Skocz do zawartości


mk777

Czy ludzie chcą jeszcze rozmawiać?

Polecane posty

Arkina

Czy chcą? Klepia non stop o wszystkim i wszędzie. Opowieści dziwnej treści można mnożyć zwłaszcza wśród klientów. Zmuszają mnie to słuchania choć czasem wolałabym pewnych rzeczy zwyczajnie nie wiedzieć. 

Miło jednak porozmawiać z kimś poza pracą zupełnie na innym gruncie... 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Rozczarowany
mk777
1 godzinę temu, ZimnaZośka napisał:

To kiedy rozmawiasz? ;)

za dnia i w międzyczasie ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 godziny temu, mk777 napisał:

Udowodnij to, wrzucając zdjęcie na facebooku teraz :P

Już nie mam "takiego" konta na fejsie i wiem, że awarie mają ? 

Serio zawsze kogoś poznam będąc poza domem.  Ludzie są gadatliwi, niektórzy przesadnie otwarci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Czy chcą? Klepia non stop o wszystkim i wszędzie. Opowieści dziwnej treści można mnożyć zwłaszcza wśród klientów. Zmuszają mnie to słuchania choć czasem wolałabym pewnych rzeczy zwyczajnie nie wiedzieć. 

 

 

 

Mam podobne zdanie na ten temat. 

Nie wiem o co chodzi @mk777 ? 

Pewnikiem ma groźny wygląd i ludzie się jego boją ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
16 godzin temu, Frau napisał:

Mam podobne zdanie na ten temat. 

Nie wiem o co chodzi @mk777 ? 

Pewnikiem ma groźny wygląd i ludzie się jego boją ?

Trochę wydaje mi się, że kolega demonizuje w pierwszym poście ale na rzeczy też jest z pewnością... 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
16 godzin temu, Arkina napisał:

Trochę wydaje mi się, że kolega demonizuje w pierwszym poście ale na rzeczy też jest z pewnością... 

 

 

 

 

 

 

Trochę ma. 

Lubimy sobie "skakać do oczu" sądząc, że racja zawsze jest po naszej stronie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
9 minut temu, Frau napisał:

Trochę ma. 

Lubimy sobie "skakać do oczu" sądząc, że racja zawsze jest po naszej stronie.

Owszem, pieniaczy u nas sporo. 

I po co i na co się tak truć to nie wiem ?

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
10 minut temu, Arkina napisał:

Owszem, pieniaczy u nas sporo. 

I po co i na co się tak truć to nie wiem ?

 

 

 

 

Mnie nie pytaj. Coraz częściej izoluje się od takich osób. 

Zauważyłam u siebie niepokojące zmiany. Tracę cierpliwość. Ręce mnie swędzą, żeby komuś takiemu ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
43 minuty temu, Frau napisał:

Mnie nie pytaj. Coraz częściej izoluje się od takich osób. 

Zauważyłam u siebie niepokojące zmiany. Tracę cierpliwość. Ręce mnie swędzą, żeby komuś takiemu ??

Ostatnio miałam kilka razy z jednym klientem problem dość spory. Moja cierpliwość się skończyła i zwyczajnie wywaliłam go za drzwi oczywiście z należytą kultura ale też spora stanowczością (monitoring mnie ogranicza ?)  Nawet zaczęłam formalna procedurę zakazu wstępu do mnie ale jeszcze się zastanawiam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
17 minut temu, Arkina napisał:

Ostatnio miałam kilka razy z jednym klientem problem dość spory. Moja cierpliwość się skończyła i zwyczajnie wywaliłam go za drzwi oczywiście z należytą kultura ale też spora stanowczością (monitoring mnie ogranicza ?)  Nawet zaczęłam formalna procedurę zakazu wstępu do mnie ale jeszcze się zastanawiam...

W pracy niestety musimy trzymać nerwy na wodzy.

W myśl zasady: klient nasz pan...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Frau napisał:

W myśl zasady: klient nasz pan...

Nie znoszę tego tego zdania i nie podpisuje sie do końca co nie znaczy, że nie stosuje, że klient jest dla mnie a nie ja dla niego ale pan? Bez przesady... 

Kiedyś byłam świadkiem w sklepie kiedy pewien facet darł się na ekspedientkę, że nie ma mu wydać i wypowiedział te słowa...klient wasz Pan. Uwierz mi jak wybierałam jogurty tak odłożyłam i podeszłam przyjrzeć się gościowi. 

Zauważyłam, że młodej  dziewczynie trzęsą się ręce przy kasie i spłynęła łza po policzku. Widocznie jeszcze nie uodporniła się bo pracowała krótko. 

Patrząc na nią nie wytrzymałam i wytłumaczyłam mu, że wg prawa to on ma obowiązek jako klient przyjść z odliczona gotówka lub może skorzystać z płatności kartą i że to on ma problem a nie ta Pani która doprowadził do takiego stanu.  Zapytałam czy chciałby aby jego córkę/żonę  ktoś tak potraktował w pracy jak on? I miło by było aby przeprosił ta Panią jeżeli ma w sobie tyle klasy. 

Popatrzył na mnie i wyszedł...

Lubię ludzi ale nie wszystkich ?

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
9 minut temu, Arkina napisał:

Nie znoszę tego tego zdania i nie podpisuje sie do końca co nie znaczy, że nie stosuje, że klient jest dla mnie a nie ja dla niego ale pan? Bez przesady... 

Kiedyś byłam świadkiem w sklepie kiedy pewien facet darł się na ekspedientkę, że nie ma mu wydać i wypowiedział te słowa...klient wasz Pan. Uwierz mi jak wybierałam jogurty tak odłożyłam i podeszłam przyjrzeć się gościowi. 

Zauważyłam, że młodej  dziewczynie trzęsą się ręce przy kasie i spłynęła łza po policzku. Widocznie jeszcze nie uodporniła się bo pracowała krótko. 

Patrząc na nią nie wytrzymałam i wytłumaczyłam mu, że wg prawa to on ma obowiązek jako klient przyjść z odliczona gotówka lub może skorzystać z płatności kartą i że to on ma problem a nie ta Pani która doprowadził do takiego stanu.  Zapytałam czy chciałby aby jego córkę/żonę  ktoś tak potraktował w pracy jak on? I miło by było aby przeprosił ta Panią jeżeli ma w sobie tyle klasy. 

Popatrzył na mnie i wyszedł...

Lubię ludzi ale nie wszystkich ?

 

 

 

 

???

Taki z niego pan jak z Rysia Kalisza baletnica. 

Tego typu frazesów używają tylko palanty. Z moich "ulubionych" mogę jeszcze dorzucić: "ile i komu trzeba zapłacić?" ? 

Kultura i szacunek do drugiego człowieka po pierwsze. W obie strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
30 minut temu, Arkina napisał:

Nie znoszę tego tego zdania i nie podpisuje sie do końca co nie znaczy, że nie stosuje, że klient jest dla mnie a nie ja dla niego ale pan? Bez przesady... 

Kiedyś byłam świadkiem w sklepie kiedy pewien facet darł się na ekspedientkę, że nie ma mu wydać i wypowiedział te słowa...klient wasz Pan. Uwierz mi jak wybierałam jogurty tak odłożyłam i podeszłam przyjrzeć się gościowi. 

Zauważyłam, że młodej  dziewczynie trzęsą się ręce przy kasie i spłynęła łza po policzku. Widocznie jeszcze nie uodporniła się bo pracowała krótko. 

Patrząc na nią nie wytrzymałam i wytłumaczyłam mu, że wg prawa to on ma obowiązek jako klient przyjść z odliczona gotówka lub może skorzystać z płatności kartą i że to on ma problem a nie ta Pani która doprowadził do takiego stanu.  Zapytałam czy chciałby aby jego córkę/żonę  ktoś tak potraktował w pracy jak on? I miło by było aby przeprosił ta Panią jeżeli ma w sobie tyle klasy. 

Popatrzył na mnie i wyszedł...

Lubię ludzi ale nie wszystkich ?

 

 

 

 

Opisałaś niecodzienny przypadek. To inna bajka. 

Na marginesie: 

 

Portal wiadomościhandlowe.pl pisał, że Inspekcja Handlowa i rzecznik konsumentów zgodnie uznali, że brak reszty do wydania nie jest problemem kupującego, ale sprzedawcy, mającego obowiązek przyjąć płatność i wydać resztę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
35 minut temu, Arkina napisał:

Patrząc na nią nie wytrzymałam i wytłumaczyłam mu, że wg prawa to on ma obowiązek jako klient przyjść z odliczona gotówka

Serio? Jaka jest podstawa prawna tego? Mocno wątpię. 

Abstrahując od całej sytuacji (nie bronię buraka).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
15 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Serio? Jaka jest podstawa prawna tego? Mocno wątpię. 

Abstrahując od całej sytuacji (nie bronię buraka).

Z mojej powyższej wklejki wynika, że prawo w tym przypadku stoi po stronie klienta. 

 

Przypomniałam też sobie wiele sytuacji, kiedy chciałam płacić gotówką. W 3 sklepach usłyszałam: 

Nie ma pani drobnych? Ogołocę kasę. Nie będę miała czym klientom wydawać...

Uśmiechnęłam się szyderczo i wypaliłam.

A ja niby kim jestem? ? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
1 godzinę temu, Frau napisał:

Opisałaś niecodzienny przypadek. To inna bajka. 

Na marginesie: 

 

Portal wiadomościhandlowe.pl pisał, że Inspekcja Handlowa i rzecznik konsumentów zgodnie uznali, że brak reszty do wydania nie jest problemem kupującego, ale sprzedawcy, mającego obowiązek przyjąć płatność i wydać resztę. 

Czytając dalej artykuł, którego część przytoczyłaś można się dowiedzieć, że z kolei UOKiK ma inne stanowisko. "Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), według którego prawo nie nakłada na sprzedawcę konieczności posiadania reszty do wydania, a uiszczenie zapłaty w odpowiedni sposób jest obowiązkiem kupującego." Kara może spotkać sprzedającego za odmowę sprzedaży. Brak posiadania reszty nie jest równoznaczny z taką odmową.

Aspekt ten nie jest uregulowany prawnie a opiera się na zasadach współżycia społecznego. Dobra wola obu stron.

 

Edytowano przez Helenka Zy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Frau napisał:

Portal wiadomościhandlowe.pl pisał, że Inspekcja Handlowa i rzecznik konsumentów zgodnie uznali, że brak reszty do wydania nie jest problemem kupującego, ale sprzedawcy, mającego obowiązek przyjąć płatność i wydać resztę. 

Widzę teraz co pisze i chyba to jest z datą tegoroczna? 

Tamtą sytuacja miała miejsce jakiś czas temu a nawet gdzieś czytałam, że sprzedawca nie ma obowiazku mieć resztę.. 

Może się coś zmieniło ?

W każdym bądź razie gość kompletnie nie miał podstaw aby w ten sposób się zachować. Mógł iść rozmienić pieniądze jak go prosiła ta dziewczyna i świat by się nie zawalił. Zwyczajnie po ludzku. 

U mnie w praktyce jeszcze nie miałam problemu z tego powodu a nawet jak ktoś chciał mi zapłacić 2 zł banotem 200 zł to bywo ze sami rezygnowali z zakupu. Problem istnieje dla sprzedawcy zwłaszcza w dniach gdy u większości wpada wypłata na konto to wszyscy przychodzą z gruba kasa a ja przecież też nie mam nie wiadomo ile pieniędzy na wydawanie. Niektórzy nawet na bezczela wymieniają u mnie pieniądze, często pytam o drobniejsze a oni wtedy przyznają, że chcą u mnie rozmienić bo potrzebują na to i tamto ale widząc że nie nam rozchylają portfel a tam banknoty po 10 i 20 zl a oni mi dają np 200 zł. Nie powiem nerw mnie czasem bierze na takie coś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Midsummer Eve napisał:

Serio? Jaka jest podstawa prawna tego? Mocno wątpię. 

Abstrahując od całej sytuacji (nie bronię buraka).

 

33 minuty temu, Helenka Zy napisał:

Czytając dalej artykuł, którego część przytoczyłaś można się dowiedzieć, że z kolei UOKiK ma inne stanowisko. "Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), według którego prawo nie nakłada na sprzedawcę konieczności posiadania reszty do wydania, a uiszczenie zapłaty w odpowiedni sposób jest obowiązkiem kupującego." Kara może spotkać sprzedającego za odmowę sprzedaży. Brak posiadania reszty nie jest równoznaczny z taką odmową.

Aspekt ten nie jest uregulowany prawnie a opiera się na zasadach współżycia społecznego. Dobra wola obu stron.

 

Prawdopodobnie to czytałam ale zastanawia mnie jedno aż się zaciekawiłam, co w przypadku jeżeli pracodawca zapewnia mi na start dnia ok 100 zł na wydawanie. W sumie zależy bo przecież utargi regularnie oddaje do konwoju i zostawiam tylko końcówkę do 100 zł a trafi się równie niemiły klient?

 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco

To ja kiedyś miałem sytuację odwrotną. Słysząc narzekania ekspedientek na brak drobnych, postanowiłem ich się pozbyć. Poszedłem do sklepu zrobiłem zakupy i zapłaciłem samym bilonem ( kwota 20zl) bilon o nominałach od 10-50 groszy. Na to ekspedientka! Czy wy powariowaliście z tymi drobnymi !!! Co ja mam z tym robić !!!  Była dosłownie wku.wiona.  Jednym słowem co by człowiek nie zrobił, to nigdy nie dogodzisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Jester

Jeśli chodzi o ścisłość, to wg artykułu bodajże 535 KC klient ma obowiązek zapłaty za towar. I tyle. Klient nie ma obowiązku posiadania odliczonej kwoty. A sprzedający, uwaga, w tej sytuacji nie ma obowiązku zwrotu reszty. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Jester

Nawiasem mówiąc, pracowałem kiedyś (krótko, bo ze 2-3 mce) na kasie i prawie nigdy nie miałem problemu z drobnymi, bo jestem kreatywny i zaradny i zawsze pytałem o tzw. końcówki. Sprzedawcy mają rozmienione 100 czy 500zł w kasie i wystarczy 3 klientów ze stówkami kupujących sok i nie mają czym wydawać. To nie ich wina, a np. kierownika sklepu. A przyniesienie sprzedawcy 100 w jednogroszówkach nie rozwiązuje problemu, bo nikt nie ma czasu liczyć bilonu przez godzinę. Płaćcie kartą i po problemie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, Aco napisał:

To ja kiedyś miałem sytuację odwrotną. Słysząc narzekania ekspedientek na brak drobnych, postanowiłem ich się pozbyć. Poszedłem do sklepu zrobiłem zakupy i zapłaciłem samym bilonem ( kwota 20zl) bilon o nominałach od 10-50 groszy. Na to ekspedientka! Czy wy powariowaliście z tymi drobnymi !!! Co ja mam z tym robić !!!  Była dosłownie wku.wiona.  Jednym słowem co by człowiek nie zrobił, to nigdy nie dogodzisz.

Ja uważam drobne po 1,2,5, 10, 20 a nawet 50 zł. Uwierz mi po 10 i 20 gr mam zawsze w nadmiarze i raz nawet poszłam do banku z reklamówka, spędziłam 2h ale odzyskałam chyba 1100 zł zainwestowane moje własne pieniądze. Dobrze że w banku była liczarka monet i Pani nie odmówiła mi liczenia tych ton pieniędzy ?

Bywa, że klienci jak wydam złotówkę po 10 gr to pytają niezadowoleni a złotówki całej to Pani nie ma ?

Bywają też dni, że mam tyle drobnych że oddaje do okolicznych sklepów a czasami są takie braki że trudno i nikt w okolicy też nie ma jak pomoc. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 minuty temu, Jester napisał:

Jeśli chodzi o ścisłość, to wg artykułu bodajże 535 KC klient ma obowiązek zapłaty za towar. I tyle. Klient nie ma obowiązku posiadania odliczonej kwoty. A sprzedający, uwaga, w tej sytuacji nie ma obowiązku zwrotu reszty. ?

Dlatego przy ~95% zakupów płacę kartą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
2 minuty temu, Aco napisał:

To ja kiedyś miałem sytuację odwrotną. Słysząc narzekania ekspedientek na brak drobnych, postanowiłem ich się pozbyć. Poszedłem do sklepu zrobiłem zakupy i zapłaciłem samym bilonem ( kwota 20zl) bilon o nominałach od 10-50 groszy. Na to ekspedientka! Czy wy powariowaliście z tymi drobnymi !!! Co ja mam z tym robić !!!  Była dosłownie wku.wiona.  Jednym słowem co by człowiek nie zrobił, to nigdy nie dogodzisz.

Tak w jedną jak i w drugą stronę trzeba mieć umiar. Jak we wszystkim zresztą. Zarówno płacenie dwustuzłotówką za kajzerkę jak i dziesięciogroszówkami za auto nie jest fajne. Po to są określone nominały, by dobierać je współmiernie ;) To raczej złośliwość bądź cwaniactwo (przykład opisała Arkina ). Są oczywiście przypadki, gdy ktoś naprawdę nie ma i mimo szczerych chęci "nie ukopie spod ziemi".  Ale nawet wtedy nie załatwia się tego tekstem "klient twój pan".

Na szczęście (?) już prawie wszędzie można płacić bezgotówkowo. Ba! Można nawet samemu się kulturalnie obsłużyć, bo funkcjonują już samoobsługowe kasy ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 685
    • Postów
      260 066
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      938
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kirov
    Najnowszy użytkownik
    Kirov
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      Jesteś bardzo mądrym człowiekiem. Już dawno to spostrzegłam. Potrafisz wszystko tak dobrze nazwać.
    • naiwny
      Kościół to ludzie i kapłani a nie instytucja . Hierarchowie wikłający się w politykę nie są głosem Kościoła.
    • naiwny
      Miłość jest wtedy gdy zuważa się u kogoś winę i nie sądzi jej . Sądzenie innych to brak miłości.   Niestety istnieje też miłość ślepa , która ukrywa  błędy u innych i pozwala im brnąć na manowce.  
    • Pytanie
      Może coś krótko o tym, za co ma być sądzony?
    • KapitanJackSparrow
      Więc tak 2 z nich mega drogie  listek z pięciu tabletek ponad dwieście zł 😅 jakby policzyć ile tych tabletek to bankrut 😄 yyyyy jedna pozycja okazała się dostępna tylko ośrodkom badawczym . No chyba że coś źle ogarniam hi hi.  A witaminy okej ...ale D nie mogę chyba żeby robić jakieś cuda wianki.  Dobra na razie musi starczyć osseina wapń fosfor i hydrocoś tam ,😅 
    • znowu jasna góra
      W trakcie mszy na Jasnej Górze ksiądz, który chilę wcześniej wygłaszał homilię, podszedł do prezydenta Nawrockiego i wręczył mu prezent: szalik (wzorowany na szalikach kibicowskich) z napisem "CIEBIE BOGA WYCHWALAMY". I tak oto wymiar duchowy religii, sacrum, klęka przed profanum.  Kościół w ten sposób będzie trwał na wieki, ale Bóg jest w nim od dawna rekwizytem.
    • LadyTiger
      Kolejny update:    "Konfederacja Korony Polskiej 1 dzień temu ODWOŁANE❗️ Uwaga, termin II rozprawy sądowej ‪@GrzegorzBraunTV‬ wyznaczony na 12.01.2026 został odwołany. O nowym terminie powiadomimy bezzwłocznie. Bóg zapłać za okazane wsparcie!"   I co, łyso Ci? 
    • LadyTiger
      No akurat teraz, po Kamratach, chyba Braun jest zadowolony z braku takiej promocji   Mi się zawsze wydaje, że Stanowski chce z Braunem rozmawiać, tylko szkoda sponsorów
    • Nomada
      Jest sporo w temacie masażu limfatycznego i oczyszczania limfy. O tym może jutro ; )
    • Nomada
      Tak z ciekawości zapytam,  kiedy wyp😁łata?
    • Nomada
      Hmm, no chyba fajnie ; )   Trafiłam na pewną klinikę (nie w Polsce) która zajmuje się leczeniem algodystrofii. Możliwe, że to był rodzaj reklamy, ponieważ opisali w jaki sposób leczą ale nie napisali o efektach tych terapii. Poza kinesiotapingiem podawali pacjentom n-acetylocysteinę i uwaga! DMSO. Nie wiem czy w postaci tabletki czy raczej maść. Skupię się wiec dziś na tym organicznym związku siarki który ma silne działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne. W formie doustnej niestety skutkiem ubocznym jest przykry zapach ciała, dlatego osoby chore rezygnują z tej formy leczenia, mimo, że efekty są natychmiastowe i zdecydowanie poprawiają komfort życia.   https://www.sklepzycia.pl/blog/dmso-na-zwyrodnienia-stawow   Można zamienić na MSM, przyjmując od 6 do 10 gramów na dobę, lecz przy suplementacji MSM na efekty trzeba będzie poczekać.  
    • Nomada
      Dobrze, ogarniaj bo jest co ; )
    • la primavera
      ,,Granica mroku " To film o ratownikach medycznych utrzymany w takiej dynamice, że bardziej przypomina film akcji, bo glowni bohaterowie swoją karetką docierają  do ciemnych miejsc Nowego  Jorku, pelnych agresywnych ludzi,  gdzie ciągle coś się dzieje i ratując czyjeś życie nie są do końca pewni,  czy za chwilę  nie będą musieli ratowac swojego.  Wzywają ich do miejsc pełnych imigrantów,  narkomanów, ludzi żyjących według swoich praw, gdzie przemoc jest na porządku dziennym. Są poniżani, atakowani, obrażani, niechciani.. Do takiej pracy trafił Ollie (Tye Shridan- grał w Barze dobrych ludzi) jego partnerem w pracy i przewodnikiem po tym ciężkim terenie działań jest Rutkovski ( Sean Penn) a ich szefa gra Mike Tyson. Młody szybko poznaje specyfikę miejsc, wdraża się ale ciężkie sytuacje z którymi spotyka  się w pracy zostają z nim na resztę dnia. Nawet skrzydła anioła wyrysowane na jego kurtce nie potrafią  go unieść ponad to.  Rutkovski też niesie swoją historię , swoje lata doświadczenia w tej pracy, pytania czy pomoc należy się każdemu  i czy zawsze znaczy to samo. Penn w tej roli niezbyt mnie zachwycił   ciągle z tą obleśna wykałaczką w buzi, z pooraną bruzdami twarzą, zmęczonymi oczami był postacią  przerysowaną.    Ogólnie film w miarę ok, wciąga  bo ciągle coś dzieje.  
    • Astafakasta
    • la primavera
      ,,Bar dobrych ludzi"  Spodobał mi sie tytuł filmu, uznałam, że jest w nim obietnica  ładnego, ciepłego filmu. Liczylam na nieskomikowaną, lekko opowiedzianą przez George Clooneya historię.  I tak też było. Główny bohater  to JR - przyszly pisarz,  który póki co jest dzieckiem, mieszka z mamą u dziadków. To dom.pelny ludzi-są tam wujkowie, ciotki, kuzyni, a najważniejszą  postacią dla małego jest wujek Charlie ( Ben Affleck). Ojciec chłopca  buja się po świecie, jest radiowym didżejem.  Czasem sobie przypomina o synu który zna go właściwie tylko z głosu, zadzwoni, coś obieca i to by było na tyle z jego obecności w życiu chłopca. Ale nie jest to film o skrzywdzonym przez nieobecnego ojca  chłopcu, o nie, ponieważ jest wujek Charlie, który wszystko mu o życiu opowie, wszystkiego go nauczy i zawsze będzie go wspierał. Wujek.prowadzi bar - Dickens,  nazwa zobowiązuje,  zatem  wśród butelek z alkoholem leżą książki. Stali bywalcy i wujek Charlie to ci tytulowi dobrzy ludzie, tacy, wśród których chce się być. Młody tam pobiera życiowe lekcje ale tez zapoznaje się z literaturą i formuuje marzenie, by zostać pisarzem.  To ta.pierwsza, lepsza część filmu. W drugiej chłopak dorasta i zaczyna szukać sposobu by spełnić to marzenie. Poznaje nowy swiat,  nowych ludzi,  nowe rozczarowania. Ale  zawsze wraca do domu i do baru wujka Charliego pełnych dobrze życzących mu ludzi, którzy wyprawili go w świat dając mu  wiarę we własne możliwości ale też wiedzę o swoich ograniczeniach. Fajny film. Prosto, lekko, sympatycznie.           
    • Maryyyś
      Przebiegane, zapocone i z zakażeniem???
    • Natka
      Dziękuję! Widziałam go dawno temu, ale bez Twojej podpowiedzi raczej bym na to nie wpadła. 😊     Moja zagadka. Moniko, mam przeczucie, że to właśnie Ty ją rozwiążesz 😉                    
    • Argen
      Brawo! Twoja kolej
    • Fan Brauna
      Zastanawia mnie, dlaczego Stanowski nie chce już promować Brauna. Gdy Braun płacił temu lewicowemu publicyście — który zresztą sam przyznał się do swoich poglądów — wszystko było w porządku. Teraz jednak narracja wyraźnie się zmieniła. Być może Braun uznał, że lepiej wziąć sprawy w swoje ręce i nie polegać na pośrednikach. Cała ta sytuacja pokazuje, jak szybko w polskiej przestrzeni medialnej zmieniają się relacje i sympatie, gdy w grę wchodzą pieniądze, wpływy i interesy.
    • LadyTiger
      Sprecyzuj, do czego się odnosisz. 
    • Natka
      Tak, ale ta historia dotyczy mnie. Stałam kiedyś w sklepie, zamyślona totalnie. Kasjerka mówi: „Miłego dnia”, a ja z pełną powagą odpowiadam: „Nawzajem, kocham Cię.” Zapadła cisza. Ona patrzy. Ja patrzę. Kolejka patrzy. Po sekundzie dodałam: „To… znaczy… miłego dnia” i uciekłam szybciej niż promocje w Lidlu. Od tamtej pory do tej kasy już nie podchodzę — mamy zbyt intymną historię. 😄   Czy kiedykolwiek tak bardzo zgubiłeś/aś orientację w sklepie, że krążyłeś/aś między półkami przez pół godziny, jak w labiryncie?
    • Natka
      Jak Cię złapię, to pójdziemy razem na piwo jak prawdziwe kumpele, żeby się porządnie nagadać i pośmiać
    • Natka
      Nie śledzę zbyt często forum Nastroik, ale Liliana pisze bardzo pięknie i ma świetne wyczucie stylu. Jej wypowiedzi czyta się z przyjemnością.
    • Natka
      Większą satysfakcję dają mi codzienne, drobne rzeczy. Są one częścią mojego życia na co dzień i często poprawiają mi nastrój, na przykład miła rozmowa, uśmiech drugiej osoby czy chwila spokoju. Duże, przełomowe wydarzenia zdarzają się rzadko, natomiast małe przyjemności mogą sprawiać radość każdego dnia.   Gdzie najchętniej wyjeżdżasz na urlop — lepsza jest egzotyka czy może spokojna polska wieś? Każdy wybór ma swój urok i daje inne możliwości odpoczynku. Jaki jest Twój wybór?
    • Natka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...