aliada 1 606 Napisano 21 Listopada 2018 Cierpienia, śmierci osoby bliskiej, dziecka w szczególności. W jakiej pozycji najczęściej... zasypiasz? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
example123 374 Napisano 21 Listopada 2018 Hm do niedawna zasypiałam na wznak i tak chyba spędzam większośc nocy ale teraz zaczęłam zasypiać na boku Co zmieniłaś/eś w swojej np świątecznej tradycji ? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 812 Napisano 22 Listopada 2018 Raczej nici chyba tradycje rodzinne nie zostaną zmienione nigdy. Sa one już w następnym pokoleniu Jak żyjesz? Planowanie czy improwizacja? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
aliada 1 606 Napisano 22 Listopada 2018 Improwizacja, a planowanie co najwyżej krótkoterminowe. Przyjmuję to co niesie życie i lekko tylko koryguję kurs. Pływasz czasem kajakiem? Może byłaś/eś na jakimś dłuższym spływie? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Alma 350 Napisano 22 Listopada 2018 Pływanie dla se mła to czysta, żywa rozmowa z potężnym żywiołem, absolutnie bez pośredników typu kajak, rower wodny, łódka bols...własne odnóża, oddech i rytm, i synchron... Masz jakiś rytuał przed zaśnięciem? 1 Dionizy zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 319 Napisano 23 Listopada 2018 Nie wiem czy można to nazwać rytuałem, ale ja muszę coś obejrzeć w tv przed snem, najlepiej coś co mnie nie wciągnie. Ja nie jestem kawoszem, pijam kawę od "święta", ale jestem ciekaw ile średnio wypijacie kaw dziennie? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Alma 350 Napisano 23 Listopada 2018 Naście, ale delikatnych, rozpuszczalnych. no chiba, że żołądek powie pas, wtedy tylko 3. I za kwilkę ponawiam proceder kawożłopka. Woda to życie, pijacie czystą wodiczkę na co dzień, nie tylko w upały? A może pijacie kafkę po francusku: ze szklaneczką zwykłej wody do towarzystwa ciemnym płynom? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
aliada 1 606 Napisano 23 Listopada 2018 Piję gdzieś tak jedną na tydzień, czyli 1/7 kawy dziennie. Czasami 2/7. Ale za to bardzo mocnej, zaparzonej w ekspresie, bez cukru, mleka itp. niepotrzebnych dodatków. Za to jestem herbaciarą... A jak tam u Was z herbatą? Ile pijecie i jakiej? Sorry za wejście w słowo, Duszko. 1 Alma zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Alma 350 Napisano 23 Listopada 2018 A wiesz, Panno Prozo, że siem wzruszyłam, ooo ? Jedno słówko, po które Ktosik umiejętnie sięgnie, ooo? 1 aliada zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Vertlain 360 Napisano 23 Listopada 2018 Herbatę kiedyś 4-5 razy dziennie, ostatnio rzadziej, ale ciągle ważny to napój więc piję głównie mocarnego earl greya od Tetley. Przez las czy ścieżką obok? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
aliada 1 606 Napisano 23 Listopada 2018 Przez las. Najpiękniejsze miejsce w Polsce Twoim zdaniem (albo to do którego masz szczególny sentyment)? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Alma 350 Napisano 23 Listopada 2018 (edytowany) Kazimierz Dolny i...mój Pcim, tyż Dolny zresztą ? Kazimierz przez wiele sentymentów, byłam tam pierwszy raz jako czternastoletnie dziewczę...ależ się tam naflirtowałam, nałykałam stuki swobodnej, naszwendałam po łokolicznych górzystych lasach...i pierwszą wódęczkę tam piłam, i serduszko niejedno podbiłam... "Ostatni taki seans filmowy" (żaluzja do Bogdanowicza ?) to był, tuż po wakacjach strzelił mnię sycylijski piorun i po romansach... A Pcim? Bo na własne patrzałki widziałam ewolucję tego miejsca, nie tylko na moim polu ziemniaka, ale i na sąsiednich...wyrosły domki, zazieleniło siem, psiaki szczekają, kotowate siem szlajają, a ptasiole nadal co rano świergolą hałaśliwie...? Wschody czy zachody słońca? Edytowano 23 Listopada 2018 przez Alma Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
aliada 1 606 Napisano 23 Listopada 2018 @Alma, tak to ciekawie rozwijasz, że aż szkoda, że się trzeba zaledwie prześlizgnąć po temacie i lecieć z następnym. Wschody czy zachody? Wschodów nie mam jakoś okazji zbyt często oglądać, więc zachody, z pomostu nad jeziorem albo z okna w kuchni. Chociaż... Ostatnio, kiedy byłam w Pieninach, panowały straszliwe upały, i chcąc choć trochę pochodzić po górach wstawaliśmy grubo przed świtem, zaczynając wędrówkę jeszcze w porannej mgle, by skończyć wyprawę koło południa, kiedy jeszcze dało się oddychać. I sławną sosenkę na Sokolicy (teraz już złamaną) widziałam po raz ostatni właśnie w towarzystwie wschodzącego słońca. Też było pięknie, chociaż trochę to smutne wspomnienie, przez stratę sosenki właśnie. Grill czy ognisko? 1 Alma zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 319 Napisano 23 Listopada 2018 Zdecydowanie ognisko. Gdzie byś chciał/a mieszkać, w dużym mieście czy na wsi? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 24 Listopada 2018 Mieszkam na wsi i nie chcę w mieście. Chociaż odczuwam brak bliskości kina, teatru, czy wadarzen kulturalnych które są w mieście łatwo dostępne. Na wsi wydarzeniem kulturalnym są dożynki, wesela i bramy robione przez okolicznych żuli, zabawy w strażnicach typy opłatek, sylwester, andrzejki. Może i to śmieszne, ale lubię to, że przejdę przez tą wieś i każdemu powiem ,,dzień dobry" bo znam ich, i oni mnie znają od dziecka. Jesteś przesadny/a? Czyli czy ma dla Ciebie znaczenie kolor sierści kota który przebiegnie Ci drogę? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Alma 350 Napisano 24 Listopada 2018 (edytowany) Bywam przesądna, ale w dość specyficzny sposób. Całego czarnego kicia mam w domu, więc raczej nie w tę stronę...a lubi Kolucha Koluchowski zachodzić drogę i utrudniać przemieszczanie przez łocieractwo niepospolite. Moja wersja przesądów: czasem, kiedy wypowiem jakieś zdanie odnośnie przyszłości, nawet tej wysoce probablistycznej, czuję lekutkie intuicyjne 'mrowienie'...i wtedy, racjonalni proszę tego nie czytać (?), pluję 3 razy przez lewe, prawe i lewe ramię...tak, na wszelki wypadek, coby zue łodegnać ? Uczysz siem z porażek? A może w ogóle nie traktujesz ich po macoszemu, a jedynie jako trudniejszą formułę edukacyjną? Edytowano 24 Listopada 2018 przez Alma Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 24 Listopada 2018 Och, Almo to od Ciebie ten Pcim taki spluty. Wójt miał spluwaczki zakupić ale awanse go wyżej wzięły i pluciowy problem zostawił następcom. Uczę. Nauczyłam się, że są trudno mi sobie z nimi radzić. Wiedziałam to też bez nauki, więc chyba jednak niczego nowego się nie nauczyłam. Gdybyś mogła/mógł być na jeden dzień sławną osobą, to kim chciałabyś być? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Alma 350 Napisano 24 Listopada 2018 Och, ależ mnię posądzasz, Primaverko, o niechlujstwo łobyczajowe ? ..ja tak sembolicznie robiem tfu-tfu... Gdybym mogła być...Buddą, to bardzo uprościłoby moje przyjszłe ścieżki. Jakimi zabawkami bawiłaś/łeś siem w dzieciństwie? Kolejki, lalki, misie, klocki? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 24 Listopada 2018 Lalki, miś, guma do skakania. Z bratem mieliśmy bazy w starych pustych wierzbach. Stos pustaków był czołgiem. Samochodami się nie bawiłam, bo nie zdążyłam. Mój brat wszystkie auta jakie dostawał od razu rozkręcał. I tak zostawiał. Znienawidzone danie z dzieciństwa? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Alma 350 Napisano 24 Listopada 2018 (edytowany) Łatwiej by było odpowiedzieć na ulubione danie; byłam niejadkiem i wiele rzeczy 'rosło' mi w buzi.? Chyba najgorzej wspominam próby przyswojenia tzw. cynaderek, tudzież ozorków, masakryczna masssakra...a po wypiciu ciepłego mliczka...hmm, masia szybko pojmnęła, że szkoda sensa... ? Najmilsze wspomnienie związane z babcią, dziadkiem... Edytowano 24 Listopada 2018 przez Alma Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 319 Napisano 26 Listopada 2018 Dużo by wymieniać, ale strasznie tęsknie za wypiekami, a zwłaszcza za chlebem babci. Jak ktoś nie spróbował nigdy takiego domowego prawdziwego chleba, to raczej tego nie zrozumie Jaki zakątek kraju lub świata nie zwiedziłeś/aś a chętnie byś to zrobił/a? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 812 Napisano 27 Listopada 2018 Objechałem całą Polskę kilka razy z wyjątkiem ludzkiego, Mazowsza północnej części Małopolski bo jakoś tam mnie nie ciągnie. Bardzo chętnie wracam w Zachodniopomorskie i północną część Wielkopolski. Co dziś wielkiego dokonasz? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 319 Napisano 27 Listopada 2018 Raczej niczego wielkiego. Z dnia na dzień stawiam małe kroczki ku tej "wielkości". Ulubione danie? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 27 Listopada 2018 Wychodzi na to, że woda z Lidla. Zdarza Ci jeść przeterminowane rzeczy? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 812 Napisano 28 Listopada 2018 Hmmmm Powiadasz woda z Lidla ? Przepraszam za tamten wpis. Nie chciałem nic złego. Nie patrzę na terminy lecz na to czy jest coś dobre lub zepsute bo czy np stojący w lodówce słoik ze śledziami po kaszubsku w stanie nie otwieranym stracił przed wczoraj termin przydatności to czy należy go wyrzucić jeśli ma zawartość w porządku? A jakaś wędlina z terminem jeszcze za tydzień a wyjdzie z talerzyka to mam ją złapać i zjeść? Czy wszystko co czytasz o sobie np tu na forum bardzo głęboko dotyka Cię? Tkwi w Tobie? Bez względu czy to sa dobre czy złe słowa. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach