Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Jacennty

Mini nowela

Polecane posty

Jacennty

Uwaga!Nie umiem pisać.To dzieło wiekopomne stworzyłem aby było weselej...

 Tytuł roboczy "Rok 1995"
Irkuck-początek lata.
Wiktor siedział na krześle trzymając w dłoni swoją ulubioną konserwę rybną.Oglądał telewizor.Był szczęśliwy.Lecz byłby bardziej gdyby miał prąd.Wtedy mógłby oglądać telewizję!
Westchnął charcząc-przez palenie tanich i mocnych papierosów.
Powiedział sam do siebie:
-Jest pięknie
-Ale mogło być lepiej-odpowiedział kontynuując dialog z sobą samym.
Bardzo podobało mu się w tym roku.Był ten rok,prawie jak ruski miesiąc,wielki i ważny.Nic się nie zdarzyło.A Wiktor lubił jak jest spokój.Bo po co ma się cokolwiek wydarzać?
Miał marzenie aby pracować w konserwatorium.Ile by miał swych najcudowniejszych konserw!Spojrzał na wspaniały portret Puszkina wiszący na ścianie.Darzył go wielką sympatią,poniewarz ten radziecki uczony wymyślił puszki i pewnie też konserwy.Szkoda tylko,że roweru nie skonstruował.Co prawda Rosjanie wynaleźli rower u Niemca na strychu.Dawno to było - szli na Berlin i tam znaleźli to dzieło techniki.
Lubił czasem wyglansować szmatką ulubionego kałasznikowa.Marzył jednak o amerykańskim M-16.
-Jest jak jest-zaczął ponownie rozmowę.
-Nie wszystkim jest dane mieć M-16 - odpowiedział przedmówcy.
Tymczasem postanowił zająć się czymś bardziej nieprzyziemnym.Postanowił pójść do pracy.Ale czy warto?
Może i nie.Ale miło z kumplami chlać za winklem ukrywając się przed wzrokiem kapitalistycznej kreatury czyli kierownika.
Może pójdę-powiedział szukając otwieracza do konserw...

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Heh

Rozumiem, że to nowela mini, ale to chyba jeszcze nie koniec?

Naprawdę dobrze się czyta i mogłoby się fajnie rozkręcić.

Nb. gdzieś już spotkałam to opowiadanie, tylko gdzie?

Chyba... Tak, to tam, gdzie nałogowo czytają cudze PW. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Tak.Premiera była tam gdzie czytają PW nie swoje.Bym się cieszył jak by ktoś dalej napisał choć mały kawałek...Bo ja nie umiem pisać.

Ma być śmiesznie a nie mądrze...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heh

I tu może być problem. Bo ja raczej mądra jestem i nie da się tego ot, tak przeskoczyć i nagle pisać śmiesznie.

Ale może ktoś inny się znajdzie.

Chociaż to naprawdę Ty powinieneś pisać, bo bardzo dobrze Ci wychodzi (ponieważ piszemy przez ż). 

 

No ale jeśli ma Ci to pomóc przywołać natchnienie...

 

"...Może pójdę, powiedział szukając otwieracza do konserw. Uprzytomnił sobie jednak, że pożyczył go Wowce Łajzowowi, kiedy ten obchodził, jak co miesiąc, dzień wypłaty. Właściwie nie było czego świętować, bo co to mogła być za wypłata, skoro Wowa zdołał dotrzeć do pracy raz na ruski miesiąc, czyli dokładnie mówiąc w piątek dwunastego, kiedy już otrząsnął się po poprzednim dniu wypłaty i porządnie zgłodniał. A jak wiadomo, w piątki każdy pracownik dostawał w ramach walki z przesądami religijnymi posiłek regeneracyjny w postaci porządnego kawału sała i drugiego, już znacznie  mniejszego, kiełbasy podkremlowskiej zwanej nie wiedzieć czemu mauzolejewką lub paluchem Lenina. Bogiem (którego nie ma oczywiście) a prawdą, mauzolejewką powinno się nazywać nie Bogu (którego nie ma) ducha winną kiełbasę, tylko to do czego ta kiełbasa i sało służyły za zagrychę, czyli wysokoprocentowy płyn do konserwacji Lenina, wynoszony z mauzoleum pod służbowym fartuchem grubej Jewdokii, która zajmowała się zawodowo nacieraniem nim truchła przywódcy. Mauzolejewka była środkiem ścisłego zarachowania wprawdzie, ale wystarczało omijać mniej eksponowane rejony Włodzimierza Iljicza, żeby zaoszczędzić całkiem sporą jej ilość i zarobić na waciki... Których Jewdokia potrzebowała nawiasem mówiąc całkiem sporo, jako że była, jak wspomniano, raczej potężna. A ponieważ  Jewdokia pochodziła z Irkucka i mogła tam najzupełniej legalnie raz na ruski rok pojechać pod pretekstem odwiedzin u schorowanych krewnych, mauzolejewkę upłynniała  właśnie tam, zarabiając krocie. Choć nie wszystkim odpowiadał silny aromat tego trunku, przypominający ulubione perfumy Nadieżdy Krupskiej, a mający zamaskować naturalny zapach wodza rewolucji w kilkadziesiąt lat po jej wiekopomnym zwycięstwie, to jednak amatorów było wielu... Mauzolejewka to powiew wielkiego świata, poczucie, że się choć pośrednio wzięło udział w największym wydarzeniu w historii ludzkości - co się dziwić, że miała wzięcie.

Tak więc Wowka poszedł do pracy w piątek dwunastego, a potem już tylko w dniu wypłaty, trzeba przyznać niewielkiej, ale jednak pozwalającej skromnie uczcić ten dzień.

 

Zatem otwieracz ani chybi znajdował się u Wowki Łajzowowa, i  Wiktor powinien natychmiast się do niego udać , jeśli chce zjeść swoje ulubione skumbrie w tomacie..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heh

No i co? Dalszego ciągu i tak nie będzie? Po co się było odzywać do gbura, co to ani me, ani be, ani nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janko Krynicki
3 minuty temu, Heh napisał:

No i co? Dalszego ciągu i tak nie będzie? Po co się było odzywać do gbura, co to ani me, ani be, ani nic.

jacekzw choruje na zespół jelita drażliwego. Bardzo dużo czasu spędza w ubikacji a tam zasięgu nie ma. Nie jest gburem, jest bardzo wrażliwym człowiekiem, często płacze, głośno wzdycha, bo w kieszeni piniądz papirowa dycha. Paniał? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janko Krynicki
11 minut temu, Heh napisał:

Ostatniego słowa nie zrozumiałam.

Ja też. Syn dorwał mi się do kompa i głupoty pisze. Dostał wpierdol i obrażony poszedł na piwo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

"ponieważ piszemy przez ż" -A ja całe życie myślałem że przez rz.Szkoda bo bardziej podoba mi się właśnie przez rz.

Dalszego ciągu nie będzie w najbliższym czasie bo szanowny pan jacekzw nie ma natchnienia.Może zacznie śpiewać albo malować obrazy...?

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heh

Niech sobie pan Jacek robi co chce byle nie zawracał tym dupy innym. I nie prosił o dopisywanie jakichś dalszych ciągów. Bye.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janko Krynicki
17 minut temu, Heh napisał:

Niech sobie pan Jacek robi co chce byle nie zawracał tym dupy innym. I nie prosił o dopisywanie jakichś dalszych ciągów. Bye.

Musisz wiedzieć, że jacekzw to facet po tzw. mocnych przejściach. Gdy poszedł do ciupy za kradzież dewocjonaliów, to dotychczasowa partnerka natychmiast poszła w długą. Jacek miał nadzieję, że jak opuści więzienne mury, to nareszcie będzie miał święty spokój. Jakże był naiwny w tych swoich marzeniach!  Już przy więziennej bramie czekał na niego spory wianuszek młodych dup, które deklarowały, że będą go utrzymywać do końca życia, pod warunkiem, że będzie je kochał mocno i codziennie.  Jacek mocno się wystraszył i z tego powodu zachowuje się nieracjonalnie do dnia dzisiejszego. Trudno mu się dziwić, każdemu z nas w takiej sytuacji dupa zmarszczyła by się ze strachu. 

Edytowano przez Janko Krynicki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
35 minut temu, Heh napisał:

Niech sobie pan Jacek robi co chce byle nie zawracał tym dupy innym. I nie prosił o dopisywanie jakichś dalszych ciągów. Bye.

Nie zawracam.Prosiłem,żeby ktoś dopisał dalszy ciąg.

Ale co ja będę się tłumaczył komuś kto kultury osobistej nie wyniósł z domu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heh

Okradł kolegiatę pw. świętych Piotra i Pawła, wiem. Sama mu fajki przemycałam jak siedział. Obiecywał... Ech.

 

O innych laskach nie wiedziałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heh
6 minut temu, jacekzw napisał:

Nie zawracam.Prosiłem,żeby ktoś dopisał dalszy ciąg.

Ale co ja będę się tłumaczył komuś kto kultury osobistej nie wyniósł z domu..

Po co prosiłeś? Żeby olać?

 

Ty za to wyniosłeś tę kulturę z domu, jak wszystkie co cenniejsze rzeczy i opyliłeś żeby mieć na alkohol. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
4 minuty temu, Heh napisał:

Po co prosiłeś? Żeby olać?

 

Ty za to wyniosłeś tę kulturę z domu, jak wszystkie co cenniejsze rzeczy i opyliłeś żeby mieć na alkohol. :)

Podejdź bliżej a powrócisz kulejąc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heh
3 minuty temu, jacekzw napisał:

Podejdź bliżej a powrócisz kulejąc?

 

Drętwy i do tego damski bokser.

 

Idź lepiej potrząsnąć swoim  likierem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janko Krynicki
10 minut temu, jacekzw napisał:

Podejdź bliżej a powrócisz kulejąc?

Jacek,  to będzie trudna miłość. Daj dziewczynie spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
3 minuty temu, Heh napisał:

 

Drętwy i do tego damski bokser.

 

Idź lepiej potrząsnąć swoim  likierem.

Pewnie lekarstw zapomniałaś dzisiaj wziąć....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heh
2 minuty temu, Janko Krynicki napisał:

Jacek,  to będzie trudna miłość. Daj dziewczynie spokój.

A ty nie bądź taki Janko Krytykant. Jankiforze Krynicki, ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heh
1 minutę temu, jacekzw napisał:

Pewnie lekarstw zapomniałaś dzisiaj wziąć....

Słabe jak twoja pseudonowela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janko Krynicki
11 minut temu, Heh napisał:

A ty nie bądź taki Janko Krytykant. Jankiforze Krynicki, ty.

Takich ludzi jak jacekzw nie powinno się atakować. To dobry, trochę nieśmiały człowiek. Znam Go z Areny, był i jest lubiany. Szkoda, że mu sprawiłaś przykrość. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heh
8 minut temu, Janko Krynicki napisał:

Takich ludzi jak jacekzw nie powinno się atakować. To dobry, trochę nieśmiały człowiek. Znam Go z Areny, był i jest lubiany. Szkoda, że mu sprawiłaś przykrość. 

Nie był mi dłużny, musisz przyznać.

Nie wyniosłam z domu kultury, nie wzięłam lekarstw...

Nie mam za co go lubić.

Jakoś nie okazał ani dobroci, ani wrażliwości. Raczej brak uwagi i drażliwość.

A zaczęło się od mojej pozytywnej oceny jego opowiadanka.

Też mi przykro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janko Krynicki
4 minuty temu, Heh napisał:

Nie był mi dłużny, musisz przyznać.

Nie wyniosłam z domu kultury, nie wzięłam lekarstw...

Nie mam za co go lubić.

Jakoś nie okazał ani dobroci, ani wrażliwości. Raczej brak uwagi i drażliwość.

A zaczęło się od mojej pozytywnej oceny jego opowiadanka.

Też mi przykro.

Ok. Podajcie sobie ręce na zgodę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...