Jacennty 2 951 Napisano 7 Października 2018 Uwaga!Nie umiem pisać.To dzieło wiekopomne stworzyłem aby było weselej... Tytuł roboczy "Rok 1995" Irkuck-początek lata. Wiktor siedział na krześle trzymając w dłoni swoją ulubioną konserwę rybną.Oglądał telewizor.Był szczęśliwy.Lecz byłby bardziej gdyby miał prąd.Wtedy mógłby oglądać telewizję! Westchnął charcząc-przez palenie tanich i mocnych papierosów. Powiedział sam do siebie: -Jest pięknie -Ale mogło być lepiej-odpowiedział kontynuując dialog z sobą samym. Bardzo podobało mu się w tym roku.Był ten rok,prawie jak ruski miesiąc,wielki i ważny.Nic się nie zdarzyło.A Wiktor lubił jak jest spokój.Bo po co ma się cokolwiek wydarzać? Miał marzenie aby pracować w konserwatorium.Ile by miał swych najcudowniejszych konserw!Spojrzał na wspaniały portret Puszkina wiszący na ścianie.Darzył go wielką sympatią,poniewarz ten radziecki uczony wymyślił puszki i pewnie też konserwy.Szkoda tylko,że roweru nie skonstruował.Co prawda Rosjanie wynaleźli rower u Niemca na strychu.Dawno to było - szli na Berlin i tam znaleźli to dzieło techniki. Lubił czasem wyglansować szmatką ulubionego kałasznikowa.Marzył jednak o amerykańskim M-16. -Jest jak jest-zaczął ponownie rozmowę. -Nie wszystkim jest dane mieć M-16 - odpowiedział przedmówcy. Tymczasem postanowił zająć się czymś bardziej nieprzyziemnym.Postanowił pójść do pracy.Ale czy warto? Może i nie.Ale miło z kumplami chlać za winklem ukrywając się przed wzrokiem kapitalistycznej kreatury czyli kierownika. Może pójdę-powiedział szukając otwieracza do konserw... ? 5 2 WtomiGraj, Janko Krynicki, Dionizy i 4 inni zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 7 Października 2018 ??? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Heh Napisano 11 Października 2018 Rozumiem, że to nowela mini, ale to chyba jeszcze nie koniec? Naprawdę dobrze się czyta i mogłoby się fajnie rozkręcić. Nb. gdzieś już spotkałam to opowiadanie, tylko gdzie? Chyba... Tak, to tam, gdzie nałogowo czytają cudze PW. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Jacennty 2 951 Napisano 11 Października 2018 Tak.Premiera była tam gdzie czytają PW nie swoje.Bym się cieszył jak by ktoś dalej napisał choć mały kawałek...Bo ja nie umiem pisać. Ma być śmiesznie a nie mądrze... Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Heh Napisano 11 Października 2018 I tu może być problem. Bo ja raczej mądra jestem i nie da się tego ot, tak przeskoczyć i nagle pisać śmiesznie. Ale może ktoś inny się znajdzie. Chociaż to naprawdę Ty powinieneś pisać, bo bardzo dobrze Ci wychodzi (ponieważ piszemy przez ż). No ale jeśli ma Ci to pomóc przywołać natchnienie... "...Może pójdę, powiedział szukając otwieracza do konserw. Uprzytomnił sobie jednak, że pożyczył go Wowce Łajzowowi, kiedy ten obchodził, jak co miesiąc, dzień wypłaty. Właściwie nie było czego świętować, bo co to mogła być za wypłata, skoro Wowa zdołał dotrzeć do pracy raz na ruski miesiąc, czyli dokładnie mówiąc w piątek dwunastego, kiedy już otrząsnął się po poprzednim dniu wypłaty i porządnie zgłodniał. A jak wiadomo, w piątki każdy pracownik dostawał w ramach walki z przesądami religijnymi posiłek regeneracyjny w postaci porządnego kawału sała i drugiego, już znacznie mniejszego, kiełbasy podkremlowskiej zwanej nie wiedzieć czemu mauzolejewką lub paluchem Lenina. Bogiem (którego nie ma oczywiście) a prawdą, mauzolejewką powinno się nazywać nie Bogu (którego nie ma) ducha winną kiełbasę, tylko to do czego ta kiełbasa i sało służyły za zagrychę, czyli wysokoprocentowy płyn do konserwacji Lenina, wynoszony z mauzoleum pod służbowym fartuchem grubej Jewdokii, która zajmowała się zawodowo nacieraniem nim truchła przywódcy. Mauzolejewka była środkiem ścisłego zarachowania wprawdzie, ale wystarczało omijać mniej eksponowane rejony Włodzimierza Iljicza, żeby zaoszczędzić całkiem sporą jej ilość i zarobić na waciki... Których Jewdokia potrzebowała nawiasem mówiąc całkiem sporo, jako że była, jak wspomniano, raczej potężna. A ponieważ Jewdokia pochodziła z Irkucka i mogła tam najzupełniej legalnie raz na ruski rok pojechać pod pretekstem odwiedzin u schorowanych krewnych, mauzolejewkę upłynniała właśnie tam, zarabiając krocie. Choć nie wszystkim odpowiadał silny aromat tego trunku, przypominający ulubione perfumy Nadieżdy Krupskiej, a mający zamaskować naturalny zapach wodza rewolucji w kilkadziesiąt lat po jej wiekopomnym zwycięstwie, to jednak amatorów było wielu... Mauzolejewka to powiew wielkiego świata, poczucie, że się choć pośrednio wzięło udział w największym wydarzeniu w historii ludzkości - co się dziwić, że miała wzięcie. Tak więc Wowka poszedł do pracy w piątek dwunastego, a potem już tylko w dniu wypłaty, trzeba przyznać niewielkiej, ale jednak pozwalającej skromnie uczcić ten dzień. Zatem otwieracz ani chybi znajdował się u Wowki Łajzowowa, i Wiktor powinien natychmiast się do niego udać , jeśli chce zjeść swoje ulubione skumbrie w tomacie..." Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Heh Napisano 13 Października 2018 No i co? Dalszego ciągu i tak nie będzie? Po co się było odzywać do gbura, co to ani me, ani be, ani nic. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Janko Krynicki 93 Napisano 13 Października 2018 3 minuty temu, Heh napisał: No i co? Dalszego ciągu i tak nie będzie? Po co się było odzywać do gbura, co to ani me, ani be, ani nic. jacekzw choruje na zespół jelita drażliwego. Bardzo dużo czasu spędza w ubikacji a tam zasięgu nie ma. Nie jest gburem, jest bardzo wrażliwym człowiekiem, często płacze, głośno wzdycha, bo w kieszeni piniądz papirowa dycha. Paniał? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Heh Napisano 13 Października 2018 Ostatniego słowa nie zrozumiałam. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Janko Krynicki 93 Napisano 13 Października 2018 11 minut temu, Heh napisał: Ostatniego słowa nie zrozumiałam. Ja też. Syn dorwał mi się do kompa i głupoty pisze. Dostał wpierdol i obrażony poszedł na piwo. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Jacennty 2 951 Napisano 13 Października 2018 "ponieważ piszemy przez ż" -A ja całe życie myślałem że przez rz.Szkoda bo bardziej podoba mi się właśnie przez rz. Dalszego ciągu nie będzie w najbliższym czasie bo szanowny pan jacekzw nie ma natchnienia.Może zacznie śpiewać albo malować obrazy...? ? 1 Janko Krynicki zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Heh Napisano 13 Października 2018 Niech sobie pan Jacek robi co chce byle nie zawracał tym dupy innym. I nie prosił o dopisywanie jakichś dalszych ciągów. Bye. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Janko Krynicki 93 Napisano 13 Października 2018 (edytowany) 17 minut temu, Heh napisał: Niech sobie pan Jacek robi co chce byle nie zawracał tym dupy innym. I nie prosił o dopisywanie jakichś dalszych ciągów. Bye. Musisz wiedzieć, że jacekzw to facet po tzw. mocnych przejściach. Gdy poszedł do ciupy za kradzież dewocjonaliów, to dotychczasowa partnerka natychmiast poszła w długą. Jacek miał nadzieję, że jak opuści więzienne mury, to nareszcie będzie miał święty spokój. Jakże był naiwny w tych swoich marzeniach! Już przy więziennej bramie czekał na niego spory wianuszek młodych dup, które deklarowały, że będą go utrzymywać do końca życia, pod warunkiem, że będzie je kochał mocno i codziennie. Jacek mocno się wystraszył i z tego powodu zachowuje się nieracjonalnie do dnia dzisiejszego. Trudno mu się dziwić, każdemu z nas w takiej sytuacji dupa zmarszczyła by się ze strachu. Edytowano 13 Października 2018 przez Janko Krynicki 1 1 Jacennty i WtomiGraj zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Jacennty 2 951 Napisano 13 Października 2018 35 minut temu, Heh napisał: Niech sobie pan Jacek robi co chce byle nie zawracał tym dupy innym. I nie prosił o dopisywanie jakichś dalszych ciągów. Bye. Nie zawracam.Prosiłem,żeby ktoś dopisał dalszy ciąg. Ale co ja będę się tłumaczył komuś kto kultury osobistej nie wyniósł z domu.. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Heh Napisano 13 Października 2018 Okradł kolegiatę pw. świętych Piotra i Pawła, wiem. Sama mu fajki przemycałam jak siedział. Obiecywał... Ech. O innych laskach nie wiedziałam. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Heh Napisano 13 Października 2018 6 minut temu, jacekzw napisał: Nie zawracam.Prosiłem,żeby ktoś dopisał dalszy ciąg. Ale co ja będę się tłumaczył komuś kto kultury osobistej nie wyniósł z domu.. Po co prosiłeś? Żeby olać? Ty za to wyniosłeś tę kulturę z domu, jak wszystkie co cenniejsze rzeczy i opyliłeś żeby mieć na alkohol. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Jacennty 2 951 Napisano 13 Października 2018 4 minuty temu, Heh napisał: Po co prosiłeś? Żeby olać? Ty za to wyniosłeś tę kulturę z domu, jak wszystkie co cenniejsze rzeczy i opyliłeś żeby mieć na alkohol. Podejdź bliżej a powrócisz kulejąc? 1 WtomiGraj zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Heh Napisano 13 Października 2018 3 minuty temu, jacekzw napisał: Podejdź bliżej a powrócisz kulejąc? Drętwy i do tego damski bokser. Idź lepiej potrząsnąć swoim likierem. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Janko Krynicki 93 Napisano 13 Października 2018 10 minut temu, jacekzw napisał: Podejdź bliżej a powrócisz kulejąc? Jacek, to będzie trudna miłość. Daj dziewczynie spokój. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Jacennty 2 951 Napisano 13 Października 2018 3 minuty temu, Heh napisał: Drętwy i do tego damski bokser. Idź lepiej potrząsnąć swoim likierem. Pewnie lekarstw zapomniałaś dzisiaj wziąć.... Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Heh Napisano 13 Października 2018 2 minuty temu, Janko Krynicki napisał: Jacek, to będzie trudna miłość. Daj dziewczynie spokój. A ty nie bądź taki Janko Krytykant. Jankiforze Krynicki, ty. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Heh Napisano 13 Października 2018 1 minutę temu, jacekzw napisał: Pewnie lekarstw zapomniałaś dzisiaj wziąć.... Słabe jak twoja pseudonowela. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Jacennty 2 951 Napisano 13 Października 2018 2 minuty temu, Heh napisał: Słabe jak twoja pseudonowela. Dalsza dyskusja z tak miłą osobą nie ma sensu. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Janko Krynicki 93 Napisano 13 Października 2018 11 minut temu, Heh napisał: A ty nie bądź taki Janko Krytykant. Jankiforze Krynicki, ty. Takich ludzi jak jacekzw nie powinno się atakować. To dobry, trochę nieśmiały człowiek. Znam Go z Areny, był i jest lubiany. Szkoda, że mu sprawiłaś przykrość. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Heh Napisano 13 Października 2018 8 minut temu, Janko Krynicki napisał: Takich ludzi jak jacekzw nie powinno się atakować. To dobry, trochę nieśmiały człowiek. Znam Go z Areny, był i jest lubiany. Szkoda, że mu sprawiłaś przykrość. Nie był mi dłużny, musisz przyznać. Nie wyniosłam z domu kultury, nie wzięłam lekarstw... Nie mam za co go lubić. Jakoś nie okazał ani dobroci, ani wrażliwości. Raczej brak uwagi i drażliwość. A zaczęło się od mojej pozytywnej oceny jego opowiadanka. Też mi przykro. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Janko Krynicki 93 Napisano 13 Października 2018 4 minuty temu, Heh napisał: Nie był mi dłużny, musisz przyznać. Nie wyniosłam z domu kultury, nie wzięłam lekarstw... Nie mam za co go lubić. Jakoś nie okazał ani dobroci, ani wrażliwości. Raczej brak uwagi i drażliwość. A zaczęło się od mojej pozytywnej oceny jego opowiadanka. Też mi przykro. Ok. Podajcie sobie ręce na zgodę. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach