Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


la primavera

Całkiem niezły film kiedyś tam obejrzany to...

Polecane posty

Vitalinka
12 godzin temu, la primavera napisał:

Czy nie prościej nie oglądać czegoś co Cię nie zainteresowało? 

...ależ Peimaverko, mnie to bardzo zainteresowało! Sama pisałaś, że ten film zawiera wszystko...i to prawda.

Jest jak pyszna sałatka z jednym składnikiem, którego nie lubię...dajmy na to kukurydza...muszę ja tylko powybierać na brzeg talerzyka, a resztę zjem🙂

Wiem, nieestetyczne...ale oglądam sama...nikt nie widzi😉😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Vitalinka
23 minuty temu, Vitalinka napisał:

...ależ Peimaverko, mnie to bardzo zainteresowało! Sama pisałaś, że ten film zawiera wszystko...i to prawda.

Jest jak pyszna sałatka z jednym składnikiem, którego nie lubię...dajmy na to kukurydza...muszę ja tylko powybierać na brzeg talerzyka, a resztę zjem🙂

Wiem, nieestetyczne...ale oglądam sama...nikt nie widzi😉😄

Okropne to porównanie wiem, ale nie mogę napisać sernik z rodzynkami...bo ja lubię rodzynki w serniku, kukurydzę też... (nie w serniku)

...no to niech będzie sernik na takim podmokłym kruchym cieście (ble)... i te sceny to te podmokłe kruche ciasto, a  sam sernik pyszny🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada

 

''Jaśniejsza od gwiazd” to film wyreżyserowany przez Jane Campion, która ma na koncie taki hit jak „Fortepian”. Osią fabuły jest miłość romantycznego angielskiego poety Johna Keatsa i Fanny Brawne. Miłość jak przystało na epokę wszechogarniająca, niezwykła, łamiąca wszelkie konwenanse i – co dość nietypowe dla współczesnego kina - platoniczna. Do tego doprawiona nutką tragizmu i cieniem śmierci. Tyleż jest to bowiem opowieść o miłości, co o śmierci.

 

Można traktować „Jaśniejszą od gwiazd” jako film biograficzny, gdyż Fanny Brawne rzeczywiście była muzą Keatsa. Ważnym zapisem tej miłości jest poezja, choćby piękny sonet, od którego wziął tytuł film.

         Jane Campion korzystała także z zachowanych listów Keatsa i Fanny, ale pokazała historię ich związku z kobiecego punktu widzenia. Na ekranie to Fanny gra pierwsze skrzypce, to w jej orbitę wchodzi młody poeta. Muzę Keatsa w bardzo przekonujący sposób zagrała Abby Cornish. Na początku rzeczywiście była to „białogłowa – pustogłowa” pochłonięta dwoma życiowymi pasjami jak najbardziej właściwymi dla młodej damy w tamtych czasach – filtrowaniem z mężczyznami (no bo przecież uboga, ładna dziewczyna powinna znaleźć sobie męża z odpowiednim dochodem i pozycją) i modą. Fanny uwielbiała wymyślać, szyć i nosić stroje, jakich nikt jeszcze nie miał. Właściwie na tym skupiało się jej życie. Dopiero pod wpływem miłości do Keatsa, uczucia, którego przez długi czas nie potrafiła nawet nazwać, przeszła przemianę.''

 

 

Jasna gwiazdo

John Keats

 

Jasna gwiazdo, o, gdybym mógł tak nieprzerwanie

Jak ty — nie, nie promienieć samotnie, wysoko

Jak na wieczność rozwarte, w natury otchłanie

Bezsennie zapatrzone pustelnika oko;

Nie śledzić, jak w odwiecznym kapłańskim mozole

Wody mórz obmywają ludzkich lądów brzegi,

Lub jak na ostre rysy łańcuchów gór w dole

Maską czystą i miękką opadają śniegi;

Nie — raczej nieprzerwanie jak ty i niezmiennie

Trwać jak teraz, skroń tuląc do piersi dziewczęcej,

Czuć bez końca, jak oddech unosi ją sennie,

Na sen nie tracić odtąd ani chwili więcej

I wciąż, wciąż słyszeć równy puls serca w tej piersi,

I żyć tak wiecznie — albo zapaść w wieczność śmierci.

 

 

Przełożył
Stanisław Barańczak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Herbert "

Ale nie ten pan od poezji tylko niemiecki bokser na emeryturze, który byl w tym kiedys calkiem niezły, potem trafil do więzienia a teraz zajmuje się trenowaniem młodych, wieczorami zaś chodzi odbierać pieniądze  dla swojego szefa, krzywdząc tych, którzy ich nie mają. 

Jest też koło niego kobieta,  będąca przy nim chyba z desperacji. Później okazuje się, że jest również i córka,  którą tata opuścił dawno temu.

Chcialby to wszystko naprawić,  bo jego życie ulega dosc szybko degradacji,  gdy cieniem zasula je choroba, odbierając mu  panowanie nad swoim ciałem i czyniąc zależnym od innych.

 

Film ma wszystko co powinien, jest klimat, jest  muzyka..I jest tak niesamowicie smutny w tych obrazach, w których główny bohater traci swoje zdrowie. Smutny a jednocześnie niezwykły w tym sposobie opowieści,  chwilami subtelny, intymny, ciepły ale i szorstki i trudny. 

Warto zobaczyć. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
Dnia 24.01.2026 o 14:04, Nomada napisał:

 

''Jaśniejsza od gwiazd” to film wyreżyserowany przez Jane Campion, która ma na koncie taki hit jak „Fortepian”. Osią fabuły jest miłość romantycznego angielskiego poety Johna Keatsa i Fanny Brawne. Miłość jak przystało na epokę wszechogarniająca, niezwykła, łamiąca wszelkie konwenanse i – co dość nietypowe dla współczesnego kina - platoniczna. Do tego doprawiona nutką tragizmu i cieniem śmierci. Tyleż jest to bowiem opowieść o miłości, co o śmierci.

 

Można traktować „Jaśniejszą od gwiazd” jako film biograficzny, gdyż Fanny Brawne rzeczywiście była muzą Keatsa. Ważnym zapisem tej miłości jest poezja, choćby piękny sonet, od którego wziął tytuł film.

         Jane Campion korzystała także z zachowanych listów Keatsa i Fanny, ale pokazała historię ich związku z kobiecego punktu widzenia. Na ekranie to Fanny gra pierwsze skrzypce, to w jej orbitę wchodzi młody poeta. Muzę Keatsa w bardzo przekonujący sposób zagrała Abby Cornish. Na początku rzeczywiście była to „białogłowa – pustogłowa” pochłonięta dwoma życiowymi pasjami jak najbardziej właściwymi dla młodej damy w tamtych czasach – filtrowaniem z mężczyznami (no bo przecież uboga, ładna dziewczyna powinna znaleźć sobie męża z odpowiednim dochodem i pozycją) i modą. Fanny uwielbiała wymyślać, szyć i nosić stroje, jakich nikt jeszcze nie miał. Właściwie na tym skupiało się jej życie. Dopiero pod wpływem miłości do Keatsa, uczucia, którego przez długi czas nie potrafiła nawet nazwać, przeszła przemianę.''

 

 

Jasna gwiazdo

John Keats

 

Jasna gwiazdo, o, gdybym mógł tak nieprzerwanie

Jak ty — nie, nie promienieć samotnie, wysoko

Jak na wieczność rozwarte, w natury otchłanie

Bezsennie zapatrzone pustelnika oko;

Nie śledzić, jak w odwiecznym kapłańskim mozole

Wody mórz obmywają ludzkich lądów brzegi,

Lub jak na ostre rysy łańcuchów gór w dole

Maską czystą i miękką opadają śniegi;

Nie — raczej nieprzerwanie jak ty i niezmiennie

Trwać jak teraz, skroń tuląc do piersi dziewczęcej,

Czuć bez końca, jak oddech unosi ją sennie,

Na sen nie tracić odtąd ani chwili więcej

I wciąż, wciąż słyszeć równy puls serca w tej piersi,

I żyć tak wiecznie — albo zapaść w wieczność śmierci.

 

 

Przełożył
Stanisław Barańczak

Będę szukać  gdzie można obejrzeć bo juz mi się podoba 

I lubię przekłady Barańczaka 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...