Skocz do zawartości


Dżulia

Afgańscy uchodźcy.

Polecane posty

Chi
3 godziny temu, Dżulia napisał:

Okazało się, ze wciągnęłam Cie w dyskusję, bo miałaś nie odpowiadać, ale to tak na marginesie.

Lubię dyskusję rzeczową, a nie ble, ble, ble.

Tak, mamy tu aspekt humanitarny i to nakazuje współczucie i pomoc, ale moje podejście nie jest jednoznaczne.

Skoro decydują się na migrację to należy dowiedzieć się, że gdzieś indziej są inne warunki klimatyczne, inne zwyczaje i może obiecanki są złudne, a poza tym tak naprawdę nie jest wiadome czy ten płaczliwy człowiek w 100% miał prawdziwe uczciwe zamiary bytności w naszym kraju, co nie znaczy że tak musi być.

To też, ale tu zgodzę się Tobą całkowicie...brak dyplomacji.

Unia?

No przecież oskarżono by, że ingeruje w sprawy Polski, to rząd polski winien poprosić UE o pomoc...to wtedy byłoby zgodne z prawem.

Nie wiem czy Putin miałby problem, to dyktator i "leje" na wszystko.

Pełna zgoda.

 

Zgoda jeśli mamy na myśli siebie i pewnikiem każdy z nas zdrowo myślący człowiek poznaje kulturę i zwyczaje innych narodów i dopasowuje się do tego gdzie jest, bo kultura osobista nakazuje szanować inne zwyczaje.

A czy emigranci też stosują się do tego?

Moim zdaniem nie;

-bo niezgodnie z prawem i nie ma usprawiedliwienia, że coś tam coś.

-bo ostentacyjnie akcentują swoje zwyczaje, nie próbując szanować tego gdzie się znajdują.

Oczywiście, nie zawsze i nie wszyscy, ale w większości tak jest...mam sygnały z Austrii, Kanady i Niemiec, a to pewniki, bo UK i innych nie są dla mnie tak wiarygodne jak w wymienionych.

Podoba Ci się...grunt mieć pozytywną fantazję, bo poco martwić się na zapas.

Lubię rozmawiać, chociaż wolę realnie niż w sieci, dlatego nie ma mnie tu za dużo i zazwyczaj tylko wrzucam utwory, których akurat słucham i chcę się nimi podzielić.

Poruszyłaś kilka ciekawych wątków, wiec odpiszę jak znajdę dłuższą chwilę.  Teraz muszę przeżyć żałobę. Bond nie żyje :(;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Miejscowy

Co do tych ludzi ze Wschodu, to na granicy: polsko-białoruskiej niestety zaczyna być smutny obraz jak niektórzy tam umierają, gdzieś w lesie. 

 

I strażnicy graniczni muszą na to patrzeć. 

 

Ten drut, który tam został postawiony na granicy podobno jest niszczony przez tych ludzi przywiezionych na granicę. 

 

Smutne rzeczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
18 godzin temu, Miejscowy napisał:

Co do tych ludzi ze Wschodu, to na granicy: polsko-białoruskiej niestety zaczyna być smutny obraz jak niektórzy tam umierają, gdzieś w lesie. 

 

I strażnicy graniczni muszą na to patrzeć. 

 

Ten drut, który tam został postawiony na granicy podobno jest niszczony przez tych ludzi przywiezionych na granicę. 

 

Smutne rzeczy. 

 

Ciekawe rzeczy dzieję się też w innych miejscach. Wczoraj oglądałam w sieci nagranie z placówki straży granicznej na zachodzie. Złapali dwóch Irakijczyków, stwierdzili, że nie mają prawa przebywać na terenie naszego kraju, zabrali im dokumenty i telefony i ... wypuścili. Po czym kto miał iść do domu to poszedł a Ci ludzie tam stali pod bramą. Na interwencje Polaków Pan pogranicznik ze śmiechem zza płotu powiedział, że zabezpieczone przedmioty zostaną zwrócone po zakończeniu śledztwa, przełożonych nie ma, rozmawiać nikt z nimi nie będzie. Mają opuścić teren Polski. Nic z tego już nie rozumiem. Dostać się na nasz teren nie mogą ale jak już się dostaną to ... róbta co chceta ? PiS nas straszy, że to są terroryści, pedofile, zoofile i tak im spokojnie pozwalają chodzić gdzie chcą ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monalisa80
Dnia 24.08.2021 o 22:30, Dżulia napisał:

Wszyscy z mediów znamy sytuację uchodźców z Afganistanu i nie tylko (podobno też z Iraku) koczujących na granicy polsko-białoruskiej.

Jakie jest Wasze podejście do sytuacji tych ludzi?

Czy nasz rząd słusznie postępuje nie wpuszczając ich na teren Polski?

ja uwazam ze slusznie .... mieszkam we Francji i widze ze za duzo ich jest jak wyglada teraz Francja na peryferyku to katastrofa domy porobili z ubran zasmiecone poniszczone wszystko i wyskakuja na srodek ulicy rzucaja sie na samochody az strach .... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monalisa80

nie wiem ciezko ich odroznic od rumunow .... stoja tez czupiradla kobiety ktore handluja cialem  dla mnie to rumunki ..... albo sie myle ale masakra ! zlomy samochody stoja takie busy brudne zardzewiale ? tego kiedys nie tak dawno nie bylo 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 21.10.2021 o 23:12, Chi napisał:

Lubię rozmawiać, chociaż wolę realnie niż w sieci, dlatego nie ma mnie tu za dużo i zazwyczaj tylko wrzucam utwory, których akurat słucham i chcę się nimi podzielić.

Poruszyłaś kilka ciekawych wątków, wiec odpiszę jak znajdę dłuższą chwilę.  Teraz muszę przeżyć żałobę. Bond nie żyje :(;) 

Rozumie, bo u mnie z czasem też krucho.

Kondolencje przyjąć proszę...choć nie wiem  jaka to relacja z Bondem.

 

Przy okazji przepraszam tych, jeśli komuś nie odpisałam...zwyczajnie nie zauważyłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
1 godzinę temu, Monalisa80 napisał:

ja uwazam ze slusznie .... mieszkam we Francji i widze ze za duzo ich jest jak wyglada teraz Francja na peryferyku to katastrofa domy porobili z ubran zasmiecone poniszczone wszystko i wyskakuja na srodek ulicy rzucaja sie na samochody az strach .... 

Mam koleżankę mieszkającą we Francji, a często przylatuje do dzieci do Polski i w rozmowie to samo mówi o czym piszesz.

W Polsce jeszcze tak nie ma jak w zachodnich krajach Europy, ale chyba dlatego, że mimo jak większość twierdzi jacy to biedni i niezorientowani ludzi, to oni są zorientowani i Polsce nie chcą być, bo tu darmochy tyle nie dają co w innych krajach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
21 godzin temu, Miejscowy napisał:

Co do tych ludzi ze Wschodu, to na granicy: polsko-białoruskiej niestety zaczyna być smutny obraz jak niektórzy tam umierają, gdzieś w lesie. 

Mnie ich nie żal... umierają za własną chciwość i pazerność by żyć za socjal czyjegoś państwa. Prawdziwi uchodźcy wojenni uchodzą do pierwszego bezpiecznego kraju, a takich krain w ich regionie nie brakuje, o podobnym języku, kulturze i religii. Już 2 tysiące lat temu apostoł Paweł napisał, iż - "Niektórzy chcąc się wzbogacić, poprzebijali się wieloma boleściami."

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
3 minuty temu, contemplator napisał:

Mnie ich nie żal... umierają za własną chciwość i pazerność by żyć za socjal czyjegoś państwa. Prawdziwi uchodźcy wojenni uchodzą do pierwszego bezpiecznego kraju, a takich krain w ich regionie nie brakuje, o podobnym języku, kulturze i religii. Już 2 tysiące lat temu apostoł Paweł napisał, iż - "Niektórzy chcąc się wzbogacić, poprzebijali się wieloma boleściami."

 

 

I tu racja, tylko my nie wiemy jak tam dokładnie wygląda sytuacja z tymi osobami ze Wschodu. 

Czy oni są zmuszani do "emigracji" na Zachód Europy, czy ktos im proponuje dobrą prace i lepsze życie w krajach Europy Zachodniej i w Unii Europejskiej? Może są oszukiwani i wcale nie dostaną tego, czego oczekują? 

 

A poza tym, zauważ, że to organizują służby białoruskie ( KGB ), bo Łukaszenka się mści za sankcję, jakie na jego rząd nałożyła Unia Europejska. 

I teraz on się tak odpłaca krajom unijnym, a przy tym na tym zarabia, bo według informacji, to rządowi białoruskiemu płacą za organizowanie transportów tych ludzi ze Wschodu i za dowożenie tych ludzi do granicy, bo są ludzie, różni obcokrajowcy, którzy organizują te transporty tych ludzi, żeby "przedrzeć" się przez granicę: polsko-białoruską i dalej do Niemiec, do Danii, do Skandynawii. 

 

Prawdopodobnie, Łukaszenka zarabia i to sporo na tych ludziach, bo rekompensuje sobie straty, jakie zostały spowodowane przez sankcję. 

 

To sprytny gość. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
5 godzin temu, Dżulia napisał:

Rozumie, bo u mnie z czasem też krucho.

Kondolencje przyjąć proszę...choć nie wiem  jaka to relacja z Bondem.

 

Przy okazji przepraszam tych, jeśli komuś nie odpisałam...zwyczajnie nie zauważyłam.

Dżulia dzięki ;)  Relacja to była całożyciowa, że tak powiem  i chociaż aktorzy grający Jamesa zmieniali się, każdy pozostawił po sobie perełkę i dlatego bardzo mi żal, że go scenarzyści uśmiercili w końcu :(

 

Też chyba na coś Ci nie odpisałam, jakby co to mnie upomnij. 

Edytowano przez Chi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monalisa80
6 godzin temu, Dżulia napisał:

Mam koleżankę mieszkającą we Francji, a często przylatuje do dzieci do Polski i w rozmowie to samo mówi o czym piszesz.

W Polsce jeszcze tak nie ma jak w zachodnich krajach Europy, ale chyba dlatego, że mimo jak większość twierdzi jacy to biedni i niezorientowani ludzi, to oni są zorientowani i Polsce nie chcą być, bo tu darmochy tyle nie dają co w innych krajach.

wlasnie gdyby Twoja kolezanka byla rumunka to juz tu dzieci jej by byly i cala rodzina i na dzieci by zebrala w allocation familliale pozdrawiam milo poznac 

Edytowano przez Monalisa80

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monalisa80

mi ich bylo zal ale juz mi przeszlo po tym jak na wlasne oczy widzialam jak sie zachowuja 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Dnia 23.10.2021 o 19:56, Monalisa80 napisał:

mi ich bylo zal ale juz mi przeszlo po tym jak na wlasne oczy widzialam jak sie zachowuja 

Masz dużo racji ale ... nie możesz twierdzić, że tak zachowują się wszyscy. To tak jak o nas mówiono na zachodzie, że Polacy to kurwy i złodzieje. Przyjedź do Polski na wakacje , twój samochód już tam jest. Czy identyfikujesz się z tą nalepką ? Czujesz się jak kurwa ? Pewnie nie, ale skądś się to wzięło, czyli jakaś znamienita część naszych rodaków, na taką krzywdzącą dla ogółu opinię zapracowała.

Dlatego to chyba nie jest takie proste. Ale ten temat założyłam, nie dlatego że uważam, że powinniśmy przyjmować jak leci. Nie powinniśmy, ale to jak PiS rozgrywa "uchodźców" politycznie i jak wmawia ludziom, że racja stanu ponad wszystko czyli można łamiąc  prawo wywozić dzieci do lasu, patrzeć spokojnie na śmierć ludzi, bo to "brudasy przynoszące choroby" że można zachowywać się jak reżim Łukaszenki, to wszystko wzbudza we mnie sprzeciw.  Jesteśmy ludźmi, więc zachowujmy się jak ludzie.

Edytowano przez Chi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi

Dziś już wiemy, że Łukaszenka ściąga kolejnych uchodźców. Działania rządu są kompletnie nieskuteczne. Mieszkańcy terenów przygranicznych skrzykują się i szukają ludzi, żeby pomagać i ratować życie.  W całej Polsce organizowane są spontaniczne zbiórki rzeczy, które są potrzebne do przetrwania, a tymczasem .... Prezydent marionetka zgodnie z przewidywaniami podpisał łamiącą prawo krajowe, konstytucję i prawo międzynarodowe  ustawę wywózkową.  Ta ustawa nie ma racji bytu ale i tak ją procedowano i przeprowadzono. Dlaczego ? Ano po to, żeby suwerenowi na tvp-is wmawiać, że działania straży granicznej i wojska polegające na cofaniu ludzi na Białoruś są legalne a nie są.  Współczuję żołnierzom i straży granicznej. Współczuje, bo są w tragicznej sytuacji.  Tłumaczenie się, że "tylko wykonywałem rozkazy" niestety nie zwalnia z odpowiedzialności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 godzin temu, Chi napisał:

  Współczuję żołnierzom i straży granicznej. Współczuje, bo są w tragicznej sytuacji.  Tłumaczenie się, że "tylko wykonywałem rozkazy" niestety nie zwalnia z odpowiedzialności.

A ja nie wiem czy współczuję, życie od tego jest, aby podejmować niekiedy trudne decyzje i właśnie te trudne decyzje, które podejmujemy definiują nas jako ludzi, definiują nasza wartość i moralność.

 

Podobnie jest z policjantami a kiedyś z ZOMO.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
33 minuty temu, Maybe napisał:

A ja nie wiem czy współczuję, życie od tego jest, aby podejmować niekiedy trudne decyzje i właśnie te trudne decyzje, które podejmujemy definiują nas jako ludzi, definiują nasza wartość i moralność.

 

Podobnie jest z policjantami a kiedyś z ZOMO.

 

Wiem, dlatego tak przerażające jest to co PiS wyciąga z  niektórych Polaków.

Moje współczucie jest silniejsze niż podejście zdroworozsądkowe - bo współczuję im że muszą stać przed takimi dylematami. Ale jeśli dojdzie do rozliczenia to odpowiedzą za swoje czyny. Po prostu. Pytanie czy dojdzie kiedykolwiek do rozliczenia kogokolwiek z tego co tu się dzieje. Już Kukiz z PiS-em grzebią przy ordynacji, teraz akcja spłaszczania Sądów i ograniczenia liczby sędziów w Sądzie Najwyższym - oczywiście będzie miejsce tylko dla Sędziów z klucza partyjnego jedynie słusznie rządzących i mamy po wyborach.

Czarno to wiedzę chociaż do pesymistów nie należę.

Najlepszy numer z soboty ? czy Piątku ? Mateuszek Kłamczuszek wylewa potoki bzdur w UE a w tym czasie kolejnego sędziego hultają za orzekanie zgodnie z TSUe. 

Jeśli Unia da im zaliczkę po "niby zlikwidowaniu Izby dyscyplinarnej" to ja zaczynam planować życie w jakimś słoneczniejszym zakątku  globu. Oglądam na tvn Style program o Polkach w różnych częściach świata i  coraz częściej nachodzi mnie myśl, że ... dlaczego by nie ? Za jakiś czas, bo mam tu jeszcze kilka rzeczy do skończenia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
28 minut temu, Chi napisał:

 

Wiem, dlatego tak przerażające jest to co PiS wyciąga z  niektórych Polaków.

Moje współczucie jest silniejsze niż podejście zdroworozsądkowe - bo współczuję im że muszą stać przed takimi dylematami. Ale jeśli dojdzie do rozliczenia to odpowiedzą za swoje czyny. Po prostu. Pytanie czy dojdzie kiedykolwiek do rozliczenia kogokolwiek z tego co tu się dzieje. Już Kukiz z PiS-em grzebią przy ordynacji, teraz akcja spłaszczania Sądów i ograniczenia liczby sędziów w Sądzie Najwyższym - oczywiście będzie miejsce tylko dla Sędziów z klucza partyjnego jedynie słusznie rządzących i mamy po wyborach.

Czarno to wiedzę chociaż do pesymistów nie należę.

Najlepszy numer z soboty ? czy Piątku ? Mateuszek Kłamczuszek wylewa potoki bzdur w UE a w tym czasie kolejnego sędziego hultają za orzekanie zgodnie z TSUe. 

Jeśli Unia da im zaliczkę po "niby zlikwidowaniu Izby dyscyplinarnej" to ja zaczynam planować życie w jakimś słoneczniejszym zakątku  globu. Oglądam na tvn Style program o Polkach w różnych częściach świata i  coraz częściej nachodzi mnie myśl, że ... dlaczego by nie ? Za jakiś czas, bo mam tu jeszcze kilka rzeczy do skończenia ;)

Tak, rozumiem, ale takie jest życie i takie próby w życiu chyba każdy przechodzi. Współczuję im może też troszkę a może nie zazdroszczę sytuacji, bo tu chodzi o pracę, środki utrzymania dla rodziny itp. ale tak szczerze mówiąc ilu ludzi było postawionych w sytuacji, gdy pracodawca wypowiadał mu pracę....samo życie. To wybór być albo mieć. A zawsze lepiej być porządnym człowiekiem.

 

Ja już nawet tego nie śledzę, bo to co wyczyniają, to dla mnie hard level, w innych krajach to chociaż stwarzają pozory, a u nas postawili na beszczelnosc, ale głupi nie wie że jest głupi ? a jak dostanie trochę władzy to zachowuje się jak małpa z brzytwą.

 

Powiem ci szczerze, tego kraju nie da się uratować, lepiej uciekać. I nie mówię tego lekko, to cholernie smutne, że jesteśmy takimi idiotami jako naród, bo mogłoby być normalnie. Nawet, gdy ci jest gdzieś tam dobrze, to tęskni się, tęskni się niewiadomo za czym...może za zmarnowanymi możliwościami. 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Witajcie, ludzie. 

 

Tam, na granicy są już jakieś ataki na polskich strażników granicznych i także na żołnierzy polskich ze strony grup imigrantów, a także strażników lub żołnierzy białoruskich. 

 

Taką informację przeczytałem. 

 

Nie wiadomo dokładnie, jaka tam panuje sytuacja, bo trwa jeszcze Stan Wyjątkowy i tylko jakieś, poszczególne informacje sa zbierane przez reporterów. 

A jak się też dowiadujemy, i tak niektórzy jakoś przekraczają granicę: polską - białoruską, bo tam są transporty zorganizowane i nawet już dojeżdżają na granicę z Niemcami. 

Polska Straż Graniczna i wojsko już nie nadążają ich wyłapywać. Muszą tam pracować POD PRESJĄ psychiczną, bo także znajdują niektóre osoby nieżywe, gdzieś w lesie. To nie jest przyjemny widok, kiedy się "natyka" na nieżywych ludzi w lesie... 

 

Być może niektórym pracownikom Służby Granicznej, ale też i niektórym żołnierzom odbije się to na psychice, bo tam praktycznie cały swój czas zajmuje pilnowanie granicy i "wypatrywanie" ludzi, którzy chcą się przez granicę przedostać. 

To są takie zawody, które mogą się odbijać ludziom an psychice. 

Szczególnie tak jest w policji, w służbie więziennej. 

Żeby pracować w takich zawodach, to trzeba sobie umieć radzić psychicznie, a to wcale nie jest łatwe. Psychika jest w takich zawodach najważniejsza. 

A do tego w takich zawodach ludzie wcale nie pracują za dobre wynagrodzenie w Polsce. Nawet jak coś rząd podniesie, do pensji, to są marne pieniądze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
9 godzin temu, Maybe napisał:

Tak, rozumiem, ale takie jest życie i takie próby w życiu chyba każdy przechodzi. Współczuję im może też troszkę a może nie zazdroszczę sytuacji, bo tu chodzi o pracę, środki utrzymania dla rodziny itp. ale tak szczerze mówiąc ilu ludzi było postawionych w sytuacji, gdy pracodawca wypowiadał mu pracę....samo życie. To wybór być albo mieć. A zawsze lepiej być porządnym człowiekiem.

 

Ja już nawet tego nie śledzę, bo to co wyczyniają, to dla mnie hard level, w innych krajach to chociaż stwarzają pozory, a u nas postawili na beszczelnosc, ale głupi nie wie że jest głupi ? a jak dostanie trochę władzy to zachowuje się jak małpa z brzytwą.

 

Powiem ci szczerze, tego kraju nie da się uratować, lepiej uciekać. I nie mówię tego lekko, to cholernie smutne, że jesteśmy takimi idiotami jako naród, bo mogłoby być normalnie. Nawet, gdy ci jest gdzieś tam dobrze, to tęskni się, tęskni się niewiadomo za czym...może za zmarnowanymi możliwościami. 

Wiem Maybi. Sprawa jest niby prosta, nie wykonać rozkazu, rzucić robotę i zostać z niczym bo Ci, którzy są tam na górze są jeszcze gorszymi zwyrolami niż Łukaszenko. Przed chwilą  słuchałam wypowiedzi naszych Pań Prezydentowych Kwaśniewskiej i Komorowskiej, które pojechały na granicę ze wsparciem na zaproszenie jednej z organizacji humanitarnych. Oczywiście Pani Dudowa nie zareagowała na zaproszenie. Pewnie się bala ze sobie garsonkę ubrudzi. Rzygam już tą znieczulicą, hipokryzją, rasizmem i homofobią pisowską. Dobrze, że to tylko część społeczeństwa i to ta mniejsza.

 

Wiem. Bo my jesteśmy słowiańska krew. Nie umiemy żyć jak nas ktoś krótko za ryj nie trzyma i nie przyciska butem do podłogi, ale ...  psioczę i jestem tu i zostanę i póki co walczę i pracuję i co najwyżej psioczę o wyjeździe. Jeżdżę po świecie ale zawsze prędzej czy później tęsknię za domem. Za ludźmi stąd, za naszą kulturą, jedzeniem. Dom to dom sama wiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
7 godzin temu, Miejscowy napisał:

Witajcie, ludzie. 

 

Tam, na granicy są już jakieś ataki na polskich strażników granicznych i także na żołnierzy polskich ze strony grup imigrantów, a także strażników lub żołnierzy białoruskich. 

 

Taką informację przeczytałem. 

 

Nie wiadomo dokładnie, jaka tam panuje sytuacja, bo trwa jeszcze Stan Wyjątkowy i tylko jakieś, poszczególne informacje sa zbierane przez reporterów. 

A jak się też dowiadujemy, i tak niektórzy jakoś przekraczają granicę: polską - białoruską, bo tam są transporty zorganizowane i nawet już dojeżdżają na granicę z Niemcami. 

Polska Straż Graniczna i wojsko już nie nadążają ich wyłapywać. Muszą tam pracować POD PRESJĄ psychiczną, bo także znajdują niektóre osoby nieżywe, gdzieś w lesie. To nie jest przyjemny widok, kiedy się "natyka" na nieżywych ludzi w lesie... 

 

Być może niektórym pracownikom Służby Granicznej, ale też i niektórym żołnierzom odbije się to na psychice, bo tam praktycznie cały swój czas zajmuje pilnowanie granicy i "wypatrywanie" ludzi, którzy chcą się przez granicę przedostać. 

To są takie zawody, które mogą się odbijać ludziom an psychice. 

Szczególnie tak jest w policji, w służbie więziennej. 

Żeby pracować w takich zawodach, to trzeba sobie umieć radzić psychicznie, a to wcale nie jest łatwe. Psychika jest w takich zawodach najważniejsza. 

A do tego w takich zawodach ludzie wcale nie pracują za dobre wynagrodzenie w Polsce. Nawet jak coś rząd podniesie, do pensji, to są marne pieniądze. 

To nie był atak, tylko akt rozpaczy, Ci ludzie umierają na oczach żołnierzy, którzy ich pilnują i jest im już wszystko jedno momentami. obejrzyj wywiad na tvn 24 z Kwaśniewską i Komorowską. Kwaśniewska jak zawsze zachowała klasę ale przyznam jeszcze nie słyszałam, żeby tyle razy się przejęzyczała ze zdenerwowania. I to co opowiadały obie Panie ... O strażnikach i ich dylematach też. Szkoda słów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 minuty temu, Chi napisał:

Wiem Maybi. Sprawa jest niby prosta, nie wykonać rozkazu, rzucić robotę i zostać z niczym bo Ci, którzy są tam na górze są jeszcze gorszymi zwyrolami niż Łukaszenko. Przed chwilą  słuchałam wypowiedzi naszych Pań Prezydentowych Kwaśniewskiej i Komorowskiej, które pojechały na granicę ze wsparciem na zaproszenie jednej z organizacji humanitarnych. Oczywiście Pani Dudowa nie zareagowała na zaproszenie. Pewnie się bala ze sobie garsonkę ubrudzi. Rzygam już tą znieczulicą, hipokryzją, rasizmem i homofobią pisowską. Dobrze, że to tylko część społeczeństwa i to ta mniejsza.

 

Wiem. Bo my jesteśmy słowiańska krew. Nie umiemy żyć jak nas ktoś krótko za ryj nie trzyma i nie przyciska butem do podłogi, ale ...  psioczę i jestem tu i zostanę i póki co walczę i pracuję i co najwyżej psioczę o wyjeździe. Jeżdżę po świecie ale zawsze prędzej czy później tęsknię za domem. Za ludźmi stąd, za naszą kulturą, jedzeniem. Dom to dom sama wiesz.

Nie jestem pewna czy na pewno mniejsza. Mam ogromne wątpliwości, bo nawet ci którzy się deklarują że są tolerancyjni to nie wiedzą na czym to polega. I później się słyszy takie potworki jak: jestem tolerancyjny, ale niech się nie obnoszą, nie jestem rasistą ale murzyni to lenie i w ogóle oburzenie, że nie powinniśmy ciemnoskórych nazywać murzynami itp itd. dlatego już wątpię że większość jest normalna.

 

Tęskni się i jest fajnie wśród znajomych, ale jak się posłucha Polaków, bo człowiek nie żyje w jakiejś bańce, to tak jak szybko się przyjechało, tak szybko chce się wyjechać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 minutę temu, Chi napisał:

To nie był atak, tylko akt rozpaczy, Ci ludzie umierają na oczach żołnierzy, którzy ich pilnują i jest im już wszystko jedno momentami. obejrzyj wywiad na tvn 24 z Kwaśniewską i Komorowską. Kwaśniewska jak zawsze zachowała klasę ale przyznam jeszcze nie słyszałam, żeby tyle razy się przejęzyczała ze zdenerwowania. I to co opowiadały obie Panie ... O strażnikach i ich dylematach też. Szkoda słów.

No tak. To prawda. 

 

To już są tragedie, bo niektórzy ludzie tam umierają w lesie, a teraz już się robi coraz zimniej, szczególnie w nocy i będą zamarzali ludzie tam. 

Polscy strażnicy graniczni oraz żołnierze, ale i policjanci muszą niestety na to patrzeć i to uderza na psychikę. 

Nawet "twardy" z czasem zacznie odpuszczać i uderzy to na jego psychikę, bo takie "widoki" tam są i będą codziennie. 

A jeszcze ten Stan Wyjąktowy utrudnia pracę medykom oraz wolontariusziom, którzy chcą tym ludziom tam pomagać. 

 

W ogóle na samym początku tej sytuacji, przy granicy nie dopuszczano ani wolontariuszy, ani lekarzy, by sprawdzili, jak się czuli ci ludzie, którzy tam przebywali w namiotach. 

 

I tutaj PiS chyba celowo nie dopuszczał lekarzy i pielęgniarek do tamtych ludzi. 

 

Ci ludzie stali się też, niestety ofiarą polskiego rządu... 

 

A przecież, ludzie w PiS nie mają sentymentów, ani chyba dobrych uczuć, bo dla najważniejsza jest władza i dobre pieniadze i są gotowi sie za to sprzedać. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
5 minut temu, Maybe napisał:

Nie jestem pewna czy na pewno mniejsza. Mam ogromne wątpliwości, bo nawet ci którzy się deklarują że są tolerancyjni to nie wiedzą na czym to polega. I później się słyszy takie potworki jak: jestem tolerancyjny, ale niech się nie obnoszą, nie jestem rasistą ale murzyni to lenie i w ogóle oburzenie, że nie powinniśmy ciemnoskórych nazywać murzynami itp itd. dlatego już wątpię że większość jest normalna.

 

Tęskni się i jest fajnie wśród znajomych, ale jak się posłucha Polaków, bo człowiek nie żyje w jakiejś bańce, to tak jak szybko się przyjechało, tak szybko chce się wyjechać.

"Murzyn" z wielkiej litery, Maybe, trochę szacunku z twojej strony ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Midsummer Eve napisał:

"Murzyn" z wielkiej litery, Maybe, trochę szacunku z twojej strony ?

Ja widzę że ty dziś szukasz zaczepki. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
18 minut temu, Maybe napisał:

Nie jestem pewna czy na pewno mniejsza. Mam ogromne wątpliwości, bo nawet ci którzy się deklarują że są tolerancyjni to nie wiedzą na czym to polega. I później się słyszy takie potworki jak: jestem tolerancyjny, ale niech się nie obnoszą, nie jestem rasistą ale murzyni to lenie i w ogóle oburzenie, że nie powinniśmy ciemnoskórych nazywać murzynami itp itd. dlatego już wątpię że większość jest normalna.

 

Tęskni się i jest fajnie wśród znajomych, ale jak się posłucha Polaków, bo człowiek nie żyje w jakiejś bańce, to tak jak szybko się przyjechało, tak szybko chce się wyjechać.

To prawda. Ale mój numer jeden ostatnimi czasy to tekst" ta ustawa nikogo nie dyskryminuje, ona ma zapobiegać promowaniu ideologii LGBT. :D  A wiesz co jest najgorsze  Że PiS tylko otworzył furtkę naszym demonom, które nie urodziły się nagle. My po prostu tacy straszni ( dobra może i nie w mniejszości) byliśmy i teraz tylko nabraliśmy śmiałości żeby głośno się tym szczycić. 

Co do ludzi. Jak to w życiu. Jeśli nie jestem homofobką, ograniczoną histeryczką czy fundamentalistka to z takimi ludźmi nie mam do czynienia, bo to zwyczajnie nie mój świat. Mam takich znajomych z którymi patrzymy podobnie na świat, chociaż nie we wszystkich sprawach, bo to przecież ani możliwe ani normalne. Więc uwierz w Polsce też pewnie byś znalazł kogoś komu nie miałabyś ochoty zanurzyć głowy w kiblu mówiąc językiem chluby Polski, czyli takiego jednego mojego znajomego narodowca :D

P.S. Na tvn 24 leci dobry reportaż o najbogatszej mafii w kraju czyli Kościele katolickim. Słucham jednym uchem, bo drugim pozwalam żeby te informacje wypłynęły z drugiej strony. Nie da się żyć biorąc to wszystko do siebie.  Idę pograć i popracować jeszcze chwilę. Miłego wieczoru ? To co Maryśką polecę, albo nie Maleńczukiem, bo w czwartek mam w planach go osobiście wyściskać jak się da, a to podobno bardzo miły facet ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 623
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...