Skocz do zawartości


Helena

Zima w poezji

Polecane posty

Helena

Zima piękna jak królowa, i powagę w sobie ma. Ta cudowna pora roku, o swe wdzięki dziennie dba. Białym śnieżkiem z nieba prószy, wszystko wokół nim okrywa. Sople na gałęziach wiszą, gdy ją mróz za rękę trzyma. Świat wokoło bielą lśni, w śnieżnych czapach stoją drzewa. Niesie z sobą mroźne dni, baśń zimową otwiera(z netu)

ub23h5agxgtv.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


la primavera

 

"Zerwał się wiatr. Audrey zadrżała. 
-A kiedy nadejdzie zima? - spytała.
-Przytulę cię jeszcze mocniej."

Marc Levy 

 

Zima...może właśnie po to jest, żeby zbliżać ludzi,  siedzieć pod kocem,  w długie wieczory długie rozmowy prowadzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena

Zimowy poranek

Ranek szary i taki ciężki, powiesił sen 
nie zapomniany jeszcze na szczycie łóżka. 
Splątanych na poduszce kilka włosów, jak len 
i chaotycznych myśli - śpi zwinięta smużka.

Okna oddychają szarością, zza firan 
nieśmiało sącząc różowego świtu zorze. 
Szumi na wietrze, ku chwale dnia - dytyramb, 
obok w poranek wtulona - bezlistna brzoza.

Wszystko toczy się ospale, jak gdyby samo, 
złodziejaszka snów - enigmatyczną ścieżką. 
Kropla po kropli światła - lukruje szarość, 
noc zimową spychając we wczorajszą przeszłość.

Na dzień dobry otworzył chmur śniegowe wieko, 
jeszcze w filiżance kawy pokłada nadzieje. 
Z garnka niepostrzeżenie cicho kipi mleko, 
zaczynając prozę dnia...już dnieje...już... dnieje!

- Zofia Szydziko7kyg22g8h0y.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena

Najcichszym szeptem

 

Śniegowe pióra jak z pierzyny
sypią się dzisiaj cały ranek.
Zgrzebne ulice pobieliły
w zimową nutę
zaplątane.

W kałużach chmurnych zmarszczek wyścig,
niebo promieni ciągle skąpi;
o świcie zbieram skrawki myśli,
układam wiersze
z marzeń wątłych.

Radość zastygła w cieniu powiek,
skrzydlate słowa skrzepły w zimnie.
Może odtają, gdy wypowiem
najcichszym szeptem
twoje imię.

Autor : Ewa Pilipczuk (Impresje codzienne) 

gnsa6p29znkt.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena

Zima                                          n7w373lho6ig.jpg

 

Przytulam głowę do poduszki
Za oknem świergoczą jemiołuszki 
Mróz wciąż trzyma
Nastała sroga zima
Ziemię przykrył puch biały
A ja przesyłam do ciebie
Uśmiech nieśmiały
Dlaczego znów jesteśmy sami
Śnieg skrzypi pod butami
Mróz tężeje
Wciąż nie wiem
Co z tobą się dzieje
Wszędzie biało
Dużo śniegu napadało
Dziś tylko zima
W swych objęciach mnie trzyma

~Chantalie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena

Pójdziemy...??

Zimą gdy mróz na szybie
srebrne listy pisze
kładąc między paprocie 
tęczowe refleksy
mógłbym usiąść przy tobie
i słuchać - ach słyszę 
głos twój cudny - melodię 
(czy ty jeszcze nie śpisz)

czy to ciepło z kominka
które noc roznosi
niczym skoczną muzykę 
do tańca - no właśnie 
sprawić może coś więcej 
(daleko do wiosny)
niż iskierka miłości 
która zanim zgaśnie

w wyobraźni zostanie
różą za firanką
mróz nam zagra na flecie 
może aż po marzec
zatańczymy ze sobą 
najpiękniejsze tango
i nie patrząc już w gwiazdy
pójdziemy się starzeć

Autor : S.Kruszewski 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fifikse

PAMIĘTAMY! :))

 

pamiętam jak w dzieciństwie recytowałam te wszystkie wierszyki. najczęściej brałam do ręki książkę i udawałam, że je czytam, choć wcale nie potrafiłam czytać - w ogóle dość późno nauczyłam się czytać, pamiętam, że miałam z tym problemy spore, za to błyskawicznie zapamiętywałam to, co usłyszałam, więc cytowałam z pamięci, udając, że czytam. w sumie do tej pory pamiętam wszystkie te dziecięce rymowanki, piosenki, wierszyki, czy... modlitwy nawet wszelkie - to, czego uczyłam się tak typowo "na pamięć" w szkole..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena

Zima w bieli się ubrała bo taki kaprys miała, by nie zapomnieć ze to ona śniegiem przecież naznaczona. I sypnęła nam płatkami puchem białym pod nogami, zakrywając nam ulice płoty,drzewa,kamienice. Cóż wszak ona tu króluje a jej figlów nie brakuje, czasem pulsy w sobie ma lub minusy z mrozem da.(z netu)

rxph2krr40ke.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena

SIĘ MARZY ?

Taki na wpół senny dzień w połowie zimy
Sanie wyznaczyły drogę pośród śniegu 
Dzwonki, gdzieś za rogiem, już się wydzwoniły
Cisza i ospałość, tylko wiatr jest w biegu

Dachy w śnieg odziane, na ich brzegach sople
Zanim zechcą stopnieć przyjdzie nam poczekać
Jak strażnicy zimy wiszą ponad oknem
Które mróz z lubością w każdą noc okwieca

Pola zasypane, jak droga i płoty
A nad nimi drzewa po wierzchołki w bieli
Jeszcze tylko chwila, a pąki, jak z procy
I trawa spod śniegu z wiosną nam wystrzeli

Taki na wpół senny dzień w połowie zimy
A słońce już śmielej tuli krajobrazy
I my, coraz bardziej i mocniej marzymy
O pierwszym kwiateczku, który się pojawi

Autor : roma rappe

96x0rkj17utp.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena

fytz9r2aryr4.jpg

Śnieg, ubity na miazgę naszymi stopami,
Szeleści jak jesienią rozsypane liście,
Szukamy w zmierzchu śladów zbłąkanej łani,
Zbiegłej pomiędzy kwiatów zimowych okiście.

Tak zastaje nas wieczór, zgubionych w otchłani,
Osaczonych ponurym, ciemnym widnokręgiem,
Szosa mknie ku nam w dzwonkach, a ponad dzwonkami
Ślepia końskie się żarzą, jak płonący węgiel.

Niebiosa w snopach iskier i ziemia się błyska,
Jakby wiatr ziarenkami rozsypywał mosiądz,
Mrok podbiega pod konia, garście śniegu ciska
I odlatuje w pole, kurzawę podnosząc.

Potem wraca, gna chmury i tumany śniegu,
Z których się wymykamy w pobielonych czapach,
Bije we mnie wiew mroźny wichru północnego
I twojego gorąca młody, rześki zapach.

Śnieg dawno pokrył ślady. Wracamy zdyszani
I wicher nas lodowym oddechem nasyca -
Z głębi wrzącej, skłębionej, drgającej otchłani
Zagania nas do domu hucząca śnieżyca.

- Leopold Lewin Wieczorny spacer.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena

Podaruj mi uśmiech

W zimowy poranek, gdy w skostniałej ciszy 
na mroźnej pościeli ociąga się promień,
ptaki nie zagrają na nieba klawiszach,
dźwięk radosnych myśli nie chce się przypomnieć.

Gubię się w nostalgii, rozpamiętywaniu, 
kolor wiersza zamilkł, pora tak wyblakła,
podaruj mi uśmiech, ciepła słów nie żałuj, 
smutek zaraz zniknie, bo ma krótki nakład.
Autor : Ewa Pilipczuk

jhwlgyfm20a4.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CzarnaStonka

Jaki jest sens kopiowania wierszy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena
19 minut temu, CzarnaStonka napisał:

Jaki jest sens kopiowania wierszy?

Jeżeli Ci to przeszkadza ?to po prostu nie wchodż na stronę .Ja tez omijam strony które mi nie odpowiadają i tyle?hph609lgublo.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena

To nie jest polska biała zima. To jest takie krótkie zimne , zlodowaciałe przedwiośnie 

Zima rozsiadła się na świerkach

 

0zf5zf75ux1z.jpg

Zima rozsiadła się na świerkach,
po drodze w dal pomknęły sanie, 
wróbel na płocie smętnie ćwierka,
a ja miłości nie mam dla niej.

Widzę jej piękno, zimne, białe, 
znam baśń o złej królowej śniegu,
jej serce jest zlodowaciałe, 
niech idzie na północny biegun.

Bo ja się kocham w kwietnych łanach,
w wierszach mi śpiewa wciąż skowronek,
chodź, ulepimy dziś bałwana, 
zanim zaczniemy grać w zielone...

Autor : Ewa Pilipczuk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena

Witam w pierwszy dzień lutego !

Co lubi luty?

yqf2goq0aodq.jpg

Drugi miesiąc w roku
lubi mrozem władać,
gdyż zimę ma na oku,
by twardo i pewnie panować...

Ciągle się przebiera,
aby przypodobać się jej;
zimo lub ciepło zsyła,
by trafić w humor pani swej...

Zna przestępne dni,
kując lód, malując na szkle
i co cztery lata się pyszni
albowiem, to jego zadanie...

Przykrywa milczeniem
na powitanie i pożegnanie
śnieżnobiałym pyłem,
by na ferie mknęły sanie...

- Aleksandra Baltissen 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena

Luty ....

Kwiatom sen o wiośnie daleki jest jeszcze,
lecz świergot sikorek weselej pobrzmiewa, 
choć słońca krąg śmielszy, mróz przenika dreszczem, 
sklepy rozpoczęły zimową wyprzedaż.

Przyleciały gile czerwone, jak jabłka,
siadły na gałęziach, skubią jarzębinę, 
dni dwadzieścia dziewięć w szalikach i czapkach,
ale za to każdy nosi twoje imię.
Autor : Ewa Pilipczuk

d25wfxbdx99f.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena

Nowe okno

Świt zmarznięty, choć wcześniej dzień wstaje,
ptak o brzasku się zaniósł szczebiotem.
Chłodnych ranków niemrawy trwa balet,
luty jeszcze ma szarą kapotę.

W starych liściach usnęły mi wiersze,
miłość frazą też nie chce zakwilić.
Wiatr powtarza zimowy wciąż refren,
barwne myśli się wczoraj zgubiły.

Nie dowierzam gawronom i srokom;
przybądź marcu, nie pozwól mi skostnieć.
Zakończ marazm i otwórz szeroko
nowe okno. 
Z widokiem na wiosnę.

Autor :Ewa Pilipczuk

raxmc0zrwf0t.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena

Przedwiośnie!?

W miasteczkach i na wsiach czuje się przedwiośnie
Już oczkiem spod ziemi przebiśniegi łypią
Lecz w górach inaczej, tam zima, radośnie
Chodzi po ścieżynach, białym śniegiem sypiąc

Jeszcze się po lasach pan luty przechadza
I zakłada drzewom śniegowe czapeczki
A słońce wysoko, wiosnę zapowiada
Lód topi na głazach, zmienia go w kropeczki

Na leśnej polanie, pod świerkowym dachem
Śniegowy bałwanek, a przy nim zwierzęta
Przybyły z darami, poruszone czasem
Chcą, żeby bałwanek dobrze je pamiętał

Wiewiórka układa na śniegu prezenty
Niedźwiadek się tuli, sarna się uśmiecha
Ptak śpiewa, że będą za bałwankiem tęsknić
I na jego powrót od grudnia już czekać

Autor : roma rappe

fwh672knbt7n.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena

Zima kłania się wiośnie, garścią przebiśniegów ?

~W oczekiwaniu ...
Niedługo biel przestanie straszyć,
zimowy sen odejdzie w nicość;
świergotem się rozdzwonią lasy,
łany zawilców w nich rozkwitną.

Mgiełką zieleni wzejdą pola,
spragnione słońca przebiśniegi
wychylą główki, a w ogrodach
lodowy smutek czas przepędzi

na cztery wiatry. Otwórz okno,
ziemia już pachnie przebudzeniem.
Wyjdą na spacer, chociaż chłodno,
wtulone w siebie nasze cienie.

Autor : Ewa Pilipczuk

94dlw4ikyfmu.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Dziś był ładny, ciepły dzień. Gdyby kalendarz nie pokazywał, że to luty, możnaby pomyśleć, że to jak u Staffa:

,, Zaledwo zimy minęła pogróżka,

W łagodnym, miękkim i tkliwym powiewie

W sad nagi wchodzi wiosna, nowicjuszka

Skromna, co jeszcze o swych czarach, nie wie(...)"

Ale drzewa w sadzie jeszcze zaspane. Krzewy też słońcu nie wierzą. Tylko glicynia, może dlatego, że jeszcze w zimowej kołdrze, to jej ciut za gorąco, jakby żywszych kolorów nabiera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 651
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Miły gość
      Stanley 
    • Miły gość
      Ja Ci wierzę 🤣
    • Vitalinka
      Ach i nie grzebię się ją to po prostu spostrzegam jestem WWO🙂 buziaki❤️
    • Vitalinka
      Jesteś mój najukochańszy zbok forumowy🤗❤️😄 Tobie pokażę nawet osobiście🙂 
    • Vitalinka
      Raz 🙂 i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca🤗 
    • Gregor
      Omasta 
    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • la primavera
      Twój opis jest ciekawszy niż sam film 🙂 Ile razy obejrzałaś? Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma.  Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...