Skocz do zawartości


mk777

Czy ludzie chcą jeszcze rozmawiać?

Polecane posty

Arkina

Czy chcą? Klepia non stop o wszystkim i wszędzie. Opowieści dziwnej treści można mnożyć zwłaszcza wśród klientów. Zmuszają mnie to słuchania choć czasem wolałabym pewnych rzeczy zwyczajnie nie wiedzieć. 

Miło jednak porozmawiać z kimś poza pracą zupełnie na innym gruncie... 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Rozczarowany
mk777
1 godzinę temu, ZimnaZośka napisał:

To kiedy rozmawiasz? ;)

za dnia i w międzyczasie ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 godziny temu, mk777 napisał:

Udowodnij to, wrzucając zdjęcie na facebooku teraz :P

Już nie mam "takiego" konta na fejsie i wiem, że awarie mają ? 

Serio zawsze kogoś poznam będąc poza domem.  Ludzie są gadatliwi, niektórzy przesadnie otwarci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Czy chcą? Klepia non stop o wszystkim i wszędzie. Opowieści dziwnej treści można mnożyć zwłaszcza wśród klientów. Zmuszają mnie to słuchania choć czasem wolałabym pewnych rzeczy zwyczajnie nie wiedzieć. 

 

 

 

Mam podobne zdanie na ten temat. 

Nie wiem o co chodzi @mk777 ? 

Pewnikiem ma groźny wygląd i ludzie się jego boją ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
16 godzin temu, Frau napisał:

Mam podobne zdanie na ten temat. 

Nie wiem o co chodzi @mk777 ? 

Pewnikiem ma groźny wygląd i ludzie się jego boją ?

Trochę wydaje mi się, że kolega demonizuje w pierwszym poście ale na rzeczy też jest z pewnością... 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
16 godzin temu, Arkina napisał:

Trochę wydaje mi się, że kolega demonizuje w pierwszym poście ale na rzeczy też jest z pewnością... 

 

 

 

 

 

 

Trochę ma. 

Lubimy sobie "skakać do oczu" sądząc, że racja zawsze jest po naszej stronie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
9 minut temu, Frau napisał:

Trochę ma. 

Lubimy sobie "skakać do oczu" sądząc, że racja zawsze jest po naszej stronie.

Owszem, pieniaczy u nas sporo. 

I po co i na co się tak truć to nie wiem ?

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
10 minut temu, Arkina napisał:

Owszem, pieniaczy u nas sporo. 

I po co i na co się tak truć to nie wiem ?

 

 

 

 

Mnie nie pytaj. Coraz częściej izoluje się od takich osób. 

Zauważyłam u siebie niepokojące zmiany. Tracę cierpliwość. Ręce mnie swędzą, żeby komuś takiemu ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
43 minuty temu, Frau napisał:

Mnie nie pytaj. Coraz częściej izoluje się od takich osób. 

Zauważyłam u siebie niepokojące zmiany. Tracę cierpliwość. Ręce mnie swędzą, żeby komuś takiemu ??

Ostatnio miałam kilka razy z jednym klientem problem dość spory. Moja cierpliwość się skończyła i zwyczajnie wywaliłam go za drzwi oczywiście z należytą kultura ale też spora stanowczością (monitoring mnie ogranicza ?)  Nawet zaczęłam formalna procedurę zakazu wstępu do mnie ale jeszcze się zastanawiam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
17 minut temu, Arkina napisał:

Ostatnio miałam kilka razy z jednym klientem problem dość spory. Moja cierpliwość się skończyła i zwyczajnie wywaliłam go za drzwi oczywiście z należytą kultura ale też spora stanowczością (monitoring mnie ogranicza ?)  Nawet zaczęłam formalna procedurę zakazu wstępu do mnie ale jeszcze się zastanawiam...

W pracy niestety musimy trzymać nerwy na wodzy.

W myśl zasady: klient nasz pan...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Frau napisał:

W myśl zasady: klient nasz pan...

Nie znoszę tego tego zdania i nie podpisuje sie do końca co nie znaczy, że nie stosuje, że klient jest dla mnie a nie ja dla niego ale pan? Bez przesady... 

Kiedyś byłam świadkiem w sklepie kiedy pewien facet darł się na ekspedientkę, że nie ma mu wydać i wypowiedział te słowa...klient wasz Pan. Uwierz mi jak wybierałam jogurty tak odłożyłam i podeszłam przyjrzeć się gościowi. 

Zauważyłam, że młodej  dziewczynie trzęsą się ręce przy kasie i spłynęła łza po policzku. Widocznie jeszcze nie uodporniła się bo pracowała krótko. 

Patrząc na nią nie wytrzymałam i wytłumaczyłam mu, że wg prawa to on ma obowiązek jako klient przyjść z odliczona gotówka lub może skorzystać z płatności kartą i że to on ma problem a nie ta Pani która doprowadził do takiego stanu.  Zapytałam czy chciałby aby jego córkę/żonę  ktoś tak potraktował w pracy jak on? I miło by było aby przeprosił ta Panią jeżeli ma w sobie tyle klasy. 

Popatrzył na mnie i wyszedł...

Lubię ludzi ale nie wszystkich ?

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
9 minut temu, Arkina napisał:

Nie znoszę tego tego zdania i nie podpisuje sie do końca co nie znaczy, że nie stosuje, że klient jest dla mnie a nie ja dla niego ale pan? Bez przesady... 

Kiedyś byłam świadkiem w sklepie kiedy pewien facet darł się na ekspedientkę, że nie ma mu wydać i wypowiedział te słowa...klient wasz Pan. Uwierz mi jak wybierałam jogurty tak odłożyłam i podeszłam przyjrzeć się gościowi. 

Zauważyłam, że młodej  dziewczynie trzęsą się ręce przy kasie i spłynęła łza po policzku. Widocznie jeszcze nie uodporniła się bo pracowała krótko. 

Patrząc na nią nie wytrzymałam i wytłumaczyłam mu, że wg prawa to on ma obowiązek jako klient przyjść z odliczona gotówka lub może skorzystać z płatności kartą i że to on ma problem a nie ta Pani która doprowadził do takiego stanu.  Zapytałam czy chciałby aby jego córkę/żonę  ktoś tak potraktował w pracy jak on? I miło by było aby przeprosił ta Panią jeżeli ma w sobie tyle klasy. 

Popatrzył na mnie i wyszedł...

Lubię ludzi ale nie wszystkich ?

 

 

 

 

???

Taki z niego pan jak z Rysia Kalisza baletnica. 

Tego typu frazesów używają tylko palanty. Z moich "ulubionych" mogę jeszcze dorzucić: "ile i komu trzeba zapłacić?" ? 

Kultura i szacunek do drugiego człowieka po pierwsze. W obie strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
30 minut temu, Arkina napisał:

Nie znoszę tego tego zdania i nie podpisuje sie do końca co nie znaczy, że nie stosuje, że klient jest dla mnie a nie ja dla niego ale pan? Bez przesady... 

Kiedyś byłam świadkiem w sklepie kiedy pewien facet darł się na ekspedientkę, że nie ma mu wydać i wypowiedział te słowa...klient wasz Pan. Uwierz mi jak wybierałam jogurty tak odłożyłam i podeszłam przyjrzeć się gościowi. 

Zauważyłam, że młodej  dziewczynie trzęsą się ręce przy kasie i spłynęła łza po policzku. Widocznie jeszcze nie uodporniła się bo pracowała krótko. 

Patrząc na nią nie wytrzymałam i wytłumaczyłam mu, że wg prawa to on ma obowiązek jako klient przyjść z odliczona gotówka lub może skorzystać z płatności kartą i że to on ma problem a nie ta Pani która doprowadził do takiego stanu.  Zapytałam czy chciałby aby jego córkę/żonę  ktoś tak potraktował w pracy jak on? I miło by było aby przeprosił ta Panią jeżeli ma w sobie tyle klasy. 

Popatrzył na mnie i wyszedł...

Lubię ludzi ale nie wszystkich ?

 

 

 

 

Opisałaś niecodzienny przypadek. To inna bajka. 

Na marginesie: 

 

Portal wiadomościhandlowe.pl pisał, że Inspekcja Handlowa i rzecznik konsumentów zgodnie uznali, że brak reszty do wydania nie jest problemem kupującego, ale sprzedawcy, mającego obowiązek przyjąć płatność i wydać resztę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
35 minut temu, Arkina napisał:

Patrząc na nią nie wytrzymałam i wytłumaczyłam mu, że wg prawa to on ma obowiązek jako klient przyjść z odliczona gotówka

Serio? Jaka jest podstawa prawna tego? Mocno wątpię. 

Abstrahując od całej sytuacji (nie bronię buraka).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
15 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Serio? Jaka jest podstawa prawna tego? Mocno wątpię. 

Abstrahując od całej sytuacji (nie bronię buraka).

Z mojej powyższej wklejki wynika, że prawo w tym przypadku stoi po stronie klienta. 

 

Przypomniałam też sobie wiele sytuacji, kiedy chciałam płacić gotówką. W 3 sklepach usłyszałam: 

Nie ma pani drobnych? Ogołocę kasę. Nie będę miała czym klientom wydawać...

Uśmiechnęłam się szyderczo i wypaliłam.

A ja niby kim jestem? ? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
1 godzinę temu, Frau napisał:

Opisałaś niecodzienny przypadek. To inna bajka. 

Na marginesie: 

 

Portal wiadomościhandlowe.pl pisał, że Inspekcja Handlowa i rzecznik konsumentów zgodnie uznali, że brak reszty do wydania nie jest problemem kupującego, ale sprzedawcy, mającego obowiązek przyjąć płatność i wydać resztę. 

Czytając dalej artykuł, którego część przytoczyłaś można się dowiedzieć, że z kolei UOKiK ma inne stanowisko. "Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), według którego prawo nie nakłada na sprzedawcę konieczności posiadania reszty do wydania, a uiszczenie zapłaty w odpowiedni sposób jest obowiązkiem kupującego." Kara może spotkać sprzedającego za odmowę sprzedaży. Brak posiadania reszty nie jest równoznaczny z taką odmową.

Aspekt ten nie jest uregulowany prawnie a opiera się na zasadach współżycia społecznego. Dobra wola obu stron.

 

Edytowano przez Helenka Zy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Frau napisał:

Portal wiadomościhandlowe.pl pisał, że Inspekcja Handlowa i rzecznik konsumentów zgodnie uznali, że brak reszty do wydania nie jest problemem kupującego, ale sprzedawcy, mającego obowiązek przyjąć płatność i wydać resztę. 

Widzę teraz co pisze i chyba to jest z datą tegoroczna? 

Tamtą sytuacja miała miejsce jakiś czas temu a nawet gdzieś czytałam, że sprzedawca nie ma obowiazku mieć resztę.. 

Może się coś zmieniło ?

W każdym bądź razie gość kompletnie nie miał podstaw aby w ten sposób się zachować. Mógł iść rozmienić pieniądze jak go prosiła ta dziewczyna i świat by się nie zawalił. Zwyczajnie po ludzku. 

U mnie w praktyce jeszcze nie miałam problemu z tego powodu a nawet jak ktoś chciał mi zapłacić 2 zł banotem 200 zł to bywo ze sami rezygnowali z zakupu. Problem istnieje dla sprzedawcy zwłaszcza w dniach gdy u większości wpada wypłata na konto to wszyscy przychodzą z gruba kasa a ja przecież też nie mam nie wiadomo ile pieniędzy na wydawanie. Niektórzy nawet na bezczela wymieniają u mnie pieniądze, często pytam o drobniejsze a oni wtedy przyznają, że chcą u mnie rozmienić bo potrzebują na to i tamto ale widząc że nie nam rozchylają portfel a tam banknoty po 10 i 20 zl a oni mi dają np 200 zł. Nie powiem nerw mnie czasem bierze na takie coś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Midsummer Eve napisał:

Serio? Jaka jest podstawa prawna tego? Mocno wątpię. 

Abstrahując od całej sytuacji (nie bronię buraka).

 

33 minuty temu, Helenka Zy napisał:

Czytając dalej artykuł, którego część przytoczyłaś można się dowiedzieć, że z kolei UOKiK ma inne stanowisko. "Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), według którego prawo nie nakłada na sprzedawcę konieczności posiadania reszty do wydania, a uiszczenie zapłaty w odpowiedni sposób jest obowiązkiem kupującego." Kara może spotkać sprzedającego za odmowę sprzedaży. Brak posiadania reszty nie jest równoznaczny z taką odmową.

Aspekt ten nie jest uregulowany prawnie a opiera się na zasadach współżycia społecznego. Dobra wola obu stron.

 

Prawdopodobnie to czytałam ale zastanawia mnie jedno aż się zaciekawiłam, co w przypadku jeżeli pracodawca zapewnia mi na start dnia ok 100 zł na wydawanie. W sumie zależy bo przecież utargi regularnie oddaje do konwoju i zostawiam tylko końcówkę do 100 zł a trafi się równie niemiły klient?

 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco

To ja kiedyś miałem sytuację odwrotną. Słysząc narzekania ekspedientek na brak drobnych, postanowiłem ich się pozbyć. Poszedłem do sklepu zrobiłem zakupy i zapłaciłem samym bilonem ( kwota 20zl) bilon o nominałach od 10-50 groszy. Na to ekspedientka! Czy wy powariowaliście z tymi drobnymi !!! Co ja mam z tym robić !!!  Była dosłownie wku.wiona.  Jednym słowem co by człowiek nie zrobił, to nigdy nie dogodzisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Jester

Jeśli chodzi o ścisłość, to wg artykułu bodajże 535 KC klient ma obowiązek zapłaty za towar. I tyle. Klient nie ma obowiązku posiadania odliczonej kwoty. A sprzedający, uwaga, w tej sytuacji nie ma obowiązku zwrotu reszty. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Jester

Nawiasem mówiąc, pracowałem kiedyś (krótko, bo ze 2-3 mce) na kasie i prawie nigdy nie miałem problemu z drobnymi, bo jestem kreatywny i zaradny i zawsze pytałem o tzw. końcówki. Sprzedawcy mają rozmienione 100 czy 500zł w kasie i wystarczy 3 klientów ze stówkami kupujących sok i nie mają czym wydawać. To nie ich wina, a np. kierownika sklepu. A przyniesienie sprzedawcy 100 w jednogroszówkach nie rozwiązuje problemu, bo nikt nie ma czasu liczyć bilonu przez godzinę. Płaćcie kartą i po problemie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, Aco napisał:

To ja kiedyś miałem sytuację odwrotną. Słysząc narzekania ekspedientek na brak drobnych, postanowiłem ich się pozbyć. Poszedłem do sklepu zrobiłem zakupy i zapłaciłem samym bilonem ( kwota 20zl) bilon o nominałach od 10-50 groszy. Na to ekspedientka! Czy wy powariowaliście z tymi drobnymi !!! Co ja mam z tym robić !!!  Była dosłownie wku.wiona.  Jednym słowem co by człowiek nie zrobił, to nigdy nie dogodzisz.

Ja uważam drobne po 1,2,5, 10, 20 a nawet 50 zł. Uwierz mi po 10 i 20 gr mam zawsze w nadmiarze i raz nawet poszłam do banku z reklamówka, spędziłam 2h ale odzyskałam chyba 1100 zł zainwestowane moje własne pieniądze. Dobrze że w banku była liczarka monet i Pani nie odmówiła mi liczenia tych ton pieniędzy ?

Bywa, że klienci jak wydam złotówkę po 10 gr to pytają niezadowoleni a złotówki całej to Pani nie ma ?

Bywają też dni, że mam tyle drobnych że oddaje do okolicznych sklepów a czasami są takie braki że trudno i nikt w okolicy też nie ma jak pomoc. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 minuty temu, Jester napisał:

Jeśli chodzi o ścisłość, to wg artykułu bodajże 535 KC klient ma obowiązek zapłaty za towar. I tyle. Klient nie ma obowiązku posiadania odliczonej kwoty. A sprzedający, uwaga, w tej sytuacji nie ma obowiązku zwrotu reszty. ?

Dlatego przy ~95% zakupów płacę kartą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
2 minuty temu, Aco napisał:

To ja kiedyś miałem sytuację odwrotną. Słysząc narzekania ekspedientek na brak drobnych, postanowiłem ich się pozbyć. Poszedłem do sklepu zrobiłem zakupy i zapłaciłem samym bilonem ( kwota 20zl) bilon o nominałach od 10-50 groszy. Na to ekspedientka! Czy wy powariowaliście z tymi drobnymi !!! Co ja mam z tym robić !!!  Była dosłownie wku.wiona.  Jednym słowem co by człowiek nie zrobił, to nigdy nie dogodzisz.

Tak w jedną jak i w drugą stronę trzeba mieć umiar. Jak we wszystkim zresztą. Zarówno płacenie dwustuzłotówką za kajzerkę jak i dziesięciogroszówkami za auto nie jest fajne. Po to są określone nominały, by dobierać je współmiernie ;) To raczej złośliwość bądź cwaniactwo (przykład opisała Arkina ). Są oczywiście przypadki, gdy ktoś naprawdę nie ma i mimo szczerych chęci "nie ukopie spod ziemi".  Ale nawet wtedy nie załatwia się tego tekstem "klient twój pan".

Na szczęście (?) już prawie wszędzie można płacić bezgotówkowo. Ba! Można nawet samemu się kulturalnie obsłużyć, bo funkcjonują już samoobsługowe kasy ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 520
    • Postów
      249 080
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      808
    • Najwięcej dostępnych
      8 477

    zyebanna
    Najnowszy użytkownik
    zyebanna
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
    • Monika
    • Monika
      Rozczarowało?
    • Nomada
      Coś mnie wzięło, przeżuło i wypluło. 
    • Celestia
      Historię piosenki Final Rescue Attempt usłyszałam wczoraj późnym wieczorem w radiowej trójce.  Susie miała dość udręk,odeszła ,co jednak Jej nie uszczęśliwiło  ani nie dało oczekiwanego spokoju. Wróciła do męża  i to sprawiło,że Nick postanowil dla Niej zmienić się, pójść na odwyk ,ratować związek. Udało się.Są ze sobą do dziś. Los okrutnie ich doświadczył odbierając syna;15-letni Arthur, spadł z klifu i zmarł w wyniku obrażeń.    
    • Celestia
      Tydzień temu wróciłam z urlopu i jak to na wyjazdach, poznałam kilka osób. Podejrzewam siebie o podobną minę, jaką zaprezentowałeś powyżej 😀kiedy padały propozycje żeby się wymienić numerami telefonów. Jeszcze wprawdzie  są sygnały na WhatsAppie ale z dnia na dzień coraz słabsze , bardziej to takie wiadomości grzecznościowe. Nie sądzę żeby te znajomości przetrwały.  Co innego znajomości szkolne i podwórkowe które trwają nadal. Dlaczego tak jest? Czy trzeba z kimś zjeść beczkę soli? Czy wystarczy nadawać na podobnych falach? 
    • Celestia
      No proszę, a ja znałam tylko to wykonanie       
    • Celestia
      Z pewnością zrozumiałeś 🙂   „Życie wyniosło mnie ponad planety i gwiazdy Tylko dzięki tobie mogłem dotrzeć tak daleko…”   śpiewa Michael Jackson  w piosence (I Can't Make It) Another Day. Tekst napisał Lenny Kravitz a twórcą projektu był Dave Grohl,.Michael zaproponował Grohlowi, by ten dograł swoją partię perkusji do utworu, On w odpowiedzi na to zaszył się w studio i stworzył swoją część. Muzyk przesłał ją następnie Kravitzowi, który nie krył zachwytu tym, co dostał.Dave! Grohl zarzeka się jednak, że to nie jego grę słychać w tej kompozycji i nie wie, kto odpowiada za nagraną partię.Skromniś nie przyznaje się do  tego, że jest częścią genialnego Trio.
    • KapitanJackSparrow
      Aa twoje wszystkie wiersze były chujowe 🤣
    • MamaMai
      Po tym sioforze nie czuje się dobrze, mam przelewanie w żołądku i takie napięcia/ skurcze w jamie brzusznej. Narazie żadnego dobroczynnego działania nie widzę, choć może to jeszcze za mało czasu, żeby to stwierdzić bo biorę go od soboty, 1 tabletka dziennie. Zwżę się w niedzielę i dam znać czy chociaż waga poszła w dół, bo dawno się już nie ważyłam. Niemniej po ciuchach nie widzę żeby były zmiany. A u Was co tam, czemu tu taka cisza????
    • Monika
      A to dlaczego?🤔😉
    • Monika
    • Monika
      Środa🤗        
    • Monika
      Tak, bo nawet nie jesteś ciekawy jakiej....☹️     i nie pytaj!!!!!!
    • marchewka I koks
      Bo wpadla na to, ze do tej pory nie udalo Ci sie doczepic szpilek do kaloszy? Onuce sie wtedy na stopkach zle  ukladaja? Milego dnia 
    • Donner43
      Czarno-białe obrazy to klasyka, która nigdy nie wychodzi z mody. Dodają elegancji i wyrafinowania każdemu wnętrzu, tworząc wyjątkową atmosferę w pokoju. W <reklama> znajdziesz ogromny wybór czarno-białych obrazów, które będą doskonałym akcentem w Twoim domu. Od stylowych abstrakcji po fascynujące obrazy zwierząt i przyrody — każdy znajdzie coś dla siebie. Czarno-białe wydanie sprawia, że obrazy pasują do każdego wnętrza, dodając mu głębi i stylu. Niezależnie od tego, czy chcesz odświeżyć ścianę w salonie, czy dodać wyrazistości sypialni — te obrazy będą odpowiednie do każdego pomieszczenia. Zapoznaj się z pełną ofertą i wybierz idealny wzór do swojego domu na <reklama>.
    • Gość w kość
      najpierw poczułem oburzenie😡 ale później zrozumiałem przekaz, chyba🤨   zgadzam się, wciąż jestem senny,   coś niebieskiego, pierwotnie napisany na potrzeby rock opery Lifehouse, która nigdy nie została ukończona, w rezultacie Pete Townshend umieścił ten i inne materiały na albumach The Who,
    • Celestia
      Fan to też w pewnym stopniu znawca więc może Cię nie zaskoczę tym utworem,sama kiedyś przeżyłam wielkie zdziwienie będąc pewną,że to utwór Johnny'ego Casha. „Trent Reznor był początkowo sceptycznie nastawiony do idei coveru Johnny'ego Casha, nawet nie chciał go przesłuchać. Kiedy jednak odsłuchał, był zachwycony i przejęty, jak innego znaczenia nabrała jego piosenka w ustach Casha. Nawet zadzwonił by  mu pogratulować.  
    • Celestia
      To dobrze bo repertuar Beatlesów jest jednak ograniczony 😉 😂 świetne kolory ;czerwony wpływa na organizm pobudzająco,,charakteryzuje potrzebę aktywności emocjonalnej i fizycznej, z kolei uspokajający niebieski pomaga w nawiązywaniu nowych kontaktów, wzbudza zaufanie i szacunek
    • KapitanJackSparrow
      Jesteś bardziej skomplikowana niż myślałem 😁
    • Gość w kość
      przede wszystkim fan muzyki! kurde, nie! krucho u mnie z t-shirtami, przymierzałem się kiedyś do koszulki supermana, wydawała mi się adekwatna...😜   ta Boyd ewidentnie miała fanów🤔 poszperałem i znalazłem więcej poświęconych jej osobie utworów,   Clapton napisał piosenkę "Wonderful Tonight" dla swojej ówczesnej dziewczyny Pattie Boyd, czekając, aż będzie gotowa do wyjścia na przyjęcie u Paula i Lindy McCartneyów,  
    • Nomada
      Tu nie ma się nad czym zastanawiać, włóż sukienkę, pończochy, szpilki. Umaluj usta i rzęsy i wyjdź na miasto. Twoja stanowczość się odezwie. Tylko najpierw musisz się upewnić czy chcesz zdjąć swoje buty. Ale to już chyba inna para kaloszy ; ) ucieeekam
    • Nomada
      Dziękuję, był dziwnie dziwny. Ale już mamy wtorek
    • Celestia
      „Najdroższa L., piszę do ciebie ten list, by poznać twoje uczucia w dobrze nam obojgu znanej kwestii. Chcę cię zapytać, czy nadal kochasz swojego męża? Wiem, że te wszystkie pytania są bardzo bezczelne, ale jeśli w twoim sercu tli się nadal jakieś uczucie do mnie, musisz dać mi znać" — Clapton napisał do Boyd. Jak kulturalnie to rozegrał     Clapton napisał dla Boyd utwór "Layla".(Inspiracją do powstania tego utworu był klasyczny perski poemat Lajla i Madżnun, opowiadający o młodym człowieku, który z powodu swojej miłości do pięknej Lajli zyskał przydomek szaleńca) Tego samego dnia, gdy zaprezentował ukochanej piosenkę, na przyjęciu wyznał przyjacielowi, że żywi uczucia do jego żony. Długo czekał na rozpad małżeństwa.    Tych troje pozostało jednak bliskimi przyjaciółmi, a Harrison nazywał Claptona nawet swoim "mężem"😀
    • Celestia
      Czyżby fan? A masz chociaż koszulkę z  nadrukiem The Beatles?😉  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...