Skocz do zawartości


xyz

Czy poezja może być terapią?

Polecane posty

Layne

Ja tak trochę z innej beczki. Głupio się czuję, że skomplementowałem kogoś i tak się zastanawiam, skąd to się bierze. Jakoś ludziom to chyba ciężko przychodzi, żeby mówić innym dobre rzeczy o innych, znaczy komplementować, wyznawać,  że to jaki ktoś jest/albo co robi imponuje. Zdarza mi się to robić, ale czasami potem występuje lekkie zażenowanie. Z drugiej strony ludzie chodzą napuszeni jak pawie jak komuś dosrają, stłamszą. 

Może jest jakiś wiersz o tym? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


syn fubu

Słuchaj, mądry człowiek mądrze dosra lub mądrze pochwali. Nie ma w tym nic złego. Ale jak ktoś jest debilem to nic mu nie pomoże, ani studia, pozycja i niczego sensownego nigdy nie wypowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Jest, trochę,, chłopski'' i nie wiem czyj 

,, Wstydliwych chłopców widzę coraz częściej

Przyjacielowi wstyd im  biedzie pomóc

Wstydzą się objąć swą rodzoną matkę

Strach im, że kiedyś przydarzy się komuś

Na ludzkim geście złapać ich przypadkiem

Wstyd im gdy w kieszeni forsy nie przybywa

Wstyd nie być świnią nie być niegodziwym

I z każdym dniem wciąż straszniej jest i obco

Żyć pośród takich to wstydliwych chłopców"

 

A czemu Ci głupio,  że byłeś miły to  nie wiem. Może po prostu rób to częściej, przywykniesz i będzie to Twoją drugą naturą.

 

I proza:

,,Myślę, że nikt nie rodzi się świnią. To walka z codziennymi kłopotami zmienia ludzi na gorsze; troska o dzieci, rodzinę, karierę, załatwianie miejsca w przedszkolu, przydziału na mieszkanie, samochód czy telewizor kolorowy. Konieczność załatwiania, ustawicznego kombinowania nie może pozostać bez wpływu na postawy czy osobowości. W ten sposób ludzie, którzy nie są źli i nigdy by takimi nie byli, postępują tak, że sami się tego wstydzą". 
Krzysztof Kieślowski 

*przydział na telewizor już nieaktualny

 

Almo

Bardziej lubię gdy Radek śpiewa Poświatowską, z taką siłą w głosie i wydaje mi się, że Poświatowskiej by się podobało.

Szymborska też lubiła koty, pisała o nich. 

Ależ masz choróbsko. Jak Brontë, Orwell. Myślałam, że już nikt na to nie choruje. 

 

Panie Fubu,mądrego warto posłuchać, ale te mądrości trzeba umieć przekazać, a nie tylko wykrzyczeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

A ja tam lubiem czasem poczytać Wiśkę Szymborską, dużo rzadziej Tuwima, ale zdarza siem.

Dla Ciebie, Syn Fubu, poezyje nie powinny być sprzedażowe.

Dla mnie, pierwszym przykazaniem poezji jest talent, umiejętność...i to nie musi być zawsze wielka stuka, dobre rzemiosło tyż doceniam.

 

Skomplementowaliście Primaverkę wylewnie. I żartobliwie. I już, Layne ?.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

A ja nie mam ulubionego poety, w którym bym się zaczytywała, raczej są pojedyncze wiersze, a czasem tylko oderwane frazy, które bardzo we mnie zapadły, bo są jakby o mnie albo pasują do tego co zdarza mi się czuć. 

Jeden z takich wierszy to "Pantera" Rilkego, koniecznie w tłumaczeniu Andrzeja Lama. Ostatnia zwrotka... Dreszcz.

Kolejny to Mirona Białoszewskiego "Mironczarnia", bo "słów niepotraf" i  "niepewny cozrobień" pasują do mnie jak ulał. :)

Jest jeszcze parę podobnych, w tym nawet Mickiewiczowskie "Jedźmy, nikt nie woła", przejmujące (mnie) na wylot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Nie bądź taka, Aliado.

Zapodawaj wierszyk razem z komentem.

'Jedźmy, nikt nie woła' - tyz prowda; 'niepewny cozrobień' - akuratne nie tylko dla Cię?

...i tem bardziej zamieść kawałek, choć strofę, w której siem znalazło to słowotwórstwo ?

 

a tej strofie Borowskiego jestem wierna od ponad dwu dekad:

'Nad nami Noc. Goreją gwiazdy,

dławiący, trupi nieba fiolet.

Zostanie po nas złom żelazny

i głuchy, drwiący śmiech pokoleń'.

 

Jest jeszcze 'Testament' Słowackiego, obudź mnię w środku snu, a wyrecytowam do łostatniej liniejki.

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Oki, Almo.

Ten Białoszewskiego jest króciutki i chyba chodzi w nim bardziej o męki twórcze, ale ja to odbieram bardziej ogólnie.

 

"Mironczarnia"

 

męczy się człowiek Miron męczy

znów jest zeń słów niepotraf

niepewny cozrobień

yeń

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

No i widzisz, Aliado, jak czytelniej od razu.?

 

Przez to, że tak z opóźnieniem wklejane są Twoje posty, Primaverko, prawie bym przeoczyła.

Prawda, że śmisznie to brzmi: umrzeć na gruźlicę w końcu XX wieku? ?

Ale wiktorie naszej współczesnej medycyny to mitologia...tylko, że skryta za parawanami w szpitalach...

Taka ciekawostka: wyjszłam na prostą (w zarysach) dzięki pewnej znanej specialistce, nawet drogo było...a przed drzwiami jej gabinetu stały...spluwaczki, really?

Poświatowską tyz chyba najpierw ugryzło w płuco, potem była lawina, której raczej niedasiem uniknąć.

 

Wiem, że Radek brzmi drachmatyczniej, jak szarpane, nierówne tętno...ale do tej fotki Halszki z burasiem na rukach bardziej mi pasowa substelny zaśpiew.

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Nie ma szacunku do poetów którym się udało godnie z pisania żyć, ponieważ ta grupa nie znajduje odpowiedzi dlaczego tym innym poetom się nie udało/udawało.

Spójrzmy na M.Komornicką - dopóki pisała wkomponowana w wymogi i ramy współczesnej literatury - tak jak należało pisać - była doceniania, przyklaskiwano jej.

Gdy jednak przestała i zaczęła traktować poezję tak jak przystało, nagle stała się obca, niepoczytna. Oh, a dlaczego? Roboty nie rozumiały? Bo nienawidzę poezji, tych odrażających, wierszowanych linijek dla niedorozwiniętych aby mogli zrozumieć, aby im się czasem komórki szare nie przegrzały, by absolutnie i bez wątpliwości otrzymali produkt zgodny z ich ramową estymą umysłową. Zdaje sobie sprawę że podobnie było z muzyką - były potrzeby, określona moda ale to się zmieniło. Zdecydowana większość kompozytorów 20 wieku tworzyła już z pasji, nie dla zarobku i jeśli można teraz za coś zapłacić to tylko orkiestrze za to że grają ich prace.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Czasem zachwyca nawet nie istota całego wiersza ale właśnie ten werset jeden, taki niezwykły i inny.

 

Niepotraf... ciekawe, nie znałam. Podoba mi się.

 

A słów nowych tworzenie nieobce i na tym forum.  Jest tu takich artystów trochę. Też fajne takie kręcenie słowami o czym z pewnością Almo wiesz, bo w tymże klubie jesteś.

 

Mówisz, że tak kiepsko z naszą medycyną?  Że drogo Cię to kosztowało. Czyli guzik prawda, że za pieniądze zdrowia nie kupisz. 

Zresztą te zbiórki ciągle organizowane świadczą o tym, na ile przeliczone życie. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Cośtam, cośtam przekręcam, Primaverko, ale gdzie mi tam do Janielicy ?

Nasza prześwietna medycyna sporo chowa po kieszonkach, jestem z lekarskiej familii, to wiem.

...i nie lubi siem przyznawać do pomyłek...

Trochę, jak z tym pojmowaniem poezji: mieścisz się w standardach - wszystko oki, wyskakujesz poza normę - a pudziesz Ty stąd ?

Tak sobie myślę, Syn Fubu, że najprościej uznać, że jedni artystują, a pozostali, cóż, rzemieślniczą ?

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Chyba tego tak nie rozkminiam, a może myślenie mi się rozleniwiło totalnie.

Czytam wiersz, trafia do mnie albo i nie, tak samo jest z innymi formami jakiegoś artyzmu, coś zachwyca, coś nie rusza...

czasem coś zobaczę i chcę coś podobnego zrobić...

Czasem przeczytam coś i za mną to chodzi

 

[W blaskach zachodu pożółkł świat]

Achmatowa Anna

 

W blaskach zachodu pożółkł świat,
Czule kwietniowy chłód się skrada.
Spóźniłeś się o tyle lat,
A jednak jestem tobie rada.

Siądź bliżej, usiądź przy mnie tuż
I uśmiechając się oczami
Na ten niebieski zeszyt spójrz-
Dziecinny zeszyt mój z wierszami.

Przebacz, że tonąc w smutku złym
Cieszyć się słońcem nie umiałam
Przebacz i to, że w życiu mym
Innych za ciebie często brałam.

 

Generalnie nie patrzę na nazwiska gdy czytam, chyba że zaintryguje, to wtedy drążę i szukam więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Spóźniłem się o wiele lat

wciąż poganiany przez codzienność

gdzieś zbudowałem inny świat

teraz odczuwam beznadziejność

 

Twa dusza była w moich snach

istnienia Twego miłe drżenie

lecz to przegrałem z życiem w grach

Teraz mam tylko rozżalenie

 

Zazdroszczę Wam Kochani zaczytania i ideałów Ja mam tylko ,,Milczenie roślin,, i swój skowyt.

PS

Ja bez poezji umieram.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Dyziu pięknie Achmatowej odpowiedziałeś :)  

Masz wierszopisanie pod opuszkami palców, tylko czeka na dotyk klawiatury by się wydostać na świat

Edytowano przez Zizi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 minuty temu, Zizi napisał:

Dyziu pięknie Achmatowej odpowiedziałeś :)  

Myślisz że Jej?

No tak to wydaje się być logiczne więc niech tak będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
W dniu 22.11.2018 o 21:41, Dionizy napisał:

Ja bez poezji umieram.

 

To twórz jak najwięcej i czytaj. Nie umieraj nam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
W dniu 22.11.2018 o 20:38, Zizi napisał:

Chyba tego tak nie rozkminiam, a może myślenie mi się rozleniwiło totalnie.

Czytam wiersz, trafia do mnie albo i nie, 

I o to chodzi. 

Trudno,, żeby nam się wszystkim to samo podobało. 

A w poezji właśnie o to chodzi, żeby ją poczuć. Tak myślę. Taką lubię. Taką, co dotknie, uśpione struny poruszy. A kto ją stworzył, czyje to myśli do mnie pasujące, nie ma znaczenia.

 

 

Almo, nikt do błędów nie lubi się przyznawać.  Trudna to sztuka. Dla niektórych nieosiągalna, choć przecież ludzką rzeczą jest się mylić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

To właściwie nie jest poezja, a sztuka epistolografii, ale kiedyś tu napisałam, że jeszcze nie czytałam, a chciałabym, a teraz już przeczytałam i zachwycona jestem.

,,Tylko mnie pogłaszcz" listy Morawieckiego do Poświatowskiej.

Listy niewidomego młodego literata do chorej na serce młodziutkiej poetki.

Pisane w sposób nie-do-pod-ro-bie-nia, Bardzo niezwykły styl, zawiera wiele językowych przeinaczeń, zabawy słowem, poplątań, wtrąceń obcojęzycznych, opisów ówczesnych wydarzeń kulturalnych, aluzji do wierszy i do postaci literackich. Pełno w nich żartu, ironii przeplatanej miłością, tęsknotą, obawą o chore serce poetki. 

 

Czasem trudno zrozumieć o czym pisze Morawski, bo pomimo wielu zdjęć dokumentów i gazet z ich publikacjami, to listów jej do niego w książce nie ma, i tym samym brakuje ich do  pełnego zrozumienia czytanego tekstu. 

Ta książka otwiera drzwi i pokazuje ich intymny, zamknięty w listach świat. 

Najładniejsze są te pierwsze, najwięcej w nich delikatności, wesołości. Mieli po dwadzieścia kilka lat, świat ich cieszył  pomimo, że on nie widział, a ona była już wdową i serce odmawiało jej posłusznego bicia. 

 

W pewnym liście musiała go prosić o zgodę na druk, bo odpowiedział jej,, że z publikacjami listów jest tak jak z piękną aktorką która stawia magnetofon pod łóżko i mowi- teraz mnie ładnie kochaj, bo jutro nadam tę miłość przez radio". 

 

Morawski przez ostatnie lata życia korespondował z autorką książki i fragmenty te są na jej końcu, jako jego opowieść. Opowiada jak  poznał Poświatowską,  jaka była, i jak zmieniła się ich relacja. Ujął to słowami ,,coraz gorzej było mi w tej ,, Cudownej Pułapce". Chyba jest tak, że Miłość potrzebuje nadziei, rozwoju, potrzebuje jutra, a przyjaźni wystarczy tylko Kotwica, która utrzyma ją w miejscu. Moja Miłość była bez jutra, a potrzeby Kotwicy nie czułem".

 

Baardzo mi się podoba to jego pisanie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
W dniu 8.02.2019 o 08:20, la primavera napisał:

 

,,Tylko mnie pogłaszcz" listy Morawieckiego do Poświatowskiej.

MORAWSKIEGO 

Nie wiem skąd mi się wziął taki błąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
7 godzin temu, la primavera napisał:

Nie wiem skąd mi się wziął taki błąd

Pewnie z ekstycacji.

Zapomniana sztuka pisania listów. Taka korespondencja i jej charakter są czymś zupełnie innym niż rozmowa twarzą w twarz, przez telefon, pisanie krótkich wiadomości tekstowych itd. Szczególnie pomiędzy tak niezwykłą dwójką (mniemam z Twojego opisu). Dziwne, że poprosiła go o zgodę na publikację, bo korespondencja listowna to raczej intymna sprawa. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Myślę, że poezja to głos duszy, serca czy jakkolwiek inaczej to nazwać, to taki trochę ekshibicjonizm uczuciowy. Może dlatego nie widziała problemu w pokazaniu tego innym, gdyż cały czas robiła tak ze swoimi uczuciami w wierszach.  Nasi forumowi poeci mogliby coś więcej na ten temat powiedzieć, jak to jest z sercem na wierzchu chodzic? Może zechcą?

 

O ile prawdą jest co pisze autorka, to zgodę na publikację wyraziła po śmierci Morawskiego jego żona, gdy dowiedziała się, że względu na nią nie chciał tego wydawać. 

Nie ma tam wszystkich listów.

 Brakuje tych ostatnich, które pisał do niej już po wydaniu słynnej ,, opowieści dla przyjaciela''. W. Allen twierdził, że ,,mężczyznę można wykastrować jednym zdaniem-wolę żebyś był moim przyjacielem niż kochankiem" . No to tą opowieścią tak mu uczyniła. I szkoda, że rodzina Poświatowskiej nie udostępniła tego, co jej wtedy powiedział, jak się z nią pożegnał. 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Dziś światowy dzień poezji. Nie mogloby być lepszej daty dla takiego święta. Wiosna i Poezja. 

 

Niech więc będzie Ks. Twardowski

 

POWIEDZCIE TO DALEJ

Różo, powiedz róży
Szpaku, powiadom szpaka
Ogary, szczekajcie ogarom
Jak zwykle w wielu tonacjach
Czaplo, wypaplaj czapli na żółtych nogach stojąc
Mrówko, powtórz to mrówce

Miniemy, potoczy się dalej
Ziemia, niebo, powietrze,
Tylko ten kamień na polu
Ten sam wciąż księżyc przed deszczem,
Wiara, co pije ze skały
Bez nas zostanie jeszcze

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano
Dwie drogi; pojechałem tą mniej uczęszczaną -
Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem.

 

R. Frost, Droga nie wybrana (fragment), tłum. S. Barańczak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Może być....tak jak wszystko inne, zależy od człowieka...

Lubię sobie podczytywać Mirę Ryżykow, współczesną autorkę dość krótkich trafnych i pięknych form....

 

8d4eb1597ca365fcf4db44e09d7a3c99.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze(ś)firek
22 godziny temu, aliada napisał:

Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano
Dwie drogi; pojechałem tą mniej uczęszczaną -
Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem.

 

R. Frost, Droga nie wybrana (fragment), tłum. S. Barańczak

Szkoda że fragment;)

Owszem może;)

 

 

Dikchaw daj…

Patrzę tu, patrzę tam —
wszystko się chwieje, to świat się
                                                 śmieje!
Na niebie gwiazdy drżą, migocą
I rozmawiają nocą...
Gwiazdy. Kto je rozumie,
ten spać nie chce i nie umie,
patrzy, gdzie droga mleczna —
oto droga szczęśliwa, bezpieczna...
Patrzę tu i tam i dalej,
gdzie srebrny księżyc kąpie się w fali
jak młodziutkie dziewczę
w ciepłej strudze podleśnej...
Cóż to się dzieje? Wszystko się
                                           chwieje,
to świat się śmieje!

Papusza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 651
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Miły gość
      Stanley 
    • Miły gość
      Ja Ci wierzę 🤣
    • Vitalinka
      Ach i nie grzebię się ją to po prostu spostrzegam jestem WWO🙂 buziaki❤️
    • Vitalinka
      Jesteś mój najukochańszy zbok forumowy🤗❤️😄 Tobie pokażę nawet osobiście🙂 
    • Vitalinka
      Raz 🙂 i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca🤗 
    • Gregor
      Omasta 
    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • la primavera
      Twój opis jest ciekawszy niż sam film 🙂 Ile razy obejrzałaś? Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma.  Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...