Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

Frau
4 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Ty na pewno tworzysz dania, czy może jakieś nowoczesne środki przeczyszczające? Może weź to opatentuj i sprzedawaj ludziom ku zdrowotności ;)

To będzie: 

Dieta cud według przepisu Frau.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu
7 minut temu, Frau napisał:

To będzie: 

Dieta cud według przepisu Frau.

 

Jeśli chodzi, o reklamę i ogólnie, o marketing to możesz na mnie liczyć. Podzielimy się, po połowie. Ja 60%, a Ty resztę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

Jeśli chodzi, o reklamę i ogólnie, o marketing to możesz na mnie liczyć. Podzielimy się, po połowie. Ja 60%, a Ty resztę :P

Już wiem jakim sposobem tak szybko willę wybudowałeś, mimo iż lekcje matematyki chyba opuszczałeś. 

Zapomnij o swoich zasadać.

Będzie po mojemu! 

Dzielimy po równo.

Dla mnie wszystko.

Dla Ciebie .... reszta ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Frau napisał:

Już wiem jakim sposobem tak szybko willę wybudowałeś, mimo iż lekcje matematyki chyba opuszczałeś. 

Co, jak co, ale z matmy to byłem prawie geniusz :)

1 minutę temu, Frau napisał:

Będzie po mojemu! 

Dzielimy po równo.

Dla mnie wszystko.

Dla Ciebie .... reszta ?

I weź tu w interesach zawierz kobiecie. Jeszcze nie zacząłem, a już mnie puściła w samych skarpetkach :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
13 minut temu, Frau napisał:

Z sympatii do Ciebie, odpuszczę sobie taki styl bycia. 

Przy Tobie, ma się rozumieć ?

Nie musisz tego robić. Pisałem już o tym rano, pisz tak jak i tam gdzie lubisz to robić, i sprawia Ci to przyjemność. Sympatią nie szafuj, to zbyt medialne,  zostaw ją na lepsze czasy. Pa??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 minuty temu, Żebrak napisał:

Nie musisz tego robić. Pisałem już o tym rano, pisz tak jak i tam gdzie lubisz to robić, i sprawia Ci to przyjemność. Sympatią nie szafuj, to zbyt medialne,  zostaw ją na lepsze czasy. Pa??

Rozmowa z Tobą także sprawia mi przyjemność. 

Jeśli Ciebie to męczy, lub masz z tego powodu nieprzyjemności- odpuszczę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
10 minut temu, BrakLoginu napisał:

Co, jak co, ale z matmy to byłem prawie geniusz :)

I weź tu w interesach zawierz kobiecie. Jeszcze nie zacząłem, a już mnie puściła w samych skarpetkach :(

O kurde! Przepraszam za niedopatrzenie.

@BrakLoginu !!!!

Oddaj skarpetki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Frau napisał:

Rozmowa z Tobą także sprawia mi przyjemność. 

Jeśli Ciebie to męczy, lub masz z tego powodu nieprzyjemności- odpuszczę. 

Dziękuję? To dobrze, że "także", bo miałbym wyrzuty sumienia z tego powodu. Skoro pojawiło się "także", to mała strata. Na serio muszę już iść. Cześć??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
12 minut temu, Żebrak napisał:

Dziękuję? To dobrze, że "także", bo miałbym wyrzuty sumienia z tego powodu. Skoro pojawiło się "także", to mała strata. Na serio muszę już iść. Cześć??

Ale kumplami dalej my som? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, Frau napisał:

O kurde! Przepraszam za niedopatrzenie.

@BrakLoginu !!!!

Oddaj skarpetki ?

Kuźwa, koszulę też ściągnąć? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
5 minut temu, BrakLoginu napisał:

Kuźwa, koszulę też ściągnąć? :P

Powiedziałeś, że puściłam Ciebie w samych skarpetkach. 

Naprawiam więc swoje niedopatrzenie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
9 minut temu, Frau napisał:

Powiedziałeś, że puściłam Ciebie w samych skarpetkach. 

Naprawiam więc swoje niedopatrzenie ?

Cholera, więcej się nie wygadam, bo resztę przemyconej odzieży wierzchniej mi zabierzesz. Kobieto ja nie mam 18-tu lat, by iść przez miasto nagusieńki i żeby dziewczyny gwizdały z podziwu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
12 minut temu, BrakLoginu napisał:

Cholera, więcej się nie wygadam, bo resztę przemyconej odzieży wierzchniej mi zabierzesz. Kobieto ja nie mam 18-tu lat, by iść przez miasto nagusieńki i żeby dziewczyny gwizdały z podziwu :P

No już nie becz. Rozmiar nie jest ważny. 

Bardziej istotne, aby  prężnie długo stoł i egzamin dobrze zdoł. 

O to możesz być spokojny. Przy tak niskich temperaturach wszystko twardnieje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Frau napisał:

No już nie becz. Rozmiar nie jest ważny. 

Bardziej istotne, aby  prężnie długo stoł i egzamin dobrze zdoł. 

O to możesz być spokojny. Przy tak niskich temperaturach wszystko twardnieje ?

Kiedyś pracowałem w firmie, w której na przerwie padło pytanie "Mały, ale wariat, czy może solidniejszych rozmiarów". Większość odpowiedziała, że ten "mały", na to pytający: "Kolejni z małymi fiu..mi" :D

 

Ufff, że jest zima, jestem uratowany! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 godzinę temu, Frau napisał:

Ale kumplami dalej my som? 

Przykro mi. Wystarczy poczytać niektóre komentarze, niby nie na temat, by dojść do wniosku, że takie rozwiązanie jest najrozsądniejsze. Może Ciebie takie sytuacje bawią, ale mnie nie. Wystarczająco długo kopałem się z końmi. Z czasem wszystko się nudzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Dzień dobry. 

Żeby nie było, że znikam tylnymi drzwiami, cichaczem. Ten post wydaje się napisany od czapy, bo wczorajsza "dyskusja" przeniosła się na temat "Cytaty". Dużo było o manipulacji. Nadużywam tego słowa chyba nie znając jego prawdziwego znaczenia. Zarzucano mi, że wróciłem po długiej nieobecności jako "przemieniony", co niby okazało się ułudą. Zawsze jestem sobą, teraz tylko trochę grzeczniejszy, bo ciągle wisi na mnie ban. Chciałem tego uniknąć za wszelką cenę, dlatego prosiłem Frau, żebyśmy jednak nie wymieniali się postami. Średnio odnajduję się w pitu pitu, a ona chyba nie przepada za "poważnymi" tematami. To pośredni powód. Bezpośrednim jest reakcja innych na mnie po takim pisaniu. Nikogo nie mam zamiaru wymieniać z nicka. Czym jest prawdziwa manipulacja? "Sprzedawaniem" siebie w jak najlepszym świetle. Ja nigdy nic, ja zawsze grzeczny, ale zobaczcie na niego! Zobaczcie kim on jest i co robi! Widzicie to co i ja widzę? Wtedy można zakończyć wypowiedź epitetami lub stwierdzeniem: przychodzę tutaj tylko by się zrelaksować i nie życzę sobie by oponent do mnie pisał. To nosi znamiona manipulacji. Jeżeli jest mi coś kompletnie obojętne, to olewam to, nie zwracam na to uwagi. A przecież wystarczy każdy napisany o sobie post odwrócić o sto osiemdziesiąt stopni i wtedy nie trzeba się już cofać do historii wydarzeń sprzed x lat. W tym przoduje Reklama. "Bo jak se przypomnę, że wziąłem Cię nieclotliwą to szlag chce mnie trafić". To wszystko z mojej strony. 

 

P.S. Ci, którzy chociaż trochę mnie znają wirtualnie, wiedzą, że na początku zawsze przedstawiam się z jak najgorszej strony. To też manipulacja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

E tam. To z kolei jeden z najliczniej odwiedzanych tematów na forum, tłumy walą, i też źle? ?

Nie wiem, co takiego nabroiłeś, zresztą nikt tu nie jest aniołem i każdy kogoś wkurza mniej lub bardziej.  Słuchać trzeba przede wszystkim siebie;  nie usuwaj się tylko dlatego, że komuś @Żebrak nie pasuje. Jednym pasuje,  innym mniej, i dobrze. Póki sam tego chcesz, pisz. 

 

 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
7 godzin temu, Żebrak napisał:

P.S. Ci, którzy chociaż trochę mnie znają wirtualnie, wiedzą, że na początku zawsze przedstawiam się z jak najgorszej strony. To też manipulacja?

Pamiętam ?? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
8 godzin temu, Żebrak napisał:

Dzień dobry. 

Żeby nie było, że znikam tylnymi drzwiami, cichaczem. Ten post wydaje się napisany od czapy, bo wczorajsza "dyskusja" przeniosła się na temat "Cytaty". Dużo było o manipulacji. Nadużywam tego słowa chyba nie znając jego prawdziwego znaczenia. Zarzucano mi, że wróciłem po długiej nieobecności jako "przemieniony", co niby okazało się ułudą. Zawsze jestem sobą, teraz tylko trochę grzeczniejszy, bo ciągle wisi na mnie ban. Chciałem tego uniknąć za wszelką cenę, dlatego prosiłem Frau, żebyśmy jednak nie wymieniali się postami. Średnio odnajduję się w pitu pitu, a ona chyba nie przepada za "poważnymi" tematami. To pośredni powód. Bezpośrednim jest reakcja innych na mnie po takim pisaniu. Nikogo nie mam zamiaru wymieniać z nicka. Czym jest prawdziwa manipulacja? "Sprzedawaniem" siebie w jak najlepszym świetle. Ja nigdy nic, ja zawsze grzeczny, ale zobaczcie na niego! Zobaczcie kim on jest i co robi! Widzicie to co i ja widzę? Wtedy można zakończyć wypowiedź epitetami lub stwierdzeniem: przychodzę tutaj tylko by się zrelaksować i nie życzę sobie by oponent do mnie pisał. To nosi znamiona manipulacji. Jeżeli jest mi coś kompletnie obojętne, to olewam to, nie zwracam na to uwagi. A przecież wystarczy każdy napisany o sobie post odwrócić o sto osiemdziesiąt stopni i wtedy nie trzeba się już cofać do historii wydarzeń sprzed x lat. W tym przoduje Reklama. "Bo jak se przypomnę, że wziąłem Cię nieclotliwą to szlag chce mnie trafić". To wszystko z mojej strony. 

 

P.S. Ci, którzy chociaż trochę mnie znają wirtualnie, wiedzą, że na początku zawsze przedstawiam się z jak najgorszej strony. To też manipulacja?

Edek dla mnie spoko. Uczciwie przyznam. Nooo kto wie to wie, że między nami była/jest / może bedzie szczególna chemia. Dość powiedzieć że kosa odwieszona na ścianie nie zdążyła zardzewieć. Alee do celu. Chcę powiedzieć uczciwie że nie mam zastrzeżeń do twojej aktywności po powrocie. Niewiele czytam ale to co wpadło ... Dlatego piszę ..dla mnie spoko. I mówi to twój forumowy oponent wróg i.... wychowawca hehe.  

Ps. 

Żeby nie popadać whura optymizm to na piwo nie idziemy razem ...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka

Może nie znam Cie na tyle żeby się wypowiadać i moje zdanie ma tu niewielkie znaczenie bądź też zerowe, ale nie podoba mi się to co czytam i to że @Frau ponosi konsekwencje, które dla obydwojga z Was są niekorzystne w skutkach. Ona też nie wygląda jakby się dobrze bawiła w tym wszystkim. Zdaję sobie sprawę że męczą Cie pewne sytuacje i ferment oraz że nie tak łatwo przejść obojętnie obok zaczepek czy przytyków bez względu na to czy zasłużyłeś czy nie. Ze swojej strony mogę tylko powiedzieć, że mnie też nie każdy lubi, co dobrze się składa bo nie wszyscy musimy się "kochać" - można się tylko tolerować . Takie emocje zwyczajnie się odczuwa.

Uprzedzam, że piszę to nie po to aby od nowa rozpocząć temat - tylko żebyś przemyślał swoja decyzję  i nie izolował się od osób Ci przychylnych i darzących życzliwością, sentymentem. A już na pewno nie odrzucał tych znajomości, bo to najgorsze co możesz zrobić. 

Nie bądź głupcem, który ustępuje miejsca, bo każdy ma swoje!  Oczywiście uszanuje każdą Twoją decyzję ale myślę że jesteś na tyle mądry, że sobie z tym poradzisz i naprawisz ważne relacje. Nie daj sobie mieszać w głowie.

Poczekam aż się zdystansujesz i na zimno podejdziesz do tematu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

@Fifka ? 

Co ten tekst ma znaczyć? 

 

"...Ona też nie wygląda jakby dobrze..."

 

To, że kolor pasemek nie wyszedł mi jak chciałam, nie oznacza, że możesz na forum to ogłaszać  i naśmiewać się ze mnie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
1 minutę temu, Frau napisał:

@Fifka ? 

Co ten tekst ma znaczyć? 

"...Ona też nie wygląda jakby dobrze..."

...ale tylko jakby!  ??

To dlatego nie wychodziłaś z domu? :D  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Fifka napisał:

...ale tylko jakby!  ??

To dlatego nie wychodziłaś z domu? :D  

Można tak powiedzieć ? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

A wracając do tematu @Fifka, chce powiedzieć, że piszę tam gdzie chcę. Tylko admin może mnie wyciszyć.

Jeśli milczę, to tylko dlatego, że faktycznie byłam tu świadkiem dziwnego "ataku" na @Żebraka.

Problem z doopy wyjęty i nie było to wczoraj. I tak wyjątkowo spokojnie to zniósł. 

Robi się z tego nudna telenowela. Robimy reset i czekam na monologi. 

Co jak co, ale talent do ciekawych tekstów to On mo. 

Nie to co moje pitu- pitu ?

Edytowano przez Frau

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 894
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • ursusz
      Cześć. Ostatnio zgadałem się z jednym znajomym i ten stwierdził,że feromony to jeden z najczęściej stosowanych sposobów manipulacji. Że bardzo często różne osoby używają zapachu po to tylko aby lepiej nastawić w stosunku do siebie innych. Czy ktoś z Was używał kiedyś czegoś takiego? Jak wrażenia?
    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...