Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


la primavera

Całkiem niezły film kiedyś tam obejrzany to...

Polecane posty

Gość w kość
Dnia 4.09.2026 o 17:33, la primavera napisał:

Krajobrazy, wiatr, torf i barany- tu był czar.

doskonale Cię rozumiem,

ale w filmach wolę... flaki🤨 (OK, nie zawsze)

 

... i coś takiego dostaniemy w "Oni cię zabiją".

w Twojej (zbyt wąskiej) skali dałbym jednak tylko 2,

bo czegoś mi tu zabrakło,

coś tu nie zagrało...

to takie ogólniki,

ale takie właśnie mam odczucia po seansie,

 

... to tak jak np. z parodiami:

jest Naga Broń, która jest po prostu głupim filmem,

ale jako parodia jest naprawdę dobra,

ale mamy mnóstwo nieudanych parodii,

które są żenującymi filmami,

 

no, więc ten film jest co najwyżej średni w kategorii krwawych jatek:

jest głupi, ale taki musi być (taka konwencja),

tylko że ta głupota jest tu chyba trochę przesadzona,

fajna główna bohaterka i jej przeciwniczka,

podobały mi się niektóre sceny,

wyglądały jakby wyjęte z koszmarnego snu,

oczywiście mnóstwo krwi, sporo fajnych scen walki i humoru,

 

PS. jak to jest, że takie krwawe filmy mają elementy humorystyczne, których zadaniem jest rozbawienie widza?

lubię takie filmy,

bawią mnie,

ale czy to nie dziwne?

przecież tam ciągle kogoś zabijają!

... a ja przecież oprócz muchy (i tylko takiej wyjątkowo namolnej) nikogo bym nie skrzywdził,

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


la primavera

"Mademoiselle Chambon" 

Francuski melodramat opowiada o dwojga zakochanych w sobie osób, którzy spotkali się gdy jedno z nich miało już rodzinę. Oboje mieli zbyt duże poczucie przyzwoitości, odpowiedzialności-  czy jak by to nazwać, by pozwolić sobie na szaleńczą miłość. Co im zatem pozostało? Gesty, spojrzenia, dotknięcie dłoni, zamyślenie.. Nie ma więc w filmie wyznań, nie ma wybuchów namiętności,  nie ma deklaracji. To spokojny, oszczędny w rozmowy film. Bywa, że na chwilę schodzi z tego schematu, jednak po chwili wraca spokój, powściągliwość, cisza, subtelność. 

 

Bardzo mi się podobał ten film, pięknie  zagrany przez Vincenta Lindona i Sandrine Kiberlain, ktorzy w prawdziwym życiu byli kiedyś małżeństwem. 

Lindon w filmie jest pracownikiem.budowlanym, jest w tej jego roli sporo realizmu. Gdy stawia mur operuje kielnią jakby naprawdę potrafił to robić. Ona jest nauczycielką. Dzieci ją lubią, dyrektorka  chce ją zatrzymać w szkole. Zatem zawodowo  dobrze sobie radzą. Ale jak poradzą sobie z tą miłością  która przyjdzie z melodią skrzypiec, która choć taka piękna to przecież kogoś krzywdzi, bo jest żona i syn- fajna rodzina która przecież też wzięła się z miłości? 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
Dnia 4.09.2026 o 21:52, Vitalinka nolog napisał:

ludzie masowo wychodzili z kin. Ja dotrwałam do końca i wysnułam wniosek, że to raczej dlatego, że widzowie poczuli, iż obraża on ich inteligencję😄

Są takie cudaczne filmy, wydaje się, że robione dla ćwierćinteligentów. Niedopracowane, z błędami bijącymi po oczach. A jednak.komus się podobają i mają widzów  niekoniecznie wśród  ćwierćinteligencji 😉

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
3 godziny temu, Gość w kość napisał:

to tak jak np. z parodiami:

jest Naga Broń, która jest po prostu głupim filmem,

ale jako parodia jest naprawdę dobra,

I dobrze się starzeje, ciągle tak głupia, że aż dobra 😁  Podobnie jak Hot Shots - mega!

 

4 godziny temu, Gość w kość napisał:

lubię takie filmy,

bawią mnie,

ale czy to nie dziwne?

przecież tam ciągle kogoś zabijają!

Ale nie muchy, jakby muchy zabijali to wtedy byłoby dziwne 🙃

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka nolog
11 godzin temu, la primavera napisał:

Są takie cudaczne filmy, wydaje się, że robione dla ćwierćinteligentów. Niedopracowane, z błędami bijącymi po oczach. A jednak.komus się podobają i mają widzów  niekoniecznie wśród  ćwierćinteligencji 😉

 

Tak wiem🙂 Film ten został obsypany wieloma nagrodami🙂 ja wyrażam tylko swoją opinię : męczył, był wręcz nudny, przedstawiał światopogląd wprost proporcjonalnie odwrotny do mojego, na każde "odkrycie Ameryki" w tym filmie byłam w stanie podać od ręki milion kontrargumentów. Nie, nie. Nic mnie nie zaskoczyło, nic mną nie wstrząsneło jak to było zapowiadane w promocji. Przerabiałam ten temat jako nastolatka w podstawowce i myślę, że bardziej sensownie i odkrywczo niż te "arcydzieło". Zbyt dobra jestem z porstaw biologii i psychologii żeby nabrać się na takie farmazony😉 Myślę też, że autor miał tworząc ten film ogromną nieleczona depresję. Być może fani tego filmu również 😉🙃

Zdrowym psychicznie osobom nie polecam, nie wczują się w ładowany nachalnie temat filmu 😉😄 Nawet klimat był odpychający. To jakby opowieść nie o moim świecie, mogę tylko współczuć twórcy, że tak świat widzi. Żal mi go. Żal mi wszystkich, którym film przypadł do gustu: depresja to straszna choroba. I tylko jako jej studium można uznać film za całkiem niezły. Jednak taplanie się w chorobie nie jest tym co mogłabym komukolwiek polecić🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka nolog
16 godzin temu, Gość w kość napisał:

jest Naga Broń, która jest po prostu głupim filmem,

Ale bardzo, bardzo śmiesznym🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
10 godzin temu, Vitalinka nolog napisał:

mogę tylko współczuć twórcy, że tak świat widzi. Żal mi go. Żal mi wszystkich, którym film przypadł do gustu: depresja to straszna choroba. I tylko jako jej studium można uznać film za całkiem niezły. Jednak taplanie się w chorobie nie jest tym co mogłabym komukolwiek polecić🙂

Ciekawie to opisałaś.

Wiesz, ja tak mialam po obejrzeniu Wesela 2021 Smarzowskiego. Myslalam.sobie - co trzeba mieć w głowie żeby nakręcic coś tak.ohydnego? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Drugie życie "

To,co najbardziej zachecilo mnie do obejrzenia filmu, to pani reżyser- Maryam Touzan. To ta od Turkusowej sukni i przede wszystkim rewelacyjnego Adama. 

 

W tym filmie główna bohaterka to Maria Angeles- w tej roli Carmen Maura. Mąż zmarł dawno temu, córka mieszka w Hiszpania a ona wiedzie całkiem fajne życie w Tangerze. To jej dom, tu się urodziła i mieszkała całe życie. Ma tu znajomych sklepikarzy,  sąsiadów,  koleżanki. Nie jest zgorzkniała i samotna. To zadbana, elegancka kobieta. 

I tego domu, tego życia, chce ją pozbawić jej córka..

 

Film jest świetny,  pokazuje, że można cieszyć się życiem w każdym wieku. Starość w filmie ma siwe włosy ułożone we fryzurę, pomalowane paznokcie, błysk w oczach i odwagę.  Jeździ kabrioletem, poznaje nowych ludzi i nie pyta, czy to wypada. Tak to się mogę zestarzeć 🙂

 

Fajny, ciepły,  sympatyczny film. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 10.09.2026 o 07:26, la primavera napisał:

Fajny, ciepły,  sympatyczny

zupełnie jak Boo🙄

 

uprzedzając pytanie,

Dnia 10.09.2026 o 15:02, Vitalinka nolog napisał:

Taki facet🙂 Ideał🤗

 

 

Dnia 10.09.2026 o 07:26, la primavera napisał:

Film jest świetny,  pokazuje, że można cieszyć się życiem w każdym wieku.

interesujące🤔

 

... ale te flaki,

ciągle nade mną dominują🤨

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Ścieżki na daleką północ "

Serial Justina Kurzela na podstawie książki Richarda Flanagana, który opisał w niej wojenną historię  swojego ojca - australijskiego żołnierza- lekarza w japońskiej niewoli, gdzie wraz z innymi budował w Tajlandii Kolej Birmańską-ze wzgledu na to, ile pochlonela ofiar zwana jest Koleją Śmierci- będąc świadkiem okrucieństwa Japończyków i ich zbrodni. 

 

Serial ma 5 odcinków, do obejrzenia w dlugie popołudnie, może zahaczyć o wieczór. Przedstawia losy wspomnianego wyżej żołnierza- Dorrigo - przed wysłaniem na wojnę, podczas niej i wybiega az do teraźniejszości. Te czasy mieszają się ze sobą, lepiej byłoby zachować chronologię  zdarzeń, bo początkowo mi to przeszkadzało. Ale potem, gdy serial się rozwijał,  to sceny z miłosnego życia głównego bohatera, wspomagane piękną muzyką, były przeciwwagą, odskocznią, kołem ratunkowym do tych pokazujących losy żołnierzy. Trudno byłoby unieść cały odcinek o japońskiej niewoli. Zwłaszcza odcinek 4. Kulminacja zła. 

 

Wszystko zaczyna się gdy Dorrigo jest juz starszym, uznanym chirurgiem. Właśnie ma premierę jego książka w której opisuje swoje wojenne wspomnienia, udziela wywiadów  i przygotowywuje swoje przemówienie, które wygłosi w ostatnich scenach. A między tymi dwiema scenami opowie nam o miłości,  śmierci, barbarzyństwie  i wojnie. O kobiecie, która poznał i która stała się miłością  jego życia i o drugiej, którą poślubił i dzięki której osiągnął w życiu sukces. O wspołjeńcach, którzy nie doczekali końca wojny. 

 

Warto zobaczyć. 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
10 godzin temu, Gość w kość napisał:

zupełnie jak Boo🙄

haahahh, umiesz być zabawny w miły sposób, widzisz?☺️🥰

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Głos Hind Rajab"

To taki film przy ktorym mam zgrzyt moralny w sobie, bo jak powiedzieć o czymś, co.pokazuje prawdziwe wydarzenie w którym zginęło dziecko i wyslani na pomoc ratownicy, że mi się  nie podobało?Jeszcze gdyby to był zwykły film fabularny opowiadający o tej tragedii, a tu są wstawki prawdziwego głosu dziewczynki,  jest jej mama, zdjęcia podziurawionego od kul samochodu, zdjęcia ofiar...

 

Nie wiem czy widziałam film, gdzie Żydzi byliby pokazani w tak negatywnym świetle, jako Ci, co strzelają  do dzieci i do karetek pogotowia. To akurat dobrze, że zostało to zaakcentowane, ale trwało to i trwało zanim wybrzmiało, bo działania Czerwonego Polksięzyca były dla mnie tak niezrozumiałe  jak i dla tej uwięzionej w samochodzie  dziewczynki. Dopiero gdy zaczęto jej tłumaczyć  na czym polega koordynacja działań w takiej sytuacji, zrozumiałam i ja. Do tego momentu trzeba było patrzeć na spierających się ze sobą pracowników, co wyglądało jakby jeden blokował drugiemu wysłanie pomocy. Budowało to dramaturgię ale pokazywało brak profesjonalizmu, jakby znaleźli się w takiej sytuacji pierwszy raz, co przecież w trwającej  juz dłuższy czas wojnie byłoby niemożliwe.

 

Omar jest tym, który nawiązuje łączność z dziewczynką  i który wścieka się na tego, który ma pomoc zorganizować, bo mijają minuty a potem godziny a sprawa nie rusza do przodu. I to wcale nie dlatego, że nie chce. Ale aby wysłać karetkę której Żydzi nie ostrzelaja i nie zginą jadący w niej pracownicy, trzeba uzyskać zezwolenie  izraelskiej strony,  a jak widać było w tym filmie,niechętnie  takiego zezwolenia udzielali i nie robiło na nich wrażenia to, że chodzi o dziecko. Co gorsza, nawet jeśli pozwolili na taki przejazd wcale nie oznaczało, że karetka jest bezpieczna. 

 

Większość filmu to w kółko jedno i to samo czyli obiecywane dziewczynce pomocy i niemożność jej wysłania. Krzyki Omara, trzaskanie, łzy jego przełożonej, nieskuteczność- wszystko to zaczyna się przedłużać i niebezpiecznie skrecac z poważnego dramatu w ciągnącą się telenowelę, gdzie pierwsze role grają płaczący  pracownicy Czerwonego Połksięzyca . Dlatego jakoś mi nie po drodze z tym filmem. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Takie jest zycie" 

Mialam nadzieję na fajna włoską komedię a to było takie słabe.  Żenujące a nie śmieszne. Film opowiadał o sardyńskim pasterzu- chyba ostnim w tym regionie- który  nie chce sprzedać swojego gruntu deweloperowi. Miałby tu powstać  wielki kompleks wypoczynkowy,  ponieważ pozostałe ziemie  są już w posiadaniu dewelopera,  ale potrzebuje jeszcze działki należącej do Efisio,  żeby mu potem ten nie chodził z krowami między turystami z pięciogwiazdkowego  hotelu. Bo pasterz chodzi z krowami ma plaże. Po co? Nie wiem, nie powiedzieli, chodzą po tym.piasku i tyle. Myślę, że  dobrze im robi słona bryza bo film jest rozciągnięty chyba na 10 lat a krowy jakie były na początku filmu takie są i na końcu, z jednym cielątkiem, jakoś mu się nie uroslo przez tyle lat. Nie tylko krowy dobrze konserwuje tamtejszych klimat,  bo tu w ogóle nikt się nie zmienia z wyglądu. A Pan deweloper nawet garnituru nie zmienia, może wiec budżet ma film nie był wysoki i nie chcieli wydawać na charakteryzacje. A nie, przecież wnuki urosly, ale one mieszkają w Londynie więc pewnie dlatego. I po prostu dali inne dzieci. 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Kobiecy świat "

Takie filmy lubię. Jakby o niczym. Ciche, spokojne, bez akcji. 

Film przedstawia  trzy kobiety i pokazuje kawałek z życia każdej z nich, które toczy się gdzieś w Montanie, wśród pięknych krajobrazów surowego klimatu. Jedna jest panią adwokat, druga wraz z rodziną buduje dom a trzecia opiekuje się stadem koni. Można powiedzieć, że życie żadnej z nich nie jest warte filmu albo wręcz odwrotnie,  że historia kazdego człowieka,  nawet najprostsza, warta jest poznania. 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Dluga noc"

Młody chłopak wybiera się imprezę. Nie ma czym jechać więc kradnie ojcu taksówkę. Zatrzymuje się na poboczu i wtedy do jego taksowki wsiada ona- ładna, młoda dziewczyna. Odważna, rozrywkowa,  z błyskiem w oku. Zaczyna sie szalona noc-piją, biorą, lądują w sypialni. Urywa mu sie film i nad ranem chłopak budzi się w kuchni, a  dziewczyna leży brutalnie  zamordowana sypialni. Wystraszony ucieka ale dość szybko ląduje w areszcie. Sytuacja jest trudna,  bo wszystko wskazuje na niego, on sam niewiele pamiętam z nocy ale twierdzi,  że jej nie zabił. 

I tak przez osiem odcinków będziemy snuć swoje domysły, przechylając szalę raz w jego stronę a raz w przeciwną.

 

Serial ma dwa plany- jeden to śledztwo i proces  a drugi to więzienie gdzie Naz czeka na wyrok.  Wszedł tu jako zwykły miły chłopak ale jakim się stanie w trakcie  pobytu, gdy poznał prawa jakie tu rządzą? Jak duże zmiany w nim znajdą i cxy będą odwracalne?

 

Śledztwo I proces nie jest przedstawione jako próba dojścia do prawdy. Oni wszyscy są w robocie, chcą zamknąć sprawę, iść do domu i skoro mają już podejrzanego do którego wiele pasuje nie zamierzają szukać innych. 

 

Ogólnie serial na plus, bo aktorsko  to jest naprawdę  świetnie  zagrane i historia  ciekawa. Jednak nudził mnie, bo w więziennych opowieściach skrecal w stronę,,skazanego  na śmierć". Było kilka wątków które bardziej.przypominaly zapychacze czasu, w których prym wiodła egzema adwokata-jego poranione stopy w sandałach,  dla których szukał pomocy u kolejnych lekarzy,  z których kazdy deprecjonował poprzednika. Treści starczyłoby na połowę w tych ośmiu odcinków i byłoby to bardziej zwięzłe. Doogladalam do końca  I takiego zakończenia  to się nie spodziewałam. 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

 

,,Złodziej z przypadku" Aronofskyego. Taaaki reżyser a film... Zaczynal się ciekawie,  a potem była taka scena, gdy główny bohater budzi się po operacji usunięcia nerki (bo tak został pobity, że nie udało jej się uratować ) roześmiany, w dobrym humorze, jak po drzemce . Może byłby tym chociaż trochę przejęty? Może jakiś obolały?  Chyba że to jakaś komedia  miała być .Tego nie wiem, bo nie patrzyłam dalej

 

,,Nigdy  cię tu nie bylo" z Joaquinem Phoenixem

Dla mnie okropny, w ogóle  nie wiem o czym to było. Niby główny bohater który byl.kiedys agentem,  a potem dorabiał zabijaniem młotkiem złych ludzi   ma uratować porwaną dziewczynkę. Tylko , że w głowie ciągle buzowała mu przeszłość,  która  krótkimi.mocnymi akcentami wkraczała w teraźniejszość i było to  ciężkostrawne dla mnie. 

To kino wysoko artystyczne, moja głowa tego nie uniosła. Właśnie miałam wyłączyć ten artyzm, gdy okazało się, że film się skończył.  

 

 ,Batman ' z Robertem Pattinsonem.

I tak najbardziej lubię Batmana w wykonaniu Bale"a ale ten film  był całkiem spoko. Podobał mi się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
Dnia 22.09.2026 o 13:00, la primavera napisał:

,Nigdy  cię tu nie bylo" z Joaquinem Phoenixem

Dla mnie okropny, w ogóle  nie wiem o czym to było. Niby główny bohater który byl.kiedys agentem,  a potem dorabiał zabijaniem młotkiem złych ludzi   ma uratować porwaną dziewczynkę. Tylko , że w głowie ciągle buzowała mu przeszłość,  która  krótkimi.mocnymi akcentami wkraczała w teraźniejszość i było to  ciężkostrawne dla mnie. 

To kino wysoko artystyczne, moja głowa tego nie uniosła. Właśnie miałam wyłączyć ten artyzm, gdy okazało się, że film się skończył.  

To jest coś dla mnie! Flashbacki, PTSD, Joaquin Phoenix, mniam🙂 Dam znać🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
Dnia 22.09.2026 o 13:00, la primavera napisał:

,Nigdy  cię tu nie bylo" z Joaquinem Phoenixem

Mój nowy ulubiony film, choć tematyka straszna, nigdy bym się chyba na niego nie zdecydowała tak po samym opisie gdyby nie Ty...ale..nie mam chyba jeszcze słów by o tym pisać, chcę zachować dla siebie, poza tym zbyt bolesny, by teraz o tym myśleć. Jednak pokazanie osoby po traumie najlepsze jakie widziałam kiedykolwiek w jakimkolwiek filmie. Tyle mogę napisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 godzinę temu, Vitalinka napisał:

Mój nowy ulubiony film, choć tematyka straszna, nigdy bym się chyba na niego nie zdecydowała tak po samym opisie gdyby nie Ty...ale..nie mam chyba jeszcze słów by o tym pisać, chcę zachować dla siebie, poza tym zbyt bolesny, by teraz o tym myśleć. Jednak pokazanie osoby po traumie najlepsze jakie widziałam kiedykolwiek w jakimkolwiek filmie. Tyle mogę napisać.

zdecydowanie za mało, nie chesz nspisac tytulu to napisz gdzie oglądałaś 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
29 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

zdecydowanie za mało, nie chesz nspisac tytulu to napisz gdzie oglądałaś 

,Nigdy  cię tu nie bylo" z Joaquinem Phoenixem🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
Dnia 22.09.2026 o 13:00, la primavera napisał:

Niby główny bohater który byl.kiedys agentem,  a potem dorabiał zabijaniem młotkiem złych ludzi   ma uratować porwaną dziewczynkę. Tylko , że w głowie ciągle buzowała mu przeszłość,  która  krótkimi.mocnymi akcentami wkraczała w teraźniejszość i było to  ciężkostrawne dla mnie. 

To kino wysoko artystyczne, moja głowa tego nie uniosła. Właśnie miałam wyłączyć ten artyzm, gdy okazało się, że film się skończył.  

Nie był agentem, tylko kim innym jeszcze wcześniej i od tego się zaczęło, i nie dorabiał, tylko to była jakby "misja", choć brał kasę, ale nie robił tego tylko dla pieniędzy. Oj tam każdy flashback, miał znaczenie i można je było ułożyć w całość. Wszystko się łączy tam. Dosłownie każdy obraz jest potrzebny, każda scena. Nie ma tam nadmiaru. Wszystko jest po coś i jestem w stanie to obronić i wytłumaczyć🙂 To nie był Twój dzień na oglądanie tego filmu🙂

Edytowano przez Vitalinka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
Dnia 27.09.2026 o 15:24, Vitalinka napisał:

To nie był Twój dzień na oglądanie tego filmu🙂

Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂

 

Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem?

Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂

 

 

,,Wędrówka na północ "

Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam.

Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej.

Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki. 

 

Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
1 godzinę temu, la primavera napisał:

Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem?

Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂

Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂

Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki). 

Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje).

Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie...

Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam.

Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość.

Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona".

Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂

Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 639
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      A propos stópek🤗   💞
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Ja po dzisiejszym półmaratonie dwa paznokcie praktycznie out i olbrzymi krwiak na całego palca 😅
    • Vitalinka
      W sumie śmierdzące to też niezdrowe. Ja nie miałam nigdy problemów z postawą,  kręgosłup inaczej załatwiłam🙂
    • Vitalinka
      Nie był agentem, tylko kim innym jeszcze wcześniej i od tego się zaczęło, i nie dorabiał, tylko to była jakby "misja", choć brał kasę, ale nie robił tego tylko dla pieniędzy. Oj tam każdy flashback, miał znaczenie i można je było ułożyć w całość. Wszystko się łączy tam. Dosłownie każdy obraz jest potrzebny, każda scena. Nie ma tam nadmiaru. Wszystko jest po coś i jestem w stanie to obronić i wytłumaczyć🙂 To nie był Twój dzień na oglądanie tego filmu🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...