Skocz do zawartości


mk777

Czy ludzie chcą jeszcze rozmawiać?

Polecane posty

Rozczarowany
mk777

Nie mówić.. nie oświadczać.. nie ogłaszać prawdy objawione.. lecz rozmawiać?

 

Mnie się wydaje, że nie. Tu nie chodzi nawet o umierające fora dyskusyjne, czy brak rozmów na facebooku. Tu chodzi o brak programów w których ludzie dyskutują. Ani politycy, ani autorytety.. już od dawna nie rozmawiają, lecz przedstawiają swoje wyłącznie słuszne stanowiska. Słowa typu kompromis - stały się niemal obelgą, a ludzie o innych poglądach nie są godni by z nimi rozmawiać.

Do tego w ogóle nie rozmawiamy. W tramwajach, windach, parkach.. patrzymy w telefony i tyle.

Czy to już koniec tego zachowania społecznego?

Ja zauważam, że nawet imprezy taneczne się zmieniły: ludzie przyjdą, obtańczą wszystkich i idą do domu. Kiedyś rozmawiali o wszystkim. Dziś nawet nie pochwalą osób z którymi im się dobrze tańczy.

 

Edytowano przez mk777
rozwinięcie myśli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość w kość

nie chce mi się,

 

chyba że w pobliżu nie ma żywej duszy...

... wtedy czasem czuję, że mógłbym porozmawiać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Ja tu przyłażę aby właśnie pogadać i czasem na czacie wymienię ze sobą parę zdań.Na co dzień też rozmawiam ale nie w tramwaju.Stanowczo tramwaje odpadają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
7 minut temu, Jacenty napisał:

Na co dzień też rozmawiam

też ze sobą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
8 minut temu, Jacenty napisał:

Oczywiście że tak  ? 

głośno??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
3 godziny temu, Jacenty napisał:

Ja tu przyłażę aby właśnie pogadać i czasem na czacie wymienię ze sobą parę zdań.Na co dzień też rozmawiam ale nie w tramwaju.Stanowczo tramwaje odpadają.

A jak oceniasz: inni chcą też rozmawiać, czy raczej słabo z tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1
5 godzin temu, Jacenty napisał:

Oczywiście że tak  ? 

Co tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
9 godzin temu, mk777 napisał:

A jak oceniasz: inni chcą też rozmawiać, czy raczej słabo z tym?

Różnie to bywa.Jedni nie. Innym gęba się nie zamyka i jak dopadną ofiarę to trzeba zwiewać pod byle pretekstem aby nie zagadali do granic wytrzymałości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Dnia 12.09.2021 o 17:49, mk777 napisał:

Nie mówić.. nie oświadczać.. nie ogłaszać prawdy objawione.. lecz rozmawiać?

 

Mnie się wydaje, że nie. Tu nie chodzi nawet o umierające fora dyskusyjne, czy brak rozmów na facebooku. Tu chodzi o brak programów w których ludzie dyskutują. Ani politycy, ani autorytety.. już od dawna nie rozmawiają, lecz przedstawiają swoje wyłącznie słuszne stanowiska. Słowa typu kompromis - stały się niemal obelgą, a ludzie o innych poglądach nie są godni by z nimi rozmawiać.

Do tego w ogóle nie rozmawiamy. W tramwajach, windach, parkach.. patrzymy w telefony i tyle.

Czy to już koniec tego zachowania społecznego?

Ja zauważam, że nawet imprezy taneczne się zmieniły: ludzie przyjdą, obtańczą wszystkich i idą do domu. Kiedyś rozmawiali o wszystkim. Dziś nawet nie pochwalą osób z którymi im się dobrze tańczy.

 

 

Rozmowa jest wtedy kiedy ludzie do siebie mówią i się wzajemnie słuchają.

Rozmowa jest wtedy kiedy ludzie  mają na tyle rozumu i mądrości życiowej, żeby wziąć pod uwagę, że "mogę nie mieć racji" to raz, dwa biorą pod uwagę, że ich rozmówca też jej nie musi mieć, ale rozmawiając mogą dojść do ciekawych wniosków.

Rozmowa jest wtedy kiedy potrafimy z szacunkiem potraktować kogoś z kim się kompletnie nie zgadzamy.

Ja lubię rozmawiać i ludzi lubię, ale mam duży kłopot z zachowaniem spokoju, kiedy ktoś kto nie ma żadnych prerogatyw do wypowiadania się na konkretny temat, udaje specjalistę. Wiem, ze to nasza przywara narodowa - bo każdy jest specjalistą od wszystkiego, zwłaszcza w sieci, ale i tak ... nie rozumiem. :O  

P.S. Zawsze chwalę kiedy ktoś dobrze tańczy.  ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
17 minut temu, Chi napisał:

Rozmowa jest wtedy kiedy ludzie do siebie mówią i się wzajemnie słuchają.

Rozmowa jest wtedy kiedy ludzie  mają na tyle rozumu i mądrości życiowej, żeby wziąć pod uwagę, że "mogę nie mieć racji" to raz, dwa biorą pod uwagę, że ich rozmówca też jej nie musi mieć, ale rozmawiając mogą dojść do ciekawych wniosków.

Rozmowa jest wtedy kiedy potrafimy z szacunkiem potraktować kogoś z kim się kompletnie nie zgadzamy.

Ja lubię rozmawiać i ludzi lubię, ale mam duży kłopot z zachowaniem spokoju, kiedy ktoś kto nie ma żadnych prerogatyw do wypowiadania się na konkretny temat, udaje specjalistę. Wiem, ze to nasza przywara narodowa - bo każdy jest specjalistą od wszystkiego, zwłaszcza w sieci, ale i tak ... nie rozumiem. :O 

pointing-that-is-correct.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Myślałem,że to nowy temat bo przeczytałem"Czy ludzie chcą się jeszcze rozmnażać"

..No to idę sobie..  ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Coś w tym jest co napisał autor, tłumimy swoje uczucia poprzez technologię jakby wgrywając się w nią, sam przerabiałem ten etap, teraz właśnie tęsknie za rozmowami. Tyle że kiedyś było to sporadyczne, a teraz faktycznie jest globalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
Dnia 12.09.2021 o 17:49, mk777 napisał:

Nie mówić.. nie oświadczać.. nie ogłaszać prawdy objawione.. lecz rozmawiać?

 

Mnie się wydaje, że nie. Tu nie chodzi nawet o umierające fora dyskusyjne, czy brak rozmów na facebooku. Tu chodzi o brak programów w których ludzie dyskutują. Ani politycy, ani autorytety.. już od dawna nie rozmawiają, lecz przedstawiają swoje wyłącznie słuszne stanowiska. Słowa typu kompromis - stały się niemal obelgą, a ludzie o innych poglądach nie są godni by z nimi rozmawiać.

Do tego w ogóle nie rozmawiamy. W tramwajach, windach, parkach.. patrzymy w telefony i tyle.

Czy to już koniec tego zachowania społecznego?

Ja zauważam, że nawet imprezy taneczne się zmieniły: ludzie przyjdą, obtańczą wszystkich i idą do domu. Kiedyś rozmawiali o wszystkim. Dziś nawet nie pochwalą osób z którymi im się dobrze tańczy.

 

O przepraszam. Ja często jeżdżę autobusem i zawsze  zagadam. 

Idę w kapciach  po marchewkę i wracam po 40 minutach ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
6 godzin temu, Frau napisał:

O przepraszam. Ja często jeżdżę autobusem i zawsze  zagadam. 

Idę w kapciach  po marchewkę i wracam po 40 minutach ?

Udowodnij to, wrzucając zdjęcie na facebooku teraz :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
_z_doskoku
8 minut temu, mk777 napisał:

Udowodnij to, wrzucając zdjęcie na facebooku teraz :P

Teraz? Teraz to Facebook ma awarię  na skalę światową ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
5 minut temu, _z_doskoku napisał:

Teraz? Teraz to Facebook ma awarię  na skalę światową ;P

No popatrz, zupełnie nie zauważyłem ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
_z_doskoku
10 minut temu, mk777 napisał:

No popatrz, zupełnie nie zauważyłem ;P

Przeważnie wieczorami piszę przez faacebook z bliskimi. A tu zonk :(  Nie da się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
17 minut temu, _z_doskoku napisał:

Przeważnie wieczorami piszę przez faacebook z bliskimi. A tu zonk :(  Nie da się.

Ja wieczorami i nocami piszę

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZimnaZośka
21 minut temu, mk777 napisał:

Ja wieczorami i nocami piszę

 

 

To kiedy rozmawiasz? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...