Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


mk777

Ile więcej możecie zapłacić za towary i usługi?

Polecane posty

Rozczarowany
mk777

Dziś przedstawiłem ofertę moim usługobiorcom. Od nowego roku zmuszony jestem podnieść cenę swoich usług o ponad 40%. Tyle bowiem zabierze mi państwo w ramach nowego ładu, z racji prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej. Dotyczy to w zasadzie wszystkich moich usług, które świadczę.. i wszystkich ich odbiorców. Póki co nie będę już grał w lokalu, w którym gram od początku jego istnienia, ponieważ tam stwierdzili że współpraca jest możliwa wyłącznie na dotychczasowych zasadach. Myślę, że za chwilę się obudzą, bo inni dje liczą i wychodzi im dokładnie to samo co mi. 

W serwisie opon, dla którego pracuję, na razie nie wiedzą co zrobić, ale coś będą musieli.. bo w zasadzie wszyscy dostawcy i świadczący im usługi, zwrócili się z podobnymi propozycjami. Czyli od nowego roku powoli będzie rosnąć cena usług i na wiosnę będzie około 50% drożej. Na tę chwilę same opony zdrożały rok do roku około 30%.

Jakie plany ma rząd? Nie wiem. Co chce osiągnąć? Też nie mam pojęcia.. ale w skutkach wygląda na to, że wszyscy mamy pracować w Biedronce albo dla rządu.

Lawina podwyżek już ruszyła i moim zdaniem nie da się jej zatrzymać. Bo tak: Państwo zabiera małym przedsiębiorcom około 120% więcej podatku i nie pozwala odliczać kosztów ZUS, który jest traktowany jak zakupy w cukierni, choć jednocześnie jest obowiązkowy. My podnosimy ceny usług o 40-50% żeby wyrównać to co zabiera państwo.. i mieć na życie. Ceny usług i towarów rosną, więc my znów podniesiemy.. 

Co dalej? To już nie jest zabawa w celowaną w obywatela inflację 3-6%, tu wzrosty będą skokowe i bardzo drastyczne. Inflacja na poziomie 150% w ciągu dwóch lat? Wcale już tak nierealne, zwłaszcza przy założeniu wyjścia z Unii, które w tej sytuacji pozwoli przedłużyć agonię polskiej gospodarki i zahamować dopływ tańszych usług i towarów z zagranicy, bo wówczas rząd nie może mieć podatków. 

Czarny scenariusz? Histeria?

Nie sądzę.

Dwa lata temu, mały człowieczek z Żoliborza powiedział: czas tych przedsiębiorców się skończył. Potrzeba nam nowych przedsiębiorców. Jak ktoś nie potrafi płacić takich podatków jak domaga się państwo, to się nie nadaje.

Ja dotychczas potrafiłem, ale przyznaję że już nie potrafię. Ten rząd ukradł już moje oszczędności emerytalne za kilka lat, dzięki opłacie przekształceniowej za przekształcenie moich składek w swoje.

Teraz perfidnym pociągnięciem, które nie pozwala odliczyć składki ZUS na dziś 1460 zł miesięcznie, a pewnie po nowym roku około 1800 zł, podnosi moje podatki o 120%. 

Kto za to zapłaci? My, tylko my. 

Miłych zakupów po nowym roku..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe

Wiem, wiem, bo biuro które prowadziłam, prowadzi teraz mój kolega i mówi to samo. Klienci uciekają, a później wracają, bo gdzie indziej też drogo ?a będzie jeszcze drożej.

Cieszę się że uciekłam z Polski póki czas. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka

Jak już ludziom żyło się lepiej to musieli wszystko spierdzielić.

Niech sobie odbiorą z kieszeni za te swoje rozdawnictwo! ?‍♀️

Edytowano przez Fifka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Dnia 11.12.2021 o 16:20, mk777 napisał:

Dziś przedstawiłem ofertę moim usługobiorcom. Od nowego roku zmuszony jestem podnieść cenę swoich usług o ponad 40%. Tyle bowiem zabierze mi państwo w ramach nowego ładu, z racji prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej. Dotyczy to w zasadzie wszystkich moich usług, które świadczę.. i wszystkich ich odbiorców. Póki co nie będę już grał w lokalu, w którym gram od początku jego istnienia, ponieważ tam stwierdzili że współpraca jest możliwa wyłącznie na dotychczasowych zasadach. Myślę, że za chwilę się obudzą, bo inni dje liczą i wychodzi im dokładnie to samo co mi. 

W serwisie opon, dla którego pracuję, na razie nie wiedzą co zrobić, ale coś będą musieli.. bo w zasadzie wszyscy dostawcy i świadczący im usługi, zwrócili się z podobnymi propozycjami. Czyli od nowego roku powoli będzie rosnąć cena usług i na wiosnę będzie około 50% drożej. Na tę chwilę same opony zdrożały rok do roku około 30%.

Jakie plany ma rząd? Nie wiem. Co chce osiągnąć? Też nie mam pojęcia.. ale w skutkach wygląda na to, że wszyscy mamy pracować w Biedronce albo dla rządu.

Lawina podwyżek już ruszyła i moim zdaniem nie da się jej zatrzymać. Bo tak: Państwo zabiera małym przedsiębiorcom około 120% więcej podatku i nie pozwala odliczać kosztów ZUS, który jest traktowany jak zakupy w cukierni, choć jednocześnie jest obowiązkowy. My podnosimy ceny usług o 40-50% żeby wyrównać to co zabiera państwo.. i mieć na życie. Ceny usług i towarów rosną, więc my znów podniesiemy.. 

Co dalej? To już nie jest zabawa w celowaną w obywatela inflację 3-6%, tu wzrosty będą skokowe i bardzo drastyczne. Inflacja na poziomie 150% w ciągu dwóch lat? Wcale już tak nierealne, zwłaszcza przy założeniu wyjścia z Unii, które w tej sytuacji pozwoli przedłużyć agonię polskiej gospodarki i zahamować dopływ tańszych usług i towarów z zagranicy, bo wówczas rząd nie może mieć podatków. 

Czarny scenariusz? Histeria?

Nie sądzę.

Dwa lata temu, mały człowieczek z Żoliborza powiedział: czas tych przedsiębiorców się skończył. Potrzeba nam nowych przedsiębiorców. Jak ktoś nie potrafi płacić takich podatków jak domaga się państwo, to się nie nadaje.

Ja dotychczas potrafiłem, ale przyznaję że już nie potrafię. Ten rząd ukradł już moje oszczędności emerytalne za kilka lat, dzięki opłacie przekształceniowej za przekształcenie moich składek w swoje.

Teraz perfidnym pociągnięciem, które nie pozwala odliczyć składki ZUS na dziś 1460 zł miesięcznie, a pewnie po nowym roku około 1800 zł, podnosi moje podatki o 120%. 

Kto za to zapłaci? My, tylko my. 

Miłych zakupów po nowym roku..

Składkę społeczną i Fundusz Pracy odliczysz po staremu, ale oczywiście sankcyjne niby zdrowotne plus wcześniej odliczane 7,75 to i tak dużo.  40% powiadasz ? Ale uwzględniłeś rozumiem 20 % inflację ? ;)

A poważniej.

Ten rząd nie myśli. Oni tam walczą o władzę stołki i kasę. Wmawiają durnemu suwerenowi (podaję definicję durnego suwerena: wyborcy PiS ślepo zapatrzeni i zasłuchani, bezkrytycznie łykający jak pelikaty każdą bzdurę i każde kłamstwo) głodne kawałki na każdą okazję. Kłamstwa i oszustwa tych ludzi są nieprawdopodobne, a poparcie im nie spada. Ludzie do gara nie mają co włożyć a i tak ślepo wierzą w bzdury wmawiane przez propagandę. Szok. Szok. Szok. I ... no i nic. Inflacja w przyszłym roku się nie zatrzyma, a wręcz poszybuje do góry dzięki Nowemu Ładowi i kolejnym programom socjalnym.  Zwiększone stopy procentowe podniosą za pewne jeszcze nie raz zanim to wszystko pierdyknie, czym zafundują Polakom kolejne problemy jeśli nie bankructwa.  Pieniędzy na odbudowę z Unii nie dostaniemy jako jedyni w Europie, a do tego miliony codziennych kar najpierw pomniejszą kwoty do wypłaty jeśli do niej  w końcu dojdzie. Rząd vat- u nie obniży, bo z vat-u finansuje wszystkie swoje fanaberie, rozdaje stanowiska, tworzy ciągle nowe fundusze które służą do wyprowadzania kasy i budowania majątków kolejnych pisowskich żołnierzyny.

A do tego nie zapominajmy, że teraz muszą sobie znaleźć kolejnego  kozła ofiarnego. Temat uchodźców przestał "żreć".

Czym podgrzeją elektorat, żeby odwrócić uwagę od drożyzny, problemów i całej tej masakry z Mejzami i resztą menażerii

Zbliżający się wielkimi krokami Nowy Rok będzie dla wielu osób czasem bardzo złym. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Dnia 11.12.2021 o 17:32, Maybe napisał:

Wiem, wiem, bo biuro które prowadziłam, prowadzi teraz mój kolega i mówi to samo. Klienci uciekają, a później wracają, bo gdzie indziej też drogo ?a będzie jeszcze drożej.

Cieszę się że uciekłam z Polski póki czas. 

Maybe każdy wybiera dla siebie jakąś drogę. Ty cię cieszysz. I dobrze, że jesteś zadowolona z decyzji. Ja nie wyobrażam sobie, że miałabym żyć gdzie indziej.  Mam strasznie wredny charakter. ;) Jak mi życie pokazuje facka, to mówię, poczekaj Ty i walczę.  W końcu to mój kraj i żaden cieć z Żoliborza nie będzie mi życia układał. Zresztą podobno jest ciężko chory i ma co miesiąc transfuzje krwi ( nie podpisuję się pod tym, bo  nie jestem w stanie tego sprawdzić, ale plotki chodzą)  Co się stanie z całą tą skorumpowaną machiną jak w końcu kopnie w kalendarz ? (podobno w 2023R. ;) ) Sytuacja Polski na każdym niemal polu jest tak zła, że to się wydaje wręcz nieprawdopodobne. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Dnia 11.12.2021 o 18:06, Fifka napisał:

Jak już ludziom żyło się lepiej to musieli wszystko spierdzielić.

Niech sobie odbiorą z kieszeni za te swoje rozdawnictwo! ?‍♀️

Bo płynie w nas słowiańska krew. Nie potrafimy żyć w spokoju, jeśłi ktoś nam kamaszem głowy do ziemi nie dociska :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Chi napisał:

Maybe każdy wybiera dla siebie jakąś drogę. Ty cię cieszysz. I dobrze, że jesteś zadowolona z decyzji. Ja nie wyobrażam sobie, że miałabym żyć gdzie indziej.  Mam strasznie wredny charakter. ;) Jak mi życie pokazuje facka, to mówię, poczekaj Ty i walczę.  W końcu to mój kraj i żaden cieć z Żoliborza nie będzie mi życia układał. Zresztą podobno jest ciężko chory i ma co miesiąc transfuzje krwi ( nie podpisuję się pod tym, bo  nie jestem w stanie tego sprawdzić, ale plotki chodzą)  Co się stanie z całą tą skorumpowaną machiną jak w końcu kopnie w kalendarz ? (podobno w 2023R. ;) ) Sytuacja Polski na każdym niemal polu jest tak zła, że to się wydaje wręcz nieprawdopodobne. :(

Wyjechałam z uwagi na partnera i jego kontrakt, tak naprawdę. 

Jednak teraz wcale tego nie żałuję, patrząc co się dzieje. I na pewno nie wrócę, chyba że na emeryturze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
12 minut temu, Maybe napisał:

Wyjechałam z uwagi na partnera i jego kontrakt, tak naprawdę. 

Jednak teraz wcale tego nie żałuję, patrząc co się dzieje. I na pewno nie wrócę, chyba że na emeryturze.

Czyli wyjechałaś za miłością. Odważnie. ?

U mnie jest odwrotnie. Jeśli miałabym wyjechać na stałe z tego kraju to dopiero na emeryturze właśnie.

Czyli jeszcze się tu trochę nagimnastykuje ;)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 minut temu, Chi napisał:

Czyli wyjechałaś za miłością. Odważnie. ?

U mnie jest odwrotnie. Jeśli miałabym wyjechać na stałe z tego kraju to dopiero na emeryturze właśnie.

Czyli jeszcze się tu trochę nagimnastykuje ;)

 

 

Tak. No odważnie, ale wystarczyło zrobić pierwszy krok i poszło to lawinowo, a nie mogłam powiedzieć mu nie jedź, bo to szansa dla niego....związki na odległość mnie nie interesują z kolei, więc zostawiłam swoją działalność, musiałam poszukać sobie pracy w UK, już nie jako "szefowa", tylko normalny podległy pracownik, miałam rozmowy kwalifikacyjne przez videorozmowy, bałam się o mój język, bo inaczej jest używać angielskiego na wakacjach a inaczej podczas rozmowy o pracę, musiałam przejść szkolenia on-line, miałam egzamin z angielskich przepisów. Ale gdy zaczęłam ten proces, to lawina ruszyła i choć strach gardło ściskał, to parłam do przodu. 

A działalność w Polsce przekazałam za profity koledze, nazwę, markę, klientów, miejscówkę. Oczywiście miałam pół roku na zmianę decyzji, po tym czasie wszystko przeszło na niego. 

Mam pracę bardziej nudną, ale 3 razy lepiej płatną, życie bardziej spokojne, bez nadgodzin, bez pracy nawet w święta, bo klientowi bardzo zależy.....więcej wolnego, w zasadzie kiedy chcę...ludzie fajni. Kocham Anglię, bardzo dobrze się tu czuję, bo jest z jednej strony konserwatywna a z drugiej bardzo tolerancyjna. Berlin już mnie tak nie urzeka - jest za dziki dla mnie.

Lubię zmiany, wtedy wiem, że żyję.

 

Myślę że dużo oczekujesz po tej emeryturze ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
2 godziny temu, Maybe napisał:

 

 

Myślę że dużo oczekujesz po tej emeryturze ?

Może nawet zbyt wiele ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, mk777 napisał:

Może nawet zbyt wiele ;)

W Polsce pracowałam ponad 20 lat i nie liczę na kokosy, myślę że będzie głodowa. Nawet jak zmienią się rządy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
6 godzin temu, Maybe napisał:

Tak. No odważnie, ale wystarczyło zrobić pierwszy krok i poszło to lawinowo, a nie mogłam powiedzieć mu nie jedź, bo to szansa dla niego....związki na odległość mnie nie interesują z kolei, więc zostawiłam swoją działalność, musiałam poszukać sobie pracy w UK, już nie jako "szefowa", tylko normalny podległy pracownik, miałam rozmowy kwalifikacyjne przez videorozmowy, bałam się o mój język, bo inaczej jest używać angielskiego na wakacjach a inaczej podczas rozmowy o pracę, musiałam przejść szkolenia on-line, miałam egzamin z angielskich przepisów. Ale gdy zaczęłam ten proces, to lawina ruszyła i choć strach gardło ściskał, to parłam do przodu. 

A działalność w Polsce przekazałam za profity koledze, nazwę, markę, klientów, miejscówkę. Oczywiście miałam pół roku na zmianę decyzji, po tym czasie wszystko przeszło na niego. 

Mam pracę bardziej nudną, ale 3 razy lepiej płatną, życie bardziej spokojne, bez nadgodzin, bez pracy nawet w święta, bo klientowi bardzo zależy.....więcej wolnego, w zasadzie kiedy chcę...ludzie fajni. Kocham Anglię, bardzo dobrze się tu czuję, bo jest z jednej strony konserwatywna a z drugiej bardzo tolerancyjna. Berlin już mnie tak nie urzeka - jest za dziki dla mnie.

Lubię zmiany, wtedy wiem, że żyję.

 

Myślę że dużo oczekujesz po tej emeryturze ?

 

Bosz. Podziwiam ale rozumiem, ja też tak działam. Iskra, impuls, przekonanie, że tak musi być, a później dopasowuję do tego kolejne klocki i lecę ;)  Cieszę się, że Ci dobrze i spokojnie i bezpiecznie.  A miłość jest najważniejsza tak naprawdę. Firmę można zbudować wszędzie, jeśli się chce. Można też odpoczywać na etacie jeśli to człowiekowi wystarcza. Mówisz zdałaś egzamin z angielskich przepisów ? Kobieto Ty sobie dasz radę wszędzie na to wychodzi. I dobrze. Tak powinnyśmy myśleć. Że wszystko możemy. ?

O emeryturze piszę często w kontekście odpoczynku po prostu, bo ciężko zapierdzielam od lat, co się przekłada na oczekiwane efekty, ale budowanie trwa i jest to proces pożerający czas ... i jestem już chyba zmęczona i do zamierzonego celu - kiedy wszystko będzie hulać beze mnie (bo ja np będę sobie lewitować w jakimś oceanie ;) ) jeszcze mi trochę brakuje. Zwłaszcza, że przy kompletnym braku stabilizacji w Polsce w ostatnich latach jest coraz trudniej coś zakładać i planować. Meta mam wrażenie odpływa i oddala się z miesiąca na miesiąc coraz bardziej.  Trudno. I z tym sobie poradzę, jak zawsze. ;)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
2 godziny temu, Maybe napisał:

W Polsce pracowałam ponad 20 lat i nie liczę na kokosy, myślę że będzie głodowa. Nawet jak zmienią się rządy.

Tak. Jeśli prowadziłaś działalność i i opłacałaś składki od podstawy, to tak.  Bez dodatkowych środków i wsparcia można będzie za tę kasę opłacić czynsz pewnie i kupić kromkę chleba.  Wracamy do czasów, gdzie duża ilość dzieci zapewniała rodzicom większą szansę na w miarę bezpieczną starość. Zawsze któreś się rodzicami zajmie ;)  Dlatego ja inwestują w dzieci. Na starość jak znalazł ;):D? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 godzin temu, Chi napisał:

 

Bosz. Podziwiam ale rozumiem, ja też tak działam. Iskra, impuls, przekonanie, że tak musi być, a później dopasowuję do tego kolejne klocki i lecę ;)  Cieszę się, że Ci dobrze i spokojnie i bezpiecznie.  A miłość jest najważniejsza tak naprawdę. Firmę można zbudować wszędzie, jeśli się chce. Można też odpoczywać na etacie jeśli to człowiekowi wystarcza. Mówisz zdałaś egzamin z angielskich przepisów ? Kobieto Ty sobie dasz radę wszędzie na to wychodzi. I dobrze. Tak powinnyśmy myśleć. Że wszystko możemy. ?

O emeryturze piszę często w kontekście odpoczynku po prostu, bo ciężko zapierdzielam od lat, co się przekłada na oczekiwane efekty, ale budowanie trwa i jest to proces pożerający czas ... i jestem już chyba zmęczona i do zamierzonego celu - kiedy wszystko będzie hulać beze mnie (bo ja np będę sobie lewitować w jakimś oceanie ;) ) jeszcze mi trochę brakuje. Zwłaszcza, że przy kompletnym braku stabilizacji w Polsce w ostatnich latach jest coraz trudniej coś zakładać i planować. Meta mam wrażenie odpływa i oddala się z miesiąca na miesiąc coraz bardziej.  Trudno. I z tym sobie poradzę, jak zawsze. ;)

 

 

Wiesz ja to potraktowałam jako przygodę, wrócić zawsze można. Nawet gdyby coś nie wyszło, ja nie mam poczucia porażki czy wstydu. Kto coś robi w życiu, temu może coś się nie udać i tyle. A robi się po to nowe rzeczy, żeby się uczyć, zmieniać, rozwijać, no i żeby rutyna nie zabiła.

 

Aaaa to ty widzisz nie liczysz na emeryturę, tylko dochód pasywny.... i bardzo dobrze, bo emerytur może nie być. Też muszę coś takiego wymyślić, ale na razie nic mi nie świta...

W Polsce nie ma znaczenia czy pracujesz na etacie czy masz działalność. Pracowałam w Polsce ponad 20 lat, ale z tego 14 na bardzo stabilnym i dobrze płatnym etacie, a i tak jak dostawałam rozliczenia z ZUSu o przewidywanej emeryturze, to nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać i pytanie, jakie rozliczenia dostawali Ci, którzy zarabiali mniej ode mnie? I co z taką emerytura zrobić? Najlepiej się od razu położyć do trumny.

 

W UK emerytury państwowe też są bardzo niskie ok 500 funtów chyba, jeśli pracujesz do 67 roku życia, ale rocznie się płaci państwu tylko 158 funtów (na działalności), więc każdy jeszcze płaci sobie prywatnie i dostaje dwie emerytury, od państwa i prywatną, a w Polsce płacisz kupę kasy co miesiąc i nie ma tego. To się nazywa złodziejstwem państwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 godzin temu, Chi napisał:

Tak. Jeśli prowadziłaś działalność i i opłacałaś składki od podstawy, to tak.  Bez dodatkowych środków i wsparcia można będzie za tę kasę opłacić czynsz pewnie i kupić kromkę chleba.  Wracamy do czasów, gdzie duża ilość dzieci zapewniała rodzicom większą szansę na w miarę bezpieczną starość. Zawsze któreś się rodzicami zajmie ;)  Dlatego ja inwestują w dzieci. Na starość jak znalazł ;):D? 

To ja już wolę zbierać na dom starców ? 

U nas interes na staruszkach dopiero się rozhula, bo będzie ich coraz więcej i więcej. Jesteśmy społeczeństwem starzejącym się i już nic tego nie zatrzyma. Chyba że zmuszą kobiety do zapładniania i rodzenia (zaraz Opowieść Podręcznej mi się przypomina). Już teraz domy starców są oblegane, a będą jeszcze bardziej, tyle że u nas to temat wstydliwy. Tutaj to naturalna kolej rzeczy, to nie temat tabu i wstydliwy dla rodziny czy przykry dla staruszka. Jest starość, więc albo opieka w domu (jeśli masz tyle kasy) albo dom starców - nikt nie oczekuje od dzieci poświęceń. Zdrowe podejście.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Wiesz ja to potraktowałam jako przygodę, wrócić zawsze można. Nawet gdyby coś nie wyszło, ja nie mam poczucia porażki czy wstydu. Kto coś robi w życiu, temu może coś się nie udać i tyle. A robi się po to nowe rzeczy, żeby się uczyć, zmieniać, rozwijać, no i żeby rutyna nie zabiła.

 

Aaaa to ty widzisz nie liczysz na emeryturę, tylko dochód pasywny.... i bardzo dobrze, bo emerytur może nie być. Też muszę coś takiego wymyślić, ale na razie nic mi nie świta...

W Polsce nie ma znaczenia czy pracujesz na etacie czy masz działalność. Pracowałam w Polsce ponad 20 lat, ale z tego 14 na bardzo stabilnym i dobrze płatnym etacie, a i tak jak dostawałam rozliczenia z ZUSu o przewidywanej emeryturze, to nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać i pytanie, jakie rozliczenia dostawali Ci, którzy zarabiali mniej ode mnie? I co z taką emerytura zrobić? Najlepiej się od razu położyć do trumny.

 

W UK emerytury państwowe też są bardzo niskie ok 500 funtów chyba, jeśli pracujesz do 67 roku życia, ale rocznie się płaci państwu tylko 158 funtów (na działalności), więc każdy jeszcze płaci sobie prywatnie i dostaje dwie emerytury, od państwa i prywatną, a w Polsce płacisz kupę kasy co miesiąc i nie ma tego. To się nazywa złodziejstwem państwa.

A dlaczego masz mieć poczucie porażki czy wstydu ? W czasie hossy nikt się niczego nie uczy. Dopiero porażki i popełniane błędy pozwalają nam się rozwijać. A błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi. Dlatego zawsze uważałam, że błędy są od tego żeby je naprawiać i wyciągać z nich wnioski, a nie przeżywać, czy jakoś się dołować specjalnie. 

 

Nie gadajmy o prognozach emerytur w Polsce. Po co się dodatkowo dołować. :O

158 funtów rocznie tylko ? Szok. Ale tam pewnie nie ma takich instytucji jak ZUS które trzeba utrzymać.

Funkcjonowanie ZUS-u w Polsce jest jak niezła powieść sf. Co będzie kiedy w końcu Państwo sięgnie dna i nie będzie mogło dopłacać ?

Strach się bać.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 godzinę temu, Maybe napisał:

To ja już wolę zbierać na dom starców ? 

U nas interes na staruszkach dopiero się rozhula, bo będzie ich coraz więcej i więcej. Jesteśmy społeczeństwem starzejącym się i już nic tego nie zatrzyma. Chyba że zmuszą kobiety do zapładniania i rodzenia (zaraz Opowieść Podręcznej mi się przypomina). Już teraz domy starców są oblegane, a będą jeszcze bardziej, tyle że u nas to temat wstydliwy. Tutaj to naturalna kolej rzeczy, to nie temat tabu i wstydliwy dla rodziny czy przykry dla staruszka. Jest starość, więc albo opieka w domu (jeśli masz tyle kasy) albo dom starców - nikt nie oczekuje od dzieci poświęceń. Zdrowe podejście.

 

W Polsce domy opieki to luksus, trzeba czekać w kolejce czasami wieloletniej na lepszy. Gorsze też są oblegane. Nie wspominając o "umieralniach" na ZOLach.  Ale to się zmieni, bo życie to wymusi. Oczywiście nie każdego będzie na to stać. W tej chwili prywatny dom to około 4 tysięcy miesięcznie na wstępie.  Kto ma taką emeryturę ? Czyli i tak wychodzi na to, że jeśli rodzic chce albo musi być umieszczony w domu opieki to albo ma oszczędności z których dopłaca albo dzieci musi być na to stać.  Czyli znowu wszystko rozbija się o kasę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Chi napisał:

W Polsce domy opieki to luksus, trzeba czekać w kolejce czasami wieloletniej na lepszy. Gorsze też są oblegane. Nie wspominając o "umieralniach" na ZOLach.  Ale to się zmieni, bo życie to wymusi. Oczywiście nie każdego będzie na to stać. W tej chwili prywatny dom to około 4 tysięcy miesięcznie na wstępie.  Kto ma taką emeryturę ? Czyli i tak wychodzi na to, że jeśli rodzic chce albo musi być umieszczony w domu opieki to albo ma oszczędności z których dopłaca albo dzieci musi być na to stać.  Czyli znowu wszystko rozbija się o kasę.

Ci co mają kasę i uprawnienia (nie wiem czy są jakieś wymogi prowadzenia takiej placówki) zrobią złoty interes, bo niedługo będzie potrzeba takich miejsc więcej i więcej.

 

Emerytury takiej wysokiej większość nie ma, ale dzieci mogą się złożyć. Zauważ że miliony Polaków na emigracji a ich rodzice w Polsce. Nie rzuca wszystkiego i nie wrócą. Rodzice też nie chcą się przeprowadzać. Zresztą to nie chodzi nawet o tych co na emigracji, ale dzieci często daleko mieszkają od rodziców, bo w młodości migrują do innego miasta na studia, później tam już zostają i pracują, zakładają rodziny z dala od domu rodzinnego lub w ogóle migrują za pracą na drugi koniec Polski. W takiej sytuacji to dzieci będą się składać na te domy opieki dla rodziców, żeby zapewnić im bezpieczeństwo na starość i spokój dla siebie.

Poza tym można nieruchomość zastawić i dostać kasę na opiekę. Jeśli dzieci nie mogą zająć się opieką, to jeszcze istnie możliwość zastawienia majątku - i wtedy spadku nie będzie.

Mam sąsiadkę staruszeczke, ma dochodzące 3xdziennie opiekunki, ale coraz bardziej widzę że to za mało, ciągle u niej karetka, ona też rozważa stałą całodobową opiekunkę i zastawienie domu, żeby pokryć koszty. Starość jest przerypana. Ale dla innych to ogromny biznes.

 

Tylko mieć kasę i zakładać dom starców - żyła złota.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Chi napisał:

A dlaczego masz mieć poczucie porażki czy wstydu ? W czasie hossy nikt się niczego nie uczy. Dopiero porażki i popełniane błędy pozwalają nam się rozwijać. A błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi. Dlatego zawsze uważałam, że błędy są od tego żeby je naprawiać i wyciągać z nich wnioski, a nie przeżywać, czy jakoś się dołować specjalnie. 

 

Nie gadajmy o prognozach emerytur w Polsce. Po co się dodatkowo dołować. :O

158 funtów rocznie tylko ? Szok. Ale tam pewnie nie ma takich instytucji jak ZUS które trzeba utrzymać.

Funkcjonowanie ZUS-u w Polsce jest jak niezła powieść sf. Co będzie kiedy w końcu Państwo sięgnie dna i nie będzie mogło dopłacać ?

Strach się bać.

 

 

Tak tylko 158 funtów jak masz działalność, nie wiem jak jest na umowie o pracę, wiem że to też nie kokosy ale też nie są to wielkie koszty na rok i od państwa dostaje się chujową emeryturę, ale dostaniesz.

A w Polsce płacisz kilkanaście tysięcy rocznie i też dostaniesz chujową emeryturę ?

Prywatną płacisz ile chcesz miesiecznie i państwo dopłaca ci 20% tej kwoty którą wpłacasz. Jest to zachęta do odprowadzania tych składek na prywatne fundusze emerytalne.

Ale tu przynajmniej cię stać na płacenie na tą prywatną emeryturę, bo państwo cię nie okrada.

 

Tu jest jeden urząd podatkowy - HMRC.

A w Polsce rzesze urzędasow do utrzymania.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
SNOWDOG

No cóż, ceny rosną i nie ma co udawać, że tego nie ma.
Czy aktualny rząd jest temu winny? Na pewno.
Czy jakakolwiek inna z prominentnych aktualnie partii byłaby lepsza w tym zakresie? Wątpię.

 

Ile jestem w stanie więcej zapłacić? Trochę. Aktualnie ograniczam wydatki i biję się z myślami czy samemu nie powinienem podnieść cen u mnie. Nie jestem na to chętny, ale kto wie, czy po prostu nie będzie trzeba.

 

Obawiam się, że aktualnie jedyna opcja do zmian (nie tylko w Polsce, ale ogólnie w Europie) jest dość... Radykalna. A do tego potrzeba "zapalnika". Więc może to po prostu musi iść w tę stronę, żeby było dobrze? Oczywiście - nie, żebym coś sugerował. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
8 godzin temu, Maybe napisał:

Ci co mają kasę i uprawnienia (nie wiem czy są jakieś wymogi prowadzenia takiej placówki) zrobią złoty interes, bo niedługo będzie potrzeba takich miejsc więcej i więcej.

 

Emerytury takiej wysokiej większość nie ma, ale dzieci mogą się złożyć. Zauważ że miliony Polaków na emigracji a ich rodzice w Polsce. Nie rzuca wszystkiego i nie wrócą. Rodzice też nie chcą się przeprowadzać. Zresztą to nie chodzi nawet o tych co na emigracji, ale dzieci często daleko mieszkają od rodziców, bo w młodości migrują do innego miasta na studia, później tam już zostają i pracują, zakładają rodziny z dala od domu rodzinnego lub w ogóle migrują za pracą na drugi koniec Polski. W takiej sytuacji to dzieci będą się składać na te domy opieki dla rodziców, żeby zapewnić im bezpieczeństwo na starość i spokój dla siebie.

Poza tym można nieruchomość zastawić i dostać kasę na opiekę. Jeśli dzieci nie mogą zająć się opieką, to jeszcze istnie możliwość zastawienia majątku - i wtedy spadku nie będzie.

Mam sąsiadkę staruszeczke, ma dochodzące 3xdziennie opiekunki, ale coraz bardziej widzę że to za mało, ciągle u niej karetka, ona też rozważa stałą całodobową opiekunkę i zastawienie domu, żeby pokryć koszty. Starość jest przerypana. Ale dla innych to ogromny biznes.

 

Tylko mieć kasę i zakładać dom starców - żyła złota.

 

Kurde nie rzucaj takich pomysłów, bo już przeliczyłam, że akurat zanim mi będzie potrzebny to coś mogłabym skręcić, a później zarządzać i mieszkać w takim wymuskanym i przetestowanym miejscu :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
8 godzin temu, Maybe napisał:

Tak tylko 158 funtów jak masz działalność, nie wiem jak jest na umowie o pracę, wiem że to też nie kokosy ale też nie są to wielkie koszty na rok i od państwa dostaje się chujową emeryturę, ale dostaniesz.

A w Polsce płacisz kilkanaście tysięcy rocznie i też dostaniesz chujową emeryturę ?

Prywatną płacisz ile chcesz miesiecznie i państwo dopłaca ci 20% tej kwoty którą wpłacasz. Jest to zachęta do odprowadzania tych składek na prywatne fundusze emerytalne.

Ale tu przynajmniej cię stać na płacenie na tą prywatną emeryturę, bo państwo cię nie okrada.

 

Tu jest jeden urząd podatkowy - HMRC.

A w Polsce rzesze urzędasow do utrzymania.

 

 

Brzmi uczciwie. Brzmi logicznie. Niestety w Polsce nierealnie. U nas najpierw trzeba by pierdyknąć jakąś bombkę, żeby rozpiździć to co stare, a późnej zacząć budować nowe. Oczywiście pod warunkiem, że byłoby komu. :O 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
6 godzin temu, SNOWDOG napisał:

No cóż, ceny rosną i nie ma co udawać, że tego nie ma.
Czy aktualny rząd jest temu winny? Na pewno.
Czy jakakolwiek inna z prominentnych aktualnie partii byłaby lepsza w tym zakresie? Wątpię.

 

Ile jestem w stanie więcej zapłacić? Trochę. Aktualnie ograniczam wydatki i biję się z myślami czy samemu nie powinienem podnieść cen u mnie. Nie jestem na to chętny, ale kto wie, czy po prostu nie będzie trzeba.

 

Obawiam się, że aktualnie jedyna opcja do zmian (nie tylko w Polsce, ale ogólnie w Europie) jest dość... Radykalna. A do tego potrzeba "zapalnika". Więc może to po prostu musi iść w tę stronę, żeby było dobrze? Oczywiście - nie, żebym coś sugerował. ?

 

Weź nie sugeruj, tylko napisz wprost, bo ja o tej porze słabo kumam i za cholerę nie wywróżę o jaką radykalną opcję Ci chodzi. :O 

A ceny będziesz musiał podnieść, bo ... no chyba że jesteś Świętym Mikołajem, to ja poproszę nowe Lambo ;)  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Jeśli to co zarządza wszechświatem zamoczy znów swoje palce da nam drugi Smoleńsk, i każdy obywatel będzie płakał ze szczęścia nie licząc oczywiście co jest zrozumiałe rodzin ofiar.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 godzin temu, Chi napisał:

Kurde nie rzucaj takich pomysłów, bo już przeliczyłam, że akurat zanim mi będzie potrzebny to coś mogłabym skręcić, a później zarządzać i mieszkać w takim wymuskanym i przetestowanym miejscu :D 

No ba! Stworzyłabys miejscówkę dla siebie! 

Daj namiary to zwalę się z walizkami na starość ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 722
    • Postów
      262 252
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      972
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Stashaks
    Najnowszy użytkownik
    Stashaks
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      A pomoże na kręgosłup bo mnie coś łupie?
    • KapitanJackSparrow
      Oż musiała no doprecyzować, a gdzie pole do popisu dla mnie 😁
    • Nomada
      Cholina dziś. Charakterystyka ogólna Cholina to organiczny związek chemiczny doskonale rozpuszczalny w wodzie. Jego odkrycie nastąpiło w latach 30 XX wieku, kiedy to początkowo zakwalifikowano go do witamin z grupy B. Do tej pory potoczna nazwa tego związku, to witamina B4. Jest ona syntetyzowana w naszym organizmie przez bakterie jelitowe i wykazuje dość duże znaczenie biologiczne, co spowodowało zaklasyfikowanie jej do substancji witaminopodobnych. Bierze udział w metabolizmie cholesterolu oraz pozostałych tłuszczów. Cholina: (1), (2) przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu homocysteiny przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu tłuszczów pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu wątroby Zapotrzebowanie naszego organizmu na cholinę Zapotrzebowanie na ten składnik różni się w zależności od płci, wieku oraz stanu fizjologicznego. Mężczyźni powinni dostarczać sobie aż 550 mg choliny na dobę, u kobiet wartość ta jest nieznacznie mniejsza: 425 mg/ dobę. W okresie ciąży i karmienia piersią zapotrzebowanie na cholinę wzrasta odpowiednio do 450 i 550 mg/ dobę. Normy na cholinę opracowano na podstawie wystarczającego spożycia . Źródła choliny Wiele produktów spożywczych jest doskonałym źródłem choliny. Produkty roślinne zawierają dużo mniejsze ilości choliny niż produkty pochodzenia zwierzęcego. Poniżej przedstawiamy zawartość tego związku w poszczególnych produktach spożywczych : Żółtko jaja: 680 mg/100g produktu Nasiona lnu: 80 mg/100g produktu Wątroba wołowa: 430 mg/100g produktu Młoda soja: 60 mg/100g produktu Wątroba cielęca: 400 mg/100g produktu Migdały: 50 mg/100g produktu Wątróbka z kurczaka: 330 mg/100g produktu Kalafior: 40 mg/100g produktu Jaja: 270 mg/100g produktu Wątróbka z indyka: 220 mg/100g produktu Maliny: 10 mg/100g produktu Szynka wieprzowa: 100 mg/100g produktu Łosoś: 90 mg/100g produktu Podudzie z kurczaka: 80 mg/100g produktu Ciekawostka: cholina, a układ nerwowy Cholina jest związkiem, który posiada zdolność do przekraczania bariery krew-mózg, co sprawia, iż ma bezpośredni wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego oraz sygnalizację międzyneuronalną. Jak do tego dochodzi? Jednym z najważniejszych neurotransmiterów jest acetylocholina odpowiedzialna za funkcje poznawcze. Acetylocholina powstaje poprzez przyłączenie się cząsteczki choliny do reszty kwasu octowego, dlatego też do prawidłowego przebiegu tej reakcji oraz utrzymania odpowiedniego poziomu koncentracji, zdolności zapamiętywania i uczenia się niezbędne jest utrzymywanie wysokiego stężenia choliny w organizmie.
    • Nomada
      Różowy, dobrze ukrwiony świadczy o dobrym zdrowiu rzecz jasna, język😝 
    • Nomada
      Powiem smacznego i zamknę oczy gdy będziesz przełykał😂
    • Nomada
      Żłopią melisę. Emocjonalny rollercoaster rozwalił moją wewnętrzną równowagę. Dobrze, że zrobiło się ciepło- tak na koniec z pozytywów ;  )
    • pomocnik cieśli
      Historia pomocnika ciesli 6 lat. temu zainteresowałem się problemem handlu dziećmi na świecie Szukajac w czerusciach internetu natrafiłem na obrzydliwe video z małą dziewczynką. Moja wrażliwa dusza umarła. Wszystko we mnie pękło. Znajdując się na terenie budowy wśród ludzi padłem na kolana. Padłem na kolana i zobaczyłem piekło. Widziałem setki demonów wokol mnie i zacząłem krzyczeć "żydzi- będę waszym sługom, ale nie zabijajcie dzieci -czując niewyobrażalny strach. I wtedy tak po prostu bez zapowiedzi- poczułem w sobie obecnosc Jezusa. Jeden czuły dotyk. Skrawek ciepła. I to wystarczyło aby zalała mnie fala miłości. Falą miłości która wypaliła ze mnie strach i ból. Zdjąłem buty. Symbolicznie, aby pożegnać dawne życie. I wyruszyłem na spacer. Musiałem pobyć sam na sam z Jezusem. Mijały godziny, dnie i nocy- a ja szedłem. Szedłem rozmyślając nad tym "co teraz" Bez mapy, telefonu, pieniędzy i jedzenia- niczym się nie przejmowalem- bo zaufałem Ojcu. Czulem się jak dziecko. Dziecko prowadzone przez Ojca nie przejmuje się drogą, bo wie że Ojciec o wszystko zadba. 🙂‍↕️ Stałem się dzieckiem Dzieckiem, ktoremu w głowie pojawiły się słowa "„Zaprawdę powiadam wam: jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: ‘Przesuń się stąd tam’ – a przesunie się. I nic nie będzie dla was niemożliwego.” I te słowa sprawiły, że wszystkie bariery, kalkulacje i wątpliwości przeminęły. Zrozumiałem, że wiara w Boga to nie tylko akceptacja tego że Bóg istnieje. Wiara w Boga to życie dla Boga, bycie życiem i dawanie życia. Pojąłem że klękanie przed krzyżem na sens wtedy kiedy klękamy przed cierpiącymi. Bo czym są piękne słówka w synagogach  bez uczynków, poświęcenia i walki o miłość na świecie. Zawsze uwazalem że fundamentem wiary są słowa "miłuj blizniego słowa". Słowo miłuj z greckiego oznacza najwyższą formę poświęcenia w imieniu miłości. Nawet kosztem własnego życia. Dni mijały, omijałem miasta. Nocami, w deszczu i chłodzie dzielnie szedłem ciemnym lasem gdzieś w Belgii. Cały się trząsłem i nagle nadepnąłem na coś miękkiego. Okazało się że to wielki kawał cielęcej skóry. Z dwoma wycięciami na dłonie. Płaszcz. Bez zastanowienia założyłem go na siebie. Nieliczni na mój widok uśmiechali się serdecznie robiąc  zdjęcia i krzycząc "Hej Gandalf". Inni, szczególnie starsi użyli zdania "o mój Boże,  Jezus:) I usłyszałem skrawek piosenki z przejeżdżającego samochodu. O tytule "i can be the One" "Mogę być wybranym." Nie czułem się wybranym, jako ten jedyny. Nie przyszło mi to do głowy, że taki obrzydliwy  grzesznik może nim być. Ale wiedziałem, że chce zostać człowiekiem, który uświadomi ludzkości, że każdy z nas jest wybrany. Wybrany do wielkich czynow Przypomniały mi się słowa Księdza "chrześcijaństwo tu droga". I wszyscy jesteśmy Wybrani do drogi, na której mimo wszystko zawsze należy walczyć o prawdę, dobro i miłość. Szczególnie wtedy, kiedy nie masz żadnych szans- bo właśnie wtedy pojawiają się cuda. Szedłem boso w płaszczu Mojżesza wesoło śpiewając taki duży taki mały może świętym być Za każdym razem kiedy na drodze pojawiła się rzeka-- przepływalem przez nią. Maszerowalem w trudnych czasach dla ludzkości. Po wybuchu pandemii Świat zalała fala strachu- a ja byłem odwagą. Świat wstrzymał oddech, lecz ja byłem tym ostatnim tchnieniem. Bóg zaskakiwał mnie na każdym kroku zsyłając dobrych ludzi na mojej drodze. Zawsze trafiałem na Polaków. Zawsze byli życzliwi i gotowi by podzielic się kawałkiem chleba. Kiedy cudem znalazłem się w Polsce, padłem na kolana. Każdy skrawek mojego ciała był wypełniony miłościa Jezusa. Czułem jak kopuła niebios drży. Czułem że całe niebo, cały legion aniołów jest wypatrzony we mnie. I krzyknąłem "Ojcze, największą obrzydliwoscią w twoich więc i w moich oczach jest handel dziećmi na świecie. Zrobię wszystko co w mojej mocy aby zająć się  tą obrzydliwoscią. Chce uratować jedno życie!! Chce byc twoją małą iskierką, która mając wiarę jest wstanie rozproszyć nawet największy mrok!! I zdarzył się cud. Podniosłem kamien, na którym widniał napis "ratując jedno życie ratujesz cały świat" Rodzina widząc moje stopy we krwi i  mówiącego tylko o Bogu co chwilę płaczącego ze szczęścia zawiozła mnie do szpitala psychiatrycznego. Wchodząc na główny korytarz jeden z pacjentów wskazał na mnie palcem mówiąc "przyszedł nasz Pan cały we krwi". W miejscu gdzie panuje ciemność. W miejscu gdzie chorzy nie mieli już nawet nadzieji. Ja widziałem swoje przeznaczenie. Widząc zawsze uśmiechnięte pielęgniarki uwierzyłem w ludzkość Uwierzyłem w to, że nawet kiedy nie ma   nadzieji na poprawę, i tak trzeba walczyc. Przestałem dużo mowic, a zacząłem dużo słuchać. Bo czułem, że pacjenci tego potrzebują. Lekarzom na pytanie "jak się czujesz" odpowiadałem cytatami z pisma świętego. Oni po pół roku uznali że jestem poważnie chory. Widząc chłopca który mało śpi, ciągle jest w ruchu i zawsze uśmiechnięty widzieli  we mnie chorobę. Wstrzykneli mi bardzo mocny zastrzyk starej generacji. Upadłem pogrążony w ciemnościach. I obudziłem się w łóżku. W pieluchach. Czując paraliż ciała Przyjaciele karmili mnie, bo sam łyżką nie byłem wstanie jeść. Czułem pustkę. Wyssali ze mnie odwagę, chęci, nadzieję i wszystko co sprawia że człowiek wstaje z łóżka. Przestałem żyć Przestałem marzyć Po wielu miesiącach w łóżku nie mogłem znaleźć ani jednej rzeczy, dzięki której moje życie nabierze sens. Nigdy nie wierzyłem w depresję. Teraz zrozumiałem, że depresja to absolutnie najgorsza forma choroby jaką może spotkać człowieka. Widziałem człowieka  bez nóg, lecz uśmiechającego się. Widzialem bezdomnych, lecz uśmiechających się Ja miałem wszystko, oprócz sensu życia. Po roku samotności w piekle poszedłem do kościoła. Wyspowiadalem się, czując łzy. Spytałem się ksiedza co mogę zrobić, aby się podniesc. Proboszcz przyniosl mi książkę o tytule "o naśladowaniu Chrystusa" I tylko dzięki tej książce, czytając ją przez rok powoli, coraz bardziej zacząłem żyć. Zrozumiałem, dlaczego nasz papież zawsze ją miał przy sobie. Nie moge powiedzieć, że przestałem czuć pustkę w sobie czy jakiekolwiek szczęście. Pogodziłem się ze swoim żywotem wiedząc o tym, że bez pustyni nie ma królestwa. Długo zbierałem informacje na temat handlu dziećmi. Wrzuciłem wszystko na płytę CD i pojechałem 300 km do Warszawy. Do studia radia Zet. Ochroniarza w środku spytałem się o rozmowę z jakimkolwiek dziennikarzem. O rozmowe o handlu dziećmi. Ochroniarz powiedział bez litości, że radio się takimi sprawami na zajmuje. Odpowiedziałem mu "powinieneś jako gospodarz być czujnym, bo w każdym napotkanym może być aniol".  Szedłem ulicami Warszawy mając w głowie szok. Doszło do mnie to że  zwykły szary chłopak ze wsi nie jest przekonujący i nie zwróci na siebie uwagi mediów. Bo dla większości nie liczy to co się mówi tylko to kto mówi. W radiu usłyszałem piosenkę "moje życie jest jak film". I przyszla myśl, że film na faktach omawiający to co ważne jest jedynym sposobem na nagłośnienie handlu dziećmi. Udałem się do najbliższego szpitala psychiatrycznego. Na izbie przyjęć powiedziałem dzielnie "jestem ojcem bratem i synem. Jestem sterem, białym zolnierzem- urodziłem się by służyć wam. Życie wśród chorych to jedyny sposób na moje życie. " Zobaczyli we mnie wariata i mnie przyjęli. 5 ostatnich lat mojego życia to słuzenie i zajmowanie się tymi cierpiącymi. Ostatnie pięć lat mojego życia to naśladowanie Chrystusa będąc w szpitalach psychiatrycznych. Dziesiątki rozmów i świadectw życia w piekle. Opis tego, jak jeden błąd w życiu może doprowadzić do bólu i cierpienia. Film o  tym co jest potrzebne dla ludzkości w czasach ostatecznych a nie o tym czego ludzie chcą. Ujęcia ludzi, którzy po narkotykach tygodniami krzyczeli zapięci w pasach słowa "i tak się zabije. Nienawidzę tego życia!!!" Chce aby po filmie młodzież zrozumiała, że używki to krok w stronę piekła. Lecz także zależy mi na tym, aby nagłośnić problem zbyt mocnych leków w formie zastrzyków, szczegolnie starej generacji. Sceny, gdzie o trzeciej w nocy kobieta z nerwów ręcznie robiła pranie.(Była gwałcona przez Ojca, miała prawo robić pranie według mnie o obojętnie której godzinie). Lecz Pielęgniarze widząc to, zapieli ja w pasy a następnie dali jej nie jeden, a dwa zastrzyki na raz. Te najmocniejsze. Usłyszałem tylko slowa rozpaczy "Jezu pomóż mi" Lecz kiedy wbieglem do jej pokoju, ona już zasnęła. Nikt nie przypuszczał, że serce chudziutkiej pacjentki może nie wytrzymać tak silnych zastrzyków. Nikt z personelu nie sprawdził reakcji organizmu  po aplikacji leków sprawdzając chociaż tętno. Próbowałem ją obudzić. Tak jak co poranek. Zapraszając na kawkę w palarni. Lecz ona była zimna jak lód. Była martwa. Życie z ojcem który ją gwałcił skończylo się bedac w pasach i w szarym pokoju z kratami w oknach. W głowie miałem dziesiątki chwil, gdzie po prostu siedzimy wtuleni w siebie. Poznałem też ludzi szczęśliwych, dla lekarzy zbyt szczęśliwych. Ludzi którzy często mówili o  Jezusie. Ludzi którzy tak jak ja dostali silne zastrzyki. I przestali się odzywać. Przestali nawet wstawać z łóżka Dla lekarzy pacjent który nic nie mówi i ciągle lezy w łóżku to pacjent zdrowy. Marcin miesiąc po zastrzyku poddał się. Dzień po wyjściu popełnił samobojstwo. A umówiliśmy się na pielgrzymkę. Nie wytrzymałem. Byłem wściekły. Rzuczalem krzesłami po oknach krzycząc "jesteście mordercami". Zapieli mnie w pasy. Podali zastrzyki. Dużo zastrzyków. Podszedł pacjent z pustką w oczach który powiedział do mnie "pan kamyczek się poddaje?". Usłyszałem w jego głosie śmiech szatana. Krzyknąłem - zniszczę cię przeciwniku. Nie boje  sie kłamcy. Minęła godzina I stało się Bóg mnie nie zostawił. Leżałem nagi w pasach i nagle do pokoju wszedł chory chłopak. Bardzo czule pocałował mnie w czoło, następnie założył koronę z gałązek na głowę mówiąc "ty jesteś Ojcem tego świata a my jesteśmy twoimi dziećmi". Później poznałem mężczyznę o imieniu Jan. Facet który od dziecka  słyszy głosy. Słyszy demony które karzą mu zabijać matkę i wszystkich na których mu zależy. Głosy  są tak mocne, że bywaja momenty w których Jan przez minute stoi cały sparaliżowany. Lecz mimo to, uśmiecha się i pomaga innym. Uznałem że jest bohaterem i właśnie jemu opowiem o sobie i moich planach. Jan po rozmowie odezwał się "ojcze, za tobą pójdę w ogień". Wstał i wrócił trzymajac miskę wody. Wylał wodę na mnie mówiąc po prostu "ja ciebie chrzszcze w imieniu wszystkiego co święte. Odważyłem nagrać się na skrzynce radia Zet mówiąc. "Byłem u was pięć lat temu niesmialo mówiąc o handlu ludźmi. Nawet mnie nie wysłuchaliscie. Tym razem przedstawię się Jestem ostatnim synem Ewy. Imię Ewa po hebrajsku oznacza "życie" więc ja jako jej syn jestem ponownym życiem Jestem ojcem Jana Pochodzę za miejscowości w której przetłumaczono pismo święte. Z miejscowości na której mapie jest wielki niebieski krzyż (skrzyżowanie rzek). Jan Paweł drugi wspomnial o tym że drugim Chrystusem będzie chrześcijanin. Moje imię w języku hebrajskim oznacza chrześcijanin Moje nazwisko Majchrzak zaczyna się od słowa maj. A maj to symbol ponownego życia. Moje nazwisko pisze się przez "J" i "CH". To nazwisko symbolizuje następny żywot Jezusa Chrystusa. Jezus był hebrajczykiem. Słowo Hebrajczyk oznacza "przechodzący przez rzeki". Ja wędrując po Europie wielokrotnie przechodziłem przez rzeki. Mój pesel kończy się liczbą 777 Symbol wiecznego przebaczenia. Dzwonie bo mimo wszystko nie czuje do was urazy i na was liczę Szukam dwunastu człowieka. Dwunastu uczniów Chętnych na kolację, w czasie której obmyje stopy oliwą Marii Magdalenie. Zanim zjednocze narody, muszę zjednoczyć swoją rodzine. Mycie stopy rodzinie, najbliższym a nawet wrogom to szczegolna forma szacunku. Przemówienia Marii Magdaleny w roli polityka będą elektryzowac i zwalać z nóg. Ja jako polityk zacznę od zdania które powiedziałem 6 lat temu. Ale tym razem bez strachu - "żydzi, będę waszym sługom ale nie zabijajcie moich dzieci. " Kłaniam się K jak kochać M jak miłość."   Po 15 minutach usłyszałem w radiu wesole słowa prowadzącej : "M jak miłość !!!!!Ojcze przyjeżdżaj do nas  do Warszawy. Będzie wino, będą tańce i będzie nawet czerwony dywan. Przepraszam, popłakałam się- Jezu Chryste niby kwiecień  a u nas w radiu juz mamy Boże Narodzenie:) I puścili piosenkę 'ostatni" Z dedykacją W której padają słowa "gdy ciebie zabraknie Ziemia rozstąpi się:) Byłem w Wielkanoc w kościele nieśmiało pytając się proboszcza czy mogę przed mszą coś powiedzieć przed mikrofonem. On odpowiedział - nie jesteś Chrystusem, żeby pouczac innych. Zajmij się swoimi dziećmi a nie dziećmi w Afryce. Odpowiedziałem mu- Nie jestem nim. Jestem z zawodu pomocnikiem cieśli. A sam cieśla powiedział że wszyscy jesteśmy braćmi. Więc głodne dziecko w Afryce dla mnie jest tak samo ważne jak moja rodzina. Bóg wybral prostego wiesniaka aby dzięki cierpliwości udowodnił mędrcom to że każdą wiedzę świata i całą filozofię zastępują trzy zdania Chrystus umarł Chrystus zmartwychwstał Chrystus powrócił. Byłem najgorszym, wstrętnym, nie mającym za grosz sumienia grzesznikiem. Mając trójkę dzieci, kredyty i źle w pojedynkę prowadzona restauracje zacząłem brać narkotyki. Klientów miałem mnóstwo. Lecz kasowałem za mało a dawałem za dużo. Człowiek w nerwach nie myśli logicznie. Wstawiłem automaty do gier Licząc na zysk Na drugi dzień zawitał urząd celny. Kara- 100tys złotych. Walczyłem. 7 dni 15h/dziennie. W desperacji. Nie widziałem jak dorastają dzieci. Mając w głowie - nigdy więcej nie wrócę do korporacji w Polsce. Kiedy zacząłem conieco zarabiac,- BHP stwierdzili że mam za niski sufit- kredyt, kucie posadzki i kładzenie płytek. Nerwy spowodowały że jedną płytkę kładłem dwie godziny. Bałem się prosić znajomych o pomoc. Nie ma słów aby opisać piekło w głowie człowieka który nie ma wsparcia. Nie ma Jezusa. 7 lat temu wesoło powiedziałem klientowi "dzisiaj wykarmie Wągrowiec, a jutro cały swiatxd Po tylu latach, młodzież widząc mnie na ulicy krzyczy "siema Sułtan". Bo tak nazywała się moja knajpa. U mnie wszyscy mają mnie za margines, i ćpuna który mając cudową rodzinę wybrał narkotyki. Nikt nie zna moje historii. Ale powiadam wam "nie oceniajcie, bo sami będziecie oceniani przez Ojca" W każdym człowieku, który popełnił błąd jest historia. Wiara mnie zmienila. Mijając się z ludźmi, zawsze patrzę w oczy uśmiechając się kończąc porostym dzień doberek. Większość milczy. Widząc gościa z twarzą zniszczona życiem widzą szaleńca i margines. Jedyne słowa mojego dziadka które pamiętam to "patrz  ludziom w oczy. Zawsze się uśmiechaj. I przestań tyle myśleć". W pojedynkę nic nie zdziałamy. Mój IQ po tym wszystkim wynosi pięć. Mam problem z wypowiadaniem się, a po przeczytaniu książki nic nie potrafię zapamiętać. Znalazłem parę książek o tym że neuroleptyki robią spustoszenie w mózgu. Realnie - rozsądny człowiek powie- nie ma żadnych szan na moje życie w roli polityka. Ale ja na to- chłopie, spokojna twoja rozczochrana. Przytrzymaj mi wino:). Z chęcią wybiorę się z tobą na pielgrzymkę. Im będzie nas więcej pod studiem radia a Zet tym będę spokojniejszy:) Liczę na cud Nie ukrywam że czuje lekki, lecz irytujący stresik.  Mając ciębie przy sobie będę zdecydowanie pewniejszy:) Ten ostatni zostanie pierwszym
    • Gość w kość
      zajrzałem🤨 a na głodniaka się nie biega🤷‍♂️  
    • Nafto Chłopiec
      https://zapodaj.net/plik-9hgiUkeTs0 A za chwilę dwa biegi uliczne 😬
    • KapitanJackSparrow
      Z cyklu fajny film obejrzałeh ,, Teściowie 3 " 2025 Już ,,3" w nazwie jak dla mnie , brzmi zniechęcająco, jak odgrzewany po raz który kotlet na obiad. Nic bardziej mylnego. Trójka daje radę, jest wyśmienita trzyma poziom i chętnie postawię ją na szczycie panteonu polskich komedii tuż obok Trylogii o Pawiaku i Kargulu.i Kogla Mogła (1,2)  Wreszcie nienachalna i przezabawna komedia  opowiadająca spojną historię z świetnie zbudowanymi postaciami, dialogami  i  wyśmienitymi rolami aktorów.  Tu pozwolę sobie na wyróżnienie w szczególności  Maja Ostaszewska ❤️,  Izabela Kuna, ❤️    Adam Woronowicz😁,  a także Marcin Dorociński👍 Magdalena Popławska. ❤️ Co wam będę truł, kto nie oglądał na Ej Żbi O ,  to jest okazja nadrobić i świetnie lekko spędzić czas przed tv, aktualnie dostępna na tym, chyba,  najpopularniejszym streamingu. N( reklama)x    
    • Antypatyk
    • Antypatyk
    • Antypatyk
    • Gość w kość
      dyskretnie? myślisz, że ona liże tak dla siebie, a nie by ogłaszać światu?🤔
    • KapitanJackSparrow
      Dobra przylapałeś mnie,  Do talerza jak do talerza ale dyskretnie obczaić  ,jak ktoś je, to może być ciekawe behawioralno- środowiskowe zjawisko dla obserwatora. Bywa że bardzo śmieszne.  Weżmy na ten przykład kobietę liżącą loda amerykańskiego hehe   
    • Gość w kość
      zawsze🤷‍♂️ bo ostatnio ciut więcej praktykujesz, a trening czyni mistrza🤔  
    • KapitanJackSparrow
      Się czepiasz, żeby do talerza komuś nie zaglądać to nawet ja zrozumiałem 🤷
    • Gość w kość
      cóż, akurat Ty nie powinnaś wypowiadać się w kwestiach sensu👇
    • Vitalinka
      bez sensu...
    • Gość w kość
      kurde, nie wiem!😳 ... może zapytaj narzeczonej...?😎
    • Nafto Chłopiec
      Czyjej? 🙄
    • Gość w kość
      do żony się przytul🤨
    • Nafto Chłopiec
      Kurwa prawie hipotermii dostałem na tym lotnisku 🥶
    • Vitalinka
      okazja
    • Natka
      Niebieskooka 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...