Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Dionizy
Napisano (edytowany)

Połaziłem wzdłuż i wszerz po całych tutejszych włościach. Obejrzałem każdą morgę gruntu , każda polankę każdy zakamarek. Przy okazji posłuchałem radosnego śpiewu ptactwa i rechotu żab na moczarach Głaskałem sarny i rysie. A wszystko to by właściwie wybrać miejsce na budowę wielkiego wspólnego domu w którym każdy znajdzie miejsce dla siebie. W którym przy wielkim wspólnym stole każdy będzie mógł sie pożalić. poopowiadać jak minął dzień Co cieszy a co boli. Pogadać jak chłop z babą albo jakoś w innych kombinacjach. Dobrze że jest w naszym gronie BL Chyba jemu należy powierzyć budowę Zizi zajmie sie wystrojem razem z Aniołkiem123 Jakąś funkcję znajdziemy dla Rawika i pozostałych Trochę sie martwię o Rawika. On jest czasem tak bardzo zamyślony. Ubiera te czarne łachy a na rzemieniu skubniętym ze stajni wiesza sobie na szyi Tą gwiazdę pięcioramienną. Początkowo myślałem że to ruska a on jest komunistą ale Pablo mi wytłumaczył ze to nie gwiazda lecz jakiś pentagram i ze ma to coś wspólnego z czortem czy jakimś tam innych Belzebubem. Jesli budowa przebiegnie sprawnie to myśle ze zamieszkają tu też inni . A więc jako pierwszy wbijam łopatę w ziemię i zaczynam budowę , pod wspólnym dachem,,  Ciekawe czy ktoś mi pomoże

 

z5iwkP1.jpg

Edytowano przez admin
Dodane zdjęcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy

Piękny jest ten nasz nowy dom. Wtopiony w otaczający krajobraz. Kamienna podmurówka reszta z ciosanego drewna z niedalekiej puszczy. Widać wielką wprawę w sztuce budowlanej i ciesielskiej BL Wszystko dopracowane do najmniejszego szczegółu no i  swoj ślad zostawiły tu już kobiece delikatne dłonie. W oknach wiszą wydziergana szydełkiem krótki firany a raczej zazdroski ale to dobrze bo po co zasłaniać sie przed światem To zapewne robota tej drobniutkiej istotki. Drobniutkiej ale jakże cudownej Zizi.

To ona zajmuje się wnętrzem nowej siedziby Ogród, kwiaty, rośliny, strumyk z kolorowymi rybkami przekierowany przez Rawika tak by płynął przez naszą posiadłość tylko po to byśmy mieli drewniany mostek do pokonania w drodze z i do domu. A więc pieczę  nad tym wszystkim posiada Exa..... kurde jak to było? Dobra . A więc tą pieczę ma Aniołek

Na pewno doskonale sobie z tym poradzi z jej wrodzonym poczuciem piękna. Chodzę, zaglądam, zastanawiam się. Ciekawe jaką rolę mi przypiszą w tym wszystkim

A kto tu przybił tą dechę? Zaraz. Coś jest na niej niezgrabnie napisane szarą farbą. Moze przy odrobinie dobrej woli uda mi się to rozszyfrować. >>> budynek nawet nowy i piękny to tylko mury. By stał się domem mieszkańcy muszą sie stać rodziną<<<<

Kto to mógł napisać???? Kto nawet gwoździ nie potrafi wbić prosto a jednocześnie ma tak wielką wewnętrzną mądrość???. Hmmm Czyżby Pablo tu się też kręcił. Może sie odezwie. Ciekawe jak wyglądać będzie wnętrze. Czy ktoś opowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
30 minut temu, Dionizy napisał:

Ciekawe jak wyglądać będzie wnętrze. Czy ktoś opowie?

Wnętrze już od progu będzie przyjemnie otulało wszystkich pragnących zaznać duchowego uniesienia. Obok kominka stoi stare radio jeszcze takie z gramofonem :) na którym radośnie "trzeszczy" Grechuta a poprzez zazdroski wkradają się promienie słoneczne łaskocząc domowników swoimi promieniami.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

No hej ! 

No pięknie tu się robi.

Ale tu pachnie ciastem, kto upiekł szarlotkę? to chyba Example. Świetnie, rankiem zjemy sobie do kawusi, bo teraz to tylko szklanka wody i spać. Zmęczyłam się, bo przyniosłam ze strychu ten fotel bujany, potem go jakoś wcisnęłam do auta i tu przywiozłam. Mam jeszcze kilka drobiazgów, ale trzeba je wyczyścić i naprawić. Ale to jutro. Dobranoc.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

...dam Ci serce szczerozlote

dam konika cukrowego

weź to serce wyjdź na drogę

i nie pytaj się dlaczego....

Cholera kto jeszcze tego ( oprócz mnie:$) słucha i skąd wziął się tu ten gramofon??? pewnie go Pablo skądś przytargał tylko gdzie on się podział? To jest piękne. Myślę tu o lekko pofalowanej upływem czasu czarnej płycie kręcącej się na starym sprzęcie. Na myśl przychodzą mi tamte czasy, dorastanie, pierwsze jakże nieśmiałe pocałunki. Pierwsze prywatki w organizacji których  dominowała wielka ochota na poprzytulanie się. Uśmiecham się

- Boże jacy my byliśmy młodzi i głupiutcy choć wtedy nam się wydawało że wiemy już wszystko!!!

Powiedziałem chyba za głośno bo z odwróconego do wejścia plecami fotela dobiegł mnie głos Zizi

-No i co sie tak wydzierasz Dyziek. Nie widzisz ze odpoczywam po ciężkim poranku?

Teraz dopiero poczułem zapach pieczonego ciasta. I cynamon. No tak Tylko jedna osoba na świecie potrafi piec taką szarlotkę. I te nowe serwetki

- Wiesz Zizi. Miałem dziś kiepski dzień. Zjem kawałek ciasta i na chwilę się położę

Zizi wstała z fotela obróciła sie do mnie a ja zobaczyłem jej udawaną złość w pełnej okazałości

- Dobrze Dyziu Ale następny raz pamiętaj o zdejmowaniu butów i praniu swoich skarpet. My z Example nie jesteśmy waszymi służącymi. Dopiero wczoraj posprzątałyśmy wszystko a tu proszę BL na środku zostawił swoją skrzynkę z młotkami, śrubokrętami i czymś tam jeszcze, Rawik wlazł w ubłoconych po nocnej ulewie buciorach. A swoją drogą ciekawe gdzie on tak łazi po nocach? Jest teraz pełnia?

- Nie wiem Zizi

Odpowiedziałem automatycznie

-Ale raczej nie

Zamyśliła sie po czym prawdopodobnie do siebie wyszeptała

-To znaczy że chyba nie jest wilkołakiem. Dobrze

 

 

Edytowano przez Dionizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
9 godzin temu, Dionizy napisał:

a tu proszę BL na środku zostawił swoją skrzynkę z młotkami

Mi się pali robota i muszę to gniazdko budować, a od sprzątania po mnie jest Rawik :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Rawik??? no przestań BL Zastanawiam sie tak naprawdę kim on jest. Jak myślisz?

Jakie lubisz piwko?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Mam kiepski Internet dzisiaj.Chyba sobie nie popiszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Dionizy napisał:

Rawik??? no przestań BL Zastanawiam sie tak naprawdę kim on jest. Jak myślisz?

Jakie lubisz piwko?

 

Piwa lubię chmielne najbardziej :)
Rawik to taki już nasz prawie ksiądz, ale on nie ma sutanny, więc mu nie będzie wadzić przy zamiataniu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

u mnie też kiepsko z netem ale jakoś jeszcze chodzi. Fajnie że jesteś Zizi A są piwa też bez chmielne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Dzisiaj zakupiłam składniki na karpatkę, którą upiekę na weekend i wtedy usiądziemy i skosztujecie. Nie wiem tylko czy  karpatka pasuje do piwa hmm, jak myślicie? ale mówi się trudno i tak zostanie zjedzona jak zawsze. Ten bałagan musi zniknąć do tego czasu oczywiście. Zizi ma pełną głowę jak udekorować salon a psotny Dyziek chowa jej co ciekawsze propozycje i wtedy Zizi patrzy na Niego tak groźnie, że nawet pająki chowają się za obraz.:)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW

Fajnie tutaj jest, Przepraszam za ślady po buciorach i te skrzynkę z narzędziami *wnet zabrał skrzynkę z narzędziami i złapał za mopa, wyczyścił podłogę z buciorów tak aż lśni*  Posprzątałem już :P

*spogląda na rzeczkę i zatopił w niej rękę*

Ale ona piękna :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Rawik. Nie poznaję Cię9_9 Pamiętasz ? Kiedy byłeś jeszcze małym chłopcem mówiłem Ci że wyrośniesz na kogoś bardzo wielkiego i znaczącego. Wierzyłem w to już przy pierwszym spotkaniu i teraz już się ziszcza.

Aniołku a czy może być karpatka lajtowa bez cukru?

Cieszę się ze tu jesteście

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW

Tak, pamiętam to, ale czy to nie za wcześnie na takowe wnioski? Lubię po prostu czystość :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Takiej jeszcze nie robiłam Dionizy ale mam magiczną stronę w której wszystko znaleźć mogę i dla Ciebie zrobię nawet bez cukru:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW

Mnie drażni tzw. burdel, niektórzy potrafią się w tym odnaleźć, ale ja niestety jestem z tych osób które muszą mieć wszystko poukładane i najlepiej minimalistycznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Milo zabrzmiały Twoje słowa. Bardzo miło. Poczułem sie kimś bardzo ważnym Example

m

5 minut temu, example123 napisał:

Takiej jeszcze nie robiłam Dionizy ale mam magiczną stronę w której wszystko znaleźć mogę i dla Ciebie zrobię nawet bez cukru:)

Poczułem się kimś wielkim. Ważnym.

Co znaczy poukładać minimalistycznie?

 

Edytowano przez Dionizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
4 minuty temu, Dionizy napisał:

co to znaczy minimalistycznie?

Jak najmniej rzeczy na biurku, wszystko ułożone tak by nie było widać brzydkich kabli i innych bzdetów - mam obsesje na tym punkcie - nawet głupia ładowarka od telefonu potrafi mnie zdenerwować xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Czyli wnioskuję że spędzasz sporo czasu przy biurku. Czyli masz stosunkowo mały teren do pracy dlatego musi tam być porządek. Logiczne choć nie dla wszystkich.Ja pracuję w znacznie większej przestrzeni i często równolegle muszę realizować kilka zleceń= bałagan jest nie do uniknięcia.

Trochę się niepokoję jutrzejszym dniem po tym dzisiejszym pokazie policyjnym. Te wszystkie oczy sąsiadów, pytania, dociekania, domysły,

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
Teraz, Dionizy napisał:

Czyli wnioskuję że spędzasz sporo czasu przy biurku. Czyli masz stosunkowo mały teren do pracy dlatego musi tam być porządek. Logiczne choć nie dla wszystkich.Ja pracuję w znacznie większej przestrzeni i często równolegle muszę realizować kilka zleceń= bałagan jest nie do uniknięcia.

Trochę się niepokoję jutrzejszym dniem po tym dzisiejszym pokazie policyjnym. Te wszystkie oczy sąsiadów, pytania, dociekania, domysły,

 

Dużo spędzam czasu przy biurku, ale też nie całe dnie :) Właśnie ten problem że biurka nie mam małego, ale wykorzystuje jego minimalną powierzchnie, reszta jest pusta a że jestem typem pedanta to jednak porządek jest najważniejszy, ale też zależy od zawodu, bo aktualnie nic nie robię, ale zajmuje się głównie branżą IT/Grafiką, a ty z tego co orientuje to tworzysz przeróżne fajne figury :)

 

Z tą akcją, to będzie ciężko, sąsiedzi będą plotkować, bo to jest niestety nie do uniknięcia w Polsce, ale wystarczy jednej starszej pani puścić tę prawdziwą 'plotkę' i ona zajmie się 'PRem'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Zobaczymy jak to jutro będzie. Trochę mi głupio bo tak naprawdę ich broniłem przed sąsiadami. A ze jeszcze młodzi to trochę inaczej ubrani, trochę bardziej hałaśliwi itd. Teraz wyszło inaczej. No cóż. A co do mojej pracy to figury głównie owadów to jest spory ale tylko fragment mojej pracy. Robię też typowe usługi ślusarskie, kowalskie i jak mam czas to trochę bawię się w bardziej artystyczne instalacje Tyle że z tym czasem trochę kiepsko i trzeba robić to z czego są najlepsze dochody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW

Nie ma co się przejmować, co będzie to będzie, ludzie zawsze będą plotkować, najlepiej to nie brać tego co mówią do siebie, a żyć wtedy będzie się lepiej - ja jestem młody i ubrany owszem inaczej, ale raczej nie jestem hałaśliwy :P Ale to chyba zależy od człowieka.

Wiadomo ze trzeba robić to co jest najbardziej opłacalne, bo z samej pasji się nie wyżyje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
51 minut temu, Dionizy napisał:

Trochę się niepokoję jutrzejszym dniem po tym dzisiejszym pokazie policyjnym. Te wszystkie oczy sąsiadów, pytania, dociekania, domysły,


Kiedyś nie byłem grzecznym chłopcem, naloty do mojego domu, przeszukiwania itd. Nie do końca z mojej winy, no ale jednak coś tam musiałem przeskrobać, że się pojawili. Nie będę się rozpisywał o tym co zostało zrobione, jak to policja pięknie działała... Co do sąsiadów, będą gadać, nawet jak im nie dasz najmniejszego powodu, u mnie jak raz mi niemal przekopali posesję to ludzie myśleli, że jestem dilerem narkotyków, jakimś mafiozem :)  Kupę śmiechu miałem od ich bólu głowy i dupy, te ich prześciganie się w wymyślaniu ile dostanę lat odsiadki, czego to u mnie nie znaleźli, ilu ludzi nie zamordowałem. Najlepszą premią dla mnie było to ich zdziwienie, że ja nadal chodzę na wolności no i szok że w ogole nie siedziałem :)
Opinie innych należy mieć w głębokim poszanowaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Pomimo wczorajszych wrażeń i zmęczenia dziś obudziłem się bardzo wcześnie. Nie zostało zamknięte okno naprzeciw mojego spania i całą noc słychać było urzędujące sowy i jakieś inne ptaki. Dobrze jest mieszkać tak na uboczu z dala od pędzących gdzieś ludzi. W moim nowym kubku z motylami zaparzyłem sobie aromatyczną kawę. Lubię ten zapach i smak w chwili gdy jeszcze nie muszę się spieszyć a senne marzenia jeszcze nie uleciały w niepamięć.   Zewnętrzną częścią dłoni dotykam policzka i snu Zizi. Ślicznie wygląda otulona kołderką  tak mocno że można dostrzec tylko zaróżowioną  piękną, prawie dziecinną twarz .

BL tez jeszcze śpi. A zawsze wszystkich zapewniał o swoim wczesnym wstawaniu.  Lekko pochrapuje jego nieogolona twarz otoczona kraciastym kocem. Czasem trochę mlaska jakby przypominał sobie smaki przyrządzonej wczoraj na kolację  przez Aniołka kombinację warzyw i wędlin. Gdy patrzyłem jak ładuje sobie na swój talerz ogromną porcję zastanawiałem się czy da radę. Dał. Example jak zwykle już nie ma. Pobiegła do swoich obowiązków o świcie  nie pozostawiając po sobie bałaganu na łóżku w łazience czy nawet swojego kubeczka po porannej kawie.

Idę na chwilkę do ogrodu jeszcze taki bosy tylko w nocnej różowej koszuli ze śpiącym misiem  na piersiach.

Patrzę jak z mchu wystaje maleńki łepek. Nieruchomo wpatruje się w moją twarz. Czy widzi mnie tymi maleńkimi kropkami?
Czy takie maleńkie stworzonko to już jest życie? Wślizguje się swoim ślicznie błyszczącym kształtem między moje stopy. Słyszę.
- Te błękitne blaski na kropelkach rosy to nie jest niebo!!!!
Krzyknął do mnie z całych sił. Pochyliłem się by lepiej zrozumieć.
-Twoje niebo jest tam w górze ale musisz oślepnąć i ogłuchnąć by go dostrzec. Bez tego szare chochliki codzienności nie pozwolą Ci go zobaczyć.
Wziąłem go do ręki i przytuliłem do policzka. Potem z kieszeni wyjąłem ostry nóż i zastrugałem z gałęzi ostre ciernie po jednym do każdego oka i ucha.  Czy teraz ujrzę niebo?

- Nie!  
Kos krzyknął a ja zacząłem szukać wzrokiem kto to taki
- Nie! Wyrzuć to!

To był wróbel siedzący na gałęzi młodego dębu

- Każdy z nas ma w sobie taki mały wyłącznik, który pozwala ogłuchnąć i oślepnąć na chwilę. Nie musisz się kaleczyć by uzyskać to, co masz w sobie. Wystarczy poszukać. Wszystko jest w Tobie.

Ten śpiewny krzyk wróbla przeleciał przez mój kręgosłup. Nigdy jeszcze w moich uszach nie zabrzmiało nic tak jak to wołanie przed chwilą. ( na prawdę)
- To tylko ptak.
Pomyślałem głośno i patrząc  na gałąź z kołyszącym się wróblem.  Jego rytmiczne kołysanie się na gałęzi wprowadzało mnie powoli w  stan uspokojenia i hipnotycznych wizji. Zobaczyłem w nich polanę obrośniętą smukłymi sosnami, jej środkiem zmierzała w moją stroną  dziewczyna w kwiecistej sukience w towarzystwie gromady saren i wesoło skaczących wiewiórek.
-Możesz tu zawsze przychodzić gdy nie będą cię chcieli tam. Wystarczy że zamkniesz oczy i zapragniesz mnie dotknąć.

-Tak Wiem

Odpowiedziałem szeptem.

Wiem już że zawsze gdy dzieje się u mnie w realnym świecie coś złego, smutnego mogę zamknąć zmęczone codziennością oczy i pobiec  gdzieś tam do borów przeciętych na wskroś cudowną rzeką  i usianych jeziorami jak pyszna drożdżówka  cioci Krysi rodzynkami i choć przez chwilę być z tamtą dziewczyną. A jak bardzo zapragnę to nawet zobaczyć jej uśmiech, poczuć jej zapach, dotyk.

Czy też potraficie tak uciekać w świat swoich marzeń, tęsknot, pragnień?

Dobrego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 685
    • Postów
      260 066
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      938
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kirov
    Najnowszy użytkownik
    Kirov
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      Jesteś bardzo mądrym człowiekiem. Już dawno to spostrzegłam. Potrafisz wszystko tak dobrze nazwać.
    • naiwny
      Kościół to ludzie i kapłani a nie instytucja . Hierarchowie wikłający się w politykę nie są głosem Kościoła.
    • naiwny
      Miłość jest wtedy gdy zuważa się u kogoś winę i nie sądzi jej . Sądzenie innych to brak miłości.   Niestety istnieje też miłość ślepa , która ukrywa  błędy u innych i pozwala im brnąć na manowce.  
    • Pytanie
      Może coś krótko o tym, za co ma być sądzony?
    • KapitanJackSparrow
      Więc tak 2 z nich mega drogie  listek z pięciu tabletek ponad dwieście zł 😅 jakby policzyć ile tych tabletek to bankrut 😄 yyyyy jedna pozycja okazała się dostępna tylko ośrodkom badawczym . No chyba że coś źle ogarniam hi hi.  A witaminy okej ...ale D nie mogę chyba żeby robić jakieś cuda wianki.  Dobra na razie musi starczyć osseina wapń fosfor i hydrocoś tam ,😅 
    • znowu jasna góra
      W trakcie mszy na Jasnej Górze ksiądz, który chilę wcześniej wygłaszał homilię, podszedł do prezydenta Nawrockiego i wręczył mu prezent: szalik (wzorowany na szalikach kibicowskich) z napisem "CIEBIE BOGA WYCHWALAMY". I tak oto wymiar duchowy religii, sacrum, klęka przed profanum.  Kościół w ten sposób będzie trwał na wieki, ale Bóg jest w nim od dawna rekwizytem.
    • LadyTiger
      Kolejny update:    "Konfederacja Korony Polskiej 1 dzień temu ODWOŁANE❗️ Uwaga, termin II rozprawy sądowej ‪@GrzegorzBraunTV‬ wyznaczony na 12.01.2026 został odwołany. O nowym terminie powiadomimy bezzwłocznie. Bóg zapłać za okazane wsparcie!"   I co, łyso Ci? 
    • LadyTiger
      No akurat teraz, po Kamratach, chyba Braun jest zadowolony z braku takiej promocji   Mi się zawsze wydaje, że Stanowski chce z Braunem rozmawiać, tylko szkoda sponsorów
    • Nomada
      Jest sporo w temacie masażu limfatycznego i oczyszczania limfy. O tym może jutro ; )
    • Nomada
      Tak z ciekawości zapytam,  kiedy wyp😁łata?
    • Nomada
      Hmm, no chyba fajnie ; )   Trafiłam na pewną klinikę (nie w Polsce) która zajmuje się leczeniem algodystrofii. Możliwe, że to był rodzaj reklamy, ponieważ opisali w jaki sposób leczą ale nie napisali o efektach tych terapii. Poza kinesiotapingiem podawali pacjentom n-acetylocysteinę i uwaga! DMSO. Nie wiem czy w postaci tabletki czy raczej maść. Skupię się wiec dziś na tym organicznym związku siarki który ma silne działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne. W formie doustnej niestety skutkiem ubocznym jest przykry zapach ciała, dlatego osoby chore rezygnują z tej formy leczenia, mimo, że efekty są natychmiastowe i zdecydowanie poprawiają komfort życia.   https://www.sklepzycia.pl/blog/dmso-na-zwyrodnienia-stawow   Można zamienić na MSM, przyjmując od 6 do 10 gramów na dobę, lecz przy suplementacji MSM na efekty trzeba będzie poczekać.  
    • Nomada
      Dobrze, ogarniaj bo jest co ; )
    • la primavera
      ,,Granica mroku " To film o ratownikach medycznych utrzymany w takiej dynamice, że bardziej przypomina film akcji, bo glowni bohaterowie swoją karetką docierają  do ciemnych miejsc Nowego  Jorku, pelnych agresywnych ludzi,  gdzie ciągle coś się dzieje i ratując czyjeś życie nie są do końca pewni,  czy za chwilę  nie będą musieli ratowac swojego.  Wzywają ich do miejsc pełnych imigrantów,  narkomanów, ludzi żyjących według swoich praw, gdzie przemoc jest na porządku dziennym. Są poniżani, atakowani, obrażani, niechciani.. Do takiej pracy trafił Ollie (Tye Shridan- grał w Barze dobrych ludzi) jego partnerem w pracy i przewodnikiem po tym ciężkim terenie działań jest Rutkovski ( Sean Penn) a ich szefa gra Mike Tyson. Młody szybko poznaje specyfikę miejsc, wdraża się ale ciężkie sytuacje z którymi spotyka  się w pracy zostają z nim na resztę dnia. Nawet skrzydła anioła wyrysowane na jego kurtce nie potrafią  go unieść ponad to.  Rutkovski też niesie swoją historię , swoje lata doświadczenia w tej pracy, pytania czy pomoc należy się każdemu  i czy zawsze znaczy to samo. Penn w tej roli niezbyt mnie zachwycił   ciągle z tą obleśna wykałaczką w buzi, z pooraną bruzdami twarzą, zmęczonymi oczami był postacią  przerysowaną.    Ogólnie film w miarę ok, wciąga  bo ciągle coś dzieje.  
    • Astafakasta
    • la primavera
      ,,Bar dobrych ludzi"  Spodobał mi sie tytuł filmu, uznałam, że jest w nim obietnica  ładnego, ciepłego filmu. Liczylam na nieskomikowaną, lekko opowiedzianą przez George Clooneya historię.  I tak też było. Główny bohater  to JR - przyszly pisarz,  który póki co jest dzieckiem, mieszka z mamą u dziadków. To dom.pelny ludzi-są tam wujkowie, ciotki, kuzyni, a najważniejszą  postacią dla małego jest wujek Charlie ( Ben Affleck). Ojciec chłopca  buja się po świecie, jest radiowym didżejem.  Czasem sobie przypomina o synu który zna go właściwie tylko z głosu, zadzwoni, coś obieca i to by było na tyle z jego obecności w życiu chłopca. Ale nie jest to film o skrzywdzonym przez nieobecnego ojca  chłopcu, o nie, ponieważ jest wujek Charlie, który wszystko mu o życiu opowie, wszystkiego go nauczy i zawsze będzie go wspierał. Wujek.prowadzi bar - Dickens,  nazwa zobowiązuje,  zatem  wśród butelek z alkoholem leżą książki. Stali bywalcy i wujek Charlie to ci tytulowi dobrzy ludzie, tacy, wśród których chce się być. Młody tam pobiera życiowe lekcje ale tez zapoznaje się z literaturą i formuuje marzenie, by zostać pisarzem.  To ta.pierwsza, lepsza część filmu. W drugiej chłopak dorasta i zaczyna szukać sposobu by spełnić to marzenie. Poznaje nowy swiat,  nowych ludzi,  nowe rozczarowania. Ale  zawsze wraca do domu i do baru wujka Charliego pełnych dobrze życzących mu ludzi, którzy wyprawili go w świat dając mu  wiarę we własne możliwości ale też wiedzę o swoich ograniczeniach. Fajny film. Prosto, lekko, sympatycznie.           
    • Maryyyś
      Przebiegane, zapocone i z zakażeniem???
    • Natka
      Dziękuję! Widziałam go dawno temu, ale bez Twojej podpowiedzi raczej bym na to nie wpadła. 😊     Moja zagadka. Moniko, mam przeczucie, że to właśnie Ty ją rozwiążesz 😉                    
    • Argen
      Brawo! Twoja kolej
    • Fan Brauna
      Zastanawia mnie, dlaczego Stanowski nie chce już promować Brauna. Gdy Braun płacił temu lewicowemu publicyście — który zresztą sam przyznał się do swoich poglądów — wszystko było w porządku. Teraz jednak narracja wyraźnie się zmieniła. Być może Braun uznał, że lepiej wziąć sprawy w swoje ręce i nie polegać na pośrednikach. Cała ta sytuacja pokazuje, jak szybko w polskiej przestrzeni medialnej zmieniają się relacje i sympatie, gdy w grę wchodzą pieniądze, wpływy i interesy.
    • LadyTiger
      Sprecyzuj, do czego się odnosisz. 
    • Natka
      Tak, ale ta historia dotyczy mnie. Stałam kiedyś w sklepie, zamyślona totalnie. Kasjerka mówi: „Miłego dnia”, a ja z pełną powagą odpowiadam: „Nawzajem, kocham Cię.” Zapadła cisza. Ona patrzy. Ja patrzę. Kolejka patrzy. Po sekundzie dodałam: „To… znaczy… miłego dnia” i uciekłam szybciej niż promocje w Lidlu. Od tamtej pory do tej kasy już nie podchodzę — mamy zbyt intymną historię. 😄   Czy kiedykolwiek tak bardzo zgubiłeś/aś orientację w sklepie, że krążyłeś/aś między półkami przez pół godziny, jak w labiryncie?
    • Natka
      Jak Cię złapię, to pójdziemy razem na piwo jak prawdziwe kumpele, żeby się porządnie nagadać i pośmiać
    • Natka
      Nie śledzę zbyt często forum Nastroik, ale Liliana pisze bardzo pięknie i ma świetne wyczucie stylu. Jej wypowiedzi czyta się z przyjemnością.
    • Natka
      Większą satysfakcję dają mi codzienne, drobne rzeczy. Są one częścią mojego życia na co dzień i często poprawiają mi nastrój, na przykład miła rozmowa, uśmiech drugiej osoby czy chwila spokoju. Duże, przełomowe wydarzenia zdarzają się rzadko, natomiast małe przyjemności mogą sprawiać radość każdego dnia.   Gdzie najchętniej wyjeżdżasz na urlop — lepsza jest egzotyka czy może spokojna polska wieś? Każdy wybór ma swój urok i daje inne możliwości odpoczynku. Jaki jest Twój wybór?
    • Natka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...