Skocz do zawartości


gość

Co to jest Miłość?

Polecane posty

aloha

Niektórzy są bardzo blisko, mówiąc o zainteresowaniu  drugą osobą, o tym żeby jej pomóc ochronić itp

CZYLI  CZYN !!!

 

Ale z pewnością nie  jest to tylko uczucie, tak zwane motylki w brzuchu !

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość w kość
12 godzin temu, Amani napisał:

maści, co na wszelki wypadek pachnie jak perfumy

dlaczego jeszcze nikt na to nie wpadł...??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 6.12.2019 o 11:17, nieznajoma napisał:

miłość to pragnienie ratowania drugiej osoby. Ale wielu tego niestety nie czyni.

może coś w tym jest...

czasem myślę, że wymagam ratunku...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
6 godzin temu, Gość w kość napisał:

dlaczego jeszcze nikt na to nie wpadł...??

No właśnie, dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 23.10.2018 o 22:17, Jacenty napisał:

Lala b.mądrze napisała ale też jest od pierwszego wejrzenia..?

A może tylko u nielicznych tych uduchowionych jak ja,tych,którzy piękne i mądre/niekoniecznie ;-)/kobiety stawiają na piedestał jak jakąś nimfę.

To nie miłość, to chuć ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
1 minutę temu, Maybe napisał:

To nie miłość, to chuć ??

a ić ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka

Miłość to wspólna droga dwojga ludzi, którzy po prostu są i cieszą się swoją  obecnością. Wzajemnie się wspierają i szanują. To cud i bezcenne uczucie. Każdemu życzę takiej miłości.. Sobie też???‍❤️‍?‍?☀️

 

p.s.Miłujemy drugiego człowieka za jego wnętrze, które nas raduje, podnieca i inspiruje. ?

 

 

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Dla mnie liczy się tylko prawdziwa, szczera i wartościowa miłość, która jest wzajemna. 

Nie liczy się dla mnie miłość fałszywa, nieszczera i sztuczna. 

 

Chociaż ja w swoim życiu nie miałem nigdy tego uczucia, ponieważ ani ja nikogo nie kochałem, ani też nikt inny mnie nie kochał ( bo nikt mi nie okazywał tego uczucia ), to miłość powinna być bezwarunkowa. 

Czyli, nie powinno się kochać kogoś pod jakimś warunkiem, np. "jak będziesz mnie finansował i kupował mi różne rzeczy, to za to będę Cię kochał". 

Ale często to tak właśnie wygląda. Są małżeństwa, związki partnerskie, gdzie ktoś kogoś kocha za coś. 

Chodzi o korzyści. Najczęściej niektóre kobiety kochają facetów za korzyści finansowe i materialne. 

Gdyby nie te korzyści, to takie kobiety by nie kochały tych facetów za nic. 

I to jest smutne, że tak to wygląda. 

A do tego taka miłość nie jest szczera, bo jeśli się kocha za korzyści materialne, to taka miłość może też być udawana. 

 

No i miłość to nie tylko sam seks. 

Miłość to jest coś więcej. To są wszystkie wartości, dobre cechy, szacunek. 

 

Nie powinno się kochać za coś, ale w sensie materialnym bardziej. 

No i, miłość moim zdaniem, jako uczucie, powinna mieć też swoje granice, a tak nie jest. 

Bo są kobiety, które "ślepo kochają": damskich bokserów, drani, alkoholików i podłych ludzi i tutaj już miłość powinna mieć granice... 

Taka, miłość się powinna już kończyć... 

 

Nie rozumiem też, jak można z jednej strony kogoś kochać i mówić komuś "ja Ciebie kocham", a z drugiej strony oszukiwać, zdradzać i nie szanować? 

 

Tak, jak miałem kontakt przez kilka lat z dziewczyną, która mówiła mi o miłości co drugi dzień, jak dzwoniła do mnie. 

Czego Ona by dla mnie nie zrobiła... Jak to Ona mnie kochała... 

Tylko dziwne było to, że to działało tylko w jedną stronę, bo z mojej strony ja żadnej miłości od tej dziewczyny nie odczuwałem. 

To były same słowa, bez czynów, bez udowodnienia tego. Ze strony tej dziewczyny, niby była jakaś deklaracja, że "mnie kochała", ale na słowach się kończyło. 

 

I to jest przykład: pustych słów w stosunku do drugiej osoby. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Miłość jest uczuciem objawiająca się inaczej u każdego z nas i każdy z nas inaczej okazuje to uczucie; słowem czy czynem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Miejscowy - nie ma miłości bezwarunkowej, udowadnia to choćby Wiliam Szekspir w Romeo i Juli oraz para kochanków w "Pieśni nad Pieśniami" (bliblia ST). Chyba że masz na myśli Matkę Teresę która kochała za nic ludzi wyklętych. Mnie taki rodzaj miłości nie interesuje.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
2 godziny temu, syn fubu napisał:

Miejscowy - nie ma miłości bezwarunkowej, udowadnia to choćby Wiliam Szekspir w Romeo i Juli oraz para kochanków w "Pieśni nad Pieśniami" (bliblia ST). Chyba że masz na myśli Matkę Teresę która kochała za nic ludzi wyklętych. Mnie taki rodzaj miłości nie interesuje.

Rozwala mnie takie cytowanie. "Udowadnia to Szekspir w Romeo i Julii" ? Musisz wziąć pod uwagę że rzekomy Szekspir był też człowiekiem i utworem swym niczego nie udowadniał tylko przedstawił swoją historię albo inaczej, historię kochanków wg siebie. Nie był autorytetem i również miał poglady jak ty czy ja. Napisz że zgadzasz się z nim i jego przedstawieniem miłości ale nie stawiaj go jako wyrocznie ?

 

Kopernik udowodnił że słońce nie kreci się wokół ziemi, Kleopatra że rządzić mogą również kobiety, Neron że zboczeniec z boskimi prawami nie staje się niezboczencem, Skłodowska że wiedza może wpędzić do grobu ? 

A Szekspir udowodnił że lud boży łyknie każda opowieść gdy podana zostanie w odpowiedniej oprawie ? i tylko tyle ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Dla mnie albo jest prawdziwa i szczera miłość, albo żadna miłość. 

 

Kocha się kogoś, pomimo wszystko, a nie za coś. 

 

Czyli, kocha się biednego, bogatego ( chociaż nie o pieniądze i dobrobyt chodzi ), skromnego i mającego gorsze warunki życiowe. 

Bo liczy się: uczucie, a nie materializm i wygodne życie. 

 

Dlatego ja nie pojmuję, jak można kogoś kochać za to, że ktoś ma: dobrobyt, dobry samochód ( a dziś nawet się postrzega ludzi bez samochodu, jako kogoś gorszego, kto musi być gorzej traktowany i to jest chore ) i sporo kasy. 

 

Niestety, mamy czasy w których ludzi najbardziej przyciągają pieniądze i materializm i to jest nawet silniejsze od zwykłej, normalnej miłości do człowieka samego z siebie. 

Więc, za darmo to mało kto w tych czasach chce kogoś kochać, o ile w ogóle. 

 

Mówi się, że "miłości za pieniądze nie kupisz", bo jest to wartość. 

 

Ale mamy pomylone czasy, gdzie to pieniądze licza się coraz częściej, więc panuje często myślenie, że: nawet wartość, jako: uczucie można mieć za coś. 

Kiedyś, w dawnych czasach nie było takiego myślenia i nastawienia ludzi do tego. 

 

Tak, jak w tych czasach już coraz częściej seks jest "towarem", który po prostu się: kupuję i sprzedaje za pieniądze. 

Już mało kto oferuje komuś seks za darmo i bezinteresownie. 

 

Taka prawda jest, choć ktoś może się z tym nie zgodzić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
7 minut temu, Miejscowy napisał:

Taka prawda jest,

7 minut temu, Miejscowy napisał:

Dla mnie

zgadza się,

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ja, jeżeli już miałbym kochać kogoś, jakąś kobietę to na pewno nie za coś. 

Bo dla mnie akurat pieniądze nie były nigdy najważniejsze i nigdy też nie dałem się w obecnych czasach zmaterializować. 

To kwestia tego, czy ktoś ulegnie "zmaterializowaniu", czy nie ulegnie. 

Ja, jeżeli bym kochał, to tylko: szczerze, prawdziwie. 

Tylko nie mam kogo kochać, a powietrza się kochać raczej nie da. Jak ludzie nie mają nikogo, to nie kochają też nikogo. 

Do tego musi być druga osoba i właściwa osoba, która się nadaje do miłości i odwzajemni miłość. 

 

W jedną stronę nic nie zadziała. 

 

Ale bez miłości też można żyć. To nie jest tak, że jak się miłości nie ma, to jest jakieś: smutne i złe życie. 

To jest sprawa akceptacji. 

To jest też sprawa podejścia mentalnego do życia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
Dnia 19.08.2021 o 22:25, Miejscowy napisał:

Tak, jak w tych czasach już coraz częściej seks jest "towarem", który po prostu się: kupuję i sprzedaje za pieniądze. 

Już mało kto oferuje komuś seks za darmo i bezinteresownie. 

A myślisz, że kiedyś tego nie było? 

2 godziny temu, Miejscowy napisał:

Bo dla mnie akurat pieniądze nie były nigdy najważniejsze i nigdy też nie dałem się w obecnych czasach zmaterializować. 

To kwestia tego, czy ktoś ulegnie "zmaterializowaniu", czy nie ulegnie. 

Ja, jeżeli bym kochał, to tylko: szczerze, prawdziwie. 

Tylko nie mam kogo kochać, a powietrza się kochać raczej nie da. Jak ludzie nie mają nikogo, to nie kochają też nikogo. 

Do tego musi być druga osoba i właściwa osoba, która się nadaje do miłości i odwzajemni miłość. 

 

Znalem chłopaka, który zakochał się w dziewczynie z biednego domu i jego rodzice byli przeciwni takiej znajomości, bo Oni byli zamożniejsi. Ci rodzice niejako dyktowali kto ma być jego wybranką. Efekt był tragiczny, bo chłopak popełnił samobójstwo.To przykład pośredniego oddziaływania pieniądza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
Dnia 21.08.2021 o 14:43, Aco napisał:

A myślisz, że kiedyś tego nie było? 

 

Znalem chłopaka, który zakochał się w dziewczynie z biednego domu i jego rodzice byli przeciwni takiej znajomości, bo Oni byli zamożniejsi. Ci rodzice niejako dyktowali kto ma być jego wybranką. Efekt był tragiczny, bo chłopak popełnił samobójstwo.To przykład pośredniego oddziaływania pieniądza.

Oczywiście, prostytucja zawsze była na rynku, nie tylko w Polsce. 

Ale ja myślę, że często ludzie za seks nie płacili i nie korzystali z domów publicznych. 

Nie było Internetu, telefonów komórkowych i nie było portali randkowych w sieci. Teraz, zauważ, że praktycznie życie sie często odbywa w sieci? 

Każdy teraz ma dostęp do Internetu i do każdego portalu i może tam pisać z kim chce i też umawiać się na seks. 

Poza tym, dawniej było inne trochę podejście do różnych spraw, a teraz jest inne podejście i myślenie. 

Czasy się zmieniły. 

No a pieniądze w dzisiejszych czasach ludzi niestety potrafią podzielić. 

Przyczyną tego jest pieniądz i ilość pieniędzy. 

Tak jak na przykładzie kobiety, która olała faceta tylko dlatego, że on za mało zarabiał w pracy, a ona zarabiała więcej. 

Dla mnie jeśli przez takie "głupstwo" kogoś się olewa i to komuś przeszkadza, to jest chore... 

Inaczej tego nazwać nie można. 

Dawniej nie było takiego myślenia ludzi, co do pieniędzy. Np. w czasach komuny, kiedy rynku wolnego prawie nie było w Polsce, brakowało wszędzie towarów i produktów, a ludzie wprawdzie prace wszędzie mieli i pracowali w zakładach państwowych i nawet mieli niezłe zarobki, ale za te pieniądze prawie niczego nie można było kupić w kraju komunistycznym. Więc było też tak, ze połowa wypłaty w domach leżała, bo nie było co już kupować. 

Pieniądz w tamtych czasach nie miał aż tak dużego znaczenia, bo prawie wszyscy żyli w podobnych warunkach i ludzie rozumieli, co to była bieda. Ludzie pracowali w czasach komuny i wydawać by się mogło, że nie powinni żyć gorzej, ale same pieniądze wtedy to nie było wszystko. 

Były takie czasy i takie warunki. 

Wtedy też, za tamtych czasów była w miarę równość społeczna, a i ludzie potrafili być lepsi, bo mieli inne myślenie. 

Teraz, nierówności społeczne są wszędzie i na każdym kroku, a do tego też zły kapitalizm doprowadził. 

Socjalizm w komunie był lepszy pod względem: równości społecznej. 

 

No ale temat nie za bardzo już chyba o tym. 

 

Ja uważam, że jeżeli ktoś za coś kocha, za korzyści, za pieniądze, a nie kochałby, gdyby nie miał tych korzyści, to jest to chore. 

Bo normalna miłość tak nie wygląda. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Nikogo nie można zmusić do miłości, ale można pozwolić kochać siebie. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
Dnia 18.08.2021 o 19:01, Bledny napisał:

Rozwala mnie takie cytowanie. "Udowadnia to Szekspir w Romeo i Julii" ? Musisz wziąć pod uwagę że rzekomy Szekspir był też człowiekiem i utworem swym niczego nie udowadniał tylko przedstawił swoją historię albo inaczej, historię kochanków wg siebie. Nie był autorytetem i również miał poglady jak ty czy ja.

 

 

Chodziło mi o to że oni nie pokochali się za piękne wnętrze i tytułowe 'za nic'.

Nawet w Biblii nie ma słowa o tym że kochankowie zachwycają się swym wnętrzem - wszystko to cechy zewnętrzne/ głos/spojrzenie.

 

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ja mogę też powiedzieć, jaka jest różnica między: miłością do człowieka, jako samego człowieka, a różnica do rzeczy materialnych, do pieniędzy. 

 

To jest taka różnica, że jak kocha się szczerze, z sympatii człowieka, to wtedy żadne pieniądze i dobrobyt nie mają znaczenia. Nie liczą się żadne pieniądze, żadne luksusy. 

Można wtedy miłością obdarzyć człowieka, który mieszka w piwnicy, bez żadnych warunków i nic nie ma. 

A miłość do wszystkiego, co materialne, co nazywa się "pieniądzem", to już jest inna rzecz. 

I wtedy, miłość może być do kogoś udawana dla korzyści materialnych i finansowych. Tak się dzieje w niektórych małżeństwach, gdzie jakaś kobieta, żona kocha faceta za pieniądze, za dobrobyt, jaki dostaje od faceta, a on jej to wszystko zapewnia. 

I wtedy taka kobieta kocha, ale miłością nie prawdziwą, nieszczerą, udając taką miłość, kierując takie myślenie w kierunku: korzyści i pieniędzy i dobrobytu. 

Tak to wygląda. 

A jak facet straciłby to wszystko i stałby się "goły i wesoły", bo bywa różnie i nawet bogaty może stać się nędzarzem, wtedy już nie będzie ani tej kobiety, żony, ani miłości. 

Bo dla takich kobiet, które kierują się tylko: dobrym i wygodnym życiem, biedny facet, bez wygodnego życia, bez dobrych pieniędzy, jest niezauważalny i jest gorszy. 

 

 

Myślicie, że tak często nie jest w życiu, w małżeństwa, w związkach, w relacjach w obecnych czasach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
Dnia 18.08.2021 o 19:01, Bledny napisał:

Rozwala mnie takie cytowanie. "Udowadnia to Szekspir w Romeo i Julii" ? Musisz wziąć pod uwagę że rzekomy Szekspir był też człowiekiem i utworem swym niczego nie udowadniał tylko przedstawił swoją historię albo inaczej, historię kochanków wg siebie. Nie był autorytetem i również miał poglady jak ty czy ja. Napisz że zgadzasz się z nim i jego przedstawieniem miłości ale nie stawiaj go jako wyrocznie ?

 

Kopernik udowodnił że słońce nie kreci się wokół ziemi, Kleopatra że rządzić mogą również kobiety, Neron że zboczeniec z boskimi prawami nie staje się niezboczencem, Skłodowska że wiedza może wpędzić do grobu ? 

A Szekspir udowodnił że lud boży łyknie każda opowieść gdy podana zostanie w odpowiedniej oprawie ? i tylko tyle ?

 

Też mnie takie coś rozwala. ??Ludzie biorą sobie za autorytety czyjeś słowa czy poglądy. Zwłaszcza sławnych ludzi. Czemu wielbimy tych sławnych jakby byli cudami nad cudami?Toż to też ludzie tacy jak my. Możemy się z nimi zgadzać albo i nie. No i na tym polega mądrość człowieka. Na tym, że ma on swoje zdanie. Analizuje świat poprzez swoje doświadczenia i wyciąga słuszne dla siebie wnioski i tyle.. ?

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 godzinę temu, Penelopka napisał:

Też mnie takie coś rozwala. ??Ludzie biorą sobie za autorytety czyjeś słowa czy poglądy. Zwłaszcza sławnych ludzi. Czemu wielbimy tych sławnych jakby byli cudami nad cudami?Toż to też ludzie tacy jak my. Możemy się z nimi zgadzać albo i nie. No i na tym polega mądrość człowieka. Na tym, że ma on swoje zdanie. Analizuje świat poprzez swoje doświadczenia i wyciąga słuszne dla siebie wnioski i tyle.. ?

Dokładnie tak samo uważam ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Nie znam definicji ale to ofiarowanie w jakimś sensie siebie drugiej osobie i kochanie niedoskonałego człowieka zwyczajne takim jakim jest :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 godziny temu, Penelopka napisał:

Też mnie takie coś rozwala. ??Ludzie biorą sobie za autorytety czyjeś słowa czy poglądy. Zwłaszcza sławnych ludzi. Czemu wielbimy tych sławnych jakby byli cudami nad cudami?Toż to też ludzie tacy jak my. Możemy się z nimi zgadzać albo i nie. No i na tym polega mądrość człowieka. Na tym, że ma on swoje zdanie. Analizuje świat poprzez swoje doświadczenia i wyciąga słuszne dla siebie wnioski i tyle.. ?

Mnie też to rozwala, zwłaszcza jak ktoś jest tym zaślepiony i przy każdej okazji cytuje jakieś stwierdzenia, że powinniśmy żyć tak, a nie inaczej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 625
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...