Skocz do zawartości


Dżulia

Afgańscy uchodźcy.

Polecane posty

Dżulia

Wszyscy z mediów znamy sytuację uchodźców z Afganistanu i nie tylko (podobno też z Iraku) koczujących na granicy polsko-białoruskiej.

Jakie jest Wasze podejście do sytuacji tych ludzi?

Czy nasz rząd słusznie postępuje nie wpuszczając ich na teren Polski?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu

Mnie najbardziej przerażają obrazki i te wypowiedzi głównie mieszkańców, którzy chcieli pomóc, ale im nie pozwolono. Już niby zajął się tym RPO, ale nie wiem, czy to nie jest na pokaz.
Trochę opozycja zrobiła z tego szopkę, ale rządzący przechodzą, jak zwykle samych siebie. Wielu ludzi jest niby przeciwko ich wpuszczeniu na nasze terytorium, ale niech oni chociaż na chwilę pomyślą, co by było gdyby oni sami znaleźli się w podobnej sytuacji.
Jak zawodniczka z Białorusi poprosiła na Igrzyskach Olimpijskich, o azyl to zrobili z tego wielkie show i już niedługo ponoć ma startować w naszych barwach (widać szybko się uwiną z przyznaniem obywatelstwa).
Wychodzi na to, że i takich ludzi traktują jako różne "sorty".
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec

Z całym szacunkiem ale to nie są uchodźcy tylko imigranci. Ktoś ich za pieniądze przewiózł tyle tysięcy km na teren Białorusi i teraz Polska ma ich przyjąć. Na jakiej podstawie? Czemu nie pójdą na przejście graniczne i nie podejmą próby uzyskania azylu jak każdy normalny obywatel? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

A ja mogę powiedzieć w tej sprawie, że nie ważne, kto by to był, przy tej granicy z Polską i Białorusią, to trzeba ludziom pomóc, bo to jest po chrześcijańsku. 

Być może ta grupa ludzi z Iraku i Afganistanu została wykorzystana przez władze Białorusi, ale to Polska teraz ma problem z tymi osobami, a nie Białoruś. 

Nie wiadomo też dokładnie jaka jest tam prawda, bo jak zawsze media w Polsce nie informują o wszystkim i też być może jest coś przeinaczane. 

Oczywiście, granicy panstwa trzeba pilnować i strzec, ale ci ludzie nie mogą tam siedzieć nie wiadomo ile. 

Oni mokną na deszczu, na powietrzu, a i też traci się przez to czas, bo to nie jest normalna sytuacja, żeby przez ileś tygodni tam przebywać i czekać na coś. 

Powinni ci ludzie trafić do ośrodka dla imigrantów, ponieważ ja też przypuszczam, iż to jest grupa ludzi, która została przywieziona z krajów Bliskiego Wschodu i zostało to zorganizowane najprawdopodobniej przez służby białoruskie. Chyba przez KGB Białorusi. 

Łukaszenka nie odpuści, a Polaków uważa za wrogów. W ogóle cała Polskę za wroga. 

Ale to już inna rzecz, a Białoruś i rządy w tym kraju, to jest "inna bajka". My musimy się skupić na własnym kraju u na problemach naszego kraju. 

 

No ale jeżeli ci ludzie, którzy chyba jeszcze przebywają tam, przy granicy nie mają żadnych dokumetów ( być może nie tyle osób, ile było na początku, ale ileś ludzi tam nadal przebywa, a nie wiem jak to tam wygląda naprawdę ), to nie ma podstaw, by wpuścić ludzi bez dokumetów do Polski, nielegalnie. 

Ale ci ludzie już tam są, a rząd Białorusi nie chce przyjąć tej grupy ludzi, bo wykorzystał sytuację i niech martwi się tym problemem rząd PiS, wraz z innymi rządami. 

 

I powiem też, że jak widziałem w telewizji, w wiadomościach, że tam pojechali politycy z PO i LEWICY, to przynajmniej wykazali oni jakąś empatię dla niewinnych ludzi i przywieźli im jakieś rzeczy i jedzenie. 

Który polityk z PiS tam pojechał i coś tym ludziom zawiózł? 

To źle, że kilku polityków z innych rządów, z partii pojechało tam, by jakoś pomóc tym ludziom? Nie ważne skąd oni pochodzą. Ważne to tacy sami ludzie, jak wszyscy inni i też czują. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec

Dzisiaj Prezydent Sopotu stwierdził w TVN że polskie miasta powinny zorganizować mieszkania dla uchodźców. A obywatele naszego kraju to co do jasnej cholery? Im się mieszkania nie należą? Można pomóc ludziom z Afganistanu ale tam na miejscu. Ja też mając niski komfort życia w Polsce chciałbym stanąć pod granicą Emiratów Arabskich czy chociaż Szwajcarii i niech mi ktoś zapewni godziwe życie na koszt tamtejszych podatników. Afgańczycy pokazali że nie zależy im na ich kraju bo zamiast walczyć o wolność to uciekają więc moim zdaniem nie zasługują na pomoc. My walczyliśmy przez setki lat o swój kraj i mamy brać na siebie ratowanie innych? Ile można... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Tutaj nie chodzi o to, żeby ci ludzie z Iraku lub z Afganistanu zostali na stałe w Polsce. Zresztą i tak by nie mogli zostać na stałe, bo być może nie mają dokumentów. 

Ale trzeba tym ludziom pomóc, jak już znaleźli się w takiej sytuacji i być może nie z ich winy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec

Tylko dobrze wiesz, że w takiej sytuacji dać palec to wezmą całą rękę. Zaraz nam z każdej strony zaczną podrzucać nielegalnych imigrantów i co wtedy? Nie może być tak, ze ja jadąc do innego państwa muszę mieć przy sobie stos dokumentów a ktoś bez żadnych papierów przekracza sobie granicę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco

Jak będziemy takimi dobrymi Samarytanimami, to za chwilę będziemy tutaj mieli  całe osiedla różnych narodowości i będzie tak jak w Belgii albo Szwecji, że każdy boi się tam zbliżać.Ja jestem przeciwny jakimkolwiek imigrantom z tamtych rejonów. Pomóc owszem w sensie leki, ubiór i coś do jedzenia, ale absolutnie nic ponadto. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec

Europa nie może być zbawicielem dla calego świata i przyjmować każdego jak leci. Ludzie z innych kontynentów muszą się nauczyć odpowiedzialności za swoją rodzinę, kraj czy kontynent, a nie żerować na naiwności Europejczyków. Nie mówię tu oczywiście o sytuacji gdy osoba legalnie przyjeżdża do kraju, pracuje, asymiluje się z nami. Takie osoby proszę bardzo niech przyjeżdżają. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kukułka

Polska przyjęła bardzo dużo osób z Ukrainy. Mieszkają u nas, pracują, zasymilowali się. I dobrze. Osoby, które przyjechał na Białoruś powinny były też szukać wsparcia w krajach sąsiadujących z nimi, krajach o podobnej kulturze i wyznaniu. Dlaczego tego nie robią? Bo tam nie mogłyby pasożytować na mieszkańcach. Musiałyby pracować jak wszyscy.

Osoby na granicy są wymieniane. To nie są ciągle te same osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

I tutaj się zgadzam z moimi przedmówcami i jestem podobnego zdania. 

Poza tym Polska i tak nigdy nie była krajem atrakcyjnym dla obcokrajowców i Polska nie przyciągała nigdy ( do tego też się przyczynił komunizm ) ludzi z innych krajów. Jeżeli już ktoś do Polski przyjeżdżał, to tylko w celach turystycznych i przejazdem. Ale na stałe to właściwie nikt nie zamieszkał. Może się mylę, ale nawet i Ukraińcy kiedyś nie przyjeżdżali tak chętnie do Polski, jak przyjeżdżają teraz. 

No i teraz coraz więcej ludzi z Białorusi, którzy chcą mieszkać w Polsce. Polska właściwie najwięcej ludzi ma z Ukrainy i z Białorusi. Jest trochę też ludzi z krajów azjatyckich. 

Co do tych "imigrantów" z krajów Bliskiego Wschodu, to ja sam o tym mówię, żeby ci ludzie nie zamieszkali w Polsce na stałe. 

Owszem, trzeba pomóc ludziom, bo jest to chrześcijańskie zachowanie, ale potem trzeba też tych ludzi odesłać do krajów z których pochodzą. Być może to nie będzie łatwe, ale ci, którzy chcą nielegalnie w Polsce mieszkać, to oczywiście nie. 

Zgadzam się, że: legalny, a nielegalny pobyt w Polsce i nie tylko w Polsce, to dwie, różne rzeczy. 

Ci, którzy przebywają nielegalnie gdzieś, to muszą być odesłani z powrotem, jeżeli bez żadnych podstaw gdzieś przebywają. 

Ale np. Stany Zjednoczone ( bo może o tym nie każdy wie ) przez lata przyjmowały na swój teren "nielegalnych" imigrantów. Najczęściej z Meksyku i z innych krajów Ameryki Południowej. 

Jak już ci ludzie się dostali na teren USA, to tam być może niektórych z powrotem odsyłano do swoich krajów, ale niektórym jakoś udało się zostać w USA i żyją do tej pory. Jeśli ludzie, którzy nawet w USA mieszkają nielegalnie, ale zachowują się normalnie i uczciwie pracują i są to ludzie normalni, a nie jacyś przestępcy, to rząd USA takim szansę daje, żeby żyli w USA. Natomiast nie ma akceptacji i tolerancji dla tych, którzy przyjeżdżali do USA, nielegalnie tylko po to, żeby dopuszczać się przestępstw. 

Gdyby nawet Polak legalnie przyjechał do USA w cwlu: dokonywania jakichś przestępstw, to byłby wyrzucony z terenu USA i miałby jeszcze zakaz wjazdu do USA. Tam się nikt nie "cacka" z przestępcami i prawo jest dla każdego surowe. Zawsze tak było w USA. Polska ma niedokładne prawo od lat, które pobłaża tak naprawdę wielu przestępcom i dlatego panuje przyzwolenie i bezkarność na różne rzeczy. 

W USA nie było nigdy i nie ma czegoś takiego. 

 

No a Polska, cóż... jeżeli już ma ten problem z jakimiś ludźmi, którzy przybywają pod granicę Polski, to musi sobie z tym teraz radzić. 

Jeżeli, Białoruś nie chce tych ludzi, a być może to ten kraj to wszystko organizuje, to robi się "błedne koło", z fatalną sytuacją. 

Powiem też, że niektóre kraje Europy Zachodniej, w tym Niemcy były i są otwarte na ludzi z innych krajów, bo wynika to z ich kultury i mentalności, ale tez z jakiegoś prawa. 

Holandia, Belgia od chyba dziesiątek lat nawet miała napływ różnych imigrantów, bo były to kraje właściwie zawsze: przyjazne i tolerancyjne dla wszystkich. 

No ale jasne i takie kraje muszą sprawdzać kogo do siebie przyjmują i tylko legalnie można obcokrajowców przyjmować. 

W każdym kraju jest jakiś Urząd do spraw obcokrajowców, który ma za zadanie sprawdzać, czy obcokrajowcy mają jakieś dokumenty, czy mają dobre intencje podczas pobytu w różnych krajach. 

Nikt nie mówi o tym, by przyjmować "nielegalnych" ludzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Mamy kwadraturę koła, czyli problem nie do rozwiązania.
Jak wybrnąć z tego?
Może ktoś coś wymyśli, ale póki co są dwa aspekty tegoż incydentu: ludzki i państwowy.
Ludzki czyli humanitaryzm, a więc pomoc tym ludziom, ale jak pomóc skoro straż graniczna nie może na to pozwolić (przepisy). 
Przekroczyli granicę Białorusi, ale nie Polski.

 

Kiedy była migracja Polaków na Zachód w czasie transformacji, to Polacy przekraczali granicę w wyznaczonych miejscach, później zgrupowano ich pod dachem, ale nikt nie dbał jak śpią i co jedzą. Dostali określoną ilość wody (1butelka), a o resztę dopóki nie otrzymali dokumentów musieli z własnego budżetu się utrzymać.
Podejmowali różne decyzje, albo emigrowali dalej, albo wracali do Polski, albo czekali. Po otrzymaniu dokumentu mogli pozostać w danym kraju i zostali pokierowani, ale sami musieli partycypować w utrzymanie i naukę języka.

Tu mamy nielegalne przekroczenie granicy, ale są to ludzie i powinno się im pomóc...czyli postawić namiot, na pierwszy raz zaopatrzyć w żywność, a dalej poinformować, że sami muszą kupić sobie co im potrzeba...ale nie znam procedur czy tak wolno.

 

 

Wiele, a nawet bardzo wiele nie podoba mi się w obecnym rządzeniu, ale w tym przypadku popieram rząd...nie przyjmować/wpuszczać do Polski takich ludzi.
Ludzie tacy uważają tak samo jak emigranci, którzy zalali Europę swoją bytnością, że należy im się utrzymanie za darmochę.
Dostać zasiłki i żyć na kredyt danego państwa.
Przyjąć tych ludzi to zapewnienie im dachu nad głową, żywienie, naukę języka i znalezienie pracy...jeśli zechcą pracować.


 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
18 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Jak zawodniczka z Białorusi poprosiła na Igrzyskach Olimpijskich, o azyl to zrobili z tego wielkie show i już niedługo ponoć ma startować w naszych barwach (widać szybko się uwiną z przyznaniem obywatelstwa).
Wychodzi na to, że i takich ludzi traktują jako różne "sorty".
 

To jest inna sprawa. Ona legalnie oświadczyła co jej grozi i poprosiła o azyl.

Otrzymała go w Polsce...nawet męża sprowadzono. Zna język angielski i może się porozumieć, Chce coś robić co potrafi najlepiej...nikt jej nie zmuszał by trenowała w barwach Polski...miała okazję być w Austrii, gdzie wcześniej trenowała, ale jest tu i zaakceptowała i stosuje się do procedur.

No i są to dwie osoby, a nie 20 czy 30 pare, które utknęły na granicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

I tutaj to jest oczywiste, że nikt nie może przekraczać granicy nielegalnie, bo wynika to z prawa i przepisów. 

Tego nikt nie kwestionuje. 

Ale jest problem i tym ludziom tam trzeba pomóc, a przebywają ci ludzie, których może w kolejnych dniach przybywać pod granicę, na powietrzu, na deszczu padającym i to też powoduje przeziębienie tych ludzi. 

Ja nie rozumiem, jak można nie dopuścić do ludzi, którzy za chwilę będą w złym stanie i psychicznym, i fizycznym ( o ile już są ), lekarzy i wolontariuszy, którzy chcą im pomóc? To jest chore i nienormalne. 

Dlaczego, strażnicy graniczni blokują do tego dostęp? No fakt, są nie na terenie Polski, ale na terenie Białorusi, ale to powinna być "wyższa konieczność", bo nie da się inaczej tego zrobić, żeby: przerzucić, podać przez granicę im jedzenie, coś do picia i jakieś namioty. 

Przecież ci ludzie, którzy tam przebywają oni będą chorowali, bo jak długo można przebywać na powietrzu, na deszczu i jak się wyspać w takich warunkach? Trzeba też, poza przepisami i prawem mieć derce do ludzi i uczucia. 

I to okazali właśnie politycy z innych partii: Lewica i PO. 

 

Czy któryś polityk z tego zakłamanego i egoistycznego PiS-u miał współczucie i pomógł tym ludzuim na granicy? 

Bo tego jakoś w mediach nie pokazali. Za to pokazali, co najmniej kilku polityków innych partii, którzy to "serce" tym ludziom okazali. 

 

Czy to jest źle? To lepiej nadal popierać: zły i podły rząd, który szkodzi Polsce i robi wstyd Polsce, łącznie z ich prezydentem marionetkowym? 

Oczywiście, nie wolno wpuszczać ludzi nielegalnie przez granicę, ale jakie jest wyjście teraz w tej sytuacji patowej? 

Ci ludzie się tam znaleźli, jak w więzieniu, bo nie chcą tych ludzi, ani władze białoruskie, ani też władze polskie. 

 

A jeszcze, dodatkowo pojawił się nakaz Komisji Europejskiej, a konkretnie z Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, iż: tym ludziom należy udzielić pomocy humanitarnej, żeby tam nie umarli z głodu i z chorób. 

A, PiS jakoś nie chce tego przyjąć do wiadomości i nie pozwala przepuścić tam lekarzy. 

 

To jest dla mnie niepojęte, co ten, podły rząd wyprawia! 

 

Czy teraz PiS będzie podważał decyzję i nakaz Unii Europejskiej? 

 

To jest chore, co ten PiS bezczelny wyprawia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Osobiście mam ten niby problem w nosie. Od tego mamy rząd i niech on decyduje co zrobić. nasze zdanie i tak nikogo nie obchodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ale, nieudolne rządy PiS szkodzą całemu społeczeństwu. Nawet tym, którzy nigdy nie głosowali na PiS, a na inne partie polityczne. 

Bo, przepisy i ustawy, jakie rząd z najwyższym poparciem wprowadza, dotykają każdemu bez wyjątku. 

 

Natomiast, problem tam, przy granicy musi być jakoś załatwiony dobrze. 

Chodzi najbardziej o tych, niewinnych ludzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 godziny temu, Miejscowy napisał:

I tutaj to jest oczywiste, że nikt nie może przekraczać granicy nielegalnie, bo wynika to z prawa i przepisów. 

Tego nikt nie kwestionuje. 

Ale jest problem i tym ludziom tam trzeba pomóc, a przebywają ci ludzie, których może w kolejnych dniach przybywać pod granicę, na powietrzu, na deszczu padającym i to też powoduje przeziębienie tych ludzi. 

Ja nie rozumiem, jak można nie dopuścić do ludzi, którzy za chwilę będą w złym stanie i psychicznym, i fizycznym ( o ile już są ), lekarzy i wolontariuszy, którzy chcą im pomóc? To jest chore i nienormalne. 

Dlaczego, strażnicy graniczni blokują do tego dostęp? No fakt, są nie na terenie Polski, ale na terenie Białorusi, ale to powinna być "wyższa konieczność", bo nie da się inaczej tego zrobić, żeby: przerzucić, podać przez granicę im jedzenie, coś do picia i jakieś namioty. 

Przecież ci ludzie, którzy tam przebywają oni będą chorowali, bo jak długo można przebywać na powietrzu, na deszczu i jak się wyspać w takich warunkach? Trzeba też, poza przepisami i prawem mieć derce do ludzi i uczucia. 

I to okazali właśnie politycy z innych partii: Lewica i PO. 

 

Czy któryś polityk z tego zakłamanego i egoistycznego PiS-u miał współczucie i pomógł tym ludzuim na granicy? 

Bo tego jakoś w mediach nie pokazali. Za to pokazali, co najmniej kilku polityków innych partii, którzy to "serce" tym ludziom okazali. 

 

Czy to jest źle? To lepiej nadal popierać: zły i podły rząd, który szkodzi Polsce i robi wstyd Polsce, łącznie z ich prezydentem marionetkowym? 

Oczywiście, nie wolno wpuszczać ludzi nielegalnie przez granicę, ale jakie jest wyjście teraz w tej sytuacji patowej? 

Ci ludzie się tam znaleźli, jak w więzieniu, bo nie chcą tych ludzi, ani władze białoruskie, ani też władze polskie. 

 

A jeszcze, dodatkowo pojawił się nakaz Komisji Europejskiej, a konkretnie z Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, iż: tym ludziom należy udzielić pomocy humanitarnej, żeby tam nie umarli z głodu i z chorób. 

A, PiS jakoś nie chce tego przyjąć do wiadomości i nie pozwala przepuścić tam lekarzy. 

 

To jest dla mnie niepojęte, co ten, podły rząd wyprawia! 

 

Czy teraz PiS będzie podważał decyzję i nakaz Unii Europejskiej? 

 

To jest chore, co ten PiS bezczelny wyprawia!

Są na terenie Białorusi, więc nie nasz problem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
4 minuty temu, Aco napisał:

Są na terenie Białorusi, więc nie nasz problem. 

I to jest oczywiste, ale problem rzucony Nam, czyli: Polsce. 

Bo, Białoruś z tym nic nie zrobi. 

Czyli, skaże się tych ludzi, których może tam przybywać na śmierć, i to na oczach: dziennikarzy, wolontariuszy i strażników granicznych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Dnia 24.08.2021 o 22:45, Nafto Chłopiec napisał:

Z całym szacunkiem ale to nie są uchodźcy tylko imigranci. Ktoś ich za pieniądze przewiózł tyle tysięcy km na teren Białorusi i teraz Polska ma ich przyjąć. Na jakiej podstawie? Czemu nie pójdą na przejście graniczne i nie podejmą próby uzyskania azylu jak każdy normalny obywatel? 

Bo nie trzeba być na przejściu granicznym, żeby poprosić o azyl. Co nazywasz "normalnym obywatelstwem" ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
23 godziny temu, Nafto Chłopiec napisał:

Dzisiaj Prezydent Sopotu stwierdził w TVN że polskie miasta powinny zorganizować mieszkania dla uchodźców. A obywatele naszego kraju to co do jasnej cholery? Im się mieszkania nie należą? Można pomóc ludziom z Afganistanu ale tam na miejscu. Ja też mając niski komfort życia w Polsce chciałbym stanąć pod granicą Emiratów Arabskich czy chociaż Szwajcarii i niech mi ktoś zapewni godziwe życie na koszt tamtejszych podatników. Afgańczycy pokazali że nie zależy im na ich kraju bo zamiast walczyć o wolność to uciekają więc moim zdaniem nie zasługują na pomoc. My walczyliśmy przez setki lat o swój kraj i mamy brać na siebie ratowanie innych? Ile można... 

Kurde wybacz, ale ... pierdolisz trzy po trzy. A Polakom kto pomagał ? Kto nas przyjmował i w imię czego  Masz chyba nie tylko niski komfort życia ale i wiedzy - zwłaszcza historycznej ,  prawnej, społecznej, do tego brak empatii i  ludzkich odruchów.

P.S. Mam gorączkę bo jestem chora, więc sorki nie panuję nad palcami, same robią co chcą na klawiaturze. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
23 godziny temu, Miejscowy napisał:

Tutaj nie chodzi o to, żeby ci ludzie z Iraku lub z Afganistanu zostali na stałe w Polsce. Zresztą i tak by nie mogli zostać na stałe, bo być może nie mają dokumentów. 

Ale trzeba tym ludziom pomóc, jak już znaleźli się w takiej sytuacji i być może nie z ich winy. 

Trzeba im udzielić pomocy humanitarnej, bo taki mamy obowiązek jako ludzie, nie mówiąc o tym że łamiemy kilka umów międzynarodowych, pod którymi się podpisaliśmy.  Polityka Łukaszenki nie ma tu nic do rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
23 godziny temu, Nafto Chłopiec napisał:

Tylko dobrze wiesz, że w takiej sytuacji dać palec to wezmą całą rękę. Zaraz nam z każdej strony zaczną podrzucać nielegalnych imigrantów i co wtedy? Nie może być tak, ze ja jadąc do innego państwa muszę mieć przy sobie stos dokumentów a ktoś bez żadnych papierów przekracza sobie granicę. 

Wpuszczenie lekarzy, podanie leków, jedzenia. Odstawiają polityczną szopkę i tyle.

Nie mówię już o tym, że takie mocarstwo jakim podobno jesteśmy ma problem z weryfikacją ludzi ??? 

 

Chłopcze Ty mieszkasz póki co Kaczostanie, który jeszcze ma minimalne szanse na opamiętanie.

I Ty porównujesz swoje wycieczki zagraniczne do zajęcia kraju przez Talibów ? I masz pretensje do kobiet i dzieci, że nie chwyciły za broń kiedy kraj opuściły obce wojska ? Serio ?

P.S. Wyżej pisałeś, że raczej żyjesz za minimum, więc gdzie Ty te sterty dokumentów okazujesz ?

Wiem, złośliwe, ale ... jak wyżej. Gorączka.

Edytowano przez Chi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
16 godzin temu, Aco napisał:

Jak będziemy takimi dobrymi Samarytanimami, to za chwilę będziemy tutaj mieli  całe osiedla różnych narodowości i będzie tak jak w Belgii albo Szwecji, że każdy boi się tam zbliżać.Ja jestem przeciwny jakimkolwiek imigrantom z tamtych rejonów. Pomóc owszem w sensie leki, ubiór i coś do jedzenia, ale absolutnie nic ponadto. 

Dobrze, że piszesz o pomocy. A co do reszty, to Twoja wypowiedź jest kolejnym przykładem na to, jak  miałkim jesteśmy narodem. Pytam po raz kolejny. Kto nas przyjmował i udzielał nam pomocy kiedy jej potrzebowaliśmy ?  Wiem, że może trudno wyobrazić sobie nas samych w takiej sytuacji - kiedy  musimy uciekać z własnego kraju, ale tak już było i  może zdarzyć, bo historia kołem się toczy. Do kogo wtedy się zwrócimy ?

I żebym została dobrze zrozumiana. Nie popieram i nigdy nie popierałam rozdawnictwa, nadmiernej chorej opiekuńczości, ale wszyscy jesteśmy ludźmi. Nikt nie każe nam przyjmować setek tysięcy uchodźców i ich utrzymywać - chociaż wolałabym, żeby moje podatki szły na pomoc komuś kto z powodu obawy o własne życie musiał uciekać z własnego kraju, niż na kogoś kto jest pasożytem nauczonym żerować na pomocy społecznej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
14 godzin temu, Nafto Chłopiec napisał:

Europa nie może być zbawicielem dla calego świata i przyjmować każdego jak leci. Ludzie z innych kontynentów muszą się nauczyć odpowiedzialności za swoją rodzinę, kraj czy kontynent, a nie żerować na naiwności Europejczyków. Nie mówię tu oczywiście o sytuacji gdy osoba legalnie przyjeżdża do kraju, pracuje, asymiluje się z nami. Takie osoby proszę bardzo niech przyjeżdżają. 

Para mi się skończyła na dziś, ale ... Ci ludzie potrzebują pomocy, a nie łaski.

To od rządów zależy jak i na co się zgadzają w stosunku do emigrantów

To wszystko jest niezwykle skomplikowane ale i jednocześni proste.

Proste jest to, że mamy obowiązek ludzki, moralny i prawny udzielić pomocy słabszym od siebie.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 620
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...