Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

hogan
17 godzin temu, Żebrak napisał:

Źle mi życzysz jak widzę? Ani gorszy, ani lepszy, po prostu inny? Ciekawy. 

 

Nikomu źle nie życzę ale jak miałam inaczej to odebrać? Hym...? Wiesz o czym piszę.

A że dzień okazał się ciekawy a nie gorszy, to mnie uspokoiłeś.

 

Miłego dnia a i dzień dobry! :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe

Alexander Doba wczoraj zmarł, po wejściu na Kilimandżaro ?

 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
9 minut temu, hogan napisał:

Nikomu źle nie życzę ale jak miałam inaczej to odebrać? Hym...? Wiesz o czym piszę.

A że dzień okazał się ciekawy a nie gorszy, to mnie uspokoiłeś.

 

Miłego dnia a i dzień dobry! :*

Droga @hogan, nie patrzmy wstecz! Tutaj jest taka dynamika, że ledwo cokolwiek pamiętam. Po co sobie łeb napijać pierdołami? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Masz rację, nie patrzmy i napisz mi w takim razie, co dobrego dzisiaj się wydarzyło? :wiedzma:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Maybe napisał:

Andrzej Doba wczoraj zmarł, po wejściu na Kilimandżaro ?

Trochę kontrowersyjny facet. Aleksander Doba. W tym wieku nie chodzi się już po górach. W młodym też nie zostaje się alpinistą, chociaż warunki ku temu są, ale nie można. 

1 minutę temu, hogan napisał:

Masz rację, nie patrzmy i napisz mi w takim razie, co dobrego dzisiaj się wydarzyło? :wiedzma:

Jestem PRAWIE po słowie z @Maybe? Fajna dziewczyna, mówię Tobie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
6 minut temu, Żebrak napisał:

 

Jestem PRAWIE po słowie z @Maybe? Fajna dziewczyna, mówię Tobie?

Nie mój typ ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, Żebrak napisał:

Trochę kontrowersyjny facet. Aleksander Doba. W tym wieku nie chodzi się już po górach. W młodym też nie zostaje się alpinistą, chociaż warunki ku temu są, ale nie można. 

 

Taaaaak Aleksander poprawiłam....myślę że ryzyko było wpisane w jego naturę i chciał przekraczać kolejne i kolejne granice... Nie dla niego życie emeryta. W zasadzie piękną miał śmierć....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, hogan napisał:

Nie mój typ ?

Jeszcze mi tylko jakiegoś trójkąta brakowało. Nie wiesz co dobre @hogan?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 minut temu, Żebrak napisał:

 

Jestem PRAWIE po słowie z @Maybe? Fajna dziewczyna, mówię Tobie?

Zależy czy mnie nie wykończysz tym chodzeniem...bo ja na nartach pod górę to nie dam rady ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Żebraczku Kochany, trójkąta nie będzie, pisałam Ci już o tym, na takie układy się nie godzę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Maybe napisał:

Taaaaak Aleksander poprawiłam....myślę że ryzyko było wpisane w jego naturę i chciał przekraczać kolejne i kolejne granice... Nie dla niego życie emeryta. W zasadzie piękną miał śmierć....

Z tego co pamiętam to próbie kajakowej też nie podołał. 

Przed chwilą, hogan napisał:

Żebraczku Kochany, trójkąta nie będzie, pisałam Ci już o tym, na takie układy się nie godzę :D

Nie Ciebie @hogan miałem na myśli! Przecież @Maybe nie jest w Twoim typie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 minut temu, Żebrak napisał:

Z tego co pamiętam to próbie kajakowej też nie podołał. 

 

Ocean? Przepłynął! I właśnie dzięki temu zrobiło się o nim głośno!

Ja go lubiłam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Maybe napisał:

Ocean? Przepłynął! I właśnie dzięki temu zrobiło się o nim głośno!

Ja go lubiłam....

W takim razie coś poknociłem. Sorry. Góry są inne. Zobacz sama, taki osiemnastolatek powinien śmigać po Himalajach jak kozica górska. Niestety, aklimatyzacja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 minuty temu, Żebrak napisał:

W takim razie coś poknociłem. Sorry. Góry są inne. Zobacz sama, taki osiemnastolatek powinien śmigać po Himalajach jak kozica górska. Niestety, aklimatyzacja. 

Ale to że starszy nie powinien to rozumiem ale młody dlaczego? Coś z płucami nie tak? Nie rozumiem.....

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Maybe napisał:

Ale to że starszy nie powinien to rozumiem ale młody dlaczego? Coś z płucami nie tak? Nie rozumiem.....

 

Ogólnie chodzi o aklimatyzację. Młody organizm potrzebuje więcej czasu by zaakceptować niższe ciśnienie i rozrzedzone powietrze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Wiek nie ma nic do tego, klimat wysokogórski nikomu nie służy i może rozłożyć najsilniejszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, hogan napisał:

Wiek nie ma nic do tego, klimat wysokogórski nikomu nie służy i może rozłożyć najsilniejszego.

Dlatego jest zaliczany do sportów ekstremalnych. Niestety wiek ma bardzo duże znaczenie. Hogan, wiem, że z kobietą się nie dyskutuje, bo albo ma się rację, albo święty spokój, ale tym razem to ja mam rację. Oprócz aklimatyzacji decydującą jest też odporność psychiczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Dlatego jest zaliczany do sportów ekstremalnych. Niestety wiek ma bardzo duże znaczenie. Hogan, wiem, że z kobietą się nie dyskutuje, bo albo ma się rację, albo święty spokój, ale tym razem to ja mam rację. Oprócz aklimatyzacji decydującą jest też odporność psychiczna.

Wiem Skarbeczku, swego czasu wspinałam się po górkach, "góreczkach".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do Edka

No proszę . Tutaj się zaszyłeś ? Kolejnych ofiar szukasz i znów będzie tak jak mi pisałeś źle o Lilce ? Nie masz facet za grosz honoru i jak tu wyjdzie prawda o tobie to też uciekniesz .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

Wtrącę się do dyskusji.

Ośmiotysięczniki, to nie górki/góreczki. Tam hipertermia zabije tak młodego, jak i dojrzałego wiekiem.

Polecam film Everest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
33 minuty temu, Do Edka napisał:

No proszę . Tutaj się zaszyłeś ? Kolejnych ofiar szukasz i znów będzie tak jak mi pisałeś źle o Lilce ? Nie masz facet za grosz honoru i jak tu wyjdzie prawda o tobie to też uciekniesz .

Napisz coś więcej, chętnie się dowiem. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
32 minuty temu, Do Edka napisał:

No proszę . Tutaj się zaszyłeś ? Kolejnych ofiar szukasz i znów będzie tak jak mi pisałeś źle o Lilce ? Nie masz facet za grosz honoru i jak tu wyjdzie prawda o tobie to też uciekniesz .

Słucham? A co on mógł o mnie złego pisać? ? Może się do czegoś przyczyniłam, a nie wiem o tym, więc jak mozesz to dokończ myśl ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
45 minut temu, Żebrak napisał:

Ogólnie chodzi o aklimatyzację. Młody organizm potrzebuje więcej czasu by zaakceptować niższe ciśnienie i rozrzedzone powietrze. 

Coś w tym jest bo wspinaczami nastolatkowie też nie są i to jest fakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
18 minut temu, Frau napisał:

Wtrącę się do dyskusji.

Ośmiotysięczniki, to nie górki/góreczki. Tam hipertermia zabije tak młodego, jak i dojrzałego wiekiem.

Polecam film Everest.

O tym pisałam, o wspinaczce bez względu na wiek. A co o mnie, to w cudzysłowie ale zanim zacznie się wspinaczkę, ma się

szkolenie a tam uczą o tym, że może być niebezpiecznie. Moje to "góreczki" były w porównaniu choćby z Everestem. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
14 minut temu, ♡ Lili ♡ napisał:

Słucham? A co on mógł o mnie złego pisać? ? Może się do czegoś przyczyniłam, a nie wiem o tym, więc jak mozesz to dokończ myśl ?

Lili, ciągle dajesz się łapać na takie plewy? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...