Skocz do zawartości


Frau

Babskie pogaduchy u Frau ?

Polecane posty

Frau
3 minuty temu, Nafto Chłopiec napisał:

Oooooo, co zatem polecasz? ;)

705cbcac4ab381871e2bb8cd7ce0

 

Do koloru, do wyboru ? 

Te można kupić już za 120 zł.  Mają bardzo długotrwały zapach, jednakowo intensywny. 

Dla młodego najczęściej szukam coś w tym stylu 

 

PERFUMY-Meskie-MEXX-ICE-TOUCH-MAN-50ml

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Frau

@Nafto Chłopiec z czystym sumieniem mogę polecić zamienniki J Fenzi. 

Zapachy do wyboru, do koloru. 

30 zł za fkaszkę, a ubrania pachną  po całym dniu przebywania w upale i nawet po wypraniu ? 

500px_FenziXVIIMen.jpg

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
27 minut temu, Frau napisał:

@Nafto Chłopiec z czystym sumieniem mogę polecić zamienniki J Fenzi. 

Zapachy do wyboru, do koloru. 

30 zł za fkaszkę, a ubrania pachną  po całym dniu przebywania w upale i nawet po wypraniu ? 

500px_FenziXVIIMen.jpg

 

 

Frau masz szczęście że akurat nie znam tego i nie mogę zweryfikować czy to prawda, bo jako ktoś kto napisał ponad 1000 recenzji na temat różnych perfum miałbym więcej do napisania. Zamienniki są najczęściej słabej jakości ale bywają wyjątki. Ja jednak ich nie polecam mimo wszystko.Nie trzeba kupować całych butelek oryginałów, są dekanty albo próbki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Perfumy to ciężki orzech bo każdy ma jakiś gust i preferencje zapachowe, chyba że ktoś nie ma i wszystko jak leci mu pachnie ale ktoś taki nie może być poważny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
7 godzin temu, Frau napisał:

@Nafto Chłopiec z czystym sumieniem mogę polecić zamienniki J Fenzi. 

Zapachy do wyboru, do koloru. 

30 zł za fkaszkę, a ubrania pachną  po całym dniu przebywania w upale i nawet po wypraniu ? 

500px_FenziXVIIMen.jpg

 

Dobra cofam pytanie. Dopiero co się wyleczyłem z tego perfumowego nałogu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
9 godzin temu, syn fubu napisał:

 

Frau masz szczęście że akurat nie znam tego i nie mogę zweryfikować czy to prawda, bo jako ktoś kto napisał ponad 1000 recenzji na temat różnych perfum miałbym więcej do napisania. Zamienniki są najczęściej słabej jakości ale bywają wyjątki. Ja jednak ich nie polecam mimo wszystko.Nie trzeba kupować całych butelek oryginałów, są dekanty albo próbki.

W przypadku męskich zapachow, można śmiało kupić zamienniki. 

Nie chodzi o to, aby zaoszczędzić. One mają trwałe zapachy. 

J Fenzi polecam, bo kosztują tyle co flaszka. 

Nie spodoba się, kasy nie będzie żal ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
9 godzin temu, syn fubu napisał:

Perfumy to ciężki orzech bo każdy ma jakiś gust i preferencje zapachowe, chyba że ktoś nie ma i wszystko jak leci mu pachnie ale ktoś taki nie może być poważny...

Jeśli z kimś często przebywasz, zaczynasz ten "gust" poznawać. 

Nikomu (chyba) nie pachnie wszystko jak leci.

Z drugiej strony. 

Przykładowo ja, uwielbiam zapachy zmieniać. Po 2 tygodniach używania jednego, zaczynam się przyzwyczajać i powszednieje mi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 godziny temu, Nafto Chłopiec napisał:

Dobra cofam pytanie. Dopiero co się wyleczyłem z tego perfumowego nałogu ?

Jei kupowałeś raz w miesiącu i płaciłeś za flaszeczkę 500 zł, to dobrze zrobiłeś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
46 minut temu, Frau napisał:

Jei kupowałeś raz w miesiącu i płaciłeś za flaszeczkę 500 zł, to dobrze zrobiłeś ?

Aż tak to nie, ale mam na półce 25 sztuk, nie idzie tego zużyć i dzień w dzień dylemat których dzisiaj użyć ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
19 godzin temu, Frau napisał:

dowcipnisia ?

giphy-downsized-large.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
9 godzin temu, Frau napisał:

Jeśli z kimś często przebywasz, zaczynasz ten "gust" poznawać. 

Nikomu (chyba) nie pachnie wszystko jak leci.

Z drugiej strony. 

Przykładowo ja, uwielbiam zapachy zmieniać. Po 2 tygodniach używania jednego, zaczynam się przyzwyczajać i powszednieje mi. 

 

Tak, tak, jak znasz kogoś gust jest łatwiej, zawsze można zaryzykować i kupić coś z niszy. Perfumy to mainstream albo nisza, 90% osób siedzi jednak w bezpiecznym mainstreamie. Właściwie to nic złego ale warto poznać coś co być może odmieni spojrzenie na świat i perfumy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
8 godzin temu, Nafto Chłopiec napisał:

Aż tak to nie, ale mam na półce 25 sztuk, nie idzie tego zużyć i dzień w dzień dylemat których dzisiaj użyć ?

Tyle flaszek, to żadna z moich koleżanek nie ma ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Ja bym chciał poznać więcej zapachów od Toma Forda ale ich ceny są kosmiczne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
9 minut temu, syn fubu napisał:

 

Tak, tak, jak znasz kogoś gust jest łatwiej, zawsze można zaryzykować i kupić coś z niszy. Perfumy to mainstream albo nisza, 90% osób siedzi jednak w bezpiecznym mainstreamie. Właściwie to nic złego ale warto poznać coś co być może odmieni spojrzenie na świat i perfumy.

Nie lubię używać słowa perfumy.

One kojarzą mi się z czymś, co kosztuje około tysiąca złotych za flakonik.

Są oleiste i nie  mają atomizera. 

Bardzo lubię zmieniać i szukać nowych nut zapachu. Za każdym razem proszę o delikatne  świeże, owocowe. 

Sama źle się czuję, gdy ktoś silnym zapachem mnie "przygniata".

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
7 minut temu, syn fubu napisał:

Ja bym chciał poznać więcej zapachów od Toma Forda ale ich ceny są kosmiczne...

Nigdy bym tyle nie wydała na perfumy. 

Sprawdziłam ceny ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
28 minut temu, Frau napisał:

Nie lubię używać słowa perfumy.

One kojarzą mi się z czymś, co kosztuje około tysiąca złotych za flakonik.

Są oleiste i nie  mają atomizera. 

Bardzo lubię zmieniać i szukać nowych nut zapachu. Za każdym razem proszę o delikatne  świeże, owocowe. 

Sama źle się czuję, gdy ktoś silnym zapachem mnie "przygniata".

 

 

 

27 minut temu, Frau napisał:

Nigdy bym tyle nie wydała na perfumy. 

Sprawdziłam ceny ?

 

Ja też bo nie mam środków ale chodzi tylko o próbki 2 ml po 25-30 zł to też dużo, a kilka już kupiłem od Forda.

Na pewno Ci się spodoba w takim razie Costume National Pop Collection. Sam testowałem niedawno i spełnia te warunki, próbki są po kilka złotych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
50 minut temu, Frau napisał:

Tyle flaszek, to żadna z moich koleżanek nie ma ?

Na szczęście się wyleczyłem z tego :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
1 godzinę temu, Nafto Chłopiec napisał:

Na szczęście się wyleczyłem z tego :D

 

I ja lubię perfumy...chyba ciut za bardzo :) , ale nie śpieszno mi leczyć się z tego powodu ;) 

1361486268_3meddl_600.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
39 minut temu, Lubczyk napisał:

 

I ja lubię perfumy...chyba ciut za bardzo :) , ale nie śpieszno mi leczyć się z tego powodu ;) 

1361486268_3meddl_600.jpg

Ja już "straciłem" nos do perfum, nie ma tego efektu "wow". Choć trzeba przyznać, że w polskich perfumeriach są ciągle te same oklepane butelki- Saważe, Blu de Channel, Fahrenheity itd. ciężko o coś nietuzinkowego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
1 godzinę temu, Nafto Chłopiec napisał:

Ja już "straciłem" nos do perfum, nie ma tego efektu "wow".

 

A ile zapachów sprawdziłeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
8 godzin temu, syn fubu napisał:

 

A ile zapachów sprawdziłeś?

Sporo, nie powiem Ci dokładnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
12 godzin temu, Frau napisał:

Nigdy bym tyle nie wydała na perfumy. 

Sprawdziłam ceny ?

Ja zazwyczaj celuję w przedział 100-150 zł, oczywiście nie kupuję w Douglasie i Sephorze bo tam ceny to jest jakieś kuriozum. Najdroższe perfumy jakie mam to Jean Paul Gaultier, ale to był akurat prezent urodzinowy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
11 godzin temu, syn fubu napisał:

 

 

Ja też bo nie mam środków ale chodzi tylko o próbki 2 ml po 25-30 zł to też dużo, a kilka już kupiłem od Forda.

Na pewno Ci się spodoba w takim razie Costume National Pop Collection. Sam testowałem niedawno i spełnia te warunki, próbki są po kilka złotych.

Próbki dostałam kilka razy w gratisie. 

Nie mam aż tak wielkiego parcia na bardzo drogie pachniała. 

Szczególnie, że czasem kupuje w drogerii Seph××× , a czasem w przydrożnym małym sklepie.

W ubiegłym roku 2 razy babka mnie zapytała, jakich perfum używam. W obu przypadkach były to wody perfumowane w cenie 33 zł za flaszkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
15 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

Ja zazwyczaj celuję w przedział 100-150 zł, oczywiście nie kupuję w Douglasie i Sephorze bo tam ceny to jest jakieś kuriozum. Najdroższe perfumy jakie mam to Jean Paul Gaultier, ale to był akurat prezent urodzinowy :)

Kupuje czasem w wymienionych przez Ciebie sklepach. 

120 zł zapłaciłam właśnie za te męskie TOMMY...

Dla siebie roletkę do torebki za 90 zł i dostałam do tego dwie próbki innych. 

Sporadycznie tam zaglądam. Kuszą na potęgę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...