mari40 Napisano 17 Maja 2018 Odkryłam zdradę mojego męża. Mam ewidentne dowody na jego winę. Romans trwał dobrych kilka miesięcy mąż odsunął się ode mnie całkowicie w tym czasie emocjonalnie i fizycznie. Męża spakowałam i wyrzuciłam z domu. Wysyła mi miliony smsow dzwoni obiecuje ze będzie wspaniałe ze wszystko odbudujemy itp... jednak cały czas upiera się ze mnie nie zdradził i ze to tylko koleżanka była. Dodam ze to jego drugie małżeństwo w pierwszym tez zdradził a z kochanką ma dziecko. Co w takiej sytuacji? Czy przyznanie się do faktu zdrady przez niego ma jakiekolwiek znaczenie jeśli miałabym pozwolić mu wrócić? Czy fakt ze mimo ewidentnych dowodów dalej się wypiera i twierdzi ze mnie kocha ale wg mnie chce dalej coś budować na kłamstwie przekreśla ten związek? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 426 Napisano 17 Maja 2018 Czyli wzięłaś sobie za męża faceta, który zdradzał poprzednią żonę i pewnie jeszcze tą kochankę z którą ma dziecko zdradzał z Tobą? Bo taka trochę kołomyja z tego wyszła. Dziwią mnie kobiety, które same się w takie związki pchają a potem "rozczarowane" swoim partnerem. A odpowiadając na pytanie... zostaw go, ale to Twoje życie i tak zrobisz co uważasz za stosowne, ale według mnie nie warto, kto raz zdradził (w tym przypadku nie pierwsza zdradzana kobieta) to może zdradzić kolejny raz. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach