Arkina 3 631 Napisano 28 Lipca 2021 Czasem patrzę na różne zdjęcia zwierząt porzuconych albo odbieranych właścicielom... Obserwuję jakieś tam strony zajmujące się ochrona zwierząt i nie wierzę do czego zdolni są ludzie. Doprowadzają swoich małych przyjaciół do tragicznego stanu. Poprzez zaniedbania bywa, że trzeba je uśpić zwyczajnie bo zbyt dużo bólu doświadczają. Wiele z nich udaje się uratować i miło patrzeć jak z zabiedzonego i smutnego zwierzaka staja się znów energiczni, wesoło machają ogonem i wyglądają zdrowo. Nic mnie bardziej nie wkurza jak głodzenie zwierząt. Już nie chce mówić o prawidłowym odżywianiu bo to inna bajka. Zastanawia mnie jakim trzeba być człowiekiem aby samemu zasiadać do stołu a mieć na własnym podwórku tak zagłodzone zwierzę. Nie rozumiem i nie pojmuje jak taki właściciel przełyka jedzenie? 1 Zuzia zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Miejscowy 351 Napisano 28 Lipca 2021 No niestety ludzie, którzy krzywdzą zwierzęta są bez uczuć i bez jakiejś empatii. W Polsce są nadal za łagodne kary dla takich ludzi. A i w niektórych przypadkach, a nawet często w ogóle tacy ludzie nie są karani za zło jakiego się dopuszczają na zwierzętach. Bo trzeba to najpierw udowodnić, że ktoś się znęcał nad zwierzętami, nad psami i kotami. Jak ludzie porzucają najczęściej psy ( bo ludzie najczęściej źle traktują psy, a rzadziej mniejsze zwierzęta ), to gdzie szukać potem właścicieli takich psów? Są ludzie, którzy najpierw biorą psy do domu, a potem się znudzą, są już niepotrzebne, a potem gdzieś porzucają, czy wyrzucają, np. wywożą do lasu, na pole i tam zostawiają. Takie psy się błąkają po wioskach, po polach i nie mają domu. Zwierzę, jakiekolwiek to jest odpowiedzialność, tak jak dziecko, bo to żywa istota, która czuje. Zanim ktoś się zdecyduję na jakieś zwierzę, niech się zastanowi, czy da radę się dobrze zajmować i żywić? Ja np. w dzieciństwie miałem chomika i myszy. To te najmniejsze zwierzęta domowe, które trzyma się w klatkach. Ale i takie zwierzęta wymagają dbania o nie, żywienia i trzymania w dobrych warunkach. Nie miałem nigdy żadnego psa, ani kota, bo to już większa odpowiedzialność. Nie wiem czy dałbym radę się zajmować psem lub kotem. Dlatego się nie decyduję na trzymanie takich zwierząt. Ale trzeba najpierw pomyśleć, a potem robić, działać. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
000 Napisano 31 Lipca 2021 Jak ktos się znęca nad zwierzętami, to normalnie poupierd... ręce, nogi i patrzeć w oczy jak wyje z bólu i się wykrwawia powoli. Zero litości. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Miejscowy 351 Napisano 3 Sierpnia 2021 Zdecydowanie w Polsce powinny być wyższe kary za znęcanie się nad zwierzętami. A już szczególnie za zabijanie psów, kotów. Ogólnie powinno to dotyczyć wszystkich zwierząt, bez wyjątku. Bo każde zwierzę tak samo czuje i jest żywą istotą. Tylko jest to tak w Polsce i pewnie też w innych krajach pojmowane, że: małe i inne zwierzęta są mniej ważne od psów i kotów. A wcale tak nie jest. Bo np. są też zwierzęta gospodarskie, które żyją na wsi i to też są żywe zwierzęta, które czują. I tak oczywiście ich los jest przesądzony, bo trafiają na ubój, na mięso, na żywność i po to są hodowane. Ale jak się hoduje już takie zwierzęta, to należy się szacunek i dobre traktowanie i dla takich zwierząt. I za każde takie "znęcanie się" nad i takimi zwierzętami, powinny być kary więzienia, np. pół roku, rok czasu. A za zabicie, czy to psa, czy krowy, świni w okrutny sposób, to nawet i cztery lata więzienia. A nawet i pięć lat. Oczywiście po udowodnieniu tego na sprawcach. Ale to moje zdanie. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dżulia na logo Napisano 3 Sierpnia 2024 Ha ha ha, a jakie kary dla zwierząt, które znęcają się nad ludźmi ? Skoro świt 5-6 pobudkę ujadaniem/szczekaniem robi jeden. Długo to czyni więc o spaniu nie ma mowy. W południe daje koncert wyciem kolejny, a wieczorem nawet przez słuchawki nie można obejrzeć i wysłuchać wiadomości, bo szczekanie uniemożliwia. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Aco 3 044 Napisano 3 Sierpnia 2024 Ostatnio jakiś debil wsadził swojego psa na wyciąg krzesełkowy i pies upadł z kilkunastu metrów. Tam dopiero jest pustka we łbie. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dżulia 509 Napisano 3 Sierpnia 2024 3 godziny temu, Aco napisał: Ostatnio jakiś debil wsadził swojego psa na wyciąg krzesełkowy i pies upadł z kilkunastu metrów. Tam dopiero jest pustka we łbie. Debili nie brakuje. Może tak chciał, by pies zginął i ma z głowy, bo został mu jeden pies z którym siedział na jednym krzesełku. Większy problem miała kobieta, której na głowę spadł pies wyskakując przez okno. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Vitalinka 396 Napisano 6 Sierpnia W mojej opinii jak kto nie ma serca litości do zwierzęcia, nie będzie mieć do człowieka. Jeśli ktoś celowo krzywdzi zwierzę nawet najmniejsze, ślimaka, żabkę...to nie zawaha się skrzywdzić człowieka. Jeśli ktoś znęca się nad zwierzęciem - od razu do więzienia, do zamknięcia, to jest potencjalny morderca. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dżulia 509 Napisano 6 Sierpnia Tak sobie myślę jakby odwrócić temat i niekoniecznie musi być znęcanie. Rzeczą jasna jest że w pojęciu ludzkim zwierzęta nie znęcają, ale pojawienie się ich w miejscach zaludnionych budzi strach. Niedawno mieliśmy inwazję dzików w wielkich miastach, bo zwyczajnie chodziły po ulicach, a teraz urzędują na działkach pracowniczych niszcząc to co ludzie posadzili i pielęgnowali. Ludzi boją się odwiedzać swoje ogródki działkowe. Nie popieram znęcania się nad zwierzętami, ale obecnie buduje się kult zwierzęcia, a przecież to człowiek powinien być na pierwszym miejscu. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość w kość Napisano 9 Sierpnia Dnia 7.08.2026 o 00:09, Dżulia napisał: Tak sobie myślę jakby odwrócić temat i niekoniecznie musi być znęcanie. Rzeczą jasna jest że w pojęciu ludzkim zwierzęta nie znęcają, ale pojawienie się ich w miejscach zaludnionych budzi strach. Niedawno mieliśmy inwazję dzików w wielkich miastach, bo zwyczajnie chodziły po ulicach, a teraz urzędują na działkach pracowniczych niszcząc to co ludzie posadzili i pielęgnowali. Ludzi boją się odwiedzać swoje ogródki działkowe. Nie popieram znęcania się nad zwierzętami, ale obecnie buduje się kult zwierzęcia, a przecież to człowiek powinien być na pierwszym miejscu. dokładnie! ja chcę sobie spokojnie pochodzić po moich górach, a te bezczelne niedźwiedzie mnie straszą, trochę obawiam się pojechać w Bieszczady czy Tatry🤨 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Vitalinka 396 Napisano 10 Sierpnia 14 godzin temu, Gość w kość napisał: dokładnie! ja chcę sobie spokojnie pochodzić po moich górach, a te bezczelne niedwiedzie mnie straszą, trochę obawiam się pojechać w Bieszczady czy Tatry🤨 Nie jedź w Bieszczady tam teraz atakują MISiE! Wychodzą do ludzi zachowują się nietypowo, potem Cię taki zje i będą zaraz odstrzały, a to gatunek chroniony!! Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Vitalinka 396 Napisano 10 Sierpnia Dnia 7.08.2026 o 00:09, Dżulia napisał: Tak sobie myślę jakby odwrócić temat i niekoniecznie musi być znęcanie. Rzeczą jasna jest że w pojęciu ludzkim zwierzęta nie znęcają, ale pojawienie się ich w miejscach zaludnionych budzi strach. Niedawno mieliśmy inwazję dzików w wielkich miastach, bo zwyczajnie chodziły po ulicach, a teraz urzędują na działkach pracowniczych niszcząc to co ludzie posadzili i pielęgnowali. Ludzi boją się odwiedzać swoje ogródki działkowe. Nie popieram znęcania się nad zwierzętami, ale obecnie buduje się kult zwierzęcia, a przecież to człowiek powinien być na pierwszym miejscu. Muszę wrócić do tematu, bo wcześniej nie miałam czasu odpisać, ale szczerze: spotkanie z dzikiem da się przeżyć, a wygląda to tak wychodzisz wynieść śmieci a tam dzik, Ty stajesz jak wryta on staje jak wryty, Ty się boisz, on się boi, Ty się powoli wycofujesz, ale bez odwracania się, dzik mówi głośno CHRUM i ucieka🙂 Koniec, Dziki pojawiają się w mieście przez wycinki lasów, to jest straszne...a człowiek ma tylko jedno rozwiązanie MOROWAĆ! Tak być nie powinno. 1 Dżulia zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dżulia 509 Napisano 10 Sierpnia 20 godzin temu, Gość w kość napisał: dokładnie! ja chcę sobie spokojnie pochodzić po moich górach, a te bezczelne niedźwiedzie mnie straszą, trochę obawiam się pojechać w Bieszczady czy Tatry🤨 Zadzwoń do nich i poinformuj je , że wychodzisz w góry i nie życzysz sobie by Cię straszyły. Jak załatwisz z nimi polubownie to nie straszne będzie pojechać w Tatry czy Bieszczady. Ja kocham morze, więc nie muszę się z niedźwiedziami układać. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dżulia 509 Napisano 10 Sierpnia 4 godziny temu, Vitalinka napisał: Muszę wrócić do tematu, bo wcześniej nie miałam czasu odpisać, ale szczerze: spotkanie z dzikiem da się przeżyć, a wygląda to tak wychodzisz wynieść śmieci a tam dzik, Ty stajesz jak wryta on staje jak wryty, Ty się boisz, on się boi, Ty się powoli wycofujesz, ale bez odwracania się, dzik mówi głośno CHRUM i ucieka🙂 Koniec, Dziki pojawiają się w mieście przez wycinki lasów, to jest straszne...a człowiek ma tylko jedno rozwiązanie MOROWAĆ! Tak być nie powinno. Ja tylko przez okno obserwowałam jak samica młode prowadziła do Kauflanda. Obeszły budynek wkoło i zniknęły z mojego pola widzenia. Innym razem 5 maluchów (bez lochy) gdzieś się zagubiło bo przebiegło pod moim oknem. Myślę, że szukają pożywienia. Jest taka ich liczebność w lasach, że nie mają pożywienia. Szukają go w mieście. Jakby tak trochę ich odstrzelili to dziczyzna częściej gościłaby na naszych stołach, a my nie mielibyśmy spotkań z dzikami. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Vitalinka nolog Napisano 10 Sierpnia 3 minuty temu, Dżulia napisał: Szukają go w mieście. Jakby tak trochę ich odstrzelili to dziczyzna częściej gościłaby na naszych stołach, a my nie mielibyśmy spotkań z dzikami. No, w Warszawie zrobili to, w biały dzień na oczach ludzi. Zabili całe stado. Nie sadzę, by to było dobre rozwiązanie. Lepiej przesiedlać do terenów zalesionych. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach