Skocz do zawartości


Chi

Chi

Polecane posty

Chi
3 godziny temu, Arkina napisał:

Pisz, to Twój wątek przecież ?

Ale o ślimakach nie mogę czytać, jak lubię twoja twórczość to tego nie przegryzę w żaden sposób ?

 

Nie gryź, łykaj ;)  :D

 

Dobra, dobra, koniec o ślimakach :)

 

 

3 godziny temu, Arkina napisał:

Taaa, toż to zahacza o znęcanie psychiczne prawie ??

 

Kolorków dostałaś ?  Niedobry Kapitan. ;)

3 godziny temu, KapitanJackSparrow napisał:

No ślimaki ślimakami ale na ten przykład małże jak były kiedyś świeże w Lidlu to sam robiłem i była pychota. No najeść tym się nie najesz ale wygląd smak mmmm

Ps 

Małże nieżywe wyrzucamy. 

O! Pyszne są ostrygi z cytryną. Się je na żywca otwiera daje cytrynkę i połyka gluta ?

 

Kapitanie a znasz Es La Passion w Zielonej ? Bardzo lubię ten  lokal. Dobre jedzenie, miła obsługa, klimat, przyzwoite ceny. A i najważniejsze. Podają tam garnuszek muli, które smakowały dokładnie tak jak  owoce morza, którymi zajadałam się w fajnej knajpie z tradycjami w Brukseli. Nazwy knnjpy nie pamiętam niestety. Zabrała mnie tam przewodniczka, która się przyznała że zna rewelacyjne miejsce i żyć jej nie dawałam całą wycieczkę :D

O  i już wiem, gdzie się wybiorę w najbliższym czasie. :)    Do Es La Passion znaczy, nie Brukseli :D 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Arkina
16 minut temu, Chi napisał:

 

Nie gryź, łykaj ;)  :D

 

Dobra, dobra, koniec o ślimakach :)

 

 

Kolorków dostałaś ?  Niedobry Kapitan. ;)

 

 

Obrzydzają mnie niektóre stworzenia na tyle, że nawet jak kosmetyczka mi proponowała krem to się uśmiechnęłam i powiedziałam, że nie :D

A co dopiero czytać jak ktoś się zajada albo co gorsza patrzeć jeszcze. 

Przyrządzałam kiedyś krewetki dla kogoś, zrobiłam wg przepisu. Na surowo pachniały delikatnie rybą .

Gdy spróbowałam, zaczęło mi rosnąć w buzi i wyplułam. Już nigdy więcej nie robiłam krewetek :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
24 minuty temu, Chi napisał:

 

Nie gryź, łykaj ;)  :D

 

Dobra, dobra, koniec o ślimakach :)

 

 

Kolorków dostałaś ?  Niedobry Kapitan. ;)

Kapitanie a znasz Es La Passion w Zielonej ? Bardzo lubię ten  lokal. Dobre jedzenie, miła obsługa, klimat, przyzwoite ceny. A i najważniejsze. Podają tam garnuszek muli, które smakowały dokładnie tak jak  owoce morza, którymi zajadałam się w fajnej knajpie z tradycjami w Brukseli. Nazwy knnjpy nie pamiętam niestety. Zabrała mnie tam przewodniczka, która się przyznała że zna rewelacyjne miejsce i żyć jej nie dawałam całą wycieczkę :D

O  i już wiem, gdzie się wybiorę w najbliższym czasie. :)    Do Es La Passion znaczy, nie Brukseli :D 

 

 

 

 

Wstyd Chi. Ja żem ci ją polecał dawno temu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
9 minut temu, Arkina napisał:

Obrzydzają mnie niektóre stworzenia na tyle, że nawet jak kosmetyczka mi proponowała krem to się uśmiechnęłam i powiedziałam, że nie :D

A co dopiero czytać jak ktoś się zajada albo co gorsza patrzeć jeszcze. 

Przyrządzałam kiedyś krewetki dla kogoś, zrobiłam wg przepisu. Na surowo pachniały delikatnie rybą .

Gdy spróbowałam, zaczęło mi rosnąć w buzi i wyplułam. Już nigdy więcej nie robiłam krewetek :D

 

 

a jak robiłaś te krewetki ?

9 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Wstyd Chi. Ja żem ci ją polecał dawno temu ?

Kapitanie ja słynę z wybitnej sklerozy, rozpieprzenia i ... wybacz, że nie pamiętam ale cieszę się, że znasz. :D  A w tajskiej byłeś ? Przy Filharmonii ?  Jakby co, nie polecam :D chociaż niektórym smakuje :O 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Chi napisał:

 

a jak robiłaś te krewetki ?

Przeciągnięte zrobiły się gumiaste ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi

 

 

 

8 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Przeciągnięte zrobiły się gumiaste ?

I urosły w buzi :( 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Chi napisał:

 

 

 

I urosły w buzi :( 

Nie wiem ale chyba co innego rośnie w buzi ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 minuty temu, Chi napisał:

a jak robiłaś te krewetki ?

Na patelni z czosnkiem i pietruszka ale szczegółów nie pamiętam i wiem, że czas przygotowania ma znaczenie aby nie spieprzyć. 

To nie chodzi o to, że nie były dobre tylko o to, że były to krewetki. Tak samo było jak bratowa rzuciła na grilla ser pleśniowy w sreberku. Był dobry jak spróbowałam ale ze wiedziałam, że był to ser pleśniowy to już nie chciało przechodzić przez gardło ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
8 minut temu, Arkina napisał:

Na patelni z czosnkiem i pietruszka ale szczegółów nie pamiętam i wiem, że czas przygotowania ma znaczenie aby nie spieprzyć. 

To nie chodzi o to, że nie były dobre tylko o to, że były to krewetki. Tak samo było jak bratowa rzuciła na grilla ser pleśniowy w sreberku. Był dobry jak spróbowałam ale ze wiedziałam, że był to ser pleśniowy to już nie chciało przechodzić przez gardło ?

 

Rozumiem, czyli po prostu więcej rzeczy rośnie Ci w buzi niż się Kapitanowi śniło ;)

 

Nic na siłę. Skoro nie lubisz, to nie lubisz. Więcej dla nas :D

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy

Pogoda ma nas nie rozpieszczać w piątek i sobotę. Może zatem jakieś puby i tańce brykańce? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
7 minut temu, Helenka Zy napisał:

Pogoda ma nas nie rozpieszczać w piątek i sobotę. Może zatem jakieś puby i tańce brykańce? ?

Moja noga  i tańce brykańce ?  Dobra wezmę jakieś czopki przeciwbólowe ;):D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow

ser roquefort to był chyba. Jezusie co to był za wytwór myśli kulinarnej francuskiej. Paskudztwo aż sami Francuzi rozbawieni moją obceniczną miną zlitowali się i uświadomili że ten ser spożywa się z winem. I o dziwo okazało się że powstaje w wyniku połączenia smaków przyjemny bukiet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Helenka Zy napisał:

Pogoda ma nas nie rozpieszczać w piątek i sobotę. Może zatem jakieś puby i tańce brykańce? ?

Sobota ma być okej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
5 minut temu, Chi napisał:

Rozumiem, czyli po prostu więcej rzeczy rośnie Ci w buzi niż się Kapitanowi śniło ;)

 

Nic na siłę. Skoro nie lubisz, to nie lubisz. Więcej dla nas :D

Nie wiem co komu rośnie co w buzi ale na Sunsku to oznacza że komuś coś nie smakuje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
7 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

ser roquefort to był chyba. Jezusie co to był za wytwór myśli kulinarnej francuskiej. Paskudztwo aż sami Francuzi rozbawieni moją obceniczną miną zlitowali się i uświadomili że ten ser spożywa się z winem. I o dziwo okazało się że powstaje w wyniku połączenia smaków przyjemny bukiet.

Nie próbowałam :(

 

Wszystko przede mną :D

7 minut temu, Arkina napisał:

Nie wiem co komu rośnie co w buzi ale na Sunsku to oznacza że komuś coś nie smakuje ?

 

I tego się trzymajmy, bo jak zaczniemy szperać w głowie Kapitana, to się zrobi niezły bigos ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
16 minut temu, Chi napisał:

 

a jak robiłaś te krewetki ?

Kapitanie ja słynę z wybitnej sklerozy, rozpieprzenia i ... wybacz, że nie pamiętam ale cieszę się, że znasz. :D  A w tajskiej byłeś ? Przy Filharmonii ?  Jakby co, nie polecam :D chociaż niektórym smakuje :O 

Indyjskiej unikaj jak ognia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
7 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Indyjskiej unikaj jak ognia ?

 

Unikam :D Zaglądam na kilka dań do Tadź Mahal w Sulechowie.

 

No i Sulechów ma Stefę Zone ze świetnymi hamburgerami

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
4 minuty temu, Chi napisał:

 

Unikam :D Zaglądam na kilka dań do Tadź Mahal w Sulechowie.

 

No i Sulechów ma Stefę Zone ze świetnymi hamburgerami

Nic nie przebije hot doga na Orlenie ?

7 minut temu, Chi napisał:

 

 

 

 

Wow przepiękne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
12 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

ser roquefort to był chyba. Jezusie co to był za wytwór myśli kulinarnej francuskiej. Paskudztwo aż sami Francuzi rozbawieni moją obceniczną miną zlitowali się i uświadomili że ten ser spożywa się z winem. I o dziwo okazało się że powstaje w wyniku połączenia smaków przyjemny bukiet.

Pełna zgoda. Uwielbiam niebieski ser pleśniowy w sałatce i wino czerwone wytrawne ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
12 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Nic nie przebije hot doga na Orlenie ?

Wow przepiękne

 

Prawda ?

 

Na Orlenie nie robię nic oprócz siku. Nie karmię tej bandy ......  bezmajtkowców

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
7 minut temu, Helenka Zy napisał:

Pełna zgoda. Uwielbiam niebieski ser pleśniowy w sałatce i wino czerwone wytrawne ❤️

Tamten był dobrze zepsuty mocno zielony  hehehe

23 minuty temu, Helenka Zy napisał:

Pogoda ma nas nie rozpieszczać w piątek i sobotę. Może zatem jakieś puby i tańce brykańce? ?

Oddaję swój głos za. Tańce do późna w nocy i rano yyy 7.00 ? Wymarsz w góryyyy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
6 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Tamten był dobrze zepsuty mocno zielony  hehehe

Oddaję swój głos za. Tańce do późna w nocy i rano yyy 7.00 ? Wymarsz w góryyyy ?

Eeee pierwsze jestem jak najbardziej za. Drugie… potargujmy się ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
13 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Tamten był dobrze zepsuty mocno zielony  hehehe

Oddaję swój głos za. Tańce do późna w nocy i rano yyy 7.00 ? Wymarsz w góryyyy ?

Bosz. Waryjot ludzie. :D  Helka masz kolegę ;)  Będę  Wam kibicować :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 644
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...