Skocz do zawartości


Frau

Babskie pogaduchy u Frau ?

Polecane posty



Frau
5 minut temu, Lubczyk napisał:

Ja jestem przyzwyczajona do maseczek , rękawiczek i płynów do dezynfekcji , ale niezmiernie cieszy mnie, że wreszcie wychodząc z roboty mogę uwolnić się od tego ustrojstwa :) 

Wiem, że w wielu miejscach jest to konieczne i nie neguję tego.

Przepisy są po to, żeby je łamać ☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
Przed chwilą, Fifka napisał:

Przypomniały mi się Nasze nocne posiedzenia z Tambiertem! 

 

 

To chyba on wstawiał.

Ja bankowo nie! ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, Fifka napisał:

Tak to jego nuta! ?

Pamiętam, że nieśmiało zadebiutowałam tam utworem 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
13 minut temu, Frau napisał:

Pamiętam, że nieśmiało zadebiutowałam tam utworem 

Uśmiecham się pod nosem bo to były fajne czasy. 25.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Fifka napisał:

Uśmiecham się pod nosem bo to były fajne czasy. 25.gif

Początki wszystkiego zawsze są fajne...

Zostają miłe wspomnienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NITA
2 godziny temu, Fifka napisał:

Dj @Frau co tam mamy dzisiaj na playliście? 

 

Jakie kochane. Mam takiego, już dwuletni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

nom, poczatki roku tez sa zawsze najlepsze :D. ja mam te samewspomnienia co w zeszlym roku :D. coraz cieolej, dluzsze dni, wszystko kwitnie, picie jablkowych cyderkow i wedrowki po angielskim odludziu! to jest cos :D
w przyszlym roku bedzie to samo xD. picie cyderkow, jedzenie salatek z warzywek ekologicznych i owocow i orzeszki mniam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
13 godzin temu, Frau napisał:

505a3c912cd98fd6gen.jpg

 

Tak wyglądają begonie.

Pelargonie (3z10) rosną bardzo wolno. 

Nie opłaca się kupować nasion pelargonii. Taniej wyjdzie kupić sadzonki. 

Nadal trzymam doniczki w domu.

Ładne. Część pelargonii przezimowalam, są niezle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
9 godzin temu, NITA napisał:

Jakie kochane. Mam takiego, już dwuletni. 

dd20eadcf66a3977gen.jpg

 

A ten Smerfuś śliczny? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, Maryyyś napisał:

Ładne. Część pelargonii przezimowalam, są niezle.

Ładne (chyba) będą, jak się kwiaty pokażą. Fakt, rosną zdrowo.

To mój debiut z nasionami i cebulkami, pomijając aksamitki.

Pelargonie rozwijają mi się bardzo wolno. Z ciekawości zajrzałam do ogrodniczego i na bazar. Nikt jeszcze nie sprzedaje sadzonek pelargonii. I tak sobie pomyślałam, że też mają małe ?

Już chciałam wystawić doniczki na balkon, ale piszą, że mają przyjść mrozy? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 godziny temu, StoneFree napisał:

nom, poczatki roku tez sa zawsze najlepsze :D. ja mam te samewspomnienia co w zeszlym roku :D. coraz cieolej, dluzsze dni, wszystko kwitnie, picie jablkowych cyderkow i wedrowki po angielskim odludziu! to jest cos :D
w przyszlym roku bedzie to samo xD. picie cyderkow, jedzenie salatek z warzywek ekologicznych i owocow i orzeszki mniam

Niech żyje wolność.

Wolność i swoboda ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
1 godzinę temu, Frau napisał:

Ładne (chyba) będą, jak się kwiaty pokażą. Fakt, rosną zdrowo.

To mój debiut z nasionami i cebulkami, pomijając aksamitki.

Pelargonie rozwijają mi się bardzo wolno. Z ciekawości zajrzałam do ogrodniczego i na bazar. Nikt jeszcze nie sprzedaje sadzonek pelargonii. I tak sobie pomyślałam, że też mają małe ?

Już chciałam wystawić doniczki na balkon, ale piszą, że mają przyjść mrozy? 

Jeszcze za wcześnie na dwór. One pewnie jak pomidory, powyżej 8 st. rosną dobrze. Ale możesz hartować w cieplejsze dni ?

Tak, jeszcze nie pelargonii w sprzedaży. Są te typowo wiosenne kwiatki, też byłam w sobotę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 godziny temu, Maryyyś napisał:

Jeszcze za wcześnie na dwór. One pewnie jak pomidory, powyżej 8 st. rosną dobrze. Ale możesz hartować w cieplejsze dni ?

Tak, jeszcze nie pelargonii w sprzedaży. Są te typowo wiosenne kwiatki, też byłam w sobotę ?

Właśnie z tego powodu nie martwię się, że moje pelargonie tak wolno "rosną".

Widocznie taka ich uroda ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
1 godzinę temu, Frau napisał:

Właśnie z tego powodu nie martwię się, że moje pelargonie tak wolno "rosną".

Widocznie taka ich uroda ?

Na pewno! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
7 minut temu, Frau napisał:

Co tam pelargonia. Lubczyk też niemrawy ?

Czekaj w końcu ruszy ?

 

A u mnie wiosna❤️

Magnolia już ma paczki ale jeszcze przykryta aby nie zmarzła... 

Czekam aż zakwitnie skalniak ?

 

 

IMG-20220327-120510.jpg
IMG-20220327-120450.jpg
IMG-20220322-154559.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 minuty temu, Arkina napisał:

Czekaj w końcu ruszy ?

 

A u mnie wiosna❤️

Magnolia już ma paczki ale jeszcze przykryta aby nie zmarzła... 

Czekam aż zakwitnie skalniak ?

 

 

IMG-20220327-120510.jpg
IMG-20220327-120450.jpg
IMG-20220322-154559.jpg

Cudo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
20 godzin temu, Fifka napisał:

Dj @Frau co tam mamy dzisiaj na playliście? 

 

Dj Cats GIF by Product Hunt

Właśnie tak szaleją koty w mojej głowie kiedy jestem na kacu. A w drugiej półkuli mózgu słyszę tupot białych mew. 

A mówią, że kac można przeżyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
20 godzin temu, Lubczyk napisał:

Ja jestem przyzwyczajona do maseczek , rękawiczek i płynów do dezynfekcji , ale niezmiernie cieszy mnie, że wreszcie wychodząc z roboty mogę uwolnić się od tego ustrojstwa :) 

Ale nie pracujesz w prosektorium? 

Co prawda słyszałem, że lekarz ostatniego kontaktu to niezła fucha, ale nie przesadzajmy...?

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
2 godziny temu, Żebrak napisał:

Właśnie tak szaleją koty w mojej głowie kiedy jestem na kacu. A w drugiej półkuli mózgu słyszę tupot białych mew. 

A mówią, że kac można przeżyć.

Jak te małe tygrysy dorwą się do tyłka mewom to mogą lecieć pióra. 25.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
22 minuty temu, Fifka napisał:

Jak te małe tygrysy dorwą się do tyłka mewom to mogą lecieć pióra. 25.gif

Mogą. Życie. Przyjrzyj się jakie te tygrysy mają fajne ogonki. Mewy wiedzą, że to ich czuły punkt. Szkoda tylko, że to wszystko musi odbywać się w mojej głowie. Zabija to mój wrodzony romantyzm. Kac bywa wredny sam w sobie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
6 minut temu, Żebrak napisał:

Mogą. Życie. Przyjrzyj się jakie te tygrysy mają fajne ogonki. Mewy wiedzą, że to ich czuły punkt. Szkoda tylko, że to wszystko musi odbywać się w mojej głowie. Zabija to mój wrodzony romantyzm. Kac bywa wredny sam w sobie. 

Czym by były "warkoczyki" gdyby nie można było za nie ciągać?  Nic tak nie kusi jak uderzanie w czułe miejsca a bohater tragiczny to również romantyzm.  25.gif 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...