Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
cyganka

Cytaty z książek...

Polecane posty

BloodyPain

"W tej stronie, wysoko nad sterczącym szczytem górskim biała gwiazda wyjrzała właśnie spośród rozdartych chmur. Gdy ją tak ujrzał zagubiony w przeklętym wrogim kraju, wzruszyło go jej piękno, a nadzieja wstąpiła znów w jego serce. Jak chłodny, jasny promień olśniła go bowiem nagle myśl, że bądź co bądź Cień jest czymś małym i przemijającym; istnieje światło i piękno, którego nigdy nie dosięgnie."

.....

" I know. It’s all wrong. By rights we shouldn’t even be here. But we are. It’s like in the great stories, Mr. Frodo; the ones that really mattered. Full of darkness and danger, they were. And sometimes you didn’t want to know the end… because how could the end be happy? How could the world go back to the way it was, when so much bad had happened? But in the end, it’s only a passing thing, this shadow. Even darkness must pass. A new day will come. And when the sun shines, it will shine out the clearer. Those were the stories that stayed with you, that meant something, even if you were too small to understand why. But I think, Mr. Frodo, I do understand. I know now. Folk in those stories had lots of chances of turning back, only they didn’t. They kept going. Because they were holding on to something."

Tolkien, Władca Pierścieni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


1999

,,Winstona 
ogarnęło 
przygnębienie 
na 
myśl 
o 
zwróconej 
przeciwko 
niemu 
ogromnej 
potędze 
Partii, 
o 
łatwości, 
z 
jaką 
każdy 
partyjny 
intelektualista 
pokonałby 
go 
w 
dyspucie, 
posługując 
się 
subtelnymi 
argumentami, 
których 
on 
nie 
potrafiłby 
nawet 
zrozumieć, 
a 
cóż 
dopiero 
odeprzeć. 
A 
jednak 
miał 
słuszność! 
To 
oni 
byli 
w 
błędzie, 
nie 
on. 
Należy 
bronić 
tego, 
co 
oczywiste 
i 
prawdziwe, 
mniejsza, 
że 
naiwne."

Orwell, 1984

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Orwell

,,Człowiek z natury prawomyślny (w 
nowomowie dobromyślak) w każdej sytuacji będzie 
natychmiast wiedział, bez zastanawiania się, co 
sądzić i jak reagować. Gruntowny trening myślowy 
przebyty w dzieciństwie, a związany z takimi pojęci - 
ami z nowomowy, jak zbrodnio-szlaban, czarnobiał 
czy dwójmyślenie, sprawia zresztą, iż członek Partii z 
reguły niechętnie oddaje się jakimkolwiek głębszym 
rozważaniom, a często nawet tego nie potrafi."

1984

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:+)

,,No więc zgłaszam się i 
wygrywam jak po maśle, gównie dlatego że jedyny 
facet w bazie co się jako tako zna na ping-pongu 
ma trzy palce, bo dwa stracił na wojnie i ciągle 
upuszcza rakietkę."

F.Gump

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wódz

,,...z sypialni 
wyłaniają się pacjenci zaintrygowani hałasem; odd - 
ziałowa musi więc przybrać swoją zwykłą postać, 
żeby nikt się nie dowiedział, jak ohydne jest jej prawd - 
ziwe oblicze."

Lot nad kukułczym gniazdem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kukułka

,,jak to człowi - 
ek musi się nauczyć współżyć w grupie, zanim będzie 
mógł funkcjonować w normalnym społeczeństwie; jak 
to grupa może pomóc, wytykając mu jego błędy; jak to 
właśnie społeczeństwo rozstrzyga, kto jest, a kto nie 
jest normalny, więc należy starać się sprostać pows - 
zechnym kryteriom. "

Lot...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Przycięta korona oznacza dotkliwy cios dla korzeni. Ich wielkość jest optymalnie dostosowana do nadziemnych organów. Gdy więc usunie się dużą część konarów, a przez to ograniczy fotosyntezę, odpowiednio duży procent części podziemnych umrze z głodu. (...) W końcu pozostaje sam kadłub drzewa, który nie nadaje się do utrzymania i pewnego dnia zostanie ścięty. A ponieważ żaden krewniak nie pospieszy z pomocą, pniak obumrze prędko i ostatecznie. Niedługo później posadzi się nowe drzewo i cały dramat zacznie się na nowo.

 

Peter Wohlleben - Sekretne życie drzew

Niektórym z naszych panien wystarczyło ostrzyc sobie włosy, nałożyć niebieskie okulary i przybrać miano "nihilistek", żeby natychmiast zdobyć pewność, iż nałożywszy okulary niezwłocznie uzyskały własne "przekonania". Wystarczyło temu lub owemu rozniecić w swoim sercu trochę jakiś lepszych, jakiś ludzkich uczuć, żeby natychmiast dojść do przekonania, że nikt tak żywo nie czuje jak on, że nikt go nie zdoła wyprzedzić w ogólnym rozwoju. I wystarczyło któremuś z tych ludzi przyjąć na wiarę jakąkolwiek myśl albo przeczytać stroniczkę czegoś bez początku i końca, żeby od razu uwierzyć, iż to są "jego własne myśli", zrodzone we własnym mózgu. Zuchwalstwo naiwności, jeśli się tak można wyrazić, dochodzi w takich wypadkach do rzeczy zgoła zadziwiających; wszystko to jest aż niewiarygodne, zdarza się jednak co chwila.'
Fiodor Dostojewski – Idiota

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wódz

,,Pamiętam, jak leżał pod cedrami 
oślepły od wódki i podnosił butelkę do ust, ale to nie 
on z niej pił, tylko ona z niego."

Lot nad kukułczym gniazdem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

"(...) żeby wyćwiczyć jasność, należy przeżyć czerń, porządnie i do końca".
- Hanna Krall "Fantom bólu"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Przyjrzyj się uważnie i zobacz, jak prawie każdy moment swojego życia poświęcasz na zjednywanie sobie ludzi, na schlebianie im... Żyjesz według ich norm, zgodnie z ich standardami, szukasz ich towarzystwa, pragniesz ich miłości, boisz się by Cię nie wyśmiali, tęsknisz za ich poklaskiem, potulnie poddajesz się narzuconym wyrzutom sumienia; przeraża Cię myśl postępowania wbrew modzie czy to w sposobie ubierania, mówienia, czy nawet myślenia. 

~A. de Mello – Wezwanie do miłości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

"Jeśli człowiek w dzieciństwie nie zaznał miłości, opieki, oparcia i poczucia przynależności, to choćby żył w rodzinie w sensie formalnym pełnej, będzie podejrzliwy i lękowy, niekoniecznie w sposób wyraźnie psychopatologiczny. Bywają ludzie niezwykle inteligentni i wykształceni, którzy mają jednak poczucie ciągłego zagrożenia porażką, co sprawia, że często przegrywają. Wysoka inteligencja i inne walory ustępują wobec poczucia odrzucenia i trauma z wczesnego dzieciństwa triumfuje."

~M. Orwid "Trauma"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Petroniusz

,,Co do mnie, zauważyłem jedną rzecz, że gdy się 
jest między szalonymi, staje się także szalonym, a co 
więcej, znajduje się pewien urok w szaleństwach."

Quo vadis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Dokładnie tu i teraz jesteś szczęśliwy, ale o tym nie wiesz, ponieważ twoje fałszywe zapatrywania, twój zniekształcony obraz rzeczywistości zamknęły cię w pułapce lęków, niepokojów, przywiązań, konfliktów, poczucia winy; wreszcie w całej gamie ról które odgrywasz, ponieważ tak zostałeś zaprogramowany. Gdybyś potrafił spojrzeć dalej niż sięga to wszystko zrozumiałbyś, że jesteś szczęśliwy, tylko o tym nie wiesz.

~Anthony de Mello – Przebudzenie

 

 

Twoje społeczeństwo i Twoja kultura wyrobiły w Tobie przekonanie, że nie możesz być szczęśliwy bez pewnych osób i bez określonych przedmiotów. Przedmiot, do którego jesteś przywiązany, jest źródłem wzruszeń, kiedy go zdobywasz; napełnia cię lękiem, gdy grozi Ci jego utrata; wreszcie staje się powodem nieszczęścia, gdy go utracisz.

~Anthony de Mello – Wezwanie do miłości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

"Wszyscy są z natury gadatliwi. Mówią nieustannie: o przedmiotach swej pracy, o świecie, o bliźnich, najwięcej o sobie samych. Opowiadać siebie innym, to wyjść z siebie, rozerwać choćby na chwilę koło własnej jaźni, pozbyć się tej utrapionej samotności, w której od kolebki do grobu trwamy wśród naszych wrażeń, myśli, snów, bólów, radości, lęków, nadziei, wreszcie podzielić się z innymi swoją dziwnością".

~J. Parandowski "Alchemia słowa"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

"Światu grożą trzy plagi, trzy zarazy.
Pierwsza – to plaga nacjonalizmu.
Druga – to plaga rasizmu.
Trzecia – to plaga religijnego fundementalizmu.
Te trzy plagi mają tę samą cechę, wspólny mianownik – jest nim agresywna, wszechwładna, totalna irracjonalność.
Do umysłu porażonego jedną z tych plag nie sposób dotrzeć. W takiej głowie pali się święty stos, który tylko czeka na ofiary. Wszelka próba spokojnej rozmowy będzie mijać się z celem. Nie o rozmowę mu chodzi, tylko o deklaracje. Żebyś mu przytaknął, przyznal rację, podpisał akces. Inaczej w jego oczach nie masz znaczenia, nie istniejesz, ponieważ liczysz się tylko jako narzędzie, jako instrument, jako oręż. Nie ma ludzi – jest sprawa".

R. Kapuściński "Imperium"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

"Jednakże od samego początku na nieprzyjaciół wybiera się nie tyle tych, którzy bezpośrednio nas atakują (…), ile raczej tych, których komuś opłaca się ukazać nam jako zagrożenie, nawet, gdyby byli dla nas całkowicie niegroźni. Wówczas nie tyle dostrzegamy ich odmienność, bo nam zagrażają, ile sama ich inność staje się dla nas synonimem zagrożenia".

 

~Umberto Eco

"Wymyślanie wrogów i inne teksty okolicznościowe"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

"Nie umiem wyrazić tego, co bym chciała. Ostatnio ciągle tak jest. Staram się coś powiedzieć, ale do głowy przychodzą mi tylko nieodpowiednie słowa albo całkowicie różne od tych, które mam na myśli. Próbuję sama się poprawić, lecz wychodzi tylko gorzej. Tracę wątek. Tak jakbym była rozszczepiona na dwie i sama ze sobą bawiła się w berka. Po środku jest wielki słup i gonimy się wokół. Tamta druga ja zawsze zna właściwe słowa, lecz ta ja nigdy nie może tej drugiej złapać".

 

H. Murakami "Norwegian Wood"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
451

,,Przypuszczam, że wszyst - 
ko, co o mnie mówią, to prawda. Nie mam przyjaciół. 
To podobno dowodzi, że jestem nienormalna. Lecz 
każdy, kogo znam, albo wrzeszczy i tańczy dokoła jak 
dziki, albo tłucze innych. Zauważył pan, jak ludzie te - 
raz kaleczą się nawzajem?"

451 Fahrenheita

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
451

,,książki nie mówią nic! Nic, czego byś 
mógł uczyć innych czy w to wierzyć. Mówią one o ni - 
eistniejących ludziach, tworach wyobraźni, jeśli należą 
do literatury pięknej. Jeśli nie należą do tej literatury, 
to jeszcze gorzej: jeden profesor nazywa drugiego idi - 
otą, jeden filozof wrzeszczy, by zagłuszyć drugiego. 
Wszyscy biegają w kółko strącając gwiazdy i gasząc 
słońce. Gdy się z nimi zadasz, jesteś stracony."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

"Milczałem, a powinienem krzyczeć. Życie nauczyło mnie, jak wypada reagować, a nie jak trzeba".

 

F. Zawada "Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana

" Samotność wcale nie zaczyna się od tego, że nagle nikt nie czeka na ciebie w domu. Samotność zaczyna się wówczas, kiedy pierwszy raz odczujesz pragnienie, aby czekał tam na ciebie ktoś zupełnie inny..."

Janusz Leon Wiśniewski "Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie" 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

"Diabeł w lesie ma scenę i na niej tańczy. (...) On też tańczył z diabłem. Aby zatańczyć z diabłem, wystarczy stać w bezruchu."

 

 

"Ludzie w stadach chcą jeszcze się podpatrywać. Być dla siebie nawzajem rozrywką. Tak naprawdę nie mają innej."

Jakub Żulczyk, Wzgórze psów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Zło jest również jak pleśń. Rośnie tam, gdzie może. Może rosnąć wszędzie. To niemożliwe, by stworzyć warunki, w których nie chciałoby zamieszkać. 

Jakub Żulczyk, Wzgórze psów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Rodzina to zatrzaśnięcie się w windzie z zupełnie obcymi ludźmi na całe życie.

 

Jakub Żulczyk, Wzgórze psów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

My, którzy żyliśmy w obozach koncentracyjnych, pamiętamy ludzi, którzy chodzili po barakach, pocieszając innych, oddając ostatni kawałek chleba. Być może było ich niewielu, ale są oni wystarczającym dowodem na to, że człowiekowi można zabrać wszystko za wyjątkiem jednej rzeczy: ostatniej z ludzkich wolności - wyboru swojej postawy w każdych okolicznościach, wyboru swojej drogi.

 

V. E. Frankl - Czlowiek w poszukiwaniu sensu - polecam książkę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 651
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Miły gość
      Stanley 
    • Miły gość
      Ja Ci wierzę 🤣
    • Vitalinka
      Ach i nie grzebię się ją to po prostu spostrzegam jestem WWO🙂 buziaki❤️
    • Vitalinka
      Jesteś mój najukochańszy zbok forumowy🤗❤️😄 Tobie pokażę nawet osobiście🙂 
    • Vitalinka
      Raz 🙂 i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca🤗 
    • Gregor
      Omasta 
    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • la primavera
      Twój opis jest ciekawszy niż sam film 🙂 Ile razy obejrzałaś? Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma.  Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...