Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


gość

Czy warto się angażować w wirtualną przyjażń ?

Polecane posty

Maybe
9 godzin temu, Bledny napisał:

Właśnie. Choć whiskacze niby taki szlachetny trunek. Ale też mi śmierdzi ?

Lubię smak wódy. Dlatego nie popijam. Lubię jej smak i posmak jaki zostawia ?

Też nie cierpię whiskaczy, na wymioty mnie bierze. Nie ma jak wódka. Dodam że na długich imprezach też piję wódkę z kieliszka i nie popijam. Aż mi wstyd ale tak mam. Faceci nie mogą w to uwierzyć ??? Ja lubię jak grzeje ???

Po wódce z kieliszka nie ma się kaca.

A w większości przypadkach to drinki piję ale z sokiem grejpfrutowym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Bledny
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Też nie cierpię whiskaczy, na wymioty mnie bierze. Nie ma jak wódka. Dodam że na długich imprezach też piję wódkę z kieliszka i nie popijam. Aż mi wstyd ale tak mam. Faceci nie mogą w to uwierzyć ??? Ja lubię jak grzeje ???

Po wódce z kieliszka nie ma się kaca.

A w większości przypadkach to drinki piję ale z sokiem grejpfrutowym

Bliźnioczka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Też nie cierpię whiskaczy, na wymioty mnie bierze. Nie ma jak wódka. Dodam że na długich imprezach też piję wódkę z kieliszka i nie popijam. Aż mi wstyd ale tak mam. Faceci nie mogą w to uwierzyć ??? Ja lubię jak grzeje ???

Po wódce z kieliszka nie ma się kaca.

A w większości przypadkach to drinki piję ale z sokiem grejpfrutowym

Moja droga do zawodów w piciu z Tobą bym nie usiadła :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 minut temu, Bledny napisał:

Bliźnioczka?

Maybe....

Przed chwilą, Arkina napisał:

Moja droga do zawodów w piciu z Tobą bym nie usiadła :D

 

Uwierz że znam kobiety które mają mocniejsza głowę. Bo to że pije z kieliszka, nie popijam znaczy, że piję dużo..... tak pół litra najwięcej ? 

Czasem trochę mniej ?

Ale lubię też wino, jednak winem się delektuję, max 2-3 kieliszki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 godziny temu, Maybe napisał:

Ale lubię też wino, jednak winem się delektuję, max 2-3 kieliszki.

A no właśnie ja lubię się delektować kiedy chce a nie kiedy jest kolejka ?

Wtedy i potrawie wysaczyc cała butelkę ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 minut temu, Arkina napisał:

A no właśnie ja lubię się delektować kiedy chce a nie kiedy jest kolejka ?

Wtedy i potrawie wysaczyc cała butelkę ?

 

Mnie po winie głowa boli ale bardzo lubię. Tak naprawdę butelka to 4 duże kieliszki albo 5 mniejszych ??

Moja kumpela kupiła sobie taki pół litrowy kieliszek i się śmiała, że ona nie rozumie dlaczego jej mąż się czepia, że za dużo pije, skoro ona pije tylko jeden kieliszek wieczorem ?

Oczywiście to tak w żartach bo problemu alkoholowego nie miała. Ale smiałysmy się z niej.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
9 godzin temu, Maybe napisał:

Będę miała cię na uwadze ?? jakby mój mnie opuścił ?

Lepiej nie, nie warto :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
14 godzin temu, Maybe napisał:

Nie chcesz mnie ?

Oj tam nie płacz, spróbuj u  @Bledny?

 

 

20 godzin temu, Maybe napisał:

Moja kumpela kupiła sobie taki pół litrowy kieliszek i się śmiała, że ona nie rozumie dlaczego jej mąż się czepia, że za dużo pije, skoro ona pije tylko jeden kieliszek wieczorem ?

Też nie rozumiem ?

 

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
18 minut temu, Maybe napisał:

Bledny jest za stary :P

E tam, na metrykę nie patrz to tylko liczby. Liczy się co innego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 minut temu, Arkina napisał:

E tam, na metrykę nie patrz to tylko liczby. Liczy się co innego ?

Cycki??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
6 minut temu, Maybe napisał:

Cycki??

Nie wiem i zastanawiam się dlaczego próbuje Cię do niego przekonać ?

Co ja swatka jestem? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

W necie, to tylko znajomość. To, że ktoś się nam zwierza i fajnie się rozmawia nie oznacza, że jest naszym przyjacielem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 godzin temu, Sany napisał:

W necie, to tylko znajomość. To, że ktoś się nam zwierza i fajnie się rozmawia nie oznacza, że jest naszym przyjacielem.

Dokładnie. Nie wiem jak można się przyjaźnić z kimś kogo się nigdy nie widziało, kto nie uczestniczy w naszym życiu, nie jest jego częścią, nie zna naszych znajomych, innych przyjaciół, naszej rodziny.

Już kiedyś pisałam, że niektórzy sobie tworzą równoległą rzeczywistość w komputerku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 godziny temu, Maybe napisał:

Dokładnie. Nie wiem jak można się przyjaźnić z kimś kogo się nigdy nie widziało, kto nie uczestniczy w naszym życiu, nie jest jego częścią, nie zna naszych znajomych, innych przyjaciół, naszej rodziny.

Już kiedyś pisałam, że niektórzy sobie tworzą równoległą rzeczywistość w komputerku.

Można, jak pisałam kiedyś a to dlatego, że każdy wg siebie definiuje co uważa za przyjaźń a co za znajomość itp itd.

Znam ludzi który do mnie mówili, że się przyjaźnimy a ja otwierałam oczy i myślałam, że dla mnie do tego jeszcze trochę, żeby nie powiedzieć hen hen.

Wiadomo real jest priorytetem ale ludzie traktują wirtual i ludzi tutaj jak gorszy sort a sami przebywają w tym świecie. Nie jestem botem tutaj, myślę, czuję i rozumiem. Jestem takim samym człowiekiem jak w realu. Nie znaczę mniej ani wartości mi nie ubywa przez to, że ktoś mnie nie widzi a tylko czyta. Są ludzie w wirtualu którzy są warci uwagi bo sama takich spotkałam pomijać ten cały badziew związany z hejtowaniem. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 godzin temu, Arkina napisał:

Można, jak pisałam kiedyś a to dlatego, że każdy wg siebie definiuje co uważa za przyjaźń a co za znajomość itp itd.

Znam ludzi który do mnie mówili, że się przyjaźnimy a ja otwierałam oczy i myślałam, że dla mnie do tego jeszcze trochę, żeby nie powiedzieć hen hen.

Wiadomo real jest priorytetem ale ludzie traktują wirtual i ludzi tutaj jak gorszy sort a sami przebywają w tym świecie. Nie jestem botem tutaj, myślę, czuję i rozumiem. Jestem takim samym człowiekiem jak w realu. Nie znaczę mniej ani wartości mi nie ubywa przez to, że ktoś mnie nie widzi a tylko czyta. Są ludzie w wirtualu którzy są warci uwagi bo sama takich spotkałam pomijać ten cały badziew związany z hejtowaniem. 

 

Myślę że pewne kryteria przyjaźni są uniwersalne, jak np. uczestniczenie w życiu przyjaciela. Net nie spełnia tego warunku w żaden sposób. Możesz umrzeć a wirtualny przyjaciel nawet może się o tym nie dowiedziec. Tak jak powyżej napisała Sany, zwierzanie się komuś i dobre słowo to jeszcze nie przyjaźń. Przyjaźń jest dużo grubsza, nawet od miłości. Bo żeby prawdziwa miłość zaistniała między ludźmi musi być przyjaźń. Nie słyszałam o wirtualnej przyjaźni 20 letniej, a nawet 10 letniej. Podkreślam wirtualnej, bo jeśli się przeniesie to na grunt realny, oczywiście, że jest szansa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
4 minuty temu, Maybe napisał:

Myślę że pewne kryteria przyjaźni są uniwersalne, jak np. uczestniczenie w życiu przyjaciela. Net nie spełnia tego warunku w żaden sposób. Możesz umrzeć a wirtualny przyjaciel nawet może się o tym nie dowiedziec. Tak jak powyżej napisała Sany, zwierzanie się komuś i dobre słowo to jeszcze nie przyjaźń. Przyjaźń jest dużo grubsza, nawet od miłości. Bo żeby prawdziwa miłość zaistniała między ludźmi musi być przyjaźń. Nie słyszałam o wirtualnej przyjaźni 20 letniej, a nawet 10 letniej. Podkreślam wirtualnej, bo jeśli się przeniesie to na grunt realny, oczywiście, że jest szansa.

Ech, każdy ma swoją definicje i każdy potrzebuje czegoś innego. Jeżeli dla Ciebie wymogiem koniecznym jest obecność fizyczna to ok ale to też nie znaczy że dla wszystkich jest warunkiem. 

Tylko to chciałam wyjasnic ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 minut temu, Arkina napisał:

Ech, każdy ma swoją definicje i każdy potrzebuje czegoś innego. Jeżeli dla Ciebie wymogiem koniecznym jest obecność fizyczna to ok ale to też nie znaczy że dla wszystkich jest warunkiem. 

Tylko to chciałam wyjasnic ?

 

 

Ale co to za przyjaciel który nie zna twojego środowiska, ani ty jego środowiska, nie widzicie swoich zachowań w tym środowisku, tylko znacie je z subiektywych opowieści każdej ze strony o samym sobie? Przyjaciela po prostu trzeba znać jak własną kieszeń, żeby nazwać go przyjacielem. 

Ale masz prawo do swojej definicji.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

To też właśnie jest wirtualny a nie realny.  Realnego przyjaciela miałam tylko raz i był prawdziwy bo jakoś nie czułam do niego mięty, on może trochę. Niestety już go nie mam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
To też właśnie jest wirtualny a nie realny.  Realnego przyjaciela miałam tylko raz i był prawdziwy bo jakoś nie czułam do niego mięty, on może trochę. Niestety już go nie mam. 

Być może te wirtualne bywają podobne do realnych. Więc być może niektóre wirtualne mogą być bardzo wartościowe. Życie i czas to weryfikuje. Tylko przypuszczam, że po czasie te najbardziej wartościowe wirtualne stają się realne.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 godzin temu, ddt60 napisał:

Być może te wirtualne bywają podobne do realnych. Więc być może niektóre wirtualne mogą być bardzo wartościowe. Życie i czas to weryfikuje. Tylko przypuszczam, że po czasie te najbardziej wartościowe wirtualne stają się realne.

 

Dokładnie. Myślę, że łącza ludzi wspólne przeżycia. Prędzej czy później, gdy ich nie ma wszystko wypala się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
11 godzin temu, ddt60 napisał:

Być może te wirtualne bywają podobne do realnych. Więc być może niektóre wirtualne mogą być bardzo wartościowe. Życie i czas to weryfikuje. Tylko przypuszczam, że po czasie te najbardziej wartościowe wirtualne stają się realne.

 

Myślę że warto byłoby podtrzymać i mimo dzielących kilometrów czasem się zobaczyć z kimś ale nie zawsze to jest proste jakby się wydawało. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
Dnia 16.04.2021 o 08:00, Maybe napisał:

nie zna naszych znajomych, innych przyjaciół, naszej rodziny.

To akurat nie jest moim wyznacznikiem w przyjaźni. Mój przyjaciel ma być moim przyjacielem i moja rodzina czy znajomi nie muszą go znać. Dla mnie liczy się zaufanie, które w realnych relacjach długo buduję, w necie nie potrafię tego robić wcale. Zdaję sobie sprawę z tego, że w necie każdy może pisać co chce i być kim chce. 

33 minuty temu, Arkina napisał:

Myślę że warto byłoby podtrzymać i mimo dzielących kilometrów czasem się zobaczyć z kimś ale nie zawsze to jest proste jakby się wydawało. 

Przyjaźń działa w obie strony. Skoro ta osoba zerwała kontakt, to widocznie nie traktowała Cię jak przyjaciela. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...