Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

Nomada

I znowu mamy jesień tej zimy. 

Tak sobie myślę że ze zdrowiem to bywa różnie, potrafi powalić na kolana i sprawić że uczuciem dominującym jest bezsilność. Ale to właśnie ona czasem staje się motorem napędzającym mechanizm do chęci walki o siebie. Ja w tej kwestii mam duże rogi, im trudniej tym więcej bodźców do nabywania wiedzy i działania. Tego nauczyła mnie długa choroba i nagła śmierć mamy którą się opiekowałam. Nie chcę być zmartwieniem na starość dla mojego dziecka. Nie chcę by czuła to co ja wtedy. I chociaż zdaję sobie sprawę że może być różnie, to przynajmniej nie będę miała do siebie pretensji że nic nie zrobiłam. Tak, wybiegam myślami w przyszłość chociaż wielkich planów nie robię. Nie jestem też reklamą szczęścia i stale trenują pogodę ducha. Jest na pierwszym miejscu leków na dobre życie.

 

Miłego dnia : )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Nomada

Obiad był wyborny w swojej prostocie. Goście resztę zabrali do domu. Więc im smakował. Takie dni lubię bardzo. Gdy chęci szczere w działaniu sprawiają radość.

Dać więcej niż się ma.

Nie, nie na zasadzie ''zastaw się a postaw się''. To raczej daj z siebie więcej niż ci się wydaje.

Miłego wieczoru @Żebraku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

Gdy nie mogą spać włączam komputer i czytam. Nie lubię włączać tv wtedy. I tak było tej nocy. Wlazłam na pewne forum i zaczęłam przeglądać tematy. Nagle administrator mnie zbanował i wyświetlił się komunikat, że powinnam udać się do psychiatry! Wyobrażasz sobie? Wiem że jestem durna ale żeby aż tak. No nic to, sama lubię robić psikusy więc jest mu wybaczone.

Produktywnego dnia :  )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

Wiem, wiem próbowałam wcisnąć się w jakieś schematy, ni ciula, żaden mnie nie chciał. Cóż pocznę, jestem trochę wzdęta (po plackach chyba) i trochę nadęta ( a to nie wiem po czym) ale taka jestem. Dość o mnie. 

Oglądałam film który napawa mnie nadzieją, przekonaniem ( jak kto woli). '' Szkarłat''. Losy ludzi, przepowiednie, przeznaczenie ( za dużo na ''p''). 

Bez okularów to nie pisanie. Dobra idę po okulary. Ok. Widzę lepiej. Taki se.

Ale dziś obejrzałam film oparty na faktach. ''Słychać dzwony''. Jestem z natury sentymentalna ale Gosia napisała coś, co dotknęło mojego serca. Zgubiliśmy sens Bożego Narodzenia, może dlatego mam z tym problem. Kocham życie a zwycięstwo życia nad śmiercią powinnam opiewać z powodów osobistych. Więc co mnie ch\a\m\o\je. Chyba trochę tradycja. Nienaturalna powtarzalność schematów.

Serce domu to ludzie.

Dobranoc.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

Dziś wspomogę się cytatem:

Żywy osioł jest ważniejszy od zdechłego lwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

Korzystając z ostatnich chwil wolnego : )

 

 

 

Jednostka zapasowa wojsk lądowych w Kijanach. Korytarzem idzie sobie kapitan Waleń. Nagle słyszy zza drzwi głośne: ”Padnij! Powstań! Padnij! Powstań!”. Wchodzi, patrzy a tam plutonowy musztruje szeregowca.
- Czartoryski, Czarotyski... W dobie poprawności politycznej oraz standardów NATO nie wolno tak prostacko znęcać się psycho-fizycznie nad żołnierzem!
- A jak panie kapitanie?
- Weźcie Czartoryski go sposobem. Wiecie, gdzie jest kuchnia?
- Piętro niżej, panie kapitanie!
- Poproście Czartoryski, żeby przyniósł herbatę. Jak przyniesie, to poproście, żeby przyniósł chłodniejszej, bo ta za gorąca.
- Tak jest!
- A jak przyniesie znów, to poproście, żeby przyniósł bardziej posłodzoną.
- Tak jest!
- A za trzecim razem, niech ona będzie w szklance, a nie w kubeczku. Zrozumieliście ten subtelny sposób perswazji?
- Tak jest!
- A teraz przykład naoczny. Widzicie tego kota? Szeregowy, do mnie! - ryknął kapitan Waleń. - Przynieście mi natychmiast herbaty z kuchni!
- Chłodnej czy gorącej panie kapitanie?
- Gorącej!
- Z cukrem czy bez?
- Z cukrem!
- W kubeczku czy w szkla...
- Ku*wa, koniec! Szeregowy: Padnij! Powstań! Padnij! Powstań!

Miłego dnia ; )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

Wiesz co, najlepszy jest naturalny pumeks, ten ze skały wulkanicznej, a krem wciąż ni..a. Pumeks ma sporo lat ale wciąż spełnia swoją funkcję. A o to chodzi! Funkcjonalność jest fajna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko pytam

Samotna stęskniona kobieta, a Endriu milczy? Czyżby już do cna zdziadział? Łodyga nie dyga i te sprawy? 🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

Ja się tylko zacięłam, a Oni przeciągają linę.

; )

Spokojnego wieczoru i dobrej nocy:  )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko pytam

A taki był jurny, taki hop do przodu i figo fago 😢

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

Tak? A który.

 

Eskimosi to są mądrzy

 

Dziennikarz z Europy pyta Eskimosa:
- Czy można u was pracować, gdy temperatura spada poniżej 40 stopni Celsjusza?
- Można, ale wtedy do pracy używamy kobiet... 

:)

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko pytam

No Endriu, a kto jest gwiazdą tego tematu. 

 

Eskimosi, zanim dopadła moralność chrześcijańska, mieli w zwyczaju w ramach gościnności by żona gospodarza ogrzewała w nocy gościa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

Eskimos to nawiązanie do zimy. Jest zima, chociaż dziś była iście wiosenna pogoda.

 

Temat założył Żebrak a ja widzę tu kilka ''osobliwości''. Widzę. Fajnie jest widzieć.

Wykończył mnie ten weekend ; )

Miłego tygodnia Wam życzę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko pytam

Zima ma ta zaletę,  że choć o zimną wódkę jest łatwo. Pozostaje poszukać gorących kobiet. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 22.01.2025 o 09:00, Tylko pytam napisał:

. Pozostaje poszukać gorących kobiet. 

O matko i córko! Harem.

A że mamy piątek to humor, oryginalny! Bez przeróbek, znaleziony w zakamarkach ''wszechwiedzącego'' ; )

 

Panią Dorotę poinformowała pewnego razu koleżanka, że inkasuje od męża opłaty za współżycie intymne, a uzyskane w ten sposób pieniądze przeznacza na nowe stroje. Ten system spodobał się Dorocie i postanowiła wypróbować jeszcze tego samego wieczoru.
- Kosztuje to sto złotych. Nasza sąsiadka dawno już tak bierze od swojego starego.
Mietek sięgnął do portmonetki, ale znalazł tam tylko dwadzieścia złotych.
- Za to - powiedziała Dorota - możesz dostać buziaka i dwa razy mnie pogłaskać.
Rad nierad Mietek otrzymał tylko tyle, za ile zapłacił, potem odwrócił się do żony plecami i zabrał do spania. Dorota zaczęła wiercić się w łóżku i po chwili potrząsnęła męża za ramię:
- Nie śpij, ty leniuchu, wstawaj szybko, idź do kuchni i pożycz sobie z domowej kasy, ile ci brakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***** ***
6 godzin temu, Nomada napisał:

O matko i córko! Harem.

A że mamy piątek to humor, oryginalny! Bez przeróbek, znaleziony w zakamarkach ''wszechwiedzącego'' ; )

 

Panią Dorotę poinformowała pewnego razu koleżanka, że inkasuje od męża opłaty za współżycie intymne, a uzyskane w ten sposób pieniądze przeznacza na nowe stroje. Ten system spodobał się Dorocie i postanowiła wypróbować jeszcze tego samego wieczoru.
- Kosztuje to sto złotych. Nasza sąsiadka dawno już tak bierze od swojego starego.
Mietek sięgnął do portmonetki, ale znalazł tam tylko dwadzieścia złotych.
- Za to - powiedziała Dorota - możesz dostać buziaka i dwa razy mnie pogłaskać.
Rad nierad Mietek otrzymał tylko tyle, za ile zapłacił, potem odwrócił się do żony plecami i zabrał do spania. Dorota zaczęła wiercić się w łóżku i po chwili potrząsnęła męża za ramię:
- Nie śpij, ty leniuchu, wstawaj szybko, idź do kuchni i pożycz sobie z domowej kasy, ile ci brakuje.

giphy.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***** ***
Dnia 19.01.2025 o 18:19, Nomada napisał:

Widzę. Fajnie jest widzieć.

Pięknie napisane :) Trzymam kciuki, bo świetnie opisujesz codzienność i widać, że masz zdrowy dystans do otaczającego świata :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 25.01.2025 o 00:43, ***** *** napisał:

Pięknie napisane :) Trzymam kciuki, bo świetnie opisujesz codzienność i widać, że masz zdrowy dystans do otaczającego świata :) 

Dziękuję. Cienie nie znikną więc nie ma sensu rozwodzić się nad nimi. Natomiast udowodniono naukowo że śmiech to dobre lekarstwo na wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

Lubię niedzielne poranki.

W końcu jest trochę czasu by usiąść i spokojnie poszukać odpowiedzi na pytania które nagromadziły się przez cały pracowity tydzień. Zweryfikować informacje i ... no właśnie i co. 

I upewnić się o słuszności własnych przekonań. Chociaż taki natłok wiedzy czasem sprawia że mózg mi dymi, to i tak lubię niedzielne poranki. Czuję że moje synapsy iskrzą.

 

Kiedyś pewien starszy pan wszedł do sklepu i zobaczywszy odbicie w lustrze ukłonił się i powiedział- Dzień dobry, nierozpoznając sienie w odbici. Po chwili zaskoczony stwierdził- przecież to ja! Tak rozbawiła mnie ta sytuacja że popłakałam się ze śmiechu.

Miłego dnia : )

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko pytam
Dnia 26.01.2025 o 08:22, Nomada napisał:

W końcu jest trochę czasu by usiąść i spokojnie poszukać odpowiedzi na pytania które nagromadziły się przez cały pracowity tydzień. Zweryfikować informacje i ... no właśnie i co. 

I upewnić się o słuszności własnych przekonań. Chociaż taki natłok wiedzy czasem sprawia że mózg mi dymi, to i tak lubię niedzielne poranki. Czuję że moje synapsy iskrzą.

Właśnie to bardzo ważne szczególnie to: no właśnie i co. 

Wiec należy wciągnąć wnioski. Wybaczyć sobie i nie grzeszyć więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 29.01.2025 o 08:36, Tylko pytam napisał:

Właśnie to bardzo ważne szczególnie to: no właśnie i co. 

Wiec należy wciągnąć wnioski. Wybaczyć sobie i nie grzeszyć więcej.

Co to, to nie. Nic nie będę wciągać, nawet brzucha. Bo pójdzie w pośladki a jak te spadną na pięty... wyobrażasz to sobie? Wielkie bulwiaste pięty! Przestraszne.

Ale mogę to to przemyśleć ; )

Gapiłam się dzisiaj na karmnik, zniknęła słonina. Dochodzenia nie przeprowadzę ale wstrętne ptaszysko nie chciało podzielić się z sikorkami. Co za egoizm! Został tylko sznurek a ten sikorom do gustu nie przypadł. Wcale się im nie dziwię bo i mnie nie zachwyca taki goły sznurek na gałęzi. Muszę coś z tym zrobić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

Tydzień pod względem emocjonalnym był trudny. Pożegnaliśmy kuzyna. Tylko dlaczego dopiero takie sytuacje mobilizują do spotkania w rodzinie. W celach towarzyskich już trudniej znaleźć czas. Dziwne. A później dowiedziałam się ze najbliższa mi osoba bardziej podupadła na zdrowiu niż przypuszczałyśmy. W tamtym momencie mój optymizm skurczył się jak przysłowiowe jajka wystawione na mróz. Chcę zakończyć ten tydzień czymś, co sprawi że kolejny zacznę lepiej.

 

Żart o kawie

– Dlaczego kawa jest najdziwniejszym napojem na świecie?
– Bo najpierw do dzbanka wsypuje się ją żeby była czarna. Potem dolewa się do niej mleka, żeby była biała, następnie cykorię żeby miała goryczkę, a zaraz potem cukier, żeby była słodka. W końcu podgrzewa się ją, żeby była gorąca, a zaraz potem dmucha na nią, żeby była zimna.

;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

Otuchą wciąż i niezmiennie napawa : )

 

 

 

Dobrego, spokojnego wieczoru i nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

Coś się poplątało, coś się rozplątało.

Na kolację zostawię filozofa

„Największą mądrością jest czas, wszystko ujawni.” —  Tales z Miletu

🙂
 

Edytowano przez Nomada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

Wciąż nad nim pracuję. Chcę schować subiektywne odczucia do kieszeni, lecz niedoczas mnie przed tym powstrzymuje. Dopiero był styczeń a przed nami tłusty czwartek, pewnie zjem dwa pączki z nadzieniem różanym, bardzo lubię, to wspomnienie z dobrego dzieciństwa i wycieczek do Krakowa, magicznego wtedy miasta. Obraz zmienia się gdy zmienia się perspektywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 876
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Na co mi ręczniki w obecnie liczbie sztuk ok 20? 😴
    • Nafto Chłopiec
    • Aaa...
      Za dużo kawy?
    • Gość w kość
      dziękuję🙂 robię, co mogę😉
    • Gość w kość
      Mam dreszcze, mnożą się I tracę nad sobą kontrolę Bo moc, którą dajesz Jest elektryzująca Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,grease,you_re_the_one_that_i_want.html   o tak!🤨    
    • KapitanJackSparrow
    • Gość w kość
    • Vitalinka
      Trzy strofki Cyprian Kamil Norwid   Nie bluźń, żem zranił Cię, lub jeszcze ranie, Bom Ci ustąpił na mil sześć tysięcy; I pochowałem łzy me, w Oceanie, Na pereł więcej!...   I nie   m y ś l — jak Cię nauczyli w świecie Świątecznych- uczuć — ś w i ą t e c z n i — c z c i c i e l e — I nie mów, ziemskie iż są marne cele — Lecz żyj — raz — przecie!...   I   m y ś l — gdy nawet o mnie mówić zaczną, Że grób to tylko, co umarłe chowa — A   m ó w... że gwiazda ma była rozpaczną, I — bywaj zdrowa...
    • Vitalinka
      spadające brokatowe pisanki, a na dole zajączki i kurczaczki, które je łapią w koszyczki, by się nie rozbiły🤗 (poniosło mnie😉). Ja bym mogła mieć jeszcze śnieg nie wiem czemu mi wyłączyli skoro u mnie -9 stopni i zima❄️
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...