Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Jacenty

Ewolucja/Darwin

Polecane posty

alan

wystarczy rozwinąć historię edycji by się dowiedzieć kim kto jest  i co sobą reprezentuję. Można tylko współczuć rodzicom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wania
21 minut temu, alan napisał:

wystarczy rozwinąć historię edycji by się dowiedzieć kim kto jest  i co sobą reprezentuję. Można tylko współczuć rodzicom.

 

Nie powinieneś spać, analku?

 

Powiem tak - trolować trzeba umieć, choć nie jest to trudna sztuka. Proces ten ma na celu wywołanie irytacji u osoby, którą zaczepiasz. Sprowokowanie jej do kłótni. Zachowywanie się jak debil, wypisywanie o spiskach, o Księżycu, ogólnie wszelkie pierdoły jakie tu wypisujesz od pierwszego posta, nie wkurzą nikogo do takiego stopnia, by mu gul skoczył. Nie będzie furii, będzie jedynie poczucie zażenowania. Tak samo ci wychodzi trolowanie, jak Kuszczakowi wyszło bronienie bramki w meczu z Kolumbią w 2006 roku. Jeszcze to pyskowanie... nawet czytając słyszę, że ci się mutacja dane we znaki.

 

Ot tak cię zaczepiłem, bo się nudziłem. Już się tak bardzo nie nudzę, więc możesz przestać zaśmiecać temat. Odmaszerować. Kredki kup i piórnik, bo się rok szkolny zaraz zaczyna.

 

 

Edytowano przez Wania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

założyciel tematu zauważył pewne nieścisłości w teorii ewolucji. W uzupełnieniu dodam, że jest ich więcej. Teoria ewolucji czasami przeczy sama sobie. Dobrym przykładem będzie stwierdzenie, że organ nieużywany zamiera. Kiedy zastanowimy się, że aby powstało serce dwukomorowe przez wiele tysięcy lat musiałoby się ono rozwijać jako organ niezdatny do użytku. Co gorsza dla teorii ewolucji musiałby powstać tak samo oddzielny układ krwionośny. Ponieważ serce jednokomorowe i dwukomorowe potrzebuję zupełnie innych układów krwionośnych. Jak wytłumaczyć pobyt organu nie używanego przez wiele tysięcy, może nawet setek tysięcy lat w organizmie. Kolejnym problem jest taki, że aby mógł funkcjonować inny układ krwionośny musi być i inny układ nerwowy. Środowisko medyczne już dawno zwróciło na ten fakt uwagę.

Ktoś kto się tym interesujewie wie o tym, że matematycznie zostało dawno temu udowodnione brak możliwości powstania spontanicznej ewolucji, czy wybuchu BB

Edytowano przez alan
B

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
icona

Darwin przewraca się w grobie jak ludzie głoszą, że człowiek pochodzi od małpy. On nigdzie takiej teorii nie napisał a współczesna antropologia potwierdza , że było odwrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Tak sobie czytam i jednak wszyscy z was mają racje mimo czasem odmiennych poglądów.Przy okazji chwytam się za głowę patrząc jak plątałem się w cytowaniu ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Są i tacy, którzy się na ewolucję nie załapali, albo wyskoczyli w połowie trasy z pędzącego pociągu ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
5 godzin temu, Jacekz napisał:

wszyscy z was mają racje mimo czasem odmiennych poglądów

Myślisz, że to możliwe? No chyba że to tak jak Piłsudski mówił, że racja jest jak d..a (przepraszam, cytuję Dziadka), każdy ma swoją...

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

1. Jeśli wg TE ludzki gatunek nie pochodzi od małpy to niby od kogo/czego?
2. Darwin powiedział, gdyby miał współcześnie (wtedy, kiedy żył) to błotko i warunki ówczesne to udowodniłby dokładniej (tam gdzie luki w jego pracy).
A ja myślę sobie tak...neandertalczyk (luka m.in.) to zapewne pokolenie Kaina, a ponieważ tenże nie chciał się krzyżować z pokoleniem Abla, więc wyginął i już, a pozostało to  lepsze pokolenie...tylko skąd się wzięło obecne zło?

 

Tak, natura pomagała w ewolucji...również tak, że współczesna nauka ma więcej możliwości do prowadzenia badań, ale jak to zwykle bywa; jedni są  za, a drudzy przeciw i brak konkretnego stanowiska (nowego), a więc TE jest aktualnie obowiązująca.

A teraz z innej beczki.
Natura jakoś sobie radzi, ale dla mnie ewaluować może dany gatunek zarówno w
cechach zew jak i wew. stąd mamy ludzi mieszanych.
Jednakże wielu było od dawien dawna i jest dewiatów (dla mnie) zoofilii, a jakoś nie widać człowieko-zwierzęcia.
Czemu ewolucja nie zadziałała? Może to ci od Kaina?

 

Gdyby nauka zechciała iść w parze z Biblią i wiedzą starożytnych, którą obecnie gonimy to siły scalone dałby szybszy efekt.
TE wyjaśnia jak rozwinęło się życie, ale jak powstało...już nie. 
Mamy dwie teorie powstania człowieka; kreanistyczna (TK) i naukowa różnie sprecyzowana.
Otóż wg TK człowieka stworzył Bóg, a wg nauki od czegoś tam do małpy i potem człowiek.
Genesis wg Biblii " ukształtował Pan Bóg z prochu ziemi"
A co na to nauka, ano w 1977 r. ogłoszono publicznie na konferencji chemików, że glina na wybrzeżach pierwotnych mórz odegrała ważną rolę w powstaniu życia na ziemi, w tekstach starożytnych też o tym wspomniano.

Trochę trzeba było czekać by nastąpiło potwierdzenie.

Naukowcy stwierdzili, że potrafią tworzyć z materii nieorganicznej związki organiczne, ale jak powstają komórki rozrodcze tego jeszcze nie wiedzą.
Jednakże życie to przyjmowanie pokarmu i rozmnażanie, a nie tylko istnienie, a żeby życie istniało potrzebna była boska interwencja...by tchnąć ducha w toż istnienie.

 

@Jacekz spoko, wymieszałam tę prazupę w jednym garnku. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Może zrozumienie powstania różnorodności biologicznej z jakby jednorodnej substancji pomoże ci zrozumieć fenomen rozpadu uranu, nad czym pracują naukowcy, bowiem odkryli że uran jako pierwiastek składający się z atomów o tej samej właściwości ulega rozkładowi w sposób niejednorodny. Na przestrzeni 3 mld lat część uranu rozpada się.przyjmujac formę.olowiu a część nie. Co więcej również zaobserwowano że do rozpadu jego cząstek dochodzi w różnym czasie. A więc te same pod względem właściwości cząstki przechodzą w różnym czasie w różniące się właściwościami substancje. To zaobserwowano na podstawie uranu, a jak jest w przypadku innych pierwiastków w całej naturze? Tego nie wie nikt. Jednak na podstawie tego można bardziej zrozumieć skąd się wzięła różnorodność i na czym polega ewolucja. Tak mi się wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Myślę, że m.in. ze względu na mój wpis opisałaś @Maybewiadomość o uranie...to miło.


Tak, naukowcy stale eksperymentują. 

Już 1953 r. z Uniwersytetu Chicagowskiego  połączyli cząsteczki metanu, amoniaku, wodoru i tlenu rozpuszczając je w wodzie to było coś na miarę "prazupy" i to poddali działaniu iskier elektrycznych, które miały zastąpić pierwotne błyskawice. W wyniku tego eksperymentu powstało kilka aminokwasów i hydroksykwasów, a to jak wiemy jest surowcem budulcowym białka, które jest istotne dla żywej materii.
Później nastąpiły inne eksperymenty z takimi samymi rezultatami.

A w glinie zainteresowały badaczy śladowe ilości m.in. niklu i cynku. Nikiel działał wybiórczo na niektóre aminokwasy, które są spólnym mianownikiem dla organizmów na Ziemi, natomiast cynk pomagał w łączeniu nukleotydom, czego efektem był związek zwany polimerazą DNA, który spaja materiał genetyczny we wszystkich komórkach żywych.

Glina jak stwierdziła grupa naukowców ma dwie właściwości, które są istotne dla życia i wnioskują, że glina była jakby fabryką przetwarzającą materię nieorganiczną w cząstki bardziej złożone, a z tych cząstek zrodziło się życie, aż pewnego dnia powstał człowiek.

To wykazuje, że natura sama może w pewnych warunkach wytworzyć materiał budulcowy zarówno proste jaki złożone związki organiczne, ale nie potrafi tchnąć życia.

Edytowano przez Dżiulia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 godzin temu, Dżiulia napisał:

Myślę, że m.in. ze względu na mój wpis opisałaś @Maybewiadomość o uranie...to miło.


Tak, naukowcy stale eksperymentują. 

Już 1953 r. z Uniwersytetu Chicagowskiego  połączyli cząsteczki metanu, amoniaku, wodoru i tlenu rozpuszczając je w wodzie to było coś na miarę "prazupy" i to poddali działaniu iskier elektrycznych, które miały zastąpić pierwotne błyskawice. W wyniku tego eksperymentu powstało kilka aminokwasów i hydroksykwasów, a to jak wiemy jest surowcem budulcowym białka, które jest istotne dla żywej materii.
Później nastąpiły inne eksperymenty z takimi samymi rezultatami.

A w glinie zainteresowały badaczy śladowe ilości m.in. niklu i cynku. Nikiel działał wybiórczo na niektóre aminokwasy, które są spólnym mianownikiem dla organizmów na Ziemi, natomiast cynk pomagał w łączeniu nukleotydom, czego efektem był związek zwany polimerazą DNA, który spaja materiał genetyczny we wszystkich komórkach żywych.

Glina jak stwierdziła grupa naukowców ma dwie właściwości, które są istotne dla życia i wnioskują, że glina była jakby fabryką przetwarzającą materię nieorganiczną w cząstki bardziej złożone, a z tych cząstek zrodziło się życie, aż pewnego dnia powstał człowiek.

To wykazuje, że natura sama może w pewnych warunkach wytworzyć materiał budulcowy zarówno proste jaki złożone związki organiczne, ale nie potrafi tchnąć życia.

Serio? A dasz linka do tych odkryć naukowych? Bo z tego co wiem to nadal twierdzi się że człowiek powstał w wyniku ewolucji, a skoro z gliny i naukowcy wiedzą jak to się stało to można by było ulepić więcej takich ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Hitching zwraca uwagę na pewien istotny problem "w powietrzu zawierającym tlen pierwszy aminokwas nigdy by nie powstał, za to w warunkach beztlenowych zostałby natychmiast zniszczony przez promieniowanie kosmiczne"

biochemik George Wald "samorzutny rozpad jest o wiele bardziej prawdopodobny ponieważ występuje znacznie szybciej niż spontaniczna synteza. Co oznacza, że w ogóle nie było gromadzenia się pierwotnego bulionu"

Cytując samych ewolucjonistów możemy wywnioskować, że życie nie mogło powstać spontanicznie.

Louis Pasteur na podstawie doświadczeń udowodnij, że życie może powstać tylko z życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 30.08.2019 o 10:47, Maybe napisał:

Serio? A dasz linka do tych odkryć naukowych? Bo z tego co wiem to nadal twierdzi się że człowiek powstał w wyniku ewolucji, a skoro z gliny i naukowcy wiedzą jak to się stało to można by było ulepić więcej takich ludzi.

Glina jak stwierdziła grupa naukowców ma dwie właściwości, które są istotne dla życia i wnioskują, że glina była jakby fabryką przetwarzającą materię nieorganiczną w cząstki bardziej złożone, a z tych cząstek zrodziło się życie, aż pewnego dnia powstał człowiek.

To wykazuje, że natura sama może w pewnych warunkach wytworzyć materiał budulcowy zarówno proste jaki złożone związki organiczne, 

 

Mnie jeśli coś zainteresuje to szukam odpowiednich materiałów.

To co napisałam to nie pomoc w google, więc linka nie mam, bo korzystam z wiedzy w głowie i skryptów jakie kiedyś były mi potrzebne,

Zastanawiam się czy one (skrypty) by Ci się przydały, bo jeśli potrafisz czytać i rozumiesz co czytasz i tu brzmi odp. z Twej strony 2x tak, to udostępnienie tej wiedzy (skrypty) jest zbyteczne. I z pewnością tak będzie jeśli jeszcze raz przeczytasz swój tekst i część mojego jaki tu wklejam, to zorientujesz się  o czym ja piszę, a co Ty.

 

Z reguły nie wyjaśniam podobnych sytuacji...tylko dziękuję za rozmowę, bo uznaję, że ktoś nie wie o czym rozmawiamy, ale Tobie z racji popierania "gatunku żeńskiego" wyjaśniam:

To co napisałam to badania bardzo wczesne i wynika, że pierwiastki w glinie przy stworzeniu warunków podobnych po powstaniu Ziemi utworzyły związki coraz bardziej złożone, które stały się początkiem życia na Ziemi...podkreślam życia, a nie początkiem człowieka (tak należy rozumieć).

 

Ty piszesz co pochwalam...dobrze wiesz, że człowiek powstał w wyniku ewolucji i wg Darwina początkiem była małpa to TE która obowiązuje świat naukowy do dziś.

 

I już na koniec by nie było wątpliwości nigdzie ie napisałam, że naukowcy wiedzą jak z gliny ulepić człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
51 minut temu, Dżiulia napisał:

Glina jak stwierdziła grupa naukowców ma dwie właściwości, które są istotne dla życia i wnioskują, że glina była jakby fabryką przetwarzającą materię nieorganiczną w cząstki bardziej złożone, a z tych cząstek zrodziło się życie, aż pewnego dnia powstał człowiek.

To wykazuje, że natura sama może w pewnych warunkach wytworzyć materiał budulcowy zarówno proste jaki złożone związki organiczne, 

 

Mnie jeśli coś zainteresuje to szukam odpowiednich materiałów.

To co napisałam to nie pomoc w google, więc linka nie mam, bo korzystam z wiedzy w głowie i skryptów jakie kiedyś były mi potrzebne,

Zastanawiam się czy one (skrypty) by Ci się przydały, bo jeśli potrafisz czytać i rozumiesz co czytasz i tu brzmi odp. z Twej strony 2x tak, to udostępnienie tej wiedzy (skrypty) jest zbyteczne. I z pewnością tak będzie jeśli jeszcze raz przeczytasz swój tekst i część mojego jaki tu wklejam, to zorientujesz się  o czym ja piszę, a co Ty.

 

Z reguły nie wyjaśniam podobnych sytuacji...tylko dziękuję za rozmowę, bo uznaję, że ktoś nie wie o czym rozmawiamy, ale Tobie z racji popierania "gatunku żeńskiego" wyjaśniam:

To co napisałam to badania bardzo wczesne i wynika, że pierwiastki w glinie przy stworzeniu warunków podobnych po powstaniu Ziemi utworzyły związki coraz bardziej złożone, które stały się początkiem życia na Ziemi...podkreślam życia, a nie początkiem człowieka (tak należy rozumieć).

 

Ty piszesz co pochwalam...dobrze wiesz, że człowiek powstał w zrodklwyniku ewolucji i wg Darwina początkiem była małpa to TE która obowiązuje świat naukowy do dziś.

 

I już na koniec by nie było wątpliwości nigdzie ie napisałam, że naukowcy wiedzą jak z gliny ulepić człowieka.

Źródła są ważne bo można ocenić ich wiarygodność.

A tak to nie ma duskusji.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
8 godzin temu, Maybe napisał:

Źródła są ważne bo można ocenić ich wiarygodność.

A tak to nie ma duskusji.

Skoro sobie życzysz ode mnie, a sama tego nie czynisz,  to nie bardzo wiem co ma do rzeczy dyskusja z podaniem źródła...wiarygodność prac naukowców chcesz sprawdzać Twoja sprawa, ale dla Twej wiedzy podam:
1953 r. naukowcy Hrey i Syanley Miller prowadzi te badania i jak wrzucisz w google to będziesz mieć pewnie jeszcze inne eksperymenty.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Się wtrącę na chwilkę jak pozwolicie.O tej glinie już dawno słyszałem ale nic więcej nie powiem bo nie pamiętam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 godzin temu, Jacekz napisał:

Się wtrącę na chwilkę jak pozwolicie.O tej glinie już dawno słyszałem ale nic więcej nie powiem bo nie pamiętam.

Dlatego super by było gdyby koleżanka dała jakies źródło. Ja nie słyszałam.

8 godzin temu, Dżiulia napisał:

Skoro sobie życzysz ode mnie, a sama tego nie czynisz,  to nie bardzo wiem co ma do rzeczy dyskusja z podaniem źródła...wiarygodność prac naukowców chcesz sprawdzać Twoja sprawa, ale dla Twej wiedzy podam:
1953 r. naukowcy Hrey i Syanley Miller prowadzi te badania i jak wrzucisz w google to będziesz mieć pewnie jeszcze inne eksperymenty.

 

 

I dziękuję bardzo za namiar, chętnie sobie przeczytam. 

8 godzin temu, Dżiulia napisał:

Skoro sobie życzysz ode mnie, a sama tego nie czynisz,  to nie bardzo wiem co ma do rzeczy dyskusja z podaniem źródła...wiarygodność prac naukowców chcesz sprawdzać Twoja sprawa, ale dla Twej wiedzy podam:
1953 r. naukowcy Hrey i Syanley Miller prowadzi te badania i jak wrzucisz w google to będziesz mieć pewnie jeszcze inne eksperymenty.

 

 

I doczytałam, że owszem był taki eksperyment jednak obrał źle założenia, co do składu gazów istniejących na ziemi, w dodatku problem był z wytworzeniem aminokwasów nukleinowych, które zapewniają dziedziczenie. Był to eksperyment który stanowił odkrycie że w określonych warunkach mogą powstać aminokwasy, jednak takie warunki wówczas nie istniały. Eksperyment stanowi jakąś bazę dla naukowców do dalszych badań, jednak nie wyjaśnia powstania życia na ziemi.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...