Skocz do zawartości


la primavera

Całkiem niezły film kiedyś tam obejrzany to...

Polecane posty

la primavera

,,Dziewczyna  z igłą "

 

Zobaczyłam film nie mając do końca pojęcia o czym będzie. Jak się okazało dla moich oczu to dramat zbyt dużego kalibru, bo reżyser nie oszczędza widza, nie daje odsapnać od nieszczęść i potrafi zobrzydzic  nawet cos, co normalnie jest czymś pięknym. 

Cała ta straszna historia  spotęgowana została  brakiem kolorów i nawet jednego promienia słońca. Wszystko jest brudne,   ludzie brudni,  życie brudne i brudny koniec. No moze sam koniec ma niby wniesc cos dobrego, ale film mnie tak przeczołgał, że było mi już obojętne  jak się skończy,  byleby się wreszcie  skończył. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Monika
6 godzin temu, la primavera napisał:

 Scenariusz  natomiast pisał chyba jakiś pokrecony i niespełniony  samiec alfa, któremu się wydaje,  ze mozna mieć każda kobietę bez zbędnych ceregieli.  Chyba w chorych snach mu się uroilo, że każda jest chętna na seks z nim  w zakamarku brudnej ulicy. Joe ma każdą i wszędzie, prawie same się o to proszą. Nie ma ani jednej która by nie chciała.  Ani jednego zdradzanego  męża, która dałby mu w pysk.  Tak se to wymarzył ten, co te bzury napisał. Szkoda,  bo  gdyby film lepiej traktował.kobiety to byłby całkiem niezły

ahahahah kocham Cię 😉

(Film widziałam dawno, nic nie pamiętam z niego, tylko skojarzenie:  bieda i nędza)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
3 godziny temu, Monika napisał:

ahahahah kocham Cię 😉

(Film widziałam dawno, nic nie pamiętam z niego, tylko skojarzenie:  bieda i nędza)

Uściślę, bo dziwnie to zabrzmiało: 🙃

kocham Twe recenzje, takie ludzkie, z emocjami, a nie suche i poprawne ❤️

To raz, a dwa, moje określenie "bieda z nędzą" odnosi się do klimatu panującego w filmie, nie zaś do samego filmu.

Kto wie może powtórny seans po latach przyniósłby cos więcej, bo odebrałam ten film jako taki surowy, brzydki (właśnie ze względu na zdjęcia, o których akurat Ty piszesz, że piękne).

Może na tym ich piękno właśnie miało polegać. Może to kwestia przyjmowanej indywidualnie estetyki.

Czasem w zależności od nastroju odbieram jakiś film inaczej, niż odebrałabym go w innym czasie (tak miałam np. z Adwokatem diabła) i zastanawiam się w związku z tym czy ta "Dziewczyna z igłą" nie przytłoczyła Cię właśnie ze względu na to, że obejrzałaś ją po "młodym Adamie".

Może za dużo tej "nędzy" na raz😜

Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na dalsze Twoje recenzje🤗

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
15 godzin temu, Monika napisał:

Uściślę, bo dziwnie to zabrzmiało: 🙃

kocham Twe recenzje, takie ludzkie, z emocjami, a nie suche i poprawne ❤️

To raz, a dwa, moje określenie "bieda z nędzą" odnosi się do klimatu panującego w filmie, nie zaś do samego filmu.

A dziękuję, to miłe. 

Recenzje to za dużo powiedziane, po prostu czasem coś obejrzę i albo mi się podoba albo nie. 

Rzeczywiście film ma taki klimat - biedy z nędzą, to dodaje prawdziwości opowieści.  Ja go drugi raz nie obejrzę. 

Ostatnio znajduje same niefajne filmy, np ,, Rozsądne wyjście "  miał być o małżeństwie psychoterapeutów,  które prowadziło terapię dla par. Aż pewnego dnia pan mąż  zakochał się w żonie przyjaciela.  I tak państwo terapeutów znalazło- zgodnie  ze swoją wiedzą psychologiczną- przedziwny sposób na wyjście z sytuacji. Żal oglądać. Uciekać od takich terapii, chociaż nie wiem czy zadziałala, bo tego do końca nie zmęczyłam. 

Nie ma co oglądnąć. Wszystko przez to że Mads Mikkelsen zamiast kręcić filmy to gra w reklamach Zegny. Ładne, ale film byłby lepszy.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
3 godziny temu, la primavera napisał:

Ostatnio znajduje same niefajne filmy, np ,, Rozsądne wyjście "  miał być o małżeństwie psychoterapeutów,  które prowadziło terapię dla par. Aż pewnego dnia pan mąż  zakochał się w żonie przyjaciela.  I tak państwo terapeutów znalazło- zgodnie  ze swoją wiedzą psychologiczną- przedziwny sposób na wyjście z sytuacji. Żal oglądać. Uciekać od takich terapii, chociaż nie wiem czy zadziałala, bo tego do końca nie zmęczyłam. 

Dlatego jest zasada, ze terapii nie powinien przeprowadzać nikt ze znajomych ani rodziny, a co dopiero samemu na sobie. Stąd wierzę, że wyszło nieciekawie 😉 (ale szczerze mówiąc zainteresowałaś mnie tym filmem😶)

 

3 godziny temu, la primavera napisał:

Nie ma co oglądnąć. Wszystko przez to że Mads Mikkelsen zamiast kręcić filmy to gra w reklamach Zegny. Ładne, ale film byłby lepszy.

Ja na szczęście mam jeszcze kilka z nim zaległych🤗

 

3 godziny temu, la primavera napisał:

 

 

No cóż jedyne co zostaje to "zapętlić" i... podziwiać😉 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
Dnia 30.01.2025 o 11:14, la primavera napisał:

Uciekać od takich terapii, chociaż nie wiem czy zadziałala, bo tego do końca nie zmęczyłam. 

To nie była terapia. Pierwsza scena w kościele, gdy kobieta dosadnie nazywa, czym jest zdrada fizyczna męża, a prowadzący "potępia" jej wzburzenie i prawidłowe w tej sytuacji emocje, jakby tylko robotyczny spokój mógł być sposobem na wyrażanie uczuć - mówi już, ze to antyterapia.

Narcyz bowiem tworzy fasadę człowieka opanowanego,, bo wygłuszył uczucia już w dzieciństwie i każdą normalną, ale zbyt emocjonalną reakcje u innych stara się tłumić, potępiając ją (oczywiście w sposób "opanowany" jak wyuczono go  w domu np. sarkazmem. ironią i inną zawoalowaną agresją). Tak jakby człowiek miał być zawsze "chodząca racjonalnością", beż uczuć,

Facet w tym filmie stworzył sobie bezpieczną przestrzeń dla patologicznej sytuacji, tak jak alkoholik tworzy sobie komfort picia (najpierw dzięki współuzależnionym, a potem prowokując kłótnie by pić - bo ma tak ciężkie życie).

I tak tutaj mamy faceta (guru)  i osoby współuzależnione: jego kochającą żonę, zakochana kochankę i gościa któremu uratował życie. 

Dzięki tym "wpływom" facet tworzy sobie bardzo komfortową sytuację. Komfortową tylko dla niego, bo dla reszty bohaterów wykańczająca (a oglądającego doprowadzającą do szaleństwa - dokładnie w taki sposób w jaki osoby patrzące z boku na związek osób współuzależnionych, które tłumacząc oprawce i wierzą w jego miłość i dobre chęci)

Temat bardzo ciekawy, ale masz racje można umrzeć z irytacji 😉 podczas seansu, bo aktorzy zwyczajnie źle grają (nieprzekonująco, by pokazać przeciętnemu widzowi zależność : sprawca przemocy psychicznej - ofiara) i montaż jest TRAGICZNY. Do tego aktorzy są mało atrakcyjni, nawet wnętrz nie ma ciekawych w tym filmie.

Ale sam pomysł super :  Narcyz i jego manipulacje pokazane "od środka" i jak on w imię wygody i kaprysu (jego), zasłaniając się rozsądkiem i tłumacząc głupią logiką (głupią dla ludzi niewspółuzależnionych) niszczy kochające go osoby.

I jak w życiu: jedne znajda siłę by się uwolnić, inne zostają na stworzonych przez niego zgliszczach bajkowego zamku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 24.01.2025 o 18:17, la primavera napisał:

Masz za dużo włosów na głowie?

🤔chyba miałem więcej...

... w mordę kopany!

na wszelki wypadek odpuściłem sobie wypady do teatru,

Dnia 24.01.2025 o 18:17, la primavera napisał:

Gdy tymczasem wczoraj była całkiem zjadliwa w tv ,,Ibiza " z  Cristinam Clavierem. 

jakoś odpuściłem sobie francuskie kino,

skończyłem na de Funesie, Depardieu, Belmondo...

 

... ale wczoraj była Skarbonka z Tomem Hanksem,

uwielbiam😗

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
4 godziny temu, Gość w kość napisał:

... w mordę kopany!

przepięknie 😶😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika

Primavera. Oglądałaś "Wieloryba?"

Tak miałam dziś nastrój na ten film i nie znalazłam nigdzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
11 godzin temu, Monika napisał:

Primavera. Oglądałaś "Wieloryba?"

Tak miałam dziś nastrój na ten film i nie znalazłam nigdzie...

Tak, oglądałam.  Całkiem ok. Nie dam rady napisać Ci gdzie jest bo mi reżyser  tego miejsca takiej informacji  nie przepuszcza. 🙃

17 godzin temu, Gość w kość napisał:

skończyłem na de Funesie, Depardieu, Belmondo...

Jeny, ale Ty musisz byc stary, jeśli dla Ciebie kino francuskiego skończyło  sie na tych trzech, z których żyje jeszcze tylko jeden. 😉

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
3 godziny temu, la primavera napisał:

Jeny, ale Ty musisz byc stary, jeśli dla Ciebie kino francuskiego skończyło  sie na tych trzech, z których żyje jeszcze tylko jeden. 😉

giphy.gif

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia

Ostatni list od kochanka 

"...przeplatające się historie osadzone w teraźniejszości i przeszłości. Ambitna dziennikarka  odkrywa sekretne listy miłosne z roku 1965 i postanawia rozwikłać zagadkę związanego z nimi zakazanego romansu"

Może oklepane, może ckliwe i przewidujące ale dla mnie to  zaczarowana historia.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
11 godzin temu, la primavera napisał:

Tak, oglądałam.  Całkiem ok. Nie dam rady napisać Ci gdzie jest bo mi reżyser  tego miejsca takiej informacji  nie przepuszcza. 🙃

No nic, to poczekam, a wtedy sobie popiszemy o wrażeniach 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
Dnia 31.01.2025 o 17:03, Monika napisał:

To nie była terapia. Pierwsza scena w kościele, gdy kobieta dosadnie nazywa, czym jest zdrada fizyczna męża, a prowadzący "potępia" jej wzburzenie i prawidłowe w tej sytuacji emocje, jakby tylko robotyczny spokój mógł być sposobem na wyrażanie uczuć - mówi już, ze to antyterapia.

Narcyz bowiem tworzy fasadę człowieka opanowanego,, bo wygłuszył uczucia już w dzieciństwie i każdą normalną, ale zbyt emocjonalną reakcje u innych stara się tłumić, potępiając ją (oczywiście w sposób "opanowany" jak wyuczono go  w domu np. sarkazmem. ironią i inną zawoalowaną agresją). Tak jakby człowiek miał być zawsze "chodząca racjonalnością", beż uczuć,

Facet w tym filmie stworzył sobie bezpieczną przestrzeń dla patologicznej sytuacji, tak jak alkoholik tworzy sobie komfort picia (najpierw dzięki współuzależnionym, a potem prowokując kłótnie by pić - bo ma tak ciężkie życie).

I tak tutaj mamy faceta (guru)  i osoby współuzależnione: jego kochającą żonę, zakochana kochankę i gościa któremu uratował życie. 

Dzięki tym "wpływom" facet tworzy sobie bardzo komfortową sytuację. Komfortową tylko dla niego, bo dla reszty bohaterów wykańczająca (a oglądającego doprowadzającą do szaleństwa - dokładnie w taki sposób w jaki osoby patrzące z boku na związek osób współuzależnionych, które tłumacząc oprawce i wierzą w jego miłość i dobre chęci)

Temat bardzo ciekawy, ale masz racje można umrzeć z irytacji 😉 podczas seansu, bo aktorzy zwyczajnie źle grają (nieprzekonująco, by pokazać przeciętnemu widzowi zależność : sprawca przemocy psychicznej - ofiara) i montaż jest TRAGICZNY. Do tego aktorzy są mało atrakcyjni, nawet wnętrz nie ma ciekawych w tym filmie.

Ale sam pomysł super :  Narcyz i jego manipulacje pokazane "od środka" i jak on w imię wygody i kaprysu (jego), zasłaniając się rozsądkiem i tłumacząc głupią logiką (głupią dla ludzi niewspółuzależnionych) niszczy kochające go osoby.

I jak w życiu: jedne znajda siłę by się uwolnić, inne zostają na stworzonych przez niego zgliszczach bajkowego zamku.

Umknął mi ten post. Jednak obejrzałaś? Jak się skończył? Czworokąt  przetrwał? 

 

Mam jeszcze jeden film zaczęty-,,Katie się żegna"  Opowiada o dziewczynie, która mieszka z matką,  pracuje w barze i odkłada pieniądze by stąd wyjechać.  Matka nie pracuje, tylko  zyje za pieniądze córki, a ta zarabia  je tak jak umie, czyli dorabia sobie jako lokalna prostytutka. 

Ich życie to taki rodzaj patologii, choć pewnie znalazłabyś  tu jakieś psychologiczne  odniesienia do współuzależnień jednej od drugiej, czy jak to się nazywa. W każdym razie rolę są odwrócone i my wiemy, że jest źle ale według nich wszystko jest ok.

 

  Ciężki, bo  bardzo żal dziewczyny a jednocześnie  nie można zrozumieć jej naiwności. Raczej takich filmów nie oglądam i dlatego utknęłam, scena zmierzająca w wiadomym kierunku mnie przystopowała. 

Pasowałoby dooglądać, a nuż jej się udało, choć to wątpliwe. 

 

15 godzin temu, Gość w kość napisał:

giphy.gif

 

I tak masz dobrze bo:

,,Stary chłop nigdy nie jest tak stary jak stara baba "

Jak mi to kiedyś ktoś  powiedział 😤

 

11 godzin temu, Celestia napisał:

Ostatni list od kochanka 

"...przeplatające się historie osadzone w teraźniejszości i przeszłości. Ambitna dziennikarka  odkrywa sekretne listy miłosne z roku 1965 i postanawia rozwikłać zagadkę związanego z nimi zakazanego romansu"

Może oklepane, może ckliwe i przewidujące ale dla mnie to  zaczarowana historia.

 

Taki mi się wydawal- ckliwy i oklepany i jednak nie obejrzałam 

 Ale skoro to zaczarowana historia to może warto  zobaczyć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
3 godziny temu, la primavera napisał:

Umknął mi ten post. Jednak obejrzałaś? Jak się skończył? Czworokąt  przetrwał? 

Żona odeszła (zakończenie szczęśliwe). Facet którego "pseudoterapeuta" uratował wyglądał jakby był finalnie szczęśliwy, ale on miał dziwną mimikę i nie wiem, czy nie  popełnił samobójstwa (wcześniej miał drugą dość makabryczną próbę.... noooo... był doprowadzony przez tę chorą sytuacje do ostateczności).  Główny bohater został z wymarzoną kochanką, która go znienawidziła i już nie był szczęśliwy, bo odebrano mu komfort manipulacji i poniósł konsekwencje swego egoizmu. Chciał zjeść ciastko i mieć ciastko.

 

 

 

3 godziny temu, la primavera napisał:

ch życie to taki rodzaj patologii, choć pewnie znalazłabyś  tu jakieś psychologiczne  odniesienia do współuzależnień jednej od drugiej, czy jak to się nazywa. W każdym razie rolę są odwrócone i my wiemy, że jest źle ale według nich wszystko jest ok.

 

Odwrócone role to parentyfikacja- horror i dramat każdego dziecka.

 

Trzeba wioski by wychować dziecko. Człowiek jest stadny, sam mało zdziała. 

Widziałam trailer. Odpowiedzialnego taty też tam chyba nie było😒

Zobaczę czy zobaczę🙃.

Buziaki i cudownego dnia😘

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
4 godziny temu, la primavera napisał:

Taki mi się wydawal- ckliwy i oklepany i jednak nie obejrzałam 

Mnie też, coś jak "Pamiętnik" (ale to chyba zależy od dnia cyklu 😁).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia
8 godzin temu, la primavera napisał:

Ale skoro to zaczarowana historia to może warto  zobaczyć. 

Może lepiej nie😀 mam mnóstwo takich filmów,dla których  jestem bardzo pobłażliwa i nie wspominam o nich,żeby je chronić przed krytyką 😉

 

Wieloryba widziałam w kinie i bardzo mnie ten film poruszył.

 A  słyszeliście o firmie 

Better Man: Niesamowity Robbie Williams? Czy ten pomysł z małpą może być dobry? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
1 godzinę temu, Celestia napisał:

Może lepiej nie😀 mam mnóstwo takich filmów,dla których  jestem bardzo pobłażliwa i nie wspominam o nich, żeby je chronić przed krytyką 😉

Wspominaj, to nie krytyka tylko inny gust, a może akurat Twój gust dla innych okaże się trafny? :)

Musi być różnorodność :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
1 godzinę temu, Celestia napisał:

Może lepiej nie😀 mam mnóstwo takich filmów,dla których  jestem bardzo pobłażliwa i nie wspominam o nich,żeby je chronić przed krytyką 😉

Myślę, że każdy ma taką perełkę,  którą chroni przed innymi, żeby nie odarli jej z uroku nazywając ckliwą  historia dla frajerów. Ja np uwielbiam ,,Dom nad jeziorem " I wracam do niego co jakiś czas. Niekoniecznie  ciągle płaczę razem z Sandrą  Bullock przy skrzynce na listy ale nieustannie film mi się podoba.

A ,Pamietnik ' to bardzo ładny film. 

 

1 godzinę temu, Celestia napisał:

  słyszeliście o firmie 

Better Man: Niesamowity Robbie Williams? Czy ten pomysł z małpą może być dobry? 

Nie, nie znam. Na pewno nie zobaczę,  bo nie znoszę małp, zatem żadnej  ,Planety malp" itp. Wyjątkiem są ,,Goryle we mgle" ale widziałam je zanim.zaczelam nie lubić małp. 

5 godzin temu, Monika napisał:

Widziałam trailer. Odpowiedzialnego taty też tam chyba nie było😒

Zobaczę czy zobaczę🙃.

Niby go nie ma ale swoją rolę gra.

 

5 godzin temu, Monika napisał:

Żona odeszła (zakończenie szczęśliwe). Facet którego "pseudoterapeuta" uratował wyglądał jakby był finalnie szczęśliwy, ale on miał dziwną mimikę i nie wiem, czy nie  popełnił samobójstwa (wcześniej miał drugą dość makabryczną próbę.... noooo... był doprowadzony przez tę chorą sytuacje do ostateczności).  Główny bohater został z wymarzoną kochanką, która go znienawidziła i już nie był szczęśliwy, bo odebrano mu komfort manipulacji i poniósł konsekwencje swego egoizmu. Chciał zjeść ciastko i mieć ciastko.

O, no to się podziało. 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
13 godzin temu, la primavera napisał:

I tak masz dobrze bo:

,,Stary chłop nigdy nie jest tak stary jak stara baba "

Jak mi to kiedyś ktoś  powiedział 😤

giphy.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia
5 godzin temu, Monika napisał:

Wspominaj, to nie krytyka tylko inny gust, a może akurat Twój gust dla innych okaże się trafny? :)

Musi być różnorodność :)

 

Dziękuję za taki odbiór ❤️ 

Teraz postanowiłam wyszukać filmy ,w których zagrała zmarła przed kilkoma dniami piosenkarka i aktorka Marianne Faithfull. Może uda się obejrzeć coś równie dobrego jak "Irina Palm"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
6 godzin temu, la primavera napisał:

,,Goryle we mgle"

Widziałam. Super ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
15 godzin temu, Celestia napisał:

Dziękuję za taki odbiór ❤️ 

Teraz postanowiłam wyszukać filmy ,w których zagrała zmarła przed kilkoma dniami piosenkarka i aktorka Marianne Faithfull. Może uda się obejrzeć coś równie dobrego jak "Irina Palm"

Szukaj, ale ciężko będzie, Irina była jakby rolą jej życia. Samo jej życie też warte filmu. 

Jak coś znajdziesz ciekawego- daj znać. 

 

Mam na liście do zobaczenia "Miód" I,,Dzięki Bogu, chłopiec ". Liczę na wiele zwlaszcza przy oglądaniu tego drugiego, jeśli prawda jest co piszą, że to klimat z filmów Asghara Farhadiego no to będzie kawał dobrego kina. I jeszcze w kolejce czeka,, Moje ulubione ciasto " reżyserskiego duetu który zrobił razem,,Ballade o białej krowie "

13 godzin temu, Monika napisał:

Widziałam. Super ❤️

Ale film czy goryle? 😉

16 godzin temu, Gość w kość napisał:

giphy.gif

Akurat on może być taki stary, jaki chce. Stać go.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
30 minut temu, la primavera napisał:

Mam na liście do zobaczenia "Miód" I,,Dzięki Bogu, chłopiec ". Liczę na wiele zwlaszcza przy oglądaniu tego drugiego, jeśli prawda jest co piszą, że to klimat z filmów Asghara Farhadiego no to będzie kawał dobrego kina. I jeszcze w kolejce czeka,, Moje ulubione ciasto " reżyserskiego duetu który zrobił razem,,Ballade o białej krowie "

Czekaj, bo nie nadążam zapisywać 😉 i się zafilmuję na amen😉

Widziałam "Katie się żegna" fajny ten Bruno, no i ...Niedżwiedż🥰 

Mam mieszane uczucia co do tego filmu, do połowy ok, ale potem jakby dokończony bez pomysłu. Niektóre rzeczy, stany psychiczne innych ludzi, ich zranienia, zaszłości naprawdę trudno pojąć.

 

31 minut temu, la primavera napisał:

Ale film czy goryle? 😉

Jedno i drugie😁. Drugie niestety nie we mgle 😉

Buziol 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 717
    • Postów
      261 758
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      969
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Wróćmy do D- potocznie nazywaną witaminą ; )   Jest niezbędna dla naszego zdrowia. Jej właściwy poziom odpowiada m.in. za dobry stan kości, zębów, ogólną odporności organizmu i samopoczucie. Niestety w polskim kimacie nie trudno o jej deficyt. Występująca w krążeniu witamina D pochodzi głównie z produkcji skórnej, a w niewielkiej części z pokarmów. Znamy jej kilka postaci: witamina D3 (cholekalcyferol), witamina D2 (ergokalcyferol) zawarta w roślinach, np. awokado czy grzybach oraz witamina D1 (kalcyferol) występująca głównie w tranie. Całkowita witamina D składa się w ponad 90% z witaminy D3 i w niewielkim procencie z witaminy D2. – Witamina D jest syntetyzowana w skórze pod wpływem promieniowania słonecznego. Ma nieaktywną biologicznie postać, dlatego wymaga dwustopniowej modyfikacji. W wątrobie jest przekształcana do witaminy 25-(OH)D, a w nerkach do swojego najbardziej aktywnego biologicznie metabolitu 1,25-(OH)2D. Za najlepszy parametr do określenia poziomu witaminy D w organizmie uważana jest 25-OHD – mówi dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, Dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo. Stymulowana promieniowaniem słonecznym synteza skórna może pokryć nawet do 90% dziennego zapotrzebowania na witaminę D. W Europie Środkowej, w tym także w Polsce, w okresie od października do marca, nie ma jednak optymalnych warunków słonecznych do powstawania wystarczającej ilości witaminy D. Najlepszy czas do syntezy skórnej to miesiące kwiecień – wrzesień. Dla zapewnienia jej odpowiedniej dawki powinniśmy codziennie przez 15-30 minut pomiędzy godziną 10-tą a 15-tą wystawić na działanie promieni słonecznych minimum 18% odsłoniętej powierzchni ciała (twarz, przedramiona i podudzia). W tym czasie nie należy używać filtrów ochronnych na skórę. Wzmożona pigmentacja skóry lub stosowanie kremów z filtrami przeciwsłonecznymi wiąże się z mniejszą (nawet o 90%) syntezą witaminy D w skórze. Należy też pamiętać, że długa ekspozycja na słońce nie prowadzi do nadprodukcji witaminy D. Już w skórze jej nadmiar zostaje rozłożony do nieaktywnych postaci, które są usuwane z organizmu. Drugim źródłem witaminy D są pokarmy, głównie tłuste ryby (węgorz, łosoś, śledź w oleju), mleko, żółtko jaja kurzego. Gdybyśmy jednak chcieli zapewnić wystarczającą dawkę witaminy D w ciągu doby tylko z pożywienia, to trzeba byłoby zjeść dziennie kilkaset gramów ryb, kilkadziesiąt żółtek lub wypić wiele szklanek mleka. Witamina D – hormon regulujący pracę od 200 do 500 genów odpowiedzialnych za tysiące szlaków metabolicznych – reguluje gospodarkę wapniowo-fosforanową w organizmie. Jej podstawową rolą – tzw. działanie klasyczne – jest zwiększenie wchłaniania wapnia w przewodzie pokarmowym, zapewnienie prawidłowej mineralizacji w tkance kostnej oraz zwiększenie wchłaniania zwrotnego wapnia i fosforanów w nerkach. Ponadto za pośrednictwem swoistego receptora VDR na przytarczycach hamuje syntezę i wydzielanie parathormonu PTH, głównego regulatora poziomu wapnia i fosforanów w surowicy. Receptory VDR dla witaminy D ujawniono niemal na wszystkich tkankach i narządach. Wiąże się z tym wpływ witaminy D na wiele funkcji regulacyjnych w komórkach i narządach określanych jako działanie nieklasyczne. Zalicza się do niego m.in. działanie przeciwnowotworowe, przeciwzapalne, regulowanie ciśnienia tętniczego krwi, układu sercowo-naczyniowego i aktywności układu odpornościowego. Hamuje także rozrost komórek nowotworowych we wczesnej fazie (działanie antyproliferacyjne). Dotyczy to nowotworów takich jak czerniak, rak piersi, jelita grubego, prostaty, żołądka, wątroby, trzustki i innych. Dodatkowo witamina D ma działanie protekcyjne (ochronne) w chorobach układu kostnego (osteoporoza, osteomalacja, krzywica, złamania), układu krążenia (nadciśnienie tętnicze, miażdżyca i choroba niedokrwienna serca), cukrzycy, chorobach układu oddechowego (astma, zapalenie płuc), chorobach autoimmunizacyjnych (cukrzyca typu 1, reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń układowy, stwardnienie rozsiane, choroba Leśniewskiego-Crohna, choroba Hashimoto, celiakia), chorobach neurodegeneracyjnych (choroba Alzheimera, Parkinsona, schizofrenia, depresja). Niedobory witaminy D dotyczą zarówno kobiet, jak i mężczyzn we wszystkich grupach wiekowych i niezależnie od stylu życia oraz warunków środowiskowych. Do najważniejszych czynników ryzyka zalicza się zaawansowany wiek, płeć żeńską, ciemniejszą karnację skóry, porę zimową (mniejsza ekspozycja na promieniowanie UVB), wyższą szerokość geograficzną (obniża się liczba fotonów UVB docierających do Ziemi, co zmniejsza produkcję witaminy D w skórze). W Polsce największe niedobory witaminy D występują w okresie zimowym i wczesnowiosennym. U 40% populacji stężenie witaminy 25-OH D jest niższe niż 20 ng/ml, u 60% poniżej 30 ng/ml. Oznaczanie witaminy D w surowicy krwi powinno być regularnie wykonywane u osób z osteoporozą; osób powyżej 65 r.ż. lub powyżej 50 r.ż. jeśli doszło do złamania kości; osób z zaburzonym metabolizmem witaminy D; kobiet, gdy menopauza wystąpiła przed 45 r.ż.; osób leczonych glikokortykoidami lub lekami przeciwpadaczkowymi; kobiet w ciąży, gdy niedobór witaminy D może skutkować hipowitaminozą noworodków. Jeżeli kobieta w ciąży ma niedobór witaminy D, to będzie go miało również jej dziecko w życiu płodowym i po urodzeniu. Rosnący odsetek niedoborów witaminy D jest obserwowany u młodzieży. Tłumaczy się to małą aktywnością fizyczną na świeżym powietrzu oraz nieprawidłową dietą. Objawy niedoboru witaminy D są często niezauważalne, ponieważ rozwijają się powoli i są bardzo często niecharakterystyczne. U dzieci niedobór może powodować krzywicę lub/i zahamowanie wzrostu. U dorosłych osteomalację, symetryczne bóle w dolnej części pleców, zwłaszcza u kobiet, bóle mięśniowe, bóle miednicy, bóle kończyn dolnych, pulsujące bóle kostne, ból po ucisku mostka, bóle stawów (szczególnie nadgarstka, stawu skokowego, ramion), zmęczenie i depresję, bezsenność, bóle głowy, problemy ze wzrokiem, zmiany zapalne w ustach i przełyku, nadmierne wypadanie włosów.
    • Nomada
      A wiesz, że w planowaniu jestem dobra ; ) Tylko w planowaniu🤣
    • Nomada
      Bardzo mi się podoba, jest dynamiczny i intrygujący.
    • Nomada
      Po zmierzchu wszystko wydaje się mniej wyraźnie, moja kurza ślepota wtedy jest bardzo wyrazna😂
    • Nomada
      No proszę, szach 🙃
    • Astafakasta
      Ciekawe czy ktoś w ogóle by to kupił. 
    • Astafakasta
      Tak, zależy na tym. 
    • Monika
      Ona robiła zdjęcia, bo takiego przypadku jak Twój jeszcze nie było i pójdziesz do encyklopedii😉, a druga lekarkę wołała, bo byłeś zjawiskiem w świecie medycyny😉😄
    • Monika
      O widzisz! Ja zapomniałam, że to się samemu miesza... Ładne kolory, a w niektórych miejscach wygląda jakby paliło się jakieś światło 🙂 No i ta butelka taka ładnie przezroczysta.
    • Monika
      A ja myślałam, że porównują Twoje rentgenowskie do innych hihi... Bo na to,że to zwykle zdjęcia nie wpadłam hahahah że szukają w jakiejś encyklopedii Teojegi schorzenia OMG Kosciu hahahahah 
    • Nafto Chłopiec
      Robiła zdjęcie na początku wizyty żeby mieć potem porównanie jaki jest efekt po zabiegu. 
    • Astafakasta
      Dokładnie, też mi się tak wydaje. Dlatego wstawiłem tutaj. Wybrałem niestandardowe kolory przy kupowaniu, toteż wyglądają trochę inaczej niż podstawowe Red Green Blue. Dzięki. Fajnie, że Ci się podoba. 
    • Monika
      Nie znam się na malowaniu farbami (na rysowaniu bardziej się znam) i nic nie powiem na temat techniki, ale wydaje mi się, że to jest ładne, a już obłędnie podobają mi się kolory🤗 kolory są : prze - pię - kne🙂
    • Monika
      Po co się chodzi do lekarza? Już takie głupoty wymyślasz, by mi tylko nie odpowiedzieć i pokazać, że mnie ignorujesz, że hej...
    • Monika
      Ooooooooooo 🤗 czemu ona go nie położy, przecież on nie umie iść spać🤗
    • Monika
      😄 No dobra to myślimy. A co z naszą wypłatą, wiesz może?
    • Monika
      Nie czeski tylko Twój😉
    • Monika
      Ja obejrzałam ostatnio nie ze swojej winy😄 dwa koreańskie horrory: zombie express i jego druga część. I mi się nawet podobały choć były strasznie głupie 😅
    • la primavera
      ,,Czerwona linia "    Na początku jest telefon od zaniepokojonej pracownicy bankowej,  która informuje klientkę banku o podejrzeniu, że jej konto jest wykorzystywane do prania brudnych pieniędzy. Przełącza rozmowę do policjanta zajmującego się sprawą a ten zaprasza do wideorozmowy, podczas ktorej, ubrany w policyjny mundur wyjaśnia, że muszą prześwietlić jej konto i sprawdzić dokładnie pochodzenie pieniędzy. Jeśli chce tego uniknąć, powinna na czas weryfikacji konta przelać wszystkie pieniądze na wskazane przez nich miejsce, do czego służyć będzie przesyłany link. Wszystko w atmosferze  grozy, pokrzykiwań, czekającej kary i pośpiechu  by wszystko wykonywać już i  natychmiast. Ofiarami tego oszustwa padły trzy kobiety, które widząc brak działania ze strony policji, postanawiają  same odnaleźć oszustów i odzyskać swoje pieniądze. I wtedy film wchodzi głębiej w świat oszustów, pokazuje ich, nazywa, daje historie. Widzimy jak działają, w jaki sposób organizują się i jak są niebezpieczni.    Nic tajskiego wcześniej nie widziałam, a po tym filmie na pewno nie sięgnę po następne. Temat ciekawy, od razu przyszedł mi na myśl bulgarski  film ,,Lekcje Błagi " ale to zupełnie  inne kino, nie ta liga , Czerwona linia " jest filmem głośnym,  bywa denerwujący i mógłby być duużo lepszy. Dodatkowo nasze postrzeganie prawdopodobności zdarzeń trzeba zawiesić na kołku na czas oglądania. Jedna z głównych bohaterek strasznie denerwująca,  zresztą cała trójka w roli pań detektywek lekko niepoważna. Do tego dochodzi chłopak, do tej pory milosnik oglądania  golych bab w internecie,  ktory staje się naraz  mistrzem w uzyskiwaniu dostępu  do wszystkiego co potrzebne, ot tak, bez żadnego problemu zalatwi podsłuch, ściągnie dane z telefonu,  z komputerow, podłoży głos itp. Aż dziw, że z takimi zdolnościami sam nie zajmuje się takimi oszustwami Na koniec rozklekotane isuzu w roli mistrza pościgu..no litości ..   Lubię to wygładzenie  w filmach,  zatem szersza publiczność  to ja 🙂          
    • Astafakasta
    • KapitanJackSparrow
      Prawda, taki czeski błąd dzięki za sprostowanie. 
    • Gość w kość
      w takim razie po co robi się coś takiego?🤔
    • Jacennty
      Niesubordynacja
    • Dana
      Wymaganie 
    • Nafto Chłopiec
      No raczej 🙄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...