Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Gość

Czy wróg może stać się przyjacielem?

Polecane posty



Wściekły
Puszkin44

Prędzej już przyjaciel stanie się wrogiem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
imma
Dnia 14.01.2023 o 23:49, Gość napisał:

Zdarzyło się Wam lub znacie taką historię?

Dziwne pytanie zadajesz . Najpierw zastanów się co to jest los osobisty. W tym temacie może ci pomóc przejrzenie ciekawych blogów na yt, pod tytułem : poszukiwacze osób zaginionych.

Tylko pobieżne przejrzenie losów tych zaginionych w naszym kraju otworzy ci oczy na fakt, że te dramaty są dziełem na równi wrogów jak i tzw. "przyjaciół".

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Myśle, że to zależy od danej sytuacji. 

Jeżeli ktoś jest silnym wrogiem, który nie wykazuje żadnych cech pozytywnych, żadnych dobrych cech, jest moralnie zepsuty, to taki ktoś nigdy nie zmieni się w przyjaciela. 

Dla mnie ktoś taki zawsze pozostałby wrogiem. Bo są ludzie, którzy nie zamierzają się zmienić na lepsze, gdyż dobrze jest im, będąc w złych cechach. 

Jeżeli ktoś nie okazuje żadnej skruchy, żalu, a nawet nie ma sumienia ( co się zdarza u jakichś ludzi ), to taki ktoś nie zasługuje ani na przyjaźń, ani na nic dobrego. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
9 godzin temu, imma napisał:

Dziwne pytanie zadajesz . Najpierw zastanów się co to jest los osobisty. W tym temacie może ci pomóc przejrzenie ciekawych blogów na yt, pod tytułem : poszukiwacze osób zaginionych.

Tylko pobieżne przejrzenie losów tych zaginionych w naszym kraju otworzy ci oczy na fakt, że te dramaty są dziełem na równi wrogów jak i tzw. "przyjaciół".

 

 

Chodziło mi o to, czy może się aż tak zmienić na lepsze. Miejscowy właśnie o tym wspomniał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
34 minuty temu, Miejscowy napisał:

Myśle, że to zależy od danej sytuacji. 

Jeżeli ktoś jest silnym wrogiem, który nie wykazuje żadnych cech pozytywnych, żadnych dobrych cech, jest moralnie zepsuty, to taki ktoś nigdy nie zmieni się w przyjaciela. 

Dla mnie ktoś taki zawsze pozostałby wrogiem. Bo są ludzie, którzy nie zamierzają się zmienić na lepsze, gdyż dobrze jest im, będąc w złych cechach. 

Jeżeli ktoś nie okazuje żadnej skruchy, żalu, a nawet nie ma sumienia ( co się zdarza u jakichś ludzi ), to taki ktoś nie zasługuje ani na przyjaźń, ani na nic dobrego. 

 

Celne spostrzeżenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny

Kto to jest wróg? To ktoś kto wyrządza ci krzywdę, prawda? 

Raczej nie zostanie przyjacielem. Natomiast odwrotnie już jak najbardziej tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
imma
14 godzin temu, Gość napisał:

Chodziło mi o to, czy może się aż tak zmienić na lepsze. Miejscowy właśnie o tym wspomniał.

Panno Gość, to jest naiwne  i bezowocne działanie jakie się od wieków zauważa u  pań, które chcą upatrzonego wcześniej lokalnego banitę przemienić w kogoś dobrego. Poświęcają przy tym działaniu ryzykownie zbyt wiele swego dobra.

Gdy by czyniły to nie swoimi siłami ale pomocą bożą, to na pewno odniosły by sukces.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Dnia 14.01.2023 o 23:49, Gość napisał:

Zdarzyło się Wam lub znacie taką historię?

Zdarzyło, choć można się sprzeczać na temat definicji słowa wroga oraz siły przebaczenia wyrządzonych krzywd. Dochodzi kwestia jeszcze późniejszego zaufania. Choć skoro często nieumiejętnie szafujemy słowem przyjaciel, to i do definicji wroga można się często mylić….

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
17 godzin temu, Gość napisał:

Celne spostrzeżenie.

No bo taka jest prawda, drogi przyjacielu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
5 godzin temu, Amani napisał:

Zdarzyło, choć można się sprzeczać na temat definicji słowa wroga oraz siły przebaczenia wyrządzonych krzywd. Dochodzi kwestia jeszcze późniejszego zaufania. Choć skoro często nieumiejętnie szafujemy słowem przyjaciel, to i do definicji wroga można się często mylić….

Właśnie, definicje :) Istnieją ludzie, którzy za swoich wrogów uważają tych, którzy w kwestiach np polityczno religijnych myślą inaczej. Wystarczy że zmienią zdanie na bardziej przychylne albo na identyczne, i już mogą być przyjaciółmi :D Wtedy szybka jest droga od nienawiści do przyjaźni, i na odwrót.

Forum interia dostarczyło takich przykładów :)

 

Ale zapewne nie o takie przykłady chodziło autorowi tematu. Ja też w sumie tak nie definiuję wrogów i przyjaciół :)

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
12 minut temu, logik napisał:

Przyjaciel mego wroga nie musi być moim wrogiem/

Wróg mojego wroga może nie być moim przyjacielem :D

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7

Przypomniała mi się bajka Ignacego Krasickiego, szczególnie jej dwa ostatnie wersy.

 

"Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły,

Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły".

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
1 godzinę temu, RabinChan7 napisał:

Właśnie, definicje :) Istnieją ludzie, którzy za swoich wrogów uważają tych, którzy w kwestiach np polityczno religijnych myślą inaczej. Wystarczy że zmienią zdanie na bardziej przychylne albo na identyczne, i już mogą być przyjaciółmi :D Wtedy szybka jest droga od nienawiści do przyjaźni, i na odwrót.

Forum interia dostarczyło takich przykładów :)

 

Ale zapewne nie o takie przykłady chodziło autorowi tematu. Ja też w sumie tak nie definiuję wrogów i przyjaciół :)

Hej ? a o jakich przykładach szanowny Pan tu dyskutuje? ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
58 minut temu, Amani napisał:

Hej ? a o jakich przykładach szanowny Pan tu dyskutuje? ? 

Cześć. Żaden ze mnie pan, a Twój nick skądś znam :) Mojego raczej nie skojarzy się z żadnym z moich poprzednich, ale avatar już chyba tak :)

 

Lepiej tu nie przytaczać z nazwy tych przykładów, żeby nie wywoływać wilka z lasu, żeby i tu się nie zrobiło polityczne bagno jak tam :) A paru interyjnych rozbitków już tu widziałem.

 

Ale ludzie mający tendencję do szafowania definicjami wroga i przyjaciela, mogliby jako przykłady do tematu podać przypadki ludzi których nie lubili a potem polubili, to byłaby ta droga od wroga do przyjaciela :D

 

Mi się wydaje że wróg czy też wrogini nie może stać się przyjacielem lub przyjaciółką, co najwyżej kolegą lub koleżanką. Prędzej droga od przyjacielstwa do wrogości jest realna. Ale co ja tam wiem :)

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brunetka
33 minuty temu, RabinChan7 napisał:

Cześć. Żaden ze mnie pan, a Twój nick skądś znam :) Mojego raczej nie skojarzy się z żadnym z moich poprzednich, ale avatar już chyba tak :)

 

Lepiej tu nie przytaczać z nazwy tych przykładów, żeby nie wywoływać wilka z lasu, żeby i tu się nie zrobiło polityczne bagno jak tam :) A paru interyjnych rozbitków już tu widziałem.

 

Ale ludzie mający tendencję do szafowania definicjami wroga i przyjaciela, mogliby jako przykłady do tematu podać przypadki ludzi których nie lubili a potem polubili, to byłaby ta droga od wroga do przyjaciela :D

 

Mi się wydaje że wróg czy też wrogini nie może stać się przyjacielem lub przyjaciółką, co najwyżej kolegą lub koleżanką. Prędzej droga od przyjacielstwa do wrogości jest realna. Ale co ja tam wiem :)

Mosiu, ciebie z zamkniętymi oczami wszędzie poznam ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
11 minut temu, Brunetka napisał:

Mosiu, ciebie z zamkniętymi oczami wszędzie poznam ???

Kłamiesz, wszak musiałeś oczy otworzyć żeby przeczytać mój wpis i mnie rozpoznać po nim.

 

Widzę że nadal bawią cię przebieranki i podszywki. Żenada :)

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
7 minut temu, RabinChan7 napisał:

Kłamiesz, wszak musiałeś oczy otworzyć żeby przeczytać mój wpis i mnie rozpoznać po nim.

 

Widzę że nadal bawią cię przebieranki i podszywki. Żenada :)

Dajesz w szyje mosiu, dajesz ???

Przez Alicja24,

Ban na IP za obrażanie uczestników rozmowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
1 godzinę temu, RabinChan7 napisał:

Cześć. Żaden ze mnie pan, a Twój nick skądś znam :) Mojego raczej nie skojarzy się z żadnym z moich poprzednich, ale avatar już chyba tak :)

 

Lepiej tu nie przytaczać z nazwy tych przykładów, żeby nie wywoływać wilka z lasu, żeby i tu się nie zrobiło polityczne bagno jak tam :) A paru interyjnych rozbitków już tu widziałem.

 

Ale ludzie mający tendencję do szafowania definicjami wroga i przyjaciela, mogliby jako przykłady do tematu podać przypadki ludzi których nie lubili a potem polubili, to byłaby ta droga od wroga do przyjaciela :D

 

Mi się wydaje że wróg czy też wrogini nie może stać się przyjacielem lub przyjaciółką, co najwyżej kolegą lub koleżanką. Prędzej droga od przyjacielstwa do wrogości jest realna. Ale co ja tam wiem :)

Wiesz są różne sytuacje. Mogę sobie wyobrazić, ze czas leczy rany i je zabliźnia. Zreszta ja kiedyś dałam komuś szanse… choć może rzeczywiście nieco inaczej podchodzę do definicji wroga ? 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
1 minutę temu, Amani napisał:

Wiesz są różne sytuacje. Mogę sobie wyobrazić, ze czas leczy rany i je zabliźnia. Zreszta ja kiedyś dałam komuś szanse… choć może rzeczywiście nieco inaczej podchodzę do definicji wroga ? 

 

 

No i co? Warto było? Skorzystał z tej szansy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
2 minuty temu, gość napisał:

No i co? Warto było? Skorzystał z tej szansy?

Tak, skorzystała. A właściwie ja bardziej skorzystałam. Jak teraz myśle, to rzeczywisćie nietrafnie napisałam o tej szansie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Dnia 17.01.2023 o 20:20, gość napisał:

Dajesz w szyje mosiu, dajesz ???

Jak widać, tutaj sobie nie porumakujesz za długo :) Na interii twoje chamstwo kwitło przez kilka lat, tutaj tylko 7 minut :) Pozdro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Dnia 17.01.2023 o 21:00, Amani napisał:

Wiesz są różne sytuacje. Mogę sobie wyobrazić, ze czas leczy rany i je zabliźnia. Zreszta ja kiedyś dałam komuś szanse… choć może rzeczywiście nieco inaczej podchodzę do definicji wroga ? 

 

 

Jak to było w jakiejś piosence "czas leczy, lecz ja i tak mam blizny". Gdyby tak się trzymać twardych definicji, że przyjaciele nigdy by nie zdradzili ani nie szkodzili, to mogłoby się okazać że ci których nazywaliśmy przyjaciółmi, nimi nie byli. Podobnie z wrogami :) Ja w sumie też czasami dawałem szansę, a czasami nie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 765
    • Postów
      266 427
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 004
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    KasjuszMag
    Najnowszy użytkownik
    KasjuszMag
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Natka
      Ta bogini, co z piany morskiej się narodziła, Kapitanowi nieco w głowie zawróciła. Choć doktor zakazywał, Kapitan wciąż się stawiał, Bo mu się w niej nowa nadzieja skryła! Lecz nie wiedział, co go jeszcze czekało...
    • Natka
      Lepiej mieć fantazje w głowie, niż o nudzie wciąż opowiadać sobie. Lepiej zasnąć w czyichś ramionach, niż samotnie liczyć barany. Lepiej poczuć dreszczyk emocji, niż żyć bez żadnych pokus i namiętności. Lepiej mieć rumieńce na twarzy, niż nie wiedzieć, co się marzy. Lepiej czasem stracić głowę, niż mieć życie całkiem jałowe.
    • Natka
      Lepiej kochać choćby skrycie, niż przeżyć bez miłości życie. Lepiej czasem serce stracić, niż za szczęście nigdy nie zapłacić. Lepiej mieć marzenia szalone, niż nadzieje dawno pogrzebane. Lepiej iść za głosem serca, niż być życia więźniem i szydercą. Lepiej śmiać się do rozpuku, niż szukać szczęścia po omacku.
    • Natka
      Lepiej tańczyć na stole w kapeluszu, niż siedzieć cicho w kącie przy obrusie. Lepiej mieć kota na punkcie urody, niż na głowie same kłopoty. Lepiej zgubić rozum z miłości, niż rozsądek z nadmiaru zazdrości. Lepiej wypić lampkę szampana, niż od rana być zrzędliwą panią. Lepiej mieć fantazję bogatą, niż nudzić się przez całe lato.
    • Natka
      Lepiej mieć język cięty, niż charakter całkiem zmięty. Lepiej czasem pokazać rogi, niż dać sobie wejść na nogi. Lepiej być kobietą z temperamentem, niż mdłym życiowym ornamentem. Lepiej narobić trochę szumu, niż podporządkować się tłumowi. Lepiej mieć własne zdanie, niż cudze na każde śniadanie.
    • Natka
      Lepiej flirtować bez przyczyny, niż z samotności stroić miny. Lepiej mieć adoratorów kilku, niż jednego nudziarza w schowku. Lepiej całować się o świcie, niż przespać całe swoje życie. Lepiej mieć motyle w brzuchu, niż z miłości żyć bez ruchu. Lepiej kusić spojrzeniem skrycie, niż żałować przez całe życie.
    • Natka
      Z Mohamed kojarzy mi się: Prorok
    • Natka
      konduktor
    • Natka
      Nata przez chwilę wpatrywała się w @KapitanJackSparrow, próbując dociec, czy jego nagły głód ma związek z opętaniem, czy też z czymś znacznie bardziej przyziemnym. – Zgłodniałeś? – powtórzyła powoli, podnosząc się z podłogi. – A ja, głupia, myślałam, że właśnie przechodzisz duchową przemianę. Kapitan oblizał wargi i skinął głową. – Coś bym zjadł. Najlepiej na ciepło. Nata uśmiechnęła się słodko, poprawiła koronkową rękawiczkę i podeszła do niego o krok. – Doskonale. W takim razie mam dla pana dwie wiadomości. Pierwsza: w tym domu nie ma nic do jedzenia. Druga: jeśli jeszcze raz przyłapię pana na prześwietlaniu mojej garderoby, to osobiście dopilnuję, żeby ostatnią rzeczą, jaką pan przełknie, był własny wąs. Kapitan zbladł. – Pani chyba żartuje? – Ależ skąd. A teraz proszę otworzyć usta. – Dlaczego? – Chcę sprawdzić, czy aby na pewno nie zamieszkał tam ten demon, o którym pan tak uroczo mamrotał. Nie zdążył odpowiedzieć, bo z jego żołądka dobiegł przeciągły, bulgoczący odgłos. Nata cofnęła się gwałtownie. – Na wszystkie świętości! Kapitanie, to nie głód! To coś właśnie próbuje się wydostać!
    • Gość w kość
      dokładnie, może nawet nie chodzi o to,  czy wiedziałem, ale po prostu nigdy nad tym się nie zastanawiałem, dopóki nie trafiłem na to w ciemnym lesie...    
    • Gość w kość
      no, w zasadzie był jeden moment, w którym się zaśmiałem, nie pamiętam jaki to był moment i dlaczego, ale tak było...   nie wydaje mi się,... poza tym tam chyba nie było zbyt wiele do zagrania😁   trochę szkoda, bo tylko dlatego o tym napisałem, żeby zobaczyć zdanie innych, ... choć mniej niż połowa, to też już opinia🙂
    • LadyTiger
      Braun przed Trybunałem, czyli dopiero teraz zaczyna się akcja  
    • LadyTiger
      Na dzieciobójczynię i głupią gęś. I nie napaść, tylko aresztowanie obywatelskie. 
    • Vitalinka
      To są piękne buty! Czemu nikt się nie zachwyca?😲
    • Vitalinka
      Aaaaaaaa.... hahahah😄 To ta dolna część też?🤭
    • Vitalinka
      O tym samym pomyslałam😊
    • Vitalinka
      Na pewno nie ta z "chłopców z ferajny".  Boo sam przemyślał sobie wszystko, bez mojej ingerencji. Że kocha 🤗
    • Vitalinka
      Brak psa i kota w całym życiu?   To prawda. 
    • Vitalinka
      To się zaczęło na platformie 4 chan gdzie jakiś użytkownik zamieścił krótka, straszna historyjkę pod obrazkiem w stylu liminal space. Te połączenie obrazka i historii zyskało "kultową" sławę w internecie. Stało się viralem. W 2022 roku 16 letni chłopak Kane Prasons na swoim kanale na YT, zaczął zamieszczać filmiki w stylu "found footage" czyli niby znalezione niepokojące filmiki, które były inspirowane właśnie tym viralowym zdjęciem. Ich popularność sprawiła,że zainteresowali się nimi sponsorzy, którzy ufundowali chłopakowi możliwość nakręcenia pełnometrażowego filmu widząc w tym zysk i zarobek. I tak powstał ten film. Nie dałam rady obejrzeć nawet połowy. Nie że strachu.. z nudów i z powodu marnej gry aktorskiej. Masakra.  
    • 4 odsłony ironii
      Przecież masz jeszcze pelerynę 😁
    • Gość w kość
      Backrooms. Bez wyjścia   horror, obejrzałem, zachęcili mnie reklamą, niezłe opinie...   ma taki fajny klimat niepokoju, kiedy bohaterowie eksplorują kolejne dziwaczne pomieszczenia... dooglądałem do końca, bo byłem mimo wszystko zaintrygowany, co będzie dalej i jak to się rozwiąże... ale z czasem poczułem, że normalnie to nie może się zakończyć😬   tyle... nie wiem, nie rozumiem takiego kina,... może coś w tym jest,... ... ale myśląc o tym filmie do głowy przyszła mi ta scena,... ... tylko że ja się nie zachwyciłem,   Backrooms podobno ma jakieś początki na youtubie, ale ja nie z tych co na bieżąco,... ... i raczej w tym przypadku nie zamierzam tego zmieniać...
    • Gość w kość
      no, im jestem starszy, tym mniej mam ochotę używać...🤨 upieram się,  (jak kiedyś na zajęciach logopedycznych) że to miotła🤨 i bardzo dobrze, czasem można się sparzyć, ale bez (s)parzenia się nie byłoby życia🤷‍♂️
    • Gość w kość
      a więc nie chodzi o schroniska, tylko o ludzi,...   niedawno kilka schronisk odwiedziłem, i coś w tym jest: niektóre miały... klimat, inne nie bardzo...   ... a klimat w dużej mierze tworzą ludzie, i to nie tylko obsługa...   perfetto, la primavero😉   rozumiem, szczególnie jako introwertyk,   ... ale zauważyłem też,  że im mniej ludzi dookoła, tym bardziej chce mi się rozmawiać🤨   znam to, w tym roku ze dwa razy kończyłem przejściem przez las w ciemnościach, za drugim razem wysiadła mi czołówka😬   wiedziałaś, że zwierzętom świecą w nocy oczy, bo ja do tej pory nie wiedziałem🤨 ten moment, kiedy przechodzisz i widzisz w zaroślach nieruchome dwa świecące punkty, i nie wiesz co to za zwierzę, i czy masz iść dalej, czy zawrócić?   w każdym razie na końcu pomyślałem, że te zwierzęta były chyba jednak bardziej przerażone ode mnie...
    • Gość w kość
      a kto cię tam wie...    
    • Gość w kość
      mnóstwo liści spadło od wczoraj,... no, jak to za chwilę będzie wyglądać?!🤨    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...