Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


  • 0
WtomiGraj

Zrozumieć mężczyznę - próba wyjaśnienia. Pytania do wszystkich.

Pytanie

Przygnębiony
WtomiGraj

1. Dlaczego mężczyźni z takim upodobaniem opowiadają jak upili się do nieprzytomności i stracili kontakt z rzeczywistością?

Czy sponiewieranie alkoholowe i co się pod wpływem jego wyrabia to dla faceta powód do dumy? Dlaczego tak się tym hołubią?

 

2. Dlaczego mężczyźni z upodobaniem opowiadają o mandatach za przekroczenie prędkości, ale o potrąceniu premii w pracy za już niekoniecznie?

 

3. Czy samochód to najlepszy przyjaciel i/lub obiekt uwielbienia dla mężczyzny?

Czy płakałeś kiedyś po sprzedaży lub kasacji samochodu? Czy rozwiódłbyś się z przyczyny samochodu? Jeśli tak, doprecyzuj okoliczności.

 

4. Dlaczego mężczyźni bardziej dbają, troszczą się i cenią swój samochód niż życiową partnerkę/żonę?

Dlaczego ona prędzej usłyszy z ust jego: tylko nie porysuj mi samochodu, niż np.: uważaj, jest ślisko nie przewróć się?

 

5. Dlaczego w rozmowie z kumplami mężczyźni nie powiedzą dobrego słowa o żonie/partnerce, np. jaki dobry zrobiła schabowy wczoraj, ale chętnie wyciągną na światło dzienne jej samochodowe i nie tylko potknięcia, wpadki?

 

6. Dlaczego w rozmowach towarzyskich (głównie męsko - męskich) mężczyźni nie wymawiają imion swoich żon/partnerek, nawet jeśli słuchacz zna je i wie o kogo chodzi, ale zastępują słowami: stara, młoda, kobita, moja? Bo czy przykładowo imię Ewa nie jest szybsze i łatwiejsze w wymowie niż - kobita? Co innego gdyby to była - Hermenegilda.

 

7. Czy poprzednie pytania są dla Ciebie:

a. owocem wnikliwej i wieloletniej obserwacji otaczającego świata

b. półżartobliwym materiałem do kabaretu

c. wyrzutem i pesymistycznymi wnioskami

d. przejawem damskiego szowinizmu

e. pobudką do refleksji nad własnym zachowaniem?

 

 

Odpowiedzi oczekuję od obu płci. Burza mózgów. Pytania można dopisywać. Pytania do kobiet zadajemy w innym temacie.

Edytowano przez WtomiGraj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

17 odpowiedzi na to pytanie

Polecane posty

  • 0
Głodny

1. Nie wiem dlaczego. Jakkolwiek jeśli wiąże się z tym historia, typu poznałem po kilkunastu kielichach gościa, który kilkanaście miesięcy później został moim drużbą i kumplem, to czemu nie. Osobiście rzadko się daję sponiewierać, a nawet jak już daję, to nie ma do czego wracać. Grunt że wątroba działa,  myślenie wraca do normy i wszyscy obok cali.

2. Z upodobaniem? Pff, to się nazywa fart, że nic złego się nie stało po drodze. Czasem jak się spieszę i muszę nadganiać, to cieszę się że jestem na czas cały i zdrowy i bez mandatu. Jak już dostaję mandat to jestem po prostu wkurwiony. A potem mądry po szkodzie, klasyka.

3. Nie najlepszy, ale jeden z. Nie rozwiódłbym się nigdy z powodu auta. Może dlatego że nie muszę :P  No ale nie, i tak rozwód z takiego powodu to jeden z głupszych pomysłów na jakie można wpaść.

4. Bo o auto prościej jest zadbać niż o kobietę. Nie usłyszy dlatego, bo każda myśląca nie ubierze butów na obcasiku czy innym wynalazku rano, zwłaszcza, że w nocy było -10 stopni. Ubierze porządne buty, w których trudniej się wywalić. I się nie wywali. A jak się wywali, to będziemy się martwić.

5. Może dlatego, że rzadziej mówią o swoich żonach w porównaniu do żon, które o swoich mężach mogą dużo dłużej i więcej? A jeśli chodzi o wyciąganie, to zależy o czym rozmowa. Nie umiem wyobrazić sobie trójki kolegów, którzy spotykają się TYLKO po to, żeby naśmiewać się ze swoich żon i smarować je czym popadnie, np. zalała ropę do benzyniaka.

6.Moja koleżanka z pracy powiedziała mi, że gdy jej mąż jest na nią zły, to mówi do niej i o niej żabcia. Z kolei kiedy wszystko jest cacy, to mówi o niej pieszczotliwie gruba ;P  Ale jej to w zupełności nie przeszkadza ani nie chmurzy się wówczas. Może dlatego, że waży jakieś 65 kilo i jest zajebiście filigranowa jak na swój wiek :)  Można się i dogadać i przyzwyczaić. Albo wymyślić taką grubą :P

7.  a, c, d.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


  • 0
Przygnębiony
Mptiness
2 godziny temu, WtomiGraj napisał:

1. Dlaczego mężczyźni z takim upodobaniem opowiadają jak upili się do nieprzytomności i stracili kontakt z rzeczywistością?

Najczęściej o tych przygodach opowiadają nastolatkowie i 20+, później wyrastają z tego. A robią to.. może, by zaimponować rówieśnikom. :D

2 godziny temu, WtomiGraj napisał:

2. Dlaczego mężczyźni z upodobaniem opowiadają o mandatach za przekroczenie prędkości, ale o potrąceniu premii w pracy za już niekoniecznie?

Bo dziewczyny lubią szybką jazdę, więc trzeba się pochwalić. :D Żartuję. Kobiety również chętnie o tym opowiadają.

2 godziny temu, WtomiGraj napisał:

3. Czy samochód to najlepszy przyjaciel i/lub obiekt uwielbienia dla mężczyzny?

Jeśli ma przy swoim boku tą wyjątkową kobietę, to samochód będzie tylko odskocznią. 

2 godziny temu, WtomiGraj napisał:

4. Dlaczego mężczyźni bardziej dbają, troszczą się i cenią swój samochód niż życiową partnerkę/żonę?

Tak nie powinno być, bo auto to tylko rzecz materialna. Kobieta być na pierwszym miejscu.  Niemniej jednak mężczyzna też potrzebuje jakiegoś azylu. Dla jednych to będzie auto, dla innych warsztat, jeszcze innych kumple przy barze. Akurat mi imponuje mężczyzna, który dba o swoje auto.

2 godziny temu, WtomiGraj napisał:

5. Dlaczego w rozmowie z kumplami mężczyźni nie powiedzą dobrego słowa o żonie/partnerce, np. jaki dobry zrobiła schabowy wczoraj

Bo to nie są męskie tematy. A nie wystarczy, że mu smakowało? Że podziękował, przytulił, pocałował? Że docenia to na co dzień? :)

2 godziny temu, WtomiGraj napisał:

6. Dlaczego w rozmowach towarzyskich (głównie męsko - męskich) mężczyźni nie wymawiają imion swoich żon/partnerek, nawet jeśli słuchacz zna je i wie o kogo chodzi, ale zastępują słowami: stara, młoda, kobita, moja?

Rzeczywiście często to ma miejsce. Niektórzy traktują drugą osobę jak swoją własność. Może posiadanie kobiety podnosi ich Ego, dlatego tak chętnie podkreślają to i właśnie te sformułowania lepiej oddają to niż imię?

7.. :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Jacennty

Chyba nie jestem mężczyzną-później sprawdzę ;-)

Ale ciekawy feministyczny temat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Przygnębiony
WtomiGraj
34 minuty temu, Jacekz napisał:

Chyba nie jestem mężczyzną-później sprawdzę ;-)

Nie musisz pisać we własnym imieniu. Spróbuj odpowiedzieć dlaczego mężczyźni tak robią. Wczuj się w rolę.

 

35 minut temu, Jacekz napisał:

Ale ciekawy feministyczny temat...

Czyli wychodzi z tego, że szara codzienność jest feministyczna.

Może to jednak prawda, że Pan Bóg jest kobietą...

Odpowiadam zarazem na pytanie 7:

wyłącznie a

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Maybe
5 godzin temu, WtomiGraj napisał:

1. Dlaczego mężczyźni z takim upodobaniem opowiadają jak upili się do nieprzytomności i stracili kontakt z rzeczywistością?

Czy sponiewieranie alkoholowe i co się pod wpływem jego wyrabia to dla faceta powód do dumy? Dlaczego tak się tym hołubią?

 

2. Dlaczego mężczyźni z upodobaniem opowiadają o mandatach za przekroczenie prędkości, ale o potrąceniu premii w pracy za już niekoniecznie?

 

3. Czy samochód to najlepszy przyjaciel i/lub obiekt uwielbienia dla mężczyzny?

Czy płakałeś kiedyś po sprzedaży lub kasacji samochodu? Czy rozwiódłbyś się z przyczyny samochodu? Jeśli tak, doprecyzuj okoliczności.

 

4. Dlaczego mężczyźni bardziej dbają, troszczą się i cenią swój samochód niż życiową partnerkę/żonę?

Dlaczego ona prędzej usłyszy z ust jego: tylko nie porysuj mi samochodu, niż np.: uważaj, jest ślisko nie przewróć się?

 

5. Dlaczego w rozmowie z kumplami mężczyźni nie powiedzą dobrego słowa o żonie/partnerce, np. jaki dobry zrobiła schabowy wczoraj, ale chętnie wyciągną na światło dzienne jej samochodowe i nie tylko potknięcia, wpadki?

 

6. Dlaczego w rozmowach towarzyskich (głównie męsko - męskich) mężczyźni nie wymawiają imion swoich żon/partnerek, nawet jeśli słuchacz zna je i wie o kogo chodzi, ale zastępują słowami: stara, młoda, kobita, moja? Bo czy przykładowo imię Ewa nie jest szybsze i łatwiejsze w wymowie niż - kobita? Co innego gdyby to była - Hermenegilda.

 

7. Czy poprzednie pytania są dla Ciebie:

a. owocem wnikliwej i wieloletniej obserwacji otaczającego świata

b. półżartobliwym materiałem do kabaretu

c. wyrzutem i pesymistycznymi wnioskami

d. przejawem damskiego szowinizmu

e. pobudką do refleksji nad własnym zachowaniem?

 

 

Odpowiedzi oczekuję od obu płci. Burza mózgów. Pytania można dopisywać. Pytania do kobiet zadajemy w innym temacie.

W skrócie i generalizując wg mnie wynika to z kompleksów, z problemów w relacjach z drugim człowiekiem - skąd te kompleksy (niedowartościowanie) i problemy w relacjach, to już bardzo indywidualna sprawa każdego faceta. Mnie tylko zadziwia tłumaczenie, że tak zostali wychowani ? Owszem wychowanie rzutuje na nasze zachowanie, ale z wiekiem dojrzewamy, uczymy się, rozwijamy i sami siebie możemy kształtować. Albo nie rozwijamy się i całe życie zasłaniamy się przymusem społecznym, presją, wychowaniem i dzieciństwem - jakież to wygodne ;)

Wg mnie to bardzo trafne spostrzeżenia i mogłyby być żartem, gdyby nie fakt, że są poniżające dla kobiet. Choć patrząc na takich gości z boku, bardziej mnie bawią niż złoszczą. Jednak myślę, że tego typu panowie powinni wybrać pkt e. A dla mnie wynika to z pewnych wieloletnich obserwacji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Przygnębiony
WtomiGraj
2 godziny temu, la primavera napisał:

7 b

Kiedy premiera skeczu?

Informuję U P R Z E J M N I E...

Jak dla mnie to 2 stycznia 2020 o godzinie 14:00, bo wtedy zacznie się kolejna edycja słuchowiska pt.: Ichnie baby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
la primavera
3 godziny temu, WtomiGraj napisał:

U P R Z E J M N I E...

 

Skoro uprzejmie, to czemu dużymi literami? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Typowy koks

Uuuuu. Ktoś tu ma urazik. Po prostu kiepsko trafiłyście. W totka nie grajcie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Dionizy
16 godzin temu, WtomiGraj napisał:

Czyli wychodzi z tego, że szara codzienność jest feministyczna.

Może to jednak prawda, że Pan Bóg jest kobietą...

Szara codzienność jest po prostu szara i już. Doszukiwanie się w niej kolorytu typu szowinizm, feminizm czy LGBT jest tylko wytworem ludzkiego ego które i tak nie ma najmniejszego znaczenia dla dziejów ziemi która nas nosi, karmi i zachwyca. Szarość jest zwyczajnie szara i wydaje mi sie że jest to ,,niezdecydowanie,, bo są tylko dwie barwy. Biel i czerń. Dopiero gdy prawdziwą biel przepuścimy przez kroplę życiodajnej wody zobaczymy wszystkie barwy ziemi. Tęcza. Jest ona symbolem wzajemnej tolerancji, współistnienia, zycia. Śmieszy mnie gdy jacyś zakazują eksponowania jej barw. Ten temat jest też szukaniem jakiś podziałów. Nie ma w sferze psychiki mężczyzn i kobiet  są tylko ludzie którzy sami sobie kreują taki świat podziałów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
la primavera
Dnia 29.12.2019 o 07:41, Typowy koks napisał:

Uuuuu. Ktoś tu ma urazik. Po prostu kiepsko trafiłyście. W totka nie grajcie ?

Koksu ( czyżby hardkorowy?) Ty coś nie nadinterpretujesz przypadkiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Przygnębiony
WtomiGraj
Dnia ‎29‎.‎12‎.‎2019 o 09:05, Dionizy napisał:

Ten temat jest też szukaniem jakiś podziałów

Bynajmniej, chęć zrozumienia czyichś zachowań to empatia. Podział to skazywanie z góry, bez wnikania. Zauważ formę pytającą.

 

Dnia ‎28‎.‎12‎.‎2019 o 23:07, la primavera napisał:

Skoro uprzejmie, to czemu dużymi literami? ?

Celowo "uprzejmnie" wielkimi literami podkreśla rangę audycji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
la primavera

A to teraz mnie zaciekawialas. Bo myślałam, że to zwykła literówka. Ale nie mogę zaskoczyć o co chodzi. Da rady prościej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 28.12.2019 o 11:55, WtomiGraj napisał:

1. Dlaczego mężczyźni z takim upodobaniem opowiadają jak upili się do nieprzytomności i stracili kontakt z rzeczywistością?

Czy sponiewieranie alkoholowe i co się pod wpływem jego wyrabia to dla faceta powód do dumy? Dlaczego tak się tym hołubią?

Za młodu się zdarzało, ale tylko parę razy.  W moim przypadku, to raczej była chęć udowodnienia czegoś, że można więcej, że się da itp.

Żaden to powód do dumy, ale młodość ma też prawo do robienia głupot :)

Dnia 28.12.2019 o 11:55, WtomiGraj napisał:

2. Dlaczego mężczyźni z upodobaniem opowiadają o mandatach za przekroczenie prędkości, ale o potrąceniu premii w pracy za już niekoniecznie?

Najwyraźniej niektórzy czują się na drogach niczym na jakimś rajdzie. Dlaczego nie chwalą się utratą premii? Pewnie wstydzą się, że w pracy poszło coś nie tak.

Dnia 28.12.2019 o 11:55, WtomiGraj napisał:

3. Czy samochód to najlepszy przyjaciel i/lub obiekt uwielbienia dla mężczyzny?

Czy płakałeś kiedyś po sprzedaży lub kasacji samochodu? Czy rozwiódłbyś się z przyczyny samochodu? Jeśli tak, doprecyzuj okoliczności.

Nigdy samochód nie była dla mnie tak ważny i raczej nie będzie. To dla mnie jedynie środek mechaniczny do przemieszczania się. W dłuższe trasy tak przeważnie wybieram pociąg.
W życiu bym nie zakończył związku, bo coś z moim autem, by się stało. Samochód jak pieniądze, to rzecz nabyta. Można kupić nowy lub przesiąść się na rower.

Dnia 28.12.2019 o 11:55, WtomiGraj napisał:

4. Dlaczego mężczyźni bardziej dbają, troszczą się i cenią swój samochód niż życiową partnerkę/żonę?

Dlaczego ona prędzej usłyszy z ust jego: tylko nie porysuj mi samochodu, niż np.: uważaj, jest ślisko nie przewróć się?

Moja kobieta kiedyś miała wypadek, nie daleko od naszego domu. Jak dobiegłem na miejsce, to pierwsze co mnie interesowało, to stan jej zdrowia, to była jedynie stłuczka, nic jej nie było, ale chyba z przesadą upewniałem się czy jest ok. W razie czego zawiozłem ją na pogotowie, bo różnie bywa.

Dnia 28.12.2019 o 11:55, WtomiGraj napisał:

5. Dlaczego w rozmowie z kumplami mężczyźni nie powiedzą dobrego słowa o żonie/partnerce, np. jaki dobry zrobiła schabowy wczoraj, ale chętnie wyciągną na światło dzienne jej samochodowe i nie tylko potknięcia, wpadki?

Nigdy nie wyciągałem w rozmowach jakiś niepowodzeń moich kobiet. To zawsze były nasze prywatne sprawy. Jeśli sama, by coś takiego zaczęła, to ewentualnie bym się dołączył.

Dnia 28.12.2019 o 11:55, WtomiGraj napisał:

6. Dlaczego w rozmowach towarzyskich (głównie męsko - męskich) mężczyźni nie wymawiają imion swoich żon/partnerek, nawet jeśli słuchacz zna je i wie o kogo chodzi, ale zastępują słowami: stara, młoda, kobita, moja? Bo czy przykładowo imię Ewa nie jest szybsze i łatwiejsze w wymowie niż - kobita? Co innego gdyby to była - Hermenegilda.

Ja również często mówiłem "moja kobieta", ale też nie raz i nie dwa razy używałem imienia. Teraz się tak zastanowiłem dlaczego akurat "moja kobieta"... może to z dumy, że akurat mnie wybrała? Nie wiem, ale zapewne nie traktowałem jej jako jakiejś "własności" czy przedmiotowo.

Dnia 28.12.2019 o 11:55, WtomiGraj napisał:

7. Czy poprzednie pytania są dla Ciebie:

a. owocem wnikliwej i wieloletniej obserwacji otaczającego świata

b. półżartobliwym materiałem do kabaretu

c. wyrzutem i pesymistycznymi wnioskami

d. przejawem damskiego szowinizmu

e. pobudką do refleksji nad własnym zachowaniem?

a, e,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Przygnębiony
WtomiGraj
Dnia ‎30‎.‎12‎.‎2019 o 13:43, la primavera napisał:

Ale nie mogę zaskoczyć o co chodzi. Da rady prościej?

Bo to tak: śmieszno, gdyby nie smutno. Kulawa ortografia miała wpisać się w ten klimat.

 

Dnia ‎30‎.‎12‎.‎2019 o 15:03, BrakLoginu napisał:

a, e,

Przywróciłeś mi wiarę w człowieka.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wesoły
BrakLoginu
6 godzin temu, WtomiGraj napisał:

Przywróciłeś mi wiarę w człowieka.?

Czy ja wiem? Normalne (chyba) zdroworozsądkowe przemyślunki, ale dziękuję :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Pan Tograf

1. Nigdy nie urwał mi się film, więc nie było co opowiadać

  2. O mandatach (nielicznych, bo dostałem nie więcej niż 10 na 30 lat prowadzenia auta) nie opowiadam z upodobaniem.

  3. Nie, samochód to dla mnie wygodny sposób do przemieszczania

  4. Nie dotyczy

  5. Nie dotyczy

  6. Moja ślubna ma jedno z najpopularniejszych imion więc nie używam go między znajomymi by nie doszło do nieporozumień. Mówię po prostu „żona”

  7. odp. B i C

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz na pytanie...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...