Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

Dionizy
Dnia 17.02.2021 o 08:05, Żebrak napisał:

Lubię historie kamienic, lubię stare cmentarze. Bo? Zawsze interesowała mnie kreska pozioma między datą urodzin i datą śmierci. Niewinnie wygląda, a co kryje w sobie? 

Super trafne spostrzeżenie Niby kreska a tak naprawdę zapis jakiejś sumy oddechów. Jakiejś ilości zakochań i porażek. Dobrych i złych dni. Lubię też stare cmentarze szczególnie takie jeszcze z okresu międzywojennego i wcześniejsze. Jest w nich coś tajemniczego i rozbudzającego myśli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Frau
5 minut temu, Bledny napisał:

Uffff przeraziłem się że z cukrem i mieszać muszę. Przecież ja ją wypije zanim ktokolwiek przyjdzie ?

Doniosę.

Wszystkim doniosę, że Ty ją sam wychlałeś!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
8 minut temu, Frau napisał:

Doniosę.

Wszystkim doniosę, że Ty ją sam wychlałeś!!!

Nie przesadzajmy, byłaś gdzieś w pobliżu. Taki sam to nie byłem.

 

 

 

 

Nie za bardzo lubię cmentarze. Wolę stare kamienice lub młode ulicznice?

Tylko popatrzeć rzecz jasna. Ani na jedno ani na drugie mnie nie stać ?

Edytowano przez Bledny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 godzin temu, Żebrak napisał:

Bo bohaterstwo niejedno ma imię.? W tym wypadku chyba zasadnym byłoby takie BOCHATERSTWO. 

 

Czwartkowe dzień dobry. można już śmiało przedpiątkowy podkład alkoholowy zrobić w postaci kawy po irlandzku. Spokojnego dnia. Dawno nie słyszałem. Gdzieś mi to w nocy na którejś stacji radiowej mignęło

 

 

 

W życiu zawsze coś jest nie tak? 

 

 

Tobie w radiu a mi kiedyś w snach. Ale nie Pink ale Led Zeppelin. Śnili mi się chłopaki z Led Zeppelin, tak blogi był ten sen, przyjemny, żaden erotyczny, siedzieliśmy w knajpie i piwo piliśmy. 

 

Męskie Granie też lubię....

Zawsze coś jest nie tak ale zawsze może być gorzej. Jeśli się jest zdrowym, to trzeba być wdzięcznym za to, co się ma!

3 godziny temu, Frau napisał:

Witam. Niestety, teraz nie mogę muzyką się delektować, ale kawą owszem. A nawet Was poczęstować.

Bierzcie i pijcie z tego Wszyscy ?

 

bc76bd84b6bf014e578814a714a04bc2.gif

 

 

Wkleje to zdjęcie jeszcze raz, bo co spojrzę to się śmieję.....jestem na pierwszym etapie.....dziś pospałam.....???? 

 

FBIMG1614_qqqppwq.jpg 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
13 minut temu, Maybe napisał:

 

Wkleje to zdjęcie jeszcze raz, bo co spojrzę to się śmieję.....jestem na pierwszym etapie.....dziś pospałam.....???? 

 

FBIMG1614_qqqppwq.jpg 

 

Uświadomiłaś mi, że  pijąc pierwszą kawę, wyglądam prawie identycznie ? 

Przemywam twarz zimną wodą, i delektuję się w ciszy jej smakiem. Uwielbiam kiedy za oknem jest ciemno. W kuchni delikatne światło. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Dionizy napisał:

Super trafne spostrzeżenie Niby kreska a tak naprawdę zapis jakiejś sumy oddechów. Jakiejś ilości zakochań i porażek. Dobrych i złych dni. Lubię też stare cmentarze szczególnie takie jeszcze z okresu międzywojennego i wcześniejsze. Jest w nich coś tajemniczego i rozbudzającego myśli

Bo mamy właśnie ogromne mniemanie o sobie, rozdymane ega, uważamy że ktoś jest gorszy, bo innej nacji, wyznania, czy orientacji i wtedy czujemy się lepsi, a tak naprawdę jesteśmy jednym z milionów trybików na tym świecie, w wymiarze kosmosu nic nie znaczącym i ze swoim poczuciem lepsiości wręcz śmieszni. Właśnie takimi kreskami jesteśmy. Do życia trzeba dystansu. Jutro może nas nie być.

Nie chcę umniejszać twojego bólu, ani wpędzać cię w większy smutek. Po prostu trzeba żyć dalej póki można, bo kiedyś będziemy tylko taką kreską. 

 

Też lubię cmentarze, mam wiele zdjęć z cmentarzy, z każdego miasteczka w którym byłam w UK. Tam są takie stare cmentarze, z krzywymi tablicami kamiennymi i startymi napisami. Mają klimat. Hiena cmentarna jestem.

14 minut temu, Frau napisał:

Uświadomiłaś mi, że  pijąc pierwszą kawę, wyglądam prawie identycznie ? 

Przemywam twarz zimną wodą, i delektuję się w ciszy jej smakiem. Uwielbiam kiedy za oknem jest ciemno. W kuchni delikatne światło. 

No mówię ci, coś w tym jest....????

Ja pierwszą kawą się delektuje zawsze w łóżku, nawet gdy śmigam do pracy.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
13 minut temu, Maybe napisał:

 

Ja pierwszą kawą się delektuje zawsze w łóżku, nawet gdy śmigam do pracy.....

Nie. To odpada. Żadnego jedzenia, picia, laptopa. Łóżko tylko dla snu i chłopa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Frau napisał:

Nie. To odpada. Żadnego jedzenia, picia, laptopa. Łóżko tylko dla snu i chłopa ?

A dla mnie to miejsce dla różnych rzeczy, w okresie pandemii nawet bywało miejscem pracy :D Jadam poza łóżkiem, bo okruchy mnie denerwują ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 godziny temu, Maybe napisał:

A dla mnie to miejsce dla różnych rzeczy, w okresie pandemii nawet bywało miejscem pracy :D Jadam poza łóżkiem, bo okruchy mnie denerwują ;)

Dla mnie, tylko do spania i bzykania ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
7 godzin temu, Maybe napisał:

Bo mamy właśnie ogromne mniemanie o sobie, rozdymane ega, uważamy że ktoś jest gorszy, bo innej nacji, wyznania, czy orientacji i wtedy czujemy się lepsi, a tak naprawdę jesteśmy jednym z milionów trybików na tym świecie, w wymiarze kosmosu nic nie znaczącym i ze swoim poczuciem lepsiości wręcz śmieszni.

Rozdymane ego? Podoba mi się to określenie. Nie widzę w tym nic złego. Lubię takich bezczelnych narcyzów? wiedzących czego chcą i potrafią to jasno wyartykułować. Najwyżej dostaną odmowę na piśmie. Nie lubię za to sztucznej poprawności politycznej, podchodów itp. Męczy mnie to. Nie klasyfikuję ludzi na lepszych czy gorszych, po prostu funkcjonują obok mnie. I tyle. 

 

Lili, skąd Tyś do diabła wzięła te serduszka w nicku? Ja takich nie mam, więc "wspomnienia" nie dostaniesz. Czytam uważnie?

Myślę, że tym razem nie połączy mi postów? Odczekałem akademicki kwadrans. By nie marnować czasu poczytałem sobie tematy. Fajnie piszecie, podoba mi się. Oby tak dalej. 

 

No to sobie idę. Cześć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 minut temu, Żebrak napisał:

Rozdymane ego? Podoba mi się to określenie. Nie widzę w tym nic złego. Lubię takich bezczelnych narcyzów? wiedzących czego chcą i potrafią to jasno wyartykułować. Najwyżej dostaną odmowę na piśmie. Nie lubię za to sztucznej poprawności politycznej, podchodów itp. Męczy mnie to. Nie klasyfikuję ludzi na lepszych czy gorszych, po prostu funkcjonują obok mnie. I tyle. 

 

 

Rozdymane ego wiąże się nie z prawdziwą pewnością siebie, ale tą rozdymaną przez poklask klakierów. To pewność siebie nie wynikająca z odpowiednio wysokiej samooceny, ale z gierek i manipulacji. Z tym się wiąże rozdymane ego. I takich ludzi unikam. To domena psychopatów, socjopatów, narcyzów - to wampiry......rozdymane ego mają zazwyczaj ludzie tak naprawdę mocno zakompleksieni. 

Im mniejsze ego tym większa empatia...

 

Zawsze oceniamy, kazdego dnia, wszystko...co najwyżej stosujemy dyplomację lub manipulację i nie wyrażamy własnego zdania lub je przekłamujemy, albo  oceniamy i tolerujemy, albo oceniamy i osądzamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

 

 

Skubany nawet po kwadransie łączy posty. W takim razie to nie o czas chodzi. 

 

Lili, żartowałem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
27 minut temu, Żebrak napisał:

Lili, skąd Tyś do diabła wzięła te serduszka w nicku? Ja takich nie mam, więc "wspomnienia" nie dostaniesz. Czytam uważnie?

Wyczarowałam sobie. Ja też czytam uważnie ? Dzięki temu nie trzeba mnie oznaczać, wystarczy zawołać. 

Dobry wieczór  ?

Edytowano przez ♡ Lili ♡

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Maybe napisał:

Rozdymane ego wiąże się nie z prawdziwą pewnością siebie, ale tą rozdymaną przez poklask klakierów. To pewność siebie nie wynikająca z odpowiednio wysokiej samooceny, ale z gierek i manipulacji. Z tym się wiąże rozdymane ego. I takich ludzi unikam. To domena psychopatów, socjopatów, narcyzów - to wampiry......rozdymane ego mają zazwyczaj ludzie tak naprawdę mocno zakompleksieni. 

Im mniejsze ego tym większa empatia...

 

Zawsze oceniamy, kazdego dnia, wszystko...co najwyżej stosujemy dyplomację lub manipulację i nie wyrażamy własnego zdania lub je przekłamujemy, albo  oceniamy i tolerujemy, albo oceniamy i osądzamy

No to mnie podsumowałaś. Dzięki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Natura ludzka jest złożona....i niekiedy od niektórych trzeba wiać....

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Maybe napisał:

Natura ludzka jest złożona....i niekiedy od niektórych trzeba wiać....

 

 

Zostań. To ja sobie pójdę?

4 minuty temu, ♡ Lili ♡ napisał:

Wyczarowałam sobie. Ja też czytam uważnie ? Dzięki temu nie trzeba mnie oznaczać, wystarczy zawołać. 

Dobry wieczór  ?

Tylko na chwilę wpadłem. Myślę sobie, odprężę się. To żem się kurwa odprężył? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
4 minuty temu, Żebrak napisał:

Tylko na chwilę wpadłem. Myślę sobie, odprężę się. To żem się kurwa odprężył? 

Co się stało Panie Żebraczku? Czy ja mam coś wspólnego z tym nie - odprężeniem? :/

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 minuty temu, Żebrak napisał:

Zostań. To ja sobie pójdę?

 

Nie, ty zostań, bo mi się nie chce dziś....pieprzyć bez sensu....ktoś dyżur musi mieć.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Maybe napisał:

Nie, ty zostań, bo mi się nie chce dziś....pieprzyć bez sensu....ktoś dyżur musi mieć.

Też mi się nie chce. Wyjątkowo jakoś. Może to wina pogody? 

@Maybe, żartowałem. Miłego wieczoru?

4 minuty temu, ♡ Lili ♡ napisał:

Co się stało Panie Żebraczku? Czy ja mam coś wspólnego z tym nie - odprężeniem? :/

 

No coś Ty! Skąd taki pomysł? Po prostu nie umiem żartować? Moje wpisy jakoś tak głupio wyglądają. 

Ok, plan na już: wyprowadzić psa, przygotować kolację....trzymaj się Lili?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 minuty temu, Żebrak napisał:

Też mi się nie chce. Wyjątkowo jakoś. Może to wina pogody? 

@Maybe, żartowałem. Miłego wieczoru?

@Żebrak wiesz że cię kocham, nawet jako psychopatę, o ile nim jesteś ;)?

Nie wiem, mam dziś chujowy nastrój, pooglądam sobie jakies filmy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
8 minut temu, Żebrak napisał:

No coś Ty! Skąd taki pomysł? Po prostu nie umiem żartować? Moje wpisy jakoś tak głupio wyglądają. 

Ok, plan na już: wyprowadzić psa, przygotować kolację....trzymaj się Lili?

Albo ja nie łapie ? Z Twoim wpisami jest wszystko w porządku, nadal są uwielbiane przez kobiety. 

Pa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
5 minut temu, Frau napisał:

tumblr_m4ymogS4Oa1rodzql.gif

 

Jeszcze 3 minutki ?

I co? Nie wiem czy dobrze kombinuję, jakby co to sprostuj mnie @Frau. Znaczy po wyschnięciu paznokci będzie łóżko, Ty i to co lubisz w nim robić? A ja? Na czatach mam stać??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, Żebrak napisał:

I co? Nie wiem czy dobrze kombinuję, jakby co to sprostuj mnie @Frau. Znaczy po wyschnięciu paznokci będzie łóżko, Ty i to co lubisz w nim robić? A ja? Na czatach mam stać??

Nie godzi się tak!

Mnie uczono: głodnego nakarmić, ubranego rozebrać, śpiącego do łoża przygarnąć, spragnionego zaspokoić ?

Jeśli przyjmiesz moją wiarę, na czatach stać nie musisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Frau napisał:

Nie godzi się tak!

Mnie uczono: głodnego nakarmić, ubranego rozebrać, śpiącego do łoża przygarnąć, spragnionego zaspokoić ?

Jeśli przyjmiesz moją wiarę, na czatach stać nie musisz.

Aha! Ok! Mnie dwa razy nie trzeba mówić! @Frau, na wypadek gdyby mąż wrócił przed czasem, to Ty mu powiedz, że łóżko się zarwało. Samo, w ciągu dnia. I Ty mu jeszcze powiedz, że w trosce o niego zadzwoniłaś po fachowca, który go szybciutko naprawił i teraz tylko testujemy jego wytrzymałość. Przekonywująco mów. Uwierzy. Tylko do cholerny nie zaczynaj od tego: to nie tak kochanie jak myślisz, bo się domyśli. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...