Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Zaloguj się, aby obserwować  
BrakLoginu

Harbin – polska dusza na mandżurskim mrozie. Moja relacja.

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu

Chciałem się z Wami podzielić czymś, co chodziło za mną od dawna. Wróciłem jakiś czas temu z wyprawy do północno-wschodnich Chin, a konkretnie do Harbinu. Pewnie większość z Was kojarzy to miasto z gigantycznym festiwalem lodu, ale ja szukałem tam czegoś zupełnie innego. Szukałem śladów „naszych”.

Powiem Wam szczerze – dziwne to uczucie. Stoisz na środku chińskiej metropolii, 7000 kilometrów od Warszawy, a czujesz się trochę jak na spacerze po przedwojennym Krakowie czy Lwowie.

 

zhongyangdajie1.jpg

 

Dlaczego Harbin? Dla przypomnienia tym, którzy nie siedzą w historii: Harbin praktycznie zbudowali nasi inżynierowie przy okazji tworzenia Kolei Wschodniochińskiej. Pod koniec XIX wieku to nie było chińskie miasto – to była wielokulturowa wieża Babel, w której Polacy rozdawali karty. Mieliśmy tam swoje szkoły, gazety, a nawet prężnie działające przedsiębiorstwa. Czy wiedzieliście, że najstarszy browar w Chinach – słynny Harbin Beer, który do dziś pije się w całym kraju – założył w 1900 roku Polak, Jan Wróblewski? To niesamowite, że chiński rynek piwa zaczął się od polskiego przedsiębiorcy.

 

image52-h-bottle2.jpg?w=450&h=600

 

Co tam poczułem? Spacerując po głównej promenadzie – Zhongyang Dajie (dawna ulica Chińska) – mijałem kamienice, które projektowali polscy architekci. Gdyby nie te neony z chińskimi znakami, przysiągłbym, że jestem w Europie.

Największe wrażenie zrobiły na mnie dwie rzeczy:

  • Kościół św. Stanisława: Dziś znany jako Katedra Najświętszego Serca Pana Jezusa. Sama bryła przypomina o tych wszystkich polskich rodzinach, które tam chrzciły dzieci i brały śluby, wiedząc, że do wolnej Polski mają tysiące kilometrów przez stepy.

 

250px-Cathedral_of_the_Sacred_Heart_of_J

 

  • Smak... polskiej kiełbasy: Tak, to nie żart. W Harbinie na każdym rogu kupicie „Hongchang”. To czerwona, wędzona kiełbasa, którą Chińczycy przejęli prosto od naszych masarzy. Smakuje niemal identycznie jak nasza podwawelska czy zwyczajna. Gryziesz ją i myślisz sobie: „Kurczę, przetrwaliśmy tu w najbardziej niespodziewany sposób – w menu”.

 

images?q=tbn:ANd9GcSWNPK5ULlPkDJi4bysW5-

 

Siedząc tam nad rzeką Songhua, myślałem o tym, jaką niesamowitą fantazję i odwagę mieli ci ludzie. Pojechali na koniec świata, w mrozy sięgające -40 stopni, i zbudowali tam sobie „małą Polskę”. Co ciekawe, historia zatoczyła koło – po wojnie wielu „Harbińczyków” wróciło do kraju i osiedliło się w Szczecinie, gdzie do dziś pielęgnują pamięć o tym niezwykłym miejscu.

Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję – lećcie do Harbinu. Nie tylko na lód, ale żeby poczuć dumę z tego, jak daleko potrafiliśmy zostawić swój ślad.

Byliście kiedyś w miejscach, gdzie polskość przetrwała w tak nieoczywisty sposób? A może ktoś z Was ma w rodzinie historię związaną z Dalekim Wschodem?

 

P.S. Obiecałem @Nomada, że wrzucę coś w ramach cyklu „Palcem po mapie”, ale uznałem, że Harbin zasługuje na oddzielny wątek. Wolę tworzyć osobne tematy dla konkretnych podróży – dzięki temu dyskusja jest bardziej uporządkowana i łatwiej się Wam będzie dopisać ze swoimi doświadczeniami. Co do fotek we wstępie: nie wrzucam swoich autorskich zdjęć ze względu na zobowiązania wobec moich obserwatorów w social mediach, a poza tym – co tu kryć – wolę na forum pozostać anonimowy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość w kość
15 godzin temu, BrakLoginu napisał:

i łatwiej się Wam będzie dopisać ze swoimi doświadczeniami.

4e0483606392a81151f80256b6b4b143.gif

 

15 godzin temu, BrakLoginu napisał:

co tu kryć – wolę na forum pozostać anonimowy :)

giphy.gif

załatwimy to,

metodą eliminacji🤨

... wiemy, że nie jesteś Boo...

(jeden malutki krok bliżej do rozwiązania zagadki🤨)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
18 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Chciałem się z Wami podzielić czymś, co chodziło za mną od dawna. Wróciłem jakiś czas temu z wyprawy do północno-wschodnich Chin, a konkretnie do Harbinu. Pewnie większość z Was kojarzy to miasto z gigantycznym festiwalem lodu, ale ja szukałem tam czegoś zupełnie innego. Szukałem śladów „naszych”.

Powiem Wam szczerze – dziwne to uczucie. Stoisz na środku chińskiej metropolii, 7000 kilometrów od Warszawy, a czujesz się trochę jak na spacerze po przedwojennym Krakowie czy Lwowie.

 

zhongyangdajie1.jpg

 

Dlaczego Harbin? Dla przypomnienia tym, którzy nie siedzą w historii: Harbin praktycznie zbudowali nasi inżynierowie przy okazji tworzenia Kolei Wschodniochińskiej. Pod koniec XIX wieku to nie było chińskie miasto – to była wielokulturowa wieża Babel, w której Polacy rozdawali karty. Mieliśmy tam swoje szkoły, gazety, a nawet prężnie działające przedsiębiorstwa. Czy wiedzieliście, że najstarszy browar w Chinach – słynny Harbin Beer, który do dziś pije się w całym kraju – założył w 1900 roku Polak, Jan Wróblewski? To niesamowite, że chiński rynek piwa zaczął się od polskiego przedsiębiorcy.

 

image52-h-bottle2.jpg?w=450&h=600

 

Co tam poczułem? Spacerując po głównej promenadzie – Zhongyang Dajie (dawna ulica Chińska) – mijałem kamienice, które projektowali polscy architekci. Gdyby nie te neony z chińskimi znakami, przysiągłbym, że jestem w Europie.

Największe wrażenie zrobiły na mnie dwie rzeczy:

  • Kościół św. Stanisława: Dziś znany jako Katedra Najświętszego Serca Pana Jezusa. Sama bryła przypomina o tych wszystkich polskich rodzinach, które tam chrzciły dzieci i brały śluby, wiedząc, że do wolnej Polski mają tysiące kilometrów przez stepy.

 

250px-Cathedral_of_the_Sacred_Heart_of_J

 

  • Smak... polskiej kiełbasy: Tak, to nie żart. W Harbinie na każdym rogu kupicie „Hongchang”. To czerwona, wędzona kiełbasa, którą Chińczycy przejęli prosto od naszych masarzy. Smakuje niemal identycznie jak nasza podwawelska czy zwyczajna. Gryziesz ją i myślisz sobie: „Kurczę, przetrwaliśmy tu w najbardziej niespodziewany sposób – w menu”.

 

images?q=tbn:ANd9GcSWNPK5ULlPkDJi4bysW5-

 

Siedząc tam nad rzeką Songhua, myślałem o tym, jaką niesamowitą fantazję i odwagę mieli ci ludzie. Pojechali na koniec świata, w mrozy sięgające -40 stopni, i zbudowali tam sobie „małą Polskę”. Co ciekawe, historia zatoczyła koło – po wojnie wielu „Harbińczyków” wróciło do kraju i osiedliło się w Szczecinie, gdzie do dziś pielęgnują pamięć o tym niezwykłym miejscu.

Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję – lećcie do Harbinu. Nie tylko na lód, ale żeby poczuć dumę z tego, jak daleko potrafiliśmy zostawić swój ślad.

Byliście kiedyś w miejscach, gdzie polskość przetrwała w tak nieoczywisty sposób? A może ktoś z Was ma w rodzinie historię związaną z Dalekim Wschodem?

 

P.S. Obiecałem @Nomada, że wrzucę coś w ramach cyklu „Palcem po mapie”, ale uznałem, że Harbin zasługuje na oddzielny wątek. Wolę tworzyć osobne tematy dla konkretnych podróży – dzięki temu dyskusja jest bardziej uporządkowana i łatwiej się Wam będzie dopisać ze swoimi doświadczeniami. Co do fotek we wstępie: nie wrzucam swoich autorskich zdjęć ze względu na zobowiązania wobec moich obserwatorów w social mediach, a poza tym – co tu kryć – wolę na forum pozostać anonimowy :)

Bardzo lubię Kraków więc Chiński pewnie by mi się spodobał ;  ) Polscy inżynierowie znani i cenieni są na całym świecie.

Ciekawi mnie co bardziej Ciebie interesuje, historia świata czy Polski. Ostatnio dowiedziałam się, że wieża ratuszowa w Krakowie to pozostałość po ratuszu, w piwnicach tegoż ratusza była piwialnia i jeszcze coś ... nazywano to miejsce dorotką.

Dziękuję, cierpliwość wynagradza ; )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
3 godziny temu, Gość w kość napisał:

4e0483606392a81151f80256b6b4b143.gif

haha😄

 

Kość chodzi tylko po górkach, a ja się boje latać samolotem (i pływać statkiem też). Noo może nie boję, ale nie lubię...I ogólnie uważam, że żeby poznać jakieś miejsce to trzeba pomieszkać tam ze dwa lata minimum, wiec te ekspresowe wycieczki mnie mierzą... I jeszcze uważam, że Polska jest tak piękna....najpiękniejsza...ale nie będę polecać miejsc, bo ja to się przywiąże i wracam w te same, o nie...im mniej turystów tym lepiej.

 

Więc my z Kościem odpadamy...😄 (Kościu nie wyskocz, teraz proszę z jakąś relacją z Mozambiku🙂)

 

Spaliłam temat? Mam nadzieję, że nie 🙂Będę czytać uważnie🙂 Czytać lubię🙂

Edytowano przez Vitalinka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
3 godziny temu, Gość w kość napisał:

... wiemy, że nie jesteś Boo...

(jeden malutki krok bliżej do rozwiązania zagadki🤨)

Wiesz, to nic nie wiadomo, jeżeli go nie znasz osobiście, to wcale niewykluczone, że może nim być.. Ja go nie znam, ale może... to Boo pod przykrywką? 😉Tu nic nie wiadomo😉😀 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
3 godziny temu, Vitalinka napisał:

Więc my z Kościem odpadamy...😄 (Kościu nie wyskocz, teraz proszę z jakąś relacją z Mozambiku🙂)

w tym roku byłem w... Poznaniu🤯

fajne pierogi na Śródce,

 

4 godziny temu, Nomada napisał:

Bardzo lubię Kraków więc Chiński pewnie by mi się spodobał ;  )

a więc może też Lublin🤔

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
18 godzin temu, Gość w kość napisał:

fajne pierogi na Śródce,

...ale, że takie...wyluzowane, gościnne czy wesołe?🤭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
21 godzin temu, Vitalinka napisał:

...ale, że takie...wyluzowane, gościnne czy wesołe?🤭

mniej więcej,

Twoje określenia bardziej pasują do miejsca,

teraz zastanów się jak skojarzyć "fajne" z jedzeniem,

giphy.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
1 godzinę temu, Gość w kość napisał:

mniej więcej,

Twoje określenia bardziej pasują do miejsca,

teraz zastanów się jak skojarzyć "fajne" z jedzeniem,

Ojej, moja pani od polskiego zwracała uwagę na to, że jedzenie nie może być fajne, może ewentualnie fajnie wyglądać, ale nie smakować, no ale może się myliła🙂

No nie wiem jak skojarzyć...że jest takie...przyjacielskie, sympatyczne, ładne, gościnne?

 

Tak wiem, że pierogi były smaczne i oryginalne, inne. Żartuje sobie🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 9.05.2026 o 23:14, Gość w kość napisał:

w tym roku byłem w... Poznaniu🤯

fajne pierogi na Śródce,

 

a więc może też Lublin🤔

 

 

Lublin, nie znam chociaż drzewo genealogiczne tam sięga. Na pole nie wychodzę ;  ) Ale kto wie co przede mną. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 724
    • Postów
      262 654
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      973
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MaK
    Najnowszy użytkownik
    MaK
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Hmm,  Charles Aznavour w jednym ze swoich utworów śpiewał; Twój czas, mój czas a gdzie nasz?   Jak na złość nie mogę znaleźć;  )
    • Nomada
      Kwas ALA   Kwas alfa-liponowy to organiczny związek chemiczny, który odgrywa kluczową rolę w metabolizmie człowieka. Ten naturalny przeciwutleniacz, znany również jako ALA, wspiera procesy energetyczne i neutralizuje wolne rodniki. Dzięki swoim właściwościom antyoksydacyjnym może chronić komórki przed stresem oksydacyjnym i opóźniać procesy starzenia. Z tego powodu suplementacja kwasem alfa-liponowym zyskuje popularność nie tylko wśród osób z cukrzycą, ale także w profilaktyce chorób metabolicznych i sercowo-naczyniowych. Kwas alfa-liponowy (ALA) – działanie i właściwości antyoksydacyjne Kwas alfa-liponowy, zwany również ALA lub alpha lipoic acid, to organiczny związek chemiczny z grupy kwasów karboksylowych. Występuje naturalnie w organizmie człowieka i bierze udział w przemianach energetycznych, wspierając produkcję energii w mitochondriach. Co ważne, działa zarówno w środowisku wodnym, jak i tłuszczowym, dzięki czemu skutecznie neutralizuje wolne rodniki w różnych częściach organizmu. ALA wspomaga również regenerację innych antyoksydantów, takich jak witamina C i E, przedłużając ich aktywność biologiczną. Dzięki temu wspiera układ odpornościowy, chroni DNA przed uszkodzeniami i może ograniczać ryzyko uszkodzenia włókien nerwowych. Badania wykazały, że kwas alfa-liponowy wpływa korzystnie na wrażliwość tkanek na insulinę oraz pomaga stabilizować poziom glukozy we krwi.   Działanie kwasu ALA w organizmie ALA występuje w niewielkich ilościach w żywności - w brokułach, szpinaku, wątróbce czy drożdżach. Jego naturalna podaż jest jednak zbyt niska, aby w pełni wykorzystać właściwości zdrowotne, dlatego suplementacja może być korzystna. Kwas alfa-liponowy pełni funkcję koenzymu w cyklu Krebsa, co wspomaga efektywność przemian metabolicznych i poprawia pracę mitochondriów. W suplementach diety występuje najczęściej w postaci kapsułek 600 mg. Regularne przyjmowanie wspiera profilaktykę chorób metabolicznych, cukrzycy, miażdżycy i otyłości. Działa ochronnie na komórki nerwowe, wspomaga detoksykację wątroby i poprawia ogólną wydolność organizmu.   Jak kwas alfa liponowy wspiera profilaktykę i procesy metaboliczne Kwas alfa-liponowy uczestniczy w kluczowych procesach metabolicznych - wspomaga przemiany węglowodanów, lipidów i białek. Działa jako koenzym w reakcjach produkcji energii, a jego obecność zwiększa skuteczność wykorzystania glukozy przez komórki. Dzięki temu pomaga regulować poziom cukru we krwi i poprawia wrażliwość insulinową, co jest szczególnie ważne w profilaktyce cukrzycy typu 2. Właściwości antyoksydacyjne ALA wspierają także ochronę układu krążenia i nerwowego. Neutralizując wolne rodniki, kwas liponowy ogranicza stres oksydacyjny, który prowadzi do przedwczesnego starzenia i rozwoju wielu chorób cywilizacyjnych. Regularne stosowanie może też wspomóc metabolizm lipidów, co ma znaczenie dla osób zmagających się z otyłością lub zaburzeniami gospodarki tłuszczowej.   ALA wspomaga również regenerację wątroby i detoksykację organizmu. Jego działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne czyni go skutecznym elementem profilaktyki zdrowotnej, zwłaszcza w kontekście chorób metabolicznych i sercowo-naczyniowych. 
    • Nomada
      Lublin, nie znam chociaż drzewo genealogiczne tam sięga. Na pole nie wychodzę ;  ) Ale kto wie co przede mną. 
    • Gość w kość
      realistyczny i życiowy to wymarzony dla Wiosennej🤔 (zgaduję, że to był sarkazm🥱)   ale reszta się zgadza🤷‍♂️ choć Aniołków nie oglądałem, widziałem kilka fragmentów... które mnie... zniechęciły🥴   jestem🤨      
    • KapitanJackSparrow
      Uwaga powiem ci komplement 😁 Tylko krowa nie zmienia poglądów, 😁  
    • KapitanJackSparrow
      Bo mówił kiedyś ze wszystkich pamięta z forum 🤣
    • Brulion
      Lubczyk srubczyk (ja się obywam bez), ale przypieczona cebula koniecznie!
    • Plozs
      Cześć. Jakie jest Wasze zdanie na temat feromonów? Czy mogą mieć jakieś działanie? Czytałem jakiś czas temu pewną publikcję czołowego polskiego seksuologa ( czyli pana Lwa Starowicza), w której było napisane,.że tkaie związki mają bardzo duże znaczenie w komunikacji międzyludzkiej. Czy macie może z nimi do czynienia?
    • Pieprzna
      Żarty żartami, ale też czasem mówię, że mam zapasy na wypadek wojny lub choroby.
    • Vitalinka
      Dwie duże marchewki dwie pietruszki (ale pietruszki nie pasternak), selera ile chcesz on dodaje słodkośc, por, natka pietruszki ok,koper może być, seler naciowy...nie. Czosnek, pieprz czarny, ziele angielskie, sól i LUBCZYK. Bez lubczyku nie ma bulionu!!! Wszystkie przyprawy walisz ile chcesz, tylko ziele angielskie i liść laurowy nie dużo, bo one dają gorzkość. I czosnek nie daje gorzkości choć tak mówią, ja daje go naprawdę dużo za dużo i jest ok🙂
    • Vitalinka
      Ciężko będzie zrobić kruche bez roślinnego....hmmm...trzeba jakiś tłuszcz co tężeje w zimnie...może olej kokosowy, ale on będzie oleisty i popłynie jak postawisz w ciepłym, może zainwestuj jednak w te kozie masło, jak to alergia na białka mleka krowiego...i pamietaj,że wtedy odpada i wołowina! A takie masło było z awokado może lepiej to.... no bo chyba nie smalec z fasoli...nie wiem kombinuj😉😄 
    • Vitalinka
      Też nie wiem, jakoś Twoje docinki mnie tak wkurzały, że szok, a jego sprawiają mi przykrość, bo on potrafi być naprawdę miły i taki bystry na uczucia i kulturalny jak chce🙂 A Ty tez się zrobiłeś taki fajny i zupełnie normalny, albo ja już zdurniałam hahah, że mnie nie denerwujesz, no nie gniewaj się tylko o to co piszę🥰
    • Vitalinka
      Te zdjęcia to Twoja stała forma, a teraz jakiś etap przejściowy🙂  Moje ciało też zwariowało, zawsze taka szczupła, chudzina i jadłam tak dużo, a teraz ono sobie jakieś boczki i fałdki zaczyna robić, ale ja się nie dam o nie!!!! Moja stała forma to jeść wszystko i dużo, nic nie ćwiczyć i być chuda jak patyczak! A nie jakieś nie wiem co co nie moje🤭Jedyne co mi się podoba to, że w koncu mi tyłek urosł🤗 to sobie zostawie😄
    • Vitalinka
      A to ja nie wiedziałam, że on też taki stary i ja przepraszam w takim razie, że mu dogryzałam... Ja myślałam, że to jakiś gówniarz jeden i mi ciągle przytyki robi! A Ty skąd to wiesz o nim?
    • KapitanJackSparrow
      To jest zwiększanie zdolności na przetrwanie na wypadek wojny, która wkrótce 😴
    • Pieprzna
      To są zdjęcia, że tak powiem, historyczne 😄 Talia występuje po bokach a z przodu występuje ciąża spożywcza kulista 😄
    • KapitanJackSparrow
      Miłego dnia
    • KapitanJackSparrow
      Bo to stary bumer😁 🤷 ale ty podobno nie gustujesz w archiwalnych rocznikach zatem nie wiem o co ci chodzi 
    • Vitalinka
      Bardzo dobre, byliśmy wychowani w szacunku i miłości do siebie🙂
    • Vitalinka
      Jezu....😶
    • Vitalinka
      Chyba nie będę oryginalna : od kawy🙂
    • Vitalinka
      A te kobiety co się skarżą mają czwórkę dzieci? Bo jak nie to co się porównują, a jak mają to się powinny cieszyć chyba nie rozumiem, może one się boją, że mają czwórkę dzieci i nagle nie będzie powodu by uciekać przed nimi do pracy hahah, bo wiedzą co to za harówa przy tylu dzieciakach w obecnych czasach. Podziwiam wszystkie kobiety, które mają czwórkę dzieci dla mnie to bohaterki, w końcu w ciąży ryzykuja swoim zdrowiem i życiem by urodzić maleństwo, uwielbiam wielodzietne rodziny i nie mam gula jak ktoś nazywa dziecko Brajan czy Jesika, bo dla mnie śmianie się z tego to zwykły hejt dzieci. Bardziej cenię głupotę (bo wiem, że nie każdy miał okazję się czegoś nauczyć - może miał złych rodziców) niż tzw. cwaniactwo i podłość. Więc pomimo iż nie jestem feministką, to jestem za, a niech mają kobitki kochane!
    • Vitalinka
      Nie no z hot modelkami to nie, ale z fajnymi laskami, bo tylko spoko fajne laski mają fajne charaktery, a te wredne są brzydkie (bajki nie kłamią😄) zresztą ja widziałam zdjęcie Twojego dekoltu i talii, więc sorry nie wierzę w te kulkę🙂 I cicho już! Temat kulek zakazany😄😉
    • Pieprzna
      No tak, zawsze to lepiej sobie wyobrażać, że kumplujemy się z hot modelkami 🙃
    • Vitalinka
      NIEPRAWDA!!!!😄 Nie pisz tak o mojej Pieprz!!!😄🤪😉 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...