Skocz do zawartości


gość

Co to jest Miłość?

Polecane posty

zagubiony w tłumie
W dniu 4.01.2019 o 08:28, Rutlawski napisał:

Co to jest miłość? Nie wiem.

 

Wyczerpany temat ;)

Jak idziesz ulicą i widzisz leżącego i kopanego przez bandytów i ty przeganiasz ich , rannego podnosisz i zaprowadzasz na pogotowie i tam go umieszczasz dając mu stówkę do dłoni na leki .

To właśnie wtedy jest miłość .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


danuta grytchuk
Dnia 26.01.2019 o 16:52, zagubiony w tłumie napisał:

Jak idziesz ulicą i widzisz leżącego i kopanego przez bandytów i ty przeganiasz ich , rannego podnosisz i zaprowadzasz na pogotowie i tam go umieszczasz dając mu stówkę do dłoni na leki .

To właśnie wtedy jest miłość .

przepiękna odpowiedz,idź i czyn podobnie

kochani miłość to nie emocje miłość to przymioty w tobie

wyrozumialosc

cierpliwość

uczynność

nie wredny

nie zazdrosny

nie skąpy  i cala lista do tego

nie obgadywacz, te przymioty w tobie pokazują ze masz miłość w sobie

miłości nie dostaje się od kogoś to trzeba wypracować w sobie..

miłości uczymy się zamiennia miejsca

Edytowano przez danuta grytchuk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorza

miłość jest wtedy jak się nie sądzi nikogo ani zewnętrznie ani w swoim sercu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wędrowiec

Ale owocem miłości nie jest abstrakcja, tylko nowy człowiek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Dnia 8.11.2018 o 14:24, la primavera napisał:

Linda fajnie mówił o miłości w ,, Sarze" 

,,Miłość to jest takie coś, czego nie ma. To takie coś co sprawia, że nie ma litości... To tak jakby budować dom i palić wszystko wokół... Miłość to jest słucha­nie pod drzwiami, czy to jej bu­ty tak skrzypią po schodach, miłość jest wtedy, jak do czter­dzies­to­let­niej ko­biety wciąż mówisz Mo­ja Ma­leńka i kiedy pat­rzysz jak ona je, a sam nie możesz przełknąć... Wte­dy, kiedy nie zaśniesz, za­nim nie dot­kniesz jej brzucha... Wte­dy, kiedy stoicie pod drze­wem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić." 

 

Lubię ten cytat, choć drażni mnie sam głos Lindy ?

 

i to prawda, ze to coś, czego nie ma i właśnie to w tym jest piękne, ze to nic trzyma przy sobie dwoje ludzi nawet kilkadziesiąt lat....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
Dnia 2.12.2019 o 21:45, Amani napisał:

Lubię ten cytat, choć drażni mnie sam głos Lindy ?

Linda by się pewnie ucieszył, że jego głos na Ciebie działa ?

I jeszcze by Ci zaśpiewał ,, I'm Your Man"

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
3 godziny temu, la primavera napisał:

Linda by się pewnie ucieszył, że jego głos na Ciebie działa ?

I jeszcze by Ci zaśpiewał ,, I'm Your Man"

 

Nooo jak na niego patrzę, to mogłabym sobie sama nucić... ale on niech nie śpiewa i nic nie mówi, a zwlaszcza Boże jaka Ty piękna jesteś... ? 

 

ps. Nie ucieszyłby się :D 

 

ja mam specyficzne wymagania co do głosu... ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takasobie68

Wielu myli miłość z zakochaniem. 

Miłość to bezwarunkowa odpowiedzialność i szacunek bez względu na atrakcyjność...i może ona trwać  wiele lat a czasem nawet całe życie...  Za miłość odpowiada lewa półkula mózgowa- ta logiczna i racjonalna.
Natomiast zakochanie to t.zw. motyle w brzuchu, zauroczenie , namiętność i zmysłowość.  Za to odpowiada prawa półkula - ta abstrakcyjna , odpowiedzialna za marzenia i fantazję.

d231d36e139ffb7bmed.jpg

Edytowano przez Takasobie68

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
18 godzin temu, Takasobie68 napisał:

Miłość to bezwarunkowa odpowiedzialność i szacunek bez względu na atrakcyjność...

Chcesz powiedzieć, że możesz kochać kogoś kto ci się nie podoba? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eloi

Właśnie kobiety tak postępują, natomiast mężczyznom narzeczona musi się podobać.

Mężczyzna nie musi być piękny wystarczy że jest mądry lub zagubiony..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takasobie68

Jest wiele rodzajów miłości... Miłość do matki, do dzieci, do ojczyzny, do partnera...

W tym ostatnim przypadku zanim będziemy kochać to najpierw musimy się zakochać... I tu akurat ważna jest atrakcyjność... Ale gdy minie kilka lat i okres zakochania się skończy a nasza twarz przestanie być śliczna, wtedy ; albo  kochamy i pozostajemy ze sobą albo odchodzimy bo nam się spodobała inna ... ładniejsza ...

Zakochujemy się , bo tak nam podpowiada nasze libido ...  Kochamy natomiast długo, bo tak nam podpowiada nasz umysł.

7b132df4aef37adfmed.jpg

Edytowano przez Takasobie68

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
40 minut temu, Takasobie68 napisał:

 a nasza twarz przestanie być śliczna, wtedy ; albo  kochamy i pozostajemy ze sobą albo odchodzimy bo nam się spodobała inna ... ładniejsza ...

Może przestanie być śliczna dla świata ale nie dla osoby, która tą twarz kocha dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści lat.

To okrutne co piszesz. Znaczyło by, że człowiek-  a zwłaszcza kobieta- ma termin przydatności. A mężczyźni ciągle jeszcze siedzą z małpami na drzewach niezdolni do uczuć.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takasobie68

A skąd te małpy?  Może coś w tym jest..? - pomyślę o tym w wolnej chwili...

A to co piszę jest może okrutne dla tych, którzy patrzą na przyszłość przez wielobarwny ale krótkowzroczny kalejdoskop.

Takie jest życie gdyż czas nie tylko się nie cofa ale nawet nie stoi w miejscu. Podobno ludzie dopiero po 40- ce uświadamiają sobie, że nie są nieśmiertelni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Życie jest takie, jacy my jesteśmy.  Małpy znaczą  zatrzymanie na etapie zwierzęcych instynktów. A wzrok mam dobry.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
2 godziny temu, la primavera napisał:

A wzrok mam dobry.

... bo jesz banany?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Dnia 4.12.2019 o 17:12, Takasobie68 napisał:

Wielu myli miłość z zakochaniem. 

Miłość to bezwarunkowa odpowiedzialność i szacunek bez względu na atrakcyjność...i może ona trwać  wiele lat a czasem nawet całe życie...  Za miłość odpowiada lewa półkula mózgowa- ta logiczna i racjonalna.
Natomiast zakochanie to t.zw. motyle w brzuchu, zauroczenie , namiętność i zmysłowość.  Za to odpowiada prawa półkula - ta abstrakcyjna , odpowiedzialna za marzenia i fantazję.

d231d36e139ffb7bmed.jpg

Zgoda, nawet pełna. Zauroczenie kiedyś mija i wtedy jest prawdziwy egzamin z tego, co wypracowaliśmy przez lata. Tylko czy to rzeczywiście miłość... czasem mam wrażenie, ze to takie relacje, w których właśnie nawyki dominują. Przyjaźń, szacunek, zrozumienie... nie przychodzi nagle i nie znika, wraz z pierwszymi zmarszczkami... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Kiedyś przyjaciółka mi powiedziała, że prócz miłości, to również wskazane jest, by dwoje ludzi się lubiło. Jak miłość przeminie, to zostaje to lubienie. Chodziło o całą resztę, która jest wskazana w relacjach między facetem i kobietą jak np. szacunek itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
14 godzin temu, Gość w kość napisał:

... bo jesz banany?

ale tylko te z przeceny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takasobie68
11 godzin temu, Amani napisał:

 Przyjaźń, szacunek, zrozumienie... nie przychodzi nagle i nie znika, wraz z pierwszymi zmarszczkami... 

 

To właśnie przyjaźń, zrozumienie,  szacunek ... to zwykłe długoletnie lubienie ... opiekuńczość i poświęcenie i kilka innych uczuć jest składowymi elementami MIŁOŚCI.  A ładna buzia, bujne włosy, zgrabna figura... tyle wystarczy by się zakochać.

A co jeśli nasza "księżniczka" przestanie pachnieć perfumami bo zabije je "zapach" maści na reumatyzm..? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nieznajoma

miłość to pragnienie ratowania drugiej osoby. Ale wielu tego niestety nie czyni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
11 godzin temu, Takasobie68 napisał:

 

To właśnie przyjaźń, zrozumienie,  szacunek ... to zwykłe długoletnie lubienie ... opiekuńczość i poświęcenie i kilka innych uczuć jest składowymi elementami MIŁOŚCI.  A ładna buzia, bujne włosy, zgrabna figura... tyle wystarczy by się zakochać.

A co jeśli nasza "księżniczka" przestanie pachnieć perfumami bo zabije je "zapach" maści na reumatyzm..? 

No właśnie w tej prawdziwej miłości, to nawet ta maść pachnie jak najlepsze perfumy... czego samej sobie na starość życze ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Podstawą każdej miłości (nie zakochania) musi być przyjaźń. I w zależności jaki to rodzaj miłości, kogo obdarzamy tą miłością, mamy różne dodatki. Wg mnie nie ma bezwarunkowej miłości do osób z którymi nie łączą nas więzy krwi. Zawsze kocha się za coś, a nawet powinno. Inaczej jesteśmy narażeni na stanie się ofiarą.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gośc w kość
Dnia 6.12.2019 o 20:03, Amani napisał:

No właśnie w tej prawdziwej miłości, to nawet ta maść pachnie jak najlepsze perfumy... czego samej sobie na starość życze ?

pachnieć jak maść czy reumatyzmu sobie życzysz?

pytam z ciekawości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
2 godziny temu, Gośc w kość napisał:

pachnieć jak maść czy reumatyzmu sobie życzysz?

pytam z ciekawości...

maści, co na wszelki wypadek pachnie jak perfumy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...