Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


la primavera

Całkiem niezły film kiedyś tam obejrzany to...

Polecane posty

la primavera

"Pewnego razu na dzikim wschodzie "

Lubię westerny, takiego z akcją na bliskim wschodzie  jeszcze nie widziałam. 

Główny bohater nazywa się Baran, jest byłym żołnierzem, niezbyt odnajdującym się w okresie pokoju, a dokładnie  w roli policjanta. Zabijać na wojnie  to jedno, a wieszać z wyroku, gdy trzeba szukać liny albo wieszać dwa razy, bo za pierwszym.razem lina się zerwała, to coś na tyle  innego, że Baran z pracy odchodzi. Sceny z podwójnym  wieszaniem są komiczne, podobnie jak swatanie Barana przez jego matkę. W ogóle już samo imię "Baran" powoduje  uśmiech.  Jednak to nie komedia,  tylko western bo są i  dobrzy i źli, i konie i strzelanki.  A to wszystko w kolejnym miejscu  do którego przybywa Baran by objąć  posadę szefa policji. Będzie miał tylko jednego  podwładnego za to złoczyńców sporo  pod wodzą lokalnego Ala Capone  czerpiącego zyski z lewych interesów i ciemnoty mieszkańców,  którzy nie potrafią czytać i dlatego  z wdziecznością kupują od niego  przeterminowane leki. Komendant  policji nie jest im tu do  niczego potrzebny ,podobnie jak nauczycielka, która niosac mieszkańcom  kaganek oświaty  przyczyniłaby  się do tego, że ludzie by zmądrzeli, bo dzieci nauczone pisania,  czytania i liczeni  przyniosłyby tę wiedzę do domu. Lekcja matematyki  w szkole jest pouczającą  i zabawna. Jeśli się komus wydaje,  że  1+1 zawsze jest 2 to warto przejsć się na taką lekcję.

 Obydwoje - policjant  i nauczycielka-niechciani, odważni,  mlodzi,  samotni. Zatem.para idealna, bo cóż by to był za film bez miłosnego wątku, który jest inny niż filmach które nie dzieją się w kraju,  gdzie najważniejszymi słowami są honor i hańba.

 

Film jest przewidywalny, można się łatwo domyślić co się wydarzy ale jest bardzo ładnie zrobiony. Oglądałam z przyjemnością. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


la primavera

,,Szukajac  przebaczenia"

Western z dwoma Sutherlandami, ojciec jest pastorem a syn marnotrawnym synem, który wraca do domu dużo później niż powinien. Brał udział w wojnie ale kiedy ta sie skończyła,  on nie skończył z zabijaniem. Aż do teraz,  gdy wraca bez broni  i bez chęci do przemocy. 

 

W miasteczku rzadzi  pewien jegomość, który wykupuje ziemię,  a gdy ktoś nie chce sprzedać to nasyla na niego swoją bandę.  Młody Sutherland nie chce się angażować w ten konflikt, jednak jak to w westernie bywa, musi być ten dobry, który miasteczkowe zlo pokona i cały czas czekamy aż  mlody sie odpali i niczym  Zorro  wjedzie do miasteczka by uwolnić je od złoczyńców. 

 

Scenariusz bardzo westernowy,  prosty i przewidywalny ale tak to jest z westernami, że albo się je lubi albo nie.  Ja lubię. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Serotonina
11 godzin temu, la primavera napisał:

Scenariusz bardzo westernowy,  prosty i przewidywalny ale tak to jest z westernami, że albo się je lubi albo nie.  Ja lubię. 

Masz jakiś top3 westernów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Uczciwy człowiek "
Czyli  Lewiatan po irańsku

Reżyser filmu Rasoulof nie ma łatwo w swoim kraju, w ktorym za krecenie filmów skazują go na więzienie. I taki kraj pokazuje w swoim filmie - skorumpowany  do cna, okrutny wobec innowiercow, pelny fałszywych ludzi.

Reza mieszka z zona  i synem.  Ma hodowlę ryb na swojej ziemi i dług w banku. Pracownik tego banku proponuje Rezie, że za łapówkę umorzy mu wykończające go odsetki. Reza nie chce nikomu dawać łapówek, mimo,  że taki jest tu system załatwiania  spraw, że wszyscy tak robią  i nikt nie zwraca uwagi na niewłaściwość takiego postępowania.  Po to przyjechal z Teheranu  do małej mieściny - by uczciwie i spokojnie żyć.
To nie jedyne zmartwienie.Rezy, bowiem jego gospodarstwo chce   przejąć tajemnicza firma,  na rzecz której działa  sąsiad naszego bohatera. Nie ma dla niego rzeczy których by nie zrobił  by osiągnąć cel. Fałszywe oskarżenia, trucie ryb - to są środki którymi  posługuje się ten człowiek. Ma na rękach krew własnego dziecka, cóż wiec dla niego znaczy obcy sąsiad.

Co zrobi Reza- czy ugnie się, czy jednak jego kręgoslup moralny pozostanie niezmienny nawet w obliczu ratowania  rodziny? Co wymyśli w swojej oazie spokoju- tajemniczej grocie skalnej pełnej błękitnej wody. Przychodzi tu pobyc z własnymi myślami i napić się zakazanego trunku. To jedyne jasne miejsce w tym szarym filmie. Wszystko tu jakby posypane popiołem,  drzewa bez liści i twarz Rezy bez wyrazu.

Warto zobaczyć

18 godzin temu, Serotonina napisał:

Masz jakiś top3 westernów?


Nie wiem które westerny są najlepsze. Pewnie Clint Estewood nie ma konkurencji. 

Pierwszy który chętnie obejrzę kolejny raz to z pewnością duński ,,Wybawiciel"  🙂
Kolejny - ten,  który mnie kiedys zauroczyl i tak.juz mi  zostało, czyli ,Tańczący z wilkami " .
I z nowszych ,,Hostiles" bo jest bardzo dobrym filmem.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Serotonina
4 godziny temu, la primavera napisał:

Pierwszy który chętnie obejrzę kolejny raz to z pewnością duński ,,Wybawiciel"  🙂
Kolejny - ten,  który mnie kiedys zauroczyl i tak.juz mi  zostało, czyli ,Tańczący z wilkami " .
I z nowszych ,,Hostiles" bo jest bardzo dobrym filmem

O ,,Hostilles" nie słyszałem. A ,,Tańczący..." to totalny klasyk!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
Dnia 27.03.2024 o 18:55, Serotonina napisał:

O ,,Hostilles" nie słyszałem.

Już słyszysz- Hostiles- Christian Bale eskortuje indianskiego wodza, który tłuk jego żołnierzy jak bizony.  

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Irina Palm"

''Jestem Irina Palm. Jestem najlepsza" A w czym?

Coż... Irina Palm to najlepsza prawa dłoń w całym Londynie 🙂

 

To mógł  być kolejny wyciskacz łez. O to byłoby najłatwiej,  zważywszy, że przyczynkiem do wszystkiego co się w filmie  wydarzy jest choroba  chłopca . Nadzieją zaś - leczenie w Autralii,  na które trzeba pieniędzy, kolejnych pieniędzy   bo i to, które sie już odbyło, kosztowało- babcia sprzedała dom by ratować wnuka.

 Teraz nie ma już co sprzedać, rodzicom odmawia się kredytu a czas,w ktorym trzeba  zacząć leczenie, kurczy się coraz bardziej. 

 

Sam Garbarski nie zrobil łzwego, sentymentalnego i kiczowatego  dramatu. Zrobił film w którym wszystko jest swietnie wyważone   - humor, satyra,  tragizm sytuacji,  czujne oko moralności, wszystkiego  jest odpowiednia  ilość. Najwięcej zaś spokoju, który udziela nam  się od Maggie

 

Główną bohaterką jest babcia, która by ratować wnuka, stawia na szale wszystko co jeszcze jej zostało - szacunek syna,  reputację, przyjaźń. Jak to powiedziała  jej synowa -" ilez to razy mowimy  czego to nie zrobilibysmy dla dzieci a  ona zaryzykowala i zrobila wszystko".

Nie siedzi, nie płacze, nie prosi o pomoc,nie jęczy,  nie roztkliwia się nad sobą, nie opowiada  wszystkim.o nieszczęściu  które spotkało jej rodzinę. 

 Znajduje  pracę. To nie praca marzeń i nie myślała o takiej karierze, ale bierze co jest i co daje jej szanse na wieksze pieniądze

Dostosowuje się do sytuacj, nie zamęcza wyrzutami. I nie mowi nikomu. Nie kłamie na temat miejsca gdzie pracuje  ale go nie ujawnia. A cudze sekrety  są bardzo interesujące,  niestety. Kiedy prawda wychodzi  ma jaw, nie usprawiedliwia się, nie prosi przyjaciółek  o zrozumienie. Zrobila  co zrobiła i jak sama mówi zrobiłaby to ponownie.

Nie spuszcza głowy,  celnie ripostuje "serdeczną" koleżankę, scena w sklepiku jest  rewelacyjna. A koniec...koniec jest bardzo ładny 🙂

 

Główna rolę w filmie  zagrała Marianne  Faithull  dzięki niej film.jest tak dobry. Jej życie to też dramat- była i na szczycie  i na dnie. Śpiewała,  grała, romansowała z Mickiem Jaggerem i z narkotykami. Byla bezdomna i robiła wszystko, by mieć cokolwiek na kolejny dzień. Dużo w tym smutku  ale ich chwały   gdy się człowiek z popiołów podniesie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
1 godzinę temu, la primavera napisał:

,,Irina Palm"

''Jestem Irina Palm. Jestem najlepsza" A w czym?

Coż... Irina Palm to najlepsza prawa dłoń w całym Londynie 🙂

 

To mógł  być kolejny wyciskacz łez. O to byłoby najłatwiej,  zważywszy, że przyczynkiem do wszystkiego co się w filmie  wydarzy jest choroba  chłopca . Nadzieją zaś - leczenie w Autralii,  na które trzeba pieniędzy, kolejnych pieniędzy   bo i to, które sie już odbyło, kosztowało- babcia sprzedała dom by ratować wnuka.

 Teraz nie ma już co sprzedać, rodzicom odmawia się kredytu a czas,w ktorym trzeba  zacząć leczenie, kurczy się coraz bardziej. 

 

Sam Garbarski nie zrobil łzwego, sentymentalnego i kiczowatego  dramatu. Zrobił film w którym wszystko jest swietnie wyważone   - humor, satyra,  tragizm sytuacji,  czujne oko moralności, wszystkiego  jest odpowiednia  ilość. Najwięcej zaś spokoju, który udziela nam  się od Maggie

 

Główną bohaterką jest babcia, która by ratować wnuka, stawia na szale wszystko co jeszcze jej zostało - szacunek syna,  reputację, przyjaźń. Jak to powiedziała  jej synowa -" ilez to razy mowimy  czego to nie zrobilibysmy dla dzieci a  ona zaryzykowala i zrobila wszystko".

Nie siedzi, nie płacze, nie prosi o pomoc,nie jęczy,  nie roztkliwia się nad sobą, nie opowiada  wszystkim.o nieszczęściu  które spotkało jej rodzinę. 

 Znajduje  pracę. To nie praca marzeń i nie myślała o takiej karierze, ale bierze co jest i co daje jej szanse na wieksze pieniądze

Dostosowuje się do sytuacj, nie zamęcza wyrzutami. I nie mowi nikomu. Nie kłamie na temat miejsca gdzie pracuje  ale go nie ujawnia. A cudze sekrety  są bardzo interesujące,  niestety. Kiedy prawda wychodzi  ma jaw, nie usprawiedliwia się, nie prosi przyjaciółek  o zrozumienie. Zrobila  co zrobiła i jak sama mówi zrobiłaby to ponownie.

Nie spuszcza głowy,  celnie ripostuje "serdeczną" koleżankę, scena w sklepiku jest  rewelacyjna. A koniec...koniec jest bardzo ładny 🙂

 

Główna rolę w filmie  zagrała Marianne  Faithull  dzięki niej film.jest tak dobry. Jej życie to też dramat- była i na szczycie  i na dnie. Śpiewała,  grała, romansowała z Mickiem Jaggerem i z narkotykami. Byla bezdomna i robiła wszystko, by mieć cokolwiek na kolejny dzień. Dużo w tym smutku  ale ich chwały   gdy się człowiek z popiołów podniesie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dziękuję za recenzję La Primavera

''Łokieć penisisty'' to jeden z tych niewielu filmów do których lubię wracać.

Skłania do refleksji. 

 

Ja dziś polecę dokument ''Czekając na sobotę''  wyreżyserowany przez Irenę i Jerzego Morawskich

Film opowiada o braku perspektyw dla młodych ludzi wkraczających w dorosłość na tzw prowincji.

  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Serotonina
Dnia 19.03.2024 o 19:57, aliada napisał:

oglądałam z lekkimi przerwami, ale do końca.

Jestem na 5. sezonie. 

Jesse Pinkman 

Season 3 Nbc GIF by The Office

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
Dnia 8.04.2024 o 19:32, Nomada napisał:

Dziękuję za recenzję La Primavera

''Łokieć penisisty'' to jeden z tych niewielu filmów do których lubię wracać.

Skłania do refleksji. 

 

  

🙂

Skoro niewiele  jest filmów do  których wracasz może napiszesz coś o nich? Jakiś tytuł,  opis  wrażenia?

 

,,Cienka żółta  linia"

Tak, żółta,  nic nie pomyliłam. 

Film drogi- kilku Meksykanów zatrudnia  się do malowania  pasa na drodze,  przez 200km maja wysmarować środkiem drogi żóltą linię. 

Przyjemny, ale nie ma w nim nic niezwykłego,  ot, bardzo przewidywalny scenariusz, kilka tanich tekstów. A przy tym spokojny i nieśpieszny, prosty film który dobrze mi się oglądało  ale raczej pamiętać go nie będę.  Inaczej niż

,,Modigliani "

Który był głośną opowieścią  o malarzu, tworzącym.wtedy co Picasso, ale w jego cieniu.  Miał o sobie wysokie mniemanie, które  nie pozwalało mu malować wszystkich zleceń, które moglby mieć.  Wolał mieszkać w norze,  delektować się kobietami,  alkoholem  i narkotykami. Jedna kobietę uwiodl na tyle że porzuciła dla niego ich dziecko. 

Aż pewnego dnia przystepuje do konkursu malarskiego i wraz z innymi malarzami zabiera sie do pracy. Procesy powstawania obrazów powinny być kanwą tego filmu tymczasem potraktowanego  zostały bardzo lekko, nieciekawie, pozbawione  niezwykłości.  W filmie o malarzach najbardziej podobała mi się muzyka wiec coś tu poszło nie tak. W każdym razie  bardziej  zaciekawili mnie drogowi malarze żółtej linii  niż ta francuska bohema. Tam przynajmniej majster objaśniał jak się maluje.

Ale zapamiętam go, by czasem jeszcze kiedyś przez przypadek nie oglądnąć. 

 

Z filmów o artystach ,,Grzech " jest takim który bardzo mi się podobał, pewnie już kiedyś go wspomniałam. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,W cieniu drzewa"

 

Islandzki film o sąsiedzkichch konfliktach, które  nie stłumione na etapie błahych złośliwości  przybierają na sile.

Bohaterami są trzy rodziny.  Młode małżeństwo ma problemy,  tzn po przyłapaniu męża na oglądaniu scen erotycznych które kręcił z byłą dziewczyną , żona wyrzuca go z domu,  zatem on wprowadza się do rodziców. Ci mieszkają w szeregówce,  mają kota i drzewo,  które rzuca cień na sąsiadów,  zasłania im słońce zatem Proszą o jego wycięcie. I tak zaczyna się konflikt. 

Cień drzewa  jest tu trochę symbolem,  bo każda rodzina ma swój ból który naznacza ich życie, powoduje zgorzkniałość, agresję, pretensje.  Choć skrywany, rzuca cień na ich relacje, znajduje ujście nie tam, gdzie powinien, rani osoby nie mające  z tym nic wspólnego. 

 

Początkowo groteskowe sytuacje nabierają takich kształtów, że film  trudno nazwać komediodramatem, bo tu absolutnie nie ma się z czego śmiać.  Czy opamiętanie  nadejdzie w porę,  zanim będzie za późno tego nie możemy być pewni, bo z filmami z północnej, zimnej Europy może nie być to tak oczywiste. 

 

Dobry film.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Filmy o całkiem.niezłych tytułach


Czasem zobaczę film sugerując się tylko ciekawym tytułem. Zabawne,  intrygujące słowa zlepione ze sobą w tytuł przyciągają uwagę  i  dają nadzieję, że i dalsza część  będzie równie ciekawa.
Bywa różnie.
Na początek coś amerykańskiego, czyli
,,Człowiek, który gapil się na kozy"
Dobrnęłam do połowylicząc, że tak ciekawa obsada w koncu odpali jakaś petardę wartą tytułu.  Może później była jakaś  wciągająca akcja ale tego juz się dowiem

 Nie podobała mi ta historia  dziennikarza, który  razem z człowiekiem, który gapiąc się na koze potrafił  ją uśmiercić  wzrokiem, przemierza  pustynię, slucha opowiesci i liczy na to, że okażą się prawdziwe, czy,  że będzie miał.super materiał na artykuł czy nie wiem na co on tam innego liczył


,,Stulatek,  który wyskoczył przez okno I zniknął " to film europejski. Nawet ok, choć też nie dotrwałam do końca  bo mi się znudzil. Lepszy byłby gdyby opowiadał tylko bieżą historię a nie cofał się jeszcze w czasie do wspomnień.  Ogólnie chodzi  o to, że   w dniu swoich setnych urodzin, dziadek mieszkający w domu opieki ucieka z niego przez okno. I zaczynają się zbiegi okolicznosci które mają nas bawić.  Czasem bawią. Ale trochę film kręci się w kółko, bo spotyka kogoś, z kim kontynuuje podróż  i znowu kogoś spotyka  i znowu kogoś następnego i nie wiem ilu ich w końcu spotkał i ilu ich ostatecznie było  w tej bandzie, bo nie patrzyłam dalej. Nie był zły ale trochę mnie nudził.


,,Stary człowiek  w poszukiwaniu  eskorta"
To film finski. Obejrzałam go do końca. Podobał mi się. Pewnie rolnik ma Forda eskorta, niestety  rozbija go i auto trafia na złom. Nie chce słyszeć o żadnym innym samochodzie, chce dokładnie takiego samego. Znajduję go w Niemczech i postanawia po niego pojechać.  Tak też robi. W tym czasie do jego farmy przyjeżdżają  jego synowie, którzy sobie trochę  powspominają dzieciństwo  i takie tam różności  sobie przemyślą. A nasz główny bohaterów,  który jest juz wiekowy,  jakoś z przygodami dotrze do tych Niemiec w których mieszka jego  niewidziany od lat brat. Poróżnili się i być może teraz nadeszła okazja  by sobie to i owo  wyjaśnić   pod warunkiem,  że się spotkają,  co nie jest takie oczywiste.
Film lekki, przyjemny  żadne wielkie kino. Ot, taki na niedzielne  popołudnie. Na końcu mnie rozbawił, bo chłopaki wyciągnięli ze stodoly stary motor,  taki z dodatkowym siedzeniem z boku. Stał nieużywany 50 lat. Wydarli na nim w świat  ino się kurzyło. I myślę sobie, ze taki motor,  co stał 50 lat ma ciągle dobre nadające się do jazdy gumy. A mi wszyscy mówią, że mam stare..


Ostani jaki widziałam  to
,,Jak Witia Czesnok wiózł Liochę Sztyra do domu opieki"
Rosyjski. Taka trochę ruska patologia.. Na początek poznajemy tytułowego Witie, ps Czosnek . Wychowany w sierocińcu,ojciec był bandziorem   znęcał się nad nimi, potem gdzieś przepadł, Matka się powiesiła a mlody trafił  do domu dziecka.  Wyrósło z niego nic dobrego. Ma żonę, dziecko, pracę. Do roboty chodzi, ale pieniądze przepija,  ciągle nawalony, szuka zaczepki. Teściowa raz się po nim przejechała  aż miło. Żony żal, dziecka to już w ogóle , żaden z niego tata.
Pomysly na życie ma same głupie, jakieś kombinacje, kręcenia. Po prostu równia  pochyła.
I wtedy właśnie  odnajduję się jego tatuś,  który jest teraz wymagającym opieki sparaliżowanym człowiekiem.  Czosnek  nie jest zainteresowany swoim starym, ale zmienia zdanie, gdy dowiaduje się, że ojciec ma mieszkanie, które  może od niego przejąć. Razem z miejscową lafiryndą planuje w nim . zamieszać. Znajduje  ojcu miejsce w domu opieki, musi go tylko tam zawieźć.  To 1000km wspolnej drogi, podczas której  panowie to i owo o sobie się dowiedzą jest  tą właściwą akcją filmu. Siadamy do tego Czosnkowego gruchota, ładujemy ojca do tyłu,  zabieramy autostopowiczkę  z jelonkiem ;) i jedziemy.  Czosnek zbyt się zapatrzył w jelonka w przywalił w szlaban.  Ojciec dostał.padaczkowych drgawek,  trzeba było go ratowac. W przychodni  podratowali go na tyle   skutecznie, ze znacznie mu się poprawiło, co niespecjalnie ucieszyło Czosnka. Ojciec odzyskał.mowę i sprawność umysłową. Licząc na to, że teraz panowie sobie pogadają i co nieco wyjaśnią, zostawiamy  autostopowiczkę  z jelonkiem i wysyłam.w tę podróż panów samych
Gdzie dojadą,  czego się dowiedzą, czy nawiążą jakąś nić porozumienia- wszystko to  w filmie jest dobrze opowiedziane i warto ten film obejrzeć.

  Dość wiarygodne  to wszystko, srebrne korony na zębach mnie ujęły.To takie szczegóły a wpływają na jakość filmu.  Komuś chciało się dopilnować tego, by ta ruska patologia  nie była ładna i wygładzona.  Ale po takich filmach mam taką niepewność, czy to oby na pewno tylko film czy przegląd rosyjskiego społeczeństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...