Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


gość

Czy warto się angażować w wirtualną przyjażń ?

Polecane posty

Dżulia

Myślę byś sobie odpuściła, to tak się kończy znajomość...brak odpowiedzi-koniec znajomości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość
Dnia 8.11.2018 o 18:34, gość napisał:

Jak myślicie ? Czy warto się angażować w wirtualną przyjażń ?

Warto. Przed taką osobą łatwiej jest się otworzyć, dlatego, że za ekranem możemy ukryć emocje, których się wstydzimy. Istnieje też mniejsza obawa, że nasz internetowy przyjaciel namiesza w naszym życiu, zbyt mocno się zbliży. 

Jednak by tak przyjaźń trwała, trzeba od początku wyznaczyć jakieś granice, by każdy wiedział na czym stoi i nie robił sobie nadziei na coś więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***
Dnia 18.07.2019 o 10:02, BrakLoginu napisał:

 że  jest ci przynajmniej zwyczajnie żal.

 ..... jest mi po prostu przykro. 

17 godzin temu, Dżiulia napisał:

Myślę byś sobie odpuściła, to tak się kończy znajomość...brak odpowiedzi-koniec znajomości.

Oczywiście.  Jednak mimo to obawy są, że coś złego się przytrafiło. Informował mnie np. o przyszłej nieobecności tak jak wyjazd miesięczny z kraju, który miał ustalony już dawno, zanim zaczęliśmy pisać. Dwa razy przesłał  wiadomość z bardzo daleka. Ja czekałam na niego.Poza tym nawet jak nie mógł to zostawiał  wiadomość  przed północą, mówiąc, że tak i tak wyszło. Troszczył się o mnie po moim krótkim pobycie w szpitalu, krótkim ale jednak poważnym { zabieg chirurgiczny }. Były takie mocne upały.....Pół nocy pisaliśmy w piątek. Miał pracę do wykonania na swojej posesji w sobotę. Rano zajrzał na komunikator. I na tym koniec. Założył maila dla mnie na WP  w razie pogubienia się na forum.Tak nie postępuje ktoś kto chce zakończyć kontakt  ?           

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
1 godzinę temu, *** napisał:

 ..... jest mi po prostu przykro. 

Oczywiście.  Jednak mimo to obawy są, że coś złego się przytrafiło. Informował mnie np. o przyszłej nieobecności tak jak wyjazd miesięczny z kraju, który miał ustalony już dawno, zanim zaczęliśmy pisać. Dwa razy przesłał  wiadomość z bardzo daleka. Ja czekałam na niego.Poza tym nawet jak nie mógł to zostawiał  wiadomość  przed północą, mówiąc, że tak i tak wyszło. Troszczył się o mnie po moim krótkim pobycie w szpitalu, krótkim ale jednak poważnym { zabieg chirurgiczny }. Były takie mocne upały.....Pół nocy pisaliśmy w piątek. Miał pracę do wykonania na swojej posesji w sobotę. Rano zajrzał na komunikator. I na tym koniec. Założył maila dla mnie na WP  w razie pogubienia się na forum.Tak nie postępuje ktoś kto chce zakończyć kontakt  ?           

Nie chcę prorokować, ale powiem Ci tak: Jeśli mu odpowiadasz i jest wolny, to z pewnością się odezwie. ale jeśli coś tam jest niezgodne z tym co do Ciebie pisał sugeruję się tym,  co pogrubiłam, bo rozumiem, że założył skrzynkę sobie byś tam pisała. to raczej nie licz na wznowienie kontaktu, a jeśli to będzie lakoniczny.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
21 godzin temu, *** napisał:

..... jest mi po prostu przykro. 

Wyobrażam sobie, ale jednak czy chcemy się z tym pogodzić czy nie, to ludzie czasem nam znikają z pola widzenia i jest to naturalna kolej rzeczy.

21 godzin temu, *** napisał:

Założył maila dla mnie na WP  w razie pogubienia się na forum.

Mnie tak jak @Dżiulia zaintrygował ten fakt. Skoro założył specjalnie dla Ciebie maila, to raczej od początku miał z tyłu głowy, że zwyczajnie pewnego dnia zniknie, bo nie wiem jak Ty czy inni, ale ja zawsze korzystam w korespondencji ze swojego maila, nie zakładam dla każdej kolejnej osoby osobnego. Co prawda mało z kim piszę, ale kiedyś więcej się pisało i od czasu do czasu wymieniam informacje z ludźmi z netu, co prawda, to później były już realnie poznane osoby i może dlatego do dziś jakiś tam kontakt przetrwał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***

BrakLoginu _ dlatego założył, bo ja nie miałam poczty swojej założonej. Nie było mi to potrzebne. Wspólny mail, taki awaryjny.W razie czego, żeby się odnaleźć.   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Teraz rozumiem, widocznie nie do końca zatrybiłem o co chodziło z tym mailem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
egzegeta
Dnia 5.07.2019 o 16:05, *** napisał:

Nie warto.Czuję się zraniona. Nagle znikła ta osoba.

Nic nie wskazywało na to, że tak się stanie.

To był dojrzały mężczyzna i ja też.   

nie wiem dlaczego ale czuję w twoim wpisie unikalny rytm wiersza ale na końcu czegoś brakuję.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Dnia 8.11.2018 o 18:34, gość napisał:

Jak myślicie ? Czy warto się angażować w wirtualną przyjażń ?

Nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Przyjaźń to wynik wieloletniej znajomości. Przyjaźń się buduje latami, a nie zakładać z góry że coś tą przyjaźnią jest czy będzie.

W necie to możliwa jest znajomość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 11.08.2019 o 15:26, Maybe napisał:

W necie to możliwa jest znajomość.

Tak, chyba, że przeniesie się na grunt rzeczywisty to może przekształcić się w przyjaźń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***
Dnia 1.08.2019 o 11:58, egzegeta napisał:

nie wiem dlaczego ale czuję w twoim wpisie unikalny rytm wiersza ale na końcu czegoś brakuję.

 

Co masz na myśli, czego brakuje? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness

Wirtualna przyjaźń? Według mnie to chyba za mocne słowo. Zamieniłabym je raczej na: znajomość, ponieważ w przyjaźni musi być zaufanie. Aby je budować, powinno nastąpić spotkanie w realu, by jednak zweryfikować wiedzę o sobie. Natomiast znajomość stawia przed nami mniejsze wymagania, które da się zrealizować w sieci. I też jest fajna, bo dobrze się czasami wygadać, pośmiać, pokłócić, uciekać i wracać. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Spróbować można. Zawsze to jakieś doświadczenie. 

Dnia 18.08.2019 o 11:46, Mptiness napisał:

Zamieniłabym je raczej na: znajomość, ponieważ w przyjaźni musi być zaufanie.

Można sobie też ufać na odległość. Jeżeli taka znajomość opierałaby się na intymnych, szczerych rozmowach, to można to nazwać przyjaźnią. Innego sortu ,ale nadal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Lepiej do wirtualnych znajomości podchodzić z dystansem i być przygotowanym na to, że mój obraz człowieka znanego  z sieci  może być fałszywy. Niekoniecznie z winy tej osoby; opierając się tylko na napisanych  literkach, polegamy  w  większej mierze na własnej wyobraźni, która często nas zwodzi i podpowiada zbyt wiele. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że dla tej drugiej osoby mogę nie być równie ważna, jak ona dla mnie. I to, co ja nazywam przyjaźnią, dla niej jest mało znaczącą odskocznią od prawdziwego życia.

I że może właśnie dlatego wybrała tę formę znajomości, żeby móc się z niej bez kłopotu w każdej chwili wycofać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
4 godziny temu, Layne napisał:

Można sobie też ufać na odległość.

Tak, ale czy na tyle, by nazwać to przyjaźnią? Wydaje mi się, że czasami nadużywamy tego słowa. Od znajomych nie oczekuje się tak dużo. I nawet jeśli nas zawiodą to tak nie boli.

2 godziny temu, aliada napisał:

Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że dla tej drugiej osoby mogę nie być równie ważna, jak ona dla mnie.

Całkowicie się z tym zgadzam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
9 godzin temu, Layne napisał:

Można sobie też ufać na odległość. Jeżeli taka znajomość opierałaby się na intymnych, szczerych rozmowach, to można to nazwać przyjaźnią. Innego sortu ,ale nadal.

Masz rację, ale jednak trzeba by było mieć pewność, że obie strony są do bólu ze sobą szczere i nikogo nie odgrywają w sieci.

I w takim przypadku jednak bym nie nazwał przyjaźnią "innego sortu", bo przyjaźń to przyjaźń, ale rozumiem o co Tobie chodziło :)

Zapewne takie relacje się zdarzają, ja jak coś budowałem to z czasem przenosiłem to na realny grunt i w tych poważniejszych relacjach nigdy się nie przejechałem, ale być może byłem czujny lub zwyczajnie miałem szczęście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość x
Dnia 18.08.2019 o 00:18, *** napisał:

Co masz na myśli, czego brakuje? 

końcowej sentencji 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Dnia 5.07.2019 o 22:21, Wania napisał:

Możliwe, że trochę inaczej pojmuję przyjaźń, ale powiem tak. Raz warto, raz nie warto. Tak samo jak poza Internetem. Ludzie pojawiają się i znikają, może się trafić, że pozostaną na dłużej. Może być tak, że spotkasz w porządku ludzi, może być tak, że spotkasz mendy. Może będziesz mieć na ich temat różny osąd, a może ta "przyjaźń" zabrnie w innym kierunku. To już zależy od wzajemnych oczekiwań.

Ładnie napisane. Różnica polega na tym, ze jednak w świecie wirtualnym ludzie częściej szukają takiej rozrywki. Dla pozyskania zaufania potrzebują jednak zbudować historię, np. Przyjaźni. Po kilku miesiącach jednak trudno kogoś nazwać przyjacielem, chyba, ze ja tez inaczej przyjaźń pojmuję.

 

pytanie jednak, czy jest się oszukanym? Czasem ktoś nas nie wyprowadza z błędu, w który się sami wpychamy. Zwyczajnie chcemy w niepozornej relacji, zobaczyć coś większego. 

 

Ps. Te mendy spodobały nic się najbardziej ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Dnia 8.11.2018 o 18:34, gość napisał:

Jak myślicie ? Czy warto się angażować w wirtualną przyjażń ?

Temat dość przejrzaly, sporo odpowiedzi i porad, a takie pytanie do autorki - i co angażowałaś się?

 

@BrakLoginu o uśmiałam się i to serdecznie - wrócił na łono rodzinne? Nieśmiało zapytam, jest szansa, ze w ogóle z niego wychodzil? ? 

 

no dobra, ja mam niezbyt dobre asocjacje, wiec nie będę psuć pięknych marzeń o dozgonnej, cudownej i porywającej przyjaźni wirtualnej. Trzymam wiec kciuki nie tylko za autorkę, niech się darzy! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
4 minuty temu, Amani napisał:

o uśmiałam się i to serdecznie - wrócił na łono rodzinne? Nieśmiało zapytam, jest szansa, ze w ogóle z niego wychodzil? ? 

Teraz mi powiedz o co chosi, bo nie wiem do czego się odnosisz, a też bym się pośmiał :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
5 minut temu, BrakLoginu napisał:

Teraz mi powiedz o co chosi, bo nie wiem do czego się odnosisz, a też bym się pośmiał :D 

Wiedziałam, ze dziś mam sobie darować, bo będzie bełkot. 

 

W swojej wcześniejszej wypowiedzi napisałes, ze być może wrócił na łono rodzinne. Czepliwa jestem to już ustaliliśmy, wiec zapytałam, czy w ogóle z niego (z tego łona) wychodził.

 

wiesz coś na zasadzie: na czacie facet rozmawia z kobietą. Ona pyta, na ile on sobie ceni szczerość, on ze w związku ponad wszystko. Wiec ona pyta wprost, czy jest żonaty, on na to, ze owszem, jest żonaty. Ona wiec pyta, gdzie jest jego żona ( ponieważ jest sobota około 22 iej) na co on, ze właśnie śpi w drugim pokoju... :D

 

ps. Prościej nie potrafię ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
8 minut temu, Amani napisał:

W swojej wcześniejszej wypowiedzi napisałes, ze być może wrócił na łono rodzinne. Czepliwa jestem to już ustaliliśmy, wiec zapytałam, czy w ogóle z niego (z tego łona) wychodził.

Doszukałem się na 1 stronie tego "łona" i powiem Ci, że nie znam łonego łona i nie wiem czy łon wyszedł z łonej/ego łona :D 

Teraz rozumiem łonową historyję i o to co pytałaś. W sumie za dużo tego łona :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

Doszukałem się na 1 stronie tego "łona" i powiem Ci, że nie znam łonego łona i nie wiem czy łon wyszedł z łonej/ego łona :D 

Teraz rozumiem łonową historyję i o to co pytałaś. W sumie za dużo tego łona :P 

Ale gdzie za dużo? U flirtujacych Panów, mamiących wirtualna przyjaźnią, czy w naszej rozmowie? :P

 

nie znasz łonego łona? Czuję w tym zdaniu jakiś podstęp, zrzucam to jednak na zmęczenie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...