Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Za dużo mącznych. Żołądek ma wielkość pięści - córka jest o prostu napchana tą mąką.
Na śniadanie można jeść : kaszę jakąkolwiek, z mlekiem roślinnym jakimkolwiek, bananem, rodzynkami, orzechami do wyboru....żeby błonnik ruszył z trawieniem i w tym jej jedzeniu były jakieś witaminy.
Do kanapek w szkole: papryka, ogórek, sałata (trochę je zmiękczą) do tostów: jajka ugotowane, kukurydza, soja i inne strączkowe, pomidory - no wszędzie gdzie tylko można pchać, te warzywa i owoce, by ją odżywiać, a nie zapychać.
I obowiązkowo jedno małe jabłko dziennie do szkoły, albo marchewka w słupkach.
Małe soki w kartonikach warzywne i owocowe i duuuuużo wody🙂
To się działo @KapitanJackSparrow, a znam te "możesz nie kojarzyć" z dnia wcześniejszego, jak mi mówią o tym kiedy nadszedł "dzień dzisiejszy" to jest ból niepamięci
No dobra, wy sobie tu możecie dalej „pracować koncepcyjnie”, ale chleb sam się nie upiecze — a przy takim domu to już w ogóle 😄 Idę ratować sytuację, zanim ktoś zgłodnieje i zacznie podjadać zapasy!