Skocz do zawartości


BrakLoginu

Zaszczepisz się przeciw Covid-19?

Zaszczepisz się przeciw Covid-19?   

14 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Zaszczepisz się przeciw Covid-19?

    • Tak
      3
    • Nie
      9
    • nie wiem/trudno powiedzieć
      2


Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu

Takie batalie niektórzy tutaj i ogólnie w necie prowadzą internauci odnośnie szczepień, że postanowiłem Was spytać jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii.
Ja osobiście się nie zaszczepię i nie dlatego, że jestem sceptykiem odnośnie korona świrusa, a po prostu nie wierzę w skuteczność szczepionki, która została tak szybko wydana na rynek.
Powodów bym mógł więcej podać, ale nie chcę stresować tych, którzy wierzą w słuszność szczepień :D

Niestety, ale z ankiety mogą skorzystać tylko zalogowani, ale liczę na konstruktywny dialog w temacie bez usilnego wskazywania swoich racji ZA lub PRZECIW :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


'""'"'"'"''"'

Na razie się nie szczepię, bo to są beta-testy, ale liczę, że jak najwięcej osób to zrobi, wszystko pójdzie zgodnie z planem i wrócimy do normalności. Jakby nie bylo szczepienia trzeba zacząć, inaczej bedą co chwila lockdowny, łażenie w maseczkach, 2 metry dystansu i reszta tego cyrku. Nawet jeżeli nie są przetestowane do końca te szczepionki to i tak jest to mniejsze zło. Ludzie tak, czy siak łapią ten syf, mają powikłania, umierają...

Także zachecam wszystkich gorąco: szczepta się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator

Ja też nie. Mam astmę i niedorozwój płuc (wcześniactwo), oraz inne choroby autoimmunologiczne i jestem z nadwagą (50 lat). Biorę leki, które wykluczają się ze szczepionką i wolę nie ryzykować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

przez 50 lat nie jestes z nadwaga, nie sciemniaj 

ja sie zaszczepie jesli bedzie przymus w pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Zaszczepię się jeżeli przyjdzie moja kolej i oczywiście będę obserwować do tego czasu co dzieje się na świecie.

Nad użytym w szczepionce mRNA naukowcy pracują od 30 lat...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1

Powiem tak  nie ma co czekać, bo wraz z upływajacym  czasem ilość dezinfirnzcji będzie przybywać. Niestety widać to nawet na innych szczdpionkach które już dawno mamy wzięte. Liczebność linkowych mędrców nie ubedzie  .przeciwnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gko
1 godzinę temu, Krzysiek1 napisał:

Powiem tak  nie ma co czekać, bo wraz z upływajacym  czasem ilość dezinfirnzcji będzie przybywać. Niestety widać to nawet na innych szczdpionkach które już dawno mamy wzięte. Liczebność linkowych mędrców nie ubedzie  .przeciwnie. 

Te bzdurne informacje i teorie spiskowe mają wpływ głównie na podatnych na to. Jak ktos sobie nie daje takiego kitu wcisnąć, to jego sposób myślenia się nie zmieni przez przeczytanie wpisu na jakims forum. Jak ktoś ma takie podejście, że wszędzie spisek jest, to bedzie po prostu szukal potwierdzenia w każdym przypadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
28 minut temu, Gość w kość napisał:

boję się igieł

nie zgapiaj od dudy,  ok?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
21 minut temu, tośka napisał:

nie zgapiaj od dudy,  ok?

jakiej dudy??

ja jestem wyjątkowy!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj
Dnia 1.01.2021 o 10:37, Arkina napisał:

Nad użytym w szczepionce mRNA naukowcy pracują od 30 lat...

Ale od ilu lat stosują na ludziach?

 

Moja odpowiedź: NIE

powody:

1. Po pierwsze zawartość ulotki jest wyczerpującą przesłanką

2. Dwoje moich dobrych znajomych poważnie pochorowało się po szczepieniach na zwykłą grypę: kobieta l.60 - diagnoza autoimmunologiczne zapalenie płuc, mężczyzna l.30 poważne zmiany zapalne - początkowo podejrzenie POChP. Przy liczebności ok. 30-50 szczepiących się w zakładzie pracy w roku, to wcale nie jest mały odsetek. Co najmniej 20 osób potwierdzających, że po szczepieniu na zwykłą grypę przy następnym sezonie grypowym przechodzili ją ciężko, jak nigdy wcześniej.

3. Własne przeżycia z preparatem medycznym CATALET C (szczepionka odczulająca na pyłki chwastów) w latach 1997-1999. Dopiero kilka lat temu natrafiłam na artykuł na portalu medycznym [internet mam dopiero od 2009], gdzie połączyłam fakty, że nasilający się efekt alergiczny był reakcją na Timerosal.  "Uczulenie na timerosal w różnych grupach wiekowych związek z odczulaniem Cataletem." Kmieć-Świerczyńska M. Opublikowane już 1999. Czyli już wtedy wiedziano o skutkach ubocznych. Czy mnie jako pacjentowi podano w jakikolwiek sposób tę informację? Miałam okazję na własnej skórze (dosłownie) przekonać się jak działa system medyczno - farmaceutycznej dezinformacji.

4. Kolega ma syna z autyzmem poszczepiennym. Dziecko przed zastrzykiem na MMR świetnie się rozwijało. Oczywiście, żeby prosić o odpis 1% podatku, A. nie mógł na ulotce napisać "poszczepienny".

5. Bardzo liczne wyznania zwykłych ludzi, które znajdują się w sieci nt. jak szczepienia zniszczyło ich życie i zdrowie oraz ich dzieci. Historie zwykłych śmiertelników, ludzi którzy nie pisują do portali "foliarskich" czy innych.

6. Nachalna kampania medialna, brak debaty publicznej, i jednocześnie cenzura w sieci. Filmy na yt z hasłem "szcz*pionka" są usuwane. Twórcy muszą to obchodzić albo kropkując albo używając zwrotu "antidotum".

7. Producent zwolniony z odpowiedzialności prawnej.

 

 

 

Dnia 1.01.2021 o 11:07, Krzysiek1 napisał:

Powiem tak  nie ma co czekać, bo wraz z upływajacym  czasem ilość dezinfirnzcji będzie przybywać. Niestety widać to nawet na innych szczdpionkach które już dawno mamy wzięte. Liczebność linkowych mędrców nie ubedzie  .przeciwnie. 

Do dzieła więc. Poprosimy o filmik lub fotorelację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Ja nie, bo żem prawdziwa Polka.?

 

 "Diabeł postanowił zaszczepić Anglika, Francuza, Niemca i Polaka.

Do Anglika powiada

- to szczepionka dla ciebie.

- Nie chcę.

- Weź, dżentelmen by się zaszczepił.

I Anglik się zaszczepił, a diabeł zwraca się do Niemca

- teraz ty.

- Nie, dzięki.

- Weź, dżentelmen by się zaszczepił.

- Nie chcę.

- To rozkaz.

I Niemiec się zaszczepił, a diabeł zaprasza Francuza.

-a teraz ty.

- Nie, nie zmusicie mnie.

-Weź, dżentelmen by się zaszczepił.

- Nie, dziękuję.

- To rozkaz.

- Nie, nie zaszczepię się.

Ale wiesz, teraz to taka moda.

Francuz zaszczepił się, a diabeł zwraca się do Polaka.

- Zostałeś tylko ty.

- Nie zaszczepię się.

- Proszę cię, dżentelmen by się zaszczepił.

- Nie ma mowy.

-To rozkaz.

- NIE.

- Wiesz, teraz to taka moda.

- Nie zrobię tego i już.

- Kim ty właściwie jesteś?

- Polakiem.

-Aaaaaa...Polakiem. To wiadomo, że ty się nie zaszczepisz.

- CO K...A, JA SIĘ NIE ZASZCZEPIĘ??? "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kormoran

chęć zaszczepienia zmienia się zależnie od tego jaka jest szczepionka: czy zbyt nowoczesna czy klasyczna.  Niektórzy czekają na normalne szczepionki, dla bezpieczeństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1
Dnia 1.01.2021 o 23:43, hogan napisał:

Dobrowolnie? Nigdy!

 

 

?     .....  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj

Zwolennicy szczepień wcale nie są zadowoleni z poczynań Rządu, co widać po posiedzeniu Komisji Zdrowia. Nie podoba im się centralizacja działań zamiast regionalizacji, problemy techniczne przy rejestracji, pielgrzymowanie kilkaset kilometrów i zasady podziału na grupy w ramach programu.

 

Dnia 1.01.2021 o 11:07, Krzysiek1 napisał:

Powiem tak  nie ma co czekać, bo wraz z upływajacym  czasem ilość dezinfirnzcji będzie przybywać.

Skoro te drogocenne preparaty podlegają tak czy owak utylizacji (w pewnym procencie),  a przy okazji grasują watahy płaskoziemców, którzy w stanie przestojów dostaw gotowi odłączać owieczki od stada chętnych; czy pan Premier nie może zrobić narodowej loterii, aby najgorliwsi orędownicy, frontmani akcji i zwolennicy dostąpili tego przywileju?

 

Dnia 1.01.2021 o 11:07, Krzysiek1 napisał:

Niestety widać to nawet na innych szczdpionkach które już dawno mamy wzięte. Liczebność linkowych mędrców nie ubedzie  .przeciwnie. 

Tak się składa, że ja też poszukuję informacji o szczepionkach, które mam wzięte. Gdzie mogę je znaleźć, poza oczywiście archiwalnymi rozporządzeniami (w których jest tylko informacja przeciw jakiej były chorobie i w jakim wieku się podawało) i jakimiś szczątkowymi informacjami z PZH? Gdzie znajdę ilu i jakich było producentów oraz informacje o składzie, czy jakieś artykuły naukowe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Zwolennicy szczepień wcale nie są zadowoleni z poczynań Rządu, co widać po posiedzeniu Komisji Zdrowia. Nie podoba im się centralizacja działań zamiast regionalizacji, problemy techniczne przy rejestracji, pielgrzymowanie kilkaset kilometrów i zasady podziału na grupy w ramach programu.
 
Tak się składa, że ja też poszukuję informacji o szczepionkach, które mam wzięte. Gdzie mogę je znaleźć, poza oczywiście archiwalnymi rozporządzeniami (w których jest tylko informacja przeciw jakiej były chorobie i w jakim wieku się podawało) i jakimiś szczątkowymi informacjami z PZH? Gdzie znajdę ilu i jakich było producentów oraz informacje o składzie, czy jakieś artykuły naukowe?
Artykuły naukowe są w czasopismach naukowych medycznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Tak, zaszczepię się, za często latam. A za stara jestem żeby się martwić skutkami ubocznymi, dzieci też już nie planuje. 

Bawi mnie ta panika i pierdololo. Prędzej nas smog zabije, i to niekoniecznie ten z kominów, ale ze spalin samochodowych, którymi chętnie wszyscy jeździmy, niż ta szczepionka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60

wiadomo już dziś , że może być armagedon. Rząd zarządził, że wszystkie siły szpitali mają iść w leczenie covid i zarządził otwarcie wszystkich szpitali tymczasowych. Tyle, że brakuje kadry a ta która ma doświadczenie z covidem jest przemęczona i w złym stanie psychicznym. Kadra w szpitalach tymczasowych nie ma żadnego doświadczenia w diagnozowaniu i leczeniu covid. Okazuje się, że szczep brytyjski ma znacznie większą zjadliwość. Może zakazić nawet po minucie kontaktu. Ma tak zmodyfikowane białka, że może nie wyjść w dotychczas wykonywanych testach oraz atakuje młodsze osoby i na dodatek powoduje większą śmiertelność. No i tyle ...tak to wygląda na dziś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Przestań bajdurzyć po forach i straszyć ludzi.

Śmiertelność z powodu wirusów nie zwiększyła się w zestawieniu rok do roku, ale z powodu blokady służby zdrowia zabiła do tej pory ponad 100 tys polaków.

Można odnieść wrażenie, że to jedyny cel działań rządu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
10 minut temu, alan napisał:

Przestań bajdurzyć po forach

przyganiał kocioł garnkowi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj
Dnia 7.03.2021 o 15:08, ddt60 napisał:

Artykuły naukowe są w czasopismach naukowych medycznych.

A konkretnie... i czy tylko w formie papierowej?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 614
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
    • Vitalinka
      No teoretycznie tak, ale namaszczenie chorych biorą ludzie w stanie terminalnym, raczej nikt nie bierze go ot tak, by mieć potem siłę na śluby🙂 No chyba, że ktoś ma np. guza mózgu, jest młody i idzie "pod nóż" to wtedy tak, może wziąć ostatnie namaszczenie przy tak poważnej operacji, a potem ją przejść wyzdrowieć i brać ślub.🙂 Najlepiej w takim renesansowym kościółku z pięknym jasnym wnętrzem, albo w średniowiecznej katedrze...albo....ach rozmarzyłam się😉😄
    • BuddyNig
      Fajna ta zielona.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...