoc:) 
    • Moniqaa
      O Matko Kochana... dobrze, że ta lekarka była przytomna i powtórzyła badanie. Co za... Jak można pomylić zdjęcia z RTG ? No szook...   
    • Moniqaa
      Bardziej odnosiłabym się do badania z krzywej glukozowej - i uznałabym ją bardziej wiarygodną - niż do hemoglobiny glikowanej. Ponieważ krzywe pokazują stan faktyczny a hemoglobina glikowana pokazuje % uśredniony wynik z 2-3 miesięcy. Dla cukrzyków tak. Dla nas w stanie przedcukrzycowym - wg mnie nie jest wiążąca tak jak krzywa glukozowa. 
    • Moniqaa
      Kocham takich lekarzy co nie uznają badań;) Np. moja diabetolog u której byłam 2 razy wyrwała mi z badań krzywej glukozowej i insulinowej - krzywą insulinową mówiąc, że one są niewiarygodne bo - cyt.: "to tylko reakcja insuliny na cukier" - a po tym jak jej przedstawiłam moje objawy z powrotem zszywaczem zszyła mi kartki i łaskawie wpisała wyniki z obu krzywych do mojej kartoteki na kompie. Ponieważ przy hipoglikemii właśnie poziom insuliny ma ogromne znaczenie.    Jeśli chodzi o krzywą cukrową to robi się ją raz na trzy lata ponieważ glukoza 75g wypita na czczo bardzo mocno obciąża trzustkę. Dla osób mających problemy z prawidłową glikemią to badanie jest mocno obciążającym działaniem cukru na organizm.   
    • Moniqaa
      Oj tak... często niestety zdarzają się pomyłki. Dlatego w wątpliwych sytuacjach warto robić to samo badanie żeby potwierdzić albo zaprzeczyć wynikowi z danego badania.    Glukoza na czczo 135 - trzykrotnie powtarzalna to już kwalifikuje się jako cukrzyca ponieważ stan przedcukrzycowy jest  od 100  do 120 albo do 126.    Mnie czasem się zdarza mieć na czczo 120 - 130 ale tylko wtedy kiedy wybitnie się nawpycham pod korek - wysoko indeksowych węglowodanów prostych - typu słodycze przemysłowe z syropem glukozowo-fruktozowym albo owoce o wysokim Ig banany, winogrona itp.   Ale to muszę się mocno ich objeść żeby mi tak cukier na czczo wyskoczył.  Albo późna węglowodanowa o niskim IG obfita kolacja  w okolicach godz. 20-21 też mi podnosi pod górną granicę normy stanu przedcukrzycowego i też tego staram się unikać na co dzień.        Ten wynik to po 1 godz. od wypicia glukozy czy po 2 godz.?     Na ogół krzywa cukrowa zawiera oprócz poziomu glukozy na czczo jeszcze dwa wyniki po 1 godz. i po 2 godz. od wypicia glukozy.    Czasem się robi jeszcze oznaczenie po 3 godz. też ale to już dla zaawansowanych przypadkach albo co pół godziny od wypicia glukozy przez 2-3 godz. ale to już w szpitalach. Czasami robi się tak szczegółowo żeby zobaczyć jak faktycznie przebiega wzrost i spadek krzywej cukrowej.   
    • Moniqaa
      Gretta, wiesz zastanawiałam się na tym. I doszłam do wniosku, że skoro hemoglobina glikowana cyt.: "wskazuje na średnią zawartość glukozy w organizmie w ostatnich 2–3 miesiącach."   to jest w sumie uśredniony wynik z naszych wysokich cukrów i niskich cukrów (jak przy hipoglikemii - np. tak jak u mnie) może nie dawać tak wiarygodnych wyników jak przy cukrzycy, wtedy kiedy są bardzo wysokie cukry praktycznie non-stop i nie spadają już one do normalnych wartości.     Ja również mam hemoglobine glikowaną  HbA1C = 5,6 % - taką samą jak Ty.    Cyt.: "Wartość hemoglobiny glikowanej w przedziale: 5,7% – 6,4% wskazuje na stan przedcukrzycowy, natomiast powyżej 6,5% – na cukrzycę." - i tutaj również się nie zgadza u mnie. Ponieważ wg pomiarów cukru na czczo i w laboratorium i z glukometru w domu wychodzi mi, że jestem w stanie przedcukrzycowym a wg HbA1C wychodzi mi, że nie.   Czyli okazuje się, że dla osób w stanie przedcukrzycowym to HbA1C jest - jak dla mnie badaniem niemiarodajnym.    I wyciągam z tego wnioski, że dla nas w stanie przedcukrzycowym istotne jest badanie  poziomu cukru glukometrem w domu lub badaniem w laboratorium i dążenie do ich obniżenia co automatycznie wówczas obniży nam te uśrednione wyniki HbA1C i nim już nie musimy się tak przejmować i do niego odnosić.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...