Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
anonim

Żona umiera na raka

Polecane posty

anonim

Widzę że ludzie piszą tutaj anonimowo swoje historie, to może ja też opiszę kawałek swojego życia . Może żona umiera, jest po 5 chemiach i dalej ma przeżuty, a mimo tego nie odwiedzam jej w szpitalu. Nigdy nie kochałem swojej żony, a ona mnie bardzo. To ona leciała na mnie jak się poznaliśmy. Jestem przystojnym facetem i wiele kobiet na mnie leci . A ja byłem dla niej miłością jej życia .
Nie kochałem jej ale jakoś tak wyszło że wzięliśmy ślub . Liczyliśmy na fajne dzieciaki i rodzinne życie. Niestety z czasem okazało się że moja żona jest bezpłodna i dzieci mieć nie będziemy .
Od tamtej pory wszystko zaczęło się psuć . Moja żona załamała się, popadła w depresję, a po 2 latach zachorowała. Pierwsze chemie i nadzieja że można wszystko odwrócić . Niestety z czasem okazało się że wyrok na nią już zapadł .

Pewnie ktoś zapyta dlaczego nie odwiedzam swojej żony, jaka jest przyczyna?
Na początku jej współczułem, ale później miałem do niej ogromny żal że nie możemy mieć dzieci. Była wybrakowana nabrała mnie, nie była w pełni kobietą . Nie mogę jej nic zarzucić, starała się dbała o mnie i kochała, ale nie dała mi tego na czym mi zależało, dzieci. Nie było też seksu, bo od wielu lat moja żona choruje. W barze poznałem Gosię, zaczepiała mnie i w końcu wskoczyła mi do łózka . Od kilku lat sypiamy ze sobą .Żona wierzy ciągle że ją kocham i jestem jej wierny. Nie potrafię jej wybaczyć że tak bardzo mnie zawiodła . Nic już mnie z nią nie łączy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zaloguj się, aby obserwować  





Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...