Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Dino

Związek z prostytutka a problem w rodzinie

Polecane posty

Dino

Szukam odpowiedzi na takie pytanie. Chodzi mi jak takie coś jest powszechnie / przeciętnie widziane.
Wuj znając jedynie część faktów, stwierdził że jestem dewiantem i zażądał ode mnie rozwodu, natomiast dla mnie wszystko jest jak najbardziej OK. Rozwodzić bynajmniej się nie zamierzam – jednak nie wiem czy wuj ma nietypowe poglądy czy to ja mam nietypową wybrankę.

Jestem w udanym związku od ok. 18 lat i 15 lat po ślubie.

Ok. 20 lat temu poznałem dziewczyny co pracowały na drodze jako tzw. "tirówkami" i odpowiadało mi ich towarzystwo. Dość szybo zacząłem pracować z nimi, tj. klienci płacili np. mnie i jakiejś dziewczynie za sex żeby sobie popatrzeć i za inne rzeczy. Od tego czasu z jedną dziewczyną zostaliśmy parą a i kasa była niezła i postanowiliśmy być razem na stałe. Po 2,5 roku jak skończyłem studia, wzięliśmy ślub i od tego czasu już nie mamy nic wspólnego z poprzednim zajęciem.
Nasz związek jest w pełni udany, żona jest bardzo atrakcyjną kobietą i uważam że mam najlepszą żone. Po 15 latach małżeństwa kochamy się, nigdy nie było mowy o rozstaniu, zawsze ma ochote na sex i przy tym niezłe umiejętności.

Wuj powiedział że to obrzydliwe że być z tirówką i to z dalekiego kraju. Dla mnie nie ma w tym nic takiego, zważywszy, że sam pracowałem z dziewczynami - o czym wuj już nie wie, ale w efekcie nasz związek jest logiczny, mamy podobne upodobania, a po takiej pracy trudno by było znaleźć innych partnerów.

Wuj zapowiedział, że jak się nie rozwiodę to powie wszystkim w rodzinie i sąsiadom co robiła żona, a ja jestem zboczony mając taką żone. O mnie nie powie bo nie wie.

Nie bardzo wiem co zrobić, bo rozwodzić się nie zamierza, nie wiem czy powiedzieć żeśmy pracowali razem, czy to tylko pogorszy sprawę.

Jak to z tym jest ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


syn fubu

Ja ci wynajmę kilera i po wuju!

  • Ha Ha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
4 godziny temu, Dino napisał:

Nie bardzo wiem co zrobić,

To, co będzie dobre dla Ciebie i dla żony. Opinia ludzi, w tym wuja, to najmniejszy problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
48 minut temu, Sisi napisał:

To, co będzie dobre dla Ciebie i dla żony. Opinia ludzi, w tym wuja, to najmniejszy problem.

Opinia wuja to w istocie najmniejszy problem. Problem w tym, że wuj chce łazić po klatce i opowiadać sąsiadom. Nie wiem jakie będzie w Polsce podejście ludzi. Wg mnie ludzie uwierzą bo żona nie jest Polką, a w to że Rumunka pracowała na drodze to łatwo uwierzyć, a z drugiej strony z tirówką też raczej mało kto się wiąże.

Problem jeszcze w tym że mamy córke.

A nie wiem może dla nikogo to nie jest problem bo w Rumunii żona powiedziała siostrze i nikt się nie dziwił bo tam taka praca to normalka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
Maybe

Wuj zazdrości.

A ty już stary byk jesteś i przejmujesz się wujem? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Skoro wcześniej nie miałeś problemu, to nie rozumiem czemu stworzyłeś sobie po 15 latach problem.

Jedynie co zrozumiałe byłoby dla mnie, że chodzi o zapis sporego spadku po wujku i wtedy musiała nastąpić spowiedź, ale po kiego grzyby dokonałeś wujkowi takiej spowiedzi?

Dla mnie to taki temat, żeby coś napisać...sorry bardzo, jeśli uraziłam.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
14 godzin temu, Dżulia napisał:

Skoro wcześniej nie miałeś problemu, to nie rozumiem czemu stworzyłeś sobie po 15 latach problem.

Jedynie co zrozumiałe byłoby dla mnie, że chodzi o zapis sporego spadku po wujku i wtedy musiała nastąpić spowiedź, ale po kiego grzyby dokonałeś wujkowi takiej spowiedzi?

 

Dowiedział się od koleżanki żony, która przyjechała do Polski w odwiedziny, a przez 15 lat nic nie wiedział.

A dowiedział, się tak, że się w nią wpatrywał, a ona mu powiedziała, że może coś więcej niż się patrzeć jak zapłaci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
5 godzin temu, Gość napisał:

Dowiedział się od koleżanki żony, która przyjechała do Polski w odwiedziny, a przez 15 lat nic nie wiedział.

A dowiedział, się tak, że się w nią wpatrywał, a ona mu powiedziała, że może coś więcej niż się patrzeć jak zapłaci.

Wyślij koleżankę tam skąd przybyła, a wujkowi wymyśl historyjkę o tym jak ona to wymyśliła, a z żoną żyj i używaj pókiś młody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stryj

Zaproś wuja na jeden raz i sie odczepi $p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
BrakLoginu
Dnia 1.03.2020 o 15:09, Dino napisał:

Jak to z tym jest ?

Tak bardzo przejmujesz się zdaniem jakiegoś tam wuja i ewentualnych innych głosów jak on rozpowie?
Co Cię interesuje zdanie innych skoro jak napisałeś jesteś bardzo szczęśliwy? Olej innych, żyj swoim życiem, a inni niech zajrzą do pod swoją kołderkę.

Nigdy nie zrozumiem mentalności w naszym kraju. Kuźwa ludzie żyją czyimś życiem jakby swoich problemów nie mieli. No chyba, że to wynika z tego, że jak poplotkują np. o czymś co u Ciebie się wydarzyło to się poczują lepiej lub lepsi?
Dobra rada - olać innych, jak im się coś nie podoba, to już jest ich problem, a nie Twój :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

Tak bardzo przejmujesz się zdaniem jakiegoś tam wuja i ewentualnych innych głosów jak on rozpowie?
Co Cię interesuje zdanie innych skoro jak napisałeś jesteś bardzo szczęśliwy? Olej innych, żyj swoim życiem, a inni niech zajrzą do pod swoją kołderkę.

 

Mamy córke i nie bardzo mi odpowiada, żeby sąsiedzi i jej koleżanki pokazywali ją palcami i mówili, że mama stała na drodze. A w to, że stała na drodze łatwo będzie uwierzyć, jako że jest Rumunką. Poza tym córka nie wiem czym żeśmy się zajmowali 20 lat temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 godzinę temu, Stryj napisał:

Zaproś wuja na jeden raz i sie odczepi $p

Ma 65 lat, jest po dwóch rozwodach i uważa się za kogoś w rodzaju najwyższego autorytetu. Zawsze zapomina, że sam sobie życie spaprał i teraz siedzi sam.

A poza tym z kim miałby być ten 1 raz. Koleżanka już wróciła do Rumunii i przyjedzie pewnie za 2 lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
BrakLoginu
12 minut temu, Gość napisał:

Mamy córke i nie bardzo mi odpowiada, żeby sąsiedzi i jej koleżanki pokazywali ją palcami i mówili, że mama stała na drodze.

Rzeczywiście nie jest to łatwa sytuacja, bo szkoda dziecka. Wujek widocznie ma gdzieś to co ona będzie czuła po ujawnieniu tego info. Zaprzeczenia pewnie też nic nie dadzą, bo ludzie lubią różne "sensacje" i nawet dołożą swoją pikanterię do historii.

W takim razie według mnie jedynie zmiana otoczenia wchodzi w grę skoro nie da się jakoś dogadać z wujem. Rodzina się pewnie dowie, córka może kiedyś też jeśli będziecie z najbliższymi utrzymywać kontakt, ale już otoczenie w nowym miejscu jej nie będzie psuło psychiki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ale jeśli to wyjdzie, czyli inaczej wuj polezie do sąsiadów i rozpowie - to czy będą jakieś dłuższe skutki, czy po tygodniu ludzie zapomną.

Tak generalnie nie bardzo mam kogo spytać, bo kogoś kto nic o niczym nie wie nie bardzo chce pytać, a jak zadzwoniłem przyjaciółki z Rumunii to ona nie widzi problemu jak się ludzie dowiedzą. Ale u nich są inne obyczaje. Żona jak powiedziała o wszystkim siostrze to ta jedynie stwierdziła, że dobrze żeśmy się dobrali i nie był to problem ani dla siostry ani dla teścia. W Polsce wątpie, żeby tak ktoś reagował. Rodzice np. zaakceptowali żonę po 2 latach chociaż sami tylko wiecznie pili. U żony było tak samo i dlatego przyjechała do Polski do pracy. Zresztą jak miałem 19 lat to się wyprowadziłem i zamieszkałem z dziewczyną a obecną żoną i naszą przyjaciółką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
BrakLoginu

Ludzie mają to do siebie, że pogadają do momentu, aż znajdą sobie nowego "niusa" do rozebrania na czynniki pierwsze.
Jeśli to mała mieścina lub wieś to zapewne potrwa to nieco dłużej, w większych miastach raczej rozchodzi się po kościach (tak myślę). 
O mnie kiedyś też niestworzone historie gadali, bo pewna osoba miała wybujałą fantazję, a tak na prawdę chciała odwrócić uwagę od swoich czynów. Ja zwyczajnie na wszystko tym głupcom przytakiwałem z pełną ironią. Wtedy bardzo szybko odwróciło się przeciw osobie rozpowiadającej. U mnie wtedy też wchodziło dziecko, ale małe.

Za dużo wyjść raczej nie masz, ale według mnie wyprowadzka do innego miasta, to chyba nie jest dobry pomysł. Lepiej się wypierać. W sumie to było dawno temu i nie wiadomo czy w tym przypadku opowieści wuja ludzie nie wezmą za herezję. Chyba, że on jest tam jakąś "wyrocznią"? :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Duże miast - ok. 200.000 ludzi. Tylko w bloku co 3 to emeryt który nie ma żadnego zajęcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Dnia 1.03.2020 o 20:07, Gość napisał:

 Problem w tym, że wuj chce łazić po klatce i opowiadać sąsiadom.

No to niech sobie łazi. kto głupi, to będzie mącił, kto normalny pokiwa głową.

 

Co do córki - umiejętnie porozmawiać.

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
BrakLoginu
3 minuty temu, Sisi napisał:

No to niech sobie łazi. kto głupi, to będzie mącił, kto normalny pokiwa głową.

A no właśnie. Z głupim nie ma co nawet dyskutować, bo jak mu się powie, że wczoraj u Nowaka Ufo wylądowało, to też to "łyknie" jako pewnik. Dlatego jak mnie wplątała pewna osoba w pewną głupią rzecz to każdemu przytakiwałem. Z czasem nawet niektórzy głupi się orientowali, że robię z nich jeszcze większych kretynów.

Dla mnie to była frajda, ale jednak w tym przypadku trzeba działać raczej delikatnie, bo jest to dziecko, a bywają otoczenia, że nie pomyślą jaką krzywdę jemu mogą wyrządzić.

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

20 tysięcy i wuj będzie figurował na liście osób zaginionych. Po znajomości 15.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciotka

...a wuj z nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dino
Dnia ‎2020‎-‎03‎-‎04 o 17:00, syn fubu napisał:

20 tysięcy i wuj będzie figurował na liście osób zaginionych. Po znajomości 15.

Póki co dzielnicowy pójdzie - przynajmniej za darmo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      7271
    • Postów
      60186
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      319
    • Najwięcej dostępnych
      864

    DariuszKowalski
    Najnowszy użytkownik
    DariuszKowalski
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Sisi
      Świadomość jest i to niemała. Nawet jaja oznakowane są, by wiedzieć coś na temat ich pochodzenia. Niestety kupując w sklepie co nieco nikt Ci nie opowiada jak, co i dlaczego? Nie jest to też od razu wyrocznią, że zwierzę było maltretowane i przebywało w okrutnych warunkach. Interwencje, kontrole u złych i nieodpowiedzialnych hodowców są coraz częstsze. Zwłaszcza u tych tzw. dzikich hodowli. Tak to wygląda... No właśnie. Podstawą jest równowaga i realizm. Zawsze byłam i jestem daleka od przysłowiowych klapek na oczach i fanatyzmu wszelakiego. Wszyscy mają wybór, ale nikomu krzywdzić nikogo i niczego nie wolno.
    • alan
      Po analizie różnych doniesień z tego bełkotu informacyjnego pokazuje mi się pewien obraz nieudolnych działań chyba wszystkich rządów na ziemi w odniesieniu do KW. Nie wiem jak Wy na to patrzycie jednak czy nie zastanawia was, że skoro zagrożone są osoby o obniżonej odporności to dla czego kwarantanną są objęci również ci dla których KW nie stanowi żadnego zagrożenia. Czy nie rozsądniej było by zapewnić dobrowolną kwarantannę właśnie tej zagrożonej grupie społecznej, a reszcie pozwolić normalnie pracować. Obecnie wiemy, że KW dla ponad 80% społeczeństwa nie stanowi żadnego zagrożenia. Przejdą to bezobjawowo, albo jak zwykłe przeziębienie. Wiemy też, że obecne działania doprowadzą do wielu bankructw ludzi zdrowych, pełnych energii w pełni sił zawodowych. Konsekwencje tego w przyszłości będą dla niektórych z tych osób bardzo dramatyczne. Część z tych osób popełni samobójstwo, część umrze bo nie wytrzyma im po prostu serce. To będą ciche i nieopisywane medialnie i szumnie śmierci. Nie tak jak to ma miejsce obecnie odnośnie ofiar powikłań grypy wywołanej KW. Skąd wiem, że będą samobójstwa i problemy zdrowotne z sercem. Na przykładzie frankowiczów. Jakiś czas temu dotarłem do danych, z których wiem że było około 50 tys zgonów w tej grupie osób. Część odebrała sobie życie, część zmarła na serce. Jest to analiza danych z różnicy zgonów spowodowanych problemami z sercem oraz samobójstw jaka wystąpiła w sposób bardzo widoczny po załamaniu się rynku w 2008 roku. w tedy to frankowicze z dnia nadzień w niektórych przypadkach stali się bankrutami, czy znaleźli się na skraju bankructwa. Czy działania rządów są aby na pewno w dobrze pojętym interesie obywateli, czy może przyświeca temu iny cel. Zobaczcie ale obecnie, co kilka dni tracimy pewne prawa. Prawa przysługujące wolnemu człowiekowi. Wszystko niby bo chcą naszego dobra. Tylko czy my mamy tyle dobra ile oni chcą?, Czy stać nas na to? Jaki jest tak naprawdę cel w doprowadzaniu całego świata do globalnego kryzysu skoro można to zrobić lepiej, bezpieczniej i nawet skuteczniej by chronić życie ludzi będących w grupie ryzyka w odniesieniu do KW.
    • Dionizy
      Acha. Później bo teraz nie na czas na horrory. Nie zmienia to faktu że mięso jest potrzebne w diecie człowieka i w sumie między innymi dzieki tłuszczowi i mięsu zwierząt człowiek przetrwał okres zlodowacenia. Wiem że w dążeniu do zaspokojenia popytu sa zwyrodnienia ale to nie zmienia faktu ze pieczeń na talerzu jest apetyczna. Tyle tylko ze dobrze by to było mięso z dobrego pochodzenia. Dla mnie kupienie tuszy dzika o wadze około 50- 60 kg zaspakaja zapotrzebowanie na mięso na kilka miesięcy. Do tego jakieś ryby czy drób. A jeśli ktoś twierdzi że to be to co ja mam zrobić? Za chwilę będziemy się zastanawiać czy połów  sardynek sieciami i ich śmierć przez uduszenie jest humanitarna. Potem przyjdzie kolej na stonkę ziemniaczaną i komary. To wszystko są żyjące istoty więc czemu one mają być tak brutalnie zabijane. Czyż nie? Trzeba walczyć z patologiami ale .....  
    • Maybe
    • Maybe
      No właśnie. Dodam, że kiedyś mięso nie gościło na stołach Polaków codziennie, w bardziej zamierzchłych czasach mięso było zbyt drogie i jedynie klasa wyższa je jadła i też nie codziennie. Ludzie jedli kasze, warzywa, placki różnego rodzaju, a mięso było rarytasem. A teraz, nie tylko w Polsce, mięso stało się głównym składnikiem dań. A nie jest to ani zdrowe, tak naprawdę, ani dobre dla zwierząt, które są traktowane nie jak żywe stworzenia, ale jak produkt.  Nie wiem czy oglądałaś filmik, ale tam właśnie pani mówi, że te kurczaki niczym nie przypominają już normalne kurczaki. Jednak one wciąż są żywe i czują.  Obejrz film a będziesz wiedział o czym jest ten film. Jedno wiąże się z drugim. Hodowle produkcyjne w których zwierzęta cierpią są wynikiem tego że jemy za dużo mięsa. O tym jest ten temat. 
    • Maybe
      A ja oceniam żeby wiedzieć z kim mi po drodze 
    • Dionizy
      Nie wiem czy on jest święty. Po prostu znalazłem to między wiadomościami i wydalo mi się rzeczowe. Nie oceniam ludzi.  
    • tośka
      Chyba jakos podobnie uwazam. W zamierzchłych czasach, gdy moja babcia ucinala łeb swojej kurze i robiła nam rosół na niedziele traktowalam to jak cykl przyrody- lew zjada zebre itd. Teraz te kurczaki z ferm wzbudzają we mnie niechęć do miesa... 
    • Dionizy
      Nie wiem o czym tak naprawdę jest ten temat. Czy chodzi o jedzenie mięsa czy o hodowlę. Ja lubię mięso i go jem tylko z tym zastrzeżeniem że jesteś tym co jesz. A więc zwierzęta hodowane na mięso paszami z antybiotykami i szczepionkami w rzeczywistości są paszą z dodatkami. Więc wybieram żołędzie, leśne korzonki, korę trawy itd czyli dziczyznę. Nie ma nic lepszego na talerzu jak udziec sarny dobrze upieczony czy comber jeleni z kiszoną kapustą. Mięso z dziczka jest też niczego sobie. Ostatnio gotowałem rosół z dodatkiem żeberek z dzika. Super.
    • Maybe
      Franek jest święty? Jest umoczony jak oni wszyscy.  Co do reszty. Nie jestem tak nabożna, żeby to pojąć. 
    • Maybe
      Miliony ludzi na świecie nie je mięsa i mają się dobrze, inne miliony nie jedzą również produktów od zwierzęcych i również mają się dobrze, więc naprawdę zdrowiej jest jeść jednak mniej i w ten sposób nie musimy się dokładać do cierpienia tych zwierząt. Takie jest moje zdanie. Ale jeśli ktos nie wyobraża sobie życia bez mięsa to nich je, podobnie jak ja, nie wyobrażam sobie życia bez czekolady. Tylko trzeba mieć świadomość co się z tym wiąże i jeśli ma się empatię, to lepiej z tej usługi hodowania w potwornych warunkach i zabijania dla nas zwierzęcia korzystać jak najrzadziej, a dzięki temu, takie gospodarstwa produkcyjne może znikną z mapy świata. 
    • Sisi
      Raczej żeby jeść mało a często i w miarę wszystkie produkty. No chyba, że nam szkodzą ze względu np. na alergię. To oczywiście odpuszczamy. Nie ma to jak zbilansowana dieta zawierająca wszystkiego po trochu, w tym mięso.
    • Sisi
      Ja z kolei miałam zamiar. Stanęłam przed orbitrekiem, popatrzyłam i na tyle było mnie stać 🤓 Chyba klimaty mi nie służą. Weny brak nawet do ćwiczeń . Mam doła czy jak? 🤔
    • Dionizy
      Nie rozumiesz? ,,,,,,Bo jak nie Ty to kto? Bo jak nie ty to kto kto kto kto bo jak nie my to kto? Bo jak nie my to nikt tego nie zrozumie tu,,,,, Miłego dnia Julio. Julio och Julio Czemuś Ty Julia????? >>>>>>>>>>>>>>>pieprzy mi się w głowie to chyba od tych analiz wyprawy narodu wybranego....<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
    • Sisi
      A wszystkim będzie pan prezydent tłumaczył, że jest głową państwa i to są jego obowiązki. (chciał być postępowy, a wyszło jak zawsze)   Podobnie jak pokazówka, kiedy modli się w Częstochowie. Tutaj modły o zdrowy naród, a z drugiej strony wybory i narażanie tego narodu. Jedno drugiemu przeczy.   Maseczek, rękawiczek, respiratorów, kombinezonów brak. Może o to trzeba się pomodlić, bo nic więcej nam już nie zostało. Chociaż dodałabym w intencji:  o rozsądek - zauważam olbrzymie braki.
    • Dionizy
      Lepiej ,,Tylko Weronika,,, !!!!!! chociaż ona gdzieś wciąż znika.    
    • Dionizy
      białych w czerwone kołeczka majtek które to przy każdej nadarzającej sie prezentowała ostentacyjnie schylając się w zbyt krótkiej spódnicy. Inne dziewczyny ze wsi zresztą nie byly na to obojętne i każda jak mogła pokazywała ku radości męskiej części społeczności gminnej. I tak wszyscy wiedzieli ze Zuzia preferuje czarne a Słoneczna błękitne figi. Tośka chętnie zakłada takie kremowe ale długość do pól uda i te falbanki troszkę oldskulowe  nie wabiły tych najmłodszych zainteresowanych. Tylko jak zwykle Weronika była nie wzruszona. Na nic mody i trendy. Ona...
    • Dionizy
      Wkurza mnie ośli upór prezesa dotyczący wyborów. Przed chwila przeczytałem artykuł na temat jego bardzo kiepskiego zdrowia i poważnej choroby. Nie wiem czy to prawda ale jeśli to czy chce jeszcze cos popsuć?
    • Dionizy
      Ewa gotuje ale ja tego nie jadam. Ogólnie do Wachowiczów mnie nie proszą. No cóż.   Sportowiec. Jak nie mógł dołożyć do odgryzał ucho  
    • Dionizy
      Nie wiem czemu. Ogólnie uważam że spalanie wszelkich paliw kopalnych tzn węgla, ropy i gazu jest dla ziemian samobójstwem ale tu nie chodzi o smog lecz o nadmiar węgla w atmosferze który to wiele milionów lat temu został związany przez rośliny i inne żywe organizmy i uwięziony pod ziemią To stworzyło dobre warunki do powstania Życia i jego ewolucji. teraz ten węgiel jako pierwiastek jest uwalniany co czyni ziemską atmosferę coraz mnie przyjazną życiu.    Lubisz podróżować bez celu?
    • Dionizy
      Dziękuję Bili. Przesyłka dotarła a kurier zdecydował że będzie na obiedzie a ściślej mówiąc na rosół. Nie byl wypasiony no ale darowanemu koniowi..... tak że teraz sobie gołąbek pyrka w garnku z warzywami. Jest mu tam ciepło to i lepiej bo na dworze mróz. Jesteś szczęściarzem. Możesz sobie rano wcześnie wstać i pojść do roboty gdzie nazapiepszasz sie do woli a nawet więcej. Pomyśl ile ludzi teraz Ci tego zazdrości siedząc w domu przy kolejnej kawie aż do chwili gdy po 13 przyjdzie czas na piwo po nim obiad  i kolejne piwko przy Annie Mari Wesołowskiej czy sekretach sąsiadów albo trudnych spraw. Ilu z tych nieszczęśników zamkniętych w domach ruszyło by  do roboty gdzieś na budowie przy wykopach albo wznoszeniu murów. Nie wspomnę o budowie dachu w deszczu czy śnieżycy bo to już są marzenia. Ech to życie niesprawiedliwe. Jedni mogą inni nie. Zastanawiam sie jak to będzie jutro bo sa nowe obostrzenia a ja jutro muszę jechać z moją chorą do Wrocławia To jakieś 120 km Niby jest skierowanie i wszystko ale kto wie jak będzie. No i ten śnieg trochę mnie niepokoi bo mam na kolach juz letnie opony. Zobaczymy. No i ten cały dzień tam na onkologi nie działa na mnie budujące.
    • Dionizy
      https://thefad.pl/aktualnosci/koalicja-2/
    • Maybe
      Podobno Putin też ma bo podał rękę zarażonemu lekarzowi ale twierdzi, że nie. Dziś mówili w telewizorni w BBC.  A w Szwecji podobno luz blues niczego nie zakazują.  Trump też twierdził że korona to wymysł, a teraz jego kraj jest na pierwszym miejscu pod względem liczby zakażonych - przegonili nawet Chiny.  Może ten wirus ma nauczyć ludzi pokory? 
    • Maybe
      Pterodaktylem? Ptery- pery- co? Jezusie Maryjo, jakie mądre nowe słowo poznam😜 ja to jestem niewierny Tomasz, jak nie dotknę, to nie uwierzę... a tak na serio bardziej wzrokowcem, choć rzeczywiście chodząc przed egzaminem na korytarzu i powtarzając materiał, jakoś łatwiej mi to w głowie zostawało... choć w domu nigdy nie próbowałam. Ale spacerując, biegając lub jadąc rowerem i myśląc o różnych sprawach, stawały się one jakieś jaśniejsze. Ale wzrokowcem jestem też.    Czy wierzysz ze smog jest od ogrzewania domostw węglem? Jeśli tak to dlaczego wcześniej smogu nie było? 
    • aliada
      Dziko żyjące? Nie. Co najwyżej nieumyślnie, zostawiając im (ptakom, jeżom...) zarośnięty ogród i owoce na drzewach.   Jesteś bardziej wzrokowcem, słuchowcem, a może takim co przyswaja wiedzę chodząc (perypatetykiem)?
  • Najnowsze Tematy

  • Popularni autorzy

    1. 1
      Dionizy
      Dionizy
      25
    2. 2
      BrakLoginu
      BrakLoginu
      18
    3. 3
      słoneczna
      słoneczna
      14
    4. 4
      Maybe
      Maybe
      13
    5. 5
      Sisi
      Sisi
      11

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

W związku z Rozporządzeniem UE 2016/679 (znanym też jako „RODO”) informujemy w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe pozostawiane podczas korzystania z forum Nastroik.pl. Zamykając ten komunikat wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych przez forum Nastroik.pl - Regulamin - Polityka prywatności