Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
navigator

Chińskie "triady" kontra syjonistyczne korporacje

Polecane posty

navigator

Mafia włoska z początku XX zyskała wielki rozgłos za sprawą mediów. Ale czy sprawiedliwie? Może wcale nie należał się taki medialny splendor Włochom?
Co mówią fakty i dokumenty?

Według najnowszych publikacji historycznych dot. historii nowożytnej oraz odtajnieniu akt agencji federalnych Stanów Zjednoczonych obraz mafii włoskiej z Nowego Jorku, Chicago i Detroit jest całkowicie odmienny od obowiązujących stereotypów i legend w społeczeństwie.
Pierwszy przekręt mafii żydowskiej:
Według współczesnych opinii - mafia włoska była tylko kontraktorem i "słupem" innego syndykatu świata przestępczego - czyli żydowskiej finansjery, która nie miała narzędzi do działań w "terenie".

Funkcjonująca tradycyjna mafia włoska a zwłaszcza sycylijska, nadawała się doskonale do przeniesienia na grunt USA i rozbudowy jej struktury przestępczej. Należało tylko w nią zainwestować oraz skutecznie ochronić przed policją (poprzez korupcję lokalnych polityków).

Prywatne korporacyjne banki inwestycyjne należące do "Fed" (Federal Reserve – quasi odpowiednik Banku Centralnego w USA)) skutecznie wpompowały duże środki finansowe w zbudowanie struktur mafijnych, na wzór tych sycylijskich - używając do tego naturalnych włoskich drobnych rzezimieszków! (Analogiczna historia z Polski: kiedy polski wywiad i polska policja zbudowała z drobnych rzezimieszków i cinkciarzy z PRL-u duże mafie z Pruszkowa, Wołomina czy Trójmiasta). "Fed" oraz syjonistyczna "Lichwa Corporation" przekazały ogromne środki takim włoskim indywiduum jak Al Capone z Chicago czy "Lucky" Luciano z Nowego Jorku. Oczywiście takich “sponsorowanych włoskich mafiozów” było o wiele więcej!

Ale był warunek! Żydowska finansjera zażądała aby w każdej sponsorowanej przez nich tzw. włoskiej mafii - znalazł się Żyd, który będzie łącznikiem pomiędzy żydowską finansjerą a włoską mafią. Dla przykładu w mafii nowojorskiej takim łącznikiem był Meyer Lansky. Oficjalnie Lansky zarządzał finansami włoskiej mafii, której był członkiem... ale nieoficjalnie Lansky nigdy nie należał do żadnej włoskiej mafii - tylko należał do żydowskiej finansjery, która oddelegowała go "do pracy w terenie".

Włosi nigdy nie wpuszczali kogoś z zewnątrz, zwłaszcza gdy nie był Włochem. Dlaczego mieliby uczynić wyjątek i wpuścić Żyda Lansky’ego? Włosi nie chcieli Żyda, ale gdyby odmówili jego przyjęcia do mafii - to nie dostaliby 'dotacji' od żydowskiej finansjery. Meyer Lansky kontrolował ich dochody.

Każdy Sycylijczyk w Nowym Jorku pytał: "po co przyjęli Żyda"... nikt mu nie ufał. Włoska mafia z Nowego Jorku traciła zaufanie i poważanie wśród Sycylijczyków, więc wymyślono historyjkę jak to niby przed laty młody Żyd Lansky wdał się w bójkę z młodym "Lucky" Luciano ponieważ nie chciał płacić haraczu za "ochronę"... i wtedy "Lucky" Luciano polubił "rzekomo odważnego" żydowskiego chłopaka i wciągnął do włoskiej mafii - przecież to historyjka dla idiotów!

Krążyły też plotki, że Meyer Lansky poprzez swój rzekomy "zmysł analityczny" zbudował włoskie fortuny oraz zbudował i kasyna, etc. Otóż Lansky niczego nie analizował - tylko przekazywał dyrektywy i plany dla mafii włoskiej od syjonistycznej New World Order - i to cała tajemnica!

Włosi realizowali żydowskie plany. A Lansky to żaden geniusz finansowy tylko zwykły kurier! Syjoniści znowuż zbudowali historię o "turbo-Żydzie".

Pytanie: Dlaczego Włosi poszli na taki układ z Żydami?
Odpowiedź: Z prostego powodu; Włosi byli biedni.
Pytanie: Dlaczego Żydzi zainwestowali w biednych włoskich rzezimieszków?
Odpowiedź: Z prostego powodu; szukali "słupów" i to wyspecjalizowanych.

I tak powstał niezwykle groźny 'tandem' przestępczy włosko-żydowski... za który tylko Włosi zapłacili wizerunkowo i prawnie. Żydzi - jak zwykle - ukryci za cudzymi plecami, liczyli tylko zyski lichwy wygenerowane przez Włochów.
‘Zużytych’ włoskich mafiosów wymieniano (czytaj: odstrzeliwano) w taki sposób jak w Polsce policja i wywiad odstrzelił zużytego "Pershinga".

Tylko idiota uwierzy, że włoska mafia podzielona i rozbita w Nowym Jorku czy Chicago zdobyła tak ogromne środki finansowe, aby zbudować na pustyni całe miasto z kasynami, strukturą turystyczną, autostradą, lotniskiem, irygacją... które nazywa się Las Vegas!

Taka inwestycja przekraczała zasoby średniozamożnych lokalnych włoskich mafiozów.

  • Tak duża inwestycja mogła być tylko zrealizowana przez duże banki inwestycyjne "Fed-u" oraz "Lichwa Corporation”!
  • Tak duża inwestycja wymagała specjalnych pozwoleń, które mogły wydać tylko urzędy federalne i stanowe stanu Nevada, gdzie nowojorscy mafiozi raczej wstępu nie mieli.


No i jeszcze niezbędne poparcie skorumpowanych polityków... . Las Vegas nie zbudowali włoscy mafiozi. To duża inwestycja!

Budowanie legendy
Korporacyjne banki inwestycyjne Fed (Federal Reserve - w całości prywatne) i jego żydowscy finansiści nie mogli sobie pozwolić na wizerunkową katastrofę; więc zaprzęgnięto cały żydowski przemysł filmowy w Kalifornii do produkcji licznych kłamliwych filmów o "paskudnych i złych Włochach", którzy skrzywdzili obywateli USA.

Za wszystkie przekręty włosko-żydowskie zapłacili tylko Włosi; ponieważ żydowski przemysł filmowy tak wmówił widzom i społeczeństwom... m. in. w nagrodzonym Oscarem filmie o Don Corleone.
A gawiedź - jak to gawiedź - uwierzyła. Nawet krytycy filmowi z akademii sztuki filmowej uwierzyli... i dali Oscary.
"Amnezja pomroczna" a może "pomroczność jasna".

Drugi przekręt mafii żydowskiej (nieudany)
Identyczny przekręt z "opcją mafijną" próbowano zastosować powtórnie pół wieku później. Tylko Włochów mieli zastąpić Chińczycy. W tym celu prywatne syjonistyczne banki inwestycyjne z "Fed" przeniosły ogromne środki finansowe i produkcyjne - w sposób bez precedensu w historii - z USA do Chin. Dla "zmyłki" całą tę operację finansową nazwano dumnie "globalizacją".

Żydzi próbowali wykorzystać niezamożne chińskie triady mafijne tak samo, jak wykorzystały wcześniej mafie włoskie w USA. Ale plany i oczekiwania były o wiele większe w stosunku do chińskich mafii! Oczekiwano, że 'modus operandi' (sposób działania) będzie identyczny jak mafii włoskiej - ale z tą różnicą, że chińskie triady osaczą swoją mafią całe kontynenty.

  • Chińczycy mają jednak swoich zwolenników konfucjanizmu i - mówiąc kolokwialnie - wyrolowali pejsatych zwolenników talmudu. Chińczycy wzięli kasę a potem kazali syjonistom się odpier...lić!
  • Zresztą wcześniej w identycznym tonie syjonistycznym bankom z "Fed" i New World Order odpowiedziała w Japonii mafia Yakuza, kiedy syjoniści próbowali wejść w japoński system finansowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Astafakasta

Polish naturlisch mafia war żonę ok.

Polish naturlisch mafia war zone ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...