Skocz do zawartości


gość

Co to jest Miłość?

Polecane posty

Zadowolony
Penelopka
Dnia 22.11.2021 o 11:29, Bledny napisał:

Zastanawiam się właśnie co to jest miłość...

Myślę że to w każdym wypadku jest chęć oddania siebie drugiej osobie. W dodatku jest to chęć która nie wymusza reakcji zwrotnej od obdarowanego. Matka do syna, mąż do żony, Owsiak dla ludu ? itd itd. 

Jednak jako gatunek który nie jest masochistycznym nie lubimy bólu. Dlatego miłość się wypala w przypadku gdy dawanie siebie jest jednostronne. Człowiek kochliwy to taki który daje szybko i mało ale intensywnie, człowiek który kocha to ten który ...? ...który nie jest kochliwym ?

W sumie to całkiem proste?. Tylko teraz czy mogę pokochać każdego? I tu jest coś co jest wyjątkowe w człowieku. Otóż nie! Wynika z tego że kochamy jednak nie bezinteresownie. W zamian dostajemy to na czym nam najbardziej zależy ale... w sobie. Tak naprawdę kochamy siebie przy drugiej osobie i tylko przy niej. Ciekawe, teraz powiedzenie żeby pokochać kogoś najpierw należy pokochać siebie ma sens. To taka symbioza. Czuję się dobrze gdy kocham Ciebie bo dzięki temu kocham siebie. 

Każdy z nas potrzebuje być docenionym i lepszym a dzięki miłości takimi się czujemy. Osoba dzięki której to czujemy to miłość naszego życia i będziemy ją pielegnowac i szanować

Teraz bardzo ważna rzecz. Kochać Ją możemy tylko wtedy gdy Ona kocha siebie dzięki nam. A to wyklucza zazdrość, kontrolę, manipulacje, oszustwa w związku. Bo czego oczy nie widzą...to serce wie( twoje serce) i sam trujesz swoje uczucie i miłość do siebie przez co tracisz pomalutku powody by kochać Ją. Kiedy przestaniesz szanować siebie, kiedy zaczniesz czuć że jesteś gorszy niż byłeś, usmiercasz miłość do drugiej osoby. Więc by kochać naprawdę trzeba dbać by druga osoba kochała siebie nie czyniąc uszczerbku na miłości do samego siebie?

Niby proste a tyle czasu potrzebowałem by to zgłębić ? 

?

Dobra a teraz idę rzucić parę włosów na podłogę żeby nie było nudno ?

Dawno tu nie zaglądałam(zarobiony człek? i odpoczywam od komórek i laptopów po pracy ) , ale dokładnie tak samo myślę. Zajęło mi to szmat czasu. Tak naprawdę w ostatnich dwóch latach zrozumiałam prawdziwą istotę miłości. Twoje słowa są moimi myślami. ?Dzięki. 

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


syn fubu

"Zresztą, tak zwyczajnie to można kochać - psa, ptaki, a nawet drzewa. Miłość to zupełnie co innego,  ten ktoś musi się bardzo, bardzo podobać i trzeba go pragnąć."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Drodzy Państwo, od: miłości do nienawiści jest naprawdę tylko jeden krok. 

Tak dzieje się, że dzisiaj ktoś kogoś kocha, a jutro może znienawidzić, bo coś się takiego stanie i się wydarzy. 

Także, wcale bym nie powiedział, że "jak się kocha, to można wszystko wybaczyć". To moim zdaniem często tylko tak się mówi. 

Ludźmi też rządzą emocje, różne odczucia, które potrafią być naprawdę silniejsze od miłości, od relacji z drugą osobą. 

Ja nie jestem psychologiem, ale to ten specjalista tutaj miałby dużo do powiedzenia na ten temat, bo się zna na takich sprawach. 

 

Więc, każda miłość prędzej, czy później może się skończyć. To zależy tylko od wydarzeń i okoliczności. 

Można się też odkochać... Ludzie sobie nawet czasami nie zdają sprawy, co ich czeka jutro... Co może się zmienić na gorsze... 

Życie jest przewrotne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
Dnia 13.01.2022 o 18:10, Miejscowy napisał:

Ludźmi też rządzą emocje, różne odczucia, które potrafią być naprawdę silniejsze od miłości, od relacji z drugą osobą. 

Ja nie jestem psychologiem, ale to ten specjalista tutaj miałby dużo do powiedzenia na ten temat, bo się zna na takich sprawach. 

 

 

Nic się nie zna. Na tym nikt się nie zna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

A w mojej ocenie bez miłości da się żyć i można żyć. 

Gorzej, jeżeli ktos się zakocha w niewłaściwej osobie i zostanie wykorzystany, a potem cierpi. 

Bo, MIŁOŚĆ też rani... 

Dlatego lepiej się wcale nie zakochiwać w nikim. Oczywiście, nie jest to takie proste, bo czasami tylko jedna osoba kocha, a druga nie okazuje tego uczucia. 

Miłość tylko w jedną stronę, to nie jest żadna miłość... 

 

Ja miałem sytuację z kobietą, którą poznałem i Ona mi potrafiła, co drugi dzień mówić "jak to Ona mnie kochała... ", ale to była ściema i kłamstwo. 

Ona tylko wypowiadała takie słowa, a nie kochała naprawdę. Ja nie czułem od tej kobiety żadnej miłości, mimo że mówiła mi o miłości. 

Miłość od drugiej osoby trzeba czuć... Trzeba wiedzieć, że ktoś naprawdę i szczerze kocha. A samo mówienie "ja Ciebie kocham", nic nie znaczy, bo to jest... puste... 

 

Powiedzieć mozna różne rzeczy, ale nie nie jest to nic warte, bez pokrycia i czynów. 

 

Więc ja na takie rzeczy też nie dam się nabrać żadnej kobiecie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
41 minut temu, Miejscowy napisał:

A w mojej ocenie bez miłości da się żyć i można żyć. 

Można ale jakoś tak jalowo trochę w życiu. 

 

41 minut temu, Miejscowy napisał:

Gorzej, jeżeli ktos się zakocha w niewłaściwej osobie i zostanie wykorzystany, a potem cierpi. 

Bo, MIŁOŚĆ też rani... 

Dlatego lepiej się wcale nie zakochiwać w nikim.

Ucieczka nic nie załatwisz..  

Życie to nie jest bajka lecz często droga po wertepach. Nieźle można się czasami poobijać ale gdy przestanie boleć nie warto chować się w skorupę bo można zamknąć sobie drogę przed czymś co gdzieś w oddali może czeka. W chwili gdy się zamkniesz to możesz tego nie dostrzec lub odrzucić bojąc zranienia. Życie trzeba porobowc mimo, że czasami ma gorzki smak... 

 

41 minut temu, Miejscowy napisał:

Miłość tylko w jedną stronę, to nie jest żadna miłość... 

Nigdy nie byłam nieszczęśliwie zakochana...

 

41 minut temu, Miejscowy napisał:

Ja miałem sytuację z kobietą, którą poznałem i Ona mi potrafiła, co drugi dzień mówić "jak to Ona mnie kochała... "

Niedawno pisałeś, że Ty nikogo w życiu jeszcze nie kochałeś więc na ile było szczere Twoje zaangażowanie jeżeli było w ogóle? 

 

41 minut temu, Miejscowy napisał:

Powiedzieć mozna różne rzeczy, ale nie nie jest to nic warte, bez pokrycia i czynów. 

Więc co chciała osiągnąć? 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Można ale jakoś tak jalowo trochę w życiu. 

 

Ucieczka nic nie załatwisz..  

Życie to nie jest bajka lecz często droga po wertepach. Nieźle można się czasami poobijać ale gdy przestanie boleć nie warto chować się w skorupę bo można zamknąć sobie drogę przed czymś co gdzieś w oddali może czeka. W chwili gdy się zamkniesz to możesz tego nie dostrzec lub odrzucić bojąc zranienia. Życie trzeba porobowc mimo, że czasami ma gorzki smak... 

 

Nigdy nie byłam nieszczęśliwie zakochana...

 

Niedawno pisałeś, że Ty nikogo w życiu jeszcze nie kochałeś więc na ile było szczere Twoje zaangażowanie jeżeli było w ogóle? 

 

Więc co chciała osiągnąć? 

 

Ani ja nie kochałem żadnej kobiety, ani żadna kobieta nie kochała mnie i to jest proste wytłumaczenie. 

I dużo ludzi jest w takiej sytuacji. 

Tylko czasami trzeba coś samemu poczuć, na swojej skórze, żeby to wiedzieć i doświadczyć. 

Bo najlepsze doświadczenie jest na samym sobie. 

 

Miłość powinno się komuś realnie udowodnić, a nie tylko, w samych słowach wypowiadać. 

Jeżeli "kochasz" to pokaż to realnie komuś? Zrób coś w tym kierunku, żeby ktoś miłość poczuł i wiedział, że jest kochany. 

 

A u mnie, z kobietą była sytuacja, gdzie ona nic nie robiła w tym kierunku, żeby pokazać mi miłość, ale mówiła, w słowach o miłości często. 

 

Ja się w "fikcję" nie bawię, tylko w prawdziwe i realne życie. 

 

Może się to komuś podobać albo nie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
47 minut temu, Miejscowy napisał:

A u mnie, z kobietą była sytuacja, gdzie ona nic nie robiła w tym kierunku, żeby pokazać mi miłość, ale mówiła, w słowach o miłości często. 

 

W którym roku to było?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
10 minut temu, Arkina napisał:

W którym roku to było?

A czy to ważne? Ja ją poznałem jakieś ponad 6 lat temu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ja jestem przykładem, na swoim doświadczeniu, że można żyć i funkcjonować bez uczucia miłości i można się czuć dobrze bez tego. 

A nawet można czuć się szczęśliwym, czasami, bo "szczęścia pełnego" to raczej nikt nie ma. 

Nikt nie żyję w BAJCE... 

Ale to jest kwestia nastawienia psychicznego, dystansu i akceptacji. Trzeba chcieć tak się do tego nastawić i chcieć akceptować. 

Ja jestem tego przykładem. 

 

Oczywiście, fajnie i przyjemnie jest mieć miłość, która działa w dwie strony i odwzajemnia, ale dużo ludzi nie ma takiej miłości i muszą się z tym pogodzić. 

Nie zabiją się, tylko muszą dalej żyć. 

 

I różnie ludzie to odczuwają i to odbierają. 

 

Jedni płaczą często, że "brak im miłości, wzajemnej" i trudno im z tym żyć. A inni potrafią to akceptować i nastawiają się do tego inaczej. 

 

AKCEPTACJA to jest ważna cecha. Jak się bardzo chce, to będzie się coś akceptowało. 

 

No ale nie każdemu to łatwo przychodzi, bo ludzie są różni i mają różne charaktery. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
10 minut temu, Miejscowy napisał:

A czy to ważne? Ja ją poznałem jakieś ponad 6 lat temu. 

A inna sytuację potem miałeś z kobieta? 

 

W sierpniu byłam na ślubie kuzyna tylko w kościele. Ślub był długo wyczekiwany, tworzyli zgrana i kochająca się parę. 

Mamy luty a ja wczoraj dowiedziałam się, że już że sobą nie są. Pojawił się jakiś inny facet...

Malzenstwo trwało pół roku a nawet nie... 

Życie... 

Szok... 

Nie dowierzanie... 

Co z tą miłością??? 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ja to się nawet cieszę, że ja nie zakochałem się w jakiejś "lafiryndzie" ( bez urazy ), egoistce ( bo są takie kobiety, niektóre i taki mają charakter ), bo bym się zawiódł i zrobił z siebie głupka. 

A że ja potrafię wyczuć kobiety, to ja żadnej się kobiecie "zrobić w balona" nie dam. 

Wcale to nie jest częsta cecha u facetów. 

Bo wielu facetów, dają się kobietom... Dają sobie na głowę wchodzić, a facet na to nigdy nie powinien sobie pozwolić. 

Prawdziwy facet. Bo tacy "maminsynki", "ciapy" to nie mają nic w sobie męskiego i dają się kobietom, a potem, kobiety takie się śmieją z takich facetów. 

 

Myślicie, że tak nie jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
13 minut temu, Miejscowy napisał:

Ja to się nawet cieszę, że ja nie zakochałem się w jakiejś "lafiryndzie" ( bez urazy ), egoistce ( bo są takie kobiety, niektóre i taki mają charakter ), bo bym się zawiódł i zrobił z siebie głupka. 

Serio? 

Strasznie myślisz negatywnie i lękowo. 

Pewnie są takie kobiety jak i nieciekawi mężczyźni. 

Ogólnie ludzie wszyscy wszystkim nie muszą przypasować ale żeby aż tak być przezornym w uczuciach... 

Niebywałe jak dla mnie. 

 

19 minut temu, Miejscowy napisał:

A że ja potrafię wyczuć kobiety,

Aaa to ciekawe...

 

21 minut temu, Miejscowy napisał:

Bo wielu facetów, dają się kobietom... Dają sobie na głowę wchodzić, a facet na to nigdy nie powinien sobie pozwolić. 

Prawdziwy facet. Bo tacy "maminsynki", "ciapy" to nie mają nic w sobie męskiego i dają się kobietom, a potem, kobiety takie się śmieją z takich facetów. 

I to Twój główny lęk aby cię jakaś nie zdominowała przypadkiem... 

Ciekawe skąd to przeświadczenie wyniosłeś i dlaczego tak głęboko w Tobie siedzi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
4 godziny temu, Miejscowy napisał:

 

Powiedzieć mozna różne rzeczy, ale nie nie jest to nic warte, bez pokrycia i czynów. 

 

 

 

Moim zdaniem tylko słowa to podstawa człowieczeństwa, nawet w tej żydowskiej książce pisze "Na początku było słowo..."

Za same słowa można iść do pierdla lub płacić grzywnę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
14 minut temu, Arkina napisał:

Serio? 

Strasznie myślisz negatywnie i lękowo. 

Pewnie są takie kobiety jak i nieciekawi mężczyźni. 

Ogólnie ludzie wszyscy wszystkim nie muszą przypasować ale żeby aż tak być przezornym w uczuciach... 

Niebywałe jak dla mnie. 

 

Aaa to ciekawe...

 

I to Twój główny lęk aby cię jakaś nie zdominowała przypadkiem... 

Ciekawe skąd to przeświadczenie wyniosłeś i dlaczego tak głęboko w Tobie siedzi ?

No przykro mi, ale się mylisz co do mnie. 

 

Chyba mnie nie do końca zrozumiałaś? Ja się nie zraziłem do wszystkich kobiet, bo są też w porządku i dobre kobiety, tyle że ja na taką nigdy nie trafiłem i takiej nie poznałem. 

Tutaj szczęścia do takiej kobiety nie miałem. I wcale nie płaczę z tego powodu, a żyję normalnie. 

Nie jest to warte tego, żebym się załamywał. 

 

Ja po prostu mam, zwyczajny dystans do kontaktów i w relacji z kobietami i to jest normalna rzecz. 

Na pewne rzeczy sobie też nie mogę pozwolić, żeby mnie kobieta nie szanowała i źle traktowała. 

Bo uważam, że nie zasługuje na takie traktowanie, gdyż ja kobietę potrafię szanować i nie raz to pokazałem. 

No ale to też powinno być odwzajemnione i docenione. 

 

Szacunek nie działa w jedną stronę. Działa w dwie strony i wzajemnie. 

 

A nie raz nie byłem szanowany przez niektóre kobiety, bez powodu, bo niczym sobie na to nie zasłużyłem. 

 

Ja na takie rzeczy pozwolić sobie nie mogę kobietom i nic na to nie poradzę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
4 godziny temu, Miejscowy napisał:

No przykro mi, ale się mylisz co do mnie. 

 

Chyba mnie nie do końca zrozumiałaś? Ja się nie zraziłem do wszystkich kobiet, bo są też w porządku i dobre kobiety, tyle że ja na taką nigdy nie trafiłem i takiej nie poznałem. 

Wciąż piszesz negatywnie o kobietach więc tak cię odbieram. Jeżeli przez 40 lat nie poznałeś dobrej kobiety to jestem lekko zdziwiona bo chyba to wymierający gatunek. 

W moim życiu pojawiali się w większości fajni faceci w różnych relacjach...nie zawsze tych romantycznych. Zdarzali się też mniej fajni ale to szybko wychodziło i były to jednostki. 

Jesteś pechowcem życiowym albo sama nie wiem. 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Wciąż piszesz negatywnie o kobietach więc tak cię odbieram. Jeżeli przez 40 lat nie poznałeś dobrej kobiety to jestem lekko zdziwiona bo chyba to wymierający gatunek. 

W moim życiu pojawiali się w większości fajni faceci w różnych relacjach...nie zawsze tych romantycznych. Zdarzali się też mniej fajni ale to szybko wychodziło i były to jednostki. 

Jesteś pechowcem życiowym albo sama nie wiem. 

 

Nie, nie mówię negatywnie o wszystkich kobietach. 

Ja nie uogólniam tego. 

Po prostu ja nie wiem na jakie kobiety trafiam... Nie jestem jasnowidzem... Robię wszystko to, co mogę, by znajomość i relacje były jak najlepsze, ale pewne rzeczy nie zależą tylko ode mnie. 

Bywało też tak, że poznając kobietę, stwierdziłem, że to nie miało sensu, bo były pewne przeszkody i zakończyłem znajomość. 

Ja nie jestem "psychicznym desperatem", żebym, na siłę się pchał do jakiejś kobiety, która nie jest dla mnie i mi w czymś nie pasuje. 

Ja znam dystans i granice. 

 

Są kobiety, nie warte zachodu... Nie raz się o tym przekonałem. I myślę, że niektórzy faceci mają podobnie jak ja. 

 

Trzeba znać granice i widzieć granice. 

 

Zresztą jak ja zapoznaję kobietę, to nigdy nie zakładam, z góry żadnego związku partnerskiego. 

 

Dlaczego? 

 

Bo coś może się nie udać. Mogę się zawieźć na znajomości. Mogę być źle potraktowany, a ja nie dam z siebie zrobić głupka. 

Ja wolę być czujny do kobiet. 

 

Nie jedna była taka, która nie miała szczerych zamiarów wobec mnie, a uwierz mi, że są kobiety, które nie okazują żadnych uczuć facetom, ponieważ dla takich kobiet, faceci są "przedmiotem... ". 

Czyli, są traktowani właśnie przedmiotowo, bo kobiety takie mają cel, by: zabawić się, wykorzystać finansowo i tak to wygląda. 

Jest wiele takich kobiet, w różnym wieku i wiele też takich kobiet siedzi na różnych serwisach randkowych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
11 godzin temu, Miejscowy napisał:

Po prostu ja nie wiem na jakie kobiety trafiam... Nie jestem jasnowidzem... Robię wszystko to, co mogę, by znajomość i relacje były jak najlepsze, ale pewne rzeczy nie zależą tylko ode mnie. 

Czy kiedykolwiek ktoś chciał Cię wesprzeć w poszukiwaniach? ??

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
4 godziny temu, Arkina napisał:

Czy kiedykolwiek ktoś chciał Cię wesprzeć w poszukiwaniach? ??

No, nie. 

Ja z takimi problemami zawsze byłem sam. 

I sam sobie musiałem z tym radzić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 710
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      aha
    • Wikusia
    • Vitalinka
      Na wschód od Edenu🙂
    • KapitanJackSparrow
      ja ! mialbym cię podejrzewać! w zyciu 😎 ps  ojj,  coś tam obejrzałem dalej, hmm lekko nie będzie, bo coś mnie intryguje i odrzuca zarazem...🤔 ale korzystając z okazji wrzucam dla przeciwwagi inną netflixową ekranizację powieści  Powrót do Edenu  nooooo-  iiii tooo się ogląda 😁
    • albatros
      Instalacja fotovotaiki jest energetycznie zależna od światła słonecznego. O wiele bardzej energetyczne są turbiny wiatrowe. które potrafią pracować nawet w nocy. Najnowsze turbiny wiatrowe z Chin są w kształcie kolumny 2.5 metra wysokości i niewiekliej średnicy do 90 cm. Obracają się cicho i wystarczy im niewielki przeciąg między budynkami. Przy dobrym wietrze mogą dać nawet do 2 kW energii i w dzień i w nocy.  
    • Nomada
      Sztuką jest szarość, niezmienność i zwykłą codzienność pokochać. No chyba, że się jest introwertykiem ; )       To prawda, ktoś kiedyś zapytał dlaczego istotę myślącą stawiam na pierwszym miejscu, swoją kobiecość odsuwając na drugi plan. Czy ktoś zrozumie gdy odpowiem, by być ponad podziałami?   I sto płci nas nie podzieli jeśli nie pozwolimy sobie odebrać tego, co nas wyróżnia od reszty fauny żyjącej na ziemi ;  )
    • Nafto Chłopiec
      Filiżankę do espresso 😎
    • Nafto Chłopiec
      Ale nie chcę za bardzo spamować, może ktoś się wybierze.
    • Nomada
      Ryboflamina- witamina B2   Ryboflawina (witamina B2) – co to jest? Ryboflawina (witamina B2) to organiczny związek chemiczny, który stanowi połączenie rybitolu i flawiny. Należy do witamin z grupy B i jest rozpuszczalna w wodzie. Ryboflawina występuje we wszystkich tkankach organizmu i jest niezbędnym składnikiem dwóch głównych koenzymów, mononukleotydu flawinowego (FMN) i dinukleotydu flawinoadeninowego (FAD). Te koenzymy odgrywają główną rolę w produkcji energii, funkcjonowaniu komórek, wzroście i rozwoju oraz metabolizmie tłuszczów, leków i steroidów. Bakterie jelitowe zasiedlające nasz przewód pokarmowy naturalnie wytwarzają wolną ryboflawinę, która może być wchłaniana przez jelito grube w ilościach zależnych od diety. Jednak nie wiadomo, w jakim stopniu synteza ta pokrywa dzienne zapotrzebowanie na tę witaminę. W dobie powszechnej dysbiozy powodowanej kiepską dietą efektywność tej produkcji nie jest wiadoma, więc ryboflawina musi być dostarczana organizmowi z pożywienia. Co ciekawe, ryboflawina jest żółta i naturalnie fluoryzuje pod wpływem światła ultrafioletowego. Natomiast światło ultrafioletowe i widzialne może szybko inaktywować ryboflawinę i jej pochodne. Ciekawe Ryboflawina została wyodrębniona przez Richarda Kuhna w 1933 roku z drożdży, białka jaja kurzego i serwatki mlecznej. Czy ryboflawina jest szkodliwa? Intensywne żółte zabarwienie ryboflawiny sprawia, że jest powszechnie stosowana jako naturalny barwnik spożywczy – E101. Stosowanie barwników spożywczych w aspekcie zdrowia ludzkiego stanowi temat żywych dyskusji od wielu lat. Otóż w badaniach metodą in vitro (Merinas–Amo et al., 2019) wykazano, że stosowanie barwników (m.in. ryboflawiny) zwiększało wzrost komórek nowotworowych, ale nie indukowało uszkodzenia DNA ani modyfikacji metylacji DNA przy dopuszczalnych dziennych stężeniach (ADI). Naukowcy konkludują, że potrzebne są dalsze badania, które mogłyby potwierdzić pogląd, że przewlekłe spożywanie barwników spożywczych w dużej ilości przez całe życie nie jest wskazane. Ryboflawina – rola witaminy B2 w organizmie człowieka Ryboflawina bierze udział w licznych procesach, które są kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jest ważna w przebiegu podstawowych szlaków metabolicznych oraz w przemianach węglowodanów, tłuszczów i białek. Wspiera układ odpornościowy, układ nerwowy i ma kluczowy wpływ na wzrok. Ryboflawina (witamina B2): jest niezbędna do prawidłowego wzrostu i rozwoju organizmów, odgrywa ważną rolę w procesach przemiany materii, bierze udział w procesie tworzenia czerwonych płytek krwi, reguluje ciśnienie krwi i pracę serca, odpowiada za naprawę DNA, odgrywa ważną rolę w funkcjonowaniu narządu wzroku, wpływa na prawidłową czynność nabłonka naczyń krwionośnych, skóry i błon śluzowych, bierze udział w metabolizmie tłuszczów, białek i węglowodanów, pośredniczy w wytwarzaniu energii, aktywuje oraz produkuje glutation (silny antyoksydant), odpowiada za syntezę kwasów tłuszczowych, aminokwasów, wspiera ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym, uczestniczy w syntezie hormonów (m.in. jest niezbędna do wydzielania kortyzolu „hormonu stresu” i insuliny), uczestniczy w metabolizmie niektórych leków, przemian folianów, witamin B3 i B5, występuje w siatkówce oka i uczestniczy w prawidłowym przebiegu procesu widzenia o zmierzchu. Suplementacja witaminy B2 wpływa na zmianę zabarwienia moczu na bardziej intensywny kolor. Zmiana zabarwienia moczu jest zatem fizjologiczna i nie ma powodu do obaw. Zofia Winczewska Magister farmacji Ryboflawina a migrena W starszym badaniu (Boehnke et al., 2008) opublikowanym w European Journal of Neurology, grupa 23 uczestników przyjmowała wysokie dawki (400 mg) ryboflawiny przez 6 miesięcy. Po ukończeniu zgłosili oni, że zarówno liczba, jak i czas trwania migren zmniejszyły się o około 50% po 3–6 miesiącach stosowania suplementu. W przeglądzie 11 badań klinicznych (Namazi et al., 2015) opublikowanym w International Journal for Vitamin and Nutrition Research stwierdzono, że stosowanie witaminy B2 może zmniejszyć zarówno częstotliwość, jak i czas trwania migreny, bez poważnych skutków ubocznych. Produkty bogate w ryboflawinę Ryboflawina (witamina B2) znajduje się w podrobach (wątroba, serce, nerki), produktach mlecznych (serach twarogowych, dojrzewających), drożdżach spożywczych, brokułach, orzechach oraz wzbogacanych produktach spożywczych np. płatkach śniadaniowych. Najwięcej witaminy B2 zawiera wątróbka wołowa – w 100 g jest 3,4 mg ryboflawiny. W czym jest ryboflawina? Grupa produktów spożywczych Przykład Mięso wołowina – wątróbka, serce, nerki, polędwica Ryby i owoce morza małże, łosoś, tuńczyk, ostrygi Produkty mleczne mleko i przetwory mleczne – jogurty, sery twarogowe, sery podpuszczkowe, sery dojrzewające Zielone warzywa brokuł, szpinak, szparagi, rukola, ogórki, karczochy, groszek zielony Orzechy i pestki migdały, orzechy włoskie, pestki słonecznika, kasztany jadalne Inne tofu, wzbogacane płatki śniadaniowe, drożdże spożywcze, grzyby, woda kokosowa Około 95% ryboflawiny w postaci koenzymów FAD lub FMN z żywności jest biodostępne do maksymalnie 27 mg na posiłek. Biodostępność wolnej ryboflawiny jest podobna do FAD i FMN. Ponieważ ryboflawina jest rozpuszczalna w wodzie, około 2 x więcej ryboflawiny jest tracone w gotowanej wodzie, niż gdy jest przygotowywana w inny sposób, na przykład na parze lub w kuchence mikrofalowej. Ryboflawina jest łatwo przyswajalna z pokarmów, choć może tracić część swoich cennych właściwości, np. pod wpływem światła słonecznego lub gotowania produktu w zbyt dużej ilości wody. Niedobór witaminy B2 Niedobór witaminy B2 występuje po dłuższym okresie niskiego jej spożycia. Objawy niedoboru witaminy B2: zapalenie kącików ust („zajady”), zaczerwienienie i suchość spojówek, łzawienie oczu, złuszczanie naskórka, zapalenie języka, łojotokowe zapalenie skóry, wypadanie włosów, skurcze mięśni, zawroty głowy. Niedobór ryboflawiny może także powodować dysfunkcję układu nerwowego czy endokrynnego. Ponadto u dzieci zbyt niski poziom ryboflawiny może spowodować spadek masy ciała, a nawet zatrzymanie rozwoju umysłowego. Nadmiar ryboflawiny – czy jest możliwy? Nie stwierdzono objawów nadmiernego spożycia ryboflawiny – jej nadmiar jest wydalany głównie z moczem. Ponadto nasz organizm nie jest w stanie wchłonąć z przewodu pokarmowego jednorazowo więcej niż 27 mg. Duże dawki witaminy B2 powodują zmianę barwy moczu na jasną (mocz przyjmuje barwę wodnego roztworu ryboflawiny). Zalecane spożycie ryboflawiny Zapotrzebowanie na ryboflawinę jest zróżnicowane i zależy od wieku, płci i stanu fizjologicznego. Aktualne Normy żywienia dla populacji Polski opracowane przez Instytut Żywności i Żywienia wskazują następujące zalecane dzienne spożycie (RDA) na ryboflawinę (witaminę B2): Kobiety >19 lat – 1,1 mg Mężczyźni >19 lat – 1,3 mg Kobiety w ciąży – 1,4 mg Kobiety w okresie laktacji – 1,6 Dziewczęta 13–15 lat – 1,1 mg Dziewczęta i chłopcy 10–12 lat – 1 mg Chłopcy 13–15 lat – 1,3 mg Chłopcy 10–12 lat – 1 mg Dzieci 7–9 lat –0,9 mg Dzieci 4–6 lat –0,6 mg Dzieci 1–3 lat – 0,5 mg Niemowlęta 7–11 miesięcy – Niemowlęta do 6. miesiąca – 0,5 Kto ma zwiększone zapotrzebowanie na ryboflawinę? Seniorzy: wraz z wiekiem dochodzi do zwiększonego ryzyka niedoborów witamin w wyniku pogarszającego się wchłaniania i zmniejszonego spożycia wraz z dietą. Osoby aktywne fizycznie: wykorzystanie ryboflawiny przez organizm wzrasta w przypadku wzmożonej aktywności. Kobiety w ciąży i w czasie laktacji: ryboflawina jest ważna zarówno w rozwoju płodu, a następnie karmionego dziecka, jak i dla matki, która ma zwiększone zapotrzebowanie na witaminy w tych stanach fizjologicznych. Osoby stosujące niektóre leki: stosowanie chloropromazyny i spironolaktonu wpływa na obniżenie zawartości ryboflawiny w organizmie człowieka. Osoby z chorobą alkoholową: Niedobory ryboflawiny mogą wystąpić u osób spożywających nadmierne ilości alkoholu, gdyż badania wskazują, że etanol wpływa zarówno na przyswajanie ryboflawiny, jak i jej uwalnianie z żywności. Osoby żyjące w stresie: Przewlekły stres może prowadzić do zwiększonej produkcji hormonów stresu (np. kortyzolu), które powodują ubytek witamin i składników mineralnych z organizmu. Zwiększone zapotrzebowanie pojawia się u chorych na nowotwory, nadczynność tarczycy, mających problemy z jelitami i wątrobą, u młodzieży w czasie intensywnego wzrostu, osoby odchudzające się. Optymalny poziom witaminy B2 w organizmie można utrzymać, stosując różnorodną i zbilansowaną dietę. Gdy zapotrzebowanie jest większe, można zastosować suplementację ryboflawiny jako monoskładnika lub w formie kompleksu witamin z grupy B. Zawsze jednak warto skonsultować suplementację z lekarzem lub farmaceutą.
    • Nomada
      To tylko grafika  ;  )
    • Vitalinka
      To w sumie jest tylko ok, z wymienionych powyżej przez autora tematu.
    • Vitalinka
      Piszesz o mężczyznach patologicznych, bądź zakompleksionych nastolatkach.
    • Vitalinka
      Istnieje też kruche wytrawne.
    • Vitalinka
      zostanę modelką dloni! Będę nosić wszystko!!!
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • la primavera
      ,,To był zwykły przypadek " Czyli iranskie kino moralnego niepokoju  Panahiego. Samochodem jedzie rodzina- mama w zaawansowanej ciąży, tata i ich córeczka. Nagle nimi zatrzęsie, jakby coś potrącili. Ojciec wychodzi sprawdzić co to było. Mocno utykajac na jedną nogę,  obchodzi samochód  i mówi, że to był.pies. Dziewczynce jest żal psa ale rodzice tlumacza jej, że to właściwie wina samego psa, że go przejechali,  bo po co im wszedł pod koła, a w ogóle skoro tak się zdarzyło to pewnie  dlatego, że Bóg tak chciał.  Niedługo potem samochód się psuje, podjeżdżają do warsztatu. Mlodszy pracownik obiecuje pomoc a jego szef - Vahid,w tym czasie załatwia sprawy przez telefon. Widać, że ma bardzo napięty czas, juz jest spóźniony, bo obiecał pomoc rodzinie w przewozeniu rzeczy. I nagle słyszy utykanie. To właściciel auta powłócząc nogą wchodzi do warsztatu i rzuca w przestrzeń pytanie, gdzie jest skrzynka z narzędziami, bo młody, który naprawia im auto, jej potrzebuje. Vahid chowa się przed nim, zmienionym głosem mówi mu,   gdzie znajduje się skrzynka. O co chodzi? Skąd taka reakcja? Dlaczego Vahid naraz porzuca wszystko, co bylo ważne, by śledzić kulejącego mężczyznę? Dlaczego Czeka cała noc w aucie, by przy nadarzającej się okazji ogłuszyć go, wciągnąć do auta, wywieź na pustynie i chcieć pochować żywcem? Dowiemy się właśnie tam, gdy waląc na niego ziemię będzie mu.mowil, że wie kim jest, że jest Eghbalem, zwanym Kuternogą, jego oprawcą z więzienia,  który znęcał  się nad nim, pozbawił go zdrowia i poprzedniego życia. I teraz przyszła pora zemsty. Ale jest jeden problem- ten facet leżący w dole, ze sztuczna noga wcale się do tego nie przyznaje. Twierdzi, że nigdy pracował dla reżimu, a nogę stracił w zeszłym.roku w wypadku. Vahid podczas tortur nie widział  swojego oprawcy, miał zasłonięte oczy, rozpoznał go po chodzie.  Ale wolałbym mieć pewność,  ze to na pewno on, zatem zabiera chłopa I jedzie do innych byłych więźniów, nad którymi znęcał się Kuternoga,  by oni go w nim rozpoznali. I tak poznajemy kolejne osoby, dla których zatrzymuje się świat gdy tylko usłyszą, kogo w skrzyni w aucie trzyma Vahid.  I co myślą o zemście. I co zrobią.    Lubię iranskie kino, chociaż akurat Panahi  jest reżyserem, który mi.podoba się średnio. Wydaje mi się, ze gdy kreci się filmy za które sadzają do więzienia, rzutuje to na odbiór filmu, bo albo się myśli, że kręcony w konspiracji,  półlegalnie, na pewno ma  wiele niedoróbek, albo, że chociaż jakiby nie był zły, to jest dobry, bo ma wymowę antyrezmżimową. Ten film w moim odbiorze jest tym z tych lepszych, które zrobił Panahi. Pokazuje złożoność człowieka,  jego wybory, które mogą się zmienić w chwili próby, albo jeszcze bardziej wybrzmieć. Pokazuje, jak można nie zapomnieć być dobrym człowiekiem. Mówi, jak zyje sie w kraju, gdzie z lekkością zrzuca sie całe zło, które się samemu wyrządziło na wolę bożą.     
    • Vitalinka
      Trzeba obejrzeć wszystkie cztery, poznamy róznicę pomiędzy ekranizacją i jej wariacjami reżyserskimi, a  luznym "na podstawie powieści".😉
    • Vitalinka
      Ale świnia! Strasznie Ci wpółczuję😢
    • Vitalinka
      Co dostałeś na Dzień Chłopaka?🙂
    • Vitalinka
      Oczywiście, że tak, wszystko wynosi się z domu, to rodzic jest wzorcem. No chyba, że mieszkają w slumsach, albo spotka ich wojna, trauma to wtedy nie za wszystko. Chociaż, też ostateczny wpływ na wszelkie nieszczęścia mają oni i ich reakcje.  
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      miaw jazz
    • Vitalinka
      otatnie ciepłe dni  
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...