Skocz do zawartości


Janko Krynicki

Zapiski z podróży.

Polecane posty

Alma

Bardzo siem cieszem z Twoich śmiałych projektów, Janku Kurdybanku Krynicki i szczerze życzę spełnień na nowych ścieżkach literackich :)

 

Tak mi przyszło do łepetyny: a może czasem (z akcentem na czasem) byś w tej nostalgicznej nutce zaplótł kapinę, okruszynkę małą pogodnej refleksji? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Janko Krynicki
  Dnia 12.10.2018 o 14:19, Alma napisał:

Bardzo siem cieszem z Twoich śmiałych projektów, Janku Kurdybanku Krynicki i szczerze życzę spełnień na nowych ścieżkach literackich :)

 

Tak mi przyszło do łepetyny: a może czasem (z akcentem na czasem) byś w tej nostalgicznej nutce zaplótł kapinę, okruszynkę małą pogodnej refleksji? ;)

Życie jest smutne, a radość, to nic innego jak krótkotrwała odmiana smutku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Życie jest takie, jakie jest :)

Ważne, by w nim uczestniczyć, udzielać siem, spełniać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Nie wszystko co smutne jest faktycznie smutne. W smutku tez można dostrzec piękno i na pewno mądrość której uczy nas ten zwykły codzienny dzień. Moze warto poszukać w tym wszystkim jakiś radosnych albo chociaż uśmiechniętych akcentów. Budujące jest to że zmieniłeś nicka. Przeobraziłeś się z z jakiejś gruboskórnej gąsienicy w otwierającego właśnie wielobarwne choć zdecydowanie jeszcze zbyt ciemne skrzydła Motyla.

Pisz i nie patrz zbyt czarno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janko Krynicki
  Dnia 13.10.2018 o 19:23, Dionizy napisał:

Nie wszystko co smutne jest faktycznie smutne. W smutku tez można dostrzec piękno i na pewno mądrość której uczy nas ten zwykły codzienny dzień. Moze warto poszukać w tym wszystkim jakiś radosnych albo chociaż uśmiechniętych akcentów. Budujące jest to że zmieniłeś nicka. Przeobraziłeś się z z jakiejś gruboskórnej gąsienicy w otwierającego właśnie wielobarwne choć zdecydowanie jeszcze zbyt ciemne skrzydła Motyla.

Pisz i nie patrz zbyt czarno

Dziękuję Dionizy za miłe słowa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janko Krynicki

Stary dwór. Kobieta w popielatej sukni. Nocleg. Sen i wiersz. Park. Kaplica. Ave Maria Schuberta. Klątwa rodzinna. Zaskakujące zakończenie. **** To opowiadanie  (oraz trzy wcześniej napisane) pozbawione są naiwnej narracji a także  klimatu opery mydlanej. Myślę, że znalazłem dobry sposób na wieczorną nudę. Książka powstanie dlatego, że nie ograniczają mnie fundusze, i dlatego, że taką podjąłem decyzję. Nie jest ważne, czy ją ktoś kupi nawet w ilości jednego egzemplarza. O to nie dbam. Projekt okładki oraz zdjęcia będą dziełem mojej żony. Przepraszam że nudzę, ale podobno kilku z Was chciałoby ją przeczytać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Nie nudzisz, Janko, i dobrze o tym wiesz :P śmy som ciekawi Twoich nowinek literackich.

Nie przypominam sobie ani jednego łopowiadanka z mydlaną klimą, natomiast pamiętam jedno ze sporą dozą sarkazmu, trochę zaczepne... raz wydałeś misiem ciut za ckliwy, really, jeden raz :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Natasza
  Dnia 15.10.2018 o 18:21, Janko Krynicki napisał:

Stary dwór. Kobieta w popielatej sukni. Nocleg. Sen i wiersz. Park. Kaplica. Ave Maria Schuberta. Klątwa rodzinna. Zaskakujące zakończenie. **** 

(...)

Nie jest ważne, czy ją ktoś kupi nawet w ilości jednego egzemplarza

Ja kupię :)

 

  Dnia 15.10.2018 o 18:21, Janko Krynicki napisał:

 Nie jest ważne, czy ją ktoś kupi (...) O to nie dbam. 

no nie kokietuj, że nie dbasz o to jezyk_oko.gif

 

Opis własnych wrażeń do pewnego momentu pisze się do szuflady (jeśli się nie jest zawodowym "pismakiem").

Przychodzi jednak taki moment, iż ten impresjonizm chciałoby się z wielką nieśmiałością pokazać otoczeniu. Na początku bardzo bliskiemu, a gdy ci ze szczerym zachwytem dopingują dalej, dawaj następne to odwaga wzbiera by swoją pisaninę pokazać szerszemu gronu. 

Kwestia publikacji - co to ma być?:

1) dziennik day by day

2) quasi bedeker po zakątkach wrażeń

3) historia rodziny w oparciu o impresje

4) beletrystyka z pierwiastkiem tajemnicy rodzinnej 

 

3,4 - kupię na pewno ok.gif 

 

Czytając Twoje posty (jeszcze na Arenie) czułam klimat książki Hanny Kowalewskiej "Tego lata w Zawrociu". Cudny klimat, jedna z moich ulubionych książek (mająca kontynuacje), więc i ja dopinguję Cię do publikacji :) 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oszołomiony
omam
  Dnia 18.10.2018 o 15:22, Janko Krynicki napisał:

Za długo tutaj byłem. Żegnam kolegów i koleżanki. 

dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
  Dnia 18.10.2018 o 15:22, Janko Krynicki napisał:

Za długo tutaj byłem. Żegnam kolegów i koleżanki. 

 

A cóż to się stało Janko, że taka nagła decyzja? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia

Z  wielką przyjemnością i podziwem przeczytałam i będę szukała dalej i więcej 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 520
    • Postów
      249 086
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      808
    • Najwięcej dostępnych
      8 477

    zyebanna
    Najnowszy użytkownik
    zyebanna
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Dzień dobry aleeee my się w sumie niedługo widzimy 😁
    • Antypatyk
      No ładna gościnność!  GOŚĆ w dom, a nie ma komu nawet  "dzień dobry" odpowiedzieć, wstyd! Witaj Dziecię! Pójdź w me ramiona! 
    • Celestia
      Kino ciężkie. Zatem ten film też może Cię zainteresować. „Film przenosi nas do Rio de Janeiro na początku lat 70., kiedy to brazylijska dyktatura starała się umocnić swoją władzę poprzez zatrzymania i zaginięcia.  Na początku filmu "I’m Still Here" życie w radosnym i tłocznym domu rodziny Paiva biegnie spokojnym rytmem, mimo groźby kontroli i aresztowań, które wiszą nad każdym ich wyjściem z domu. Wszystko to zmienia się, gdy patriarcha Rubens (Selton Mello), były kongresmen zmuszony do życia na wygnaniu już w poprzedniej dekadzie, zostaje wezwany, aby złożyć tajemnicze zeznania przed wojskowymi śledczymi. Niedługo później, oficerowie przychodzą po Eunice, trzymając ją przez 12 dni w więzieniu, próbując nakłonić ją do obciążenia przyjaciół i współpracowników oskarżonych o lewicowe działania. Eunice wychodzi z więzienia odmieniona, rozpoczynając podróż mającą na celu ujawnienie nielegalnych działań rządu i ich odmowy przyznania się do udziału w zaginięciach tysięcy niewinnych obywateli.
    • la primavera
      ,,Nasienie świętej figi "   Mohammad Rasoulof -reżyser, kiedyś mówił, że nauczył się żyć w kraju, który w kazdej chwili może go wsadzić do więzienia. Teraz nie mieszka już w Iranie, bo w tym kraju za zrobienie tego filmu dostał tego więzienia 8 lat. Do tego kara chłosty, przepadek mienia.  Dwie mlode aktorki grające w tym filmie też uciekly z Iranu.   O czym zatem jest film za który jego twórcy płacą taką cenę?   Główny bohater to Imam, pracownik tego totalitarnego systemu. Kiedy dostaje upragniony awans zmienia się życie jego i jego rodziny. Jest tym, kto podpisuje wnioski o karę śmierci. Nie spodziewał się, że będzie to tak automatyczne działanie, bez zagłębienia sie w akta, sprawdzania czy dany człowiek naprawdę jest winien.  Jest w nim bunt, ale mimo to uczestniczy w tym,poddaje się systemowi. Jego córki wiodące dotąd w miarę normalne życie, po tym ojcowskim awansie muszą stać się bardzo ostrożne, wyciszone, nie mogą korzystać z mediów społecznościowych,  nie mogą się nikomu przyznać do tego, co robi ich ojciec. Niby ma się im żyć lepiej materialnie ale zabrania się im z tego życia  korzystać. Jest jeszcze matka dziewczyn, żona Imama, która skleja tę rodzinę, probuje tłumaczyć ojca przed dziećmi, i na odwrót.  Rozdarta między dwoma  światami. W kraju odbywają się protesty  po śmierci na komisariacie dziewczyny, którą  aresztowano za odsłonięcie  włosów. Matka wpatrzona w telewizyjne wiadomości, corki w internetowe relacje oglądają dwa zupełnie inne obrazy tej sytuacji.  Robi się coraz bardziej niebezpiecznie,w dodatku w domu ginie służbowa broń Imama. Jak znaleźć tego, kto ją zabrał?Żadna z kobiet się do tego nie przyznaje.  Co doradzi przełożony i co zrobi Imam jest jakby drugą częścią  tego filmu, która ogląda się jak dobry thriller.     Drzewo figowca pogodowego rośnie na innych drzewach, jego nasiona puszczają powietrzne korzenie, gałęzie pochłaniają drzewo pierwotne, dusząc je i zajmując jego miejsce.   Tak system w tym kraju traktuje ludzi.    To dobry i mocny film. Tak jak i inne filmy tego reżysera które widziałam- ,,Uczciwy człowiek " i ,,Zlo nie istnieje "   
    • checazzo
      Są tutaj te dwa siwe dziady, Mewa i Kleks?    
    • Maryyyś
      Dzień dobry drogie dziedzi 🙂
    • Monika
    • Monika
    • Monika
    • Nomada
      Coś mnie wzięło, przeżuło i wypluło. 
    • Celestia
      Historię piosenki Final Rescue Attempt usłyszałam wczoraj późnym wieczorem w radiowej trójce.  Susie miała dość udręk,odeszła ,co jednak Jej nie uszczęśliwiło  ani nie dało oczekiwanego spokoju. Wróciła do męża  i to sprawiło,że Nick postanowil dla Niej zmienić się, pójść na odwyk ,ratować związek. Udało się.Są ze sobą do dziś. Los okrutnie ich doświadczył odbierając syna;15-letni Arthur, spadł z klifu i zmarł w wyniku obrażeń.    
    • Celestia
      Tydzień temu wróciłam z urlopu i jak to na wyjazdach, poznałam kilka osób. Podejrzewam siebie o podobną minę, jaką zaprezentowałeś powyżej 😀kiedy padały propozycje żeby się wymienić numerami telefonów. Jeszcze wprawdzie  są sygnały na WhatsAppie ale z dnia na dzień coraz słabsze , bardziej to takie wiadomości grzecznościowe. Nie sądzę żeby te znajomości przetrwały.  Co innego znajomości szkolne i podwórkowe które trwają nadal. Dlaczego tak jest? Czy trzeba z kimś zjeść beczkę soli? Czy wystarczy nadawać na podobnych falach? 
    • Celestia
      No proszę, a ja znałam tylko to wykonanie       
    • Celestia
      Z pewnością zrozumiałeś 🙂   „Życie wyniosło mnie ponad planety i gwiazdy Tylko dzięki tobie mogłem dotrzeć tak daleko…”   śpiewa Michael Jackson  w piosence (I Can't Make It) Another Day. Tekst napisał Lenny Kravitz a twórcą projektu był Dave Grohl,.Michael zaproponował Grohlowi, by ten dograł swoją partię perkusji do utworu, On w odpowiedzi na to zaszył się w studio i stworzył swoją część. Muzyk przesłał ją następnie Kravitzowi, który nie krył zachwytu tym, co dostał.Dave! Grohl zarzeka się jednak, że to nie jego grę słychać w tej kompozycji i nie wie, kto odpowiada za nagraną partię.Skromniś nie przyznaje się do  tego, że jest częścią genialnego Trio.
    • KapitanJackSparrow
      Aa twoje wszystkie wiersze były chujowe 🤣
    • MamaMai
      Po tym sioforze nie czuje się dobrze, mam przelewanie w żołądku i takie napięcia/ skurcze w jamie brzusznej. Narazie żadnego dobroczynnego działania nie widzę, choć może to jeszcze za mało czasu, żeby to stwierdzić bo biorę go od soboty, 1 tabletka dziennie. Zwżę się w niedzielę i dam znać czy chociaż waga poszła w dół, bo dawno się już nie ważyłam. Niemniej po ciuchach nie widzę żeby były zmiany. A u Was co tam, czemu tu taka cisza????
    • Monika
      A to dlaczego?🤔😉
    • Monika
    • Monika
      Środa🤗        
    • Monika
      Tak, bo nawet nie jesteś ciekawy jakiej....☹️     i nie pytaj!!!!!!
    • marchewka I koks
      Bo wpadla na to, ze do tej pory nie udalo Ci sie doczepic szpilek do kaloszy? Onuce sie wtedy na stopkach zle  ukladaja? Milego dnia 
    • Donner43
      Czarno-białe obrazy to klasyka, która nigdy nie wychodzi z mody. Dodają elegancji i wyrafinowania każdemu wnętrzu, tworząc wyjątkową atmosferę w pokoju. W <reklama> znajdziesz ogromny wybór czarno-białych obrazów, które będą doskonałym akcentem w Twoim domu. Od stylowych abstrakcji po fascynujące obrazy zwierząt i przyrody — każdy znajdzie coś dla siebie. Czarno-białe wydanie sprawia, że obrazy pasują do każdego wnętrza, dodając mu głębi i stylu. Niezależnie od tego, czy chcesz odświeżyć ścianę w salonie, czy dodać wyrazistości sypialni — te obrazy będą odpowiednie do każdego pomieszczenia. Zapoznaj się z pełną ofertą i wybierz idealny wzór do swojego domu na <reklama>.
    • Gość w kość
      najpierw poczułem oburzenie😡 ale później zrozumiałem przekaz, chyba🤨   zgadzam się, wciąż jestem senny,   coś niebieskiego, pierwotnie napisany na potrzeby rock opery Lifehouse, która nigdy nie została ukończona, w rezultacie Pete Townshend umieścił ten i inne materiały na albumach The Who,
    • Celestia
      Fan to też w pewnym stopniu znawca więc może Cię nie zaskoczę tym utworem,sama kiedyś przeżyłam wielkie zdziwienie będąc pewną,że to utwór Johnny'ego Casha. „Trent Reznor był początkowo sceptycznie nastawiony do idei coveru Johnny'ego Casha, nawet nie chciał go przesłuchać. Kiedy jednak odsłuchał, był zachwycony i przejęty, jak innego znaczenia nabrała jego piosenka w ustach Casha. Nawet zadzwonił by  mu pogratulować.  
    • Celestia
      To dobrze bo repertuar Beatlesów jest jednak ograniczony 😉 😂 świetne kolory ;czerwony wpływa na organizm pobudzająco,,charakteryzuje potrzebę aktywności emocjonalnej i fizycznej, z kolei uspokajający niebieski pomaga w nawiązywaniu nowych kontaktów, wzbudza zaufanie i szacunek
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...