Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


mk777

Ile więcej możecie zapłacić za towary i usługi?

Polecane posty

Rozczarowany
mk777

Dziś przedstawiłem ofertę moim usługobiorcom. Od nowego roku zmuszony jestem podnieść cenę swoich usług o ponad 40%. Tyle bowiem zabierze mi państwo w ramach nowego ładu, z racji prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej. Dotyczy to w zasadzie wszystkich moich usług, które świadczę.. i wszystkich ich odbiorców. Póki co nie będę już grał w lokalu, w którym gram od początku jego istnienia, ponieważ tam stwierdzili że współpraca jest możliwa wyłącznie na dotychczasowych zasadach. Myślę, że za chwilę się obudzą, bo inni dje liczą i wychodzi im dokładnie to samo co mi. 

W serwisie opon, dla którego pracuję, na razie nie wiedzą co zrobić, ale coś będą musieli.. bo w zasadzie wszyscy dostawcy i świadczący im usługi, zwrócili się z podobnymi propozycjami. Czyli od nowego roku powoli będzie rosnąć cena usług i na wiosnę będzie około 50% drożej. Na tę chwilę same opony zdrożały rok do roku około 30%.

Jakie plany ma rząd? Nie wiem. Co chce osiągnąć? Też nie mam pojęcia.. ale w skutkach wygląda na to, że wszyscy mamy pracować w Biedronce albo dla rządu.

Lawina podwyżek już ruszyła i moim zdaniem nie da się jej zatrzymać. Bo tak: Państwo zabiera małym przedsiębiorcom około 120% więcej podatku i nie pozwala odliczać kosztów ZUS, który jest traktowany jak zakupy w cukierni, choć jednocześnie jest obowiązkowy. My podnosimy ceny usług o 40-50% żeby wyrównać to co zabiera państwo.. i mieć na życie. Ceny usług i towarów rosną, więc my znów podniesiemy.. 

Co dalej? To już nie jest zabawa w celowaną w obywatela inflację 3-6%, tu wzrosty będą skokowe i bardzo drastyczne. Inflacja na poziomie 150% w ciągu dwóch lat? Wcale już tak nierealne, zwłaszcza przy założeniu wyjścia z Unii, które w tej sytuacji pozwoli przedłużyć agonię polskiej gospodarki i zahamować dopływ tańszych usług i towarów z zagranicy, bo wówczas rząd nie może mieć podatków. 

Czarny scenariusz? Histeria?

Nie sądzę.

Dwa lata temu, mały człowieczek z Żoliborza powiedział: czas tych przedsiębiorców się skończył. Potrzeba nam nowych przedsiębiorców. Jak ktoś nie potrafi płacić takich podatków jak domaga się państwo, to się nie nadaje.

Ja dotychczas potrafiłem, ale przyznaję że już nie potrafię. Ten rząd ukradł już moje oszczędności emerytalne za kilka lat, dzięki opłacie przekształceniowej za przekształcenie moich składek w swoje.

Teraz perfidnym pociągnięciem, które nie pozwala odliczyć składki ZUS na dziś 1460 zł miesięcznie, a pewnie po nowym roku około 1800 zł, podnosi moje podatki o 120%. 

Kto za to zapłaci? My, tylko my. 

Miłych zakupów po nowym roku..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe

Wiem, wiem, bo biuro które prowadziłam, prowadzi teraz mój kolega i mówi to samo. Klienci uciekają, a później wracają, bo gdzie indziej też drogo ?a będzie jeszcze drożej.

Cieszę się że uciekłam z Polski póki czas. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka

Jak już ludziom żyło się lepiej to musieli wszystko spierdzielić.

Niech sobie odbiorą z kieszeni za te swoje rozdawnictwo! ?‍♀️

Edytowano przez Fifka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Dnia 11.12.2021 o 16:20, mk777 napisał:

Dziś przedstawiłem ofertę moim usługobiorcom. Od nowego roku zmuszony jestem podnieść cenę swoich usług o ponad 40%. Tyle bowiem zabierze mi państwo w ramach nowego ładu, z racji prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej. Dotyczy to w zasadzie wszystkich moich usług, które świadczę.. i wszystkich ich odbiorców. Póki co nie będę już grał w lokalu, w którym gram od początku jego istnienia, ponieważ tam stwierdzili że współpraca jest możliwa wyłącznie na dotychczasowych zasadach. Myślę, że za chwilę się obudzą, bo inni dje liczą i wychodzi im dokładnie to samo co mi. 

W serwisie opon, dla którego pracuję, na razie nie wiedzą co zrobić, ale coś będą musieli.. bo w zasadzie wszyscy dostawcy i świadczący im usługi, zwrócili się z podobnymi propozycjami. Czyli od nowego roku powoli będzie rosnąć cena usług i na wiosnę będzie około 50% drożej. Na tę chwilę same opony zdrożały rok do roku około 30%.

Jakie plany ma rząd? Nie wiem. Co chce osiągnąć? Też nie mam pojęcia.. ale w skutkach wygląda na to, że wszyscy mamy pracować w Biedronce albo dla rządu.

Lawina podwyżek już ruszyła i moim zdaniem nie da się jej zatrzymać. Bo tak: Państwo zabiera małym przedsiębiorcom około 120% więcej podatku i nie pozwala odliczać kosztów ZUS, który jest traktowany jak zakupy w cukierni, choć jednocześnie jest obowiązkowy. My podnosimy ceny usług o 40-50% żeby wyrównać to co zabiera państwo.. i mieć na życie. Ceny usług i towarów rosną, więc my znów podniesiemy.. 

Co dalej? To już nie jest zabawa w celowaną w obywatela inflację 3-6%, tu wzrosty będą skokowe i bardzo drastyczne. Inflacja na poziomie 150% w ciągu dwóch lat? Wcale już tak nierealne, zwłaszcza przy założeniu wyjścia z Unii, które w tej sytuacji pozwoli przedłużyć agonię polskiej gospodarki i zahamować dopływ tańszych usług i towarów z zagranicy, bo wówczas rząd nie może mieć podatków. 

Czarny scenariusz? Histeria?

Nie sądzę.

Dwa lata temu, mały człowieczek z Żoliborza powiedział: czas tych przedsiębiorców się skończył. Potrzeba nam nowych przedsiębiorców. Jak ktoś nie potrafi płacić takich podatków jak domaga się państwo, to się nie nadaje.

Ja dotychczas potrafiłem, ale przyznaję że już nie potrafię. Ten rząd ukradł już moje oszczędności emerytalne za kilka lat, dzięki opłacie przekształceniowej za przekształcenie moich składek w swoje.

Teraz perfidnym pociągnięciem, które nie pozwala odliczyć składki ZUS na dziś 1460 zł miesięcznie, a pewnie po nowym roku około 1800 zł, podnosi moje podatki o 120%. 

Kto za to zapłaci? My, tylko my. 

Miłych zakupów po nowym roku..

Składkę społeczną i Fundusz Pracy odliczysz po staremu, ale oczywiście sankcyjne niby zdrowotne plus wcześniej odliczane 7,75 to i tak dużo.  40% powiadasz ? Ale uwzględniłeś rozumiem 20 % inflację ? ;)

A poważniej.

Ten rząd nie myśli. Oni tam walczą o władzę stołki i kasę. Wmawiają durnemu suwerenowi (podaję definicję durnego suwerena: wyborcy PiS ślepo zapatrzeni i zasłuchani, bezkrytycznie łykający jak pelikaty każdą bzdurę i każde kłamstwo) głodne kawałki na każdą okazję. Kłamstwa i oszustwa tych ludzi są nieprawdopodobne, a poparcie im nie spada. Ludzie do gara nie mają co włożyć a i tak ślepo wierzą w bzdury wmawiane przez propagandę. Szok. Szok. Szok. I ... no i nic. Inflacja w przyszłym roku się nie zatrzyma, a wręcz poszybuje do góry dzięki Nowemu Ładowi i kolejnym programom socjalnym.  Zwiększone stopy procentowe podniosą za pewne jeszcze nie raz zanim to wszystko pierdyknie, czym zafundują Polakom kolejne problemy jeśli nie bankructwa.  Pieniędzy na odbudowę z Unii nie dostaniemy jako jedyni w Europie, a do tego miliony codziennych kar najpierw pomniejszą kwoty do wypłaty jeśli do niej  w końcu dojdzie. Rząd vat- u nie obniży, bo z vat-u finansuje wszystkie swoje fanaberie, rozdaje stanowiska, tworzy ciągle nowe fundusze które służą do wyprowadzania kasy i budowania majątków kolejnych pisowskich żołnierzyny.

A do tego nie zapominajmy, że teraz muszą sobie znaleźć kolejnego  kozła ofiarnego. Temat uchodźców przestał "żreć".

Czym podgrzeją elektorat, żeby odwrócić uwagę od drożyzny, problemów i całej tej masakry z Mejzami i resztą menażerii

Zbliżający się wielkimi krokami Nowy Rok będzie dla wielu osób czasem bardzo złym. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Dnia 11.12.2021 o 17:32, Maybe napisał:

Wiem, wiem, bo biuro które prowadziłam, prowadzi teraz mój kolega i mówi to samo. Klienci uciekają, a później wracają, bo gdzie indziej też drogo ?a będzie jeszcze drożej.

Cieszę się że uciekłam z Polski póki czas. 

Maybe każdy wybiera dla siebie jakąś drogę. Ty cię cieszysz. I dobrze, że jesteś zadowolona z decyzji. Ja nie wyobrażam sobie, że miałabym żyć gdzie indziej.  Mam strasznie wredny charakter. ;) Jak mi życie pokazuje facka, to mówię, poczekaj Ty i walczę.  W końcu to mój kraj i żaden cieć z Żoliborza nie będzie mi życia układał. Zresztą podobno jest ciężko chory i ma co miesiąc transfuzje krwi ( nie podpisuję się pod tym, bo  nie jestem w stanie tego sprawdzić, ale plotki chodzą)  Co się stanie z całą tą skorumpowaną machiną jak w końcu kopnie w kalendarz ? (podobno w 2023R. ;) ) Sytuacja Polski na każdym niemal polu jest tak zła, że to się wydaje wręcz nieprawdopodobne. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Dnia 11.12.2021 o 18:06, Fifka napisał:

Jak już ludziom żyło się lepiej to musieli wszystko spierdzielić.

Niech sobie odbiorą z kieszeni za te swoje rozdawnictwo! ?‍♀️

Bo płynie w nas słowiańska krew. Nie potrafimy żyć w spokoju, jeśłi ktoś nam kamaszem głowy do ziemi nie dociska :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Chi napisał:

Maybe każdy wybiera dla siebie jakąś drogę. Ty cię cieszysz. I dobrze, że jesteś zadowolona z decyzji. Ja nie wyobrażam sobie, że miałabym żyć gdzie indziej.  Mam strasznie wredny charakter. ;) Jak mi życie pokazuje facka, to mówię, poczekaj Ty i walczę.  W końcu to mój kraj i żaden cieć z Żoliborza nie będzie mi życia układał. Zresztą podobno jest ciężko chory i ma co miesiąc transfuzje krwi ( nie podpisuję się pod tym, bo  nie jestem w stanie tego sprawdzić, ale plotki chodzą)  Co się stanie z całą tą skorumpowaną machiną jak w końcu kopnie w kalendarz ? (podobno w 2023R. ;) ) Sytuacja Polski na każdym niemal polu jest tak zła, że to się wydaje wręcz nieprawdopodobne. :(

Wyjechałam z uwagi na partnera i jego kontrakt, tak naprawdę. 

Jednak teraz wcale tego nie żałuję, patrząc co się dzieje. I na pewno nie wrócę, chyba że na emeryturze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
12 minut temu, Maybe napisał:

Wyjechałam z uwagi na partnera i jego kontrakt, tak naprawdę. 

Jednak teraz wcale tego nie żałuję, patrząc co się dzieje. I na pewno nie wrócę, chyba że na emeryturze.

Czyli wyjechałaś za miłością. Odważnie. ?

U mnie jest odwrotnie. Jeśli miałabym wyjechać na stałe z tego kraju to dopiero na emeryturze właśnie.

Czyli jeszcze się tu trochę nagimnastykuje ;)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 minut temu, Chi napisał:

Czyli wyjechałaś za miłością. Odważnie. ?

U mnie jest odwrotnie. Jeśli miałabym wyjechać na stałe z tego kraju to dopiero na emeryturze właśnie.

Czyli jeszcze się tu trochę nagimnastykuje ;)

 

 

Tak. No odważnie, ale wystarczyło zrobić pierwszy krok i poszło to lawinowo, a nie mogłam powiedzieć mu nie jedź, bo to szansa dla niego....związki na odległość mnie nie interesują z kolei, więc zostawiłam swoją działalność, musiałam poszukać sobie pracy w UK, już nie jako "szefowa", tylko normalny podległy pracownik, miałam rozmowy kwalifikacyjne przez videorozmowy, bałam się o mój język, bo inaczej jest używać angielskiego na wakacjach a inaczej podczas rozmowy o pracę, musiałam przejść szkolenia on-line, miałam egzamin z angielskich przepisów. Ale gdy zaczęłam ten proces, to lawina ruszyła i choć strach gardło ściskał, to parłam do przodu. 

A działalność w Polsce przekazałam za profity koledze, nazwę, markę, klientów, miejscówkę. Oczywiście miałam pół roku na zmianę decyzji, po tym czasie wszystko przeszło na niego. 

Mam pracę bardziej nudną, ale 3 razy lepiej płatną, życie bardziej spokojne, bez nadgodzin, bez pracy nawet w święta, bo klientowi bardzo zależy.....więcej wolnego, w zasadzie kiedy chcę...ludzie fajni. Kocham Anglię, bardzo dobrze się tu czuję, bo jest z jednej strony konserwatywna a z drugiej bardzo tolerancyjna. Berlin już mnie tak nie urzeka - jest za dziki dla mnie.

Lubię zmiany, wtedy wiem, że żyję.

 

Myślę że dużo oczekujesz po tej emeryturze ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
2 godziny temu, Maybe napisał:

 

 

Myślę że dużo oczekujesz po tej emeryturze ?

Może nawet zbyt wiele ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, mk777 napisał:

Może nawet zbyt wiele ;)

W Polsce pracowałam ponad 20 lat i nie liczę na kokosy, myślę że będzie głodowa. Nawet jak zmienią się rządy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
6 godzin temu, Maybe napisał:

Tak. No odważnie, ale wystarczyło zrobić pierwszy krok i poszło to lawinowo, a nie mogłam powiedzieć mu nie jedź, bo to szansa dla niego....związki na odległość mnie nie interesują z kolei, więc zostawiłam swoją działalność, musiałam poszukać sobie pracy w UK, już nie jako "szefowa", tylko normalny podległy pracownik, miałam rozmowy kwalifikacyjne przez videorozmowy, bałam się o mój język, bo inaczej jest używać angielskiego na wakacjach a inaczej podczas rozmowy o pracę, musiałam przejść szkolenia on-line, miałam egzamin z angielskich przepisów. Ale gdy zaczęłam ten proces, to lawina ruszyła i choć strach gardło ściskał, to parłam do przodu. 

A działalność w Polsce przekazałam za profity koledze, nazwę, markę, klientów, miejscówkę. Oczywiście miałam pół roku na zmianę decyzji, po tym czasie wszystko przeszło na niego. 

Mam pracę bardziej nudną, ale 3 razy lepiej płatną, życie bardziej spokojne, bez nadgodzin, bez pracy nawet w święta, bo klientowi bardzo zależy.....więcej wolnego, w zasadzie kiedy chcę...ludzie fajni. Kocham Anglię, bardzo dobrze się tu czuję, bo jest z jednej strony konserwatywna a z drugiej bardzo tolerancyjna. Berlin już mnie tak nie urzeka - jest za dziki dla mnie.

Lubię zmiany, wtedy wiem, że żyję.

 

Myślę że dużo oczekujesz po tej emeryturze ?

 

Bosz. Podziwiam ale rozumiem, ja też tak działam. Iskra, impuls, przekonanie, że tak musi być, a później dopasowuję do tego kolejne klocki i lecę ;)  Cieszę się, że Ci dobrze i spokojnie i bezpiecznie.  A miłość jest najważniejsza tak naprawdę. Firmę można zbudować wszędzie, jeśli się chce. Można też odpoczywać na etacie jeśli to człowiekowi wystarcza. Mówisz zdałaś egzamin z angielskich przepisów ? Kobieto Ty sobie dasz radę wszędzie na to wychodzi. I dobrze. Tak powinnyśmy myśleć. Że wszystko możemy. ?

O emeryturze piszę często w kontekście odpoczynku po prostu, bo ciężko zapierdzielam od lat, co się przekłada na oczekiwane efekty, ale budowanie trwa i jest to proces pożerający czas ... i jestem już chyba zmęczona i do zamierzonego celu - kiedy wszystko będzie hulać beze mnie (bo ja np będę sobie lewitować w jakimś oceanie ;) ) jeszcze mi trochę brakuje. Zwłaszcza, że przy kompletnym braku stabilizacji w Polsce w ostatnich latach jest coraz trudniej coś zakładać i planować. Meta mam wrażenie odpływa i oddala się z miesiąca na miesiąc coraz bardziej.  Trudno. I z tym sobie poradzę, jak zawsze. ;)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
2 godziny temu, Maybe napisał:

W Polsce pracowałam ponad 20 lat i nie liczę na kokosy, myślę że będzie głodowa. Nawet jak zmienią się rządy.

Tak. Jeśli prowadziłaś działalność i i opłacałaś składki od podstawy, to tak.  Bez dodatkowych środków i wsparcia można będzie za tę kasę opłacić czynsz pewnie i kupić kromkę chleba.  Wracamy do czasów, gdzie duża ilość dzieci zapewniała rodzicom większą szansę na w miarę bezpieczną starość. Zawsze któreś się rodzicami zajmie ;)  Dlatego ja inwestują w dzieci. Na starość jak znalazł ;):D? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 godzin temu, Chi napisał:

 

Bosz. Podziwiam ale rozumiem, ja też tak działam. Iskra, impuls, przekonanie, że tak musi być, a później dopasowuję do tego kolejne klocki i lecę ;)  Cieszę się, że Ci dobrze i spokojnie i bezpiecznie.  A miłość jest najważniejsza tak naprawdę. Firmę można zbudować wszędzie, jeśli się chce. Można też odpoczywać na etacie jeśli to człowiekowi wystarcza. Mówisz zdałaś egzamin z angielskich przepisów ? Kobieto Ty sobie dasz radę wszędzie na to wychodzi. I dobrze. Tak powinnyśmy myśleć. Że wszystko możemy. ?

O emeryturze piszę często w kontekście odpoczynku po prostu, bo ciężko zapierdzielam od lat, co się przekłada na oczekiwane efekty, ale budowanie trwa i jest to proces pożerający czas ... i jestem już chyba zmęczona i do zamierzonego celu - kiedy wszystko będzie hulać beze mnie (bo ja np będę sobie lewitować w jakimś oceanie ;) ) jeszcze mi trochę brakuje. Zwłaszcza, że przy kompletnym braku stabilizacji w Polsce w ostatnich latach jest coraz trudniej coś zakładać i planować. Meta mam wrażenie odpływa i oddala się z miesiąca na miesiąc coraz bardziej.  Trudno. I z tym sobie poradzę, jak zawsze. ;)

 

 

Wiesz ja to potraktowałam jako przygodę, wrócić zawsze można. Nawet gdyby coś nie wyszło, ja nie mam poczucia porażki czy wstydu. Kto coś robi w życiu, temu może coś się nie udać i tyle. A robi się po to nowe rzeczy, żeby się uczyć, zmieniać, rozwijać, no i żeby rutyna nie zabiła.

 

Aaaa to ty widzisz nie liczysz na emeryturę, tylko dochód pasywny.... i bardzo dobrze, bo emerytur może nie być. Też muszę coś takiego wymyślić, ale na razie nic mi nie świta...

W Polsce nie ma znaczenia czy pracujesz na etacie czy masz działalność. Pracowałam w Polsce ponad 20 lat, ale z tego 14 na bardzo stabilnym i dobrze płatnym etacie, a i tak jak dostawałam rozliczenia z ZUSu o przewidywanej emeryturze, to nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać i pytanie, jakie rozliczenia dostawali Ci, którzy zarabiali mniej ode mnie? I co z taką emerytura zrobić? Najlepiej się od razu położyć do trumny.

 

W UK emerytury państwowe też są bardzo niskie ok 500 funtów chyba, jeśli pracujesz do 67 roku życia, ale rocznie się płaci państwu tylko 158 funtów (na działalności), więc każdy jeszcze płaci sobie prywatnie i dostaje dwie emerytury, od państwa i prywatną, a w Polsce płacisz kupę kasy co miesiąc i nie ma tego. To się nazywa złodziejstwem państwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 godzin temu, Chi napisał:

Tak. Jeśli prowadziłaś działalność i i opłacałaś składki od podstawy, to tak.  Bez dodatkowych środków i wsparcia można będzie za tę kasę opłacić czynsz pewnie i kupić kromkę chleba.  Wracamy do czasów, gdzie duża ilość dzieci zapewniała rodzicom większą szansę na w miarę bezpieczną starość. Zawsze któreś się rodzicami zajmie ;)  Dlatego ja inwestują w dzieci. Na starość jak znalazł ;):D? 

To ja już wolę zbierać na dom starców ? 

U nas interes na staruszkach dopiero się rozhula, bo będzie ich coraz więcej i więcej. Jesteśmy społeczeństwem starzejącym się i już nic tego nie zatrzyma. Chyba że zmuszą kobiety do zapładniania i rodzenia (zaraz Opowieść Podręcznej mi się przypomina). Już teraz domy starców są oblegane, a będą jeszcze bardziej, tyle że u nas to temat wstydliwy. Tutaj to naturalna kolej rzeczy, to nie temat tabu i wstydliwy dla rodziny czy przykry dla staruszka. Jest starość, więc albo opieka w domu (jeśli masz tyle kasy) albo dom starców - nikt nie oczekuje od dzieci poświęceń. Zdrowe podejście.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Wiesz ja to potraktowałam jako przygodę, wrócić zawsze można. Nawet gdyby coś nie wyszło, ja nie mam poczucia porażki czy wstydu. Kto coś robi w życiu, temu może coś się nie udać i tyle. A robi się po to nowe rzeczy, żeby się uczyć, zmieniać, rozwijać, no i żeby rutyna nie zabiła.

 

Aaaa to ty widzisz nie liczysz na emeryturę, tylko dochód pasywny.... i bardzo dobrze, bo emerytur może nie być. Też muszę coś takiego wymyślić, ale na razie nic mi nie świta...

W Polsce nie ma znaczenia czy pracujesz na etacie czy masz działalność. Pracowałam w Polsce ponad 20 lat, ale z tego 14 na bardzo stabilnym i dobrze płatnym etacie, a i tak jak dostawałam rozliczenia z ZUSu o przewidywanej emeryturze, to nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać i pytanie, jakie rozliczenia dostawali Ci, którzy zarabiali mniej ode mnie? I co z taką emerytura zrobić? Najlepiej się od razu położyć do trumny.

 

W UK emerytury państwowe też są bardzo niskie ok 500 funtów chyba, jeśli pracujesz do 67 roku życia, ale rocznie się płaci państwu tylko 158 funtów (na działalności), więc każdy jeszcze płaci sobie prywatnie i dostaje dwie emerytury, od państwa i prywatną, a w Polsce płacisz kupę kasy co miesiąc i nie ma tego. To się nazywa złodziejstwem państwa.

A dlaczego masz mieć poczucie porażki czy wstydu ? W czasie hossy nikt się niczego nie uczy. Dopiero porażki i popełniane błędy pozwalają nam się rozwijać. A błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi. Dlatego zawsze uważałam, że błędy są od tego żeby je naprawiać i wyciągać z nich wnioski, a nie przeżywać, czy jakoś się dołować specjalnie. 

 

Nie gadajmy o prognozach emerytur w Polsce. Po co się dodatkowo dołować. :O

158 funtów rocznie tylko ? Szok. Ale tam pewnie nie ma takich instytucji jak ZUS które trzeba utrzymać.

Funkcjonowanie ZUS-u w Polsce jest jak niezła powieść sf. Co będzie kiedy w końcu Państwo sięgnie dna i nie będzie mogło dopłacać ?

Strach się bać.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 godzinę temu, Maybe napisał:

To ja już wolę zbierać na dom starców ? 

U nas interes na staruszkach dopiero się rozhula, bo będzie ich coraz więcej i więcej. Jesteśmy społeczeństwem starzejącym się i już nic tego nie zatrzyma. Chyba że zmuszą kobiety do zapładniania i rodzenia (zaraz Opowieść Podręcznej mi się przypomina). Już teraz domy starców są oblegane, a będą jeszcze bardziej, tyle że u nas to temat wstydliwy. Tutaj to naturalna kolej rzeczy, to nie temat tabu i wstydliwy dla rodziny czy przykry dla staruszka. Jest starość, więc albo opieka w domu (jeśli masz tyle kasy) albo dom starców - nikt nie oczekuje od dzieci poświęceń. Zdrowe podejście.

 

W Polsce domy opieki to luksus, trzeba czekać w kolejce czasami wieloletniej na lepszy. Gorsze też są oblegane. Nie wspominając o "umieralniach" na ZOLach.  Ale to się zmieni, bo życie to wymusi. Oczywiście nie każdego będzie na to stać. W tej chwili prywatny dom to około 4 tysięcy miesięcznie na wstępie.  Kto ma taką emeryturę ? Czyli i tak wychodzi na to, że jeśli rodzic chce albo musi być umieszczony w domu opieki to albo ma oszczędności z których dopłaca albo dzieci musi być na to stać.  Czyli znowu wszystko rozbija się o kasę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Chi napisał:

W Polsce domy opieki to luksus, trzeba czekać w kolejce czasami wieloletniej na lepszy. Gorsze też są oblegane. Nie wspominając o "umieralniach" na ZOLach.  Ale to się zmieni, bo życie to wymusi. Oczywiście nie każdego będzie na to stać. W tej chwili prywatny dom to około 4 tysięcy miesięcznie na wstępie.  Kto ma taką emeryturę ? Czyli i tak wychodzi na to, że jeśli rodzic chce albo musi być umieszczony w domu opieki to albo ma oszczędności z których dopłaca albo dzieci musi być na to stać.  Czyli znowu wszystko rozbija się o kasę.

Ci co mają kasę i uprawnienia (nie wiem czy są jakieś wymogi prowadzenia takiej placówki) zrobią złoty interes, bo niedługo będzie potrzeba takich miejsc więcej i więcej.

 

Emerytury takiej wysokiej większość nie ma, ale dzieci mogą się złożyć. Zauważ że miliony Polaków na emigracji a ich rodzice w Polsce. Nie rzuca wszystkiego i nie wrócą. Rodzice też nie chcą się przeprowadzać. Zresztą to nie chodzi nawet o tych co na emigracji, ale dzieci często daleko mieszkają od rodziców, bo w młodości migrują do innego miasta na studia, później tam już zostają i pracują, zakładają rodziny z dala od domu rodzinnego lub w ogóle migrują za pracą na drugi koniec Polski. W takiej sytuacji to dzieci będą się składać na te domy opieki dla rodziców, żeby zapewnić im bezpieczeństwo na starość i spokój dla siebie.

Poza tym można nieruchomość zastawić i dostać kasę na opiekę. Jeśli dzieci nie mogą zająć się opieką, to jeszcze istnie możliwość zastawienia majątku - i wtedy spadku nie będzie.

Mam sąsiadkę staruszeczke, ma dochodzące 3xdziennie opiekunki, ale coraz bardziej widzę że to za mało, ciągle u niej karetka, ona też rozważa stałą całodobową opiekunkę i zastawienie domu, żeby pokryć koszty. Starość jest przerypana. Ale dla innych to ogromny biznes.

 

Tylko mieć kasę i zakładać dom starców - żyła złota.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Chi napisał:

A dlaczego masz mieć poczucie porażki czy wstydu ? W czasie hossy nikt się niczego nie uczy. Dopiero porażki i popełniane błędy pozwalają nam się rozwijać. A błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi. Dlatego zawsze uważałam, że błędy są od tego żeby je naprawiać i wyciągać z nich wnioski, a nie przeżywać, czy jakoś się dołować specjalnie. 

 

Nie gadajmy o prognozach emerytur w Polsce. Po co się dodatkowo dołować. :O

158 funtów rocznie tylko ? Szok. Ale tam pewnie nie ma takich instytucji jak ZUS które trzeba utrzymać.

Funkcjonowanie ZUS-u w Polsce jest jak niezła powieść sf. Co będzie kiedy w końcu Państwo sięgnie dna i nie będzie mogło dopłacać ?

Strach się bać.

 

 

Tak tylko 158 funtów jak masz działalność, nie wiem jak jest na umowie o pracę, wiem że to też nie kokosy ale też nie są to wielkie koszty na rok i od państwa dostaje się chujową emeryturę, ale dostaniesz.

A w Polsce płacisz kilkanaście tysięcy rocznie i też dostaniesz chujową emeryturę ?

Prywatną płacisz ile chcesz miesiecznie i państwo dopłaca ci 20% tej kwoty którą wpłacasz. Jest to zachęta do odprowadzania tych składek na prywatne fundusze emerytalne.

Ale tu przynajmniej cię stać na płacenie na tą prywatną emeryturę, bo państwo cię nie okrada.

 

Tu jest jeden urząd podatkowy - HMRC.

A w Polsce rzesze urzędasow do utrzymania.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
SNOWDOG

No cóż, ceny rosną i nie ma co udawać, że tego nie ma.
Czy aktualny rząd jest temu winny? Na pewno.
Czy jakakolwiek inna z prominentnych aktualnie partii byłaby lepsza w tym zakresie? Wątpię.

 

Ile jestem w stanie więcej zapłacić? Trochę. Aktualnie ograniczam wydatki i biję się z myślami czy samemu nie powinienem podnieść cen u mnie. Nie jestem na to chętny, ale kto wie, czy po prostu nie będzie trzeba.

 

Obawiam się, że aktualnie jedyna opcja do zmian (nie tylko w Polsce, ale ogólnie w Europie) jest dość... Radykalna. A do tego potrzeba "zapalnika". Więc może to po prostu musi iść w tę stronę, żeby było dobrze? Oczywiście - nie, żebym coś sugerował. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
8 godzin temu, Maybe napisał:

Ci co mają kasę i uprawnienia (nie wiem czy są jakieś wymogi prowadzenia takiej placówki) zrobią złoty interes, bo niedługo będzie potrzeba takich miejsc więcej i więcej.

 

Emerytury takiej wysokiej większość nie ma, ale dzieci mogą się złożyć. Zauważ że miliony Polaków na emigracji a ich rodzice w Polsce. Nie rzuca wszystkiego i nie wrócą. Rodzice też nie chcą się przeprowadzać. Zresztą to nie chodzi nawet o tych co na emigracji, ale dzieci często daleko mieszkają od rodziców, bo w młodości migrują do innego miasta na studia, później tam już zostają i pracują, zakładają rodziny z dala od domu rodzinnego lub w ogóle migrują za pracą na drugi koniec Polski. W takiej sytuacji to dzieci będą się składać na te domy opieki dla rodziców, żeby zapewnić im bezpieczeństwo na starość i spokój dla siebie.

Poza tym można nieruchomość zastawić i dostać kasę na opiekę. Jeśli dzieci nie mogą zająć się opieką, to jeszcze istnie możliwość zastawienia majątku - i wtedy spadku nie będzie.

Mam sąsiadkę staruszeczke, ma dochodzące 3xdziennie opiekunki, ale coraz bardziej widzę że to za mało, ciągle u niej karetka, ona też rozważa stałą całodobową opiekunkę i zastawienie domu, żeby pokryć koszty. Starość jest przerypana. Ale dla innych to ogromny biznes.

 

Tylko mieć kasę i zakładać dom starców - żyła złota.

 

Kurde nie rzucaj takich pomysłów, bo już przeliczyłam, że akurat zanim mi będzie potrzebny to coś mogłabym skręcić, a później zarządzać i mieszkać w takim wymuskanym i przetestowanym miejscu :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
8 godzin temu, Maybe napisał:

Tak tylko 158 funtów jak masz działalność, nie wiem jak jest na umowie o pracę, wiem że to też nie kokosy ale też nie są to wielkie koszty na rok i od państwa dostaje się chujową emeryturę, ale dostaniesz.

A w Polsce płacisz kilkanaście tysięcy rocznie i też dostaniesz chujową emeryturę ?

Prywatną płacisz ile chcesz miesiecznie i państwo dopłaca ci 20% tej kwoty którą wpłacasz. Jest to zachęta do odprowadzania tych składek na prywatne fundusze emerytalne.

Ale tu przynajmniej cię stać na płacenie na tą prywatną emeryturę, bo państwo cię nie okrada.

 

Tu jest jeden urząd podatkowy - HMRC.

A w Polsce rzesze urzędasow do utrzymania.

 

 

Brzmi uczciwie. Brzmi logicznie. Niestety w Polsce nierealnie. U nas najpierw trzeba by pierdyknąć jakąś bombkę, żeby rozpiździć to co stare, a późnej zacząć budować nowe. Oczywiście pod warunkiem, że byłoby komu. :O 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
6 godzin temu, SNOWDOG napisał:

No cóż, ceny rosną i nie ma co udawać, że tego nie ma.
Czy aktualny rząd jest temu winny? Na pewno.
Czy jakakolwiek inna z prominentnych aktualnie partii byłaby lepsza w tym zakresie? Wątpię.

 

Ile jestem w stanie więcej zapłacić? Trochę. Aktualnie ograniczam wydatki i biję się z myślami czy samemu nie powinienem podnieść cen u mnie. Nie jestem na to chętny, ale kto wie, czy po prostu nie będzie trzeba.

 

Obawiam się, że aktualnie jedyna opcja do zmian (nie tylko w Polsce, ale ogólnie w Europie) jest dość... Radykalna. A do tego potrzeba "zapalnika". Więc może to po prostu musi iść w tę stronę, żeby było dobrze? Oczywiście - nie, żebym coś sugerował. ?

 

Weź nie sugeruj, tylko napisz wprost, bo ja o tej porze słabo kumam i za cholerę nie wywróżę o jaką radykalną opcję Ci chodzi. :O 

A ceny będziesz musiał podnieść, bo ... no chyba że jesteś Świętym Mikołajem, to ja poproszę nowe Lambo ;)  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Jeśli to co zarządza wszechświatem zamoczy znów swoje palce da nam drugi Smoleńsk, i każdy obywatel będzie płakał ze szczęścia nie licząc oczywiście co jest zrozumiałe rodzin ofiar.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 godzin temu, Chi napisał:

Kurde nie rzucaj takich pomysłów, bo już przeliczyłam, że akurat zanim mi będzie potrzebny to coś mogłabym skręcić, a później zarządzać i mieszkać w takim wymuskanym i przetestowanym miejscu :D 

No ba! Stworzyłabys miejscówkę dla siebie! 

Daj namiary to zwalę się z walizkami na starość ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 732
    • Postów
      263 478
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Krzysztof
      polska juz nie wytrzymuje usa usunąc 13 grudnia z polski wiadomo co sie dzieje w polsce od 2024 roku .Opzucja jest zablokowana , a w mediach oserwatywnych wszytsiego sie dowiesz tylko tak prawidłlwo naparwia sie ustrój kazdego panstwa w ue wg prawa własnego kraju  a przywileje imunitety nie dawc lewadzkiej władzy zawsze jest nielegalniie .Trzeba zmienic a bedzie na swiecie lepiej .A propo mercosur  .Chca zatruc narody w ue żeby mnej panstwo płaciło a sami rzadzacy w brukseli jedza naturalna zywność  , a reszte narodów uurpejskicj zatruc mercosurem.Co za interes niehumanitarny  nieludzki biurokracja falszywa brukselska le
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...