Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Magdalena

Zdradziłam - jak teraz spojrzę mu w oczy?

Polecane posty

Magdalena

Zdradziłam go. Jesteśmy małżeństwem od pięciu lat i od jakiegoś czasu to jest coraz bardziej toksyczny związek. Myślę, że zdrada emocjonalna miała miejsce już dawno. Marzyłam o tym, by znaleźć się w ramionach innego, miałam dość obojętności męża. Przy nim mój znajomy z pracy wydawał się ideałem. Zawsze chętnie mnie wysłuchał, czułam się przez niego rozumiana. Zaczęliśmy się spotykać od czasu do czasu po pracy ("zostawałam po godzinach"). Aż wreszcie stało się - zdradziłam męża. To było cudowne wydarzenie, dawno nie czułam się tak wspaniale. Ale teraz nie wiem, jak żyć po zdradzie. Jak powiedzieć mężowi, że zdradziłam. Rozwieść się? A może udawać przed nim, że nic się nie stało... Nie wiem tylko, czy jestem w stanie tak oszukiwać. Co zrobić, skoro już zdradziłam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu

Jak tak było ci źle, to trzeba było się rozwieść i wtedy szukać szczęścia u boku innego mężczyzny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz
2 godziny temu, Magdalena napisał:

To było cudowne wydarzenie, dawno nie czułam się tak wspaniale.

Chwalisz się, czy żalisz? 

 

2 godziny temu, Magdalena napisał:

Co zrobić, skoro już zdradziłam?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oszołomiony
omam
3 godziny temu, Magdalena napisał:

Nie wiem tylko, czy jestem w stanie tak oszukiwać

biedulka...jestem wzruszona jak ziemia po orce

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Mój tatko mniał takie słówko w swoim łosobistym słowniku: szezlong i ono tu bardzo pasowa.

Dziewczyna wystawiła ciut nochalek poza zawiązek i siem zestrachała, że tak łacno zmienić dyskomforta w miłe ecie-pecie...jeno to miłe co-nie-co może już za kwil kilka wróbla ćwirka okazać się tą samą zupką.

Coś misiem wydawa, że Autorka wątka podskórnie to wi...

 

 

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Vertlain

Jeżeli zależy Ci na związku, wróć i albo zapomnij o tym co zaszło, albo się przyznaj, tylko nie daj się zżerać wyrzutom.

Jeżeli nie zależy, odpuść. Niby trudne a proste... i vice versa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Natasza

Gość - Magdalena to zero aktywności, czy jeśli dobrze rozkimiam to fejker bezradny.gif

Jaracie się własnymi wpisami/odpowiedziami na głupawy quasi problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Magdalena
4 godziny temu, BrakLoginu napisał:

Jak tak było ci źle, to trzeba było się rozwieść i wtedy szukać szczęścia u boku innego mężczyzny.

Łatwo się mówi, ale stało się.

3 godziny temu, Alma napisał:

Mój tatko mniał takie słówko w swoim łosobistym słowniku: szezlong i ono tu bardzo pasowa.

Dziewczyna wystawiła ciut nochalek poza zawiązek i siem zestrachała, że tak łacno zmienić dyskomforta w miłe ecie-pecie...jeno to miłe co-nie-co może już za kwil kilka wróbla ćwirka okazać się tą samą zupką.

Coś misiem wydawa, że Autorka wątka podskórnie to wi...

Nie do końca rozumiem?

1 godzinę temu, Vertlain napisał:

Jeżeli zależy Ci na związku, wróć i albo zapomnij o tym co zaszło, albo się przyznaj, tylko nie daj się zżerać wyrzutom.

Jeżeli nie zależy, odpuść. Niby trudne a proste... i vice versa.

Dziękuję za radę. "Najprościej" by było tak zrobić, ale jednak zżerają mnie wyrzuty:(((


 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Cześć, Natka, jak widać goście czasem siem odzywają ?

 

Już wyjaśniam, Magdaleno.

Myślę, że jest to Twój pierwszy kryzys matrymonialny, dość punktualnie, na ogół po około 4 latkach występywa.

Z tego, co piszesz, Twoim odruchem obronnym była ucieczka w insze ramiona.

Nie piszesz, że post factum nagle doceniłaś mężyka lub że tęsknisz do tamtego...piszesz jedynie, że chciałabyś, by było, jak dawniej, mimo, że dawniej było toksycznie...domyślam siem, że Ty sama domyślasz siem, że w równym stopniu, co małż, jesteś twórcą Waszych chłodnych klimatów na co dzień...i nie zamierzasz, w każdym razie na teraz, nic z tym robić.

Chcesz tylko 'pozamiatać' pod dywanik to, co się stało.

Bo się przestraszyłaś, że zburzysz swoje wypracowane status quo, stąd słówko 'szezlonk' ('się zląkł' powyginane).

 

Aha, nie dawaj się zjadać wyrzutom; stało się i się nie odstanie, wyciągnij lekcję na resztę Waszych wspólnych dzionków.

pozdrawiam,

Alma

 

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oszołomiony
omam
7 godzin temu, Natasza napisał:

Gość - Magdalena to zero aktywności, czy jeśli dobrze rozkimiam to fejker

niestety...jak bardzo duża część osób, która  wypowiada się i zakłada nowe tematy

 

7 godzin temu, Natasza napisał:

Jaracie się własnymi wpisami/odpowiedziami na głupawy quasi problem?

trochę tak..choć brzmi niezbyt szczęśliwie

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

Pytasz wręcz sama sobie  odpowiadając . Jeśli uważasz, że czułaś się świetnie to najlepszym będzie powiedzieć mężowi i się rozwieść. Ja wiem, że to mało komfortowe, ale należy brać odpowiedzialność za swoje czyny jak na dorosłego człowieka przystało.  Jeśli chcesz pozostać u boku męża to tylko szczerość jest jedynym wyborem. przecież nie można żyć latami w zakłamaniu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
normalny

już nic nie będzie takie samo jak kiedyś. Tylko ty się zmieniłaś , zasmakowałaś innego , nowego, zagadkowego, pełnego emocji a teraz porównujesz męża z nim . Mąż w twoich oczach z dnia na dzien będzie tracił aż zostanie według ciebie ostatnią kanalią i toksykiem = takie egoistyczne myslenie. Powiem ci jedno - koncz wasc , wstydu oszczędz ( koncz związek , resztki godnosci ocal ) . Może nie było wam cudownie, są wzloty i upadki w małżenstwie ( przysięga na dobre i na złe ) ale to ty i tylko ty jesteś winna zdradzie, rozpadowi małżenstwa który się dokonuje oraz oszukiwania, upadlania, itp. więc najpierw się spakuj, potem przy sotle poinformuj że na skutek utraty uczucia zdradziłaś go i nie widzisz / nie chcesz dalej żyć w tym małżenstwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek

Magdalena:

Mozesz:

1.Przerosic i wiecej nie zdradzac - co bedzie trudne wiem,

2.Rozwiesc sie skoro sie wypalilo-i ja bym to zrobil.

Ty decydujesz.

Ale musisz szybko decydowac bo taki stan dlugo sie nie ukryje.

6 godzin temu, normalny napisał:

 tylko ty jesteś winna zdradzie, rozpadowi małżenstwa

Niekoniecznie.Nie znasz postepowania drugiej strony,a w zwiazku zwykle sa winne obie osoby, pytanie tylko w jakim stopniu kazda z nich.Zdrada ro zwykle wynik wczesniejszego postepowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 520
    • Postów
      249 080
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      808
    • Najwięcej dostępnych
      8 477

    zyebanna
    Najnowszy użytkownik
    zyebanna
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
    • Monika
    • Monika
      Rozczarowało?
    • Nomada
      Coś mnie wzięło, przeżuło i wypluło. 
    • Celestia
      Historię piosenki Final Rescue Attempt usłyszałam wczoraj późnym wieczorem w radiowej trójce.  Susie miała dość udręk,odeszła ,co jednak Jej nie uszczęśliwiło  ani nie dało oczekiwanego spokoju. Wróciła do męża  i to sprawiło,że Nick postanowil dla Niej zmienić się, pójść na odwyk ,ratować związek. Udało się.Są ze sobą do dziś. Los okrutnie ich doświadczył odbierając syna;15-letni Arthur, spadł z klifu i zmarł w wyniku obrażeń.    
    • Celestia
      Tydzień temu wróciłam z urlopu i jak to na wyjazdach, poznałam kilka osób. Podejrzewam siebie o podobną minę, jaką zaprezentowałeś powyżej 😀kiedy padały propozycje żeby się wymienić numerami telefonów. Jeszcze wprawdzie  są sygnały na WhatsAppie ale z dnia na dzień coraz słabsze , bardziej to takie wiadomości grzecznościowe. Nie sądzę żeby te znajomości przetrwały.  Co innego znajomości szkolne i podwórkowe które trwają nadal. Dlaczego tak jest? Czy trzeba z kimś zjeść beczkę soli? Czy wystarczy nadawać na podobnych falach? 
    • Celestia
      No proszę, a ja znałam tylko to wykonanie       
    • Celestia
      Z pewnością zrozumiałeś 🙂   „Życie wyniosło mnie ponad planety i gwiazdy Tylko dzięki tobie mogłem dotrzeć tak daleko…”   śpiewa Michael Jackson  w piosence (I Can't Make It) Another Day. Tekst napisał Lenny Kravitz a twórcą projektu był Dave Grohl,.Michael zaproponował Grohlowi, by ten dograł swoją partię perkusji do utworu, On w odpowiedzi na to zaszył się w studio i stworzył swoją część. Muzyk przesłał ją następnie Kravitzowi, który nie krył zachwytu tym, co dostał.Dave! Grohl zarzeka się jednak, że to nie jego grę słychać w tej kompozycji i nie wie, kto odpowiada za nagraną partię.Skromniś nie przyznaje się do  tego, że jest częścią genialnego Trio.
    • KapitanJackSparrow
      Aa twoje wszystkie wiersze były chujowe 🤣
    • MamaMai
      Po tym sioforze nie czuje się dobrze, mam przelewanie w żołądku i takie napięcia/ skurcze w jamie brzusznej. Narazie żadnego dobroczynnego działania nie widzę, choć może to jeszcze za mało czasu, żeby to stwierdzić bo biorę go od soboty, 1 tabletka dziennie. Zwżę się w niedzielę i dam znać czy chociaż waga poszła w dół, bo dawno się już nie ważyłam. Niemniej po ciuchach nie widzę żeby były zmiany. A u Was co tam, czemu tu taka cisza????
    • Monika
      A to dlaczego?🤔😉
    • Monika
    • Monika
      Środa🤗        
    • Monika
      Tak, bo nawet nie jesteś ciekawy jakiej....☹️     i nie pytaj!!!!!!
    • marchewka I koks
      Bo wpadla na to, ze do tej pory nie udalo Ci sie doczepic szpilek do kaloszy? Onuce sie wtedy na stopkach zle  ukladaja? Milego dnia 
    • Donner43
      Czarno-białe obrazy to klasyka, która nigdy nie wychodzi z mody. Dodają elegancji i wyrafinowania każdemu wnętrzu, tworząc wyjątkową atmosferę w pokoju. W <reklama> znajdziesz ogromny wybór czarno-białych obrazów, które będą doskonałym akcentem w Twoim domu. Od stylowych abstrakcji po fascynujące obrazy zwierząt i przyrody — każdy znajdzie coś dla siebie. Czarno-białe wydanie sprawia, że obrazy pasują do każdego wnętrza, dodając mu głębi i stylu. Niezależnie od tego, czy chcesz odświeżyć ścianę w salonie, czy dodać wyrazistości sypialni — te obrazy będą odpowiednie do każdego pomieszczenia. Zapoznaj się z pełną ofertą i wybierz idealny wzór do swojego domu na <reklama>.
    • Gość w kość
      najpierw poczułem oburzenie😡 ale później zrozumiałem przekaz, chyba🤨   zgadzam się, wciąż jestem senny,   coś niebieskiego, pierwotnie napisany na potrzeby rock opery Lifehouse, która nigdy nie została ukończona, w rezultacie Pete Townshend umieścił ten i inne materiały na albumach The Who,
    • Celestia
      Fan to też w pewnym stopniu znawca więc może Cię nie zaskoczę tym utworem,sama kiedyś przeżyłam wielkie zdziwienie będąc pewną,że to utwór Johnny'ego Casha. „Trent Reznor był początkowo sceptycznie nastawiony do idei coveru Johnny'ego Casha, nawet nie chciał go przesłuchać. Kiedy jednak odsłuchał, był zachwycony i przejęty, jak innego znaczenia nabrała jego piosenka w ustach Casha. Nawet zadzwonił by  mu pogratulować.  
    • Celestia
      To dobrze bo repertuar Beatlesów jest jednak ograniczony 😉 😂 świetne kolory ;czerwony wpływa na organizm pobudzająco,,charakteryzuje potrzebę aktywności emocjonalnej i fizycznej, z kolei uspokajający niebieski pomaga w nawiązywaniu nowych kontaktów, wzbudza zaufanie i szacunek
    • KapitanJackSparrow
      Jesteś bardziej skomplikowana niż myślałem 😁
    • Gość w kość
      przede wszystkim fan muzyki! kurde, nie! krucho u mnie z t-shirtami, przymierzałem się kiedyś do koszulki supermana, wydawała mi się adekwatna...😜   ta Boyd ewidentnie miała fanów🤔 poszperałem i znalazłem więcej poświęconych jej osobie utworów,   Clapton napisał piosenkę "Wonderful Tonight" dla swojej ówczesnej dziewczyny Pattie Boyd, czekając, aż będzie gotowa do wyjścia na przyjęcie u Paula i Lindy McCartneyów,  
    • Nomada
      Tu nie ma się nad czym zastanawiać, włóż sukienkę, pończochy, szpilki. Umaluj usta i rzęsy i wyjdź na miasto. Twoja stanowczość się odezwie. Tylko najpierw musisz się upewnić czy chcesz zdjąć swoje buty. Ale to już chyba inna para kaloszy ; ) ucieeekam
    • Nomada
      Dziękuję, był dziwnie dziwny. Ale już mamy wtorek
    • Celestia
      „Najdroższa L., piszę do ciebie ten list, by poznać twoje uczucia w dobrze nam obojgu znanej kwestii. Chcę cię zapytać, czy nadal kochasz swojego męża? Wiem, że te wszystkie pytania są bardzo bezczelne, ale jeśli w twoim sercu tli się nadal jakieś uczucie do mnie, musisz dać mi znać" — Clapton napisał do Boyd. Jak kulturalnie to rozegrał     Clapton napisał dla Boyd utwór "Layla".(Inspiracją do powstania tego utworu był klasyczny perski poemat Lajla i Madżnun, opowiadający o młodym człowieku, który z powodu swojej miłości do pięknej Lajli zyskał przydomek szaleńca) Tego samego dnia, gdy zaprezentował ukochanej piosenkę, na przyjęciu wyznał przyjacielowi, że żywi uczucia do jego żony. Długo czekał na rozpad małżeństwa.    Tych troje pozostało jednak bliskimi przyjaciółmi, a Harrison nazywał Claptona nawet swoim "mężem"😀
    • Celestia
      Czyżby fan? A masz chociaż koszulkę z  nadrukiem The Beatles?😉  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...