Skocz do zawartości


Truskawka

Brakuje mi miłości

Polecane posty

Truskawka

Witajcie, nie wiem czy to zbliża się kryzys wieku średniego czy inny diabeł ale czuję, że w moim życiu nie ma już miłości. Jesteśmy razem od 7 lat ale nigdy nie było to jakieś szalone uczucie. \zachowujemy się bardziej jak para znajomych niż kochanków. Wspólny dom, rachunki i zwykłe życie mi nie wystarczają. Chciałabym czuć, że jestem kochana, że ja też kocham ale niestety tego nie czuję. Tęsknię za miłością, za drżeniem serca, uciskiem w żołądku, za ciepłymi emocjami otulającymi całe ciało. Nie mam z tego nic. Nie czuję nic. Nawet seks jest do bani, nie sprawia mi żadnej przyjemności. Ja nigdy nie czerpałam z seksu jakiejś wielkiej frajdy ale teraz nawet nie czuję połowy z tego co kiedyś. Chciałabym , żeby miłość było widać w wyrazie twarzy, oczach, gestach tej drugiej osoby. Popadam w depresję. Oglądam stare telenowele, szczególnie z jednym aktorem i on to wszystko ma, widać to po jego oczach, gestach, czynach itd. Wiem, że to tylko film ale wiem też , że taka miłość jest możliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Tomasz
Godzinę temu, Truskawka napisał:

Oglądam stare telenowele

To nie oglądaj. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
2 godziny temu, Tomasz napisał:

To nie oglądaj. 

 

 

Już prościej się nie dało.

Spróbuj oglądać ,, trudne sprawy" powinno pomóc.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek
W dniu 9.11.2018 o 13:54, Truskawka napisał:

 7 lat

To typowy okres, po ktorym zwykle zanika tzw. milosc.

Nie znam sie na milosci, sam mialem 3 powazne zwiazki i dupa.

Wiem tyle, że aby sie zwiazek udal na dluzej, obie strony musza nad nim pracowac.Okazywac uczucie, isc na kompromisy, itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY

Chyba w większości dłuższych związków tak jest, że w pewnym momencie kończy się to szaleństwo, dreszcze, motyle w brzuchu itp., a zaczyna się rutyna i szara codzienność, a partner to już bardziej staje się kumplem niż kochankiem. To jest normalne i można albo się z tym pogodzić, albo szukać gdzie indziej, tylko wtedy trzeba liczyć się z tym, że w kolejnym związku też z czasem może się pojawić (a raczej pojawi się na pewno) to samo, więc musisz się zastanowić, czy Tobie faktycznie jest źle z tym facetem, bo się nie zgraliście ze sobą, czy po prostu brakuje Ci emocji i za nimi chcesz biegać. Niestety życie to nie jest romantyczna telenowela brazylijsko-peruwiańsko-meksykańska. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, Maryna napisał:

Chyba w większości dłuższych związków tak jest, że w pewnym momencie kończy się to szaleństwo, dreszcze, motyle w brzuchu itp., a zaczyna się rutyna i szara codzienność, a partner to już bardziej staje się kumplem niż kochankiem.

Prawda, ale zawsze można starać się o drugą osobę każdego dnia, podsycać ogień w związku. Nie jest to łatwe, ale trzeba jednak nad nim dużo pracować, by się sobą nie znudzić i żeby nie szukać przygód na zewnątrz.

Tak czy siak potrzeba do tego dwojga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
3 godziny temu, Maryna napisał:

Chyba w większości dłuższych związków tak jest, że w pewnym momencie kończy się to szaleństwo, dreszcze, motyle w brzuchu itp., a zaczyna się rutyna i szara codzienność, a partner to już bardziej staje się kumplem niż kochankiem.

..Tak i w takim wypadku człowiek żałuje,że nie mieszka gdzieś tam na "dole mapy"..i że nie poznał Maryny-bo jak by poznał to by nie miał właśnie takich problemów-bo jak..? Z Maryną to nie możliwe.. ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
6 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Prawda, ale zawsze można starać się o drugą osobę każdego dnia, podsycać ogień w związku. Nie jest to łatwe, ale trzeba jednak nad nim dużo pracować, by się sobą nie znudzić i żeby nie szukać przygód na zewnątrz.

Tak czy siak potrzeba do tego dwojga.

No tak, masz rację, zawsze można starać się robić wszystko, by nie dopuszczać do wypalenia w związku, no i ta chęć musi być po obu stronach. 

 

5 godzin temu, Jacekz napisał:

..Tak i w takim wypadku człowiek żałuje,że nie mieszka gdzieś tam na "dole mapy"..i że nie poznał Maryny-bo jak by poznał to by nie miał właśnie takich problemów-bo jak..? Z Maryną to nie możliwe.. ?

Ha ha Jacek ale słodzisz ?, mój chłop już by Ci powiedział jakie to "bajkowe" życie jest przy takiej wariatce ?, zwłaszcza jak się Maryna zdenerwuje, faktycznie emocji nie brakuje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Czy ktoś normalny może kochać cellulit lub pierdy. Po pewnym czasie ludzie przestają dbać o siebie i dziwią się, że miłość mija

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Taka refleksja:

Kochamy i podziwiamy stare drzewa, stare budowle, obrazy, a czym starsze tym bardziej się zachwycamy, ale nienawidzimy, gdy pojawia się mapa naszego życia na naszym ciele.

Dlaczego jedno można sławić z powodu starości, a inne nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zaginiony

Autorko wysiądź z tego ekspresu jakim jest życie, zatrzymaj się gdzieś na samotnej stacji i popatrz na niebo. Zauważ ile tam jest miłości z którą stworzony został ten nasz świat.

Może wtedy dojrzysz coś ważnego dla ciebie, co wcześniej ci umykało z pola widzenia.

 

 

 _ Jak masz wrażliwe serca to zauważysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
17 godzin temu, nie zaginiony napisał:

_ Jak masz wrażliwe serca to zauważysz.

To zwrot do Twórcy tematu, ale pozwolę sobie napisać, że to wszystko jest wokół nas wystarczy zobaczyć.

A cytuję Cię, bo mnie wciągnęła ta muzyka...ona taka medytacyjna, czy inne części (jeśli są) mają podobny charakter.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zaginiony
3 godziny temu, Dżiulia napisał:

To zwrot do Twórcy tematu, ale pozwolę sobie napisać, że to wszystko jest wokół nas wystarczy zobaczyć.

A cytuję Cię, bo mnie wciągnęła ta muzyka...ona taka medytacyjna, czy inne części (jeśli są) mają podobny charakter.

Ta muzyka jest przez norweskiego twórcę muzycznego przetworzona z innego utworu innego twórcy. Nie warto jednak jego tu wspominać, gdyż nieciekawy to artysta. Podobnie przetworzony utwór z innego videoclipu (horroru) został przerobiony na historię romantyczną. Po horrorze nie ma w nim śladu a piękna muzyka zwyciężyła.

 

 

 Dwójka dzieci oraz te same dzieci 10 lat później. Widać, że miłość chyba przetrwała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pewna pisząca

Prawdziwa miłość od Boga pochodzi i jest dziełem bożym. Autorko zacznij szukać miłości u Maryi a nie zawiedziesz się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
5 godzin temu, nie zaginiony napisał:

Ta muzyka jest przez norweskiego twórcę muzycznego przetworzona z innego utworu innego twórcy. Nie warto jednak jego tu wspominać, gdyż nieciekawy to artysta. Podobnie przetworzony utwór z innego videoclipu (horroru) został przerobiony na historię romantyczną. Po horrorze nie ma w nim śladu a piękna muzyka zwyciężyła.

 

 

 Dwójka dzieci oraz te same dzieci 10 lat później. Widać, że miłość chyba przetrwała.

Dzięki za wyczerpującą informację ad muzyki, która miła dla mego ucha, a i obrazy też przyjemnością oglądałam. ?
 

1 godzinę temu, pewna pisząca napisał:

Prawdziwa miłość od Boga pochodzi i jest dziełem bożym. 

Tak, bez miłości bożej ciężko kochać prawdziwie innego człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
egzegeta

Autorka chyba nie zna pouczającej baśni o czerwonym kapturku i do końca nie wie, że w związkach bez ślubu (kościelnego) partner właśnie jest owym wilkiem. Potem jak już jest "połknięta" to narzekanie że jest źle, że nieszczęśliwa, że umiera.

Od kilku lat jest w necie współczesna adaptacja wersji baśni o Czerwonym Kapturku, która  wyszła spod ręki irlandzkiego reżysera Neila Jordana. Kapturek jest w niej dorastającą dziewczyną, na którą w lesie czyhają głównie mężczyźni. Tacy, którzy mają nie do końca dobre zamiary.

W roli dziewczyny w czerwonej pelerynie wystąpiła Sarah Patterson, po której słuch w świecie filmowym zaginął.

A szkoda. Bo jako np. Czerwony Kapturek jest przekonująca i urocza.

Film jest piękny wizualnie i dość mądry.

Jest skarbnicą mądrości życiowej, której obecnie wielu osobom brakuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Kiedyś  pewnie wymyśla tabletki na wszelkie braki emocjonalne i człowiek stanie się niezależny. Będziemy brali tabletki z napisem miłość, bliskość, przyjaźń itp. i może staniemy się perfekcyjnie szczęśliwym i zdrowym pshchicznie społeczeństwem, bowiem wiele naszych problemów natury psychicznej wynika właśnie z jakiś braków emocjonalnych zaznanych w dzieciństwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Nasuwa mi się myśl, że może autorka ma zbyt spokojne "nudne" życie i szuka wrażeń. Ciekawe ile by ludzie wytrzymali na takich "wysokich obrotach" jak podczas zauroczenia hmmm....
Krótko mówiąc w dupach się poprzewracało :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness

Jesteśmy niedoskonali, pełni wad i niedociągnięć, dlatego tak trudno jest czasami kochać i trwać w tej miłości na dłużej..

18 godzin temu, Dżiulia napisał:

Po horrorze nie ma w nim śladu a piękna muzyka zwyciężyła.

Zasłuchałam się.. faktycznie przepiękna nuta, ale ciekawi mnie ta wersja z horrorem. Pokopię sobie. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
45 minut temu, example123 napisał:

Nasuwa mi się myśl, że może autorka ma zbyt spokojne "nudne" życie i szuka wrażeń. Ciekawe ile by ludzie wytrzymali na takich "wysokich obrotach" jak podczas zauroczenia hmmm....
Krótko mówiąc w dupach się poprzewracało :P

LAdnie i dosadnie określone, poprzewracało się, a ja dodam, że w rozleniwiony i wygodnych dupach. Cóż za problem sobie to życie urozmaicać?

 

jakis czas temu sąsiadka z wypiekami na twarzy opowiadała mi, jak jej mąż zrobił niespodziankę z urlopem. Meli nigdzie nie jechać, a tu nagle on wpada do domu i mówi pakuj walizki jutro jedziemy :D 

 

mam takie wrażenie, że kobiety bardziej czekają na komplementy od obcych Panów, jak od swoich mężów... choć ci często tez nie są bez winy, bo po jakimś czasie kończą się kwiaty, czekoladki, romantyczne kolacje...i pytanie, czy takie drobne gesty, są potrzebne? Dla mnie np. Nie, ale znam kobiety, które wręcz potrafią cały tydzień w kącie płakać, bo kwiatków na Walentynki nie dostały... i nie, ze się dziwię, czy krytykuję. Czego brakuje w związkach to rozmów, szczerych i zwyczajnie akcentujących nasze potrzeby. 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, example123 napisał:

Nasuwa mi się myśl, że może autorka ma zbyt spokojne "nudne" życie i szuka wrażeń. Ciekawe ile by ludzie wytrzymali na takich "wysokich obrotach" jak podczas zauroczenia hmmm....
Krótko mówiąc w dupach się poprzewracało :P

Myślę że każdy ma potrzebę poczucia, że jest kochanym. I może nie o motyle w brzuchu chodzi zaraz, ale tak jak autorka napisała, gest, dotyk, spojrzenie, po którym wiesz, że jesteś dla kogos ważna. Inaczej związek nie ma sensu. No chyba, że ze względów ekonomicznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
10 minut temu, Maybe napisał:

Myślę że każdy ma potrzebę poczucia, że jest kochanym. I może nie o motyle w brzuchu chodzi zaraz, ale tak jak autorka napisała, gest, dotyk, spojrzenie, po którym wiesz, że jesteś dla kogos ważna. Inaczej związek nie ma sensu. No chyba, że ze względów ekonomicznych.

Nie ma skutku bez przyczyny.
Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa i chęci do zmian siebie bo wszystko zaczyna się od nas. Zawsze cytuję w takich momentach słowa piosenki Kasi Kowalskiej- "Masz to na co godzisz się"
Skoro tak było od początku prawie to czegoś tu nie ogaraniam.....wiem, ze kobiety uważają się za cudotwórczynie ale chyba orentujemy się po niedługim czasie, że nie da się nikogo zmienić oprócz siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 minut temu, example123 napisał:

Nie ma skutku bez przyczyny.
Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa i chęci do zmian siebie bo wszystko zaczyna się od nas. Zawsze cytuję w takich momentach słowa piosenki Kasi Kowalskiej- "Masz to na co godzisz się"
Skoro tak było od początku prawie to czegoś tu nie ogaraniam.....wiem, ze kobiety uważają się za cudotwórczynie ale chyba orentujemy się po niedługim czasie, że nie da się nikogo zmienić oprócz siebie.

Do okazywania uczuć rozmową nie nakłonisz, bo nie nakłonisz do milosci. Może świadomość tego zwyczajnie wpędza w bezsens istnienia takiego związku. 

Uczucia jeśli są, to są one okazywane w sposób naturalny, odruchowy, to gest spojrzenie... A jeśli ich nie ma, to rozmowa nic tu nie zmieni, chyba jedynie chwilowe udawanie.

Post autorki odebrałam, że to było ale nie ma, więc nie ma co się dziwić jej rozczarowaniu i jakiejś tęsknocie za tym, a nie że to fanaberie z nudów.

Trochę jej współczuję. Mam nadzieję że porozmawia, ale o rozstaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...