Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

Żebrak
4 minuty temu, Frau napisał:

W styczniu, Nepalczyk, jakiś tam ? zdobył K2 bez butli z tlenem.

No widzisz sama. Teraz każde wejście z butlą będzie już traktowane jak pół wejście. 

Fajny masz nowy avek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Frau
1 minutę temu, Żebrak napisał:

No widzisz sama. Teraz każde wejście z butlą będzie już traktowane jak pół wejście. 

Fajny masz nowy avek?

I zwiększy się liczba ryzykantów. Wiesz, na zasadzie: jemu się udało, to mi też musi!

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, ♡ Lili ♡ napisał:

Nie można wnukom tak ściemniać. Babcie i dziadka połączyło bliżej nieokreślone uczucie a hejter tylko o tym przypomniał ?

W takim razie to Ty będziesz opowiadała a ja będę robił na drutach albo wyszywał wzorem krzyżykowym. 

Nawiasem mówiąc widziałem piękne obrazy w ten sposób tworzone i to przez faceta. Niesamowite! 

1 minutę temu, Frau napisał:

I zwiększy się liczba ryzykantów. Wiesz, na zasadzie: jemu się udało, to mi też musi!

 

To było wejście zimowe czyli najwyższej kategorii. Wyczyn już tylko można powtórzyć lub pójść inną ścianą, trudniejszą. Oczywiście, śmiałkowie się znajdą. Głupich nie sieją, sami się rodzą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
2 minuty temu, Żebrak napisał:

W takim razie to Ty będziesz opowiadała a ja będę robił na drutach albo wyszywał wzorem krzyżykowym. 

Nawiasem mówiąc widziałem piękne obrazy w ten sposób tworzone i to przez faceta. Niesamowite! 

Będziesz razem ze mną opowiadał, bo na stare lata to już z pamięcią może być krucho. 

Widziałam kiedyś, faktycznie ładne. Trzeba mieć do tego ogromną cierpliwość. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, ♡ Lili ♡ napisał:

Będziesz razem ze mną opowiadał, bo na stare lata to już z pamięcią może być krucho. 

Żeby tylko z tego nie wyszła kolejna część "Jak rozpętałem drugą wojnę światową". A jak wnuki zapytają "o te sprawy" to opowiemy im o pszczółce Maji i Guciu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
2 minuty temu, Żebrak napisał:

Żeby tylko z tego nie wyszła kolejna część "Jak rozpętałem drugą wojnę światową". A jak wnuki zapytają "o te sprawy" to opowiemy im o pszczółce Maji i Guciu. 

Obawiam się że tak może właśnie wyjść. A o tych sprawach to niech im rodzice opowiadają, my już zapomnimy co i jak pewnie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, ♡ Lili ♡ napisał:

Obawiam się że tak może właśnie wyjść. A o tych sprawach to niech im rodzice opowiadają, my już zapomnimy co i jak pewnie ?

Dzieci podobnież mają większe zaufanie do dziadków. Pamiętaj o tym. O tym to im mogę chętnie opowiadać?

 

Lilii, w czterech postch mamy już przyszłe życie ułożone. Wpadaj na kawę, bo zanim przyjdą wnuki, najpierw muszą pokazać się dzieci. Jakby na to nie patrzeć, dużo pracy przed nami. 

 

Idę z psem sprawdzić rejony. Do następnego. Dziękuję za miłą rozmowę. 

@Frau, avek naprawdę fajny, oddający Twoją naturę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

@Żebrak, aż powiększyłam ten avek, żeby się lepiej przyjrzeć.

Dawno temu, ktoś mi zrobił zdjęcie w takim ujęciu? Pozie? 

Uwielbiam je, mimo iż jest jednym z najbrzydszych. 

Jak mawiają inni ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
19 minut temu, Frau napisał:

@Żebrak, aż powiększyłam ten avek, żeby się lepiej przyjrzeć.

Dawno temu, ktoś mi zrobił zdjęcie w takim ujęciu? Pozie? 

Uwielbiam je, mimo iż jest jednym z najbrzydszych. 

Jak mawiają inni ?

Co kto lubi, mnie się podoba. 

Spróbuję i ja:

 

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, Żebrak napisał:

Co kto lubi, mnie się podoba. 

Mi też. I właśnie z tego powodu, że oddaje "mnie".

 

Co mi zaproponujesz do słuchania? Tak na dobranoc.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, Frau napisał:

Mi też. I właśnie z tego powodu, że oddaje "mnie".

 

Co mi zaproponujesz do słuchania? Tak na dobranoc.?

Tym razem nietypowo. To co ja lubię:

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
6 minut temu, Żebrak napisał:

Tym razem nietypowo. To co ja lubię:

 

To ponadczasowe hiciory.Idziesz na łatwiznę leniu.

Jednak dziękuję, kultura musi być ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
4 minuty temu, Frau napisał:

To ponadczasowe hiciory.Idziesz na łatwiznę leniu.

Jednak dziękuję, kultura musi być ?

No dobra. W takim razie to. Nadaje się w sam raz do łóżka:

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, Żebrak napisał:

No dobra. W takim razie to. Nadaje się w sam raz do łóżka:

 

Do łóżka, nadaje się coś, co wczoraj znalazłam.

Dobranoc.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
2 godziny temu, Żebrak napisał:

Dzieci podobnież mają większe zaufanie do dziadków. Pamiętaj o tym. O tym to im mogę chętnie opowiadać?

 

Lilii, w czterech postch mamy już przyszłe życie ułożone. Wpadaj na kawę, bo zanim przyjdą wnuki, najpierw muszą pokazać się dzieci. Jakby na to nie patrzeć, dużo pracy przed nami. 

 

Idę z psem sprawdzić rejony. Do następnego. Dziękuję za miłą rozmowę. 

@Frau, avek naprawdę fajny, oddający Twoją naturę?

Ale żeby tak z dziadkami o seksie? No nie wiem. 

Masz rację, muszę Cie częściej odwiedzać bo zanim wnuki, to dzieci a zanim dzieci to jeszcze musimy kilka kaw razem wypić ;)

 

Dobrej nocy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Goście się uruchomili? :D Ciekawe dlaczego boją się napisać pod swoim nickiem.....ech to wirtualne trolerskie bohaterstwo.... 

 

na dobrą noc....

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
6 godzin temu, Maybe napisał:

Goście się uruchomili? :D Ciekawe dlaczego boją się napisać pod swoim nickiem.....ech to wirtualne trolerskie bohaterstwo.... 

 

na dobrą noc....

 

 

 

 

Bo bohaterstwo niejedno ma imię.? W tym wypadku chyba zasadnym byłoby takie BOCHATERSTWO. 

 

Czwartkowe dzień dobry. można już śmiało przedpiątkowy podkład alkoholowy zrobić w postaci kawy po irlandzku. Spokojnego dnia. Dawno nie słyszałem. Gdzieś mi to w nocy na którejś stacji radiowej mignęło

 

 

 

W życiu zawsze coś jest nie tak? 

 

 

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

Witam. Niestety, teraz nie mogę muzyką się delektować, ale kawą owszem. A nawet Was poczęstować.

Bierzcie i pijcie z tego Wszyscy ?

 

bc76bd84b6bf014e578814a714a04bc2.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Bledny napisał:

To ja pierwszy umoczem pyszczka ?

I oby na pyszczku się skończyło ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
Przed chwilą, Frau napisał:

I oby na pyszczku się skończyło ?

Że palec? Ale po co?

Nie ma tam cukru? Nie trzeba mieszać, co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
6 minut temu, Bledny napisał:

Że palec? Ale po co?

Oczywiście, że palec. Co innego zmieścisz w taki otwór, aby sprawdzić, czy kawa odpowiednią temperaturę ma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
3 minuty temu, Frau napisał:

Oczywiście, że palec. Co innego zmieścisz w taki otwór, aby sprawdzić, czy kawa odpowiednią temperaturę ma?

Uffff przeraziłem się że z cukrem i mieszać muszę. Przecież ja ją wypije zanim ktokolwiek przyjdzie ?

Edytowano przez Bledny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...