Skocz do zawartości


Dżulia

Afgańscy uchodźcy.

Polecane posty

contemplator
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

Może warto przeczytać raport fundacji Rodzić po ludzku. Nie mogę wstawić linku do pliku pdf. 24 strony, teraz nie mam czasu się zapoznać, ale pierwsze co się rzuca w tym opracowaniu to stwierdzenie, że rutynowe nacinanie jest szkodliwe. Uzasadnione cięcia to jakieś 20% porodów. Nie muszę mówić, że w Polsce w niektórych szpitalach było 100%...

Jak z tydzień temu napisałem też coś takiego podobnego...

 

https://nastroik.pl/temat/afganscy-uchodzcy/9040/page/51/?tab=comments#comment-150627

Cytat

Zresztą co tu dużo pisać... może i u nas się nie robi całkowitego obrzezania kobiecych narządów płciowych, ale z tego co czytałem, to nagminne wykonuje się u nas np: nacinanie krocza przy porodzie, i nie ważne czy w danym przypadku jest taka potrzeba, czy nie. Po prostu robią to wszystkim jak leci. Jak dla mnie to też barbarzyństwo, bo nieuzasadniona niczym ingerencja w nienaruszalność ciała. Tak więc, w niczym nie jesteśmy lepsi od nich.

... to mnie tu zajechano, że wcale aż takiej patologii u nas nie ma, bo żadna nie doświadczyła takowych niedogonień. Tyle że ja z życia wiem o paru kobietach, którym to zrobiono, (a właściwie spaprano) i które bardzo długo przez to cierpiały. Oczywiście szpital udał greka że nic się nie stało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
11 minut temu, contemplator napisał:

Przecież tu nie o statystyki poszło a o sam fakt występowania i klasyfikowania takich przypadków.

Wiem ale jak chce statystyk, to niech szuka. Nie przetłumaczysz ginekologom forumowym ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Przed chwilą, Maybe napisał:

Wiem ale jak chce statystyk, to niech szuka. Nie przetłumaczysz ginekologom forumowym ?

To niech jedzie do USA, bo w Polsce się takowych statystyk nie prowadzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
16 minut temu, contemplator napisał:

Kolejny o bardzo małym rozumku.... ręce opadają...

No to może od początku...   
Zatem, wpierw @Dżulia podważyła sam fakt występowania owych pęknięć w górną stronę (cewka moczowa i łechtaczka), i to, że nie jest to udowodnione medycznie przez lekarzy specjalistów, oraz to że nie ma tego w żadnej "kwalifikacji pęknięć".
Gdy jej wykazałem, że istnieje taka kwalifikacja i lekarze to potwierdzają, to znów doczepiła się do tego, iż owa kwalifikacja nie ma autorów w postaci specjalistów medycznych w tym zakresie. Po prostu pomyliła ICD-10 z autorskim opracowaniem naukowym, co jest błędem z jej strony. Zatem problem nie leżał w tym, "ile jest tych przypadków pęknięć akurat łechtaczki czy cewki moczowej na x porodów" - bo tego akurat nie podważam, iż może ich być niewiele, ale w tym że podważała ich ogólne występowanie, i to są nieklasyfikowane. Widzisz teraz różnicie o co poszło?

To nie są żarty... samo zobacz...

 

https://www.wprost.pl/zycie/10102892/szokujace-statystyki-w-niemczech-podczas-masturbacji-umiera-tam-rocznie-nawet-sto-osob.html

 

Powiem Ci szczerze, że znałem kiedyś gościa o bardzo małym rozumku, a zrobił niesamowitą karierę. Jak on miał? Chyba Kubuś Puchatek ;)

Nie chodziło mi o żarty ze statystyk. Dawno rzuciłem na nie okiem ;) Żartem chciałem udowodnić Dżulii,  jeśli wciąż czyta, że najprawdopodobniej zaraz rzucicie się na mnie.  

A nie można normalnie? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, contemplator napisał:

Jak z tydzień temu napisałem też coś takiego podobnego...

 

https://nastroik.pl/temat/afganscy-uchodzcy/9040/page/51/?tab=comments#comment-150627

... to mnie tu zajechano, że wcale aż takiej patologii u nas nie ma, bo żadna nie doświadczyła takowych niedogonień. Tyle że ja z życia wiem o paru kobietach, którym to zrobiono, (a właściwie spaprano) i które bardzo długo przez to cierpiały. Oczywiście szpital udał greka że nic się nie stało.

Moja kumpela pękła więc nie chciałbyś być w jej skórze. 

Myślę że czasem trudno oszacować, co wyniknie w czasie porodu. Dlatego ja osobiście nie narzekam, że byłam nacinana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, contemplator napisał:

Jak z tydzień temu napisałem też coś takiego podobnego...

 

https://nastroik.pl/temat/afganscy-uchodzcy/9040/page/51/?tab=comments#comment-150627

... to mnie tu zajechano, że wcale aż takiej patologii u nas nie ma, bo żadna nie doświadczyła takowych niedogonień. Tyle że ja z życia wiem o paru kobietach, którym to zrobiono, (a właściwie spaprano) i które bardzo długo przez to cierpiały. Oczywiście szpital udał greka że nic się nie stało.

Moje zdanie: jest to patologia, ale nieporównywalna do obrzezania. Ja źle zniosłam nacięcie. Na szczęście większych kinsekwencji dalej nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
4 minuty temu, contemplator napisał:

Jak z tydzień temu napisałem też coś takiego podobnego...

 

https://nastroik.pl/temat/afganscy-uchodzcy/9040/page/51/?tab=comments#comment-150627

... to mnie tu zajechano, że wcale aż takiej patologii u nas nie ma, bo żadna nie doświadczyła takowych niedogonień. Tyle że ja z życia wiem o paru kobietach, którym to zrobiono, (a właściwie spaprano) i które bardzo długo przez to cierpiały. Oczywiście szpital udał greka że nic się nie stało.

Nie zostałeś zajechany. Nikt nie nazwał Cię bezrozumnym, upośledzonym i co tam jeszcze by padło ;) Po prostu każdy wypowiedział się co myśli na ten temat i tyle. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
4 minuty temu, Pieprzna napisał:

Moje zdanie: jest to patologia, ale nieporównywalna do obrzezania. Ja źle zniosłam nacięcie. Na szczęście większych kinsekwencji dalej nie ma.

I o to chodziło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
20 minut temu, Piotr_ napisał:

:D

I mamy zwycięzcę! Siostro Maybe, nigdy Siostra nie zawodzi! Kolejny egzamin na Siostrę Miłosierdzia zaliczony na celujący!

P.S. Maybe wyluzuj, to była jakby podpucha ;)

 

Piotruś nie manipuluj, wiecznie tu od kogoś coś chcesz, jakbyś nie umiał sam znaleźć, już inni ci na to zwracali uwagę. Możemy się wrócić kilka stron wstecz ;)

Myślisz że jesteś cwany, ale nie wyszło?

No może w oczach koleżanek, to nawet jesteś super! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
2 minuty temu, Maybe napisał:

Moja kumpela pękła więc nie chciałbyś być w jej skórze. 

Myślę że czasem trudno oszacować, co wyniknie w czasie porodu. Dlatego ja osobiście nie narzekam, że byłam nacinana.

1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Moje zdanie: jest to patologia, ale nieporównywalna do obrzezania. Ja źle zniosłam nacięcie. Na szczęście większych kinsekwencji dalej nie ma.

Odpowiem Wam obu..

Po pierwsze, nacięcia u nas wykonuje się nagminne, a powinno być to marginalnie w uzasadnionych przypadkach.

Po drugie, nacięcia wykonuje się niedbale, byle jak, bez minimalizacji działań w tkankach. A same zszycia czasami wołają o pomstę do nieba. Wiele kobiet ma pootwieranie rany które się w takim stanie zabliźniają. I to jest właśnie patologia.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, contemplator napisał:

Odpowiem Wam obu..

Po pierwsze, nacięcia u nas wykonuje się nagminne, a powinno być to marginalnie w uzasadnionych przypadkach.

Po drugie, nacięcia wykonuje się niedbale, byle jak, bez minimalizacji działań w tkankach. A same zszycia czasami wołają o pomstę do nieba. Wiele kobiet ma pootwieranie rany które się w takim stanie zabliźniają. I to jest właśnie patologia.

 

 

To patologia jest nacięcie czy chujowe wykonanie?

Patologią jest zmuszanie kobiet do rodzenia bez znieczulenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
3 minuty temu, Piotr_ napisał:

I o to chodziło.

Wiesz,... te kobiety po obrzezaniu też mogą tu napisać, iż - "Ja źle zniosłam nacięcie. Na szczęście większych konsekwencji dalej nie ma."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
1 minutę temu, Maybe napisał:

To patologia jest nacięcie czy chujowe wykonanie?

Jedno i drugie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, contemplator napisał:

Jedno i drugie

A jak kobieta pęknie w wyniku złej decyzji, to co to jest? Natura? Czy może najgorsza patologia.

Moim zdaniem nacinanie każdej może mija się z celem, nie wiem, nie jestem ginekologiem, ale wiem czym jest poród...i może po prostu to kobieta powinna podejmować ostateczną decyzję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
8 minut temu, Maybe napisał:

Piotruś nie manipuluj, wiecznie tu od kogoś coś chcesz, jakbyś nie umiał sam znaleźć, już inni ci na to zwracali uwagę. Możemy się wrócić kilka stron wstecz ;)

Myślisz że jesteś cwany, ale nie wyszło?

No może w oczach koleżanek, to nawet jesteś super! 

:D

Tak masz mnie :( Np. wiesz co oznacza wsadzić kij w mrowisko, co zaznaczyłem na początku;)

Niemniej wiedziałem,  że zawsze można na Ciebie liczyć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
23 minuty temu, contemplator napisał:

Wiesz,... te kobiety po obrzezaniu też mogą tu napisać, iż - "Ja źle zniosłam nacięcie. Na szczęście większych konsekwencji dalej nie ma."

 Uważam,  że obrzezanie kobiety to stuprocentowe konsekwencje na całe życie. Ale skoro dla Ciebie to jest to proces tożsamy z nacięciem kobiety podczas porodu, to ok. 

Edytowano przez Piotr_

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
29 minut temu, Maybe napisał:

A jak kobieta pęknie w wyniku złej decyzji, to co to jest? Natura? Czy może najgorsza patologia.

Nie, to nie natura, a ignorancja, niedbalstwo, a wręcz chamstwo. Zawód lekarza położnika, to nie jakieś kilkudniowe kursy, a konkretne studia trwające latami, poparte praktykami. To jak kto przykłada się do tych praktyk, decyduje to dlaczego wybrał ten zawód. Jeśli chodzi o medycynę to u nas przeważnie cały jej zakres to patologia.

 

18 minut temu, Piotr_ napisał:

 Uważam,  że obrzezanie kobiety to stuprocentowe konsekwencje na całe życie. Ale skoro dla Ciebie to jest to proces tożsamy z nacięciem kobiety podczas porodu, to ok. 

Dla mnie każda niepotrzebna i zbędna ingerencja w ciało jest patologią. Nawet zakładanie kolczyka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve

Oho, widzę, że zastępcza terapia hormonalna nadal tragicznie źle ustawiona.
Chciałam tu dać emotkę mrugnięcia oczkiem, ale uznałam, że tak naprawdę to nie jest zabawne, tylko tragiczne, jaki obraz można sobą prezentować poprzez agresję i niekontrolowane emocje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
14 minut temu, contemplator napisał:

 

Dla mnie każda niepotrzebna i zbędna ingerencja w ciało jest patologią. Nawet zakładanie kolczyka.

Tratwaratwa, bo nie pękło ci krocze w wyniku złej decyzji lekarskiej ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
2 godziny temu, Maybe napisał:

Mnie tu Eve takimi epitetami raczy że mogłabym z tym iść na policję

Koniecznie ? Tylko będziesz musiała załatwiać to w znienawidzonej byłej ojczyźnie, bo jednak wątpię, czy UK zdecyduje się na ekstradycję ? każdego, kto nie pozwala ci bezkarnie lżyć innych. Natomiast możesz zacząć od jakichś cytatów moich wypowiedzi względem ciebie, które choć w najmniejszym stopniu łamią prawo (one nie łamią nawet regulaminu forum i są wyłącznie odpowiedzią na twoje skandaliczne zachowania). Na pewno administracja wciąż ma na serwerach twój ostatni popis - nazwanie userek cytuję "zwyrolkami". Post został usunięty przez moderację. Nie bez powodu. Ale proszę udać się niezwłocznie na policję ?

 

Odnośnie Piotra - on się nawet w swoim poście personalnie nie odnosił do twoich agresywnych i szyderczych wypocin w kierunku Dżulii, ale jak słusznie zauważył - poszłaś jak po sznurku, oczywiście nie zawiodłaś ;) Raz "upośledzony", raz "Piotruś"... Maybe, w wiadomej kwestii nic się nie zmieniło - wciąż na takich facetów nie masz szans, więc skończ raz się spoufalać, a raz próbować gryźć, bo wygląda to komicznie i przedstawia obraz wszystkiego, z czym walczysz, "feministko" (sfrustrowana kobieta) ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
6 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Koniecznie ? Tylko będziesz musiała załatwiać to w znienawidzonej byłej ojczyźnie, bo jednak wątpię, czy UK zdecyduje się na ekstradycję ? każdego, kto nie pozwala ci bezkarnie lżyć innych. Natomiast możesz zacząć od jakichś cytatów moich wypowiedzi względem ciebie, które choć w najmniejszym stopniu łamią prawo (one nie łamią nawet regulaminu forum i są wyłącznie odpowiedzią na twoje skandaliczne zachowania). Na pewno administracja wciąż ma na serwerach twój ostatni popis - nazwanie userek cytuję "zwyrolkami". Post został usunięty przez moderację. Nie bez powodu. Ale proszę udać się niezwłocznie na policję ?

 

Odnośnie Piotra - on się nawet w swoim poście personalnie nie odnosił do twoich agresywnych i szyderczych wypocin w kierunku Dżulii, ale jak słusznie zauważył - poszłaś jak po sznurku, oczywiście nie zawiodłaś ;) Raz "upośledzony", raz "Piotruś"... Maybe, w wiadomej kwestii nic się nie zmieniło - wciąż na takich facetów nie masz szans, więc skończ raz się spoufalać, a raz próbować gryźć, bo wygląda to komicznie i przedstawia obraz wszystkiego, z czym walczysz, "feministko" (sfrustrowana kobieta) ;)

Mała uwaga. Piotruś i upośledzony to dla niej to samo. Zresztą stały schemat zachowań do każdego z kim rozmawia, gdy nie wytrzymuje ciśnienia. Czekam aż kolejny raz padnie "nie pisz do mnie",  po czym sama zacznie inicjować rozmowę. Skomplikowana kobieta, ale tylko spokój może nas wszystkich uratować.

Będę wysyłał Ci paczki do więzienia. Mogę? ;)

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
5 minut temu, Piotr_ napisał:

ale tylko spokój może nas wszystkich uratować

no...?

... to jesteście zgubieni,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
22 minuty temu, Piotr_ napisał:

Będę wysyłał Ci paczki do więzienia. Mogę? ;)

;)

22 minuty temu, Piotr_ napisał:

Mała uwaga. Piotruś i upośledzony to dla niej to samo. Zresztą stały schemat zachowań do każdego z kim rozmawia, gdy nie wytrzymuje ciśnienia.

Pozwolę się do końca nie zgodzić. Nie zauważyłam, by równie bezpardonowo atakowała innych mężczyzn. W Twoim przypadku skoczyła od razu, od pierwszego postu, w dodatku na poziomie przekupki obwieszczając, że "od razu" wyniuchała, że coś nas rzekomo łączy ;) Także pozwolę sobie pozostać przy swoim zdaniu, ludzie są prości, ich impulsy często bardzo pierwotne, a motywy słabo uświadamiane ? Dlatego pozostanę przy zdaniu, że Maybe cierpi na klasyczną dolegliwość - tak zwany ból du...szy ;)

22 minuty temu, Piotr_ napisał:

 Czekam aż kolejny raz padnie "nie pisz do mnie",  po czym sama zacznie inicjować rozmowę.

Zobaczymy, ma kolejną szansę udowodnić, że jednak się mylę ?

Edytowano przez Midsummer Eve

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
43 minuty temu, contemplator napisał:

Nie, to nie natura, a ignorancja, niedbalstwo, a wręcz chamstwo. Zawód lekarza położnika, to nie jakieś kilkudniowe kursy, a konkretne studia trwające latami, poparte praktykami. To jak kto przykłada się do tych praktyk, decyduje to dlaczego wybrał ten zawód. Jeśli chodzi o medycynę to u nas przeważnie cały jej zakres to patologia.

 

Dla mnie każda niepotrzebna i zbędna ingerencja w ciało jest patologią. Nawet zakładanie kolczyka.

Szczerze? Też uważam piercing, pomijając naprawdę delikatne rzeczy typu kolczyk w chrząstce ucha, za bezsensowne samookaleczenie. 

Jednak ingerencja, a ingerencja.  

Cytat z Twoich linków "...obrzezanie kobiet jest uznawane przez wiele środowisk i organizacji za pogwałcenie praw człowieka."

Ja także tak uważam. 

Szanuję Twoje zdanie,  ale dla mnie to po prostu nieporównywalne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
4 minuty temu, Midsummer Eve napisał:

;)

Pozwolę się do końca nie zgodzić. Nie zauważyłam, by równie bezpardonowo atakowała innych mężczyzn. W Twoim przypadku skoczyła od razu, od pierwszego postu, w dodatku na poziomie przekupki obwieszczając, że "od razu" wyniuchała, że coś nas rzekomo łączy ;) Także pozwolę sobie pozostać przy swoim zdaniu, ludzie są prości, ich impulsy często bardzo pierwotne, a motywy słabo uświadamiane ? Dlatego pozostaną przy zdaniu, że Maybe cierpi na klasyczną dolegliwość - tak zwany ból du...szy ;)

Zobaczymy, ma kolejną szansę udowodnić, że jednak się mylę ?

Ja mogę rozmawiać z każdym ;) jeśli tylko ta osoba chce. Czy się zgadzamy ze sobą czy nie. Byle zachowywać się po ludzku.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...